w związku z art. 230 k.p.c. i w związku z art. 233§1 k.p.c., naruszenie art. 217§
w związku z art. 228 k.p.c., w związku z art. 233§1 k.p.c. i w związku z art. 45 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz z art. 6 Europejskiej konwencji ochrony praw człowieka, naruszenie art. 233§1 k.p.c. w związku z art. 217§
i w związku z art. 45 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz z art. 6 Europejskiej konwencji ochrony praw człowieka, obrazę art. 16 Prawa wekslowego i art. 509 k.c., sprzeczność ustaleń z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego wreszcie nierozpoznanie istoty sprawy. W oparciu o te zarzuty wniósł o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania lub o zmianę wyroku przez oddalenie powództwa w całości i o zasądzenie na jego rzecz od powódki kosztów postępowania za obie instancje. Wniósł także o rozpoznanie w ramach zakreślonych normą art. 380 k.p.c. szeregu zapadłych w pierwszej instancji postanowień (i jednego zarządzenia), a także o dopuszczenie i przeprowadzenie w postępowaniu apelacyjnym dalszych dowodów. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja zasługuje na uwzględnienie, aczkolwiek tylko niektóre spośród podniesionych w niej zarzutów uznać można za zasadne, większość z nich jest bowiem chybiona. Najdalej idącym zarzutem, zasadność którego prowadzić by musiała do uchylenia wyroku i zniesienia dotychczasowego postępowania, jest ten dotyczący nieważności postępowania. Zarzut ten nie może zostać uznany za uzasadniony, w sprawie bowiem nie zaistniała żadna z przewidzianych w art. 379 k.p.c. przesłanek nieważności. Przyczyny nieważności skarżący upatruje w nieudzieleniu mu pouczenia o sposobie wniesienia zarzutów od nakazu zapłaty, o obowiązku złożenia wszystkich twierdzeń oraz zarzutów i dowodów na ich poparcie, a także o możliwości ustanowienia pełnomocnika z urzędu. Brak takich pouczeń, nawet jeśli rzeczywiście ich pozwanemu nie udzielono, nie prowadzi jednak do pozbawienia go możności obrony jego praw; rozpatrywany być może najwyżej jako uchybienie procesowe, które mogło mieć wpływ na treść wyroku. Zarzut braku pouczeń jest trafny. Wprawdzie przy doręczaniu pozwanemu po raz pierwszy nakazu zapłaty przesłano jednocześnie kompletne pouczenie, uszło jednak uwagi Sądu, że sam doręczenie owo uznał za bezskuteczne, wskutek czego ponownego pouczenia pozwanego zaniechał. Analiza pism pozwanego i wynikające choćby z postępowania w sprawie Sądu Rejonowego K. I Nc 1445/07 jego doświadczenie procesowe każą wprawdzie podać w wątpliwość, czy rzeczywiście brak pouczenia utrudniał mu podejmowanie czynności w sprawie, formalnie jednak rzecz biorąc mógł on nie znać zasad obowiązujących w toczącym się na skutek zarzutów od nakazu zapłaty postępowaniu. Uchybienie Sądu Okręgowego w tym zakresie miało jednak tę jedynie konsekwencję, że do składanych przez pozwanego z opóźnieniem nowych zarzutów i wniosków dowodowych nie można było zastosować rygoru przewidzianego w zdaniu drugim art. 493§1 k.p.c. Zarzut niewyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy jest chybiony o tyle, że rzeczą Sądu Okręgowego było wyjaśnienie okoliczności istotnych, nie zaś wszystkich, te tymczasem zostały wyjaśnione w sposób umożliwiający merytoryczne rozstrzygnięcie tak w pierwszej, jak w drugiej instancji. Skoro istotne okoliczności sprawy zostały wyjaśnione, tym bardziej chybiony jest także podniesiony w apelacji zarzut nierozpoznania istoty sprawy. Związany z powyższymi zarzutami wniosek o rozpoznanie w granicach zakreślonych normą art. 380 k.p.c. wskazanych w apelacji postanowień (zarządzenia) jest w stosunku do tych zaskarżalnych niedopuszczalny, a w odniesieniu do niezaskarżalnych – bezprzedmiotowy. Dotyczy to w szczególności postanowień oddalających wnioski dowodowe pozwanego, które były w sprawie irrelewantne, zgodnie z art. 227 k.p.c. bowiem przedmiotem dowodu są te tylko okoliczności, które dla rozstrzygnięcia mają istotne znaczenie. Prowadzenie dowodów na okoliczności wskazywane przez pozwanego było tymczasem zbędne, dla rozstrzygnięcia sporu po jego myśli wystarczające bowiem były dowody już w sprawie zgromadzone, i to bez konieczności ich powtarzania. Z tych samych przyczyn nie było podstaw, by uwzględnić zgłoszone w apelacji wnioski dowodowe. Spośród wszystkich podniesionych w apelacji, nader rozbudowanych i nie do końca fortunnie i koherentnie sformułowanych zarzutów proceduralnych, istotniejsze znaczenie przypisać należy tym tylko, które zmierzają do podważenia tezy Sądu Okręgowego o wypełnieniu przez spółkę (...) dołączonego do pozwu (wystawionego przez pozwanego jako niezupełny) weksla przed jego indosowaniem, a więc zarzutowi obrazy art. 233§1 k.p.c. przy dokonywaniu oceny dowodu z zeznań świadka M. W. oraz zarzutowi wadliwego, bo sprzecznego z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego ustalenia, że weksel wypełniony został przed indosowaniem. Art. 233§1 k.p.c. k.p.c., który stanowi, że sąd ocenia wiarogodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego, daje sądowi orzekającemu w tej materii pełną swobodę, pod warunkiem jedynie, że dokonana przezeń ocena nie jest sprzeczna z zasadami logiki lub doświadczenia życiowego. Argumentacja, jaką na poparcie swojej oceny zeznań świadka W. przywołał Sąd Okręgowy, pozornie zasadom tym nie uchybiała i mogłaby zostać przez Sąd Apelacyjny zaakceptowana, gdyby nie abstrahowała nie tylko od reszty materiału dowodowego, ale i od poczynionych w oparciu o ten materiał, skądinąd nie kwestionowanych i prawidłowych ustaleń co do daty dokonania przez spółkę (...) na rzecz powódki przelewu spornych wierzytelności i co do daty wypełnienia weksla, a więc gdyby nie została dokonana w oderwaniu od tego materiału. Jak trafnie ustalił to Sąd Okręgowy, przelew wierzytelności na rzecz powódki nastąpił w dniu 7 września 2007 r., weksel, którego kopia znajduje się na karcie 11 akt, wypełniony natomiast został w dniu 4 października 2007 r., taka bowiem data została na nim wpisana. Taka kolejność zdarzeń, bez innych danych, może wskazywać na dwie możliwości: albo spółka (...) przekazała fizycznie weksel in blanco powódce, a ta go później wypełniła, albo spółka (...) wypełniła weksel już po wyzbyciu się wierzytelności na rzecz powódki, a więc gdy nie była już wierzycielką i gdy utraciła prawo do wypełnienia weksla, przy czym druga z tych możliwości jawi się jako mało prawdopodobna. W tym kontekście zeznanie świadka W. winno było zostać ocenione odmiennie niż uczynił to Sąd Okręgowy – jako wiarygodne i mające odpowiednią moc dowodową. Skoro wynika z niego, że weksel wydany został powódce jako niewypełniony, należało takie właśnie ustalenie poczynić i przyjąć nadto, że uzupełniony on został przez samą powódkę. Przeciwnego wniosku nie można wysnuć ze skierowanego do pozwanego dnia 4 października przez powódkę pisma, w którym ta powoływała się na uzupełnienie weksla in blanco przez spółkę (...), dowodzi ono bowiem jedynie tego, że takiej treści sformułowanie się w nim znalazło, nie zaś że sformułowanie to odpowiada rzeczywistości. Konsekwencją wydania przez spółkę (...) powódce weksla in blanco i uzupełnienia tego weksla dopiero przez samą powódkę musi być uznanie, że pozwany zachował prawo do powoływania się na zarzuty wynikające ze stosunku podstawowego, jaki łączył go z cedentką. Wykonując to prawo zaprzeczył, by był jej dłużnikiem i by zaistniały przesłanki do wypełnienia weksla na jakąkolwiek kwotę, w tym na owe wpisane w nim 160047,98 zł. Rodzi się w tej sytuacji pytanie, jak rozkłada się między stronami ciężar dowodu, mianowicie czy to powódka winna była wykazać istnienie przelanego na nią roszczenia, czy to pozwany wykazać miał brak podstaw do wypełnienia wystawionego weksla in blanco. W orzecznictwie dominuje pogląd, że w razie wystawienia weksla in blanco, któremu towarzyszy porozumienie co do przesłanek jego wypełnienia, to na wystawcy spoczywa ciężar wykazania, że weksel uzupełniony został niezgodnie z porozumieniem, remitent (cesjonariusz nabywający blankiet wekslowy) natomiast nie musi wykazywać okoliczności przeciwnej. Teza ta słuszna jest w każdym praktycznie wypadku, gdy niezgodność z porozumieniem wynika z okoliczności innych niż nieistnienie zobowiązania, które legło u podstaw uzupełnienia weksla, nie sposób bowiem wymagać od pozwanego w procesie o zapłatę należności mającej wynikać z jakiegoś stosunku zobowiązaniowego, by wykazywał okoliczność negatywną ( negativa wszak non sunt probanda). W tej sytuacji, skoro powódka domagała się zapłaty za wynikające z łączącego pozwanego ze spółką (...) stosunku podstawowego zobowiązanie, winna była istnienie tego zobowiązania udowodnić tak co do zasady, jak co do wysokości, obowiązkowi temu jednak nie uczyniła zadość. Konsekwentnie podtrzymując tezę o nabyciu przez indos weksla już wypełnionego, nie podjęła nawet próby wykazania, że towar, brak zapłaty za który stanowić miał podstawę do uzupełnienia weksla, został pozwanemu dostarczony, i że dochodzona kwota odpowiada należności (wraz z należnościami ubocznymi) za ten towar. Waloru dowodu na te okoliczności nie może mieć powołanie się w piśmie wzywającym do zapłaty na numery faktur i na sumy, na jakie faktury te opiewają, bez przedstawienia bądź faktur oryginalnych, bądź ich uwierzytelnionych odpisów. Samo dokonanie przez pozwanego na wezwanie powódki zapłaty w sumie 14000,-zł (przed wytoczeniem powództwa i bezpośrednio po wniesieniu pozwu) nie może stanowić dowodu na istnienie i wysokość zobowiązania uiszczoną kwotę przekraczającego, nie pozwala także na wysnucie z tej okoliczności domniemania faktycznego co do istnienia i wysokości zobowiązania. W tej sytuacji, skoro strona powodowa wbrew ciążącemu na niej z mocy art. 6 k.c. nie wykazała wypływającego ze stosunku podstawowego roszczenia o zapłatę, uznać należało, że weksel uzupełniony został niezgodnie z towarzyszącym jego wystawieniu i wręczeniu spółce (...) porozumieniu, to zaś czyni oparte na nim żądanie zapłaty pozbawionym postaw. Nawet jednak gdyby przyjąć, że spółka (...) uzupełniła (bezprawnie) weksel już po scedowaniu mającej jej przysługiwać wierzytelności, po czym dopiero przeniosła go przez indos na powódkę, nie pozbawiłoby to pozwanego prawa do kwestionowania obowiązku zapłaty sumy wekslowej z uwagi na nieistnienie wynikającego ze stosunku podstawowego roszczenia. Słuszne, co do zasady, rozważania Sądu Okręgowego na tle art. 10 Prawa wekslowego (przywołanie przez ten Sąd art. 17 przypisać należy pomyłce) nie dotyczą sytuacji, gdy indosowanie weksla pierwotnie niezupełnego było następstwem cesji wierzytelności, powstanie której stanowiło przyczynę uzupełnienia weksla. Na skutek cesji wierzytelności indosatariusz staje się wszak stroną stosunku podstawowego, przeciwko której drugiej stronie tego stosunku przysługują wszelkie zarzuty, jakie mogła podnieść przeciwko cedentowi (remitentowi). Stanowisko takie zaprezentował w swym wydanym dnia 29 maja 2014 r. w sprawie opatrzonej sygnaturą V CSK 400/13 wyroku Sąd Najwyższy ( LEX nr 1483965), a rozpoznający sprawę niniejszą Sąd Apelacyjny je w pełni podziela. Konsekwencją przyjęcia takiego rozumienia art. 10 Prawa wekslowego jest aktualność wcześniejszych rozważań na tle niewykazania przez powódkę istnienia i wysokości dochodzonego w sprawie niniejszej roszczenia. Skoro w sprawie zaistniały z przyczyn wyżej opisanych podstawy do odmowy uwzględnienia dochodzonego przez powódkę roszczenia, zbędne stało się odnoszenie się do pozostałych podniesionych w apelacji zarzutów, a także dopuszczanie i prowadzenie zawnioskowanych w niej dowodów, w tym na okoliczność tego, czy spółka (...) utraciła już wcześniej (na skutek umowy trójstronnej z (...)) swe ewentualne wierzytelności względem pozwanego, a także jaka była w rozliczeniach transakcji rola spółki (...). Dla porządku już zatem tylko stwierdzić należy, że z pewnością nie dopuścił się Sąd Okręgowy zarzucanych mu przez skarżącego najcięższych uchybień w postaci obrazy art. 45 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej i art. 6 Europejskiej konwencji praw człowieka, obraza taka nie może bowiem nastąpić wskutek oddalenia wniosku dowodowego lub wskutek nadania określonego znaczenia twierdzeniom i działaniom stron procesu, niezależnie od tego, czy czynności te ostatecznie uznane zostaną za prawidłowe, czy też nie. Choć pozwany wskazał w apelacji, że wyrok Sądu Okręgowego zaskarża w całości, nie ulega wątpliwości, że przedmiotem zaskarżenia mógł on uczynić jedynie jego punkty 2. i 4., obejmujące niekorzystne dla niego rozstrzygnięcia. W każdym razie nie było żadnych podstaw do wzruszania punktu 1., którym nakaz zapłaty z dnia 19 listopada 2007 r. uchylony został w całości, i punktu 3., którym powództwo w części wykraczającej poza świadczenia zasądzone w punkcie 2. zostało oddalone. Skoro nakaz zapłaty został na podstawie art. 496 k.p.c. w całości uchylony, a zaistniały podstawy do oddalenia powództwa, zmienić należało zaskarżony wyrok tylko w tej części, w jakiej Sąd Okręgowy powództwo uwzględnił, oraz w części orzekającej o kosztach, które na podstawie art. 98§1 k.p.c. oraz art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych obciążyć winny powódkę. Na podstawie zdania drugiego art. 108§1 k.p.c. szczegółowe wyliczenie kosztów postępowania pierwszoinstancyjnego Sąd Apelacyjny pozostawił referendarzowi sądowemu w Sądzie Okręgowym w Katowicach Z powyższych względów na podstawie art. 386§1 k.p.c. Sąd Apelacyjny orzekł jak w sentencji. Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego podstawę swą znajduje w normie art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.