polegającego na tym, że w dniu 11 listopada 2012 roku w W.na skrzyżowaniu ulic (...)używając niebezpiecznego przedmiotu w postaci kostki brukowej, wspólnie i w porozumieniu z nieustalonymi sprawcami, dopuścił się czynnej napaści na n/n funkcjonariusza Policji podczas i w związku z pełnieniem przez niego obowiązków służbowych związanych z przywracaniem zbiorowego naruszonego ładu i porządku publicznego podczas obchodów „Dnia Niepodległości” w ten sposób, że rzucił kostką brukową w funkcjonariuszy Policji trafiając w tarczę jednego z nich, przy czym zarzucanego mu czynu dopuścił się działając publicznie, bez powodu, okazując rażące lekceważenie porządku prawnego. Oskarżony w chwili popełnienia zarzucanego mu czynu był osobą zdolną do ponoszenia odpowiedzialności karnej, a w niniejszej sprawie nie zachodzą jakiekolwiek okoliczności, które uniemożliwiałyby przypisanie mu winy. S. W. jest osobą pełnoletnią, nigdy nie leczył się psychiatrycznie, psychologicznie, odwykowo, czy neurologicznie, nie doznał urazów głowy połączonych z utratą świadomości, nie zażywa leków na stałe ( vide wyjaśnienia oskarżonego S. W., k. 438v). Przepis art. 223 §1 k.k. penalizuje dopuszczenie się czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego lub osobę przybraną mu do pomocy, o ile napaść ta następuje podczas pełnienia obowiązków służbowych lub ma z pełnieniem tych czynności związek. Warunkiem odpowiedzialności na podstawie tego przepisu jest działanie wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami albo użycie broni palnej, noża lub innego podobnie niebezpiecznego przedmiotu albo środka obezwładniającego. Określenie „czynna napaść” użyta w przepisie art. 223 §1 k.k. oznacza działanie gwałtowne skierowane przeciwko integralności cielesnej. Według poglądu dominującego w doktrynie i orzecznictwie jest to przestępstwo formalne, do dokonania którego nie jest konieczne naruszenie nietykalności cielesnej osoby będącej przedmiotem zamachu. Tego rodzaju pogląd wywołuje dyskusje w doktrynie, i w ocenie Sądu Rejonowego dla Warszawy – Śródmieścia w Warszawie znacznie bardziej przekonujące jest to, że za czynną napaść należy uznawać działanie, które bezpośrednio zmierza do wyrządzenia krzywdy funkcjonariuszowi, a więc prowadzi co najmniej do naruszenia jego nietykalności. Zważywszy na ustalony w niniejszej sprawie stan faktyczny uznać należy, że nie ma wątpliwości, co do tego, że S. W. dopuścił się przestępstwa o znamionach określonych w art. 223 §1 k.k. Zgodnie z przepisem art. 115 §13 pkt 7 k.k. funkcjonariuszem publicznym jest funkcjonariusz organu powołanego do ochrony bezpieczeństwa publicznego albo funkcjonariusz Służby Więziennej. Policja jest organem państwowym powołanym do ochrony bezpieczeństwa publicznego, a każdy policjant, jest funkcjonariuszem publicznym. Bez wątpienia również funkcjonariusze publiczni – funkcjonariusze Policji dokonywali czynności prawnej służbowej polegającej na zabezpieczeniu obchodów Dnia Niepodległości, a także podjęli interwencję w związku z narastającą agresją tłumu, który ewidentnie dążył do konfrontacji. Oskarżony na samym początku zdarzenia znajdował się w grupie osób, które zachowywały się agresywnie względem funkcjonariuszy publicznych – funkcjonariuszy Policji. Znajdując się w grupie tych osób działał z nimi wspólnie i w porozumieniu. Działanie wspólnie i w porozumieniu w rozumieniu przepisu art. 223 §1 k.k. obejmuje współdziałanie, co najmniej trzech osób (tak: wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 12 lutego 2003 roku, w sprawie II AKa 562/02, opublikowany w orzecznictwie Apelacji Gdańskiej z 2003 roku, Nr 2). Z zeznań świadków przesłuchanych na potrzeby niniejszego postępowania wynika, iż grupa osób, w której znajdował się S. W.była liczniejsza niż wspomniane trzy osoby, liczyła około dziesięciu osób. Należy również podnieść, że w doktrynie i orzecznictwie przyjmuje się, iż działania poszczególnych współsprawców muszą mieć istotny, dopełniający się charakter wspólnej realizacji znamion konkretnego czynu, zgodnie z przyjętym podziałem ról, przy czym podział tych ról, oparty na porozumieniu, może nastąpić nawet per facta concludentia. Oskarżony pozostając przez krótki okres czasu w grupie osób zachowujących się agresywnie i rzucających przedmiotami nie tylko utożsamiał się w tamtym momencie z działaniami pozostałych osób, traktując takie zachowanie, jako swoje, ale także sam nie pozostawał bierny, a więc również jednokrotnie rzucił kostką brukową w kierunku funkcjonariuszy Policji. Późniejsze zachowanie oskarżonego w żaden sposób nie zmienia oglądu sytuacji. Wspomnieć przy tym należy, że oskarżony wykazał się niebywałą „odwagą” opuszczając tłum, gdzie zaczął chodzić i nawoływać – głównie funkcjonariuszy Policji – do uspokojenia, gdy działania policjantów zmierzały do przywrócenia porządku prawnego. Właśnie działanie wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami pozwala na niebudzące wątpliwości stwierdzenie, iż S. W.dopuścił się przestępstwa z art. 223 §1 k.k. Dokonał on bowiem napaści na funkcjonariuszy Policji działając wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami. Działanie to obejmowało jednokrotne rzucenie w kierunku funkcjonariuszy publicznych – funkcjonariuszy Policji kostki brukowej. Czynna napaść jest pojęciem szerszym niż naruszenie nietykalności cielesnej, które obejmuje również naruszenie nietykalności cielesnej, a także rzut przedmiotem w kierunku pokrzywdzonego (porównaj: wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 25 stycznia 2001 roku, w sprawie II AKa 574/00, opublikowany w OSA 2002/7/53). Oskarżony działał z zamiarem bezpośrednim i pełną świadomością tego, że dopuszcza się czynnej napaści na funkcjonariuszy Policji, którzy byli przecież umundurowani. W orzecznictwie spotkać można odosobniony pogląd, z którego wynika, że „nie wydaje się, aby można było przyjąć, iż związek taki zachodzi również wtedy, gdy pokrzywdzeni zostali zaatakowani z tego tylko powodu, że byli policjantami pełniącymi służbę” (tak: wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 20 marca 2002 roku, w sprawie II AKa 49/02, niepublikowany). Pogląd ten, jest poniekąd słuszny, to znaczy, w świetle dyspozycji art. 223 §1 k.k. przyjąć należy, że o czynnej napaści na funkcjonariusza Policji można mówić tylko wtedy, gdy funkcjonariusz podejmuje czynności lub obowiązki służbowe, albo czynna napaść ma z nimi związek. W realiach niniejszej sprawy taką czynnością służbową było zabezpieczenie obchodów Dnia Niepodległości, a następnie przystąpienie do zatrzymania agresywnie zachowujących się osób i przywrócenia porządku. Polecenie w tym zakresie zostało wydane bezpośrednio przed tym, zanim S. W.rzucił kostką brukową w kierunku funkcjonariuszy Policji. Skutkiem napaści oskarżonego było wyłącznie uderzenie kostką brukową w tarczę, co jak wyżej zaznaczono jest wystarczające do przyjęcia, iż doszło do zrealizowania znamion przestępstwa z art. 223 §1 k.k. Nie sposób przy tym przyjąć, że oskarżony S. W. dopuszczając się tego przestępstwa używał niebezpiecznego przedmiotu. Ponad wszelką wątpliwość, ustawodawca mówiąc o niebezpiecznym przedmiocie wyraźnie odwołuje się do jego cech, a nie sposobu jego użycia. Tym samym chodzi o przedmioty niebezpieczne same w sobie, które w ręku sprawcy mogą stać się narzędziami tak niebezpiecznymi jak broń palna, nóż, czy środek obezwładniający. Przestępstwa z art. 223 §1 k.k. oskarżony dopuścił się w warunkach określonych w art.
k.k., a zatem publicznie i bez powodu okazując przez to rażące lekceważenie porządku prawnego. Przepis art.
stanowi, że skazując za występek o charakterze chuligańskim sąd zaostrza wymierzaną karę. Definicja takiego występku zawarta jest w art. 115 §21 k.k. Oskarżony popełniając zarzucane mu przestępstwo dopuścił się zamachu na instytucję państwową – to jest Policję i jej funkcjonariuszy, działał przy tym publicznie, w miejscu, gdzie znajdowała się znaczna ilość ludzi, którzy mieli możliwość zaobserwowania, jak bez powodu swoim zachowaniem okazał rażące lekceważenie porządku prawnego polegającego na czynnej napaści na funkcjonariuszy Policji. Mając na uwadze wszystkie poczynione wyżej rozważania dokonano korekty opisu czynu w stosunku do tego zarzuconego oskarżonemu S. W. w akcie oskarżenia uznając go za winnego tego, że w dniu 11 listopada 2012 roku, w W. na skrzyżowaniu ulic (...), województwa (...), wspólnie i w porozumieniu z nieustalonymi sprawcami, używając niebezpiecznego przedmiotu w postaci kostki brukowej dopuścił się czynnej napaści na funkcjonariuszy publicznych – funkcjonariuszy Policji podczas i w związku z pełnieniem przez nich obowiązków służbowych związanych z zabezpieczeniem zgromadzenia publicznego oraz przywracania zbiorowo naruszonego ładu i porządku podczas obchodów święta niepodległości w ten sposób, że rzucił kostką brukową w kierunku funkcjonariuszy Policji, przy czym czynu tego dopuścił się publicznie, bez powodu, okazując przez to rażące lekceważenie porządku prawnego. Kierując się dyrektywami zawartymi w art. 3 k.k. oraz art. 53 §1 i §2 k.k., a także przepisem art.
Sąd Rejonowy dla Warszawy – Śródmieścia w Warszawie uznał, że adekwatną dla S. W. karą będzie kara 2 lat pozbawienia wolności. Kara ta została wymierzona według własnego uznania, z baczeniem na to, by była ona orzeczona w granicach przewidzianych przez ustawę. Jednocześnie w polu widzenia sądu pozostawało to, by orzeczona kara nie przekroczyła stopnia winy, a także by uwzględniała stopień społecznej szkodliwości czynu. Ponadto wzięto pod uwagę cele zapobiegawcze i wychowawcze, które kara ma osiągnąć w stosunku do skazanego, a także potrzeby w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa. Wymierzając karę uwzględniono motywację i sposób zachowania się sprawcy, rodzaj i rozmiar ujemnych następstw przestępstwa, właściwości i warunki osobiste sprawcy i zachowanie się oskarżonego po popełnieniu przestępstwa. Stopień zawinienia oskarżonego S. W. jest wysoki. Zauważyć należy, że oskarżony jest osobą dojrzałą, zorientowaną w obowiązujących w społeczeństwie normach i ma pełną świadomość, co do zachowań zakazanych. Czyn, którego dopuścił się S. W. charakteryzuje się wysokim stopniem społecznej szkodliwości. Oskarżony działał w warunkach określonych w art. 115 §21 k.k., co samo w sobie determinuje wysoki stopień społecznej szkodliwości popełnionego przez niego czynu. Nie sposób inaczej ocenić sytuacji, w jakiej oskarżony działa publicznie, bez powodu i jawnie okazuje rażące lekceważenie dla porządku prawnego. Nie bez znaczenia jest to, że oskarżony zlekceważył wezwania do zachowania zgodnego z prawem, które były kierowane do wszystkich osób znajdujących się w grupie, która następnie dopuściła się ataku na funkcjonariuszy Policji. Późniejsze zachowanie oskarżonego i wzywanie do uspokojenia uczestników zajść nie ma żadnego wpływu na ocenę stopnia społecznej szkodliwości czynu przypisanego oskarżonemu (ma wyłącznie wpływ na wymiar kary, o czym poniżej). Jednocześnie oskarżony dopuszczając się przestępstwa w trakcie obchodów Dnia Niepodległości, jakże ważnego dla wszystkich Polaków zmarginalizował to święto i wystąpił przeciw wartościom głoszonym przez osoby, które doprowadziły do odzyskania niepodległości w dniu 11 listopada 1918 roku. Wzięto również pod uwagę to, że w chwili popełnienia przestępstwa oskarżony znajdował się w stanie nietrzeźwości, co wskazuje na lekceważący stosunek oskarżonego do święta, które chciał celebrować. Zauważyć przy tym należy, że stopień nietrzeźwości oskarżonego prowadził do tego, że jego uwaga była rozproszona, miał on upośledzoną koordynację ruchowo wzrokową, a co najważniejsze był pobudzony i miał obniżony poziom krytycyzmu (tak: opracowanie Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych pod tytułem Alkohol i kierowca, str. 6 – 8; opublikowane pod adresem www.parpa.pl). Na skutek działania oskarżonego mogło dojść do tragedii, ponieważ rzucane przedmioty, w tym kostka brukowa, którą oskarżony rzucił w kierunku funkcjonariuszy Policji mogła wyrządzić znacznie większą szkodę, niż miało to faktycznie miejsce. Oznacza to, że rozmiar grożącej szkody był duży, ponieważ w istocie przedmiotem zamachu było nie tylko zdrowie, ale wręcz życie drugiego człowieka. Jako okoliczność łagodzącą potraktowano dotychczasową niekaralność oskarżonego S. W. ( vide aktualne dane o karalności, k. 407), a także jego późniejsze zachowanie, gdzie wzywał wszystkich do uspokojenia. Za łagodniejszym potraktowaniem oskarżonego przemawiało również to, że działał on z zamiarem nagłym. W zakresie prewencji indywidualnej orzeczona kara pozbawienia wolności winna skłonić oskarżonego do ponownej analizy zachowania i zapobiec powrotowi do przestępstwa oraz wzmocnić w nim poczucie odpowiedzialności za naganne zachowanie. W zakresie prewencji ogólnej kara wymierzona oskarżonej winna uświadomić społeczeństwu, iż popełnienie przestępstwa przeciwko działalności instytucji państwowych wiąże się z adekwatną, choć nie nadmiernie surową zważywszy na górną granicę ustawowego zagrożenia, reakcją karną wymiaru sprawiedliwości. Odstąpiono od orzeczenia wobec oskarżonego S. W. obligatoryjnej nawiązki na podstawie art.
k.k., gdyż postępowanie dowodowe nie pozwoliło na ustalenie konkretnego pokrzywdzonego. Ustalono natomiast, że S. W. dopuścił się czynnej napaści na funkcjonariuszy publicznych – funkcjonariuszy Policji. Tymczasem przepis art.
w takiej sytuacji jedynie umożliwia (fakultatywnie) orzeczenie nawiązki na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Sąd mając na uwadze całokształt okoliczności, w tym fakt sięgnięcia po grzywnę orzeczoną obok pozbawienia wolności doszedł do wniosku, iż orzekanie nawiązki w sytuacji zaistniałej w niniejszej sprawie byłoby nieuzasadnione. W szczególności orzeczenie fakultatywnej nawiązki nie wzmacniałoby w oskarżonym poczucia odpowiedzialności za naganne i penalizowane przepisami kodeksu karnego zachowaniem, skoro nie prowadziłoby do zadośćuczynienia pokrzywdzonemu za doznane przez niego cierpienia. Wreszcie orzeczenie nawiązki byłoby nieproporcjonalne do krzywdy, jakiej doznał nieustalony pokrzywdzony, który – jak wynika z materiału dowodowego i ustalonego stanu faktycznego – nie odniósł żadnych obrażeń na skutek działania oskarżonego. Mając na uwadze dodatnią prognozę kryminologiczną dotyczącą oskarżonego zdecydowano się na warunkowe zawieszenie wykonania kary pozbawienia wolności na okres próby wynoszący pięć lat. Podejmując decyzję o warunkowym zawieszeniu wykonania kary dostrzeżono, niezbędne w tym przypadku, szczególnie uzasadnione wypadki. W przypadku S. W. ustalono istnienie dodatniej prognozy kryminologicznej w oparciu o dotychczasową niekaralność ( vide aktualne dane o karalności, k. 407) oraz prowadzenie przez niego względnie ustabilizowanego trybu życia, co przejawia się w podejmowaniu prac dorywczych, a więc zarobkowaniu oraz pozytywnej opinii sąsiadów ( vide wywiad środowiskowy, k. 422 – 423). Co do szczególnie uzasadnionych wypadków to fakt, iż jest to pierwsza w zakresie postępowania karnego styczność oskarżonego z wymiarem sprawiedliwości, jest on osobą spokojną, opanowaną, kulturalną, rzeczową, przyjąć należy, że wymierzenie kary pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia byłoby nieuzasadnione. Ustalając okres próby na pięć lat sąd miał na uwadze uprzednią niekaralność S. W. oraz kierował się tym, by okres ten zapewniał skuteczne, wychowawcze, oddziaływanie na skazanego, a jednocześnie wymógł na nim zachowanie zgodne z normami prawa oraz umożliwił zweryfikowanie trafności postawionej w stosunku do niej prognozy kryminologicznej. Maksymalny okres próby spowodowany jest tym, że oskarżony pomimo osiągnięcia określonego wieku zachował się, najdelikatniej mówiąc, nieodpowiedzialnie. Sąd chce mieć zatem pewność, że tendencja oskarżonego do podejmowania nieodpowiedzialnych zachowań zostanie wyeliminowana w trakcie trwania odpowiednio długiego okresu próby. Mając na uwadze fakt warunkowego zawieszenia wykonania oskarżonemu S. W. kary pozbawienia wolności sąd wymierzył mu, na podstawie art. 71 §1 k.k., grzywnę w wysokości 250 stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 30 złotych. Wysokość grzywny orzeczonej obok kary pozbawienia wolności dostosowana jest do stopnia społecznej szkodliwości czynu przypisanego oskarżonemu S. W. w wyroku, a nadto uwzględnia jego sytuację majątkową. Stwierdzić należy, że wobec skorzystania przez sąd z możliwości warunkowego zawieszenia wykonania orzeczonej kary pozbawienia wolności, grzywna stanowi w istocie jedyną realną dolegliwość pozwalającą odczuć oskarżonemu materialnie naganność postępowania, więc również w oparciu o ten fakt ustalono jej wysokość, przy czym liczba stawek dziennych uwzględnia społeczną szkodliwość zarzuconego, a w wyroku przypisanego oskarżonemu czynu, a także jest proporcjonalna do wymierzonej kary pozbawienia wolności. Wysokość stawki dziennej grzywny ustalona została przy uwzględnieniu możliwości finansowych oskarżonego. W związku z nieodpowiedzialnym zachowaniem oskarżonego, co skutkowało skazaniem go w niniejszym postępowaniu, a także by mieć pewność, co do celów, jakie powinien odnieść okres próby w okresie jego obowiązywania, na podstawie art. 73 §1 k.k., oddano S. W. pod dozór kuratora. Poniekąd jest to wypadkowa postawy, jaką prezentuje oskarżony, który – jak wynika z wypowiadanych przez niego treści wobec sądu i kuratora – potrzebuje wdrożenia do przestrzegania obowiązujących w społeczeństwie reguł i stosowania się do zasad nim rządzących. Wobec warunkowego zawieszenia wykonania orzeczonej wobec oskarżonego S. W. kary pozbawienia wolności zaliczono, na podstawie art. 63 §1 k.k., na poczet wymierzonej grzywny okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie od dnia 11 listopada 2012 roku do dnia 16 stycznia 2013 roku przyjmując, że jeden dzień rzeczywistego pozbawienia wolności równa się dwóm dziennym stawkom grzywny. Stosownie do treści art. 626 §1 k.p.k. w orzeczeniu kończącym postępowanie sąd określa, kto, w jakiej części i zakresie ponosi koszty procesu. Na koszty sądowe składają się opłaty oraz wydatki poniesione przez Skarb Państwa od chwili wszczęcia postępowania, w myśl art. 616 §2 pkt 1 i 2 k.p.k. W niniejszej sprawie opłata od orzeczonej kary pozbawienia wolności wynosi 300 złotych, stosownie do treści art. 2 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 roku o opłatach w sprawach karnych (tekst jednolity: Dz. U. Nr 49 z 1983 roku, poz. 223 z późn. zm., zwana dalej ustawą o opłatach w sprawach karnych). Opłata od grzywny wynosi, zgodnie z treścią art. 3 ust. 2 ustawy o opłatach w sprawach karnych, 10 procent od kwoty wymierzonej grzywny, a zatem w niniejszej sprawie 750 złotych. Reasumując, łącznie opłata od orzeczonej kary pozbawienia wolności oraz grzywny wynosi 1050 złotych. Na wydatki w niniejszej sprawie składają się: - na podstawie art. 618 §1 pkt 1 k.p.k. i §1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 18 czerwca 2003 roku w sprawie wysokości i sposobu obliczania wydatków Skarbu Państwa w postępowaniu karnym (Dz. U. Nr 108, poz. 1026 z późn. zm.) ryczałt za doręczenia w wysokości łącznie 40 złotych, odrębnie za postępowanie przygotowawcze i postępowanie przed sądem; - na podstawie art. 618 §1 pkt 10 k.p.k. i §1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 18 czerwca 2014 roku w sprawie opłat za wydanie informacji z Krajowego Rejestru Karnego (Dz. U. poz. 861) koszty związane z uzyskaniem zaświadczenia z Krajowego Rejestru Karnego w wysokości 30 złotych; - na podstawie art. 618 §1 pkt 12 k.p.k. ryczałt kuratora sądowego za sporządzenie wywiadu środowiskowego. Od S. W. zasądzono na rzecz Skarbu Państwa kwotę 300 złotych tytułem częściowych wydatków oraz kwotę 100 złotych tytułem częściowej opłaty. W pozostałej części oskarżonego zwolniono, na podstawie art. 624 §1 k.p.k., od zapłaty kosztów sądowych, ustalając, że w pozostałym zakresie ponosi je Skarb Państwa. Powołany przepis art. 624 §1 k.p.k. stanowi, że sąd może zwolnić oskarżonego w całości lub w części od zapłaty na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych, jeżeli istnieją podstawy do uznania, że uiszczenie ich byłoby dla niego zbyt uciążliwe ze względu na sytuację rodzinną, majątkową i wysokość dochodów, jak również wtedy, gdy przemawiają za tym względy słuszności. W realiach niniejszej sprawy mając w polu widzenia sytuację rodzinną i majątkową oskarżonego S. W. Sąd Rejonowy dla Warszawy – Śródmieścia w Warszawie doszedł do przekonania, że uiszczenie przez niego kosztów sądowych w pełnej wysokości byłoby dla niego zbyt uciążliwe. Mając na uwadze powyższe okoliczności oraz w oparciu o wskazane przepisy Sąd Rejonowy dla Warszawy – Śródmieścia w Warszawie orzekł, jak w części dyspozytywnej wyroku.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.