← Polska

V Pa 187/12

Sygn. VPa 187/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 4 czerwca 2013 roku Sąd Okręgowy – Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Piotrkowie Trybunalskim, Wydział V w składzie: Przewodniczący:

§ 1

kp Sad Rejonowy wskazał, że brak było podstaw do przyjmowania aby obowiązek pokrycia przez pracodawcę należności na pokrycie kosztów związanych z podróżą służbową obciążał zleceniodawcę w okresie maja i czerwca 2008 roku, żaden bowiem przepis ani ustalenia stron nie zobowiązywały go do tego. Wobec powierzanych powodowi zadań Sąd Rejonowy uznał, że T. P. w trakcie zatrudnienia u pozwanego wykonywał pracę kierowcy transportu międzynarodowego i odbywał podróże w ramach wykonywania umówionej pracy. Dla przyjęcia jednak, czy pracownik wykonujący tak określane zadania jest w podróży służbowej czy też nie istotne znaczenie, w ocenie Sadu rejonowego posiada uwzględnienie czy odbywa je na określonym w umowie obszarze jako miejsce świadczenia pracy. (por. pogląd wyrażony w uchwale składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 19 listopada 2008 r., I PZP 11/08). W ocenie Sądu Rejonowego pozwany zawierając umowę w której określono miejsce świadczenia pracy jako B. nie działał mimowolnie i nieprzemyślanie. Po pierwsze zachowanie stron potwierdzało przyjętą w pozwanym zakładzie pracy praktykę zapłaty należności za podróże. Gdyby zatem zakładać, że M. J. i P. P.

(1)chcieliby wyłączyć uprawnienie powoda do diet to wówczas należałoby oczekiwać, że wskażą w treści umowy jako miejsce świadczenia pracy nie tylko B. i cały obszar Rzeczypospolitej Polskiej, jak i obszar państw, do których powód miał udawać się jako kierowca. Takim ustaleniom nie przeczą według Sadu Rejonowego także zeznania powoda, iż umówili się z pozwanym że miejscem przewozu samochodów będzie teren całej Europy. W ocenie Sadu Rejonowego takie uzgodnienia wskazywały jedynie na istniejącą świadomość każdego z nich , że P. P.
(1)będzie jeździł po krajach całej Europy. Sad Rejonowy podkreślił, że zatrudniony przez pozwanego Z. C., wykonujący takie same obowiązki przy innych transportach, otrzymywał stosowne należności z związane z podróżami służbowymi. Trudno zatem, jak wskazał Sąd Rejonowy aby różnicować sytuację powoda w stosunku do pozostałych pracowników, skoro wykonywali oni zadania przy takich samych warunkach zatrudnienia w zakresie rodzaju świadczonej pracy. W dalszej części uzasadnienia Sąd rejonowy wskazał, że w pozwanym przedsiębiorstwie nie obowiązywały jednak wprowadzone przez pracodawcę odrębne regulacje dotyczące należności pracowników z tytułu podróży służbowej. W tym zakresie Sąd rejonowy zgodził się z poglądem wyrażonym przez pełnomocnika powoda, iż w takim wypadku jego żądanie należało rozpatrywać w oparciu o znajdujące odpowiednie zastosowanie poprzez art.

§ 5k.p.

przepisy rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej 19 grudnia 2002 roku w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej poza granicami kraju oraz rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 19 grudnia 2002 r. w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej na obszarze kraju. Zgodnie z powołanymi unormowaniami prawo do określonej kategorii świadczenia jak i wysokości diety uzależniona jest od charakteru podróży służbowej. Jak wskazał Sąd Rejonowy powód ostatecznie nie wykazał jednak, w jakiej wysokości należności ze wskazanego tytułu przysługiwały w przypadku poszczególnych dni podróży. Wbrew twierdzeniom strony powodowej, z opinii biegłego ds. rachunkowości w ocenie Sądu rejonowego wynikało, że nie istnieją podstawy do analitycznego ich wyliczenia wyłącznie w oparciu o same odległości do miejsc docelowych przejazdów P. P.

(1). Możliwości miarodajnych ustaleń, dla Sądu rejonowego w tym zakresie nie dostarczały również tarcze tachografów, które zgodnie z wyjaśnieniami samego powoda nie wskazywały wszystkich jego dni pracy Jak sam podkreślił (k. 172) jednym z jego zajęć jako kierowcy była manipulacja ewidencjonowanym przez te urządzenia czasem pracy. Przede wszystkim jednak z tarcz tachografów nie wynikało przecież, w jakim czasie powód przekraczał granicę państwową i jak długi był czas jego podróży za granicą. Z tych względów Sąd Rejonowy oddalił powództwo w zakresie zasądzenia kwoty 18.000 tytułem diet za podróże służbowe krajowe oraz podróże służbowe poza granicami kraju O kosztach procesu Sąd Rejonowy orzekł na podstawie art. 102 k.p.c. i postanowił nie obciążać pozwanego obowiązkiem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. Poniesione przez każdą ze stron koszty zamykały się wynagrodzeniem pełnomocnika będącego radcą prawnym. Z porównania jednak wysokości żądania dochodzonego ostatecznie w sprawie to jest 29.550 złote oraz sumy 15.318 kwoty zasądzonej prawomocnie wyrokiem z dnia 18 listopada 2009 roku IV P 39/09 jak i zasądzonej niniejszej wyrokiem wynika, że pozwany uległ w sprawie ± 52 % a zatem w rozmiarze nieznacznie jedynie przekraczającym połowę. Na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. Nr 167, poz. 1398 ze zm.) w zw. z art. 100 1 k.p.c. Sąd Rejonowy nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 970 złote tytułem części nieuiszczonych sądowych, których obowiązku nie miał ponieść powód. Złożyły się na nią kwota 736 złotych opłaty od pozwu w części uwzględnionego powództwa oraz kwota 234 złotych stanowiąca iloraz procentowej części w jakiej uległ pozwany poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa kosztów opinii biegłego. Powyższy wyrok zaskarżyły obie strony procesu. Strona powodowa skarżąc wyrok w części oddalającej powództwo, zarzuciła mu : 1) naruszenie prawa materialnego w postaci art. 21a ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 roku o czasie pracy kierowców /Dz. U. z 2004 Nr 92, poz. 879 ze zm/ poprzez oddalenie powództwa w zakresie diet należnych powodowi, 2) błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego orzeczenia, polegającego na tym, iż wyliczenie wysokości diet dokonane przez powoda nie pozwalało na uwzględnienie powództwa w tym zakresie. Wskazując na powyższe powód wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie powództwa w zakresie żądania diet, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy w tym zakresie Sądowi Rejonowemu w Bełchatowie do ponownego rozpoznania. Powód wniósł również o zasądzenie kosztów postępowania odwoławczego. Strona pozwana skarżąc wyrok w części zasądzającej od pozwanego na rzecz powoda kwotę 14.771 złotych oraz w zakresie zasądzonych kosztów procesu, zarzuciła mu: 1) naruszenie art. 233 § 1 kpc w zw. z art. 328 § 2 kc poprzez przekroczenie swobodnej oceny dowodów i odmowę uznania za wiarygodne zeznań pozwanego oraz świadków, treści dokumentu w postaci notesu, pomimo tego, że zeznania te oraz dokument prywatny są spójne oraz wiarygodne w zakresie wysokości pobranego przez powoda wynagrodzenia za pracę, 2) art. 328 § 2 kpc poprzez niewskazanie podstawy prawnej w oparciu o którą Sąd uwzględnił żądanie zapłaty dochodzonego pozwem wynagrodzenia z pracę. Wskazując na powyższe pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w części zaskarżonej i oddalenie powództwa o zapłatę za prace w całości oraz o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania w tym kosztów wynagrodzenia pełnomocnika za obie instancje. Sąd Okręgowy – Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych zważył, co następuje: Apelacja powoda jako pozbawiana uzasadnionych podstaw podlega oddaleniu. Rację ma autor apelacji twierdząc, iż stosownie do art. 21a. ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 roku o czasie pracy kierowców ( Dz. U.Nr 236,poz. 1991 ze zm.) kierowcy w podróży służbowej, przysługują należności na pokrycie kosztów związanych z wykonywaniem tego zadania służbowego, ustalane na zasadach określonych w przepisach art. 775 § 3-5 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy. Dodać jednakże należy, iż przepis ten wprowadzony został do ustawy na mocy ustawy z dnia 12 lutego 210 roku o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz o zmianie niektórych innych ustaw ( Dz. U.Nr 43,poz. 246 ), która weszła w życie 3 kwietnia 2010 r. Nowelizacja ustawy z polegała przede wszystkim na dodaniu w art. 2 punktu 7, wprowadzającego definicję „podróży służbowej”. Zgodnie z art. 2 pkt 7 po nowelizacji, podróż służbowa oznacza „każde zadanie służbowe polegające na wykonywaniu, na polecenie pracodawcy: a) przewozu drogowego poza miejscowość, o której mowa w pkt 4 lit. a, lub b) wyjazdu poza miejscowość, o której mowa w pkt 4 lit. a, w celu wykonania przewozu drogowego”. Zmiana polegająca na wprowadzeniu do ustawy o czasie pracy kierowców specyficznej definicji podróży służbowej kierowcy zatrudnionego w transporcie drogowym spowodowała, że straciło doniosłość miejsce wykonywania pracy określone w umowie o pracę (np. teren województwa, obszar kraju, obszar Unii Europejskiej, (...), wybrane państwa lub trasy); znaczenie ma natomiast miejsce zatrudnienia kierowcy (siedziba pracodawcy, filia, przedstawicielstwo, oddział lub inne miejsca prowadzenia działalności przez pracodawcę). Jeżeli więc kierowca jest zatrudniony w siedzibie pracodawcy i wykonuje przewóz drogowy lub wyjeżdża w celu wykonywania przewozu drogowego poza miejscowość, w której ta siedziba się znajduje, to wówczas jest w podróży służbowej. Konsekwencją wykonywania pracy w podróży służbowej przez kierowcę przewozu drogowego jest obowiązek pokrycia przez jego pracodawcę kosztów związanych z tą podróżą. Omawiana nowelizacja ustawy o czasie pracy kierowców miała związek z uchwałą składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 19 listopada 2008 r., II PZP 11/08, która „pozbawiła” pracowników zatrudnionych na stanowisku kierowcy świadczeń z tytułu podróży w ramach umówionej pracy. Sąd Najwyższy uznał, że podróżowanie jest normalnym wykonywaniem przez kierowców obowiązków pracowniczych, a nie podróżą o charakterze incydentalnym, krótkotrwałym, odbywaną w celu wykonania wyznaczonego zadania. Kierowcy wykonujący przewozy drogowe nie mogą więc otrzymywać diety na zasadach określonych w Kodeksie pracy. Warto również odwołać się do stanowiska Sądu Najwyższego, który w wyroku z dnia 1 kwietnia 2011 roku, II PK 234/10 stwierdził, że chociaż do 03.04.2010 r. - czyli do nowelizacji ustawy z dnia 16.04.2004 r. o czasie pracy kierowców (Dz.U. Nr 92, poz. 879 ze zm.) - podróż kierowcy transportu międzynarodowego nie była podróżą służbową w rozumieniu art. 77[5] § 1 KP, to jednak zwiększone koszty utrzymania kierowcy w czasie wykonywania zadań poza miejscem zamieszkania powinny być rekompensowane, choćby przez analogiczne stosowanie rozporządzeń o podróżach służbowych. Stosownie do art.

§ 1

KP pracownikowi wykonującemu na polecenie pracodawcy zadanie służbowe poza miejscowością, w której znajduje się siedziba pracodawcy lub poza stałym miejscem pracy, przysługują należności na pokrycie kosztów związanych z podróżą służbową. Koszty te, zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Pracy i Polityki Społecznej w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej poza granicami kraju dnia 19 grudnia 2002 r. (Dz.U. Nr 236, poz. 1991 z póż. zm.) obejmują : diety, zwrot kosztów przejazdów i dojazdów, noclegów, innych wydatków, określonych przez pracodawcę odpowiednio do uzasadnionych potrzeb (§ 2). Czas pobytu pracownika poza granicami kraju liczy się przy podróży odbywanej środkami komunikacji lądowej - od chwili przekroczenia granicy polskiej w drodze za granicę do chwili przekroczenia granicy polskiej w drodze powrotnej do kraju (§ 2 pkt 1 ). W świetle przytoczonych wyżej rozważań prawnych nie ulega wątpliwości, iż powód z tytułu wykonywanych podróży poza granice kraju, zachował prawo do zwrotu kosztów podróży, jednakże pod warunkiem udowodnienia w jakim zakresie koszty te poniósł. Wskazać w tym miejscu należy, iż zgodnie z art. 25 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców, na pracodawcy spoczywa obowiązek prowadzenia ewidencji czasu pracy kierowców w formie zapisów na wykresówkach, wydruków danych z karty kierowcy i tachografu cyfrowego, plików pobranych z karty kierowcy i tachografu cyfrowego, innych dokumentów potwierdzających czas pracy i rodzaj wykonywanej czynności, rejestrów opracowanych na podstawie dokumentów i przechowywania tejże ewidencji czasu pracy przez okres trzech lat po zakończeniu objętego nią okresu. Z okoliczności przedmiotowej sprawy wynika, iż pojazd, którym posługiwał się powód wyposażony był w urządzenie rejestrujące ( tachograf ), z którego kserokopie zapisów przedstawione zostały biegłej z zakresu księgowości w celu m. in. określenia ewentualnych należności powoda z tytułu diet. Biegłej J.L. Ś. stwierdziła, iż z zapisów tachografu nie wynikają godziny rozpoczęcia ani zakończenia wyjazdu służbowego, godziny przekroczenia granicy polskiej w drodze za granicę oraz godziny przekroczenia granicy polskiej w drodze powrotnej do kraju. W oparciu przedłożone kserokopie tachografów ustalono w opinii jedynie kierunki wyjazdów służbowych (Litwa , Łotwa, Estonia, Słowacja). W ocenie biegłej dostarczone kserokopie tachografów nie zawierają niezbędnych informacji do wyliczenia diet. Z ustaleń Sądu Rejonowego, nie kwestionowanych przez stronę powodową wynika, iż powód zaniedbywał swoje obowiązki w zakresie prawidłowego odnotowywania wszystkich wykonywanych czynności na urządzeniu rejestrującym podróż. Powód sam przyznał: „ Praca kierowcy polegała na tym aby oszukać Inspekcje Pracy. Część tachografów się chowało, wypisywało się urlopy, trzeba było przechowywać tachografy a czasami składać zaświadczenia, że inne czynności się wykonywało.” Zdaniem Sądu Okręgowego, gdyby powód zachował należytą staranność i odnotowywał na tarczach tachografu wszystkie wykonywane przez siebie czynności, ustawiając je na różne funkcje, tak aby czynności te były na nim rejestrowane, to wówczas nie byłoby problemu z ustaleniem rzeczywistych godzin jego pracy, w tym pobytu poza granicami kraju. Skoro tego nie czynił, wyłącznym i jedynym miarodajnym dowodem na wykonywanie przez powoda pracy w określonym wymiarze były tarcze tachografu, na których nie zostały odnotowane wszystkie wykonywane przez powoda czynności. Powód nie przedstawił żadnych innych dowodów, na podstawie których można by ustalić rzeczywisty wymiar czasu jego pracy. Powód powinien był udowodnić słuszność swych twierdzeń w zakresie zgłoszonego żądania. Okoliczność, że na tarczach tachografów nie były odnotowywane wszystkie czynności wykonywane przez powoda, nie może obciążać pozwanego lecz powoda, na którym w świetle art. 6 KC w związku z art. 300 KP spoczywał ciężar udowodnienia jego rzeczywistego czasu pracy . Skoro powód, reprezentowany w sprawie przez profesjonalnego pełnomocnika okoliczności tej nie udowodnił, to słusznie Sąd Rejonowy oddalił powództwo w zakresie zwrotu kosztów podróży ( diet ). Z przytoczonych wyżej względów Sąd Okręgowy orzekł o oddaleniu apelacji powoda ( art. 385 kpc ). Apelacja pozwanego jako nieuzasadniona podlega również oddaleniu. Z twierdzeń zawartych w uzasadnieniu apelacji wynika, iż strona pozwana nie kwestionuje wyliczonej przez Sąd Rejonowy, należnej powodowi kwoty 14.771 złotych tytułem wynagrodzenia za pracę w okresie od lipca do listopada 2008 roku, jak również przyjętego przez Sąd sposobu jej wyliczenia. Pozwany zakwestionował natomiast przyjęte przez Sąd I instancji stanowisko, że wynagrodzenie, którego wypłaty obecnie się domaga się powód nie zostało mu przez pozwanego wypłacone, które to ustalenie — w ocenie pozwanego — wynikało z wadliwej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Odnosząc się do tak postawionego zarzutu należy, w ocenie Sądu Okręgowego, w pierwszej kolejności wskazać, że to na pracodawcy ciąży obowiązek prowadzenia imiennej dokumentacji płacowej pracowników. Stosownie do treści art. 94 pkt 9a k.p. pracodawca jest bowiem obowiązany prowadzić dokumentację w sprawach związanych ze stosunkiem pracy oraz akta osobowe pracowników. Obowiązki wynikające z pkt 9a szczegółowo określa wydane na podstawie art. 298 1 k.p. rozporządzenie o aktach osobowych. Z treści § 8 tegoż rozporządzenia wynika, że pracodawca jest obowiązany prowadzić m.in. imienną kartę wypłacanego wynagrodzenia za pracę i innych świadczeń związanych z pracą. Obowiązki te, jak ustalono w sprawie, zostały naruszone przez pozwanego. Podkreślić również należy, że ze wskazanego w przepisie art. 94 pkt 9a obowiązku w przypadku sporu przed sądem pracy wynikają konsekwencje w zakresie ciężaru dowodu (art. 6 k.c. w zw. z art. 300 k.p.), polegające na tym, że to na pracodawcy spoczywa ciężar udowodnienia, iż w rzeczywistości wypłacił pracownikowi należne wynagrodzenie. Jak przyjął przy tym Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 maja 1999 r. (sygn. akt I PKN 62/99, OSNAPiUS 2000, nr 15, poz. 579), pracodawca, który wbrew obowiązkowi przewidzianemu w art. 94 pkt 9a k.p nie prowadzi list obecności, list płac ani innej dokumentacji ewidencyjnej czasu pracy pracownika i wypłacanego mu wynagrodzenia, musi liczyć się z tym, że będzie na nim spoczywał ciężar udowodnienia nieobecności pracownika, jej rozmiaru oraz wypłaconego wynagrodzenia. Zgodnie zaś z art. 233 § 1 k.p.c., wiarygodność i moc dowodów sąd ocenia według swego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub, gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (tak m.in. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27.09.2002 r., II CKN 817/00, LEX nr 56906). Zaakcentować jednocześnie trzeba, że zarzucenie naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów może polegać tylko na podważeniu podstaw tej oceny z wykazaniem, że jest ona rażąco wadliwa lub oczywiście błędna (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 kwietnia 2004 roku, sygn. akt IV CK 274/03, LEX nr 164852). Skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez sąd przepisu art. 233 § 1 k.p.c. wymaga więc wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, to bowiem może być jedynie przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając (tak Sąd Najwyższy m. in. w orzeczeniach z dnia: 23 stycznia 2001 r., IV CKN 970/00, LEX nr 52753, 12 kwietnia 2001 r., II CKN 588/99, LEX nr 52347, 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99, LEX nr 53136). Na płaszczyźnie procesowej, skuteczność zarzutu dokonania przez Sąd I instancji błędnych ustaleń faktycznych, uzależniona jest od wykazania, iż Sąd ten wadliwie ocenił zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, a tym samym naruszył art. 233 § l k.p.c. W ocenie Sądu Okręgowego wymogów, o których wyżej mowa nie spełnia apelacja pozwanego, który w jej uzasadnieniu ograniczył się do wskazania, że Sąd Rejonowy dokonał nieprawidłowej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, odmawiając zwłaszcza wiarygodności zapisom w notesie dotyczącym wyliczeń wynagrodzenia , które korelują z załączonymi do akt fakturami VAT z naniesioną na tych fakturach wysokością należnego powodowi „ frachtu”. Jak wcześniej wyjaśniono samo wskazanie, iż Sąd powinien dać w pełni wiarę w/w dowodowi nie stanowi przesłanki dla uznania, że ocena Sądu I instancji zawiera błędy logiczne, wewnętrzne sprzeczności lub jest niepełna. Sąd Rejonowy w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku odniósł się do wszystkich przeprowadzonych w sprawie dowodów, podając przy tym przyczyny które spowodowały, iż dowodom przedstawionym przez stronę pozwaną co do faktu wypłaty powodowi wynagrodzenia za sporny okres, nie dał wiary. Zdaniem Sądu Okręgowego ocena ta w świetle całokształtu okoliczności sprawy nie uchybia zasadom logicznego myślenia oraz doświadczenia życiowego. Poza sporem, pozostaje przede wszystkim fakt, iż podpis powoda na listach płac za sporne miesiące nakreślił sam pozwany M. J., który to fakt w sposób zasadniczy rzutował na wiarygodność innych dowodów. Słusznie zwraca uwagę Sąd Rejonowy, iż zeznania świadków Z. J.

(1)i J. J.
(1)( rodziców pozwanego ) z racji bliskiego pokrewieństwa nie są wiarygodne, gdyż są oni pośrednio zainteresowani wynikiem sprawy. Dotyczy to również zapisków w notesie poczynionych przez świadka Z. J., nie potwierdzonych w jakikolwiek sposób przez powoda. Zgodzić się należy, ze stanowiskiem Sądu I instancji, iż nie można wykluczyć, iż owe notatki sporządzone zostały na potrzeby niniejszej sprawy, bowiem brak jest danych co do tego kiedy i w oparciu o jakie dane były one w rzeczywistości naniesione. Biorąc powyższe rozważania pod uwagę, Sąd Okręgowy Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, uznając złożoną przez pozwanego apelację za nieuzasadnioną, z mocy art. 385 kpc orzekł o jej oddaleniu.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.