Sygn. aktI.Ca 218/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 3 czerwca 2015r. Sąd Okręgowy w Suwałkach I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSO Małgorzata Szostak - Szydłowska Sędziowie: SSO Antoni Czeszkiewicz SSO Cezary Olszewski (spr.) Protokolant: st. sekr. sąd. Ewa Andryszczyk po rozpoznaniu w dniu 3 czerwca 2015 roku w Suwałkach na rozprawie sprawy z powództwa A. P. przeciwko (...) Spółce Akcyjnej w S. o zapłatę na skutek apelacji pozwanego (...) Spółki Akcyjnej w S. od wyroku Sądu Rejonowego w Suwałkach z dnia 9 marca 2015r., sygn. akt I C 335/13 1. Oddala apelację; 2. Zasądza od pozwanego (...) Spółki Akcyjnej w S. na rzecz powódki A. P. kwotę 60 zł (sześćdziesiąt złotych) tytułem kosztów zastępstwa procesowego przed Sądem II – giej instancji, Sygn. akt: I. Ca. 218/15 UZASADNIENIE Powódka A. P. wystąpiła przeciwko (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w S. z pozwem o zapłatę kwoty 8.351,27 zł wraz z odsetkami ustawowymi liczonymi od kwoty 8.166,77 zł od dnia 22 listopada 2012 roku do dnia zapłaty oraz od kwoty 184,50 zł od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty. Domagała się również zasądzenia na swoją rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Nakazem zapłaty wydanym w postępowaniu upominawczym w dniu 28 lutego 2013 roku w sprawie sygn. akt I.Nc.402/13 Referendarz sądowy w Sądzie Rejonowym w Suwałkach uwzględnił żądanie powódki w całości. Od orzeczenia powyższego, pozwany (...) Towarzystwo (...) w przepisanym terminie wniósł sprzeciw, zaskarżając je w całości i domagając się oddalenia powództwa oraz zasądzenia na swoją rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Wyrokiem z dnia 9 marca 2015 r. w sprawie o sygn. akt: I. C. 335/13 Sąd Rejonowy w Suwałkach zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 2.684,50 zł wraz z odsetkami ustawowymi liczonymi od następujących kwot: od kwoty 2.500,00 zł od dnia 22 listopada 2012 r. do dnia zapłaty i od kwoty 184,50 zł od dnia 4 lutego 2013 r. do dnia zapłaty; oddalił powództwo w pozostałym zakresie; ustalił, że koszty postępowania ponosi powódka w 68%, zaś pozwany w 32%, których szczegółowe wyliczenie pozostawił referendarzowi sądowemu. Z ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd Rejonowy wynika, że: dnia 18 października 2012 roku w S. doszło do kolizji drogowej, w wyniku której uszkodzony został samochód marki T. (...) o nr rejestracyjnym (...), stanowiący własność A. P.. Sprawca kolizji korzystał z ochrony ubezpieczeniowej w zakresie obowiązkowego ubezpieczenia posiadaczy pojazdów mechanicznych w (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w S.. Szkodę powstałą w pojeździe marki T. (...) o nr rejestracyjnym (...) w wyniku kolizji z dnia 18 października 2012 roku A. P. zgłosiła (...) Towarzystwu (...). Po zgłoszeniu szkody pozwany przystąpił do jej likwidacji. W wyniku podjętych czynności wysokość odszkodowania należnego A. P. w związku z uszkodzeniem jej pojazdu w wyniku kolizji z dnia 18 października 2012 roku ubezpieczyciel ustalił na kwotę 6.700,00 zł, rozliczając szkodę jako całkowitą i przyjmując wartość samochodu na kwotę 15.400,00 zł, zaś wartość pozostałości – na kwotę 8.700,00 zł. A. P. zleciła naprawę stanowiącego jej własność samochodu, której koszt wyniósł 14.866,77 zł. Dnia 16 stycznia 2013 roku A. P. skorzystała z porady prawnej w sprawie doznanej szkody w samochodzie osobowym obejmującej wyjaśnienie pojęć szkody całkowej, szkody częściowej, czynników, które mogą nastąpić w trakcie likwidacji, poinformowanie o przysługujących prawach w ramach postępowania likwidacyjnego, jak i warunkach likwidacji szkody. W ramach porady sporządzono także wezwanie do zapłaty odszkodowania. Za udzieloną poradę A. P. zapłaciła wynagrodzenie w kwocie 184,50 zł. Pismem z dnia 16 stycznia 2013 roku A. P. wezwała (...) Towarzystwo (...) do zapłaty kwoty 8.166,77 zł tytułem brakującej części odszkodowania za szkodę komunikacyjną zaistniałą w pojeździe marki T. (...) o nr rejestracyjnym (...) na skutek kolizji z dnia 18 października 2012 roku oraz kwoty 184,50 zł tytułem kosztów pomocy prawnej. Wezwanie to okazało się bezskuteczne. Wartość pojazdu A. P. w stanie nieuszkodzonym sprzed kolizji wynosiła 14.100,00 zł, wartość pozostałości to 4.900,00 zł, zaś wartość szkody całkowitej – 9.200,00 zł. Koszt naprawy samochodu w związku z uszkodzeniami powstałymi w wyniku zdarzenia z dnia 18 października 2012 roku wahałby się w granicach od 28.255,54 zł (przy zastosowaniu najtańszych części alternatywnych i najniższej stawki roboczogodziny) do 36.311,01 zł (wariant naprawy w stacji (...) i wykorzystaniu części nowych oryginalnych). Ponadto naprawa pojazdu A. P. wykonana na jej zlecenie nie doprowadziła do przywrócenia go do stanu sprzed kolizji z dnia 18 października 2012 roku. W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Rejonowy uznał, że odpowiedzialność za szkodę zgłoszoną przez powódkę można przypisać, ż uwagi, iż sprawca kolizji w dacie zdarzenia korzystał z ochrony ubezpieczeniowej w zakresie OC. Sąd Rejonowy zwrócił również uwagę, że zakres odpowiedzialności pozwanego regulowany jest przez art. 36 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, w myśl którego odszkodowanie ustala się i wypłaca w granicach odpowiedzialności cywilnej posiadacza lub kierującego pojazdem mechanicznym, najwyżej jednak do ustalonej w umowie ubezpieczenia sumy gwarancyjnej. Granice odpowiedzialności osoby korzystającej z ochrony ubezpieczeniowej w zakresie OC posiadaczy pojazdów mechanicznych wyznaczają z kolei art. 361 k.c. i 363 k.c. Zgodnie z tymi regulacjami zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. W powyższych granicach, w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono. Naprawienie szkody powinno nastąpić przy tym, według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Jednakże gdyby przywrócenie stanu poprzedniego było niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu. Odwołując się do orzecznictwa Sądu Najwyższego, Sąd Rejonowy wskazał, że w przypadku szkody polegającej na uszkodzeniu pojazdu przyjmuje się, że jej naprawienie polega przede wszystkim na zapłaceniu kwoty koniecznej do przywrócenia samochodu do stanu poprzedniego. Gdy przypisuje się zobowiązanemu powinność świadczenia umożliwiającego wyremontowanie samochodu, czyni się to z zastrzeżeniem, że chodzi o koszty celowe, ekonomicznie uzasadnione (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 października 1972 r. sygn. akt II CR 425/72). Natomiast w wypadku braku ekonomicznego uzasadnienia naprawienia szkody we wskazany powyżej sposób, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do innej formy odszkodowania. Polega ona na zapłaceniu kwoty wyrównującej uszczerbek majątkowy wyrażający się różnicą pomiędzy wartością samochodu przed i po uszkodzeniu. Typową sytuacją, wymagającą określenia zakresu obowiązku odszkodowawczego w powyższy sposób, jest sytuacja, w której koszt naprawy samochodu przekracza wartość samochodu przed wypadkiem; wtedy przywrócenie stanu poprzedniego pociąga za sobą dla poszkodowanego nadmierne koszty - art. 363 § 1 k.c. in fine (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 kwietnia 1971r. sygn. akt II CR 475/70, OSPiKA 1971/12/231, wyrok Sądu Najwyższego z dnia wyrok z dnia 1 września 1970r., sygn. akt II CR 371/70, OSNCP 1971, nr 5, poz. 93; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 lutego 2002r. sygn. akt V CKN 903/00, OSNC 2003/1/15). W świetle wyżej ustalonego stanu faktycznego, Sąd I instancji podniósł, że spór miedzy stronami sprowadzał się przede wszystkim do metody wyliczenia odszkodowania należnego powódce z tytułu szkody zaistniałej w jej samochodzie. Dla rozstrzygnięcia tego sporu znaczenie miało więc ustalenie wartości pojazdu powódki w stanie nieuszkodzonym sprzed kolizji i wartości kosztów naprawy tego pojazdu. W celu rozstrzygnięcia powyższego sporu dopuścił Sąd Rejonowy dowód z opinii biegłego z zakresu techniki pojazdów samochodowych, ruchu drogowego i wypadków drogowych oraz kalkulacji warsztatowej K. K.. W wyniku dokonania zleconej przez Sąd czynności, biegły sądowy K. K. sporządził dwie opinie główne (jedna sporządzona na podstawie informacji zawartych w aktach spawy i druga – po oględzinach pojazdu i jego szczegółowych badaniach), w których określił, iż wartość pojazdu powódki w stanie nieuszkodzonym wynosiła 14.100,00 zł, zaś pozostałości 4.900,00 zł. Biegły wyliczył także koszty naprawy uszkodzonego pojazdu w trzech wariantach, z których każdy przewyższa wartość samochodu w stanie nieuszkodzonym. Mieszczą się one bowiem w graniach od 28.255,54 zł (przy zastosowaniu najtańszych części alternatywnych i najniższej stawki roboczogodziny) do 36.311,01 zł (wariant naprawy w stacji (...) i przy wykorzystaniu części nowych oryginalnych). Na podstawie w/w opinii Sąd I instancji uznał, że szkoda powinna być rozliczona jako całkowita. Biegły ustalił ponadto, że naprawa pojazdu powódki wykonana na jej zlecenie nie doprowadziła do przywrócenia go do stanu sprzed kolizji z dnia 18 października 2012 roku, albowiem sposób przeprowadzenia naprawy z wykorzystaniem części używanych pozyskiwanych/wycinanych z innych pojazdów – do pojazdu powódki zamontowano (dospawano) tył nadwozia pochodzący z innego pojazdu – jest niezgodny z technologią naprawy jaką opracował i zaleca producent pojazdu, a ponadto charakteryzuje się on niskim standardem, estetyką trwałością i jakością świadczonych usług. Ponadto tak przeprowadzona i udokumentowana naprawa pojazdu powódki kształtować się mogła w granicach wartości 8.511,32 zł brutto, a nie tej wskazanej w fakturze. Uwzględniając zatem treść opinii biegłego sądowego K. K. Sąd I instancji stanął na stanowisku, iż brak jest ekonomicznego uzasadnienia dla naprawienia szkody poprzez zapłacenie kwoty koniecznej do przywrócenia samochodu do stanu poprzedniego, albowiem koszt naprawy samochodu znacznie przekracza wartość samochodu przed wypadkiem. Roszczenie poszkodowanego powinno więc ograniczać się do odszkodowania w postaci zapłacenia kwoty wyrównującej uszczerbek majątkowy stanowiący różnicę pomiędzy wartością samochodu przed i po uszkodzeniu. W tym kontekście Sąd I instancji uznał, że wysokość odszkodowania należnego powódce należało skalkulować jako różnicę wartości pojazdu w stanie nieuszkodzonym (14.100,00 zł) i wartości tego pojazdu w stanie uszkodzonym po kolizji z dnia 18 października 2012 roku (4.900,00 zł), tj. na kwotę 9.200,00 zł. Uwzględniając jednak, iż pozwany jeszcze przed procesem wypłacił powódce kwotę 6.700,00 zł, roszczenie powódki zamykało się kwotą 2.500,00 zł. W pozostałym zaś zakresie roszczenie o zapłatę brakującego odszkodowania należało oddalić. Odsetki ustawowe od powyższej sumy Sąd Rejonowy zasądził od dnia następnego po upływie 30 dni od zgłoszenia powyższego roszczenia pozwanemu (art. 14 ustawy w zw. z art. 481 k.c.). Za usprawiedliwione w całości Sąd Rejonowy uznał żądanie powódki A. P. z tytułu zwrotu kosztów w kwocie 184,50 zł wydatkowanych na przedprocesową obsługę prawną. Sąd ten, przytaczając uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 13 marca 2012 r. w sprawie sygn. akt: III CZP 75/11 (Lex nr 1119650) wskazał, że koszty pomocy świadczonej poszkodowanemu w postępowaniu przedsądowym przez osobę mającą niezbędne kwalifikacje zawodowe, mogą stanowić szkodę majątkową podlegającą naprawieniu w ramach obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznym, o ile okażą się konieczne i racjonalne. Przesłankę konieczności i racjonalności takich kosztów badać przy tym należy w kontekście stopnia skomplikowania konkretnej sprawy (jak chodzi o sformułowanie roszczenia, zgromadzenie określonych dowodów, określenie zakresu i wyceny szkody) oraz w kontekście kwalifikacji osobistych lub sytuacji życiowej poszkodowanego (nieporadność, rozstrój zdrowia wywołany wypadkiem). Przy czym samo dążenie do wygody i ujęcia obowiązków poszkodowanemu o tym nie stanowi. Niedogodność stanowi bowiem dolegliwość o charakterze niemajątkowym, niepodlegającą reżimowi odszkodowawczemu. W ocenie Sądu Rejonowego, powyższy wydatek zakwalifikować należało jako racjonalny i konieczny. Stan faktyczny warunkujący odpowiedzialność pozwanego oraz charakter dochodzonego przez powódkę roszczenia można było bowiem uznać za skomplikowane. Sąd Rejonowy zwrócił uwagę, że powódka nie jest prawnikiem i nie posiada żadnego wykształcenia w tym zakresie, zaś sytuacja, gdy ubezpieczyciel uznał szkodę za całkowitą i odmówił wypłaty dalszego odszkodowania, podczas gdy zainteresowana naprawiła samochód spowodowała konieczność skorzystania z fachowej pomocy celem wyjaśnienia napotkanych pojęć oraz uzyskania informacji odnośnie możliwości dalszego dochodzenia swoich roszczeń. Wydatek ten został też należycie udowodniony stosowną fakturą. O kosztach procesu Sąd orzekł z mocy art. 100 k.p.c. – stosownie do wyniku postępowania, ustalając, że powódka A. P. ponosi je w 68%, a pozwany – w 32% i pozostawiając ich szczegółowe wyliczenie referendarzowi sądowemu. Apelację od powyższego wyroku wniósł pozwany (...) S.A. w S., zaskarżając go w zakresie pkt I ponad kwotę 2.500,00 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 22 listopada 2012 r. do dnia zapłaty i w zakresie pkt III. Powyższemu wyroki zarzucił: 1) naruszenie prawa materialnego przez niewłaściwe zastosowanie, w tym zwłaszcza:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.