52/5/A/2014 WYROK z dnia 13 maja 2014 r. Sygn. akt SK 61/13* * Sentencja została ogłoszona dnia 26 maja 2014 r. w Dz. U. poz.
(89)1 Komitetu Ministrów Rady Europy w sprawie świadczeń porozwodowych przyjęta 18 stycznia 1989 r. Zalecono w niej (zob. zasada 7), by w razie zgonu dłużnika świadczeń, były one, w miarę możliwości, utrzymane lub zastąpione przez inne korzyści, na przykład przekazywanie części majątku dłużnika lub – jeśli prawo krajowe to przewiduje – przez świadczenia państwa. 3.
- Do renty rodzinnej, jak sama nazwa tego świadczenia wskazuje, uprawnieni są członkowie rodziny osoby zmarłej, przy czym art. 67 ustawy FUS precyzuje, że są nimi cztery kategorie osób, tj. 1) dzieci własne, dzieci drugiego małżonka oraz dzieci przysposobione, 2) przyjęte na wychowanie i utrzymanie przed osiągnięciem pełnoletności wnuki, rodzeństwo i inne dzieci, z wyłączeniem dzieci przyjętych na wychowanie i utrzymanie w ramach rodziny zastępczej lub rodzinnego domu dziecka, 3) małżonek (wdowa i wdowiec) oraz 4) rodzice. Art. 70 ust. 3 ustawy FUS prawo do renty rodzinnej przyznaje ponadto małżonce rozwiedzionej, która spełnia warunki wskazane w tym przepisie. Pojęcie „małżonki rozwiedzionej” obejmuje przy tym również małżonkę pozostającą w separacji, gdyż w myśl art. 614 § 1 k.r.o. orzeczenie separacji ma skutki takie jak rozwiązanie małżeństwa przez rozwód, chyba że ustawa stanowi inaczej (zob. wyroki SN z: 9 sierpnia 2007 r., sygn. akt I UK 67/07, OSNP nr 19-20/2008, poz. 297 i 6 marca 2009 r., sygn. akt I UK 255/08, Lex nr 497012). Należy zauważyć, że małżonek rozwiedziony nie został zaliczony do kategorii członków rodziny osoby zmarłej przez art. 67 ustawy FUS, nawet gdyby po rozwodzie w dalszym ciągu tworzył on rodzinę z dziećmi pochodzącymi z rozwiązanego przez rozwód związku małżeńskiego. Podstawą prawną jego roszczenia o przyznanie renty rodzinnej jest właśnie art. 70 ust. 3 ustawy FUS (zob. wyrok SN z 5 stycznia 2011 r., sygn. akt III UK 69/2010). Przyznanie renty rodzinnej małżonkowi rozwiedzionemu jest zatem wyjątkiem od zasady, zgodnie z którą świadczenie to przysługuje wyłącznie uprawnionym członkom rodziny zmarłego. Powody przyznania przez ustawodawcę renty rodzinnej małżonkom rozwiedzionym, którzy spełniają wymagania wskazane w art. 70 ust. 3 ustawy FUS, mogą zatem różnić się od powodów przyznania tego świadczenia członkom rodziny zmarłego. Ustalenie tych powodów stało się konieczne, by rozstrzygnąć, czy dopuszczalne było wprowadzenie zróżnicowania w zakresie możliwości nabycia prawa do renty rodzinnej w obrębie grupy małżonków rozwiedzionych. Analizując owe powody, należy dojść do wniosku, że przysługująca rozwiedzionemu małżonkowi renta rodzinna, podobnie jak wcześnie przysługujące mu alimenty, ma uzasadnienie w istniejącym wcześniej stosunku małżeństwa. Jak stwierdził SN w uchwale z 16 grudnia 1987 r., sygn. akt III CZP 91/86 (Lex nr 3342), „Małżeństwo jest związkiem dwojga osób, obejmującym w zasadzie całość ich życia. Cel i społeczne znaczenie związku małżeńskiego wymagają, by niektóre konsekwencje jego zawarcia trwały nawet po rozwiązaniu małżeństwa”. Należy zauważyć, że przed rozwodem małżonkowie niejednokrotnie przez wiele lat tworzą rodzinę, swoją pracą lub wychowaniem dzieci przyczyniając się do zaspokojenia jej potrzeb. Mają zatem prawo oczekiwać pomocy alimentacyjnej byłego współmałżonka, jeśli po rozwiązaniu małżeństwa znajdą się w niedostatku, a jednocześnie nie zostaną uznani za wyłącznie winnych rozkładu pożycia małżeńskiego. Tym samym mają oni również prawo oczekiwać, że po śmierci współmałżonka obciążonego obowiązkiem alimentacyjnym otrzymają rentę rodzinną po nim, o ile spełnią określone w ustawie warunki dotyczące wieku, sytuacji rodzinnej lub majątkowej. Należy zauważyć, że prawo do renty rodzinnej przysługuje osobom, względem których na zmarłym ciążył obowiązek alimentacyjny, a zatem obowiązek dostarczania środków utrzymania, a w miarę potrzeby także środków wychowania. Obowiązek ten obciąża krewnych w linii prostej oraz rodzeństwo (art. 128 k.r.o.), a ponadto małżonków. Ci ostatni zobowiązani są, każdy według swych sił oraz swych możliwości zarobkowych i majątkowych, przyczyniać się do zaspokajania potrzeb rodziny, którą przez swój związek założyli. Zadośćuczynienie temu obowiązkowi może polegać także, w całości lub w części, na osobistych staraniach o wychowanie dzieci i na pracy we wspólnym gospodarstwie domowym (art. 27 k.r.o.). Obowiązek jednego małżonka dostarczania środków utrzymania drugiemu małżonkowi może zostać utrzymany nawet wówczas, gdy małżeństwo zostanie rozwiązane lub unieważnione albo orzeczona zostanie separacja. Co więcej, w takim wypadku obowiązek alimentacyjny obciążający małżonka rozwiedzionego lub będącego w separacji albo po unieważnieniu małżeństwa wyprzedza obowiązek alimentacyjny krewnych tego małżonka (art. 130 k.r.o.). Tym samym ustawodawca wskazuje, że ustanie małżeństwa nie zawsze jest równoznaczne z ustaniem obowiązku dostarczania środków utrzymania byłemu małżonkowi, który znajduje się w potrzebie. Alimenty od byłego małżonka przysługują osobie uprawnionej tylko w dwóch wypadkach. Pierwszym z nich jest sytuacja wskazana w art. 60 § 1 k.r.o., zgodnie z którym prawo do alimentów od byłego małżonka przysługuje małżonkowi rozwiedzionemu, który nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia i który znajduje się w niedostatku, przy czym zakres obowiązku alimentacyjnego powinien odpowiadać usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz możliwościom zarobkowym i majątkowym zobowiązanego. Druga sytuacja – zgodnie z art. 60 § 2 k.r.o. – ma miejsce wówczas, gdy jeden z małżonków zostaje uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego. W tej sytuacji sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie znajdował się w niedostatku. W obu wypadkach prawo do alimentów od byłego małżonka zostało zatem uzależnione od dwóch czynników, tj. ustalenia co do winy rozkładu pożycia małżeńskiego zawartego w wyroku rozwodowym oraz ustalenia co do sytuacji materialnej osoby uprawnionej. W myśl art. 60 § 3 k.r.o. obowiązek alimentacyjny małżonka, który nie został uznany za winnego rozkładu pożycia, wygasa z upływem pięciu lat od orzeczenia rozwodu, chyba że ze względu na wyjątkowe okoliczności sąd, na żądanie uprawnionego, przedłuży wymieniony pięcioletni termin. Należy przy tym zauważyć, że o ile art. 60 § 1 k.r.o. uprawnia do żądania alimentów bezpośrednio „od drugiego małżonka rozwiedzionego”, o tyle art. 60 § 2 k.r.o. stanowi, że alimenty, o których mowa w tym przepisie, może orzec „sąd na żądanie małżonka niewinnego”. Jak przyjmuje SN w swoim orzecznictwie, „Obowiązek alimentacyjny małżonka wyłącznie winnego nie istnieje obligatoryjnie w każdym bez wyjątku przypadku, gdy tylko spełnione są ogólne przesłanki wyraźnie określone w art. 60 § 2 k.r.o. Ustawodawca uważał za konieczne uwzględnienie wszystkich nie dających się ująć ściśle i z góry przewidzieć okoliczności każdego przypadku. Przez użycie słów «sąd może orzec» dał wyraz pewnej swobodzie (nie dowolności) sędziowskiej, która pozwoli sądowi na oddalenie powództwa, jednakże tylko wyjątkowo, gdy będą za tym przemawiały konkretne, bardzo ważne powody” (uchwała SN z 16 grudnia 1987 r., sygn. akt III CZP 91/86; podobnie wyroki SN z: 14 lutego 2001 r., sygn. akt I CKN 1341/00, Lex nr 52433; 15 lutego 2001 r., sygn. akt II CKN 391/00, Lex nr 52629). W orzecznictwie sądowym kwestia źródła obowiązku alimentacyjnego między rozwiedzionymi małżonkami wydaje się sporna. W uchwale SN z 2 lipca 1955 r., sygn. akt I CO 27/55, OSNCK nr 2/1956, poz. 33, został wyrażony pogląd, zgodnie z którym świadczenia alimentacyjne między tymi małżonkami stanowią kontynuację powstałego przez zawarcie małżeństwa obowiązku wzajemnej pomocy w zakresie utrzymania, istnieją więc nie z powodu rozwodu, lecz mimo rozwodu, który nie stwarza nowego obowiązku alimentacyjnego, lecz powoduje zmodyfikowanie obowiązku istniejącego w czasie trwania małżeństwa. Pogląd ten został powtórzony przez SN w uchwałach z 26 lutego 1970 r., sygn. akt III CZP 109/69 (OSNCP nr 10/1970, poz. 181 oraz z 16 grudnia 1987 r., sygn. akt III CZP 91/86, w orzeczeniu z 8 grudnia 1986 r., sygn. akt II CRN 331/86 (NP. nr 11-12/1987, s. 165), a także w wyrokach z: 12 września 2001 r., sygn. akt V CKN 445/00, Lex nr 52490 oraz 5 stycznia 2011 r., sygn. akt III UK 69/
- Podobny pogląd prezentowany był również w doktrynie prawa (zob. B. Dobrzański, [w:] Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Komentarz, Warszawa 1975, s. 358; A. Szpunar, Obowiązek alimentacyjny między małżonkami po rozwodzie, SC 1981, t. XXXI, s. 62; A. Szlęzak, Alimenty po rozwodzie a wina w wywołaniu rozkładu pożycia, „Państwo i Prawo” z. 7/1989, s. 102). Z kolei odmienny pogląd został przyjęty w uchwale SN z 5 października 1982 r., sygn. akt III CZP 38/82 (OSNCP nr 2-3/1983, poz. 31) oraz w wyroku SN z 9 marca 2011 r., sygn. akt III UK 84/10 (OSNP nr 7-8/2012, poz. 100). SN stwierdził wówczas, że obowiązek alimentacyjny między nierozwiedzionymi małżonkami, o którym mowa w art. 27 k.r.o., wygasa na skutek ustania małżeństwa. Inny charakter ma natomiast uregulowany w art. 60 k.r.o. obowiązek alimentacyjny pomiędzy rozwiedzionymi małżonkami, który powstaje dopiero wskutek rozwiązania małżeństwa przez rozwód. Podobnie w uchwale z 13 lipca 2011 r., sygn. akt III CZP 39/11 (OSNC nr 3/2012, poz. 33), SN stwierdził, że „o «kontynuacji» obowiązku wynikającego z art. 27 k.r.o. po orzeczeniu rozwodu – na zasadach określonych w art. 60 k.r.o. – nie może być mowy. Można co najwyżej mówić o powiązaniach faktycznych oraz o pewnej ciągłości w tym znaczeniu, że zawarcie i funkcjonowanie związku małżeńskiego jest konieczną przesłanką dochodzenia roszczenia alimentacyjnego przewidzianego w art. 60 k.r.o., gdyż – co oczywiste – przewidziany w tym przepisie status rozwiedzionego małżonka wymaga uprzedniego pozostawania w związku małżeńskim. Prawne źródła tego roszczenia nie mogą być natomiast upatrywane w art. 27 k.r.o.” Podobny pogląd wyrażają również niektórzy przedstawicieli doktryny prawa (zob. np. J. Gwiazdomorski, „Alimentacyjny” obowiązek między małżonkami, Warszawa 1970, s. 169; T. Smyczyński, Stosunek alimentacyjny a stosunek zobowiązaniowy, „Ruch Prawniczy, Ekonomiczny i Socjologiczny” nr 1/1985, s. 31). Problem charakteru prawnego obowiązku alimentacyjnego między rozwiedzionymi małżonkami był również rozważany w wyroku TK z 11 kwietnia 2006 r., sygn. SK 57/04 (OTK ZU nr 4/A/2006, poz. 43). TK przychylił się wówczas do pierwszego z prezentowanych wyżej poglądów. Stwierdził bowiem w uzasadnieniu tego orzeczenia: „nie można zaprzeczyć, że obowiązek alimentowania byłego małżonka stanowi instytucję prawną pozostającą w ścisłym związku z obowiązkiem przyczyniania się do zaspokojenia potrzeb materialnych rodziny. Uprzednie zawarcie związku małżeńskiego jest konieczną przesłanką dochodzenia alimentów w razie ewentualnego rozwodu. Ustalenie, iż materialną podstawą obowiązku alimentacyjnego między rozwiedzionymi małżonkami są obowiązki istniejące w czasie trwania małżeństwa, a nie jest to zupełnie nowa powinność, ma istotne konsekwencje, jeśli chodzi o ocenę tej instytucji z punktu widzenia Konstytucji”. Pogląd ten TK w niniejszym składzie w pełni podzielił. Stąd choć wzorcami kontroli w tej sprawie nie są art. 18 i art. 71 ust. 1 Konstytucji, to jednak oba te przepisy należy mieć na uwadze, oceniając konstytucyjność art. 70 ust. 3 ustawy FUS. Na to zwrócił uwagę SN w uchwale z 26 października 2006 r., sygn. akt III UZP 3/06, rozważając problem konstytucyjnych źródeł renty rodzinnej dla wdowy. Z art. 18 Konstytucji wynika, że nie tylko małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny znajduje się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej, ale również rodzina, która przez takie małżeństwo została stworzona. Rozwód powoduje ustanie małżeństwa, jednak nie przerywa więzi rodzinnych między rozwiedzionymi małżonkami a ich dziećmi, co pozwala stwierdzić, że po rozwodzie spoczywający na państwie polskim obowiązek ochrony rodziny i opieki nad nią pozostaje aktualny. Konkretyzację tego obowiązku stanowi art. 71 ust. 1 Konstytucji, z którego wynika, że państwo w swojej polityce społecznej i gospodarczej powinno uwzględniać dobro rodziny, zaś rodziny znajdujące się w trudnej sytuacji materialnej i społecznej mają prawo do szczególnej pomocy władz publicznych. Mając na uwadze oba przytoczone wyżej przepisy konstytucyjne, należałoby dojść do wniosku, że ustawodawca powinien dla dobra rodziny oraz celem jej ochrony promować zachowania byłych małżonków, którzy wzajemne roszczenia alimentacyjne starają się zaspokoić dobrowolnie i ugodowo, a nie na drodze sądowej. 3.
- Prawo do renty rodzinnej – zgodnie z zakwestionowanym art. 70 ust. 3 ustawy FUS – przysługuje małżonce rozwiedzionej tylko wówczas, gdy w chwili śmierci byłego męża legitymowała się ustalającym alimenty wyrokiem lub ugodą sądową. Wymóg ustalonych w ten sposób alimentów nie jest formułowany pod adresem członków rodziny osoby zmarłej, o których mowa w art. 67 ustawy FUS. W ich wypadku za wystarczające ustawodawca uznał istnienie abstrakcyjnie określonego obowiązku alimentacyjnego wynikającego ze wspomnianych wcześniej przepisów k.r.o. Takie rozwiązanie wynika z tego, że obowiązek alimentacyjny ex lege ciąży na wszystkich krewnych w linii prostej, rodzeństwie i małżonkach, zaś jego realizacja nie musi być poprzedzona stwierdzeniem istnienia tego obowiązku w drodze wyroku lub ugody sądowej. W doktrynie prawa podkreśla się, że „Mocne uzasadnienie aksjologiczne obowiązków alimentacyjnych oraz ich doniosłe znaczenie zarówno dla losów jednostek, jak i funkcjonowania społeczeństwa, jest powodem, dla którego powstają one z mocy prawa, a ich istnienie i zakres regulują normy bezwzględnie obowiązujące, które nie pozwalają stronom na swobodne kształtowanie treści łączącego ich stosunku prawnego. Wskazują też tego spośród członków rodziny, który zobowiązany jest do łożenia na utrzymanie osoby uprawnionej, oraz określają reguły powstania obowiązku osób zobowiązanych w dalszej kolejności. Orzeczenie sądu w sprawie o alimenty nie kreuje więc tego obowiązku, lecz konkretyzuje go, wskazując strony stosunku alimentacyjnoprawnego, jego zakres i sposób realizacji” (M. Andrzejewski, komentarz do art. 128, [w:] Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Komentarz, red. H. Dolecki, T. Sokołowski, Warszawa 2010, s. 731). Inaczej kwestia ta wygląda w wypadku obowiązku alimentacyjnego między rozwiedzionymi małżonkami. Ex lege obowiązek ten obciąża bowiem jedynie niektórych z nich, tj. tych, którzy spełniają warunki określone w art. 60 § 1 k.r.o. Pierwszy warunek dotyczący orzeczenia o winie zależny jest od treści wyroku rozwodowego, zaś drugi wymaga dokonania ustaleń faktycznych celem stwierdzenia, czy małżonek, który nie został uznany za wyłącznie winnego znajduje się w niedostatku. Obowiązek alimentacyjny między rozwiedzionymi małżonkami, o którym mowa w art. 60 § 1 k.r.o., tak samo jak obowiązek alimentacyjny między członkami rodziny, może być realizowany dobrowolnie, bez potrzeby występowania na drogę sądową. Jest to bowiem obowiązek, który powstaje ex lege, w razie zaistnienia przesłanek w przepisie tym wymienionych. Wyrok alimentacyjny jedynie potwierdza ten obowiązek oraz go konkretyzuje. Konkretyzacja taka może jednak nastąpić również pozasądownie. Świadczy o tym zarówno zawarte w art. 60 § 1 k.r.o. sformułowanie „Małżonek rozwiedziony (…) może żądać od drugiego małżonka rozwiedzionego dostarczania środków utrzymania (…)”, jak również jego zestawienie ze sposobem konkretyzacji obowiązku alimentacyjnego, o którym mowa w art. 60 § 2 k.r.o. Z tego ostatniego przepisu wynika, że w razie ziszczenia się wskazanych w nim przesłanek „(…) sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego (…)”. Należy dodać, że z takiego ujęcia art. 60 § 1 k.r.o. można byłoby wyprowadzić wniosek, że konkretyzacja alimentów między byłymi małżonkami w razie zaistnienia przesłanek wskazanych w tym przepisie w pierwszej kolejności powinna nastąpić ugodowo, a dopiero w dalszej kolejności – na drodze sądowej. Jak bowiem stwierdził Trybunał w wyroku z 29 marca 2012 r., sygn. K 27/08 (OTK ZU nr 3/A/2012, poz. 27), „sądowe ustalenie alimentów powinno należeć do ostateczności. Należy pamiętać, że nakłanianie do ugodowego załatwienia sprawy pozwala na poznanie, a [w] konsekwencji i zbliżenie spornych stanowisk, które często są wynikiem wzajemnej niechęci, uraz i animozji, niż oceną obowiązku alimentacyjnego”. Dodatkowo należy podkreślić, że nie każde przekazywanie określonej sumy pieniężnej na rzecz byłego małżonka stanowi realizację obowiązku alimentacyjnego, o którym mowa w art. 60 § 1 k.r.o. O obowiązku takim można bowiem mówić dopiero wówczas, gdy spełnione zostaną przesłanki wskazane w tym przepisie, tj. małżonek uprawniony nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia małżeńskiego i znalazł się w niedostatku. Z punktu widzenia prawa do renty rodzinnej nie ma przy tym znaczenia, czy wysokość alimentów mieści się w granicach wynikających z art. 60 § 1 k.r.o., a zatem czy odpowiada z jednej strony usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego, a z drugiej strony – możliwościom zarobkowym i majątkowym zobowiązanego. Prawo do renty rodzinnej powiązane zostało bowiem w treści kwestionowanego art. 70 ust. 3 ustawy FUS z samym obowiązkiem alimentacyjnym, a nie z zakresem jego realizacji. Nie ma zatem wątpliwości, że obowiązek alimentacyjny wynikający z art. 60 § 1 k.r.o. może być realizowany na warunkach ustalonych samodzielnie przez strony w drodze zgodnego ich porozumienia. W doktrynie prawa podkreśla się, że niezbędną częścią umowy są oświadczenia woli stron, które mogą być jednak wyrażone przez każde ich zachowanie ujawniające tę wolę w sposób dostateczny. Zachowanie to uzyskuje przymiot oświadczenia woli, jeśli jest ono zrozumiałe, swobodne i złożone w zamiarze wywołania określonych skutków prawnych (zob. A. Brzozowski, [w:] Prawo zobowiązań – część ogólna. System prawa prywatnego. Tom 5, red. E. Łętowska, Warszawa 2013, s. 422-423). Jak stwierdził SN w uchwale z 4 grudnia 2013 r., sygn. akt III CZP 85/13 (OSNC nr 3/2014, poz. 28), „Treść obowiązku wynikającego ze stosunku alimentacyjnego wprawdzie określa ustawa (…), jednak nie ma przeszkód, aby obowiązek świadczenia został skonkretyzowany w umowie, ugodzie sądowej albo w orzeczeniu sądowym”. Co więcej, SN podkreślił, że jeśli chodzi o umowę konkretyzującą świadczenia alimentacyjne, to może ona zostać zawarta nawet w sposób dorozumiany. Porozumienie stron w kwestii sposobu realizacji obowiązku alimentacyjnego i wysokości świadczeń alimentacyjnych nie wymaga zatem nadania mu formy pisemnej. W razie niedochowania takiej formy o istnieniu umowy zawartej per facta concludenta może świadczyć to, że alimenty faktycznie są przez zobowiązanego uiszczane na rzecz osoby uprawnionej. We wspomnianej uchwale o sygn. akt III CZP 85/13, SN podkreślił ponadto, że jest dopuszczalne nadanie klauzuli wykonalności aktowi notarialnemu, w którym dłużnik złożył oświadczenie o poddaniu się egzekucji świadczeń alimentacyjnych. Jest to również zachęta dla byłych małżonków do pozasądowego ustalania kwestii wzajemnych świadczeń alimentacyjnych. Prawo do renty rodzinnej dla rozwiedzionej małżonki uzależnione jest jednak nie od tego, czy spełniała ustawowe warunki do otrzymania świadczeń alimentacyjnych wynikające z art. 60 § 1 k.r.o., lecz czy w dniu śmierci byłego małżonka miała ustalone prawo do alimentów wyrokiem lub ugodą sądową. Treść art. 70 ust. 3 ustawy FUS w tym zakresie jest jednoznaczna i precyzyjna, a ponadto w ten właśnie sposób przepis ten jest rozumiany i stosowany w orzecznictwie sądowym (zob. np. wyroki SN z: 14 stycznia 1997 r., sygn. akt II UKN 45/96, OSNAP nr 17/1997, poz. 324; 22 maja 1997 r., sygn. akt II UKN 134/97, OSNAP nr 7/1998, poz. 220; 22 stycznia 1998 r., sygn. akt II UKN 461/97, OSNAP nr 1/1999, poz. 22; 18 lutego 1998 r., sygn. akt II UKN 523/97, Lex nr 519935; 16 marca 1999 r., sygn. akt II UKN 521/98, OSNP nr 9/2000, poz. 373; 12 stycznia 2001 r., sygn. akt II UKN 178/00, Lex 152688; 19 lutego 2004 r., sygn. akt II UK 264/03, OSNP nr 21/2004, poz. 375 i 22 stycznia 2009 r., sygn. akt II UK 135/08, OSNP nr 15-16/2010, poz. 196). Jak stwierdził SN w wyroku o sygn. akt III UK 69/2010: „Skoro zgodnie z literalnym brzmieniem art. 70 ust. 3 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych kryterium kwalifikacyjnym powstania po stronie rozwiedzionej małżonki prawa do renty rodzinnej jest posiadanie w dniu śmierci męża prawa do alimentów z jego strony, ustalonego wyrokiem lub ugodą sądową, to nie jest wystarczającym dla przyznania spornego świadczenia nabycie przez wnioskodawczynię uprawnień alimentacyjnych in abstracto, ani wystąpienie na drogę sądową ze stosownymi roszczeniami, jeśli do daty zgonu dłużnika nie nastąpiło zakończeni[e] procesu ugodą stron lub prawomocnym wyrokiem zasądzającym alimenty (…), ani wreszcie zawarcie przez byłych małżonków pozasądowej umowy o dostarczanie środków utrzymania (…). Nadając komentowanemu przepisowi taką właśnie redakcję, ustawodawca zwolnił sądy ubezpieczeń społecznych – w postępowaniu z odwołania od negatywnej decyzji w sprawie przyznania renty rodzinnej – z obowiązku czynienia ustaleń w zakresie spełnienia przez wdowę niepozostającą z mężem we wspólności małżeńskiej lub rozwiedzioną małżonkę przesłanek nabycia prawa do alimentów ze strony zmarłego żywiciela, ustanawiając w to miejsce wymaganie legitymowania się przez wnioskodawczynię stosownym tytułem egzekucyjnym”. Stąd w orzecznictwie sądowym przyjmuje się, że dobrowolne, stałe i regularne przyczynianie się do utrzymania jednego z rozwiedzionych małżonków przez drugiego, nie spełnia wymogu dotyczącego alimentów określonego w art. 70 ust. 3 ustawy FUS (zob. np. wyroki SN z: 19 marca 2009 r., sygn. akt II UK 256/08, Lex nr 707879; 22 stycznia 2009 r., sygn. akt II UK 135/08; wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 6 stycznia 2010 r., sygn. akt III AUa 3473/09, Lex nr 1133413). 3.
- Przed przystąpieniem do rozstrzygnięcia zarzutu niekonstytucyjności art. 70 ust. 3 ustawy FUS, należy zauważyć, że prawo do renty rodzinnej dla rozwiedzionego małżonka nie zawsze było łączone z wymogiem posiadania w chwili śmierci byłego małżonka prawa do alimentów ustalonego wyrokiem lub ugodą sądową. Zgodnie z art. 26 pkt 4 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 24 listopada 1927 r. o ubezpieczeniu pracowników umysłowych (Dz. U. Nr 106, poz. 911) okolicznością wyłączającą prawo do renty rodzinnej było sądowe orzeczenie rozwodu przeprowadzonego „zgodnie z obowiązującymi przepisami prawnemi”. Prawo to rozwiedzionemu małżonkowi zostało przyznane dopiero po drugiej wojnie światowej przez art. 46 ust. 1 dekretu z dnia 25 czerwca 1954 r. o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin (Dz. U. z 1958 r. Nr 23, poz. 97, ze zm.). W swoim pierwotnym brzmieniu przepis ten stanowił, że „Małżonka rozwiedzionego uważa się za członka rodziny, uprawnionego do renty rodzinnej po zmarłym rozwiedzionym małżonku, jeżeli w chwili jego śmierci oprócz spełnienia innych warunków wymaganych do uzyskania renty miał prawo do alimentów ze strony rozwiedzionego małżonka”. Z brzmienia tego przepisu wynikało zatem, że samo abstrakcyjnie istniejące prawo do alimentów od byłego małżonka uprawnia do ubiegania się po jego śmierci o rentę rodzinną. Istotna zmiana treści tego przepisu została dokonana ustawą z dnia 28 marca 1958 r. o zmianie przepisów o rentach i zaopatrzeniach (Dz. U. Nr 21, poz. 93). Od 1 lipca 1958 r. miał on następującą treść: „małżonka rozwiedzionego (…) uważa się za członka rodziny uprawnionego do renty rodzinnej po zmarłym pracowniku (renciście), jeżeli w chwili jego śmierci oprócz spełnienia innych warunków wymaganych do uzyskania renty miał ustalone prawo do alimentów ze strony zmarłego małżonka”. Tym samym od 1 lipca 1958 r. został wprowadzony wymóg, by prawo do alimentów, na potrzeby prawa do renty rodzinnej, było „ustalone” najpóźniej w chwili śmierci rozwiedzionego małżonka. W przepisie tym nie wskazano jednak, w jaki sposób prawo do alimentów powinno zostać ustalone, a w szczególności, czy ustalenie takie powinno zostać dokonane przez sąd. Kwestię tę doprecyzował dopiero art. 33 ust. 3 ustawy z dnia 23 stycznia 1968 r. o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin (Dz. U. Nr 3, poz. 6, ze zm.), stanowiąc: „Małżonek rozwiedziony (…) ma prawo do renty rodzinnej, jeżeli oprócz spełnienia warunków określonych w ust. 1 i 2 miał w chwili śmierci pracownika (rencisty) prawo do alimentów z jego strony ustalone wyrokiem lub ugodą sądową”. Tożsamą treść miał następnie art. 41 ust. 3 ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin (Dz. U. Nr 40, poz. 267, ze zm.), zaś obecnie tę właśnie treść zawiera art. 70 ust. 3 ustawy FUS. Podsumowując, Trybunał stwierdził, że prawo do renty rodzinnej dla rozwiedzionego małżonka od 1954 r. łączone było z istnieniem obowiązku alimentacyjnego zmarłego względem tego małżonka, przy czym w 1958 r. wprowadzono wymóg, by były to alimenty „ustalone”, zaś w 1968 r. doprecyzowano, że chodzi o alimenty ustalone wyrokiem lub ugodą sądową.
- Zarzut niezgodności art. 70 ust. 3 ustawy FUS z art. 67 ust. 1 w związku z art. 32 ust. 1 Konstytucji. 4.
- Zdaniem skarżącej, art. 70 ust. 3 ustawy FUS w zakwestionowanym zakresie narusza prawo do równego traktowania w ramach prawa do zabezpieczenia społecznego, tj. art. 67 ust. 1 w związku z art. 32 ust. 1 Konstytucji. Wszyscy rozwiedzeni małżonkowie, o których mowa w art. 60 § 1 k.r.o., charakteryzują się tą samą cechą relewantną, tj. mają prawo do alimentów od byłego małżonka, gdyż nie zostali uznani za wyłącznie winnych rozkładu pożycia małżeńskiego i znajdują się w niedostatku. W związku z tym powinni być traktowani w taki sam sposób z punktu widzenia prawa do renty rodzinnej po byłym małżonku. Tymczasem ustawodawca w art. 70 ust. 3 ustawy FUS wprowadził zróżnicowanie w obrębie jednolitej kategorii adresatów tego przepisu, gdyż prawo do renty rodzinnej przyznał tym, którzy w chwili śmierci byłego małżonka mieli ustalone wyrokiem lub ugodą sądową alimenty po nim, i tym samym pozbawił tego prawa tych, którzy otrzymywali alimenty od byłego małżonka i z tego względu nie występowali przeciwko niemu z roszczeniem alimentacyjnym do sądu. Wyrażona w art. 32 ust. 1 Konstytucji zasada równości „polega na tym, że wszystkie podmioty prawa (adresaci norm prawnych), charakteryzujące się daną cechą istotną (relewantną) w równym stopniu, mają być traktowani równo. A więc według jednakowej miary, bez zróżnicowań zarówno dyskryminujących, jak i faworyzujących” (orzeczenie TK z 9 marca 1988 r., sygn. U 7/87, OTK w 1988 r., cz. I, poz. 1). Punktem wyjścia orzekania o zasadzie równości musi więc zawsze być ustalenie, czy istnieje wspólność cechy relewantnej pomiędzy porównywanymi sytuacjami, a więc, innymi słowy, czy istnieje „podobieństwo” tych sytuacji. Wystąpienie takiego podobieństwa stanowi przesłankę zastosowania zasady równości. Jeżeli więc zostaje stwierdzone, że sytuacje „podobne” zostały przez prawo potraktowane odmiennie, to wskazuje to na możliwość naruszenia zasady równości. Nie zawsze jednak odmienność potraktowania sytuacji podobnych jest konstytucyjnie niedopuszczalna, bo mogą zachodzić wypadki, gdy będzie ona usprawiedliwiona. Wszelkie odstępstwa od nakazu równego traktowania podmiotów podobnych muszą zawsze być uzasadnione odpowiednio przekonującymi argumentami. Argumenty te muszą mieć: 1) charakter relewantny (racjonalnie uzasadniony), a więc pozostawać w bezpośrednim związku z celem i zasadniczą treścią przepisów, w których zawarta jest kontrolowana norma, oraz służyć realizacji tego celu i treści; 2) charakter proporcjonalny, a więc waga interesu, któremu ma służyć różnicowanie sytuacji adresatów normy, musi pozostawać w odpowiedniej proporcji do wagi interesów, które zostaną naruszone w wyniku nierównego potraktowania podmiotów podobnych; 3) jakiś związek z innymi wartościami, zasadami czy normami konstytucyjnymi, uzasadniającymi odmienne potraktowanie podmiotów podobnych. Dopiero brak owych przekonujących argumentów powoduje, że regulacja różnicująca reżim prawny podmiotów czy sytuacji „podobnych” nabiera charakteru niekonstytucyjnej dyskryminacji bądź uprzywilejowania (zob. wyrok TK z 18 lipca 2008 r., sygn. P 27/07, OTK ZU nr 6/A/2008, poz. 107). Zgodnie z art. 67 ust. 1 Konstytucji, obywatel ma prawo do zabezpieczenia społecznego w razie niezdolności do pracy ze względu na chorobę lub inwalidztwo oraz po osiągnięciu wieku emerytalnego. Zakres i formy zabezpieczenia społecznego określa ustawa. Art. 67 ust. 1 Konstytucji stanowi ogólnie o „zabezpieczeniu społecznym”, obejmując tym samym całokształt świadczeń, jakie ze środków publicznych są przyznawane obywatelowi znajdującemu się w potrzebie (zob. wyrok TK z 20 listopada 2001 r., sygn. SK 15/01, OTK ZU nr 8/2001, poz. 252). W doktrynie prawa podkreśla się, że „zabezpieczenie społeczne ujęto w kategoriach prawa podmiotowego, a rangę tego prawa dodatkowo zaznaczono, nadając mu w pełni egzekwowalny charakter. Ograniczenia w zakresie dochodzenia niektórych praw socjalnych, przewidziane w art. 81, nie odnoszą się bowiem do prawa do zabezpieczenia społecznego” (L. Garlicki, uwaga 4 do art. 67, [w:] Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, red. L. Garlicki, Warszawa 2003, s. 3). Trybunał Konstytucyjny przyjmuje w swoim orzecznictwie, że z art. 67 ust. 1 Konstytucji nie da się wyprowadzić konstytucyjnego prawa do jakiejkolwiek konkretnej postaci świadczenia (zob. wyrok z 6 lutego 2002 r., sygn. SK 11/01, OTK ZU nr 1/A/2002, poz. 2). Podstawą ewentualnych roszczeń osób ubiegających się o rentę, emeryturę czy inną formę zabezpieczenia społecznego mogą być jedynie przepisy ustawowe szczegółowo regulujące te kwestie (zob. wyrok TK z 29 maja 2012 r., sygn. SK 17/09, OTK ZU nr 5/A/2012, poz. 53). Swoboda ustawodawcy w zakresie regulacji tych świadczeń nie jest jednak nieograniczona, musi on bowiem uwzględniać inne wartości i zasady konstytucyjne, takie jak zasada zaufania obywateli do państwa i prawa czy zasada ochrony praw nabytych (zob. wyrok TK z 28 lutego 2012 r., sygn. K 5/11, OTK ZU nr 2/A/2012, poz. 16). 4.
- Nie ma wątpliwości, że wszystkie małżonki rozwiedzione, które nie zostały uznane w wyroku rozwodowym za wyłącznie winne rozkładu pożycia małżeńskiego i znalazły się w niedostatku, mogą wystąpić do sądu z roszczeniem alimentacyjnym skierowanym przeciwko byłemu mężowi na podstawie art. 60 § 1 k.r.o. W niniejszej sprawie samo spełnianie przesłanek żądania alimentów od byłego męża nie jest jednak cechą istotną (relewantną) uzasadniającą jednakowe traktowanie przez ustawodawcę porównywalnych podmiotów. Taką cechą istotną (relewantną) – zgodnie z art. 70 ust. 3 ustawy FUS – jest to, że małżonka rozwiedziona „miała w dniu śmierci męża prawo do alimentów z jego strony”. W takiej sytuacji znajdują się zarówno byłe małżonki, które mają takie prawo ustalone wyrokiem lub ugodą sądową, jak również byłe małżonki, które otrzymywały alimenty od zmarłego w ramach dobrowolnego wywiązywania się przez niego z obowiązku alimentacyjnego, o którym mowa w art. 60 § 1 k.r.o. Nie można natomiast powiedzieć, że małżonki rozwiedzione, które nie podjęły żadnych działań zmierzających do wyegzekwowania przysługujących im alimentów od byłego małżonka, niezależnie od tego, czy na podstawie porozumienia stron czy na drodze sądowej, mają prawo do alimentów w rozumieniu art. 70 ust. 3 ustawy FUS. W wypadku tych osób nie nastąpiła bowiem konkretyzacja abstrakcyjnego prawa do alimentów przysługującego ex lege, a zatem nie można uznać, że ich prawo do alimentów jest prawem „ustalonym”, tak jak tego wymaga art. 70 ust. 3 ustawy FUS. W porównywalnej sytuacji są zatem tylko te małżonki rozwiedzione, które przed śmiercią współmałżonka skutecznie wyegzekwowały przysługujące im z ustawy prawo do alimentów, bądź uzyskując świadczenia alimentacyjne na podstawie porozumienia stron, bądź uzyskując korzystny dla nich wyrok lub ugodę sądową w tej kwestii. W obecnym stanie prawnym nie ma też wątpliwości, że w obrębie tej grupy uprawnionych zostało wprowadzone zróżnicowanie, jeśli chodzi o przesłanki nabycia prawa do renty rodzinnej po zmarłym byłym małżonku. Choć bowiem obie grupy rozwiedzionych współmałżonek „miały w dniu śmierci męża prawo do alimentów z jego strony” – jak tego wymaga art. 70 ust. 3 ustawy FUS – to jednak prawo do renty rodzinnej na mocy tego przepisu mają tylko te rozwiedzione małżonki, które alimenty egzekwowały na drodze sądowej. Prawa do renty rodzinnej są natomiast pozbawione te rozwiedzione małżonki, które należne im alimenty wyegzekwowały pozasądowo, w drodze porozumienia z byłym małżonkiem. Odmienne traktowanie podmiotów podobnych nie zawsze jednak oznacza naruszenie Konstytucji, może bowiem być uzasadnione odpowiednio przekonującymi argumentami. W niniejszej sprawie takich argumentów za potrzebą przyznania prawa do renty rodzinnej osobie rozwiedzionej legitymującej się wyrokiem lub ugodą sądową i pozbawienia tego prawa innych osób rozwiedzionych, które również miały prawo do alimentów, jednak nie występowały na drogę sądową celem ich ustalenia, Trybunał nie znalazł. Zróżnicowanie małżonków rozwiedzionych w tym zakresie nie pozostaje w bezpośrednim związku z celem i zasadniczą treścią przepisów, w których zawarta jest kontrolowana norma, oraz nie służy realizacji tego celu i treści. Renta rodzinna, jak wcześniej zostało to już wyjaśnione, jest świadczeniem o charakterze alimentacyjnym, które ma na celu rekompensatę osobom uprawnionym źródła dochodu utraconego wraz ze śmiercią byłego małżonka. Zgodnie z celem tego świadczenia i sposobem jego uregulowania rentę rodzinną powinna otrzymać osoba, której prawo do alimentów przysługiwało, niezależnie od tego, czy obowiązek alimentacyjny byłego małżonka został potwierdzony przez sąd ugodą lub wyrokiem, czy był on dobrowolnie realizowany do momentu śmierci zobowiązanego. Zróżnicowanie wprowadzone przez art. 70 ust. 3 ustawy FUS ma również nieproporcjonalny charakter, gdyż waga interesu, któremu ma ono służyć, nie pozostaje w odpowiedniej proporcji do wagi interesów, które zostaną naruszone w wyniku nierównego potraktowania podmiotów podobnych. Zróżnicowanie to prowadzi bowiem do naruszenia interesów byłych małżonków, którzy bez angażowania wymiaru sprawiedliwości ustalili zasady realizacji przez jednego z nich ciążącego na nim względem drugiego obowiązku alimentacyjnego. Jednocześnie art. 70 ust. 3 ustawy FUS wymusza, by małżonkowie rozwiedzeni, którzy w kwestii alimentów są w stanie porozumieć się samodzielnie, występowali do sądu tylko i wyłącznie po to, by uzyskać wyrok lub ugodę sądową potwierdzającą te ich ustalenia. Tym samym państwo angażowane jest z naruszeniem zasady subsydiarności jego działania wówczas, gdy obywatele sprawy sporne mogą rozwiązać polubownie we własnym zakresie. Zróżnicowanie w grupie małżonków rozwiedzionych uprawnionych do alimentów po zmarłym nie ma również związku z innymi wartościami, zasadami czy normami konstytucyjnymi, uzasadniającymi odmienne potraktowanie podmiotów podobnych. Wręcz przeciwnie, takie zróżnicowanie narusza niektóre wartości, normy i zasady konstytucyjne, jak choćby art. 18 Konstytucji, który stanowi o ochronie przez państwo rodziny. Wymusza bowiem na rozwiedzionych małżonkach występowanie na drogę sądową przeciwko sobie, co z reguły potęguje istniejący konflikt, który znacznie lepiej i skuteczniej mógłby zostać polubownie rozwiązany przez same zainteresowane strony. Ustawodawca powinien promować dobrowolne realizowanie obowiązku alimentacyjnego przez małżonków rozwiedzionych, na których obowiązek taki spoczywa, a nie – jak to ma miejsce w wypadku kwestionowanego art. 70 ust. 3 ustawy FUS – zachęcać strony do występowania na drogę sądową. Dla stron dobrowolne realizowanie obowiązku alimentacyjnego wiąże się z szansą na poprawę ich wzajemnych relacji, zaś dla państwa – z brakiem konieczności ponoszenia kosztów związanych z sądowym ustalaniem tego obowiązku. Zdaniem Trybunału, małżonkowie rozwiedzeni, którzy w drodze zgodnego porozumienia ustalają sposób realizacji obowiązku alimentacyjnego ciążącego na jednym z nich względem drugiego, nie mogą ponosić ujemnych następstw w postaci nierównego traktowania w zakresie prawa do renty rodzinnej w porównaniu z osobami, które kwestie wzajemnej alimentacji ustaliły w wyroku lub ugodzie sądowej. Jak zostało to stwierdzone w wyroku z 29 maja 2007 r., sygn. P 8/06 (OTK ZU nr 6/A/2007, poz. 51), „Trybunał aprobuje dążenie ustawodawcy zmierzające do rozszerzania polubownego sposobu załatwiania sporów, wzmacniające odpowiedzialność obywateli za ich zachowania, promujące normy społeczeństwa obywatelskiego i odciążające wymiar sprawiedliwości. Tymczasem zakwestionowany przepis pozostaje w sprzeczności z tymi założeniami”. Nie jest przesądzający również argument podniesiony przez Ministra Pracy i Polityki Społecznej w pisemnej opinii przedłożonej w niniejszej sprawie, zgodnie z którym „Rozwiązanie w postaci konieczności posiadania ustalonego prawa do alimentów w wyroku albo w ugodzie sądowej całkowicie eliminuje uznaniowość ze strony organu rentowego” (s. 4 opinii MPiPS). Należy bowiem zauważyć, że art. 70 ust. 3 ustawy FUS, przyznając prawo do renty rodzinnej również wdowie, która do dnia śmierci męża nie pozostawała z nim we wspólności małżeńskiej, zobowiązuje organy rentowe do ustalenia owej przesłanki niepozostawania we wspólności małżeńskiej. Drugą przesłanką o charakterze uznaniowym jest przesłanka odnosząca się już nie tylko do owej wdowy, ale również małżonki rozwiedzionej, a mianowicie przesłanka posiadania prawa do alimentów po byłym mężu. Organ rentowy, dokonując ustaleń w tym zakresie, związany jest wyrokiem rozwodowym co do winy, zaś we własnym zakresie musi jedynie dokonać oceny sytuacji materialnej osoby uprawnionej celem stwierdzenia, czy znajduje się ona w niedostatku. Wymóg dokonania określonych ustaleń przez organ rentowy wpisany jest niejako w proces rozstrzygania o prawie do renty rodzinnej i w tym sensie nie ma charakteru nadzwyczajnego czy – jak podnosi Minister Pracy i Polityki Społecznej – niekonstytucyjnego. Decyzja organu rentowego w tym zakresie podlega przy tym kontroli sądu właściwego w sprawach ubezpieczeń społecznych, a to skutecznie powinno eliminować wszelką dowolność w podjęciu tej decyzji. Podsumowując powyższe, należy stwierdzić, że wprowadzone przez ustawodawcę w treści kwestionowanego art. 70 ust. 3 ustawy FUS zróżnicowanie w zakresie prawa do renty rodzinnej przysługującej małżonkom rozwiedzionym jest nieracjonalne, nieproporcjonalne oraz nieuzasadnione w świetle norm, zasad i wartości konstytucyjnych, a tym samym przepis ten w zakresie, w jakim uprawnienie małżonki rozwiedzionej do uzyskania renty rodzinnej uzależnia od wymogu posiadania w dniu śmierci męża prawa do alimentów z jego strony, ustalonych wyłącznie wyrokiem lub ugodą sądową, jest niezgodny z art. 67 ust. 1 w związku z art. 32 ust. 1 Konstytucji. Z tych powodów Trybunał Konstytucyjny orzekł jak w sentencji.