powódka dochodząca naprawienia szkody na osobie może mieć interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości (tak też Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 marca 2010 r., IV CSK 410/09. LEX nr 678021). Dalej Sąd I instancji przywołał uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 17 kwietnia 1970 r., III PZP 34/69, mającą moc zasady prawnej, który stwierdził, że w sprawie o naprawienie szkody wynikłej z uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia zasądzenie określonego świadczenia nie wyłącza jednoczesnego ustalenia w sentencji wyroku odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości z tego samego zdarzenia. W uzasadnieniu uchwały Sąd Najwyższy wskazał, że wykładnia funkcjonalna art. 189 k.p.c. przemawia za przyjęciem interesu prawnego w ustaleniu, jeżeli istnieje jakaś obiektywna niepewność stanu prawnego. Przykładowo, interes taki może istnieć mimo możliwości dochodzenia świadczenia z danego stosunku prawnego, jeżeli z tego stosunku wynikają dalsze skutki, których dochodzenie w drodze powództwa o świadczenie nie jest możliwe lub nie jest na razie aktualne. Dotyczy to zwłaszcza szkód na osobie, gdyż szkody te nie zawsze powstają jednocześnie ze zdarzeniem, które wywołało uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia. Poszkodowany z reguły nie może w chwili wszczęcia procesu dochodzić wszystkich roszczeń, następstwa bowiem uszkodzenia ciała są najczęściej wielorakie i wywołują skutki, których dokładnie nie można określić ani przewidzieć. Swoistość szkód na osobie, które występują często po upływie dłuższego czasu, oraz nieprzekraczalny dziesięcioletni termin przedawnienia roszczeń majątkowych przemawiają za przyjęciem, że dochodząc określonych świadczeń odszkodowawczych powód może jednocześnie - na podstawie art. 189 k.p.c. - domagać się ustalenia odpowiedzialności pozwanego za ewentualną szkodę, jaka może wyniknąć dlań w przyszłości. Wskazując na korzyści płynące dla poszkodowanego z wyroku uwzględniającego powództwo o ustalenie, Sąd Najwyższy podkreślił, że zapobiega ono także trudnościom dowodowym związanym z upływem długiego czasu, ustalenie bowiem w sentencji wyroku odpowiedzialności dłużnika za szkody mogące powstać w przyszłości wiąże raz na zawsze sąd i strony, chyba że wyrok zawierający takie ustalenie zostanie obalony. W ocenie Sądu Okręgowego przytoczone stanowisko nie utraciło aktualności ze względu na nowelizację kodeksu cywilnego dokonaną ustawą z dnia 16 lutego 2007 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 80, poz. 538 - dalej: "ustawa nowelizująca"). Podejmując ten problem, Sąd I instancji przypomniał, że Sąd Najwyższy - dopuszczając w powoływanej uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 17 kwietnia 1970 r., III CZP 34/69, możliwość ustalenia w sentencji wyroku odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości - przytoczył dwa podstawowe argumenty przemawiające za przyjęciem takiego stanowiska: po pierwsze, przerwanie biegu przedawnienia, i po drugie, złagodzenie trudności dowodowych powodowanych upływem czasu między wystąpieniem zdarzenia wywołującego szkodę a dochodzeniem jej naprawienia. Dalej Sąd I instancji wskazał, że z dniem 10 sierpnia 2007 r. weszła w życie ustawa nowelizująca, którą uchylono art. 442 k.c. i dodano nowy art.
k.c. Zgodnie z § 1 dodanego art.
k.c., roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. W § 3 ustawodawca wprowadził regulację, zgodnie z którą w razie wyrządzenia szkody na osobie, przedawnienie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. W § 4 natomiast przewidział, że przedawnienie roszczeń osoby małoletniej o naprawienie szkody na osobie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem lat dwóch od uzyskania przez nią pełnoletniości. Zgodnie z art. 2 ustawy nowelizującej, do roszczeń powstałych przed dniem wejścia w życie ustawy, a według przepisów dotychczasowych w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych, stosuje się przepisy art.
k.c. W świetle przytoczonych, nowych regulacji zawartych w art.
k.c. Sąd I instancji zgodził się z oceną, że wyeliminowane zostało niebezpieczeństwo upływu terminu przedawnienia roszczenia o naprawienie szkody na osobie wcześniej niż szkoda ta się ujawniła. W tej sytuacji utracił znaczenie przytoczony w uzasadnieniu uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 17 kwietnia 1970 r., III PZP 34/69, argument, że interes prawny w ustaleniu może polegać na złagodzeniu skutków upływu terminu przedawnienia. Stanowisko takie wyrażone zostało też w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 24 lutego 2009 r., III CZP 2/09 (OSNC 2009, nr 12, poz. 168). Nie oznacza to jednak, iż powódka mimo zmiany wyżej opisanej regulacji prawnej nie ma interesu prawnego w domaganiu się ustalenia odpowiedzialności za przyszłe następstwa przedmiotowego wypadku. Zdaniem Sądu I instancji wprowadzenie nowej regulacji w art.
- jak zauważył już Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z dnia 24 lutego 2009 r., III CZP 2/09 - oznacza, że nie został w żaden sposób ograniczony czas, w jakim może ujawnić się szkoda na osobie, prowadząc do zaktualizowania się odpowiedzialności pozwanego za skutki danego zdarzenia. W tym stanie rzeczy kolejny proces odszkodowawczy może toczyć się nawet po dziesiątkach lat od wystąpienia zdarzenia wyrządzającego szkodę, kiedy zazwyczaj pojawiają się poważne trudności dowodowe. Przesądzenie w sentencji wyroku zasądzającego świadczenie odszkodowawcze o odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości zwalnia natomiast poszkodowanego z obowiązku udowodnienia istnienia wszystkich przesłanek odpowiedzialności podmiotu, na którym odpowiedzialność taka już ciąży. Z tych względów Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 24 lutego 2009 r., III CZP 2/09, przyjął, że pod rządem art.
powód dochodzący naprawienia szkody na osobie może mieć interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości. Sąd Okręgowy podzielił to stanowisko oraz argumentację przytoczoną dla jego uzasadnienia. Sąd I instancji rozstrzygnął o kosztach procesu, w tym o kosztach zastępstwa procesowego na podstawie art. 98 § 1 i 3 kpc, art. 100, 102 kpc oraz na podstawie § 2, § 6 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28.09.2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez adwokata ustanowionego z urzędu. Wskazał także, że powinien zastosować zasadę stosunkowego rozdzielenia kosztów procesu, albowiem powódka jedynie częściowo wygrała niniejszy spór. Sąd I instancji wskazał, że odrębnemu rozliczeniu podlegają natomiast koszty procesu w zakresie w jakim powódka została zwolniona od kosztów sądowych. Na koszty te składa się opłata sądowa od pozwu, która w niniejszej sprawie wyniosła kwotę 12.094 zł oraz wydatki w postaci wynagrodzeń biegłych sądowych w łącznej kwocie 2.164,17 zł. W sumie Skarb Państwa tymczasowo pokrył koszty niniejszego procesu na łączną kwotę 14.258,17 złotych. To odrębne rozliczenie występuje pomiędzy stronami procesu a Skarbem Państwa. W tym zakresie na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych Sąd I instancji nakazał pobranie na rzecz Skarbu Państwa od pozwanego kwoty11.132,77 zł, jako od strony przegrywającej proces tytułem pokrycia odpowiednio do zakresu przegrania sporu przez tę stronę (78,08 %) części kosztów sądowych, od obowiązku uiszczenia których powódka została zwolniona przez Sąd (14.258,17 zł x 78,08 % = 11.132,77 zł). Natomiast na podstawie art. 113 ust. 4 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych Sąd I instancji wyjątkowo nie obciążył powódki kosztami procesu poniesionymi tymczasowo przez Skarb Państwa mając na uwadze charakter zdarzenia, w związku z którym powódka dochodził roszczeń oraz trudną sytuację życiową powódki. Apelację od powyższego rozstrzygnięcia wniosły obie strony. Strona powodowa zaskarżyła wyrok w części dotyczącej punktu czwartego, zarzucając Sądowi I instancji naruszenie przepisu prawa materialnego – art. 455 k.c. w zw. z art. 481 § 1 k.c. poprzez zasądzenie kwoty należności głównej zadośćuczynienia z pkt 1 wyroku od jego wydania tj. od dnia 9 maja 2012 roku, skoro dłużnik – pozwany winien spełnić świadczenie w terminie 30 dni od sprecyzowania i udokumentowania wezwania do zapłaty przez powódkę oraz naruszenie przepisu prawa materialnego – art. 446 § 4 k.c. poprzez rażące zaniżenie zasądzonego przez Sąd zadośćuczynienia za śmierć osoby bliskiej, poprzez zasadzenie kwoty tego zadośćuczynienia na poziomie 60.000 zł (ustalenie na poziomie 70.000 zł) skoro powódka winna otrzymać kwotę 100.000 zł dochodzoną w pozwie (ponad wypłaconą kwotą 10.000 zł) oraz naruszenie przepisu art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie oceny dowodów z przekroczeniem granic swobodnej oceny dowodów i braku wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego oraz (niekiedy) bez uwzględnienia zasad doświadczenia życiowego, przy określeniu wysokości zadośćuczynienia. We wnioskach apelacyjnych powódka zniosła o zmianę zaskarżonego wyroku w pkt 1 poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki w pkt 1 wyroku odsetek ustawowych od kwoty 40.000 zł od dnia 5.01.2010 roku do dnia zapłaty (art. 445 § 1 k.c.) oraz od kwoty 60.000 zł od dnia 02.10.2010 roku do dnia zapłaty (art. 446 § 4 k.c.). Powódka wniosła także o zasądzenie od pozwanego dodatkowo kwoty 40.000 zł, tytułem zadośćuczynienia, na podstawie art. 446 k.c. z pkt 1 wyroku z odsetkami ustawowymi od dnia 02.10.2010 roku do dnia zapłaty; stosowne zwiększenie zwrotu kosztów procesu od pozwanego na rzecz powódki do kwoty 8.000 złotych z pkt 8 wyroku oraz o zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki zwrotu kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym, w tym zastępstwa procesowego w kwocie 3.600zł. Pozwany zaś zaskarżył rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego w części, tj. pkt 1 wyroku w części dotyczącej zasądzenia od pozwanego na rzecz powódki kwoty powyżej 60.000 zł, pkt 2 wyroku w części dotyczącej zasądzenia od pozwanego na rzecz powódki kwoty powyżej 66.876 zł oraz ustalenia daty początkowej naliczenia odsetek na dzień 5 stycznia 2010 roku, pkt 3 wyroku w zakresie ustalenia odpowiedzialności (...) S.A. w W. za ewentualne przyszłe następstwa wypadku komunikacyjnego z dnia 11 października 2009 r., któremu uległa powódka oraz pkt 5 i 6 wyroku w zakresie kosztów procesu zaskarżył pozwany. (...) S.A. zarzuciło Sądowi I instancji: - naruszenie prawa materialnego, tj. art. 446 § 4 k.c. poprzez zawyżenie wysokości zasadzonego powódce zadośćuczynienia za śmierć osoby najbliższej i sprowadzenie go do funkcji represyjnej; - naruszenie prawa materialnego, tj. art. 446 § 3 k.c. poprzez zawyżenie wysokości zasądzonego powódce odszkodowania z tytułu znacznego pogorszenia jej sytuacji życiowej po śmierci męża; - naruszenie prawa materialnego, tj. art. 6 k.c. poprzez błędne uznanie, iż powódka udowodniła wysokość dochodzonego przez siebie roszczenia, a zwłaszcza, iż na skutek śmierci męża doszło do pogorszenia jej sytuacji życiowej w stopniu uzasadniającym uwzględnienie powództwa w tak znacznym zakresie; - naruszenie prawa materialnego, a w szczególności art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 363 § 2 k.c. poprzez zasądzenie kwoty odszkodowania z tytułu znacznego pogorszenia sytuacji życiowej powódki po śmierci męża wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 5 stycznia 2010 roku do dnia zapłaty, podczas gdy w orzecznictwie bezspornym pozostaje, iż w razie ustalenia wysokości odszkodowania według stanu rzeczy istniejącego w chwili zamknięcia rozprawy uzasadnione jest przyznanie odsetek dopiero od chwili wyrokowania; - naruszenie prawa procesowego, tj. art. 189 kpc poprzez błędne uznanie, iż powódka posiada interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności pozwanego za ewentualne przyszłe następstwa wypadku komunikacyjnego z dnia 11 października 2009 roku, któremu uległa powódka. Wskazując na powyższe zarzuty pozwany wniósł o częściową zmianę zaskarżonego wyroku poprzez weryfikację pkt 1 wyroku poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kwoty 60.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 9 maja 2012 roku do dnia zapłaty oraz oddalenie powództwa w pozostałym zakresie, weryfikację pkt 2 wyroku poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kwoty 66.876 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 9 maja 2012 roku do dnia zapłaty oraz oddalenie powództwa w pozostałym zakresie , weryfikację pkt 3 wyroku poprzez oddalenie powództwa o ustalenie odpowiedzialności pozwanego za ewentualne przyszłe następstwa wypadku komunikacyjnego z dnia 11 października 2009 roku, któremu uległa powódka; weryfikację pkt 5 i 6 wyroku poprzez stosunkowe rozdzielenie kosztów w razie uwzględnienia apelacji pozwanego oraz o zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów niniejszego postępowania w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych ewentualnie wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w części wskazanej i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przy uwzględnieniu kosztów dotychczasowego postępowania. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Odnosząc się do apelacji powódki: Apelacja powódki podlega częściowemu uwzględnieniu. Na wstępie należy podnieść, iż Sąd Apelacyjny w pełni podziela i przyjmuje za własną dokonaną przez Sąd I instancji ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, jak też poczynione na jej podstawie ustalenia faktyczne stanowiące podstawę orzekania, a także rozważania natury prawnej. Skarżący bowiem za pomocą wskazanych w apelacji zarzutów i argumentów skutecznie ich nie podważyli. Zastrzeżenia Sądu Apelacyjnego budziło jedynie rozstrzygnięcie dotyczące odsetek od przyznanego zadośćuczynienia, o czym będzie mowa w dalszej części rozważań. Ustosunkowując się do zarzutów apelacji powódki w pierwszej kolejności podnieść należy, że nie sposób uznać, iż Sąd I instancji dopuścił się naruszenia prawa materialnego – art. 446 § 4 k.c. poprzez rażące zaniżenie przez Sąd zadośćuczynienia za śmierć osoby bliskiej. W art. 446 § 4 k.c. ustawodawca wskazał, że suma pieniężna przyznana tytułem zadośćuczynienia ma być odpowiednia, nie precyzując jednak zasad ustalania jej wysokości. Nie ulega wątpliwości, że o rozmiarze należnego zadośćuczynienia decyduje rozmiar doznanej krzywdy, zadośćuczynienie ma bowiem na celu naprawienie szkody niemajątkowej, wyrażającej się doznaną krzywdą w postaci cierpień fizycznych i psychicznych. Nie dający się ściśle wymierzyć charakter krzywdy sprawia, że ustalenie jej rozmiaru, a tym samym i wysokości zadośćuczynienia, zależy od oceny sądu. Ocena ta powinna uwzględniać całokształt okoliczności sprawy, m.in. rozmiar cierpień fizycznych i psychicznych, ich nasilenie, czas ich trwania, czy nieodwracalność następstw wypadku (por. uchwała pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 8 grudnia 1973 r., sygn. III CZP 37/73, OSNC 1974, nr 9, poz. 145). W przedmiotowej sprawie nie ulega wątpliwości, ze następstwa wypadku (śmierć) są nieodwracalne, zaś cierpienia powódki są silne i długotrwałe. W orzecznictwie przyjmuje się, że z uwagi na kompensacyjną funkcję zadośćuczynienia, przyznana suma pieniężna powinna stanowić przybliżony ekwiwalent poniesionej szkody niemajątkowej. Przy tym, jego wysokość musi przedstawiać odczuwalną wartość ekonomiczną, adekwatną do warunków gospodarki rynkowej. Natomiast poziom życia uprawnionego (czy, jak chce tego pozwany, populacji danego województwa) nie może być zaliczany do czynników, które wyznaczają rozmiar doznanej krzywdy i wpływają na wysokość zadośćuczynienia, ponieważ takie pojmowanie funkcji kompensacyjnej prowadziłoby do różnicowania krzywdy, a tym samym wysokości zadośćuczynienia zależnie od stopy życiowej poszkodowanego. Byłoby to niezgodne z zagwarantowaną w art. 32 Konstytucji zasadą równości wobec prawa, a także w powszechnym poczuciem sprawiedliwości (zob. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 17 września 2010 r., sygn. II CSK 94/10, Lex nr 672673). W ocenie Sądu Apelacyjnego zasługuje jednak na uwzględnienie podniesiony przez apelującą zarzut naruszenia prawa materialnego art. 455 k.c. w zw. z art. 481 § 1 k.c. poprzez zasądzenie kwoty należności głównej zadośćuczynienia z pkt 1 wyroku z odsetkami ustawowymi od jego wydania, skoro dłużnik – pozwany winien spełnić świadczenie w terminie 30 dni od sprecyzowanego i udokumentowanego wezwania do zapłaty przez powódkę. W pierwszej kolejności zważyć bowiem należy, iż w orzecznictwie Sądu Najwyższego przeważa zapatrywanie, aprobowane przez Sąd Apelacyjny orzekający w niniejszej sprawie, zgodnie z którym przysługujące wierzycielowi, na zasadzie art. 481 k.c., odsetki za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego stanowią ryczałtowo ujętą, minimalną rekompensatę doznanego uszczerbku wskutek pozbawienia go możliwości czerpania korzyści z należnego świadczenia pieniężnego. Odsetki te niewątpliwie zatem pełnią funkcję odszkodowawczą ( vide m.in. wyroki z dnia: 15 stycznia 2004 r., II CSK 352/02, niepubl.; z dnia 9 maja 2008 r., III CSK 17/08, niepubl. oraz z dnia 16 kwietnia 2009 r., I CSK 524/08, OSNC-ZD 2009, nr 4, poz. 106). Dodatkowo jednakże w judykaturze wskazuje się, iż wymagalność roszczenia o zadośćuczynienie za krzywdę, a tym samym i początkowy termin naliczania odsetek za opóźnienie w zapłacie należnego zadośćuczynienia, może się różnie kształtować w zależności od okoliczności sprawy (w szczególności wyroki SN z dnia 30 stycznia 2004 r., I CK 131/03, i z dnia 4 listopada 2008 r., II PK 100/08, OSNP 2010, nr 10, poz. 108). W świetle tego stanowiska terminem, od którego należą się odsetki za opóźnienie w zapłacie zadośćuczynienia za krzywdę - biorąc pod uwagę charakter tego świadczenia, które może kompensować zarówno krzywdę istniejącą już w dacie wezwania do zapłaty, jak i trwającą jeszcze w trakcie przewodu sądowego - może być więc, w zależności od okoliczności sprawy, zarówno dzień poprzedzający wyrokowanie o zadośćuczynieniu, jak i dzień tego wyrokowania ( vide: uzasadnienie wyroku SN z 18 lutego 2011r., sygn. I CSK 243/10, opubl. LEX nr 848109). Dłużnik obowiązany do zapłaty odszkodowania pieniężnego, czy też zadośćuczynienia, popada bowiem w opóźnienie, jeżeli nie zapłaci tego świadczenia w terminie płatności. Z reguły odszkodowanie pieniężne/zadośćuczynienie jest więc płatne niezwłocznie po wezwaniu przez wierzyciela (art. 455 in fine k.c.). W przypadku nieotrzymania zadośćuczynienia pieniężnego w terminie płatności wierzyciel może żądać od dłużnika, zgodnie z art. 481 § 1 k.c., zapłaty odsetek za opóźnienie liczonych od upływu tego terminu. Podkreślenia jednakże wymaga, iż może on żądać skutecznie ich zapłaty jedynie wtedy, gdy świadczenie to w takiej wysokości rzeczywiście mu się w tym terminie należy. ( vide: wyrok SN z 7 lipca 2011 r., sygn. II CSK 635/10 opubl. LEX 1001288, a także wyroki SN: z dnia 30 marca 1998 r., III CKN 330/97, niepubl; z dnia 15 stycznia 2004 r., II CSK 352/02, niepubl. oraz z dnia 10 lutego 2010 r., V CSK 269/09, OSNC 2010, nr 5, poz. 13). Przenosząc powyższe uwagi na grunt niniejszej sprawy zważyć należy, iż w ocenie Sądu Apelacyjnego, zasadnym jest przyznanie odsetek za opóźnienie w zapłacie żądanego zadośćuczynienia od daty wezwania do zapłaty. Biorąc zatem pod uwagę realia przedmiotowej sprawy należało przyjąć, że powódce należą się odsetki od kwoty: 40.000 zł z tytułu zasądzonego zadośćuczynienia od dnia 05 stycznia 2010 roku (30 dni od dnia zgłoszenia roszczenia przez firmę (...) pismem z dnia 01.12.2009 roku oraz od kwoty 60.000 zł z tytułu zasądzonego zadośćuczynienia od dnia 02.10.2010 roku, a więc 30 dni od dnia otrzymania pozwu przez pozwanego. Nie sposób tym samym podzielić argumentacji Sądu I instancji, że ustawowe odsetki za zwłokę w spełnieniu zasądzonego zadośćuczynienia Sąd Okręgowy winien zasądzić od daty wyrokowania, wobec ustalenia wysokości zadośćuczynienia według stanu rzeczy istniejącego w chwili zamknięcia rozprawy. Za utrwalone należy aktualnie bowiem uznać stanowisko Sądu Najwyższego iż „ orzeczenie Sądu przyznające zadośćuczynienie ma charakter rozstrzygnięcia deklaratoryjnego, a nie konstytutywnego. Zobowiązanie do zapłaty zadośćuczynienia (art. 445 § 1 k.c.) ma charakter zobowiązania bezterminowego, toteż przekształcenie go w zobowiązanie terminowe może nastąpić w wyniku wezwania wierzyciela (pokrzywdzonego) skierowanego wobec dłużnika do spełnienia świadczenia (art. 455 k.c.). Przy rozważaniu sposobu zasądzenia odsetek za opóźnienie w spełnieniu zadośćuczynienia, powinien być brany pod uwagę waloryzacyjny aspekt odsetek, prowadzący w rezultacie do powiększenia ogólnej kwoty przyznanego pokrzywdzonemu zadośćuczynienia pieniężnego.” ( vide: wyrok SN z dnia 22 lutego 2007 r., sygn. I CSK 433/06 niepubl.; tak też m. in.: wyrok SN z dnia 28 czerwca 2005r., sygn. I CK 7/05, niepubl.; wyrok SN z dnia 17 listopada 2006r., sygn. V CSK 266/06). Dodatkowo Sąd Najwyższy również argumentował, że „czasie wielkiej inflacji, która wystąpiła w poprzednim dziesięcioleciu, dla zapobieżenia podwójnej waloryzacji w judykaturze zaczęto przyjmować, że zasądzenie odszkodowania według cen z daty wyrokowania uzasadnia zasądzenie odsetek dopiero od tej daty. Ta praktyka niewątpliwie skutecznie zapobiegała bezpodstawnemu wzbogaceniu poszkodowanego w okresie wielkiej inflacji. Obecnie funkcja odszkodowawcza odsetek znów przeważa nad ich funkcją waloryzacyjną. W tej sytuacji zasądzanie odsetek od daty wyrokowania prowadzi w istocie do ich umorzenia za okres przed datą wyroku. Jest to nieuzasadnione uprzywilejowanie dłużnika i może skłaniać dłużnika do jak najdłuższego zwlekania z opóźnionym świadczeniem pieniężnym, w oczekiwaniu na orzeczenie sądu, znoszące obowiązek zapłaty odsetek za wcześniejszy okres. (vide: wyrok SN z 16.07.2004r., op.cit.). Odnosząc się do apelacji pozwanego: Apelacja pozwanego podlegała oddaleniu jako bezzasadna w całości. W ocenie Sądu Apelacyjnego, nie sposób podzielić zarzutu apelacji – naruszenia art. 446 § 4 kc poprzez zawyżenie wysokości zasądzonego powódce zadośćuczynienia za śmierć osoby najbliższej i sprowadzenie go do funkcji represyjnej. Jak wyżej wskazano, w art. 446 § 4 k.c. ustawodawca wskazał, że suma pieniężna przyznana tytułem zadośćuczynienia ma być odpowiednia, nie precyzując jednak zasad ustalania jej wysokości. Nie ulega wątpliwości, że o rozmiarze należnego zadośćuczynienia decyduje rozmiar doznanej krzywdy, zadośćuczynienie ma bowiem na celu naprawienie szkody niemajątkowej, wyrażającej się doznaną krzywdą w postaci cierpień fizycznych i psychicznych. Nie dający się ściśle wymierzyć charakter krzywdy sprawia, że ustalenie jej rozmiaru, a tym samym i wysokości zadośćuczynienia, zależy od oceny sądu. Ocena ta powinna uwzględniać całokształt okoliczności sprawy, m.in. rozmiar cierpień fizycznych i psychicznych, ich nasilenie, czas ich trwania, czy nieodwracalność następstw wypadku (por. uchwała pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 8 grudnia 1973 r., sygn. III CZP 37/73, OSNC 1974, nr 9, poz. 145). W przedmiotowej sprawie nie ulega wątpliwości, ze następstwa wypadku (śmierć) są nieodwracalne, zaś cierpienia powódki są silne i długotrwałe. W orzecznictwie przyjmuje się, że z uwagi na kompensacyjną funkcję zadośćuczynienia, przyznana suma pieniężna powinna stanowić przybliżony ekwiwalent poniesionej szkody niemajątkowej. Przy tym, jego wysokość musi przedstawiać odczuwalną wartość ekonomiczną, adekwatną do warunków gospodarki rynkowej. Natomiast poziom życia uprawnionego nie może być zaliczany do czynników, które wyznaczają rozmiar doznanej krzywdy i wpływają na wysokość zadośćuczynienia, ponieważ takie pojmowanie funkcji kompensacyjnej prowadziłoby do różnicowania krzywdy, a tym samym wysokości zadośćuczynienia zależnie od stopy życiowej poszkodowanego. Byłoby to niezgodne z zagwarantowaną w art. 32 Konstytucji zasadą równości wobec prawa, a także w powszechnym poczuciem sprawiedliwości (zob. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 17 września 2010 r., sygn. II CSK 94/10, Lex nr 672673). Pozwany zarzucił także naruszenie art. 446 § 3 k.c. poprzez zawyżenie wysokości zasądzonego powódce odszkodowania z tytułu znacznego pogorszenia jej sytuacji życiowej po śmierci męża. Zdaniem pozwanego przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy, w tym wieku zmarłego oraz powódki zasadna z tego tytułu byłaby kwota 50.000 zł. W ocenie pozwanego kwota ta jest wyważona i pozwoli na pełne wyrównanie szkody jakiej doznała wskutek śmierci męża. Jednakże i ten zarzut pozwanego nie zasługuje na uwzględnienie. Zważyć bowiem należy, jak stwierdził Sąd Najwyższy z wyroku z dnia 30 czerwca 2004 r. (IV CK 445/03), że prawidłowa wykładnia określenia zawartego w art. 446 § 3 k.c. „stosowne odszkodowanie” powinna uwzględniać nie tylko okoliczności konkretnej sprawy, ale także wartość ekonomiczną odszkodowania. Musi ono wyrażać także kwotę, która odczuwalna jest jako realne, adekwatne przysporzenie zarówno przez uprawnionego, jak i z obiektywnego punktu widzenia uwzględniającego ocenę większości rozsądnie myślących ludzi. Zatem Sąd I instancji przyjmując projekcyjnie średni okres życia J. M. na poziomie 75 lat, jak również mając na uwadze, ze powódka jeszcze przez 12 lat uzyskiwałaby dodatkowo kwotę 500 zł, słusznie określił wysokość odszkodowania na poziomie 72.000 zł. Dodatkowo podkreślić należy, że pozwany nie wskazał, w jaki sposób określił wartość odszkodowania. Samo powoływanie się, iż wiek zmarłego oraz powódki uzasadnia zasądzenie jedynie kwoty 50.000 zł nie determinuje zmiany rozstrzygnięcia. Odnosząc się natomiast do zarzutu naruszenia prawa materialnego, tj. art. 6 k.c. poprzez błędne uznanie, iż powódka udowodniła wysokość dochodzonych przez siebie roszczeń, a zwłaszcza, iż na skutek śmierci męża doszło do pogorszenia jej sytuacji życiowej w stopniu uzasadniającym uwzględnienie powództwa w tak znacznym zakresie, stwierdzić należy iż zarzut ten jako gołosłowny nie zasługuje na uwzględnienie. Podkreślić należy, iż art. 6 k.c. zawiera jedynie ogólną zasadę rozkładu ciężaru dowodu i określa reguły dowodzenia, nie stanowi natomiast samodzielnej podstawy rozstrzygnięcia, wobec czego powołanie go w apelacji nie może być skuteczne bez wskazania przepisu prawa materialnego, stanowiącego podstawę rozstrzygnięcia i konkretyzującego rozkład ciężaru dowodu w danym wypadku. Zasadne kwestionowanie prawidłowości uznania przez Sąd, że przeprowadzone w sprawie dowody nie są wystarczające do przyjęcia za udowodnione okoliczności, których ciężar udowodnienia spoczywał na danej stronie procesu, może nastąpić w drodze zarzutu naruszenia odpowiednich przepisów postępowania, nie zaś przepisu art. 6 k.c. Nie reguluje on kwestii oceny skuteczności wykazania dowodzonych okoliczności, ponieważ ta kwestia podlega ocenie w świetle przepisów procesowych. O naruszeniu przepisu art. 6 k.c. można by zatem mówić dopiero wówczas, gdyby Sąd orzekający przypisał obowiązek dowodowy innej stronie, niż tej, która z określonego faktu wywodzi skutki prawne. W ocenie Sądu Apelacyjnego nie zasługuje na uwzględnienie również zarzut naruszenia prawa materialnego – art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 363 § 2 k.c. poprzez zasądzenie kwoty odszkodowania z tytułu znacznego pogorszenia sytuacji życiowej powódki po śmierci męża wraz odsetkami ustawowymi od dnia 5 stycznia 2010 roku do dnia zapłaty, podczas gdy w orzecznictwie bezspornym pozostaje, iż w razie ustalenia wysokości odszkodowania według stanu rzeczy istniejącego w chwili zamknięcia rozprawy uzasadnione jest przyznanie odsetek dopiero od chwili wyrokowania. Jak wyżej wskazywano, Sąd Apelacyjny w pełni podziela zapatrywanie Sądu Najwyższego prezentowane w orzecznictwie, zgodnie z którym przysługujące wierzycielowi, na zasadzie art. 481 k.c., odsetki za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego stanowią ryczałtowo ujętą, minimalną rekompensatę doznanego uszczerbku wskutek pozbawienia go możliwości czerpania korzyści z należnego świadczenia pieniężnego. Odsetki te niewątpliwie zatem pełnią funkcję odszkodowawczą ( vide m.in. wyroki z dnia: 15 stycznia 2004 r., II CSK 352/02, niepubl.; z dnia 9 maja 2008 r., III CSK 17/08, niepubl. oraz z dnia 16 kwietnia 2009 r., I CSK 524/08, OSNC-ZD 2009, nr 4, poz. 106). Dodatkowo jednakże w judykaturze wskazuje się, iż wymagalność roszczenia o zadośćuczynienie za krzywdę, a tym samym i początkowy termin naliczania odsetek za opóźnienie w zapłacie należnego zadośćuczynienia, może się różnie kształtować w zależności od okoliczności sprawy (w szczególności wyroki SN z dnia 30 stycznia 2004 r., I CK 131/03, i z dnia 4 listopada 2008 r., II PK 100/08, OSNP 2010, nr 10, poz. 108). W świetle tego stanowiska terminem, od którego należą się odsetki za opóźnienie w zapłacie zadośćuczynienia za krzywdę - biorąc pod uwagę charakter tego świadczenia, które może kompensować zarówno krzywdę istniejącą już w dacie wezwania do zapłaty, jak i trwającą jeszcze w trakcie przewodu sądowego - może być więc, w zależności od okoliczności sprawy, zarówno dzień poprzedzający wyrokowanie o zadośćuczynieniu, jak i dzień tego wyrokowania ( vide: uzasadnienie wyroku SN z 18 lutego 2011r., sygn. I CSK 243/10, opubl. LEX nr 848109). Dłużnik obowiązany do zapłaty odszkodowania pieniężnego, czy też zadośćuczynienia, popada bowiem w opóźnienie, jeżeli nie zapłaci tego świadczenia w terminie płatności. Z reguły odszkodowanie pieniężne/zadośćuczynienie jest więc płatne niezwłocznie po wezwaniu przez wierzyciela (art. 455 in fine k.c.). W przypadku nieotrzymania zadośćuczynienia pieniężnego w terminie płatności wierzyciel może żądać od dłużnika, zgodnie z art. 481 § 1 k.c., zapłaty odsetek za opóźnienie liczonych od upływu tego terminu. Podkreślenia jednakże wymaga, iż może on żądać skutecznie ich zapłaty jedynie wtedy, gdy świadczenie to w takiej wysokości rzeczywiście mu się w tym terminie należy. ( vide: wyrok SN z 7 lipca 2011 r., sygn. II CSK 635/10 opubl. LEX 1001288, a także wyroki SN: z dnia 30 marca 1998 r., III CKN 330/97, niepubl; z dnia 15 stycznia 2004 r., II CSK 352/02, niepubl. oraz z dnia 10 lutego 2010 r., V CSK 269/09, OSNC 2010, nr 5, poz. 13). Mając na uwadze powyższe Sąd Apelacyjny uznał, że skoro powódka po raz pierwszy wystąpiła z żądaniem zapłaty z tego tytułu odszkodowania w piśmie z dnia 1 grudnia 2009 roku, doręczonym pozwanemu w dniu 4 grudnia 2009 roku, zatem termin 30 dni określony w art. 817 k.c. upłynął w dniu 3 stycznia 2010 roku, zatem po tym dniu pozwany popadł w opóźnienie wobec powódki. Mając na uwadze żądanie zasądzenia odsetek od tej kwoty od dnia 5 stycznia 2010 roku, zasadnie Sąd I instancji orzekł, że powódce należą się odsetki ustawowe od dnia 5 stycznia 2010 roku. Odnośnie zarzutu braku interesu prawnego powódki w ustaleniu odpowiedzialności pozwanego na przyszłość za mogące się ujawnić skutki wypadku z dnia 11 października 2009 roku, stwierdzić należy że zarzut ten nie zasługuje na uwzględnienie. Zdaniem Sądu Apelacyjnego powódka wobec wprowadzenia nowej regulacji w art.
k.c., ma interes prawny w domaganiu się ustalenia odpowiedzialności za przyszłe następstwa przedmiotowego wypadku. W tym miejscu należy wskazać na uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 24 lutego 2009 roku w sprawie o sygn. III CZP 2/09, w której Sąd Najwyższy stwierdził, że pod rządem art.
powód dochodzący naprawienia szkody na osobie może mieć interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości. W uzasadnieniu tej uchwały Sąd Najwyższy zauważył, że wprowadzenie nowej regulacji w art.
oznacza, że nie został w żaden sposób ograniczony czas, w jakim może ujawnić się szkoda na osobie, prowadząc do zaktualizowania się odpowiedzialności pozwanego za skutki danego zdarzenia. W tym stanie rzeczy kolejny proces odszkodowawczy może toczyć się nawet po dziesiątkach lat od wystąpienia zdarzenia wyrządzającego szkodę, kiedy zazwyczaj pojawiają się poważne trudności dowodowe. Przesądzenie w sentencji wyroku zasądzającego świadczenie odszkodowawcze o odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości zwalnia natomiast poszkodowanego z obowiązku udowodnienia istnienia wszystkich przesłanek odpowiedzialności podmiotu, na którym odpowiedzialność taka już ciąży. Z tych względów zarzut pozwanego o braku interesu prawnego powódki w ustalenie odpowiedzialności na przyszłość należało uznać za bezzasadny. Podstawą orzeczenia Sądu Apelacyjnego był art. 386 § 1 k.p.c. i art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania odwoławczego orzeczono na podstawie art. 100 k.p.c.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.