Sygn. akt I UK 281/09 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 19 stycznia 2010 r. Sąd Najwyższy w składzie : SSN Małgorzata Gersdorf (przewodniczący) SSN Bogusław Cudowski (sprawozdawca) SSN Zbigniew Myszka w sprawie z odwołania J. N. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych z udziałem zainteresowanych: Przedsiębiorstwa Usługowo-Handlowego "T." Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w B., J. O. i S. T. o niepodleganie obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 19 stycznia 2010 r., skargi kasacyjnej ubezpieczonego od wyroku Sądu Apelacyjnego w […] z dnia 24 marca 2009 r., 1. oddala skargę kasacyjną 2. zasądza od ubezpieczonego J. N. na rzecz ZUS kwotę 120 zł (sto dwadzieścia) tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. 2 Uzasadnienie Zakład Ubezpieczeń Społecznych decyzją z 10 lipca 2007 r. stwierdził, że J. N. nie podlega od 1 stycznia 2007 r. obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym, tj. emerytalnemu, rentowym, chorobowemu, wypadkowemu jako pracownik w spółce PUH „T." W odwołaniu J. N. wnosił o zmianę zaskarżonej decyzji i ustalenie podlegania pracowniczemu ubezpieczeniu społecznemu oraz przyznanie prawa do zasiłku chorobowego za okres od 22 kwietnia 2007 r. do 12 czerwca 2007 r. W jego opinii przepisy k.s.h. pozwalają na zawarcie umowy o pracę pomiędzy wspólnikiem a spółką. Nawet zawarcie przez spółkę z o.o. z członkiem jej zarządu umowy o pracę z naruszeniem wspomnianych przepisów nie wyklucza późniejszego nawiązania stosunku pracy przez przystąpienie do jej wykonywania za wynagrodzeniem. W odpowiedzi na odwołanie organ rentowy wniósł o jego oddalenie. Wyrokiem z 28 listopada 2007 r. Sąd Okręgowy w B. oddalił odwołanie. Sąd Okręgowy ustalił, że zarząd spółki PUH „. spółki z o.o. składał się z prezesa S. T. oraz dwóch wiceprezesów J. N. i J. O. Spółka nie posiadała rady nadzorczej. Zgromadzenie wspólników nie powołało pełnomocnika do zawierania umów pomiędzy spółką a członkami zarządu. 16 grudnia 2006 r. nadzwyczajne zgromadzenie wspólników podjęło uchwałę w sprawie zawarcia między spółką a wszystkimi wspólnikami umów o pracę. 29 grudnia 2006 r. pomiędzy PHU „T.", sp. z o.o. reprezentowaną przez prezesa zarządu S. T. oraz wiceprezesa zarządu J. O., a J. N. została zawarta umowa o pracę na czas nieokreślony. Jako stanowisko wskazano wiceprezesa zarządu. Umowa została zawarta w pełnym wymiarze czasu pracy. Dniem rozpoczęcia pracy wskazano 1 stycznia 2007 r. Miejscem pracy miała być siedziba firmy i teren realizowanych przez spółkę inwestycji budowlanych. Podobne umowy o pracę zawarto z pozostałymi członkami zarządu. 1 stycznia 2007 r. J. N. został zgłoszony do pracowniczego ubezpieczenia społecznego i obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego. Zdaniem Sądu Okręgowego umowa o pracę była zawarta z naruszeniem art. 219 k.s.h. Przepis wymaga, aby w umowie między spółką a członkiem zarządu oraz 3 w sporze z nim spółkę reprezentowała rada nadzorcza lub pełnomocnik powołany uchwałą zgromadzenia wspólników. Spółka nie była więc prawidłowo reprezentowana. Z powołaniem się na wyrok Sądu Najwyższego z 15 czerwca 2005 r., II PK 276/04, OSNP 2006, nr 3-4, poz. 42, stwierdzono, że umowa o pracę jest sprzeczna z ustawą i na podstawie art. 58 § 1 k.c. uznano ją za bezwzględnie nieważną. Z powołaniem się na wyroki Sądu Najwyższego z 17 marca 1998 r., II UKN 568/97, OSNP 1999, nr 5, poz. 187 i z 11 września 1998 r., II UKN 199/98, OSNP 1999, nr 18, poz. 591 stwierdzono, że przedmiotowa umowa nie mogła być konwalidowana. Sąd podkreślił, że organ rentowy jest upoważniony do badania ważności umów o pracę w celu stwierdzenia podlegania obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym, a na podstawie samego zgłoszenia nie można stwierdzić, czy osoba zgłoszona posiada tytuł do objęcia ubezpieczeniem. Dlatego zgodnie z treścią art. 76, art. 8 w zw. z art. 36 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (j.t. Dz. U. z 2009 r Nr 205, poz. 1585 ze zm.; dalej ustawa o systemie ubezpieczeń) organ rentowy badał zarówno fakt zawarcia umowy o pracę jak i jej ważność. Apelację od wyroku wniósł odwołujący. Zarzucając naruszenie przepisów prawa procesowego oraz materialnego (w szczególności art. 22 k.p.), wnosił o zmianę wyroku i uwzględnienie odwołania, ewentualnie uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Wprawdzie umowa o pracę zawarta z naruszeniem przepisu art. 210 k.s.h. jest nieważna, jednak Sąd Okręgowy pominął ocenę stanu faktycznego pod kątem art. 22 k.p. W opinii apelującego przedmiotem oceny powinna być nie ewentualna konwalidacja umowy o pracę z 29 grudnia 2007 r., ale raczej powstanie nowego stosunku prawnego z dniem podjęcia pracy. Sąd Apelacyjny uznał apelację za nieuzasadnioną. Zebrane w sprawie dowody dawały podstawę do uznania, że pomiędzy odwołującym a S. T. i J. O. nie został nawiązany stosunek pracy w rozumieniu art. 22 § 1 k.p. Podleganie pracowniczemu tytułowi ubezpieczenia społecznego jest uwarunkowane nie tyle opłacaniem składki ubezpieczeniowej, ale legitymowaniem się statusem pracownika rzeczywiście świadczącego pracę w ramach ważnego stosunku pracy 4 (wyrok Sądu Najwyższego z 19 września 2003r., II UK 41/03, OSNAPiUS 2004, nr 11 poz. 199). W sprawie należało więc rozstrzygnąć, czy umowa o pracę zawarta 29 grudnia 2006 r. pomiędzy J. N. a S. T. i J. O. była skuteczną czynnością prawną, w wyniku której doszło do nawiązania stosunku pracy i wykonywania pracy regulowana przepisami k.p. Zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt. 1 i art. 13 pkt. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, ubezpieczeniu społecznemu podlegają pracownicy od dnia nawiązania stosunku pracy. Z kolei zgodnie z art. 8 ust. 1 tej ustawy za pracownika uważa się osobę pozostającą w stosunku pracy. Przepis odsyła więc do k.p., w szczególności do art. 22 § 1 k.p. Pracodawca ma obowiązek zgłoszenia do ubezpieczenia zatrudnionych pracowników, natomiast samo zawarcie umowy o pracę nie wystarcza do stwierdzenia, że rzeczywiście doszło do zatrudnienia. Domniemanie powstania stosunku pracy, wynikające z zawarcia umowy o pracę, może być bowiem obalone przez ustalenie, że pomimo zawarcia umowy nie nastąpiło zatrudnienie pracownika i zgłoszenie do ubezpieczenia miało charakter fikcyjny. O tym, czy strony nawiązały umowę o pracę nie decyduje przy tym formalne zawarcie (podpisanie) umowy nazwanej umową o pracę, lecz faktyczne zrealizowanie się elementów charakterystycznych dla stosunku pracy – przede wszystkim świadczenia pracy przez pracownika z zamiarem realizowania obowiązków pracowniczych, czyli świadczenie pracy podporządkowanej (także w znaczeniu podporządkowania poleceniom pracodawcy) w czasie i miejscu oznaczonym przez pracodawcę (wyroki Sądu Najwyższego z 4 grudnia 1997 r.. I PKN 394/97, OSNP 1998, nr 20, poz. 595, z 28 października 1998 r., I PKN 416/98 OSNP, 1999, nr 24, poz. 775, z 6 marca 2007 r., I UK 302/06, OSNP 2008, nr 7-8, poz. 110). Sąd Apelacyjny w pełni podzielił pogląd Sądu Okręgowego, iż w sprawie brak jest podstawowych elementów charakterystycznych dla stosunku pracy, takich jak podporządkowanie organizacyjne i służbowe. J. N., tak jak S. T. i J. O. prowadzili swoje firmy budowlane i w kwietniu 2006 r. zawarli umowę spółki, która była spółką trzech firm budowlanych. Zarówno J. N., jak i S. T. oraz J. O. w dalszym ciągu prowadzili działalność gospodarczą. Odwołujący miał wykonywać w spółce pracę wiceprezesa zarządu. Nie otrzymał on jednak zakresu czynności. Wykonywał te same czynności, których podejmował się 5 jako wspólnik i członek zarządu spółki przed 1 stycznia 2007 r. Wola stron nie obejmowała podporządkowania odwołującego i pozostałych wspólników sobie nawzajem. W relacjach między nimi brak było elementu podporządkowania. Odwołujący nie miał zwierzchnika w miejscu pracy, nie miał konkretnego zakresu obowiązków, współdecydował z pozostałymi wspólnikami o kluczowych dla firmy sprawach, nie miał określonego czasu pracy i ściśle określonych godzin pracy. Dodatkowo współodpowiedzialność za sprawy spółki była przez wspólników niekwestionowana, co potwierdza protokół nadzwyczajnego zgromadzenia wspólników PHU „T." sp. z o.o. Odwołujący organizował budowy, zapewniał ciągłość procesu budowlanego na danej budowie np. w W., gdzie zaangażowana była jego własna firma. Nadzorował zatem własnych pracowników i całość budowy, którą prowadziła spółka. Zgodnym zamiarem i wolą stron zawierających umowy o pracę było jedynie nadanie im nazwy umowa o pracę, a sporządzone przez strony dokumenty miały to uzasadniać. Strony umowy wzajemnie uzgodniły między sobą, że (jak wynika z treści protokołu z 29 grudnia 2006 r.) w ramach łączącego ich stosunku współpracy przy prowadzeniu spółki i przy okazji wykonywania swoich dotychczasowych czynności przy prowadzeniu tej działalności gospodarczej będą łączyć stanowisko członka zarządu ze stanowiskiem pracownika jako prezesa lub wiceprezesa. Mieli osiągać z tego tytułu oprócz gratyfikacji z tytułu udziałów i dochodów spółki również wynagrodzenie za pracę. Z tych względów należy uznać, że „pracownik" J. N. nie mógł być równocześnie podporządkowany J. O. jako swojemu pracodawcy i samemu być pracodawcą dla „pracownika” J. O. Jedna osoba będąc pracodawcą z jednego stosunku pracy, musiałby być równocześnie osobą podporządkowaną z drugiego stosunku pracy. Odwołujący i dwaj pozostali wspólnicy musieliby być równocześnie pracownikiem i pracodawcą, a takie zakłócenie ról w określonej konfiguracji podmiotowej również przemawia przeciwko przyjęciu, że jeden z nich wykonywał na rzecz drugiego pracę podporządkowaną. Umowy o pracę zawarte pomiędzy odwołującym a S. T. i J. O. były nieważne, ponieważ oświadczenia stron zostały złożone dla obejścia przepisów prawa (art. 58 § 1 k.c.). Nieważność, o której mowa w art. 58 § 1 k.c., jest nieważnością bezwzględną, co oznacza, że czynność prawna nie wywołuje żadnych skutków w 6 sferze cywilnoprawnej. Strony umowy nie miały zamiaru świadczenia nawzajem w stosunku do siebie pracy podporządkowanej organizacyjnie i służbowo w czasie określonym. Ich zamiarem było świadczenie sobie nawzajem pomocy w ramach nienazwanej umowy prawa cywilnego (umowy o współpracę) samodzielnych przedsiębiorców. Sąd Apelacyjny w pełni podziela pogląd Sądu Okręgowego, że prawidłowa reprezentacja spółki przez radę nadzorczą lub pełnomocnika jest warunkiem koniecznym do uznania ważności umowy o pracę pomiędzy spółką a członkiem zarządu. Zawarcie umowy o pracę z członkiem zarządu z naruszeniem art. 210 k.s.h. powoduje nieważność umowy (wyrok Sądu Najwyższego z 18 sierpnia 2005 r. V CK 103/05, M. Prawn. 2005, nr 18, s. 875). Z tych względów apelację oddalono (art. 385 k.p.c.). Wyrok J. N. w całości zaskarżył skargą kasacyjną, którą oparto na naruszeniu przepisów prawa materialnego: 1) art. 22 § 1 k.p. poprzez błędne przyjęcie, że pomiędzy ubezpieczonym a PHU „T.” Sp. z o.o. nie został nawiązany stosunek pracy, ze względu na brak podstawowych elementów charakterystycznych dla tego stosunku; 2) art. 8 ust. 1 w zw. z art. 6 ust. 1 pkt 1 i art. 13 pkt 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych poprzez przyjęcie, że ubezpieczony nie był pracownikiem i w konsekwencji umowa o pracę zawarta z nim nie może być uznana za tytuł ubezpieczenia w rozumieniu wskazanych przepisów; 3) art. 58 § 1 k.c. poprzez przyjęcie, że umowa o pracę zawarta przez ubezpieczonego jest bezwzględnie nieważna, mimo że ubezpieczony świadczył pracę; 4) art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 300 kp i art. 210 k.s.h. poprzez przyjęcie, że brak zachowania odpowiedniego sposobu reprezentacji prowadzi o bezwzględnej nieważności umowy bez względu na fakt świadczenia pracy. Wyrokowi zarzucono również naruszenie przepisów postępowania: art. 233 § 1 k.p.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.