← Polska

II PK 256/13

Sygn. akt II PK 256/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 10 lipca 2014 r. Sąd Najwyższy w składzie: SSN Halina Kiryło (przewodniczący) SSN Beata Gudowska SSN Roman Kuczyński (sprawozdawca

§ 2k.c.

oraz 481 §

§ 2k.c.

Zgodnie z treścią art. 481 § 1 k.c., jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Powód w treści pozwu zgłosił roszczenie o zasądzenie odsetek, jednak Sąd Rejonowy nie zasądził odsetek od zasądzonej kwoty odszkodowania i nie wyjaśnił w treści uzasadnienia wyroku na jakiej podstawie tak uczynił - Sąd oddalił powództwo w pozostałym zakresie w punkcie 5 drugim wyroku. Zdaniem Sądu Okręgowego, roszczenie powoda dotyczące odsetek jest zasadne, bowiem od dnia następnego po dniu otrzymania przez stronę pozwaną odpisu pozwu strona ta pozostaje w zwłoce. Dlatego, skoro odpis pozwu strona pozwana otrzymała w dniu 18 stycznia 2010 r., odsetki ustawowe należało zasądzić od dnia 19 stycznia 2010 r. Z tych względów na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy w W. orzekł jak w punkcie pierwszym wyroku. W pozostałym zakresie apelacja wniesiona przez powoda nie była zasadna, wbrew zarzutom podniesionym przez powoda w apelacji Sąd Rejonowy nie naruszył przepisów postępowania, w szczególności art. 233 §

§ 2i 328 § 2 k.p.c.

Zdaniem Sądu drugiej instancji Sąd Rejonowy wyjaśnił, którym dowodom dał wiarę i dlaczego, a tok rozumowania sądu był logiczny i nie budził wątpliwości. Nie doszło także do naruszenia przepisów prawa materialnego, tj. art. 18 3d k.p. w związku z art. 261 k.c. Sąd stwierdził, że odszkodowanie zasądzone na podstawie art. 183d k.p. przysługuje za sam fakt naruszenia zasady równego traktowania. Bezspornie z materiału zgromadzonego w toku postępowania przed Sądem Rejonowym wynikało, że doszło do naruszenia zasady równego traktowania powoda w zakresie prawa do równego wynagrodzenia dla pracowników wykonujących jednakową pracę - art. 183c k.p. Odszkodowanie to jednak może nie wyczerpywać poniesionej wskutek tego szkody. Dlatego też niezależnie od odszkodowania o jakim mowa w art. 183d k.p., jeżeli pracownik poniesie inne, powstałe w wyniku naruszenia zasady równego traktowania szkody, może dochodzić ich wyrównania np. niższego wskutek praktyk dyskryminacyjnych wynagrodzenia za okres nieprzedawniony. Zasądzona przez Sąd pierwszej instancji kwota odszkodowania, zdaniem Sądu Okręgowego, była wystarczająca w świetle przesłanek wskazanych przez Sąd Rejonowy przy uzasadnianiu jej wysokości. Powód natomiast niesłusznie, sprzecznie z ideą zawartą w art. 183d k.p., dąży do uzyskania całego wynagrodzenia stanowiącego różnicę pomiędzy wynagrodzeniem jakie otrzymywali radcy prawni zatrudnieni w Departamencie gdzie pracował, a wynagrodzeniem jakie on otrzymywał. Z tych przyczyn apelacja powoda w pozostałej części nie była zasadna i dlatego na podstawie art. 385 k.p.c. Sąd Okręgowy w W. orzekł jak w punkcie drugim wyroku. 6 Z kolei w ocenie Sądu apelacja wniesiona przez stronę pozwaną w całości nie była zasadna. Podobnie jak i w apelacji powoda, tak i podniesiony przez stronę pozwaną, zarzut naruszenia przepisów postępowania w szczególności art. 233 § 1 k.p.c. i 382 § 2 k.p.c. nie jest zasadny. Ponadto wbrew zarzutom podniesionym przez stronę pozwaną nie doszło do naruszenia przepisów prawa materialnego - art. 183c k.p. i 183d k.p. Strona pozwana nie powoływała się na wynagrodzenia jakie otrzymują wszyscy radcowie prawni zatrudnieni w Ministerstwie […] - uczyniła to dopiero w wywiedzionej przez siebie apelacji. Zarzut ten, zgłoszony za późno, nie był zasadny. Sąd podzielił stanowisko, że powód słusznie porównywał swoje wynagrodzenie jedynie do radców prawnych zatrudnionych tylko w tym departamencie co i on. Praca świadczona przez radców prawnych w ramach jednego departamentu była najbardziej zbliżona i porównywalna, można stwierdzić że była ona jednakowa - art. 183c k.p. Z tych względów porównywanie wynagrodzenia powoda do wynagrodzenia radców prawnych zatrudnionych w Departamencie Informacji Finansowej było prawidłowe. Sąd wskazał, że strona pozwana, po ewentualnym okresie sprawdzającym kwalifikacje powoda do pracy w Departamencie, powinna ukształtować jego wynagrodzenie tak jak pozostałych radców prawnych tam zatrudnionych. Skoro, bez żadnych racjonalnych przyczyn, tego nie uczyniła zasadne było zasądzenie odszkodowania, w oparciu o art. 183d k.p., na rzecz powoda, jak uczynił to Sąd Rejonowy. Z tych wszystkich względów na podstawie art. 385 k.p.c. Sąd Okręgowy w W. oddalił apelację strony pozwanej i orzekł jak w punkcie trzecim wyroku. Powód zaskarżył wyżej wymieniony wyrok Sądu Okręgowego, w pkt 2 w części dotyczącej oddalenia apelacji powoda w pozostałej części, tj. oddalenie powództwa w pozostałej dochodzonej kwocie 28.303,38 zł (z odszkodowania dochodzonego w pozwie w kwocie 49.500 zł) wraz z odsetkami od dnia 19 stycznia 2010 r., opierając skargę kasacyjną na zarzucie naruszenia prawa materialnego przez błędną wykładnię art. 183d k.p. w związku z art. 261 k.c. w zakresie prawa do odszkodowania dla osoby wobec której pracodawca naruszył zasadę równego traktowania. Na zarzutach naruszenia przepisów postępowania, które mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy, powód wskazał niewłaściwe zastosowanie art. 322 k.p.a. w związku z art. 391 § 1 k.p.a. pomimo braku przesłanek do miarkowania 7 odszkodowania, albowiem ścisłe udowodnienie wysokości żądania jest możliwe oraz niewłaściwe zastosowanie art. 328 § 2 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.a. przez niewyjaśnienie podstawy prawnej wyroku i ograniczenie tego obowiązku do odwołania się do uzasadnienia sądu pierwszej instancji w zakresie zasądzonej przez Sąd Rejonowy kwoty odszkodowania, która zdaniem Sądu drugiej instancji była wystarczająca w świetle przesłanek wskazanych przez Sąd Rejonowy przy uzasadnianiu jej wysokości. Ponadto w skardze powód wskazał niewłaściwe zastosowanie art. 378 § 1 k.p.a. przez nierozpoznanie przez sąd drugiej instancji wszystkich zarzutów apelacyjnych podniesionych przez powoda w toku postępowania odwoławczego, a także niewłaściwe zastosowanie art. 328 § 2 k.p.a. w związku z art. 391 § 1 k.p.a. i tym samym wewnętrzną sprzeczność części uzasadnienia Sądu Okręgowego, gdzie z jednej strony stwierdza, że „odszkodowanie zasądzane na podstawie art. 183d przysługuje za sam fakt naruszenia zasady równego traktowania. Bezspornie (…) wynika, że doszło do naruszenia zasady równego traktowania powoda w zakresie prawa do równego wynagrodzenia dla pracowników wykonujących jednakową pracę art. 183c k.p.” - to zdaniem Sądu Okręgowego „odszkodowanie to jednak może nie wyczerpywać poniesionej wskutek tego szkody”. Wskazując na powyższe podstawy powód wniósł o uchylenie wyroku Sądu Okręgowego w W. w zaskarżonej części i zasądzenie kwoty 28.303,38 zł - pozostałego odszkodowania wraz odsetkami ustawowymi od dnia 19 stycznia 2010 r.; ewentualnie uchylenie wyroku Sądu Okręgowego w W. w zaskarżonej części i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania. Zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powoda kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego za drugą instancję, według norm przypisanych. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Skarga kasacyjna okazała się uzasadniona. Odszkodowanie z art. 183d obejmuje wyrównanie uszczerbku w dobrach majątkowych i niemajątkowych pracownika. O istnieniu tego drugiego elementu można wnosić z kilku okoliczności. 8 Po pierwsze, przepis ten przyznaje prawo do odszkodowania w wysokości minimalnego wynagrodzenia niezależnie od powstania jakiejkolwiek szkody. Po drugie, z tego przepisu nie wynika, aby w razie szkody majątkowej przysługiwało pracownikowi odrębne świadczenie odszkodowawcze (zadośćuczynienie) za doznaną krzywdę. Trzeba przy tym mieć na względzie to, że sam fakt zasądzenia odszkodowania daje satysfakcję pracownikowi, gdyż wynika z niego stwierdzenie nienależytego zachowania pracodawcy, czyli jego szeroko rozumianej winy. Po trzecie, nie wprowadza tego wymagania prawo unijne, będące wzorcem dla tych regulacji (por. art. 18 dyrektywy 2006/54 UE). Zasadniczą funkcją tego odszkodowania jest naprawienie szkody majątkowej. Stanowisko powyższe zostało utrwalone w orzecznictwie Sądu Najwyższego. W wyroku z dnia 22 lutego 2007 r., I PK 242/06, OSNP 2008 nr 7-8, poz. 98, Sąd Najwyższy stwierdził, że pracownik może dochodzić odszkodowania w wysokości różnicy między wynagrodzeniem, jakie powinien otrzymywać bez naruszenia zasady równego wynagrodzenia, a wynagrodzeniem rzeczywiście otrzymywanym. Także o wyrównaniu szkody majątkowej mowa jest w wyroku III PK 43/08, stwierdzającej, że jeżeli odszkodowanie za dyskryminację ustalone na podstawie art. 361 § 2 k.c. jest - zgodnie z europejskim prawem pracy - odpowiednio „skuteczne, proporcjonalne i odstraszające”, to z art. 183d k.p. nie wynika prawo pracownika do odrębnego zadośćuczynienia. Z tezy tej można także wnosić, że w szczególności w przypadkach bardzo niskich świadczeń, których pracownik był pozbawiony wskutek dyskryminacji, samo zasądzenie z tego tytułu drobnej kwoty może nie spełniać należycie funkcji omawianego odszkodowania. Należy przy tym mieć na uwadze pogląd wyrażony w tezie 3 wyroku III PK 43/08, że dyskryminacja pracownika wynikająca z zachowania pracodawcy o charakterze ciągłym może być podstawą do jednego zadośćuczynienia. W orzecznictwie Sądu Najwyższego występuje także odmienny pogląd, wyrażony w uzasadnieniu wyroku z dnia 3 kwietnia 2008 r., II PK 286/07, OSNP 2009 nr 15-16, poz. 202. Według uzasadnienia tego wyroku, omawiane odszkodowanie w pierwszym rzędzie ma kompensować szkodę na osobie i w tym zakresie ma charakter swoistego zadośćuczynienia za krzywdę, jest sankcją za samo naruszenie zasady równego traktowania, a na jego wysokość wpływ mają rodzaj i intensywność działań dyskryminacyjnych. Pogląd ten budzi 9 wątpliwości, mimo że art. 183d nie określa jednoznacznie charakteru tego odszkodowania. Ustawodawca mógł dokonać tego określenia przez odwołanie się do przepisów kodeksu cywilnego, dotyczących naprawienia szkody, w szczególności do art. 361 k.c. Jednakże obecna regulacja - w powiązaniu z orzecznictwem TS - dostatecznie wyraźnie wskazuje na możliwość dochodzenia przez pracownika pieniężnej rekompensaty szkody majątkowej wyrządzonej przez dyskryminację. Pozostawia ona zarazem pewien luz interpretacyjny, gdyż przepisy kodeksu cywilnego stosuje się odpowiednio (art. 300). Z kolei zgodnie z art. 361 § 2 k.c. odszkodowanie obejmuje powstałą stratę (czyli wartość, która była w mieniu poszkodowanego i z niego wyszła) i utracone korzyści (czyli wartość, która mogłaby wejść do mienia poszkodowanego). Szkoda pracownika z reguły polega na utracie korzyści, przy czym trzeba tu wyróżnić dwie sytuacje. Pierwsza dotyczy zdarzeń, które nastąpiły do dnia wyrokowania. Sąd orzeka, biorąc za podstawę stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy (art. 316 § 1 k.p.c.), jego wyrok obejmuje więc tylko szkody powstałe do tej chwili. Może orzec o szkodach przyszłych jedynie wtedy, gdy przepis na to zezwala, co nie zachodzi w odniesieniu do odszkodowania z art. 183d . Sąd Najwyższy w powołanym wyroku III PK 43/08 stwierdził, że przepis art. 183d nie jest podstawą do zasądzenia odszkodowania za szkodę mogącą nastąpić w przyszłości. W odniesieniu do szkody powstałej w wyniku dyskryminacyjnego zachowania pracodawcy, kontynuowanego po wyroku zasądzającym odszkodowanie, pracownik może dochodzić nowego odszkodowania, jeżeli nadal jest w stanie wykazać normalny związek przyczynowy między zachowaniem pracodawcy a powstałą szkodą. W niniejszej sprawie pozwany nie kwestionował wyliczeń powoda i zostały one przyjęte przez pozwanego w całości, a kwota różnicy wynagrodzeniu została precyzyjnie wyliczona przez powoda i jej matematyczne wyliczenie nie było kwestionowane przez stronę pozwaną na żadnym etapie postępowania. Zasadne jest zatem stanowisko skarżącego kwestionujące w niniejszej sprawie zastosowanie przez Sąd dyspozycji art. 322 k.p.c. Sąd drugiej instancji utrzymując w mocy orzeczenie Sądu pierwszej instancji zasądzające odszkodowanie jedynie w kwocie 21.196,62 zł nie wyrównał w pełni szkody majątkowej, którą poniósł powód. Powód w pozwie dochodził tytułem odszkodowania 49.500 zł. Powyższa kwota 10 będąca różnicą w wynagrodzeniu powoda w stosunku do pozostałych trzech radców prawnych została precyzyjnie na żądanie Sądu pierwszej instancji wyliczona przez powoda w piśmie z dnia 28 lutego 2011 r. (akta sprawy k. 142- 147), a jej matematyczne wyliczenie nie było kwestionowane przez stronę pozwaną (akta sprawy k. 175 - pismo strony pozwanej z dnia 4 kwietnia 2011 r.), nie było więc sytuacji określonej częścią dyspozytywną przepisu art. 322 k.p.c. aby sąd prowadził w tej kwestii postępowanie zmierzające do oszacowania szkody powoda. W tym stanie faktycznym zasadne jest przyjęcie, że kwota wyliczona przez powoda jest to rzeczywista różnica pomiędzy wynagrodzeniem, jakie powinien był otrzymać a kwotą otrzymywaną faktycznie. Kwota ta stanowi uszczerbek powoda. Mając powyższe Sąd Najwyższy orzekł, jak w sentencji, zgodnie z art. 39815 § 1 k.p.c.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.