kk z powodu apelacji wniesionej przez prokuratora od wyroku Sądu Rejonowego w Piotrkowie Trybunalskim z dnia 15 stycznia 2013 roku sygn. akt II K 423/12 na podstawie art. 437 § 2 kpk i art. 438 pkt 2 kpk uchyla zaskarżony wyrok w stosunku do oskarżonego A. G. i sprawę przekazuje do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Piotrkowie Trybunalskim. Sygn. akt IV Ka 219/13 UZASADNIENIE A. G. został oskarżony o to, że w dniu 05 października 2011 roku w P., woj. (...), na ul. (...) około godz.
Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim wyrokiem z dnia 15stycznia 2013 roku sygn. akt II K 423/12 uniewinnił oskarżonego od popełnienia zarzucanego mu czynu, a koszty postępowania przejął na rachunek Skarbu Państwa. Apelację od powyższego wyroku wniósł prokurator Prokuratury Rejonowej w Piotrkowie Trybunalskim. Apelacja prokuratora wywiedziona z treści art. 438 pkt 2 i 3 k.p.k. zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła: 1. Obrazę prawa procesowego w postaci:
§l k.k. (abstrahując od oceny jego zachowania w ewentualnych kategoriach wykroczenia) gdyż w jego postawie Sąd nie doszukał się wszystkich znamion czynu kryminalnego, podczas gdy prawidłowo ustalony stan faktyczny powinien skutkować stwierdzeniem, iż oskarżony, przyznający się przecież pierwotnie do przestępstwa, krytycznym dniu około godziny 21.45 kierował pojazdem mechanicznym, znajdując się w stanie nietrzeźwości, a co za tym idzie, że popełnił zarzucane mu przestępstwo. W konkluzji skarżący wnosił o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. SĄD OKRĘGOWY ZWAŻYŁ CO NASTĘPUJE : Apelacja okazała się zasadna w takim stopniu, iż na skutek jej wniesienia zaistniały podstawy do uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Na wstępie rozważań należy podnieść, że zebrany w sprawie materiał dowodowy dotyczący zarzucanego czynu, w istocie rzeczy sprowadza się wyłącznie do dowodów pośrednich, co upoważnia do stwierdzenia, że niniejsza sprawa należy do kategorii tzw. poszlakowych. W świetle poglądów doktryny, jak i orzecznictwa sądowego, nie może ulegać wątpliwości, iż proces poszlakowy stawia organom procesowym szczególne wymogi w zakresie procedowania oraz oceny zgromadzonego materiału dowodowego. W niniejszej sprawie wymaganym standardom Sąd I instancji nie sprostał, naruszając reguły określone w art. 5 § 2 k.p.k., art. 366 § 1 k.p.k., art. 389 § 2 k.p.k. i art. 410 k.p.k. Jak można wywnioskować z uzasadnienia zaskarżonego wyroku, Sąd meriti skupił się na omówieniu poszczególnych poszlak, natomiast dostatecznie nie wziął pod uwagę, że w rozpoznawanej sprawie zaistniał określony zespół poszlak. A przecież w procesie poszlakowym, nie można skupiać uwagi na pojedynczych poszlakach, abstrahując od pewnej całości ujawnionych faktów ubocznych (w judykaturze wyraźnie akcentuje się pojęcie ,,zespół poszlak”, czy też ,,łańcuch poszlak” – por. chociażby wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23.07.1992 roku – II KRN 102/92 – LEX nr 22075, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28.06.2001 roku – II KKN 550/98 – LEX nr 51674, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3.10.1974 roku – I KR 174/74 – OSNKW 1975/3-4/40). Zresztą wynika to wprost z dyrektywy wskazanej w art. 410 k.p.k., według której podstawę wyroku może stanowić tylko całokształt okoliczności ujawnionych w toku rozprawy głównej Ponadto nawet w ramach oceny jednej z bardzo istotnych poszlak, Sąd Rejonowy nie uniknął błędu. Chodzi tu o okoliczność oddalenia się oskarżonego od swojego samochodu (zostawiwszy go zresztą otwartym), w sytuacji, gdy uderzył nim w tył innego zaparkowanego pojazdu. Jest to okoliczność bardzo wymowna i świadczyć może (zwłaszcza w powiązaniu z innymi poszlakami) o słuszności tezy przyjętej w akcie oskarżenia. Z reguły bowiem, normalnie funkcjonujący kierowca, po tego rodzaju zdarzeniu, pozostaje na miejscu, próbując ustalić jakie uszkodzenia zostały spowodowane w pojazdach oraz ustalić właściciela drugiego auta (zwłaszcza, że rzecz miała miejsce pod blokiem oskarżonego, a zatem mógł być to samochód któregoś z sąsiadów, bądź ich rodziny). Sąd Rejonowy ,,tłumaczy” tu oskarżonego, że ,,auta nie miały żadnych większych widocznych uszkodzeń” (k. 125v). Jednakże w tym samym uzasadnieniu, w jego stanie faktycznym, Sąd I instancji przyjmuje coś zupełnie innego. Na karcie 123 wyraźnie bowiem Sąd Rejonowy ustala, że kiedy A. F. i A. Ć. zeszły na parking, okazało się, iż tył C. ,,został uszkodzony przez kierującego F. (...)”. Nie wiadomo zatem, co tak naprawdę ustalił tu Sąd I instancji, a miało to przecież kapitalne znaczenie dla oceny poszlaki oddalenia się oskarżonego od swojego samochodu. Inaczej należałoby rzeczywiście ocenić sytuację, kiedy ktoś odchodzi po bezkolizyjnym zaparkowaniu swojego samochodu przed blokiem (choćby nawet ,,na styk”), a inaczej, kiedy kierowca oddala się od samochodu, gdy chwilę wcześniej uderza nim (z hukiem – por. zeznania A. F. i A. Ć.) w inny samochód, uszkadzając go przy tym. Sąd odwoławczy oczywiście dostrzegł tu zeznania policjantów M. A. i J. R., którzy utrzymują, że nie widzieli wówczas ,,praktycznie większych uszkodzeń”, z drugiej jednak strony A. F. oświadczyła, że firma ubezpieczeniowa wypłaciła jej odszkodowanie za uszkodzony pojazd. Zakładać więc należy, że jakieś uszkodzenia jednak były. Sąd Rejonowy nie podjął próby wyjaśnienia tej – jak się okazuje – istotnej kwestii, choćby poprzez załączenie akt szkodowych, do czego obligowała go treść art. 366 § 1 k.p.k. Sąd I instancji, generalnie dał wiarę wyjaśnieniom oskarżonego. Jednakże biegły z zakresu toksykologii zakwestionował wersję oskarżonego, wynikającą z jego wyjaśnień, co do czasu i ilości wypitego przezeń alkoholu (k.74). Oskarżony podaje zresztą różne ilości wypitego alkoholu (inaczej wyjaśnił na rozprawie, inaczej podał do protokołu badania stanu trzeźwości k. 4). Nie zgadza się też godzina pozostawienia pojazdu na parkingu, jaką oskarżony podał funkcjonariuszowi policji (k. 20v), a także kwestia jego wejścia do mieszkania przed udaniem się do baru (świadek M. G. zeznała, że oskarżony nie wrócił po pracy do domu i ostatni raz widziała go o 7.30 – k. 87v). Tymczasem w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku próżnio szukać argumentów przemawiających za tym, że wszystkie owe przekłamania nie dyskwalifikują wyjaśnień oskarżonego i nie stoją na przeszkodzie przyjęciu korzystnej dla niego wersji zdarzeń. Brak jest także odniesienia się do kwestii przyznania się oskarżonego do winy na etapie postępowania przygotowawczego. Po odczytaniu oskarżonemu protokołu jego wyjaśnień z dochodzenia (z k. 29), oskarżony oświadczył zresztą, że potwierdza odczytane wyjaśnienia, z których wynikało, że przyznaje się on do winy. Pomimo, że na rozprawie, przed odczytaniem tegoż protokołu, oskarżony do winy się nie przyznał, negując popełnienie zarzucanego mu przestępstwa, Sąd meriti nie wezwał oskarżonego do wypowiedzenia się i wytłumaczenia, dlaczego wcześniej do winy się przyznawał, a nawet chciał poddać się karze. Podobnego błędu proceduralnego Sąd Rejonowy dopuścił się w przypadku świadka A. F.. Podczas dwóch przesłuchań, świadek ta zeznała bowiem – inaczej, niż podczas pierwszego przesłuchania – że widziała, jak oskarżony wysiadał z samochodu, a po jego zachowaniu można było poznać, że jest pod wpływem alkoholu (k. 50v). W takiej sytuacji art. 391 § 1 i 3 k.p.k. w związku z art. 389 § 2 k.p.k. nakazywał, aby po odczytaniu przedmiotowego fragmentu zeznań, wezwać świadka do ustosunkowania się do tej istotnej rozbieżności, czego jednak Sąd Rejonowy zaniechał. Być może świadek logicznie i przekonywująco odniósłby się do owej rozbieżności, a co za tym idzie nastąpiłaby inna – niż wskazana w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku – ocena wiarygodności zeznań tegoż świadka. Z kolei odnośnie słów wypowiedzianych po zdarzeniu przez żonę oskarżonego – M. G., Sąd meriti starał się łagodzić ich wymowę (miała ona jakoby na myśli jedynie sam fakt nadużywania alkoholu przez męża), pomijając jednak to, że z zeznań A. Ć. wynika, iż żona oskarżonego wyraźnie powiedziała, że oskarżony cały czas pije, ,,jeździ po pijanemu i w końcu się doigrał” (k.9). Sąd Rejonowy nie dostrzegając dostatecznie tych wszystkich kwestii zdecydował się – co najmniej przedwcześnie – na wydanie wyroku uniewinniającego, z powołaniem się w istocie na zasadę in dubio pro reo, określoną w art. 5 § 2 k.p.k. Tymczasem, zgodnie utrwalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego, powyższej dyrektywy, nakazującej rozstrzyganie nie dających się usunąć wątpliwości na korzyść oskarżonego, nie wolno rozumieć jako reguły swoistego, uproszczonego traktowania wątpliwości. Wszelka wątpliwość w zakresie ustaleń faktycznych powinna być wyjaśniona i usunięta przez wszechstronną inicjatywę dowodową organu procesowego i gruntowną analizę całego dostępnego materiału dowodowego. Dopiero wtedy, gdy po wykorzystaniu wszelkich istniejących możliwości wątpliwość nie zostanie usunięta, należy ją wytłumaczyć w sposób korzystny dla oskarżonego (por. wyrok z dnia 15 grudnia 1994 r.- II KRN 238/94 -PS 1997/11-12/90, wyrok z dnia 25 czerwca 1991 r. - WR 107/91 - OSNKW 1992/1-2/14). Powyższe rozważania prowadzą do wniosku, że zaskarżony wyrok zapadł z obrazą przepisów prawa procesowego, która mogła mieć istotne znaczenie dla treści merytorycznego rozstrzygnięcia w sprawie. Uchybienia, jakie zaistniały przy rozpoznawaniu sprawy przez Sąd Rejonowy, sprawiły, że nie jest możliwe merytoryczne ustosunkowanie się przez Sąd odwoławczy, co do trafności zaskarżonego wyroku. Suma tych nieprawidłowości tworzy jakość, która powoduje, że zaskarżony wyrok należało uchylić i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Piotrkowie Trybunalskim. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd I instancji winien w szczególności: - przeprowadzić ponownie postępowanie dowodowe, szczegółowo przesłuchując oskarżonego oraz świadków; - załączyć akta firmy ubezpieczeniowej z likwidacji szkody w samochodzie A. F.; - dokonać starannej oceny poszczególnych dowodów, a zwłaszcza osobowych źródeł dowodowych, zgodnie z treścią art. 4 k.p.k., art. 7 k.p.k., art. 5 § 2 k.p.k., a przy kształtowaniu swego przekonania o winie oskarżonego (lub jej braku) mieć na uwadze, stosownie do treści art. 410 k.p.k., wszystkie okoliczności sprawy (rozważyć całokształt zaistniałych poszlak), mogące mieć istotne znaczenie dla jej rozstrzygnięcia; - w szczególności poddać wnikliwej ocenie wersję zdarzeń, wynikającą z wyjaśnień oskarżonego, a zwłaszcza w kontekście zasad logiki i doświadczenia życiowego; - pamiętać też o tym, że gdyby przyjęcie stanu nietrzeźwości nie dało się wykazać przekonywującymi dowodami, rozważyć należy możliwość przypisania oskarżonemu wykroczenia z art. 87 § 1 k.w.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.