2 k.p. przez błędną wykładnię i zastosowanie i art. 264 k.p. przez błędną wykładnię i niezastosowanie, b) art. 35 ust.
2 w związku z art. 13 ustawy z 1 lipca 2009 r. o łagodzeniu skutków kryzysu ekonomicznego dla pracowników i przedsiębiorców przez ich błędne niezastosowanie w sprawie, w związku z czym również błędne niezastosowanie w sprawie art. 33 k.p., oraz błędne zastosowanie w sprawie art. 251 § 1 k.p. oraz art. 36 § 1 pkt 3, art., 45 §
art. 471 k.p., c) art. 58 §
(w związku z art. 300 k.p.) i art. 8 k.p. przez ich błędną wykładnię i łączne zastosowanie w sprawie, a nadto odrębnie, naruszenie art. 58 §
(w związku z art. 300 k.p.) przez błędne zastosowanie, jak również art. 8 k.p. przez błędne zastosowanie, a także naruszenia art. 11 k.p. w związku z art. 25 § 1 k.p. i art. 33 k.p., przez ich błędne niezastosowanie w sprawie, a także art. 117 § 2 k.p., 6 przez błędne zastosowanie w sprawie; II. prawa procesowego – art. 328 § 2 k.p.c. w związku z art. 391 §
art. 387 § 1 k.p.c. przez łączne powołanie jako materialno-prawnej podstawy wydania orzeczenia, art. 58 §
(w związku z art. 300 k.) i art. 8 k.p., a także art. 117 § 2 k.p., w sytuacji, gdy zastosowanie przynajmniej dwóch z wymienionych podstaw materialno-prawnych orzeczenia (art. 58 §
(w związku z art. 300 k.p.) i art. 8 k.p. jest niedopuszczalne, gdyż wymienione przepisy nie mogą znajdować łącznego zastosowania. Powodowie wnieśli o oddalenie skargi. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Zarzuty skargi kasacyjnej uzasadniają uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Nie jest zasadny zarzut podstawy procesowej skargi naruszenia art. 328 § 2 k.p.c., gdyż skarżący kontestuje w niej materialnoprawną podstawę rozstrzygnięcia przez łączne powołanie art. 58 §
3 k.c. i art. 8 k.p., a także art. 117 § 2 k.p. Jest to domena materialnej podstawy kasacyjnej (art. 3983 § 1 pkt 1 k.p.c.), a regulacja z art. 328 § 2 k.p.c. dotyczy tylko wymogu wyjaśnienia podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa. Zarzut naruszenia tego przepisu byłby zasadny, gdyby Sąd nie wyjaśnił podstawy prawnej wyroku, natomiast inną kwestią byłoby, czy taka wadliwości miałaby wpływ na wynik sprawy, czyli na zastosowanie prawa materialnego (art. 3983 § 1 pkt 2 k.p.c.). Zasadne są zarzuty naruszenia art. 265 §
i art. 264 § 1 k.p. Z przepisów tych wynika zasada pewności skutków prawnych wynikających z wypowiedzenia (rozwiązania) umowy o pracę. Po pierwsze na tę zasadę składają się krótkie terminy odwołania od wypowiedzenia umowy o pracę do sądu pracy. Termin 7 dni od dnia doręczenia pisma wypowiadającego umowę o pracę dotyczy także umów na czas określony. Po wtóre niedochowanie tego terminu (prawa materialnego) powoduje, że nie bada się zasadności wypowiedzenia ani naruszenia przepisów o wypowiadaniu umów o pracę. Powództwo podlega oddaleniu, gdy odwołanie nie zostało wniesione w terminie z art. 264 k.p. Reżim ten jest łagodzony (wyłączony) w przypadku terminowych i zasadnych wniosków o przywrócenie 7 uchybionego terminu. Termin do złożenia wniosku nie jest dowolny. Wniosek o przywrócenie terminu wnosi się do sądu pracy w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. We wniosku należy uprawdopodobnić okoliczności uzasadniające przywrócenie terminu (art. 265 § 2 k.p.). Skarżący zasadnie zarzuca naruszenie tych przepisów. Pozwy zostały wniesione 16 listopada 2011 r. a do rozwiązania z powodami umów o pracę doszło znacznie wcześniej (6 lutego 2009 r.; 18 lipca 2009 r.; 12 grudnia 2009 r.). Sporna była odpowiedź na pytanie czy opóźnienie było usprawiedliwione, czyli niezawinione („bez winy”). Kwestię tę wyprzedza jednak ocena, czy został zachowany termin z art. 265 § 2 k.p., czyli czy wniosek o przywrócenie terminu wniesiono w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Odpowiedź nie powinna być pozytywna. Zasadnie skarżący zarzuca, że w pozwach wniesionych 16 listopada 2011 r. brak jest wniosków o przywrócenie uchybionego terminu. Dopiero po zarzucie braku takich wniosków (w odpowiedziach na pozwy) wnioski o przywrócenie terminów zostały sformułowane w piśmie z 18 stycznia 2012 r. Powodowie zastępowani byli przez fachowego pełnomocnika i dlatego nie jest uprawnione odejście od zasady, zresztą wyraźnie określonej w ustawie, że w sytuacji, gdy odwołania od wypowiedzenia (pozwy) składane są po terminie z art. 264 § 1 k.p., to zgodnie z art. 265 § 2 k.p. powinny zawierać wnioski o przywrócenie uchybionego terminu. Ponadto uchybiony termin przywraca się tylko wtedy, gdy pracownik nie wniósł odwołania bez swojej winy w terminie. Tutaj w zaskarżonym wyroku za punkt początkowy przyjęto wniesienie pozwów, a to z tej przyczyny, że powodowie nie byli pouczeni o prawie odwołania do sądu (art. 30 § 5 k.p.), dlatego dopiero zwrócenie się o pomoc do adwokata miałoby otwierać bieg tego terminu. W orzecznictwie zajmowano stanowisko, że brak pouczenia o terminie odwołania stanowi uzasadnioną przyczynę przywrócenia terminu, jednak nie jest to stanowisko kategoryczne, które sprawdza się w każdym przypadku. Nieobojętny jest tu zarzut pozwanego, że wcześniej, po rozwiązaniu umów o pracę powodowie wszczęli sprawy sądowe z pomocą tego samego profesjonalnego pełnomocnika o odprawy na podstawie ustawy z 23 marca 2003 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników. Powodowie byli więc świadomi dochodzenia roszczeń przysługujących im z tytułu 8 rozwiązania umów o pracę, wszak w sprawach tych chodziło o przyczyny rozwiązania umów o pracę, uzasadniające zasądzenie odpraw. Jest to kategoria dotycząca zasadności wypowiedzenia (rozwiązania) umów o pracę. Powodowie mogli już wcześniej wnieść odwołanie się do sądu pracy oraz powództwo o odszkodowanie tym bardziej, że występowali z tym samym fachowym pełnomocnikiem procesowym. Uprawnione jest zatem stwierdzenie, że pracownik nie może powoływać się na niezawinione uchybienie terminu do wniesienia odwołania z art. 264 k.p., nawet gdy wypowiedzenie nie zawierało pouczenia o terminie i sposobie odwołania (art. 30 § 5 k.p.), jeżeli uchybienie terminu było znaczne, a wcześniej był reprezentowany przez tego samego fachowego pełnomocnika w sprawie przeciwko pozwanemu pracodawcy o odprawę pieniężną za rozwiązanie umowy o pracę z przyczyn niedotyczących pracowników. Pozostaje druga część zasądzonego rozstrzygnięcia, czyli ustalenie, że ostatnie umowy o pracę na czas określony były umowami na czas nieokreślony. Tutaj otwierają się kwestie procesowe i materialne. Należy wyjść od pytania o warunek sine qua non powództwa o ustalenie, czyli o interes prawny (art. 189 k.p.c.). Powodowie wystąpili o ustalenie że łączące ich z pracodawcą umowy były umowami o pracę na czas nieokreślony, przy czym żądania te zostały wniesione tylko na użytek żądań odszkodowań za rozwiązanie umów o pracę z naruszeniem prawa. Przepis art. 189 k.p.c. dopuszcza samodzielne powództwo o ustalenie istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy powód ma w tym interes prawny. Interes prawny prawodawca określa w ustawie (dla danego stosunku prawnego) albo wykazuje go powód, przy czym również wówczas interes prawny powinien mieć konkretny wymiar i być zakotwiczony w ustawie lub w zobowiązaniu (umowie). Poszukiwanie interesu prawnego w ustawie dla rozważanego powództwa należy rozpocząć od uwagi, że stosowanie prawa cywilnego wyprzedzają regulacje prawa pracy (art. 300 k.p.). Interes prawny w ustaleniu rodzaju łączącej strony umowy o pracę (na czas nieokreślony) z reguły spełnia się w aspekcie bieżącego zatrudnienia i ustalenia treści łączącego strony stosunku pracy. W grę wchodzą wówczas wola stron i jej zgodność z ustawą (art. 11 k.p., art. 18 k.p., inne przepisy ustawy, z którymi wola stron nie może być 9 sprzeczna) lub wady oświadczenia woli (art. 82 k.c. i nast. w związku z art. 300 k.p.). Na pytanie o temporalne ograniczenie powództwa o ustalenie rodzaju umowy o pracę nie ma bezpośrednio odpowiedzi w art. 251 k.p., gdyż jest to podstawa materialna określonego skutki, czyli umowy na czas nieokreślony po uprzedniej sekwencji umów na czas określony. Powstaje więc pytanie, czy przepis art. 189 k.p.c. pozwala na samodzielne powództwo o ustalenie rodzaju umowy o pracę, czyli umowy na czas nieokreślony zamiast umowy na czas określony, w dowolnym terminie po ustaniu zatrudnienia. Nie było sporu co do tego, że powodowie pozostawali w zatrudnieniu (w stosunku prawnym) w określonym czasie. Dla roszczeń majątkowych ze stosunku pracy określone są terminy przedawnienia. Przedawnienie roszczenia majątkowego pracownika może ważyć w ocenie występowania interesu prawnego z art. 189 k.p.c. w powództwie o ustalenie rodzaju umowy o pracę. Jednak w zakresie roszczeń z art. 264 k.p. (odwołania do wypowiedzenia umowy o pracę, przywrócenia do pracy lub odszkodowania, żądania nawiązania umowy o pracę) temporalne dochodzenie roszczeń jest znacznie krótsze (7 albo 14 dni od doręczenia pisma wypowiadającego umowę o pracę lub zawiadomienia o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia lub od wygaśnięcia umowy o pracę), co nie jest bez znaczenia w ocenie interesu prawnego 189 k.p.c. jako warunku powództwa o ustalenie ostatniej umowy o pracę jako umowy na czas nieokreślony. Zwłaszcza, że w orzecznictwie zauważyć można nurt wykładni, który przyjmuje, że niedochowanie terminu z art. 264 k.p. wyklucza badanie bezprawności rozwiązania stosunku pracy (por. wyroki Sądu Najwyższego z 25 lutego 2009 r., II PK 164/08, OSNP 2010 nr 19-20, poz. 227; z 19 czerwca 2012 r., II PK 265/11, OSNP 2013 nr 13, poz. 151 a także z 14 lutego 2013 r., III PK 31/12, OSNP 2013 nr 23-24, poz. 275). W tak konkretnym kontekście właściwa byłaby ocena interesu prawnego powództw o ustalenie umowy na czas nieokreślony. W przeciwnym razie należałoby akceptować niezasadną jednak tezę, że samodzielne powództwo o ustalenie umowy o pracę na czas nieokreślony po ustaniu zatrudnienia (ex post) nie byłoby ograniczone czasowo (ad infinitum). Uprawniona byłaby zatem konkluzja, że roszczenie (powództwo) o ustalenie umowy o pracę na czas nieokreślony zamiast umowy o pracę na czas określony (rodzaju umowy o pracę) nie jest czasowo nieograniczone, albowiem, gdy zostało 10 wniesione tylko dla uzyskania odszkodowania z art. 45 k.p. za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę, to wykazanie interesu prawnego z art. 189 k.p.c. dla celów takiego ustalenia może warunkować wpierw dochowanie terminu z art. 264 k.p. Inną kwestią jest uwzględnienie powództwa na podstawie art. 58 k.c. albo na podstawie art. 8 k.p. i ten nurt orzecznictwa miał zapewne na uwadze Sąd w zaskarżonym rozstrzygnięciu. Należy wskazać tu wyroki Sądu Najżywszego z 7 września 2005 r., II PK 294/04, OSNP 2006 nr 13-14, poz. 207; z 25 października 2007 r., II PK 49/07, OSNP 2008 nr 21-22, poz. 317; z 25 lutego 2009 r., II PK 186/08, OSNP 2010 nr 19-20, poz. 230. W orzecznictwie tym powiedziano miedzy innymi, że nie korzysta z ochrony (art. 8 k.p.) nieuzasadnione wypowiedzenie przez pracodawcę wieloletniej umowy o pracę na czas określony, jeżeli umowa ta została narzucona przez pracodawcę razem z klauzulą dopuszczalności jej wypowiedzenia (art. 33 k.p.) wyłącznie po to, ażeby pracodawca dysponował nieskrępowaną możliwością rozwiązania stosunku pracy. Zawarcie długotrwałej umowy terminowej po to, aby można byłoby ją w dowolnym momencie swobodnie rozwiązać, pozostaje w sprzeczności ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa do zatrudnienia terminowego oraz z zasadami współżycia społecznego (wyrok SN z 25 lutego 2009 r., II PK 186/08). Zawarcie długoterminowej umowy o pracę na czas określony (9 lat) z dopuszczalnością jej wcześniejszego rozwiązania za dwutygodniowym wypowiedzeniem może być kwalifikowane jako obejście przepisów prawa pracy, ich społeczno-gospodarczego przeznaczenia lub zasad współżycia społecznego (art. 58 §
2 k.c. w związku z art. 300 k.p.) (wyrok SN 7 września 2005 r., II PK 294/04). Niedopuszczalne jest zawarcie wieloletniej umowy o pracę na czas określony z klauzulą wcześniejszego jej rozwiązania za dwutygodniowym wypowiedzeniem, chyba że co innego wynika z przepisów prawa pracy albo z charakteru umowy dotyczącej wykonywania zadań oznaczonych w czasie albo, gdy z innych przyczyn nie narusza to usprawiedliwionego i zgodnego interesu obu stron stosunku pracy. Jeżeli zawarcie umowy o pracę na czas określony było niedopuszczalne, stosunek pracy podlega przepisom prawa pracy o umowie na czas nieokreślony (wyrok SN z 25 października 2007 r., II PK 49/07). 11 Podkreślić należy jednak, że we wskazanych orzeczeniach chodziło zasadniczo o roszczenie bieżące, czyli wynikające bezpośrednio z rozwiązania zatrudnienia i dotyczące dalszego zatrudnienia lub odszkodowania za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o prace. Nie były to jednak sytuacje tożsame z przedmiotową sprawą, to znaczny, że dopiero po niekrótkim czasie do rozwiązania zatrudnienia powodowie występują o ustalenie rodzaju umowy pracę dla uzyskania odszkodowania za naruszenie przepisów prawa pracy o wypowiadaniu umów o pracę. Jednak nawet wówczas, gdy termin z art. 264 k.p. zostaje przywrócony, to wymagana jest precyzja w określeniu podstawy materialnej, czyli rozróżnienie między odwołaniem się do przepisów art. 58 k.c. i art. 8 k.p, co zasadnie skarżący zarzuca w skardze, a na co zwrócił uwagę Sąd Najwyższy w wyroku 5 czerwca 2014 r., I PK 308/13, LEX nr 1475061. W wyroku tym nie pominięto analizy dotyczącej stanowiska przedstawionego w zauważanym przez skarżącego wyroku Sądu Najwyższego z 5 października 2012 r., I PK 79/12, OSNP 2013, nr 15-16, poz. 180. W aspekcie zarzutów obecnej skargi chodzi więc o rozróżnienie nieważności czynności prawnej na podstawie przepisów art. 58 k.c. od stosowania klauzuli generalnych z art. 8 k.p. Wracając do pozostałych zarzutów skargi, to prawodawca w szczególnych regulacjach określa, kiedy nie powinna zostać zawarta umowa o pracę na czas określony. Przykładem mogą być powołane przez skarżącego przepisy art. 35 ust.
2 w związku art. 13 ustawy z 1 lipca 2009 r. o łagodzeniu skutków kryzysu ekonomicznego. Zgodnie z tymi przepisami do umów o pracę zawartych na czas określony trwających w dniu wejścia w życie tej ustawy nie stosuje się przepisów art. 251 k.p. Do tych umów stosuje się przepisy art. 13 tej ustawy. Stanowią one, że okres zatrudnienia na podstawie umowy o pracę na czas określony, a także łączny okres zatrudnienia na podstawie kolejnych umów o pracę na czas określony między tymi samymi stronami stosunku pracy, nie może przekraczać 24 miesięcy. Za kolejną umowę na czas określony, w rozumieniu ust. 1, uważa się umowę zawartą przed upływem 3 miesięcy od rozwiązania lub wygaśnięcia poprzedniej umowy zawartej na czas określony. Zarzut naruszenia tych przepisów nie jest zasadny, przede wszystkim dlatego, że Sąd ich nie stosował i nie miały zastosowania w sprawie. Sąd Najwyższy w uchwale z 9 sierpnia 2012 r., III PZP 5/12, OSNP 2013 12 nr 1-2, poz. 1 stwierdził, że umowa o pracę na czas określony zawarta przed 22 sierpnia 2009 r. rozwiązuje się w przewidzianym w niej terminie, choćby trwała ponad 24 miesiące po 21 sierpnia 2009 r. (art. 13 ust. 1 w związku z art. 35 ustawy z dnia 1 lipca 2009 r. o łagodzeniu skutków kryzysu ekonomicznego dla pracowników i przedsiębiorców). Błędne byłoby zatem wnioskowanie skarżącego, że skoro wprowadzono taką regulację, to wykluczone jest ustalenie umów na czas nieokreślony na innej podstawie prawnej. Natomiast zasadnie skarżący zarzuca naruszenie art. 117 § 2 k.p., gdyż określone w nim ryzyko pracodawcy odnosi się do odpowiedzialności materialnej pracowników i nie można wywodzić z niego zasady ryzyka pracodawcy, które niejako ma uzasadniać ustalenie umowy na czas nieokreślony w miejsce umowy na czas określony. Z tych motywów orzeczono jak w sentencji, stosownie do art. 39815 § 1 k.p.c. oraz art. 108 ust. 2 w związku z art. 39821 k.p.c.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.