i art. 193 § 1 k.p.k. poprzez:
i art. 199a k.p.k. poprzez zaaprobowanie poglądu Sądu I instancji, że przeprowadzenie badania podejrzanego przy użyciu wariografu stanowiło obejście zakazu dowodowego z art. 171 § 5 pkt 2 k.p.k. oraz że badanie takowe może być przeprowadzone wyłącznie w celu ograniczenia kręgu osób podejrzanych lub ustalenia wartości dowodowej ujawnionych śladów, podczas gdy stanowiło ono element realizacji prawa do obrony i w świetle obecnie panujących unormowań, a w szczególności treści art. 199a k.p.k., nie sposób zaaprobować takiego poglądu”. Wskazując na powyższe, obrońca wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania. Nadto wystąpił o zasądzenie nieopłaconych w całości ani w części kosztów pomocy prawnej udzielonej skazanemu z urzędu. W odpowiedzi na kasację prokurator Prokuratury Apelacyjnej wniósł o jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej. Sąd Najwyższy zważył, co następuje. Pogląd prokuratora o oczywistej bezzasadności kasacji zasługiwał na aprobatę. Co prawda, zasadnicza część wywodu przedstawionego w odpowiedzi na kasację nasuwa zastrzeżenia, to finalnie trafnie wskazano w niej, że nie jest zasadny pogląd skarżącego, iż Sąd odwoławczy rażąco naruszył przepisy postępowania. Przed odniesieniem się do zarzutu kasacji należy jednak poczynić wzmiankę, wobec skazania S. J. nie tylko za występki, ale też za 5 wykroczenie i deklaratywnego zaskarżenia przez obrońcę w całości najpierw wyroku Sądu I instancji, a następnie wyroku Sądu odwoławczego, iż treść obu skarg (apelacji oraz kasacji) pozwala przyjąć, że w istocie obrońca nie kwestionował przypisania skazanemu wykroczenia. W apelacji była mowa o uznaniu relacji pokrzywdzonej za wiarygodną odnośnie do „obu przypisanych oskarżonemu czynów” (zarzut 1) oraz że na gruncie drugiego zarzutu aktu oskarżenia (w ramach tego zarzutu Sąd meriti osobno przypisał oskarżonemu występek i osobno wykroczenie) „główne wątpliwości budzi przede wszystkim ustalenie, że w dniu 19 maja 2013 roku oskarżony próbował ugodzić pokrzywdzoną rozbitą butelką” (s. 5 apelacji). Wydaje się, że i Sąd Apelacyjny tak właśnie, nie deklarując tego wprost, postrzegał zakres zaskarżenia wyroku, jako że w uzasadnieniu wydanego przez siebie wyroku poprzestał, w tzw. części historycznej, na odnotowaniu faktu skazania oskarżonego za wykroczenie, jednak w części analitycznej do niego w żaden sposób nie nawiązał, poczynił natomiast uwagę, że w zakresie zdarzenia z dnia 19 maja 2013 r. apelujący „usiłuje w sposób nieudolny wykazać, że I. B. sama skaleczyła się butelką, chcąc powstrzymać oskarżonego przed próbą samobójczą”. Wypada nadto przyjąć założenie, że obrońcy, jako podmiotowi fachowemu, znana jest treść art. 110 § 1 k.p.s.w., rezerwującego tylko dla określonych podmiotów kwalifikowanych uprawnienie do wniesienia kasacji w sprawach o wykroczenie. Przechodząc do zarzutu kasacji, należy wskazać, że nie jest pozbawiona słuszności uwaga prokuratora zawarta w odpowiedzi na kasację, iż jej autor zdaje się nie dostrzegać, że skoro tym nadzwyczajnym środkiem zaskarżenia jest kwestionowana prawidłowość orzeczenia sądu odwoławczego, to zarzuty powinny być podniesione przeciwko temu właśnie orzeczeniu. Tymczasem zarzut kasacji w zasadniczym zakresie stanowi powtórzenie zarzutu zawartego w apelacji (pkt 5), bez powiązania go z zarzutem obrazy przepisów odnoszących się do procedowania sądu odwoławczego, zwłaszcza art. 433 § 2 bądź art. 457 § 3 k.p.k. W szczególności skarżący, ponawiając zarzut, nie twierdził, że Sąd Apelacyjny go pominął, rozpoznał w sposób powierzchowny, względnie nie wytłumaczył należycie, dlaczego uznał zarzut za niezasadny. Elementem nowym jest wskazanie na naruszenie przez Sąd ad quem art. 199a k.p.k., jednak i w 6 tym wypadku w aspekcie podzielenia poglądu rzekomo wyrażonego przez Sąd I instancji. Nasuwałoby to uwagę, że skarżący dąży do poddania ponownej kontroli wyroku Sądu I instancji, tym razem przez Sąd Najwyższy. Dopiero lektura uzasadnienia kasacji pozwala przyjąć, przy uwzględnieniu normy art. 118 § 1 k.p.k., że autor skargi stara się jednak wykazać, iż Sąd ad quem wadliwie rozpoznał zarzut naruszenia przez Sąd Okręgowy przepisów art.
(obrońca powinien raczej wymienić przepis art.
k.p.k., jako że to on mówi o stosowaniu środków technicznych mających na celu kontrolę nieświadomych reakcji organizmu osoby badanej) i art. 193 § 1 k.p.k., a dodatkowo, przez wyrażenie określonego poglądu prawnego, obraził przepis art. 199a k.p.k. W związku z tym należy stwierdzić, że zagadnieniu badania oskarżonego (podejrzanego) przy użyciu wariografu (poligrafu) i możliwości procesowego wykorzystania interpretowanych przez biegłego w sporządzonej opinii wyników tego badania Sąd Apelacyjny poświęcił niemało uwagi. Prowadząc w tym względzie rozważania wyraził m.in. pogląd, że „badania te nie mogą być dokonywane ani w stosunku do oskarżonego, ani też w stosunku do świadków (…). Przeprowadzenie takich badań jest możliwe tylko na etapie postępowania przygotowawczego, za zgodą (…) badanego i tylko dla celów wskazanych w art.
k.p.k., a więc dla ograniczenia kręgu osób podejrzanych lub dla ustalenia wartości dowodowej ujawnionych śladów”. Pogląd ten, sformułowany bez jakiegokolwiek nawiązania do art. 199a k.p.k., nie wydaje się trafny. W piśmiennictwie prawniczym słusznie wskazuje się, że z tego przepisu, odwołującego się do art. 199 k.p.k., w którym jest mowa o oskarżonym, wynika, iż – w odróżnieniu od art.
k.p.k. – badania wskazane w art. 199a k.p.k. mogą być prowadzone także w fazie in personam postępowania przygotowawczego, zarówno wobec świadków, jak i wobec podejrzanego, a nawet w postępowaniu sądowym w stosunku do oskarżonego, zatem nie tylko dla celów wskazanych w art.
(zob. T. Grzegorczyk, Kodeks postępowania karnego. Komentarz, t. I, Warszawa 2014, s. 708). Taki pogląd wyraził też Sąd Najwyższy w powołanym w kasacji postanowieniu z dnia 17 października 2012 r., IV KK 237/13, LEX nr 1226749. Zapewne, przepis art. 7 199a k.p.k. nie uchyla ujętego w art. 171 § 5 pkt 2 k.p.k. zakazu stosowania środków technicznych mających na celu kontrolę nieświadomych reakcji organizmu osoby przesłuchiwanej oraz niemożności wykorzystania jako dowodu uzyskanych wbrew temu zakazowi wyjaśnień, zeznań oraz oświadczeń (art. 171 § 7 k.p.k.), dopuszcza jednak stosowanie wariografu przez biegłego, a uzyskane przy jego pomocy dane będą stanowiły dowód nie z przesłuchania, ale jako element opinii biegłego. Nadal nie będzie on świadczył o sprawstwie badanego, a tylko o jego reakcji na zadane pytania (zob. T. Grzegorczyk, J. Nelken, Polskie postępowanie karne, Warszawa 2014, s. 463-464). Wspomniane stanowisko Sądu Apelacyjnego nie powinno być jednak traktowane jako skutkujące rażącym naruszeniem przepisów postępowania, choćby dlatego, że interpretacja art. 199a k.p.k. oraz jego relacja do art.
171 § 5 pkt 2 i § 7 k.p.k. w praktyce nasuwa wątpliwości [zob. L. K. Paprzycki w: J. Grajewski (red.), Kodeks postępowania karnego. Komentarz, t. I, Warszawa 2010, s. 713- 714], a obok interpretacji wyżej przedstawionej, prezentowana jest wykładnia zbieżna ze stanowiskiem Sądu ad quem, mianowicie że art. 199a k.p.k. nie zmienia faktu, iż badanie wariograficzne dopuszczono wyłącznie w celach sprecyzowanych w art.
(zob. np. A. Gaberle, Dowody w sądowym procesie karnym. Teoria i praktyka, Warszawa 2010, s. 370-371 i powołane tam postanowienie Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 25 kwietnia 2007 r., II AKo 67/07, LEX nr 314199). Świadomy istniejących kontrowersji jest zresztą autor kasacji, zaznaczając, że „w orzecznictwie i literaturze prawniczej poruszona kwestia nie jest interpretowana jednolicie”. Niezależnie od tego trzeba stwierdzić, że zarzut kasacji jest chybiony również z tego powodu, iż opiera się na błędnym założeniu, że wyrażając wspomniany pogląd prawny Sąd Apelacyjny zaaprobował tożsamy pogląd Sądu I instancji, czego efektem było pominięcie przez oba sądy orzekające dowodu korzystnego dla oskarżonego. W rzeczywistości tak nie było, bowiem Sąd I instancji, inaczej niż uważa skarżący, w omawianej kwestii zajął stanowisko odmienne niż Sąd odwoławczy, tj. zbieżne z zaprezentowanym w kasacji przez obrońcę. Dostrzegając, że badanie wariograficzne zostało przeprowadzone w sytuacji, „gdy zarówno oskarżony jak i pokrzywdzona byli wielokrotnie 8 przesłuchiwani, a nadto w dniu 5 sierpnia 2013 roku brali udział w przeprowadzonej pomiędzy nimi konfrontacji” (skazany miał wówczas status podejrzanego), Sąd Okręgowy zarazem stwierdził, że badanie to było prawnie dopuszczalne, bowiem odbyło się poza czynnością procesową przesłuchania podejrzanego. W konsekwencji zadeklarował, że „oceniając zebrany w sprawie materiał dowodowy miał na uwadze wynik przeprowadzonych badań wariograficznych S. J.” oraz że dowód ten poddał analizie, dochodząc jednak do wniosku, iż „jego przydatność dla ustalenia szczegółowego przebiegu zdarzenia, w zakresie w jakim wersje pokrzywdzonej i oskarżonego różniły się, nie była znaczna”. Tezę tę, do której nawiązywał zarzut
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.