2 Zbioru zasad etyki zawodowej sędziów, stanowiącego załącznik do uchwały Krajowej Rady Sądownictwa Nr 16/2003, co spowodowało, że Krajowa Rada Sądownictwa w dniu 8 maja 2012 r. podjęła uchwałę […] w przedmiocie nieprzedstawienia Prezydentowi RP wniosku o powołanie do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Rejonowego w […], tj. popełnienia przewinienia służbowego z art. 107 § 1 usp; - W. M. – sędziego Sądu Okręgowego w […], obwinionego o popełnienie przewinienia służbowego polegającego na tym, że: w ramach procedury wszczętej w związku z obwieszczeniem Ministra Sprawiedliwości w Monitorze Polskim […] o wolnym stanowisku sędziowskim w Sądzie Rejonowym w […], jako sędzia wizytator 3 w Sądzie Okręgowym w […] wykonał pisemne polecenia Prezesa tego Sądu z dnia 15 czerwca 2011 r. dokonania oceny pracy pięciorga kandydatów na wolne stanowisko sędziego Sądu Rejonowego w […], a następnie ocenę tę przedstawił na posiedzeniu Kolegium Sądu Okręgowego w […] w dniu 12 grudnia 2011 r. i jednocześnie nie powstrzymał się na tym posiedzeniu, jako członek Kolegium, od głosowania nad kandydaturami wszystkich osób ubiegających się o to stanowisko przeprowadzonego w celu przedstawienia ich na Zgromadzeniu Ogólnym Sędziów Sądu Okręgowego w […], a także w dniu 19 grudnia 2011 r. nie powstrzymał się od głosowania nad tymi kandydaturami podczas posiedzenia Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Okręgowego, przeprowadzonego w celu przedstawienia tych osób Krajowej Radzie Sądownictwa – w sytuacji, gdy jednym z kandydatów był jego syn, asystent sędziego B. M., co mogło wywołać wrażenie przeprowadzenia przedmiotowej procedury kwalifikacyjnej z naruszeniem zasad równych szans wszystkich kandydatów, a także naruszyło zasady wyrażone w § 2, §
2 Zbioru zasad etyki zawodowej sędziów, stanowiącego załącznik do uchwały Nr 16/2003 Krajowej Rady Sądownictwa i w efekcie spowodowało, że Krajowa Rada Sądownictwa w dniu 8 maja 2012 r. podjęła uchwałę w przedmiocie nieprzedstawienia Prezydentowi RP wniosku o powołanie do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Rejonowego w […], tj. popełnienia przewinienia służbowego z art. 107 § 1 usp. Wyrokiem z dnia 25 lutego 2014 r., Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny – po ponownym rozpoznaniu sprawy – w pkt I. obwinionego R. F. – w dacie czynu Prezesa Sądu Okręgowego w […] uznał za winnego popełnienia zarzucanego mu przewinienia służbowego, z tym ustaleniem, że z jego opisu wyeliminował „niepodjęcie działań zmierzających do powstrzymania się przez tego wizytatora od przedstawiania tych ocen w dniu 12 grudnia 2011 roku podczas posiedzenia kolegium Sądu Okręgowego i od głosowania nad kandydatami wszystkich osób ubiegających się o to stanowisko w celu przedstawienia ich na Zgromadzeniu Ogólnych Sędziów Sądu Okręgowego, a także niepodjęcie działań zmierzających do powstrzymania się przez SSO W. M. od głosowania w dniu 19 grudnia 2011 roku nad tymi kandydaturami, podczas Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Okręgowego, przeprowadzonego w celu przedstawienia tych osób Krajowej Radzie 4 Sądownictwa” oraz z tym ustaleniem, że B. M. był referendarzem sądowym i uznając, że przypisane przewinienie służbowe stanowi nieumyślne uchybienie godności urzędu, zakwalifikował ten czyn z art. 107 § 1 usp w brzmieniu obowiązującym przed 28 marca 2012 r. i przyjmując, że stanowi ono przewinienie dyscyplinarne mniejszej wagi, na mocy art. 109 § 5 u s. p. odstąpił od wymierzenia kary; w pkt II. obwinionego W. M. uznał za winnego popełnienia zarzucanego mu przewinienia służbowego, z tym ustaleniem, że z jego opisuje wyeliminował „przedstawienie na posiedzeniu Kolegium Sądu Okręgowego w dniu 12 grudnia 2011 r. ocen pracy pięciorga kandydatów na wolne stanowisko sędziego Sądu Rejonowego w […]” oraz z tym ustaleniem, że B. M. był referendarzem sądowym i uznał, że stanowi ono nieumyślne uchybienie godności urzędu, zakwalifikował ten czyn z art. 107 § 1 usp w brzmieniu obowiązującym przed 28 marca 2012 r. i za to na mocy art. 109 § 1 pkt 1 u.s.p. wymierzył obwinionemu karę upomnienia; w pkt III. kosztami postępowania dyscyplinarnego obciążył Skarb Państwa. Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny ustalił następujący stan faktyczny: W konkursie na wolne stanowisko sędziowskie w Sądzie Rejonowym w […] ogłoszonym przez Ministra Sprawiedliwości w Monitorze Polskim […] wzięły udział 22 osoby. Wśród kandydatów był referendarz sądowy – B. M., syn sędziego Sądu Okręgowego W. M., pełniącego funkcję wizytatora do spraw karnych w tym Sądzie. W ramach wszczętej procedury kwalifikacyjnej Prezes Sądu Okręgowego w […] R. F. w dniu 15 czerwca 2011 r. wydał sędziemu W. M. pisemne polecenie dokonania oceny pięciorga kandydatów na wakujące stanowisko, a ocenę pozostałych kandydatów, w tym B. M., zlecił innym sędziom. Wynikało to stąd, że w konkursie brało udział szesnaście osób opiniowanych z tzw. „pionu karnego” i sędzia W. M., będący jedynym wizytatorem do spraw karnych w Sądzie Okręgowym w […], nie był w stanie sporządzić ocen wszystkich tych kandydatów. Ponadto, w tym samym okresie sporządzał oceny sędziów kandydujących na stanowisko sędziego Sądu Okręgowego w […], w ramach odrębnej procedury kwalifikacyjnej oraz obciążały go bieżące obowiązki związane z wykonaniem planowanych wizytacji. Sędzia W. M. czuł się nadmiernie obciążony i w prywatnej koleżeńskiej rozmowie z prezesem Sądu R. F. zasugerował, aby oceny pięciorga kandydatów na wolne stanowisko sędziowskie w Sądzie Rejonowym w 5 […] sporządził ktoś inny, bo z uwagi na kandydowanie jego syna „mogą się czepiać”. Argument ten przywołał jako pretekst do zmniejszenia spoczywających na nim zadań. Prezes R. F. poprosił jednak sędziego W. M., aby sporządził zlecone mu oceny, uzasadniając to brakiem wystarczającej liczby sędziów, którzy mogliby je wykonać. Stwierdził przy tym, że syna sędziego W. M. będzie oceniał cywilista. Obwiniony wizytator wykonał polecenie sporządzając w okresie od 6 do 12 października 2011 r. pięć pisemnych opinii dotyczących: S. R. - asystenta sędziego, T. M. - prokuratora Prokuratury Rejonowej, M. P. - prokuratora Prokuratury Rejonowej, M. P. - asystenta sędziego i I. H. - asystenta sędziego. Wszystkie te opinie były pozytywne, niemniej różniły się w zakresie oceny „skali” przydatności do pełnienia funkcji sędziego. Wskazano w nich w różnym zakresie uchybienia dostrzeżone w dotychczasowej pracy, jednak nie na tyle istotne, aby dyskwalifikowały kandydatów. Syn obwinionego W. M. – B. M. ze względu na to, że początkowo był asystentem sędziego, a potem referendarzem w księgach wieczystych w Sądzie Rejonowym w […] był oceniany przez wizytatora do spraw cywilnych i jego opinia ograniczała się do oceny przebiegu pracy i osiągniętych wyników z zakresu prawa cywilnego. W dniu 12 grudnia 2011 r. odbyło się pod przewodnictwem obwinionego prezesa posiedzenie Kolegium Sądu Okręgowego w […], na którym sędziowie dokonujący oceny kandydatów przedstawili je. Sędzia W. M., w tym czasie członek Kolegium, także przedstawił dokonane przez siebie oceny kandydatów. Po przedstawieniu wszystkich kandydatów odbyło się tajne głosowanie w celu przedstawienia ich na Zgromadzeniu Ogólnym. Kolegium obradowało w składzie 6 osobowym. Każdy z członków Kolegium mógł na poszczególną kandydaturę oddać głos „za”, „przeciw” albo „wstrzymać się”, przy czym w wypadku oddania głosu „za”, zgodnie z zaleceniem Krajowej Rady Sądownictwa, w celu określenia „mocy poparcia”, każdemu kandydatowi przyznawał punkty w skali od 1 do
Obecnie R. F. jest sędzią Sądu Okręgowego w […], od 5 lutego 2014 r. nie pełni już funkcji Prezesa Sądu; W. M. nie pełni funkcji wizytatora – jest Sędzią Sądu Okręgowego. Obwiniony R. F. nie przyznał się do popełnienia przewinienia służbowego. Przyznał, że fakty opisane w zarzucie w rzeczywistości zaistniały. Natomiast z jego wiedzy wynika, że takie sytuacje miały miejsce również w innych okręgach, w tym w Sądzie Okręgowym w […], w którym to wypadku Krajowa Rada Sądownictwa nie podjęła żadnych działań inicjujących postępowanie wobec sędziów tego sądu. Przez wiele lat funkcjonowała w sądach praktyka, że członkowie rodzin kandydatów ubiegających się o wolne stanowisko sędziowskie, którzy zasiadali w Kolegiach Sądów Okręgowych bądź w Zgromadzeniach Ogólnych Sędziów Sądów Okręgowych głosowali na wszystkich zgłaszających się kandydatów, nie wyłączając swoich krewnych. Krajowa Rada Sądownictwa zareagowała jedynie w przypadku Sądu Okręgowego w […] w związku z głosowaniem nad kandydatami na wolne stanowisko w Sądzie Rejonowym w […]. W ocenie obwinionego decyzja Krajowej 8 Rady Sądownictwa wydaje się o tyle niezrozumiała, niezależnie od tego, czy postępowanie było prawidłowe czy nie, że reakcja w postaci skierowania sprawy na drogę postępowania dyscyplinarnego nastąpiła tylko w jednym wypadku, a w pozostałych - nie. Gdyby wcześniej Krajowa Rada Sądownictwa zajęła stanowisko dotyczące tego rodzaju nieprawidłowości, to Sąd Okręgowy w […] by się do niego zastosował. Ponadto wyjaśnił, że jako Prezes Sądu nie miał żadnych instrumentów przewidzianych prawem, które pozwoliłyby na wywołanie presji na sędziego, aby nie brał udziału w głosowaniu. Obecnie po doświadczeniach związanych z niniejszą sprawą, zachowałby się inaczej. Sprawa jest jasna dopiero po zmianie ustawy usp, widocznie nie była do tej pory jasna, skoro należało uregulować ją ustawowo. Obwiniony W. M. nie przyznał się do popełnienia przewinienia służbowego nie kwestionując jednocześnie zaistniałych faktów. Podał, że zawinienie należy odnieść do świadomości, która była taka, jaką kształtowała powszechna praktyka. Wskazał, że opinie które sporządził, kontrkandydatom swojego syna były opiniami z zakresu prawa karnego, a z uwagi na wielość kandydatów z pionu karnego ubiegających się na wolne stanowisko sędziowskie, opinie sporządzane były przez kilku sędziów karnistów. Fakt, że syn obwinionego ubiegał się również o to stanowisko nie miał wpływu na treść sporządzonych opinii, które były nawet lepsze niż opinia sporządzona o B. M. przez sędziego wizytatora ds. cywilnych. Ponadto jego głosowanie w Kolegium wobec oddania na jego syna 6 głosów na 6 głosujących nie miało wpływu na wynik głosowania. Dodał też, że do wszystkich sędziów stosowane powinny być te same zasady, a jedynie wobec niego Krajowa Rada Sądownictwa spowodowała skierowanie sprawy na drogę postępowania dyscyplinarnego. Gdyby wcześniej miał miejsce jakikolwiek sygnał, że stosowana praktyka głosowania przez członków rodzin na kandydata ubiegającego się o wolne stanowisko sędziowskie jest nieprawidłowa, powstrzymałby się od sporządzania opinii i brania udziału w głosowaniu. Sąd Apelacyjny - Sąd Dyscyplinarny dał wiarę wyjaśnieniom obwinionych podnosząc, że korespondują one z pozostałym materiałem dowodowym zebranym w sprawie, w szczególności z dokumentami zgromadzonymi przez Rzecznika Dyscyplinarnego. Sąd zwrócił uwagę na pewną rozbieżność w wyjaśnieniach obwinionych dotyczących ich prywatnej rozmowy, podczas której sędzia W. M. 9 zwrócił uwagę Prezesowi R. F., że sporządzanie przez niego opinii o kandydatach na wakujące stanowisko sędziego Sądu Rejonowego może być źle odebrane, w sytuacji gdy jednym z kandydatów na to stanowisko był syn sędziego W. M. Szczegółowe okoliczności tej rozmowy przedstawił w swych wyjaśnieniach obwiniony W. M. wskazując, że była to nieformalna koleżeńska rozmowa, a intencją obwinionego było zwolnienie go przez Prezesa z obowiązku sporządzenia zleconych ocen, gdyż w tym okresie był nadmiernie obciążony i „nie wyrabiał się”. Natomiast obwiniony R. F. wyjaśnił, że nie pamięta, aby tej treści rozmowa miała pomiędzy obwinionymi miejsce, nie zaprzeczył jednak stanowczo tej okoliczności. Przyznał jednocześnie, że w okresie, kiedy opinie miały być sporządzone, sędzia W. M. miał do wykonania zaplanowane lustracje oraz opiniowanie kandydatów na stanowisko sędziego Sądu Okręgowego w ramach odrębnej procedury kwalifikacyjnej. Analiza treści wyjaśnień obu obwinionych, w omawianym zakresie, pozwala – w ocenie Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego – na uznanie za wiarygodne wyjaśnienia W. M. W sytuacji gdy spoczywały na nim liczne obowiązki służbowe, którym z trudnością mógł sprostać, logicznym i zgodnym z zasadami doświadczenia życiowego jest, że odwoływał się do wszelkich argumentów zmierzających do zmniejszenia tego obciążenia. Istotne także jest to, że obwiniony R. F. nie zaprzeczył stanowczo, aby wypowiedź tej treści miała miejsce, a jedynie wyjaśnił, że jej nie pamięta. Według Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego ustalenia faktyczne dokonane w sprawie pozwalają na przyjęcie, że obwinieni dopuścili się przewinień służbowych polegających na uchybieniu godności sprawowanego urzędu, tj. czynów z art. 107 § 1 usp, z tym że nie wszystkie zachowania obwinionych zawarte w opisie stawianych im zarzutów wypełniają znamiona tego przewinienia. Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny podkreślił, że zgodnie z oceną prawną oraz wskazaniami Sądu Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego wyrażonymi w uzasadnieniu wyroku z dnia 30 sierpnia 2013 r., którymi - po myśli art. 442 § 3 k.p.k. w związku z art. 128 usp – Sąd ponownie rozpoznający sprawę pozostaje związany, rzeczą Sądu było skonstruowanie wzorca powinnego zachowania się sędziego. Zasadnicze elementy tego wzorca zostały wskazane przez Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny w wyroku uchylającym z dnia 30 sierpnia 2013 r.; zgodnie z nimi 10 sędzia powinien kierować się zasadami uczciwości, godności, honoru, poczucia obowiązku oraz przestrzegać dobrych obyczajów. Nie wolno mu wykorzystywać swojego stanowiska i prestiżu sprawowanego urzędu w celu wspierania interesu własnego lub innych osób, ma dbać o autorytet swojego urzędu, o dobro sądu w którym pracuje, a także o ustrojową pozycję władzy sądowniczej (§ 2-4 Zbioru zasad etyki zawodowej sędziów). Ma obowiązek unikania zachowań nawet nie uwzględnionych w Zbiorze etyki, a które mogłyby przynieść ujmę godności sędziego. Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny podkreślił, że każda ocena zachowania się sędziego ma za punkt odniesienia społeczny odbiór tego zachowania i powinna być dokonana przez pryzmat rozsądnego i bezstronnego obserwatora. Odnosząc tak skonstruowany wzorzec wymaganego zachowania się sędziego do ustaleń faktycznych poczynionych w niniejszej sprawie Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny odnośnie zachowania się obwinionego sędziego R.F. uznał, że niewątpliwie dopuścił się on uchybienia godności urzędu przez to, że podejmując czynności urzędowe związane z procedurą obsadzenia wolnego stanowiska sędziowskiego w Sądzie Rejonowym, w dniu 15 czerwca 2011 r. wydał wizytatorowi w Sądzie Okręgowym w […] SSO W. M. pisemne polecenie dokonania oceny pracy pięciorga kandydatów na wakujące stanowisko sędziowskie - w sytuacji, gdy jednym z kandydatów ubiegających się o to stanowisko był syn SSO W. M. - referendarz sądowy B. M. W dacie wydania pisemnego polecenia, obwiniony Sędzia R. F. wiedział, że jednym z kandydatów jest syn sędziego W. M. Takiej treści polecenie niewątpliwie naruszało dobre obyczaje nakazujące stosowanie jasnych obiektywnych i transparentnych kryteriów w procedurze konkursowej. W odczuciu postronnego, przeciętnej miary wrażliwego obserwatora mogło wywołać wrażenie niestosowności i podważyć publiczne zaufanie do wymiaru sprawiedliwości, o które dbałość winna być podwyższona, jeśli się zważy, że obwiniony sędzia R. F. pełnił wówczas funkcję Prezesa Sądu Okręgowego. Winien on przestrzegać nie tylko zasad etyki obowiązujących wszystkich sędziów, ale ponadto wykonując czynności z zakresu administracji sądowej uniknąć jakichkolwiek sytuacji, które mogłyby wywołać uzasadnione wątpliwości co do ich rzetelności i prawidłowości. Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny wyeliminował z 11 opisu zarzucanego obwinionemu R. F. przewinienia dyscyplinarnego takie elementy jak: niepodjęcie działań zmierzających do powstrzymania się przez wizytatora od przedstawiania ocen w dniu 12 grudnia 2011 r. podczas posiedzenia Kolegium Sądu Okręgowego i od głosowania nad kandydaturami wszystkich osób ubiegających się o stanowisko Sędziego Sądu Rejonowego, a także niepodjęcie działań zmierzających do powstrzymania się przez SSO W. M. od głosowania w dniu 19 grudnia 2011 r. nad tymi kandydaturami podczas Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Okręgowego. W ocenie Sądu przypisany obwinionemu R.F. czyn polegający na wydaniu sędziemu W. M. pisemnego polecenia dokonania oceny pracy pięciorga kandydatów na wakujące stanowisko sędziowskie pochłania kolejny element opisu czynu, jakim było dopuszczenie do przedstawienia sporządzonych przez sędziego W. M. ocen podczas posiedzenia Kolegium Sądu Okręgowego w […] w dniu 12 grudnia 2011 r. Przedstawienie sporządzonych ocen przez sędziego W. M. podczas posiedzenia Kolegium było prostą konsekwencją wydania przez obwinionego R. F. polecenia sporządzenia tych ocen. Gdyby obwiniony R. F. podjął działania zmierzające do powstrzymania się przez sędziego W. M. od przedstawiania sporządzonych przez niego ocen na posiedzeniu Kolegium, to nie można byłoby przypisać mu także przewinienia służbowego polegającego na wydaniu polecenia sporządzenia tych ocen. Nie jest przy tym jasne stanowisko rzecznika dyscyplinarnego co do tego, czy zarzucalność omawianego zachowania polega na tym, że oceny te przedstawił sędzia W. M. na posiedzeniu Kolegium, czy też, że przedstawione zostały oceny sporządzane przez tego sędziego. Nie można bowiem wykluczyć sytuacji, że np. z uwagi na nieobecność sędziego W. M. na posiedzeniu Kolegium, oceny przez niego sporządzone przedstawiłby inny wizytator czy wyznaczony sędzia. Sens zarzutu wskazuje raczej, że chodzi tu o fakt przedstawienia ocen sporządzanych przez sędziego W. M. To zaś oznacza, że przedstawianie oceny było skutkiem wcześniejszego zachowania się obwinionego R. F. polegającego na wydaniu sędziemu W. M. polecenia sporządzenia tych ocen i tylko ten element zarzutu stanowi przewinienie dyscyplinarne w rozumieniu art. 107 § 1 usp. Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny nie podzielił zasadności zarzutu polegającego na „niepodjęciu działań zmierzających do powstrzymania się” przez 12 sędziego W. M. od głosowania nad kandydaturami wszystkich osób ubiegających się o stanowisko sędziego Sądu Rejonowego podczas posiedzenia Kolegium w dniu 12 grudnia 2011 r. i podczas Zgromadzenia Ogólnego Sądu Okręgowego w […] w dniu 19 grudnia 2011r. Obwiniony R. F. nie dysponował żadnymi instrumentami, które mógłby zastosować w celu „powstrzymania” sędziego W. M. od głosowania na posiedzeniu Kolegium czy Zgromadzeniu Ogólnym. Sugestia Rzecznika Dyscyplinarnego, że obwiniony R.F. powinien poinformować sędziego M., iż nie powinien uczestniczyć w posiedzeniu Kolegium oraz w Zgromadzeniu Ogólnym jest o tyle chybiona, że nawet ewentualne udzielenie takiej informacji nie gwarantowałoby skutku w postaci powstrzymania się sędziego W. M. od udziału w omawianych głosowaniach. Decyzja co do głosowania nad kandydaturami podczas posiedzenia Kolegium i Zgromadzenia Ogólnego była osobistą i suwerenną decyzją sędziego W. M. za którą obwiniony R. F. nie może ponosić odpowiedzialności dyscyplinarnej. W uzasadnieniu wyroku z dnia 30 sierpnia 2013 r. Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny określił, że delikt dyscyplinarny objęty hipotezą art. 107 § 1 usp można popełnić zarówno z winy umyślnej jak i nieumyślnej. W ocenie Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego ponownie rozpoznającego sprawę obwiniony R. F. dopuścił się popełnienia przypisanego mu czynu z winy nieumyślnej. Ustalone okoliczności sprawy wskazują, że obwiniony wydając sędziemu W. M. pisemne polecenie dokonania oceny pracy pięciorga kandydatów na wakujące stanowisko sędziowskie nie miał zamiaru popełnienia przewinienia dyscyplinarnego. Celem jego działania nie było popieranie kandydatury syna sędziego W. M. ani spowodowanie uzyskania przez niego najkorzystniejszego wyniku w procedurze kwalifikacyjnej. Jak wiarygodnie wyjaśnił, dążył do sprawnego przeprowadzenia tej procedury, co przy dużej ilości kandydatów wymagało zaangażowania kilku sędziów sporządzających oceny. Z samego tylko „pionu” karnego kandydowało 16 osób, a więc oceny ich pracy nie mógł dokonywać jeden wizytator do spraw karnych, obciążony także bieżącymi obowiązkami i sporządzaniem ocen dla potrzeb równolegle toczącej się procedury kwalifikacyjnej na stanowisko Sędziego Sądu Okręgowego. Wykonanie ocen obwiniony rozdzielił. Sędzia W. M. miał sporządzić pięć ocen, a pozostałe inni wyznaczeni Sędziowie 13 karniści, którzy także, ze względu na bieżące obciążenie, wzbraniali się od podjęcia przydzielonych im zadań. Ostatecznie R. F. jako Prezes Sądu zdecydował, że oceny pracy pięciu kandydatów sporządzi sędzia W. M. będący wówczas wizytatorem do spraw karnych, i do którego obowiązków, co do zasady, należało sporządzanie ocen kandydatów z pionu karnego. Obwinionemu R. F. uszło jednak uwadze, że jednym z kandydatów na wakujące stanowisko Sędziego Sądu Rejonowego był syn sędziego M. Mimo, że w prywatnej rozmowie sędzia M. zwrócił na to uwagę, obwiniony potraktował to - trafnie, jak wynika z wyjaśnień obwinionego W. M. - jako swego rodzaju wybieg, zmierzający do odciążenia go w pracy. Uznał przy tym, że okoliczność ta nie ma znaczenia, skoro syn sędziego M. kandyduje z „pionu” cywilnego, a ocenę jego pracy będzie sporządzał wizytator do spraw cywilnych. Okoliczności te wskazują, że obwiniony R.F. dopuścił się przypisanego mu czynu nieumyślnie, na skutek niezachowania należytej ostrożności pomimo, że możliwość jego popełnienia mógł przewidzieć. Możliwość przewidywania popełnienia omawianego deliktu dyscyplinarnego wynikała nie tylko z tego, że działanie obwinionego naruszało wyżej wskazany wzorzec wymaganego zachowania się sędziego, dodatkowo pełniącego funkcję Prezesa Sądu, ale także z tego, że negatywny wydźwięk etyczny tego działania został zasygnalizowany przez samego sędziego W. M. Obwiniony R. F. zlekceważył ten sygnał i potraktował go jedynie jako subiektywny argument sędziego W. M. zmierzający do zmniejszenia nałożonych na niego obowiązków. W konsekwencji Sąd Dyscyplinarny przyjął, że sędziemu R. F. można przypisać najniższy stopień winy, o jakim mowa w art. 9 § 2 k.k., tradycyjnie określany w literaturze jako niedbalstwo. Wprawdzie ustawodawca w aktualnie obowiązującym Kodeksie karnym nie wyodrębnia wprost, jak to miało miejsce w Kodeksie karnym z 1969 r., lekkomyślności i niedbalstwa, to jednak nadal jest uprawnione wyróżnianie tych dwóch postaci nieumyślności. Obwiniony nie miał zamiaru popełnić przypisanego mu deliktu dyscyplinarnego, ale możliwość taką mógł przewidzieć i popełnił go na skutek niezachowania ostrożności. Przyjmując, że wina obwinionego nie budzi wątpliwości, należało rozważyć, czy przypisane obwinionemu przewinienie uzasadnia wymierzenie kary dyscyplinarnej, czy też możliwe jest zastosowanie dobrodziejstwa wynikającego z 14 art. 109 § 5 usp, tj. odstąpienia od wymierzenia kary. Odstąpienie od wymierzenia kary wymaga oceny stopnia społecznej szkodliwości popełnianego przewinienia dyscyplinarnego z uwzględnieniem jego strony przedmiotowej i podmiotowej. W zakresie strony przedmiotowej istotne znaczenie mają: rodzaj dobra, w które godzi czyn, zachowanie się i sposób działania sprawcy, charakter i rodzaj szkody wyrządzonej lub grożącej dobru chronionemu, odczucie szkody przez pokrzywdzonego, czas i miejsc popełnienia czynu. Z elementów podmiotowych uwzględnienia wymaga stopień zawinienia oraz motywacja i cel działania sprawcy. W orzecznictwie Sądu Najwyższego podkreśla się też, że ocena stopnia społecznej szkodliwości konkretnego zachowania się powinna być zawsze oceną całościową uwzględniającą okoliczności wymienione w art. 115 § 1 k.k., nie zaś sumą, czy pochodną ocen cząstkowych takiej, czy innej ujemności tkwiącej w tych poszczególnych okolicznościach. Uwzględniając przedstawione wyżej poglądy judykatury Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny stwierdził, że jakkolwiek czyn obwinionego R. F. godził w dobro wymiaru sprawiedliwości, to sposób i okoliczności jego popełnienia, niewielki stopień winy, motywacja i cel działania obwinionego uzasadniają przyjęcie, że stanowi on wypadek mniejszej wagi w rozumieniu art. 109 § 5 usp. W tym kontekście nie bez znaczenia pozostaje też akcentowana przez obwinionego okoliczność odnosząca się do powszechnej praktyki funkcjonującej przed wejściem w życie art. 57a usp dokonywania oceny kandydatów na urząd sędziego przez wizytatora, którego członek rodziny w konkretnej procedurze, jest jednym z kandydatów. Wprawdzie okoliczność ta nie ekskulpuje obwinionego, ale ma znaczenie dla oceny stopnia społecznej szkodliwości jego zachowania. Odstępując od wymierzenia kary obwinionemu R. F. Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny uwzględnił także okoliczności takie jak nienaganną dotychczasową służbę, wykazywaną w toku postępowania dyscyplinarnego postawę i skruchę świadczącą o tym, że sam fakt prowadzenia przeciwko niemu tego postępowania stanowi wystarczającą dolegliwość, spełniającą funkcję podobną do kary. Odnosząc skonstruowany wyżej wzorzec powinnego zachowania się sędziego do zarzutu stawianego obwinionemu sędziemu W. M., Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny uznał, że niewątpliwie dopuścił się on uchybienia godności 15 urzędu przez to, że jako sędzia wizytator w Sądzie Okręgowym wykonał pisemne polecenie Prezesa tego sądu z dnia 15 czerwca 2011 r. dokonania oceny pracy pięciorga z kandydatów na wolne stanowisko sędziego Sądu Rejonowego, a następnie nie powstrzymał się od głosowania nad kandydaturami wszystkich osób ubiegających się o to stanowisko na posiedzeniu Kolegium Sądu Okręgowego w […] w dniu 12 grudnia 2011 r. oraz na Zgromadzeniu Ogólnym Sędziów Sądu Okręgowego w dniu 19 grudnia 2011 r., jako członek tych organów w sytuacji, gdy jednym z kandydatów był jego syn, referendarz sądowy B. M. W ocenie Sądu Dyscyplinarnego wykonanie polecenia dokonania oceny pracy kontrkandydatów syna obwinionego naruszyło zasadę uczciwości i naruszało dobre obyczaje. Z punktu widzenia rozsądnego i bezstronnego obserwatora mogło być odebrane jako przejaw nepotyzmu, zamykania się środowiska sędziowskiego, co niewątpliwie negatywnie wpłynęło na wizerunek wymiaru sprawiedliwości i jego społeczną ocenę. Podobnie należy ocenić zachowanie obwinionego W. M. polegające na niepowstrzymaniu się od głosowania nad kandydaturami wszystkich osób ubiegających się o wakujące stanowisko sędziowskie podczas posiedzenia Kolegium i Zgromadzenia Ogólnego. Procedura konkursowa na urząd sędziego musi opierać się na jasnych, transparentnych kryteriach. Nie powinny w niej zaistnieć jakiekolwiek okoliczności tego rodzaju, że mogłyby wywołać uzasadnione wątpliwości co do rzetelności jej przebiegu i co do tego, że wpływ na wybór konkretnego kandydata miały wyłącznie względy merytoryczne. Dlatego też członkowie rodzin nie powinni brać udział w głosowaniu dotyczącym ich krewnych - na co zwrócił uwagę Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny w wyroku z dnia 30 sierpnia 2013 r. Z opisu zarzucanego obwinionemu W. M. czynu Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny wyeliminował element odnoszący się do przedstawienia na posiedzeniu Kolegium Sądu Okręgowego w dniu 12 grudnia 2011 r. sporządzonych wcześniej ocen pięciorga kandydatów na wolne stanowisko Sędziego Sądu Rejonowego uznając, że przypisany obwinionemu czyn polegający na wykonaniu pisemnego polecenia Prezesa dokonania oceny pracy pięciorga kandydatów na wolne stanowisko sędziego pochłania wyżej wskazany element opisu czynu. Przedstawienie na posiedzeniu Kolegium ocen było bowiem prostą konsekwencją 16 sporządzenia tych ocen w wykonaniu polecenia Prezesa Sądu. Naganność zachowania tkwi zatem w samym sporządzeniu ocen, a nie w przedstawieniu ich podczas posiedzenia Kolegium. Delikt dyscyplinarny, polegający na uchybieniu godności urzędu (art. 107 § 1 usp), którego dopuścił się obwiniony W. M. polega na wykonaniu pisemnego polecenia Prezesa Sądu dokonania oceny pracy kandydatów na wolne stanowisko sędziowskie oraz na niepowstrzymaniu się od głosowania nad kandydaturami wszystkich osób ubiegających się o to stanowisko na posiedzeniu Kolegium i podczas posiedzenia Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Okręgowego w […]. Na zaistnienie tego przewinienia służbowego nie miało wpływu to, że sporządzone przez obwinionego opinie były merytorycznie poprawne ani to, że ewentualne powstrzymanie się obwinionego od głosowań nie wpłynęłoby istotnie na wynik osiągnięty przez jego syna. Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy - Sąd Dyscyplinarny w wyroku z dnia 30 sierpnia 2013 r., dość powszechna, błędna praktyka dotycząca głosowań sędziów nad kandydatami będącymi członkami ich rodzin nie ma wpływu na sam fakt zaistnienia deliktu dyscyplinarnego. W ocenie Sądu Apelacyjnego - Sądu Dyscyplinarnego wyżej opisanego przewinienia dyscyplinarnego obwiniony sędzia W. M. dopuścił się z winy nieumyślnej. Wykonując pisemne polecenie dokonania oceny pracy kandydatów na wakujące stanowisko sędziowskie obwiniony nie miał zamiaru popełnienia tego przewinienia. Celem jego działania było podporządkowanie się decyzji Prezesa Sądu, który z uwagi na ilość kandydatów oraz nadmierne obciążenie innych sędziów obowiązkami służbowymi, polecił aby nieznaczną część tych ocen sporządził obwiniony wizytator. Według Sądu okoliczności sprawy nie dają podstaw do przyjęcia, że obwiniony W. M. wspierał kandydaturę syna i dążył do osiągnięcia przez niego najkorzystniejszego wyniku w procedurze kwalifikacyjnej. Przeciwnie, to, że wszystkie sporządzane przez niego opinie były pozytywne i korzystne dla opiniowanych przez niego kandydatów oraz, że w głosowaniach syn obwinionego nie uzyskał najwyższego wyniku, przeczą tak postanowionej tezie. Niemniej jednak obwiniony W. M. dopuścił się popełnienia przypisanego mu czynu na skutek niezachowania ostrożności, pomimo że możliwość popełnienia tego czynu przewidywał, a co najmniej mógł przewidzieć. Za tym, że przewidywał możliwość 17 naruszania godności urzędu przez to, że wykona polecenie Prezesa Sądu dokonania ocen kontrkandydatów syna przemawia wskazywana przez niego treść rozmowy z prezesem R. F., podczas której powiedział, że z uwagi na kandydaturę syna lepiej byłoby, aby zlecone kontrole pięciu kandydatów przeprowadził ktoś inny „bo mogą się czepiać”. Obwiniony W. M. przewidywał, że sporządzenie przez niego ocen, w określonej sytuacji, może się spotkać z negatywnym odbiorem i postrzegane będzie jako działanie nieetyczne. Wprawdzie w składanych wyjaśnieniach obwiniony twierdził, że głównym motywem tej sugestii było odciążenie go w pracy, ale nie zmienia to faktu, że taka myśl u niego powstała, a to dowodzi, że przewidywał możliwość nieetycznego zachowania się, a w konsekwencji popełnienia przewinienia dyscyplinarnego. Jeżeli chodzi o kwestię głosowania na posiedzeniach Kolegium i Zgromadzenia Ogólnego, to obwiniony W. M. mógł przewidzieć, że jego zachowanie wypełni znamiona uchybienia godności urzędu. Możliwość tego przewidywania wynikała z ogólnych zasad etyki niepozwalających członkom rodzin na udział w głosowaniu dotyczącym ich krewnych. W ocenie Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego obwinionemu sędziemu należy przypisać winę nieumyślną, o jakiej mowa w art. 9 § 2 k.k. Wykonując polecenie Prezesa Sądu i głosując nad kandydaturami w sytuacji, gdy jedną z nich był jego syn, obwiniony postąpił nierozważnie, a więc nie zachował należytej ostrożności. Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny podkreślił, że jest związany stanowiskiem wyrażonym przez Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny w wyroku z dnia 30 sierpnia 2013 r., że powszechna praktyka głosowania nad kandydatami będącymi członkami własnych rodzin, dotychczas niezauważana, czy wręcz akceptowana przez organy państwowe (Ministerstwo Sprawiedliwości) czy Krajową Radę Sądownictwa, nie może ekskulpować obwinionego. W ocenie Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego okoliczność ta ma jednak wpływ na wymiar kary. Porównanie przypisanego obwinionemu W. M. przewinienia dyscyplinarnego z przewinieniem przypisanym obwinionemu R. F. prowadzi do wniosku, że ma ono nieco większy ciężar gatunkowy, głównie przez objęcie nim kilku zachowań (wykonanie polecenia sporządzenia ocen oraz udziału w dwóch głosowaniach). W konsekwencji Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny uznał, że uzasadnione jest 18 zróżnicowanie orzeczenia o karze wobec obu obwinionych. Uwzględniając dotychczasową wieloletnią służbę sędziego W. M. oraz postawę prezentowaną w toku postępowania dyscyplinarnego, Sąd uznał, że adekwatną do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego jest najłagodniejsza z przewidzianych w art. 109 § 1 usp kar – kara upomnienia. Powyższy wyrok Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego odwołaniami zaskarżyli: obrońca obwinionego R. F., obrońcy W. M. oraz obwiniony W. M. Obrońca obwinionego R. F. zaskarżając powyższy wyrok w całości na korzyść obwinionego na podstawie art. 438 pkt 1 i 2 k.p.k. w związku z art. 128 usp zarzucił: - obrazę prawa materialnego polegającą na oparciu zaskarżonego wyroku na błędnym uznaniu, że obwiniony dopuścił się przewinienia służbowego z winy nieumyślnej; - obrazę przepisów postępowania, mającą istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku, w szczególności art. 7 k.p.k. polegającą na dowolnej ocenie dowodu z wyjaśnień obu obwinionych w części dotyczącej zlecenia sporządzenia opinii o pracy pięciorga kandydatów na wakujące stanowisko sędziowskie, a w szczególności wyjaśnień sędziego W. M. co do wzbraniania się od wykonania tych ocen. Skarżący wniósł o: - uchylenie wyroku w zaskarżonej części i uniewinnienie obwinionego od zarzucanego przewinienia lub umorzenie postępowania wobec obwinionego z uwagi na znikomy stopień społecznej szkodliwości czynu, ewentualnie o: - uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy w tym zakresie do ponownego rozpoznania. Obrońca obwinionego W. M. adwokat D. M. zaskarżając powyższy wyrok w stosunku do sędziego Sądu Okręgowego W. M. w całości zarzucił na podstawie art. 427 § 1 i § 2 k.p.k. oraz art. 438 pkt 2,
4 k.p.k.:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.