2 poprzez uwzględnienie żądania wnioskodawcy i zasądzenie na jego rzecz od Skarbu Państwa: 1) kwoty 18.000.000 złotych z ustawowymi odsetkami od dnia złożenia wniosku o zasądzenie odszkodowania za niewątpliwie niesłuszne tymczasowe aresztowanie 3 w okresie od dnia 18 września 2001 r. do dnia 29 kwietnia 2002 r., tj. od dnia 5 lipca 2004 r. do dnia zapłaty; 2) kwoty 1.032.683,71 złotych z ustawowymi odsetkami od dnia prawomocności wyroku do dnia zapłaty. W uzasadnieniu apelacji pełnomocnik podniósł zarzuty obrazy przepisów art. 4 k.p.k., art. 7 k.p.k., art. 92 k.p.k. i art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k. oraz art. 322 k.p.c. w zw. z art. 558 k.p.k. Pełnomocnik wnioskodawcy - adw. W. S. - zaskarżonemu wyrokowi narzucił obrazę przepisów prawa materialnego:
2 poprzez uwzględnienie żądania wnioskodawcy i zasądzenie od Skarbu Państwa na jego rzecz: 1) kwoty 18.000.000 złotych z ustawowymi odsetkami od dnia 5 lipca 2004 r. do dnia zapłaty; 2) kwoty 1.042.735,30 złotych z ustawowymi odsetkami od dnia prawomocności wyroku do dnia zapłaty. 5 Zaskarżonemu wyrokowi pełnomocnik zarzucił naruszenie przepisów prawa, tj. art. 7 k.p.k. i art. 92 k.p.k., art. 322 k.p.c., art. 361 § 2 k.c. oraz art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. Prokurator zaskarżył wyrok na niekorzyść wnioskodawcy, zarzucając: 1. obrazę przepisów prawa materialnego, tj. art. 28 k.s.h., art. 51 §
2 k.s.h. i art. 52 k.s.h. oraz obrazę przepisów postępowania mającą wpływ na treść orzeczenia w postaci art. 322 k.p.c. wynikającą z nierozważenia wszystkich okoliczności sprawy przy dokonywaniu oceny wysokości sumy odszkodowania, należnego wnioskodawcy z tytułu niewątpliwie niesłusznego tymczasowego aresztowania i oparcie się przy tej ocenie na zdarzeniach przyszłych, ewentualnych i niepewnych, które z istoty swej nie mogą stanowić podstawy takich ustaleń, a nadto uczynienia punktem wyjścia do tych ustaleń, z obrazą prawa materialnego w postaci art. 28 k.s.h. twierdzenia, iż majątek spółki jawnej był majątkiem jej wspólników, a w efekcie również: 2. obrazę przepisów postępowania, tj. art. 7 k.p.k. i art. 410 k.p.k. wynikającą z naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów oraz nieuwzględnienia wszystkich okoliczności ujawnionych w toku rozprawy, a przez to dowolnego i z obrazą prawa materialnego w postaci art. 51 §
oraz art. 52 k.s.h. przyjęcia, że podstawę do ustalania wysokości odszkodowania stanowi zysk spółki T. błędnie uznany za zysk wnioskodawcy oraz dowolne przyjęcie, że tak błędnie ustalona podstawa dalszych wyliczeń będzie miała charakter trwały, czyli przez cały okres tymczasowego aresztowania i przez okres dalszych sześciu miesięcy po opuszczeniu aresztu, co w świetle opinii biegłych było mało prawdopodobne, a tym samym winno być oceniane jako szkoda ewentualna;
52 ustawy z dnia 15 września 2000 roku Kodeks spółek handlowych uwzględniono niewłaściwe elementy będące podstawą do ustalenia wysokości szkody poniesionej osobiście przez wnioskodawcę oraz przyjęciu w sposób dowolny, iż Sąd Okręgowy nie postawił znaku równości między majątkiem spółki T., a majątkiem wspólników, a nadto na nieznajdującym oparcia w przepisach przywołanej wyżej ustawy zaakceptowaniu twierdzenia, że zysk możliwy do uzyskania przez spółkę jawną T. stanowił zysk wspólników i w następstwie tego z obrazą art. 322 k.p.c., przy braku 7 możliwości ścisłego udowodnienia wysokości odszkodowania, błędnym ustaleniu kwoty rażąco wysokiej za niesłuszne tymczasowe aresztowanie wnioskodawcy. Prokurator wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi odwoławczemu. Pełnomocnicy wnioskodawcy, zaskarżając wyrok na jego korzyść, na podstawie art. 523 §
rażące naruszenie przepisów prawa procesowego, które mogło mieć istotny wpływ na treść orzeczenia, a to art. 193 k.p.k. oraz art. 201 k.p.k. w zw. z art. 167 k.p.k. i art. 366 § 1 k.p.k. w zw. z art. 433 §
oraz art. 457 § 3 k.p.k., poprzez wadliwą kontrolę instancyjną sądu odwoławczego dokonaną w ten sposób, że w sytuacji, w której sąd pierwszej instancji ustalił, że opinia biegłych nie uwzględnia czynnika ryzyka działalności gospodarczej, to mimo, iż była to okoliczność istotna dla rozstrzygnięcia sprawy i zarazem wymagająca wiadomości specjalnych, sąd pierwszej instancji nie dopuścił z urzędu nowej opinii biegłego albo opinii uzupełniającej, lecz sam dokonał ustaleń w zakresie wymagającym wiadomości specjalnych i uznając, że ścisłe oznaczenie szkody nie jest możliwe zastosował w konsekwencji art. 558 k.p.k. w zw. z art. 322 k.p.c., co sąd drugiej instancji podzielił wskazując, że Sąd Okręgowy był w opisanej sytuacji uprawniony do dokonania samodzielnych ustaleń w zakresie, w jakim opinia biegłych nie uwzględniała czynnika ryzyka; 2. rażące naruszenie przepisów prawa procesowego, które mogło mieć istotny wpływ na treść orzeczenia, tj. art. 7 k.p.k. w zw. z art. 433 §
oraz art. 457 § 3 k.p.k., przez wadliwą kontrolę instancyjną sądu odwoławczego akceptującą fakt, że sąd a quo dokonał dowolnej, a nie swobodnej oceny materiału dowodowego i pomimo przyjęcia, że opinia biegłych jest prawidłowa i wyczerpująca, to jednak stanowi tylko hipotezę o niewystarczającym stopniu prawdopodobieństwa oraz wskazującą, że przewidywana kwota zwrotów podatku VAT na rzecz wnioskodawcy zależała od zmiennej sytuacji na rynku oraz wielu nieprzewidywalnych zdarzeń, w sytuacji w której w samej opinii ustalono, że koniunktura w zakresie działalności gospodarczej wnioskodawcy we wskazanym okresie była dobra i wzrastała, zaś wnioskodawca dysponował zezwoleniem dewizowym na handel złotem jako surowcem zarówno w kraju, jak i za granicą, co 8 dawało mu pełną możliwość korzystania z koniunktury na rynku międzynarodowym w analizowanym przez sąd pierwszej instancji okresie oraz po wyjściu z aresztu już jako pracownik działając na cudzą rzecz był w stanie osiągnąć w krótkim czasie wysoki poziom obrotów; 3. rażące naruszenie przepisów prawa procesowego, które mogło mieć istotny wpływ na treść orzeczenia, a to art. 7 k.p.k., art. 322 k.p.c. w zw. z art. 558 k.p.k. w zw. z art. 433 §
oraz art. 457 § 3 k.p.k., przez wadliwą kontrolę instancyjną Sądu Apelacyjnego aprobującą fakt, że Sąd Okręgowy dokonał dowolnej, a nie swobodnej oceny materiału dowodowego i ustalił: - że sześć miesięcy po wyjściu z aresztu P. P. osiągnął 1/3 dochodu swego pracodawcy którego działalnością zarządzał, opierając się w tym zakresie na wewnętrznym przekonaniu niepopartym żadnym dowodem, jak również sprzecznym ze zgodnymi zeznaniami pracodawcy wnioskodawcy i samego P. P. określił kwotę rzekomego udziału w zyskach pracodawcy na podstawie kwoty zwrotu podatku VAT przed odjęciem od niej kosztów poniesionych w celu jej uzyskania, a zatem na podstawie kwoty przychodu, a nie – jak należało poprawnie – kwoty zysku, a także przyjął, że kwota zwrotu VAT uzyskana przez E. za miesiąc październik 2002 r., tj. sześć miesięcy po opuszczeniu przez wnioskodawcę aresztu, była porównywalna z kwotą zwrotu wskazanego podatku uzyskaną przez spółkę T. przed aresztowaniem wnioskodawcy, w sytuacji w której taki wniosek stoi w rażącej sprzeczności z danymi finansowymi, powołanymi przez sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu wyroku, a które stanowiły podstawę analizy dokonanej przez sąd, w wyniku czego wnioskodawcę pozbawiono części należnego mu wedle ustaleń sądu a quo odszkodowania, naruszając tym samym zasadę pełnej kompensacji szkody, wyrażoną w art. 361 § 2 k.c.; 4. rażące naruszenie przepisów prawa procesowego i materialnego, które mogło mieć istotny wpływ na treść orzeczenia, tj. art. 363 § 2 k.c. w zw. z art. 361 § 2 k.c. oraz art. 481 k.c. w zw. z art. 433 §
oraz art. 457 § 3 k.p.k., przez wadliwe rozpoznanie przez sąd odwoławczy zarzutów apelacji od wyroku sądu pierwszej instancji i podzielenie oceny prawnej tego sądu, że odsetki ustawowe nie należą się wnioskodawcy od daty zgłoszenia żądania zasądzenia odszkodowania, zaś funkcję odsetek spełnia waloryzacja realizowana na podstawie współczynnika 9 wzrostu średniego miesięcznego wynagrodzenia, w sytuacji w której kwota odszkodowania na rzecz wnioskodawcy została ustalona przez sąd pierwszej instancji nie na datę orzekania, lecz wyrządzenia szkody, zaś przyjęty współczynnik waloryzacji był znacząco niższy niż wysokość należnych wnioskodawcy odsetek ustawowych; 5. rażące naruszenie przepisów prawa procesowego i materialnego, które mogło mieć istotny wpływ na treść orzeczenia, a to art. 362 k.c. w zw. z art. 433 §
oraz art. 457 § 3 k.p.k., jak również art. 167 k.p.k. i art. 366 § 1 k.p.k. w zw. z art. 433 §
oraz art. 457 § 3 k.p.k., przez wadliwe rozpoznanie przez sąd odwoławczy zarzutów apelacji od wyroku sądu pierwszej instancji i podzielenie przez sąd ad quem wyrażonego przez Sąd Okręgowy przekonania o zasadności ustalenia kwoty przyczynienia się w wysokości równej wszystkim odsetkom od odszkodowań pracowniczych, w sytuacji w której sąd pierwszej instancji nie ustalił od kiedy i w jakich kwotach możliwe było dokonywanie spłaty tych odsetek przez wnioskodawcę, ustalił, że P. P. powinien był wpłacić na poczet wskazanej wyżej zaległości kwotę 75.000 złotych, zasądzoną wcześniej tytułem zadośćuczynienia, mimo że zadośćuczynienie związane jest podmiotowo z osobą dłużnika i ma na celu kompensację jego negatywnych przeżyć psychicznych, co w konsekwencji doprowadziło do pozbawienia żądającego części należnej mu kwoty i naruszenia zasady pełnej kompensacji szkody wyrażonej w art. 361 § 2 k.c., a także naruszyło zasady dokonywania ustaleń na podstawie art. 322 k.p.c. w zw. z art. 558 k.p.k.; 6. rażące naruszenie przepisów prawa procesowego i materialnego, które mogło mieć istotny wpływ na treść orzeczenia, tj. art. 7 k.p.k. oraz art. 361 §
w zw. z art. 433 §
oraz art. 457 § 3 k.p.k., a także art. 167 k.p.k. i art. 366 § 1 k.p.k., przez wadliwe rozpoznanie przez sąd ad quem zarzutów apelacji od wyroku Sądu Okręgowego w zakresie niewłaściwego zastosowania art. 361 §
k.c., a to przez: - przyjęcie, że wnioskodawcy należy się odszkodowanie pokrywające 1/2 środków zasądzonych na rzecz pracowników, ze względu na to, że ponad tę kwotę miałby zgodnie z art. 376 k.c. regres względem byłego wspólnika, jako współdłużnika solidarnego; 10 - przyjęcie, że w pozostałym zakresie kwota należności pracowniczych, wynikających z przedłożonych wyroków nie została wykazana; - rezygnację z dopuszczenia dowodów w trybie art. 167 k.p.k., nakładającego na sąd obowiązek wprowadzania z urzędu dowodów do procesu, jeśli potrzeba takiej inicjatywy, jak w tym wypadku, wynika z dostępnych w aktach sprawy danych, w tym zwłaszcza dowodu z opinii biegłego, co naruszyło zasady dokonywania ustaleń w oparciu o art. 7 k.p.k. i w konsekwencji doprowadziło do pozbawienia żądającego części należnego mu odszkodowania i naruszenia zasady pełnej kompensacji szkody, wyrażonej w art. 361 § 2 k.c. Na podstawie art. 427 §
n fine k.p.k. w zw. z art. 518 k.p.k. i art. 537 §
k.p.k., pełnomocnicy wnieśli o uchylenie wyroku Sądu Apelacyjnego w zaskarżonej części oraz wyroku Sądu Okręgowego w zakresie jego pkt 2 oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania temu ostatniemu sądowi, jako sądowi pierwszej instancji. Prokurator w sporządzonej odpowiedzi na kasację pełnomocników wniósł o jej oddalenie jaka niezasadnej. Z kolei pełnomocnicy wnioskodawcy w złożonym piśmie procesowym wnieśli o oddalenie kasacji prokuratora jako oczywiście bezzasadnej. W toku rozprawy kasacyjnej prokurator Prokuratury Generalnej i pełnomocnicy wnioskodawcy podtrzymali stanowiska zawarte w nadzwyczajnych środkach zaskarżenia. Sąd Najwyższy zważył, co następuje. Kasacje okazały się zasadne, co skutkowało wydaniem orzeczenia o charakterze kasatoryjnym, jednakże nie w całości podzielono zawartą w nich argumentację, jak i wnioski końcowe. Sąd Najwyższy w swoich rozważaniach ograniczy się do tych tylko zagadnień i stwierdzonych uchybień, które stały się podstawą uchylenia wyroków sądów wyrokujących w sprawie, mając na uwadze treść art. 436 k.p.k. w związku z art. 518 k.p.k. W obu wniesionych kasacjach podważono poprawność przeprowadzonej kontroli odwoławczej i zarzucono naruszenie przepisów art. 433 § 2 k.p.k. oraz art. 457 § 3 k.p.k., co miało istotny wpływ na treść wydanego orzeczenia i doszło do 11 naruszenia prawa w stopniu rażącym w rozumieniu przepisu art. 523 § 1 k.p.k. Z rażącym naruszeniem prawa mamy do czynienia wówczas, gdy jest ono niewątpliwe i oczywiste, przy czym chodzi tutaj nie tyle o łatwość stwierdzenia danego uchybienia, ile o jego rangę i natężenie stopnia nieprawidłowości (W. Grzeszczyk, Kasacja w sprawach karnych, Warszawa 2001, s. 128-130). „Rażące” naruszenia prawa jest zwrotem ocennym. O „rażącym” naruszeniu prawa można mówić wtedy, gdy obraza prawa ma charakter wyraźny, niewątpliwy, dający się łatwo stwierdzić, ale także trzeba wziąć pod uwagę „ciężar gatunkowy” zaistniałego uchybienia. Ustawodawca nie użył bowiem określenia „oczywista” obraza prawa, ale posłużył się zwrotem „rażąca”. Oznacza to, że chodzi nie tylko o łatwą do stwierdzenia „na pierwszy rzut oka” obrazę prawa, ale również trzeba uwzględnić charakter tego naruszenia, jego „jakość”, która świadczy o zasadniczym uchybieniu. O „istotnym” wpływie uchybienia na treść zaskarżonego orzeczenia można mówić jedynie wtedy, gdy możliwe jest wykazanie, że kwestionowane rozstrzygnięcie byłoby odmienne od tego, które w sprawie zapadło (por. postanowienia Sądu Najwyższego: z dnia 18 marca 2003 r., IV KKN 332/00, LEX nr 77449 oraz z dnia 11 grudnia 2013 r., IV KK 403/12, Prok. i Pr. – wkł. 2014/3/27). Powyższy stan rzeczy zaktualizował się w rozpoznawanej sprawie. Treść art. 433 § 2 k.p.k. obliguje sąd odwoławczy do przeprowadzenia kontroli instancyjnej, w granicach środka odwoławczego lub też w zakresie szerszym w przypadkach określonych w ustawie, w zakresie prawidłowości ustaleń faktycznych i oceny dowodów, dokonanych przez sąd pierwszej instancji, zwłaszcza do kontroli – czy przekonanie sądu a quo wysnute zostało z wszechstronnej oceny całokształtu okoliczności ujawnionych w toku rozprawy głównej i czy przy ocenie dowodów uwzględnione zostały wskazania wiedzy i doświadczenia życiowego oraz czy rozumowanie sądu jest rozumowaniem poprawnym pod względem logicznym, a więc czy nie zawiera sprzeczności, niekonsekwencji i dwuznaczności oraz czy istniały realne możliwości usunięcia określonych wątpliwości i rozstrzygnięcia ich przez przeprowadzenie innych dowodów (por. T. Grzegorczyk, Kodeks postępowania karnego, Tom I, Warszawa 2014, s. 1429 – t. 5). 12 Zgodnie zaś z treścią przepisu art. 457 § 3 k.p.k. sąd odwoławczy ma obowiązek podać w uzasadnieniu, czym się kierował wydając wyrok oraz dlaczego zarzuty i wnioski apelacji uznał za zasadne lub za niezasadne. Właściwe zrealizowanie tego obowiązku wymaga wykazania konkretnymi, znajdującymi oparcie w ujawnionych w sprawie okolicznościach argumentami, dlaczego uznano poszczególne zarzuty apelacji za trafne, bądź też nie. Sąd drugiej instancji powinien przy tym szczegółowo, poprawnie pod względem logicznym, bez sprzeczności i niekonsekwencji przedstawić tok rozumowania. W zakresie dotrzymania standardu klarowności i precyzji uzasadnienia wyroku, przyjmuje się zgodnie, iż część motywacyjna wyroku ma doniosłe, a nie jedynie formalne znaczenie w perspektywie m.in.:
W szczególności naruszenie reguł dowodowych określonych w treści art. 7 k.p.k. jest możliwe przez sąd odwoławczy nie tylko wówczas, gdy sąd ten ocenia dowody przeprowadzone w instancji odwoławczej, ale także wówczas, gdy weryfikuje ocenę dokonaną przez sąd meriti (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 15 marca 2013 r., VKK 337/12, LEX nr 1313141). Rację mają skarżący, że dokonana przez Sąd Apelacyjny ocena zastosowania przez Sąd Okręgowy instytucji przewidzianej w art. 322 k.p.c. dokonana została w sposób wadliwy, gdyż powierzchowny, nieprecyzyjny i w istocie arbitralny z naruszeniem wskazanych na wstępie przepisów odnoszących się do przebiegu postępowania odwoławczego. Finalnie, w toku instancji, zaaprobowano wydanie przez Sąd Okręgowy decyzji de facto przedwczesnej, gdyż opartej na materiale dowodowym, zawierającym istotne braki, które powinny być w procesowy sposób usunięte, niezależnie od inicjatywy dowodowej stron. Wprost sąd drugiej instancji odniósł się jedynie do regulacji zawartej w przepisie art. 39 § 1 k.s.h. (uzasadnienie – s. 9) marginalizując zagadnienia poddane regulacji 18 ustawowej w innych przepisach Kodeksu spółek handlowych wskazanych przez prokuratora w środku odwoławczym (art. 28, art. 51 oraz art. 52), w konsekwencji odniesienia się do tego jaka kwota, w świetle dowodów zebranych w sprawie, mogła stanowić punkt wyjścia do rozważań na temat należnego wnioskodawcy odszkodowania (apelacja prokuratora – s. 5). W szczególności zaniechano wszechstronnego rozważenia, mając na uwadze treść wszystkich wniesionych apelacji, czy istniejące wątpliwości w świetle treści dowodów, w tym wniosków opinii biegłych, rzeczywiście uprawniały sąd meriti do zastosowania regulacji określonej w art. 322 k.p.c., bez - jak podniesiono - możliwego i koniecznego w tym zakresie uzupełnienia przewodu sądowego. Strony postępowania są zgodne co do tego, że sąd odwoławczy nieprawidłowo wywiązał się w zakresie kontroli instancyjnej wyroku sądu pierwszej instancji, czemu dano jednoznaczny wyraz w nadzwyczajnych środkach zaskarżenia, niezależnie od wskazanego w nich kierunku zaskarżenia. Pełnomocnicy wnioskodawcy i prokurator formułując zarzuty kasacyjne zasadnie wskazali, że wadliwości kontroli instancyjnej przeprowadzonej przez Sąd Apelacyjny skutkowały naruszeniem odmiennych aspektów zasady pełnej kompensacji wskazanej w art. 361 k.c. Pełnomocnicy wnioskodawcy podnoszą w kasacji, że zasądzone odszkodowanie nie pokrywa w pełni szkody wyrządzonej P. Paul niewątpliwie niesłusznym zastosowaniem środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowana, zaś prokurator twierdzi, że zasądzone odszkodowanie szkodę tę przewyższa. Takie stanowisko reprezentowane było już na etapie postępowania odwoławczego, co tym bardziej obligowało sąd drugiej instancji do przedstawienia kompleksowej, pogłębionej analizy wszystkich relewantnych okoliczności przedstawionych w zwykłych środkach zaskarżenia na poparcie zarzutów skierowanych pod adresem rozstrzygnięcia sądu pierwszej instancji. Złożoność problematyki prawnej oraz faktycznej w niniejszej sprawie wynikała nie tylko z treści wniesionych apelacji, ale ewidentnie z treści pisemnych motywów poddanego kontroli instancyjnej wyroku, jak i przebiegu wieloletniego procesu. Niezależnie od już przedstawionych uwag, mając na względzie przede wszystkim treść zarzutów kasacyjnych, wraz z ich uzasadnieniem, zaprezentowanych przez pełnomocników wnioskodawcy zasadnym jest obecnie 19 podnieść kwestie, które w toku kontroli odwoławczej zostały bądź pominięte, czy wręcz zignorowane, bądź też poddane analizie, która – jak wskazano – nie spełniła wskazanych rygorów przewidzianych w ustawie procesowej, co niewątpliwie miało wpływ na treść wyroku Sądu Apelacyjnego i stanowiło rażącą obrazę przepisów prawa. Sąd Okręgowy w zakresie oceny treści opinii biegłych z Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego uznał, że pod względem formalnym i merytorycznym nie budziła ona żadnych zastrzeżeń. Sąd wskazał, że opinia ta była jedynie w części przydatna (uzasadnienie – s. 15 - 19). Sądy obu instancji przyjęły wydaną opinię przez biegłych za pełną i niesprzeczną wewnętrznie, wskazały jednak, że biegli nie uwzględnili czynnika ryzyka gospodarczego, a więc istotnego dla rozstrzygnięcia w przedmiocie niniejszej sprawy elementu. Tego rodzaju stwierdzenie powinno prowadzić do wniosku, że opinia była niepełna w znaczeniu art. 201 k.p.k., gdyż nie został zrealizowany cel, jaki przyświecał powołaniu tego dowodu, a zatem sąd nie uzyskał niezbędnych informacji dla wydania prawidłowego rozstrzygnięcia w sprawie. Stwierdzenie, że opinia była zupełna z jednoczesnym wskazaniem, że zawiera ona brak w zakresie tak istotnego czynnika dotyczącego działalności gospodarczej spółki T. prowadzi do wniosku, że ocena opinii została dokonana wbrew zasadom prawidłowego rozumowania, naruszając zasadę niesprzeczności, tym samym postanowienia zawarte w przepisie art. 7 k.p.k. Stwierdzenie, że wydana przez biegłych opinia jest niepełna obliguje do przesłuchania ich przed sądem w celu wyjaśnienia wątpliwości, czy usunięcia stwierdzonych braków, bądź też do dopuszczenia dowodu z nowej opinii, innego biegłego (biegłych). Sąd a quo na rozprawie w dniu 18 marca 2014 r. poprzestał na ujawnieniu opinii biegłych (k. 1440), co znalazło następnie aprobatę w sądzie drugiej instancji. Przyjmując własną metodologię ustalenia wysokości szkody sąd meriti odwołał się do regulacji art. 322 k.p.c., co w konsekwencji doprowadziło do zastąpienia dopuszczonego w tym postępowaniu dowodu z opinii biegłych własnym stanowiskiem. Zgodnie zaś z treścią art. 193 k.p.k. w razie ustalenia w postępowaniu karnym, że stwierdzenie okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy wymaga wiadomości specjalnych na sądzie ciąży obowiązek dopuszczenia opinii biegłego albo biegłych i dowodu tego nie można 20 zastąpić innym dowodem. Taka regulacja nie stanowi odstępstwa od zasady samodzielności jurysdykcyjnej sądu wyrażonej w art. 8 § 1 k.p.k., zgodnie z którym sąd karny samodzielnie rozstrzyga wszelkie zagadnienia faktyczne i nie jest związany rozstrzygnięciem innego organu, biegli bowiem nie rozstrzygają żadnych zagadnień faktycznych ani nie ustalają w toku procesu jakichkolwiek okoliczności, gdyż jest to zawsze domeną sądu. Zadaniem biegłych jest natomiast podzielenie się z sądem swoją wiedzą specjalną i ułatwienie w ten sposób dokonania oceny dowodów oraz czynienia na tym tle ustaleń faktycznych będących podstawą rozstrzygnięcia. Powracając na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że Sąd Okręgowy, co zasadnie podniesiono w kasacji pełnomocników wnioskodawcy, stosując przepis art. 322 k.p.c., zobowiązany był do uwzględnienia opinii biegłych nie tylko w zakresie ustalonych rzeczywistych zysków spółki T. za poszczególne miesiące przed aresztowaniem wnioskodawcy, ale także co do przyjętej hipotezy kształtowania się tych zysków w przyszłości. Jeżeli pewne okoliczności mogą być wyjaśnione wyłącznie za pomocą opinii biegłych, brak jest podstaw do sięgania po reguły pozwalające na rezygnację z przeprowadzenia dowodów w kontekście zasady prawdy materialnej. W ten sposób wskazuje się na zakaz zastępowania własnymi ustaleniami organu procesowego tych, które dokonane zostały lub powinny być dokonane przy wykorzystaniu dowodu z opinii biegłych. Takie jest ratio legis tego dowodu w procesie karnym, który to dowód związany jest z wykorzystaniem, na tle niepowtarzalnych okoliczności danej sprawy, wiadomości specjalnych. Jak wynika z treści pisemnych motywów Sądu Okręgowego (uzasadnienie – s. 19) przyjęto średni zysk wskazanej spółki za okres siedmiu miesięcy. Poza polem rozważań sądów pozostała treść art. 52 § 1 k.s.h., notabene wskazanego w apelacji prokuratora. Zgodnie z treścią tego przepisu wspólnik może żądać podziału i wypłaty całości zysku z końcem roku obrotowego. Sąd Okręgowy dokonał uśrednienia miesięcznego zysku spółki za wskazany okres siedmiu miesięcy i nie rozważono, czy z punktu widzenia ustawowych reguł dotyczących udziału wspólnika w zyskach spółki osobowej, nie powinno się dokonywać stosownych obliczeń z uwzględnieniem kategorii prawnej „roku obrotowego”. Pominięto również w rozważaniach wnioski biegłych dotyczące ryzyka gospodarczego w aspekcie działania spółki w jego warunkach do czasu, gdy P. P. 21 został tymczasowo aresztowany i osiągnięcia stosownych wyników ekonomicznych w tym okresie. Biegli podnieśli, że firma, której wnioskodawca był wspólnikiem była w okresie dobrej koniunktury i P. P. mógł realnie spodziewać się zysków na poziomie nie mniejszym niż poprzedzającym jego izolację. Do czasu izolacji wnioskodawcy spółka T. nie działała „w próżni”, lecz jako aktywny podmiot gospodarczy funkcjonowała w warunkach ryzyka gospodarczego., immanentnie związanego z działalnością handlową. Ryzyko takie jest naturalnym i dozwolonym elementem działalności ekonomicznej (por.: S. Długosz, G. Laszuk, Ryzyko gospodarcze związane z działalnością handlową, Warszawa 1998, s. 15 oraz S. Zawłocki, Prawo karne gospodarcze, Warszawa 2007, Rozdział XIV. Zachowanie sprawcy zgodne z prawem. Ryzyko gospodarcze, s. 379 i n.). Sąd Apelacyjny zaakceptował stanowisko sądu pierwszej instancji, że skoro po sześciu miesiącach od uchylenia tymczasowego aresztowania wnioskodawca zaczął osiągać dochody porównywalne z osiąganymi tuż przed pozbawieniem wolności to zasądzenie odszkodowania z tytułu utraty dochodu w dalszym okresie nie znajduje podstaw prawnych. Zwrócono w kasacji pełnomocników uwagę na niewątpliwą dowolność takiego ustalenia, w tym bezrefleksyjne porównanie dwóch znacznie różniących się od siebie kwot, tj. 254.980 złotych i kwoty 535.400 złotych (kasacja pełnomocników - s. 20).Nie poddano krytycznej analizie tego, czy sam fakt osiągnięcia zysków przez spółkę E., którą zarządzał wnioskodawca oznaczało automatycznie, że P. P. uzyskałby takie same zyski w spółce T., skoro spółka w lutym 2002 r. upadła, tracąc wcześniej wszystkich kontrahentów. Winna podlegać rzetelnej ocenie kwestia ewentualnej możliwości przyjęcia cezury czasowej wskazanej przez wnioskodawcę, czyli związanej z wygaśnięciem prawa spółki T. do stosownych ulg w zakresie danin publicznych (zwrotu podatku VAT do grudnia 2003 r.). Nie odniesiono się też do tego, czy stanowisko Sądu Okręgowego odnośnie dochodów E. (uzasadnienie SO - s. 21) uwzględniało wartości dotyczące kosztów uzyskania przychodów, a więc nie tylko samego zysku, co rzutowało na przyjęcie stosownych wartości w zakresie zasądzonego odszkodowania. Za dowolne i wręcz niezrozumiałe uznać należy ustalenie, że wnioskodawca miał 1/3 udziału w zyskach spółki E. Nie poparto takich kategorycznych stwierdzeń żadną rzeczowa argumentacją. Sąd drugiej instancji poprzestał na stwierdzeniu 22 (uzasadnienie – s. 12-13), że taki wniosek sądu pierwszej instancji był uprawniony uwzględniając swobodną ocenę zgromadzonych w sprawie dowodów. Dla sądu a quo oczywistym było, że skoro wnioskodawca zorganizował i prowadził działalność tej firmy to nie mógł się ograniczyć do pobierania najniższego wynagrodzenia (uzasadnienie – s. 23). I to ustalenie, jak wynika z zapisu w uzasadnieniu, oparto na regulacji zawartej w art. 322 k.p.c., co słusznie poddano zasadniczej krytyce w kasacji pełnomocników. W żadnym razie nie może być uznane za przekonujące twierdzenie, że kto wcześniej prowadził dochodową działalność gospodarczą, to w innym podmiocie gospodarczym, z założenia, podejmie wyłącznie zatrudnienie jako wspólnik. W wypadku handlowych spółek osobowych w sytuacji powierzenia zarządu osobie trzeciej nie nabywa ona przez to statusu wspólnika i wynikającego z tego tytułu uprawnienia do udziału w zysku przedsiębiorstwa, nawet jeżeli jest rzeczywistym autorem ekonomicznego sukcesu zarządzanej działalności spółki. Obszernie i w tej materii odniesiono się w uzasadnieniu kasacji pełnomocników wnioskodawcy (s. 18 i n.). W części pisemnych motywów wyroku sądu drugiej instancji, tam gdzie odwoływano się do doświadczenia życiowego, bądź zasad logicznego rozumowania jedynie i wyłącznie arbitralnie wskazywano ten „punkt odniesienia” bez jakiejkolwiek rozwinięcia, umotywowania w czym w istocie przejawiało się takie właśnie odniesienie. Dobitnie świadczy o tym zapis na stronie 16 dokumentu sprawozdawczego Sądu Apelacyjnego, gdzie uznano i podzielono stanowisko Sądu Okręgowego, że o wysokości zasądzonego odszkodowania przez Sąd Okręgowy zadecydowała „swobodna ocena dowodów oraz zasady logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego”. Pominięto również zarzut apelacyjny (pkt
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.