Sygn. akt II KK 9/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 13 maja 2015 r. Sąd Najwyższy w składzie: SSN Waldemar Płóciennik (przewodniczący) SSN Krzysztof Cesarz (sprawozdawca) SSN Zbigniew
§ 3k.p.k.
polegającą na nienależytym lub niepełnym rozważeniu zarzutów co do tych czynów, co mogło mieć istotny wpływ na treść wyroku. Rozbudowane zarzuty naruszenia tych przepisów zostały ujęte w 9 punktach. Obrońcy wnieśli o uchylenie zaskarżonego wyroku, a adw. K. T. także wyroku Sądu I instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia. Nowo ustanowiona obrońca G. H. adw. B. R. zarzuciła „rażącą obrazę” prawa procesowego, która mogła mieć wpływ na treść wyroku, poprzez naruszenie: I. art. 433 § 1 i 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k., polegające na nierzetelnym rozważeniu przez Sąd Odwoławczy podniesionego w apelacji obrońców skazanego G. H. z dnia 20 stycznia 2014 r. zarzutu dotyczącego zaniechania przez Sąd I instancji wyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności sprawy wskutek obrazy przez Sąd I instancji przepisów art. 366 § 1 k.p.k., art. 410 k.p.k. i art. 7 k.p.k., II. 7 k.p.k. w zw. z art. 433 § 1 i 2 k.p.k. poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na dokonaniu przez Sąd Odwoławczy 11 akceptacji niewłaściwego zastosowania przez Sąd I instancji przepisu art. 7 k.p.k., 4 k.p.k. i 410 k.p.k., co skutkowało oparciem rozstrzygnięcia w przedmiotowym postępowaniu o dowolną, sprzeczną z zasadami prawidłowego rozumowania, wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania albo uniewinnienie oskarżonego od przypisanych czynów. We wszystkich kasacjach podniesiono, że do naruszenia art. 433 § 2 k.p.k.
§ 3k.p.k.
doszło również na skutek nieustosunkowania się Sądu odwoławczego do zarzutów i motywów sformułowanych w osobistych „apelacjach” oskarżonych. Obrońca G. H. upatrywała uchybień także w zaniechaniu przez ten Sąd wezwania oskarżonego „do ustosunkowania się do odczytanych wyjaśnień zawartych w w.w. piśmie”, a więc – naruszenia art. 453 § 2 k.p.k., 389 § 2 k.p.k. i art. 6 k.p.k. W pisemnych odpowiedziach na kasacje prokurator Prokuratury Apelacyjnej wniósł o ich oddalenie jakie oczywiście bezzasadnych. Natomiast na rozprawie kasacyjnej prokurator Prokuratury Generalnej przyłączył się do kasacji, wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi odwoławczemu do ponownego rozpoznania. Sąd Najwyższy zważył, co następuje. Kasacje w części okazały się zasadne. Jednak przed wskazaniem powodów takiej oceny, dla oczyszczenia przedpola należy odnieść się do niektórych chybionych zarzutów naruszenia prawa procesowego i zasygnalizować, że w części oddalającej kasacje jako oczywiście bezzasadne, uzasadnienie nie będzie sporządzone (art. 535 § 3 k.p.k.). 1. Na wstępie stwierdzić trzeba, że nie jest prawdą, jakoby Sąd odwoławczy nie ustosunkował się do zarzutów, twierdzeń i argumentacji zawartych w pismach oskarżonych nazwanych przez nich apelacją (zob. s. 57 – 58 motywów). Wprawdzie Sąd uczynił to bardzo syntetycznie, zwracając oddzielnie uwagę na niezasygnalizowanie w tych pismach przyczyn wymienionych w art. 439, 12 440 i 455 k.p.k., ale nie miał obowiązku reakcji na treść pism w sposób oczekiwany przez skarżących. Nie były one środkami odwoławczymi, w szczególności apelacjami w rozumieniu art. 433 § 2 k.p.k., 457 § 3 k.p.k. czy art. 446 § 1 k.p.k. i innych przepisów, zawartych w rozdziale 49 Kodeksu postępowania karnego zatytułowanym „apelacja”. Obowiązki sądu odwoławczego, określone w art. 433 § 2 k.p.k.
§ 3k.p.k.
dotyczą, w razie zaskarżenia wyroku sądu okręgowego, tylko pism pochodzących od osób wymienionych w art. 446 § 1 k.p.k. Bowiem Sąd odwoławczy powinien rozważyć wszystkie wnioski i zarzuty wskazane w środku odwoławczym (art. 433 § 2 k.p.k.), zaś w uzasadnieniu wyroku podać, dlaczego zarzuty i wnioski apelacji uznał za zasadne albo niezasadne (art. 457 § 3 k.p.k.). Ugruntowany i wielokrotnie wyrażony był pogląd Sądu Najwyższego, że pismo oskarżonego nazwane „apelacją” od wyroku sądu okręgowego, nie może wywołać żadnych skutków w zakresie zgłoszonych w nim zarzutów pod adresem orzeczenia tego sądu, co nie wyklucza przecież możliwości odniesienia się sądu odwoławczego do treści tegoż pisma (zob. np. wyrok z dnia 30 października 2014 r., II KK 88/14 – lex 1551332 i wskazane tam judykaty). W konsekwencji, zamieszczone w takim piśmie twierdzenia oskarżonego nie są wyjaśnieniami, o których mowa w art. 175 – 176 (rozdział 20 k.p.k.). Oskarżony na rozprawie apelacyjnej może oczywiście oświadczyć, że chce złożyć dodatkowe wyjaśnienia, a dopiero gdy to uczyni, aktualizują się wymogi określone w art. 389 k.p.k. Odpowiednio, pismo oskarżonego nazwane „kasacją” albo „uzupełnieniem kasacji” nie staje się przez to tym nadzwyczajnym środkiem zaskarżenia ani nie wywołuje konieczności odniesienia się do treści tego pisma, choć może być ujawnione na rozprawie kasacyjnej i sprawdzone przez pryzmat art. 439 k.p.k. i 455 k.p.k. Takie postępowanie wynika z dyspozycji art. 536 k.p.k.
- Przepis art. 424 k.p.k. podaje wymogi, jakim powinno odpowiadać uzasadnienie sądu I instancji. Wymogi te dotyczą również sądu odwoławczego, ale w razie wydania orzeczenia reformatoryjnego. W tej sprawie Sąd Apelacyjny nie naruszył tego przepisu, bo utrzymał w mocy zaskarżony wyrok. Sąd ten nie mógł też generalne uchybić treści art. 433 § 1 k.p.k. na skutek niedostrzeżenia, że wyrok 13 Sądu Okręgowego nie spełnia warunków z art. 424 k.p.k., ponieważ w apelacji adw. M. Ż., w którego miejsce wszedł adw. P. D., w ogóle nie podnoszono zarzutu obrazy tego przepisu, zaś w apelacji adw. K. T. tylko dwukrotnie wskazano na uchybienia art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k. – s. 8, przy czym zarzut ten w odniesieniu do czynu z pkt IV okazał się bezzasadny (Sąd I instancji uzupełnił tylko opis tego czynu, a nie wyeliminował charakteru zbrojnego grupy przestępczej). Tak więc kasacja adw. P. D. w zakresie zarzutów z pkt I i II była oczywiście chybiona. Zauważyć tu należy, że w apelacji obrońców G. H. również nie sformułowano zarzutu obrazy art. 424 k.p.k. Generalnie więc, obrońcy nie mieli zastrzeżeń co do spełnienia przez Sąd Okręgowy wymagań nałożonych przez ten przepis, uchybień upatrywali natomiast w sferze oceny dowodów (art. 7 k.p.k.) i ustaleń faktycznych, a nadto (adw. K. T.) w zastosowaniu kwalifikowanych postaci zabójstw z pkt I i V.
- Zarzut dotyczący tej ostatniej kwestii okazał się zasadny. Zabójstwa opisane w tych punktach zostały dokonane przed 26 września 2005 r. Od tego dnia do 23 kwietnia 2009 r. obowiązywał art. 148 § 2 k.k. w brzmieniu nadanym przez art. 1 pkt 15 ustawy nowelizującej m.in. Kodeks karny (Dz. U. z 2005 r. Nr 163, poz. 1363), która wykluczyła kary niższe za ten czyn niż 25 lat pozbawienia wolności. Dnia 23 kwietnia 2009 r. został ogłoszony wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 16 kwietnia 2009 r. w sprawie P 11/08, który uznał za niekonstytucyjną wskazaną zmianę sankcji, przez co przepis art. 148 § 2 k.k. w ogóle został jej pozbawiony. To samo dotyczyło kary za czyn z art. 148 § 3 k.k., który w tym zakresie odwoływał się do § 2 tego przepisu. Dopiero ustawa z dnia 26 listopada 2010 r. (Dz. U. Nr 240, poz. 1602) z dniem 22 czerwca 2011 r. ponownie wprowadziła sankcję za czyn z art. 148 § 2 k.k. Wprawdzie identycznie określiła ona kary, jakie przewidziane były przed nowelą, która weszła w życie 26 września 2005 r., ale wynikający z art. 4 § 1 k.k. nakaz stosowania ustawy obowiązującej poprzednio nie odsyła do art. 148 § 2 k.k. w pierwotnym brzmieniu, lecz do art. 148 § 1 k.k. Jest tak dlatego, że mająca zastosowanie ustawa uprzednia musi być zarazem względniejsza dla sprawcy. Chodzi przy tym o każdą ustawę, która jest korzystniejsza. Skoro na skutek stwierdzenia niekonstytucyjności wspomnianej wyżej noweli Kodeksu karnego z 2005 r. przez określony czas obowiązywał tylko art. 148 § 1 k.k. (§ 2 i § 3 tego przepisu nie miał zastosowania wobec braku sankcji), to czyny sprzed tej noweli 14 należy również kwalifikować z tego przepisu – art. 148 § 1 k.k., czyli z najkorzystniejszej ustawy obowiązującej poprzednio. Nie oznacza to, że odpada możliwość wymierzenia obecnie kary 25 lat albo dożywotniego pozbawienia wolności za czyn popełniony przed 26 września 2005 r. Sąd jedynie będzie zmuszony do przyjęcia kwalifikacji prawnej zabójstw tylko z art. 148 § 1 k.k., ale z ustawowym zagrożeniem od 8 lat pozbawienia wolności do dożywocia (zob. też wyrok SN z dnia 8 lipca 2009 r., II KO 22/09 – OSNKW 2009, z. 11, poz. 98).
- Sąd odwoławczy mimo przytoczenia w całości zarzutu apelacji obrońcy G. H. (s. 30), błędnie następnie uznał, że nie został postawiony zarzut obrazy art. 7 k.p.k. ani innych przepisów, chociaż wskazano jako obrażone także art. 366 § 1 k.p.k. a przede wszystkim – art. 410 k.p.k. To wadliwe założenie zdeterminowało sposób odniesienia się Sądu ad quem do zarzutu apelacyjnego. Sąd ten ograniczył się do niewielu ponad 2 stron ogólnych uwag sprowadzających się do akceptacji ustaleń faktycznych i oceny dowodów, dokonanych przez Sąd Okręgowy (vide s. 31 - 33). Tymczasem uzasadnienie apelacji, choć sporządzone dalece nieprofesjonalnie m.in. z uwagi na chaos bardzo ubogiej argumentacji, wymagało jednak prześledzenia zwłaszcza w tej części, która odnosiła się do zbrodni zabójstw (cz. I i X). Sąd odwoławczy nie uczynił tego, naruszając rażąco dyspozycję art. 433 § 2 k.p.k., które to zaniechanie znalazło odzwierciedlenie w jego motywach, nie spełniających wymogów art. 457 § 3 k.p.k. Pomimo więc tego, że nowo ustanowiony obrońca G. H. dopiero w kasacji próbował w uporządkowany sposób wykazać, na czym polegała obraza przez Sąd I instancji art. 7 k.p.k. i 410 k.p.k. oraz art. 366 § 1 k.p.k., to już w apelacji wskazano argumenty wymagające rzeczowego odniesienia się. Ponadto Sąd odwoławczy powinien dostrzec, że choć apelacja G. H. nie zasługiwała – zdaniem Sądu – na uwzględnienie, konieczne jest postrzeganie sytuacji oskarżonego przez pryzmat tych samych dowodów, ustaleń i ocen, które dotyczyły współdziałania z nim D. K.
- Przechodząc do kasacji adw. K. T. i adw. P. D. w tej części, która zarzuca nierozpoznanie zarzutów apelacji pierwszego obrońcy (K. T.), chybiony okazał się zarzut naruszenia przez Sąd odwoławczy art. 170 § 1 pkt 4 i 5 k.p.k., skoro jasno i przekonująco wykazał w postanowieniu, dlaczego wnioski dowodowe co do czynu I nie mogą być uwzględnione (zob. k. 9005 – 9006). Krytycznie należało jednak 15 ocenić sposób ustosunkowania się Sądu ad quem do innych zarzutów dotyczących tego czynu oraz czynów z pkt I i III, zawartych w apelacji adw. K. T. Jest ona bardzo obszerna, bo składa się z 56 stron, co do tych samych czynów powtarza zarzuty naruszenia tych samych przepisów, choć w różny sposób, a przede wszystkim zbędnie przytacza ustalenia i oceny Sądu meriti przed wskazaniem argumentów na poparcie zarzutów, a przy tym powiela argumenty zawarte w samych zarzutach. Taka uciążliwa dla percepcji forma apelacji nie zwalniała jednak Sądu odwoławczego od przebrnięcia przez jej treść i wydobycia istotnych oraz opartych na dowodach twierdzeń. Tymczasem Sąd Apelacyjny zastosował podobną technikę ustosunkowania się do nich, jak w wypadku apelacji obrońców G. H. Tylko co do czynu z pkt I większa uwaga została poświęcona zeznaniom D. A., ale słusznie twierdzi się w kasacji, że bardziej skupiona była na przytoczeniu jego zeznań niż na zarzutach apelacji co do tego dowodu (zob. s. 48 – 49). Obszerniej też Sąd odnosił się do argumentów kwestionujących wiarygodność zeznań J. P. (s. 44 – 46), ale z pola widzenia Sądu umknęły okoliczności wymagające krytyczniejszej oceny jego zeznań (o czym będzie mowa niżej). Jeżeli uzasadnienie wyroku w zdecydowanej większości jest zbiorem ogólnikowych stwierdzeń, a więc niezawierających odniesienia się do konkretnych argumentów apelacji i niewykazujących ich niezasadności albo nieprawdziwości, świadczy to nie tylko o niewypełnieniu obowiązków nałożonych przez art. 457 § 3 k.p.k., ale i o uchybieniu art. 433 § 2 k.p.k., ponieważ jedynym materialnym dowodem rozważenia zarzutów apelacyjnych jest sprawozdanie z narady nad nimi, czyli pisemne motywy wyroku zawierające rzetelne odniesienie się do zarzutów. Sąd odwoławczy może ograniczyć się to tego rodzaju ogólnych uwag, jakie znalazły się w jego uzasadnieniu, gdy ocena sądu meriti spełnia wszystkie warunki określone w art. 7 k.p.k., w tym gdy jest kompletna. W razie uargumentowanego kwestionowania przez apelację spełnienia tych wymogów Sąd ad quem jest obowiązany rozważyć te argumenty i dać temu wyraz w pisemnym uzasadnieniu. Nie jest rolą Sądu kasacyjnego ich przytaczanie i wykazywanie, do których argumentów Sąd Apelacyjny obowiązany był pisemnie ustosunkować się, co świadczyłoby o ich rozpoznaniu. Zwrócona zostanie uwaga tylko na kluczowe kwestie. 16 Ad czynu z pkt I – Sąd odwoławczy zgodził się z Sądem I instancji, że motywem zabójstwa pokrzywdzonych było usunięcie świadków paserstwa, którego dopuścił się D. K. Pomijając dylemat ze sfery psychologii, czy dla D. K. życie 2 osób jest mniej warte niż czasowe tylko pozbawienie go wolności, koniecznym było zweryfikowanie realności tego motywu. Fakty, którymi dysponował Sąd Okręgowy, były zaś takie, że E. S. nie obciążała D. K., a A. M. odwołał na rozprawie zeznania z postępowania przygotowawczego (kopie protokołów przesłuchań – k. 3415 – 3418, 3460 – 3461, 3432 – 3437 z t. XVIII w zw. z k. 8091) Sąd ten nie sięgnął do akt sprawy II K …/05 Sądu Rejonowego w P., w której zeznania były złożone, zadowalając się protokołem policjantów z oględzin akt (k. 3509 – 3515 w zw. z k.8091). A przecież należało zapoznać się z tymi aktami, w tym, wszystkimi zeznaniami i wyjaśnieniami oraz dokumentami, aby wiedzieć, czego tak bał się D. K. Taka wiedza pozwalałaby zweryfikować tezy co do jego motywu zabójstw. W apelacji adw. K. T. podważano przyjęty motyw, a tymczasem Sąd Apelacyjny ograniczył się do podzielenia oceny Sądu Okręgowego. Ad czynu z pkt V – tu wystąpił analogiczny błąd Sądu odwoławczego. W czasie popełnienia tego czynu R. Ł. był członkiem grupy przestępczej D. K., więc wykonywał jego polecenia. Sąd I instancji przytoczył szereg powodów dania wiary zeznaniom R. Ł. obciążających D. K., a nie – późniejszym. Pomawiał go również J. P., który jednakowoż czerpał wiedzę od R. Ł. Co więcej, D. K. miał się przyznać P. K. (też członkowi grupy D. K., przez pewien czas „księgowemu” tej grupy), że uczestniczył w zabójstwie A. B. i M. S. Ale nie wolno było Sądowi odwoławczemu pominąć zarzutu apelacji, że R. Ł. wobec P. K. nie obciążył D. K. udziałem w tej zbrodni. Trzykrotnie Sąd Okręgowy relacjonując zeznania P.K. wskazywał, że R. Ł. nie wymienił D. K. jako współdziałającego, choć podawał nazwiska innych (s. 77, 81, 82 uzasadnienia Sądu I in.). I to zaniechanie Sądu ad quem było rażące i mogło mieć istotny wpływ na treść jego wyroku. Ad czynu z pkt III i X – jedynym dowodem świadczącym o współdziałaniu D. K. (i sprawstwie G. H.) są zeznania J. P., któremu G. H. miał powiedzieć o podżeganiu i przebiegu zdarzenia. Pokrzywdzony R. Ł. nie rozpoznał sprawcy, który był wyższy od niego (R. Ł. liczy 180 cm wzrostu), a więc znacznie wyższy od 17 G. H. (ten ma 172 cm wzrostu). Jednak najistotniejsze, co znalazło się wśród argumentów apelacji D. K., ale poza uwagą Sądu odwoławczego, J. P. najpierw mówił R. Ł., że strzelał do niego A.Z. – „S.”(k. 27 motywów Sądu I in). Nie ma rzeczowego odniesienia się Sądu Apelacyjnego do tych kwestii, ani do argumentów zawartych w uzasadnieniu apelacji obrońców G. H., dotyczących m. in treści zeznań wymienionych tam świadków i oceny ich zeznań dokonanej przez Sąd Okręgowy. Jeżeli sprawcą był jednak A. Z. (za zabójstwo którego został wcześniej skazany R. Ł., k. 6544 i nast. – t. XXXIV), to pozostaje aktualne pytanie, czy i kto podżegał A. Z. do zabójstwa R. Ł. Apelacja bezskutecznie domagała się od Sądu odwoławczego konkretnej odpowiedzi na to pytanie. Ad czynów IX (D. K.) i XII (G.H.) - zeznania J. P. brzmiały wiarygodnie, co nie znaczy, że należało zbyć milczeniem cały wywód zawarty na s. 55 uzasadnienia apelacji adw. K. T. dotyczący pistoletu „Sahara”, a mający przecież znaczenie nie tylko dla odpowiedzialności D. K., ale i G. H. Również w motywach apelacji obrońców tego oskarżonego podniesiono okoliczności co do tego czynu, nierozważone przez Sąd odwoławczy. Uchybienia Sądu Apelacyjnego w sferze realizacji wymogów z art. 433 § 2 k.p.k.
§ 3
k.p.k., przykładowo wskazane wyżej, były rażące i mogły mieć istotny wpływ na treść wyroku. Oczywiście, nie dyskwalifikują one wymienionych dowodów osobowych w postaci zeznań R. Ł., P. K., J. P. czy D. A. (jednoznacznie obciążającego D. K. co do czynu z pkt I), ale zobowiązują Sąd odwoławczy, który będzie ponownie rozpoznawał apelacje w zakresie rozstrzygnięć co do czynów z pkt I, III, V, IX, X i XII, do sumiennego rozważenia pominiętych zarzutów i powołanej na ich poparcie argumentacji. Sąd będzie też pamiętał, że kompletność oceny dowodów osobowych i zarzutów podważających te dowody jest szczególnie konieczna, gdy w grę wchodzą pomówienia lub tylko dowody ze słuchu. Z drugiej strony, nie można nie docenić siły zbioru takich dowodów, jeżeli dokonana zostanie ich ocena z dochowaniem rygorów określonych w art. 7 k.p.k. Ocena prawna zachowania D. K. i G. H. była w postępowaniu pierwszoinstancyjnym nad wyraz zdawkowa, gdy idzie o czyn z pkt I, III, V i X (s. 186,187 in princ, 189 motywów Sądu I in.). W apelacji K. T. i apelacji obrońców G. H. zareagowano na to zarzutem błędu w ustaleniach faktycznych. Mimo wadliwości 18 takiego zarzutu intencja skarżących była jasna – uzasadnienie Sądu Okręgowego, ich zdaniem, nie czyniło zadość wymogowi z art. 424 § 1 pkt 2 k.p.k. Mimo tego Sąd odwoławczy zarzuty te skwitował jedynie ogólnikowym stwierdzeniem (drugi akapit ze s. 57 uzasadnienia). W razie więc niepodzielenia zarzutów apelacji co do sprawstwa i winy czynów z pkt I, III, V, i X będą musiały w uzasadnieniu znaleźć się wywody dotyczące postaci współdziałania przestępczego oskarżonych. Z przytoczonych powodów w części uchylono zaskarżony wyrok, zaś co do czynów z pkt II, IV, VI, VII,VIII i XI oddalono kasacje jako oczywiście bezzasadne, co, jak na wstępie wskazano, zwalniało od sporządzenia pisemnego uzasadnienia orzeczenia w tej części.