Sygn. akt XV Ca 866/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 14 listopada 2014 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu Wydział XV Cywilny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący: SSO Michał Wysocki (spr.) Sędzia: SO Jolanta Borkowicz-Grygier Sędzia: SR del. Tomasz Sroka Protokolant: prot. sąd. Agata Lipowicz po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 14 listopada 2014 roku w Poznaniu sprawy z powództwa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w W. przeciwko (...) spółka z o.o. w P. o zapłatę na skutek apelacji wniesionej przez pozwanego od wyroku Sądu Rejonowego Poznań-Grunwald i Jeżyce w Poznaniu z dnia 17 stycznia 2014 r. sygn. akt IX C 1340/12 1. oddala apelację; 2. zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 1.200 zł z tytułu zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym. /-/ J. Borkowicz-Grygier /-/ M. Wysocki /-/ T. Sroka UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 17 stycznia 2014r. (sygn. IX C 1340/13) Sąd Rejonowy Poznań – Grunwald i Jeżyce w Poznaniu w sprawie z powództwa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w W. przeciwko (...)Sp. z o.o. w P. o zapłatę zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 31.757,62zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 12 czerwca 2012r. do dnia zapłaty (pkt 1) oraz kosztami procesu obciążył w całości pozwanego, pozostawiając szczegółowe wyliczenie tych kosztów referendarzowi sądowemu (pkt 2). Wydając powyższe rozstrzygnięcie Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny: Pozwana (...) Sp. z o.o. z G. w ramach swojej działalności gospodarczej wykonuje usługi w zakresie ochrony. W dniu 26 lutego 2010r. powód Zakład Ubezpieczeń Społecznych w W. zawarł z (...) sp. z o.o. z G. umowę, której przedmiotem był zlecony pozwanej obowiązek ochrony fizycznej m.in. budynku (...) ZUS w M. przy ul. (...). Ochrona w tym obiekcie miała być realizowana całodobowo przez 1 pracownika pozwanej. Zgodnie z umową (§12) w przypadku szkody w mieniu powoda lub zaistnieniu zdarzeń losowych, tj. pożaru, awarii sieci wodociągowej, gazowej, elektrycznej, włączenia się systemu alarmowego pozwana zobowiązana była niezwłocznie zawiadomić odpowiednie służby oraz kierownictwo inspektoratu. Strony ustaliły w umowie (§11), iż pozwana będzie ponosiła wobec powoda pełną odpowiedzialność materialną za szkody powstałe w wyniku niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązań będących przedmiotem umowy. Umowa statuowała odpowiedzialność pozwanej za szkody w chronionym mieniu spowodowane włamaniem, kradzieżą, zniszczeniem lub zaginięciem od momentu przejęcia mienia do ochrony do końca trwania umowy. Szkody miały być wyceniane według ich realnej wartości w dniu zdarzenia. W załączniku nr 1 do umowy określony został zakres obowiązków pozwanej. Wchodziła do nich całodobowa ochrona obiektu przed włamaniem, kradzieżą, uszkodzeniem lub zniszczeniem znajdującego się w nim mienia i prowadzenie nadzoru nad prawidłowym funkcjonowaniem urządzeń zabezpieczających budynek, oraz obsługa urządzeń technicznych zabezpieczających mienie. Pozwana zobowiązana była do niezwłocznego powiadomienia właściwych służb (straży pożarnej, policji, gazowni) oraz kierownictwa (...) w przypadku zaistnienia zdarzenia losowego, tj. pożaru,, awarii sieci wodociągowej, gazowej, elektrycznej, włamania lub włączenia się systemu alarmowego. Do jej zadań należało także podjęcie niezwłocznych działań w celu zapobieżenia ewentualnym stratom, bądź ich zminimalizowaniu. Winna była ona przy tym informować kierownictwo inspektoratu o zaistniałym zagrożeniu bezpieczeństwa osób lub mienia. W budynku (...) ZUS w M. znajduje się pomieszczenie, wykorzystywane jako serwerownia, w którym umieszczone zostało m.in. urządzenie - zasilacz (...) (...) o numerze seryjnym (...). Obsługa tego zasilacza wymaga odbycia wcześniejszego szkolenia. W (...) w M. zatrudniona jest osoba, która została wyznaczona do obsługi urządzenia i która odbyła niezbędne przeszkolenie w tym zakresie. Pracownicy pozwanej nie posiadali upoważnienia do wchodzenia do serwerowi. Dysponowali oni jednakże kartą magnetyczną umożliwiającą im taki wstęp. Nie posiadali oni także uprawnień, ani przeszkolenia do obsługi urządzeń, które znajdują się w tym pomieszczeniu. W dniu 21 sierpnia 2011r. zlecone przez powoda czynności ochronny obiektu realizował zatrudniony przez pozwaną na podstawie umowy zlecenia K. K.. W trakcie obchodu wyżej wymieniony usłyszał ciągły sygnał wydobywający się z pokoju nr (...), będący stanowiskiem informatyka. Zszedł na dół do piwnicy. Poczuł nieprzyjemny zapach sztucznego tworzywa wydobywający się z pomieszczenia serwerowni. Powiadomił o tym telefonicznie kierownika(...) ZUS w M. - M. J., który nakazał mu otworzyć serwerownię i sprawdzić czy nie dzieje się coś niebezpiecznego. Ochroniarz dostał również polecenie wyłączenia całego zasilania serwerowni, w przypadku, gdyby coś się działo. K. K. otworzył serwerownię i stwierdził, że w dalszym ciągu obecny jest zapach tworzywa sztucznego. Na wyświetlaczu zasilacza (...) pojawił się komunikat „A. C. (...)”. Ochroniarz nie dostrzegł innych niepokojących objawów, o czym telefonicznie powiadomił M. J., który polecił mu wzmocnić czujność i częściej robić obchody. O godz. 19.00 K. K. zakończył pracę, a służbę objął A. W.. K. K. powiadomił przejmującego obowiązki ochroniarza o treści polecenia kierownika (...). Również i ten pracownik pozwanej w czasie obchodu po wejściu do serwerowni stwierdził dziwny, nieprzyjemny zapach, który przypominał mu zapach palonego tworzywa sztucznego. Gdy następnie powrócił on do portierni w pewnym momencie, na chwilę wyłączyło się zasilanie, wskutek czego utracił on również obraz na monitorze. Po kilku sekundach urządzenie ponownie się uruchomiło. W dalszej kolejności A. W. ponownie zszedł do serwerowni, gdzie stwierdził, że zapach palonego plastiku uległ intensyfikacji. Po powrocie na portiernię podjął nieudaną próbę telefonicznego skontaktowania się z kierownikiem (...). Później zaś, wobec faktu, iż dostrzegł, że przy zasilaczu (...) znajduje się tabliczka ze wskazanym numerem telefonu do firmy (...) zajmującej się obsługą serwisową tego urządzenia zadzwonił z portierni pod podany na w/w tabliczce numer. Kolejny telefon A. W. wykonał z pomieszczenia serwerowni. W trakcie rozmowy opisał pracownikowi serwisu wygląd urządzenia. Powiadomił też, że na wyświetlaczu jest komunikat „(...) C. (...)”. W dalszej kolejności pracownik pozwanej wykonywał czynności odnośnie zasilacza (...) kierując się instrukcjami swojego rozmówcy, który wskazywał mu w jakim położeniu ma być każdy włącznik i wyłącznik. Przy kolejnym obchodzie stwierdził, iż swąd palonego plastiku uległ zmniejszeniu. Do końca zmiany ochroniarz monitorował to pomieszczenie, przy czym w jego ocenie zapach się ulatniał. Nad ranem przed godz. 7.00 poinformował kierownika (...) o podjętych przez siebie czynnościach. W dniu 22 sierpnia 2011r. pojawił się przedstawiciel firmy (...) celem dokonania naprawy urządzenia. Serwisant odmówił wykonania naprawy urządzenia w ramach gwarancji. Stwierdził on bowiem, iż przyczyną uszkodzenia była niewłaściwa procedura wyłączenia zasilacza (...) i przełączenia bypassu serwisowego (...) na zasilanie sieciowe. Powód powierzył wykonanie naprawy firmie (...) ponosząc z tego tytułu koszt w kwocie 31.757,62zł. Pismem z dnia 29 listopada 2011r. powód zażądał od pozwanej pokrycia poniesionej przez niego szkody w kwocie 31.757,62zł. Ustosunkowując się do tego żądania pozwana odmówiła zapłaty. Wypłaty odszkodowania odmówił także (...) SA, w którym pozwana posiada ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej. W dniu 21 sierpnia 2011r. miało miejsce nieprawidłowe załączenie układu zewnętrznego „bypass” zasilacza (...) (...) (o nr seryjnym SN (...)) podczas pracy tego urządzenia. Doprowadziło to do pojawienia się na wyjściu napięcia przesuniętego w fazie względem napięcia wytwarzanego przez inwertor i spowodowało uszkodzenie układów inwertorów polegające na jednoczesnej awarii układów dla różnych faz. Ustalając powyższy stan faktyczny, Sąd Rejonowy oparł się na twierdzeniach stron przyznanych przez przeciwnika procesowego (art. 229 kpc), twierdzeniach stron, co do których nie wypowiedziała się strona przeciwna (art. 230 kpc), a także na dowodach z dokumentów złożonych do akt sprawy, w szczególności na opinii biegłego z dziedziny fizyki i informatyki P. Z., w której biegły zgodnie z tezą dowodową ustalił przyczyny uszkodzenia w dniu 21 sierpnia 2011r. znajdującego się w (...) ZUS w M. zasilacza (...) (...) (o nr seryjnym SN (...)). Opinię pisemną Sąd ten uznał za w pełni przydatną dla poczynienia rekonstrukcji stanu faktycznego, przy czym opinia biegłego nie była kwestionowana przez żadną ze stron, a i Sąd nie znalazł przyczyn, które uzasadniałyby powstanie wątpliwości odnośnie wartości dowodowej tejże opinii. Rekonstruując stan faktyczny Sąd I instancji oparł się także na dowodach z zeznań przesłuchiwanych w sprawie świadków K. K., A. W., M. J. i R. B.. Na podstawie tak ustalonego stanu faktycznego, Sąd Rejonowy dokonał następujących rozważań prawnych: Powód dochodził w niniejszej sprawie zapłaty kwoty 31.757,62zł odpowiadającej wysokości poniesionej przez niego szkody w związku koniecznością naprawy zasilacza (...) (...), wywodząc przy tym, iż przyczyną szkody było niewłaściwe wykonanie obowiązków umownych przez pozwaną. Pozwana zakwestionowała podstawę żądania pozwu twierdząc, iż łącząca strony umowa dawała jej uprawnienie do podjęcia czynności, które doprowadziły do uszkodzenia ww. urządzenia. Źródłem odpowiedzialności pozwanej za szkody wyrządzone przez nią w związku z nieprawidłowym wykonaniem umowy jest norma wyrażona w art. 471 kc. Dodatkowo istnienie odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanej przewidziane zostało w postanowieniach łączącej strony umowy. Odpowiednio do zapisów §11 umowy pozwana miała ponosić wobec powoda pełną odpowiedzialność materialną za szkody powstałe w wyniku niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązań będących przedmiotem umowy. Umowa statuowała odpowiedzialność spółki (...) za szkody w chronionym mieniu spowodowane włamaniem, kradzieżą, zniszczeniem lub zaginięciem od momentu przejęcia mienia do ochrony do końca trwania umowy. Szkody miały być wyceniane według ich realnej wartości w dniu zdarzenia. Ciężar dowodu istnienia przesłanek aktualizujących odpowiedzialność z art. 471 kc, spoczywa na wierzycielu, jako osobie, która z tychże faktów wywodzi skutki prawne. Jednak broniąc się przed zarzutem niewykonania lub nienależytego zobowiązania, to dłużnik powinien przedstawić dowód spełnienia świadczenia. Bezspornym było w niniejszej sprawie, w świetle dostarczonego przez strony materiału dowodowego, że do obowiązków pozwanej, zgodniej z zał. nr (...) do umowy z dnia 26 lutego 2010r. należała całodobowa ochrona obiektu przed włamaniem, kradzieżą, uszkodzeniem lub zniszczeniem znajdującego się w nim mienia i prowadzenie nadzoru nad prawidłowym funkcjonowaniem urządzeń zabezpieczających budynek, oraz obsługa urządzeń technicznych zabezpieczających mienie. Pozwana zobowiązana była do niezwłocznego powiadomienia właściwych służb (straży pożarnej, policji, gazowni) oraz kierownictwa inspektoratu w przypadku zaistnienia zdarzenia losowego, tj. pożaru, awarii sieci wodociągowej, gazowej, elektrycznej, włamania lub włączenia się systemu alarmowego. Do jej zadań należało także podjęcie niezwłocznych działań w celu zapobieżenia ewentualnym stratom, bądź ich zminimalizowaniu. Winna była ona przy tym informować kierownictwo inspektoratu o zaistniałym zagrożeniu bezpieczeństwa osób lub mienia. Zgodnie z §12 w przypadku szkody w mieniu powoda lub zaistnieniu zdarzeń losowych, tj. pożaru, awarii sieci wodociągowej, gazowej, elektrycznej, włączenia się systemu alarmowego pozwana zobowiązana była niezwłocznie zawiadomić odpowiednie służby oraz kierownictwo inspektoratu. Bezspornym przy tym było, iż pracownicy pozwanej nie posiadali uprawnienia do obsługi urządzeń znajdujących się w serwerowni (...) ZUS w M., w tym i zasilacza (...) (...) o nr seryjnym (...). Co więcej, osoby zatrudnione przez pozwaną co do zasady nie posiadały także uprawnień do przebywania w tym pomieszczeniu, aczkolwiek dysponowały one kartą magnetyczną umożliwiającą wstęp do niego. Podkreślić dalej należy, iż obsługa w/w zasilacza wymagała odbycia wcześniejszego szkolenia, przy czym w (...) w M. zatrudniona jest osoba, która została wyznaczona do obsługi urządzenia i która odbyła niezbędne przeszkolenie w tym zakresie. Przeszkoleniem takim niewątpliwie nie mogli się legitymować pracownicy pozwanej, a i obsługa w/w urządzenia nie należała do zakresu ich obowiązków umownych. W świetle argumentacji pozwanej rozważyć jednakże należało, czy w przedmiotowej sprawie nastąpił przypadek przewidziany umową stron, w którym pozwana zobowiązana była do podjęcia niezwłocznych działań w celu zapobieżenia ewentualnym stratom, bądź ich zminimalizowaniu. Łącząca strony umowa formułowała także w sytuacjach awaryjnych lub rodzących niebezpieczeństwo powstania szkody obowiązek powiadomienia odpowiednich służb, jak i kierownika (...). Zgodnie z tym obowiązkiem pracownik pozwanej K. K. dostrzegając niepokojące sygnały (zapach palonego plastiku, sygnał akustyczny) skontaktował się z kierownikiem (...). Następnie otrzymał od niego polecenie, aby zwiększyć częstotliwość obchodów do serwerowi, monitorować sytuację i w przypadku gdyby coś się działo wyłączyć zasilanie. Niewątpliwie więc pracownik pozwanej nie uzyskał polecenia, aby wykonywać jakiekolwiek inne czynności dotyczące zasilacza (...). W dalszej kolejności o godzinie 19.00 zmianę objął kolejny pracownik pozwanej A. W.. Co istotne, K. K. poinformował go o zaistniałych okolicznościach, stwierdzonych przez siebie sygnałach, które go zaniepokoiły oraz o treści polecenia kierownika (...). Nadmienić należy, iż informacja ta została przekazana także w formie pisemnej, znalazła się bowiem w sporządzonym tego dnia przez K. K. raporcie. Dalej, jak wynika ze spostrzeżeń A. W., intensyfikacji miał ulec zapach palonego plastiku, poza tym jednakże nie dostrzegł on żadnych nowych niepokojących sygnałów odnoszących się bezpośrednio do funkcjonowania znajdującego się w serwerowi urządzenia. Zaobserwował jedynie sygnały znane już wcześniej jego poprzednikowi, a więc pojawiający się na wyświetlaczu zasilacza (...) komunikat „A. C. (...)” oraz wyczuł nieprzyjemny zapach przypominający zapach palonego plastiku. Nie wystąpił już natomiast ponownie sygnał akustyczny. W czasie wykonywania pracy przez K. K., doszło natomiast do chwilowego zgaśnięcia monitorów ochrony, które jednakże po kilku sekundach zaczęły ponownie funkcjonować. Zdaniem Sądu w tak opisanych okolicznościach brak było podstaw do tego, aby podjąć inne czynności, niż te, które już zostały nakazane przez kierownika (...). W szczególności wobec faktu, iż wskazał on w trakcie rozmowy telefonicznej na ewentualną możliwą potrzebą wyłączenia zasilania - co skutkowałoby przerwaniem pracy mogącego ulec uszkodzeniu zasilacza. W ocenie Sądu I instancji opisane przez bezpośrednich świadków zdarzenia okoliczności nie uzasadniały podjęcia przez osobę nieupoważnioną i nieposiadającą niezbędnego przeszkolenia czynności związanych z obsługą znajdującego się w serwerowi powoda zasilacza (...) nawet w przypadku, gdyby ta osoba pozostawała w kontakcie telefonicznym z pracownikiem serwisu naprawczego. Normalnym w świetle zasad logiki i doświadczenia życiowego do przewidzenia skutkiem takich działań ze strony osoby nie dysponującej odpowiednią wiedzą odnoszącą się do obsługi urządzenia, jest powstanie realnego ryzyka uszkodzenia takiego urządzenia. Podjęte przez pracownika pozwanej czynności w ocenie Sądu uznać należy za o tyle zbędne, iż w razie istotnego nasilenia się niepokojących sygnałów mógł on się zachować zgodnie z poleceniem kierownika inspektoratu i wyłączyć zasilanie, nie zaś we własnym zakresie poszukiwać innych rozwiązań dostrzeżonego problemu. W rezultacie Sąd rejonowy doszedł do przekonania, iż w przedmiotowej sprawie nie można mówić o należytym wykonaniu obowiązku przez pozwaną, której pracownik nie posiadając do tego upoważnienia, ani przeszkolenia, pomimo braku potrzeby ku temu, podjął się obsługi urządzenia znajdującego się w serwerowi(...). W dalszej kolejności Sąd I instancji stwierdzając, iż spełniona została przesłanka odpowiedzialności odszkodowawczej w postaci nienależytego wykonania zobowiązania, uznał, iż niewątpliwym jest również istnienie związku przyczynowego pomiędzy zachowaniem pozwanej (jej pracownika) a uszkodzeniem urządzenia (...) (...). Ustalenie powyższe znajduje bowiem oparcie nie tylko w obserwacjach poczynionych przez pracowników firmy (...), którzy dokonali naprawy w/w zasilacza, ale przede wszystkim w konkluzjach opinii sformułowanych przez biegłego z dziedziny fizyki i informatyki P. Z.. Następnie nie budziło wątpliwości, iż opisane uszkodzenie zasilacza skutkowało powstaniem szkody po stronie powodowej, a to z uwagi na konieczność poniesienia kosztów naprawy tego urządzenia. Wysokość tychże kosztów nie została przez stronę pozwaną zakwestionowana, a nadto poparta została dowodem w postaci faktury VAT opiewającej na kwotę 31.757,62zł. W konsekwencji Sąd Rejonowy zasądził w/w kwotę na rzecz powoda. O odsetkach Sąd ten orzekł w oparciu o art. 481 § 1 kc w związku z art. 455 kc. O żądaniu powoda pozwana dowiedziała się najpóźniej wraz z doręczeniem jej pisma z dnia 29 listopada 2011r., uznać więc należy, iż już w 2011r. pozostawała ona w opóźnieniu w zapłacie. Powód jednakże domagał się zasądzenia odsetek od daty późniejszej (12 czerwca 2012r.), stąd też w tym przedmiocie rozstrzygnięto zgodnie z żądaniem, mając na względzie treść art. 321 kc. O kosztach procesu Sąd Rejonowy rozstrzygnął na podstawie art. 98 kpc zgodnie z zasadą, iż strona przegrywająca proces jest zobowiązana do zwrotu przeciwnikowi kosztów procesu. Szczegółowe wyliczenie tych kosztów na podstawie art. 108 § 1 kpc pozostawiono referendarzowi sądowemu. Apelację od powyższego wyroku wywiodła pozwana (...) w G..(zmiana nazwy wynika z odpisu KRS – k.276 – 279), która zaskarżyła go w całości. Sądowi I instancji pozwana zarzuciła przy tym: 1) naruszenie przepisów prawa procesowego, a mianowicie:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.