← Polska

II C 35/11

Sygn. akt II C 35/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 24 listopada 2014 roku Sąd Okręgowy w Gliwicach Wydział II Cywilny Ośrodek (...) w R. w składzie: Przewodniczący: SSR del. Sławomir

§ 1

kc ) rozpoczyna się w dniu w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia. Natomiast o tym, kiedy powód uzyskał taką wiedzę przesądzają dokonane w sprawie ustalenia faktyczne. Ustalenie tej daty jest bowiem sferą faktów a nie prawa. Co do zasady – zgodnie z art.

§ 1zdanie pierwsze k.c.

– termin przedawnienia roszczeń o naprawienie szkody wynikłej z czynu niedozwolonego wynosi trzy lata, przy czym przyjmuje się, że jego bieg rozpoczyna się z dniem, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Obie przesłanki powinny być spełnione łącznie. Ponieważ chwilą określającą początek trzyletniego biegu przedawnienia jest moment „dowiedzenia się o szkodzie" i „osobie obowiązanej do jej naprawienia", a nie o zakresie szkody czy trwałości jej następstw, dlatego uznaje się, że jest to moment, gdy poszkodowany zdaje sobie sprawę z ujemnych następstw zdarzenia wskazujących na fakt powstania szkody i ma świadomość doznanej szkody. W niniejszej sprawie tą datą jest październik - listopad 2008 r. kiedy to powód po kolejnych nieudanych operacjach zdał sobie sprawę z ujemnych następstw działania pozwanego szpitala, wówczas to nagłośnił sprawę w prasie, zwrócił się o wszczęcie postępowania przez Orzecznika (...) Izby lekarskie w K. i wezwał pozwany szpital do zapłaty. Pozew został złożony w grudniu 2009 r., postanowienie o wezwaniu pozwanego szpitala do udziału w sprawie zapadło 24 marca 2011 r. odpis pozwu został doręczony w dniu 18.04.2011 r. Zatem zarzut ten jest bezzasadny. Na marginesie wskazać jedynie należy, że w ocenie Sądu podniesiony przez pozwaną zarzut przedawnienia nie mógłby zostać uwzględniony z tej przyczyny, że stanowiłby nadużycie prawa (art. 5 kc) na co wskazują okoliczności niniejszej sprawy. Ustalenie winy lekarza w procesie diagnostycznym i leczenia operacyjnego wymaga odwołania się do wiadomości biegłych sądowych. Opinią biegłych sąd nie jest przede wszystkim związany w zakresie zastrzeżonym do wyłącznej kompetencji sądu, to znaczy co do oceny, czy zachowanie lekarza było obiektywnie bezprawne i subiektywnie zawinione. Jeżeli zachowanie lekarza odbiega na niekorzyść od przyjętego, abstrakcyjnego wzorca postępowania lekarza, przemawia to za jego winą w razie wyrządzenia szkody. Wzorzec jest budowany według obiektywnych kryteriów takiego poziomu fachowości, poniżej którego postępowanie danego lekarza należy ocenić negatywnie. Podstawowym zagadnieniem w sprawie niniejszej było wyjaśnienie, czy lekarze pozwanego szpitala postawili właściwą diagnozę, czy w konsekwencji prawidłowa była decyzja o przeprowadzeniu zabiegów operacyjnych a dalej, czy zabiegi były przeprowadzone zgodnie ze sztuką medyczną. Bez wątpienia, wykonanie zabiegu operacyjnego jest końcowym etapem procedury, na którą składa się na ogół wiele świadczeń diagnostycznych wykonywanych przez różnych specjalistów, stanowiących podstawę do rozpoznania choroby, podjęcia decyzji o zabiegu operacyjnym i jego zakresie. W sprawie mamy do czynienia ze szczególną sytuacją. Po pierwsze, powód cierpiał na rzadkie schorzenie ortopedyczno - neurologiczne artropatię C.-M.-T.. Jest to choroba o charakterze kazuistycznym, jej rozpoznanie najczęściej stawiane jest w okresie dziecięco – młodzieńczym. Zatem nie jest prawdą – co podnosi powód – iż do szpitala trafił będąc zdrowym człowiekiem. Trafił tam ze skręconym stawem skokowym ale również z rzadkim i nie rozpoznanym schorzeniem. W tej sytuacji nie postawienie prawidłowego rozpoznania tej kazuistycznej jednostki chorobowej nie może być oceniane w ten sam sposób co brak prawidłowego rozpoznania w przypadkach typowych i częstych. Na uwagę zasługuje to, iż biegli z instytutu w toku opiniowania sądowo-lekarskiego po raz pierwszy spotkali się z tego typu schorzeniem. Wskazali przy tym, iż niezwykle trudno było się spodziewać się tego rodzaju patologii wrodzonej ujawniającej w wieku dziecięcym u osoby dorosłej. Zatem w sytuacji nierozpoznania artropati C.-M.-T. trudno mówić o zawinieniu lekarza. W tej sytuacji nie można zarzucić mu braku wystarczającej wiedzy i umiejętności praktycznych, odpowiadających aprobowanemu wzorcowi należytej staranności. Z drugiej jednak strony, niezależnie od braku prawidłowego rozpoznania klinicznego artropatii C.-M.-T. zostało popełnionych szereg innych błędów. Należy wskazać, iż dysponując obrazem radiologicznym lekarze pozwanego szpitala winni ukierunkować planowane leczenie na wykonanie potrójnej artrodezy stępu z artrodezą stawu skokowego górnego czego nie zrobili. W efekcie nie doszło do usztywnienia stawu, natomiast doprowadziło to do dalszej progresji deformacji stawu skokowego i stopy. Zabieg z dnia 05 września 2007 roku został przeprowadzony nieprawidłowo co polegało na braku (usztywnienia) skutecznej stabilizacji stawu skokowego lewego. Dodatkowo, stwierdzony po operacji znaczny obrzęk okolicy stawu skokowego, potwierdzony w badaniu usg świadczy o braku usunięciu zmian artropatycznych. Kolejną nieprawidłowością - przy znacznym obrzęku podudzia w okresie okołooperacyjnym, po stwierdzonym krwiaku w sąsiedztwie - był brak rewizji miejsca operowanego. Podjęcie kolejnego zabiegu operacyjnego, które miało polegać na rekonstrukcji stawu skokowego lewego w dniu 20 sierpnia 2008 roku było niczym nieuzasadnione, bowiem dalsza progresja zmian artropatycznych w obrębie nasady dalszej piszczeli, nie rokowały jakichkolwiek szans na powodzenie takiego zabiegu. Obecność opisanych zmian wymagała wykonania prawidłowej artrodezy stawów skokowych i stawu C.. Nieprawidłowo prowadzone leczenie operacyjne z brakiem rewizji krwiaka w sąsiedztwie miejsca operowanego po pierwszym zabiegu, doprowadziło do znacznego pogorszenia warunków gojenia rany pooperacyjnej. W tej sytuacji należy wskazać, iż wina w tym zakresie nie może budzić wątpliwości. Wymagać bowiem można było, by przed podjęciem decyzji o przeprowadzeniu zabiegu dostępne zdjęcie zostaną należycie zinterpretowane oraz opisane a w konsekwencji iż zostanie podjęta decyzja o właściwym leczeniu. Na marginesie wskazać również należy, iż pozwany szpital mając wiedzę o próchnicy zębów u powoda nie powinien był podejmować się planowego zabiegu ortopedycznego bez uprzedniego jej wyleczenia co stwarzało dodatkowe ryzyko bakteryjne. Natomiast całkowicie właściwym postępowaniem byłoby podjęcie decyzji o kompleksowej korekcie deformacji stopy i stawu skokowego – czego nie uczyniono. Stosownie do treści art. 445 § 1 k.c. w związku z art. 444 § 1 k.c. w razie uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, Sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. O rozmiarze należnego zadośćuczynienia decyduje rozmiar doznanej krzywdy, zadośćuczynienie ma bowiem na celu naprawienie szkody niemajątkowej, wyrażającej się doznaną krzywdą w postaci cierpień fizycznych i psychicznych. Oceniając zatem rozmiar doznanej krzywdy Sąd wziął pod rozwagę całokształt okoliczności, w tym rodzaj doznanych przez poszkodowanego obrażeń i rozmiar związanych z nimi cierpień fizycznych i psychicznych, ich nasilenie i czas trwania, nieodwracalność następstw wypadku, kalectwo i jego stopień, oszpecenie, rodzaj wykonywanej pracy, szanse na przyszłość, wiek poszkodowanego, poczucie nieprzydatności społecznej, bezradność życiową, konieczność korzystania ze wsparcia bliskich. Należy zauważyć, iż charakter doznanego przez powoda uszczerbku jest bardzo poważny. Powód był kilkukrotnie poddawany zabiegom operacyjnym na przestrzeni pond roku. Zabiegi te nie dość, że nie poprawiały jego stanu zdrowia to z każdym z nich czuł się coraz gorzej. Podejmowane czynności pogłębiały ból i nieodwracalność skutków aż w końcu – stwierdzoną przez lekarzy i biegłych konieczność amputacji podudzia. Rozmiar cierpień fizycznych był znaczny i długotrwały jednakże prawdziwie dolegliwe były cierpienia psychiczne. Na dzień orzekania powód od ponad 6 lat ma ograniczoną możliwość poruszania się a tym samym ograniczoną możliwość samodzielnego funkcjonowania. Ustalając wysokość należnego powodowi zadośćuczynienia należało mieć na uwadze: rodzaj wskazanych wyżej, poważnych urazów, wiek powoda, który w momencie zdarzenia liczył 33 lata i był osobą sprawną, pracującą fizycznie jako operator koparki. Przede wszystkim należy mieć na uwadze nieodwracalność następstw zdarzenia, biegli stwierdzili konieczność amputacji na którą to powód nie może się zdecydować. Należy również uwzględnić załamanie linii życia, obawy o przyszłość swoją, możliwość funkcjonowania, obawa o utrzymanie i przyszłość całej rodziny oraz oszpecenie. W tej sytuacji, biorąc pod uwagę zawinione okoliczności, w uznaniu Sądu właściwą kwotą zadośćuczynienia za doznaną krzywdę jest kwota 150.000 zł która dla powoda stanowi ekonomicznie odczuwalną wartość, przy uwzględnieniu aktualnej stopy życiowej społeczeństwa. Z uwagi na fakt, iż pozwany (...) SA wypłacił powodowi kwotę 37.000 zł, Sąd w pkt 1 zasądził różnicę w kwocie 113.000 zł z zastrzeżeniem, że spełnienie świadczenia przez jednego z pozwanych zwalnia drugiego pozwani odpowiadają bowiem in solidum. Jednocześnie, odsetki Sąd zasądził od dnia wyrokowania tj. 24 listopada 2014 r. Należy zauważy, iż zobowiązanie do zapłaty zadośćuczynienia jest zobowiązaniem bezterminowym w związku z czym przekształcenie go w zobowiązanie terminowe następuje stosownie do treści art. 455 k.c., w wyniku wezwania do spełnienia świadczenia. Ponieważ jednak, w świetle utrwalonych w orzecznictwie poglądów, wysokość zadośćuczynienia pieniężnego zależna jest m.in. od tego, jaki miernik przyjmuje się dla określenia tej wysokości oraz jaką chwilę uważa się za odpowiednią do przeprowadzenia wyliczenia, to wymagalność roszczenia o zadośćuczynienie za krzywdę, a tym samym i początkowy termin naliczania odsetek za opóźnienie w zapłacie należnego zadośćuczynienia, może się różnie kształtować w zależności od okoliczności sprawy. W ocenie Sądu Okręgowego terminem, od którego należą się odsetki za opóźnienie w zapłacie zadośćuczynienia za krzywdę może być więc, w zależności od okoliczności sprawy, zarówno dzień poprzedzający wyrokowanie o zadośćuczynieniu, jak i dzień tego wyrokowania (tak też wyrok SN z dn. 18 lutego 2011 r., I CSK 243/10). Przyjmuje się, że ciążący obowiązek terminowego świadczenia zależy od spełnienia dodatkowych przesłanek dotyczących współdziałania poszkodowanego, w tym zwłaszcza zgłoszenia roszczenia, oraz obiektywnych możliwości ustalenia okoliczności koniecznych do ustalenia odszkodowania. W wypadku, gdy ustalenie wysokości szkody nie wymaga zasięgnięcia przez sąd wiadomości specjalnych (art. 278 § 1 k.p.c.), termin wymagalności świadczenia może być określony przed wyrokowaniem o zadośćuczynieniu. Dokonane w toku postępowania ustalenia i oceny wskazują na to, że wyjaśnienie okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia wymagało przeprowadzenia dowodu z opinii instytutu. Powód dochodząc zadośćuczynienia rozszerzając w kolejnych pismach nie tylko zakres roszczeń co i podstawę faktyczną dochodzonych świadczeń co do zasady wskazywał (co zresztą było podstawą przyznania przez (...) zadośćuczynienia w kwocie 37.000 zł) iż głównym błędem (prócz szeregu innych ogólnie sformułowanych) było zakażenie gronkowcem. Dopiero opinia instytutu pozwoliła na ustalenie złożonej przyczyny zaistniałej sytuacji. Z jednej strony wrodzoną i nieleczoną chorobę a z drugiej zaniedbania polegające na niepełnym usztywnieniu stawu i braku rewizji krwiaka w sąsiedztwie miejsca operowanego co doprowadziło do znacznego pogorszenia warunków gojenia rany pooperacyjnej. To opinia instytutu pozwoliła stwierdzić, za jakie działania pozwana odpowiada a za jakie nie. W tej sytuacji z uwagi na okoliczności niniejszej sprawy terminem, od którego należą się odsetki za opóźnienie w zapłacie zadośćuczynienia za krzywdę jest dzień wyrokowania. W pozostałym zakresie przekraczającym żądanie odsetek i zadośćuczynienia Sąd oddalił powództwo o czym orzekł w pkt 8 wyroku. Stosownie do art. 444§ 2 k.c. jeżeli poszkodowany w razie uszkodzenia ciała utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty. Renta z tytułu utraty zdolności do pracy powinna rekompensować poszkodowanemu rzeczywistą szkodę. Szkoda ta odpowiada różnicy między hipotetycznymi dochodami, które poszkodowany osiągałby, gdyby nie doszło do zdarzenia wyrządzającego szkodę, a dochodami, które uzyskuje, będąc poszkodowanym. Jeżeli wypadek przy pracy nie spowodował całkowitej niezdolności do pracy, a jedynie ograniczył możliwości zarobkowania pracownika, jako podstawę ustalenia wysokości renty wyrównawczej określonej art. 444 § 2 k.c. przyjmuje się wysokość spodziewanego wynagrodzenia pomniejszonego o wynagrodzenie, które pracownik może uzyskać, wykorzystując ograniczoną zdolność do pracy. Przy ustalaniu wysokości renty wyrównawczej sąd powinien brać pod uwagę realną, praktyczną możliwość podjęcia pracy przez poszkodowanego w granicach zachowanej zdolności do pracy, a nie możliwość czysto teoretyczną. W stanie faktycznym niniejszej sprawy powód nie może wykorzystać ograniczonej zdolności do pracy. Z opinii instytutu wynika jednoznacznie, iż powód jest całkowicie niezdolny do pracy. Dopiero po amputacji i zaprotezowaniu powód mógłby podjąć pracę siedzącą. Zważyć jednak należy, w związku z nadesłanymi przez PUP ofertami pracy, oferty te wymagają poruszania się – czego powód jest pozbawiony. Powód nie może się zdecydować na amputację podudzia i trudno mu czynić z tego zarzut. Należy zdać sobie sprawę, iż przyczyną tego stanu rzeczy były zaniedbania pozwanego szpitala który doprowadził do tego. Nadto trzeba zauważyć, iż biorąc pod uwagę faktyczną szkodę powoda sprawdzającą się do uszkodzenia dolnej części nogi i wskazanym przez Instytut sposobem leczenie tj. amputacją – należy wziąć pod uwagę realną i praktyczną niemożliwość podjęcia przez niego pracy w istniejącym stanie rzeczy. Fakt zachowania w poszczególnych okresach pracy częściowej zdolności do pracy - w przypadku stanu zdrowia powoda jest tylko teoretyczną możliwością. Praktycznie powód na dzień orzekania nie jest w stanie podjąć pracy. Sąd stwierdził, że zasadnym było żądanie zasądzenia na rzecz powoda renty w tym wariancie, w którym biegły w niekwestionowanej przez strony i nie budzącej zastrzeżeń Sądu opinii przyjął rentę jako różnicę pomiędzy potencjalnymi dochodami powoda gdyby pracował nadal w (...) w Ż. a osiąganą przez niego rentą z tytułu niezdolności do pracy. Jak wyżej wskazano opinia biegłego sądowego nie była kwestionowana przez strony, które jedynie prezentowały odmienny pogląd co do tego, który z dwóch wariantów przedstawionych przez biegłego przyjąć co do ostatecznego rozstrzygnięcia, ewentualnie czy różnicę pomiędzy hipotetycznymi dochodami powoda który osiągałby dalej pracując a faktycznym dochodami winny być pomniejszone o najniższe wynagrodzenie albowiem powód został uznany za częściowo niezdolnego do pracy (z niewielkim wyjątkiem w roku 2009). Nadto powód zarzucał, iż biegła winna wyliczyć jako hipotetyczne zarobki średnie wynagrodzenie z zaliczeniem przypuszczalnych świadczeń dodatkowych na koniec roku. Należy wskazać, iż w tym zakresie to nie opinia biegłego sądowego z zakresu rent a ocena prawna dokonana przez Sąd była decydująca. W ocenie Sądu niezasadnym było stanowisko strony pozwanej, w której zarzucała, że przy wyliczeniu należnej powodowi renty należy wziąć pod uwagę możliwość osiągania przez powoda minimalnego wynagrodzenia za pracę. W ocenie Sądu okoliczności sprawy nie dały bowiem podstaw do przyjęcia, że powód jest faktycznie w stanie uzyskiwać takie wynagrodzenie, a zatem że istotnie posiadania jedynie ograniczone zdolności do pracy zarobkowej. Podkreślenia wymaga, że to nie ocena dokonana przez orzecznika ZUS co do zakresu niezdolności powoda do pracy jest podstawą do ustalenia zakresu należnej powodowi renty a faktyczne możliwości uzyskania wynagrodzenia za pracę. Zwrócić należy uwagę na fakt, że powód pracujący jako operator koparki utracił całkowicie faktyczną zdolność wykonywania pracy w zawodzie. Jak wynika z opinii instytutu, powód jest niezdolny do pracy jedynie po amputacji kończyny i zaprotezowaniu może świadczyć pracę siedzącą. Niemniej jednak powód na amputację się nie zdecydował. Z tej to przyczyny Sąd przyjął rentę jako różnicę wskazaną wyżej, nie pomniejszoną o najniższe wynagrodzenie. Sąd nie mógł wyliczyć średniego wynagrodzenia z uwzględnieniem przyszłych świadczeń jakie powód otrzymałby w miejscu pracy albowiem renta wyrównawcza jest szkodą która wyraża się jako uszczerbek pomiędzy dochodem jaki faktycznie osiągnąłby dalej pracując a tym jaki otrzymuje. Jeżeli więc w pracy, za parę miesięcy osiągnąłby dodatkowy dochód to szkoda powstanie dopiero z chwilą, gdy wynagrodzenie to mógłby otrzymać nadal pracując. Skoro szkoda ta jeszcze nie powstała, nie mogła być uwzględniona. Dlatego też Sąd na podstawie wyżej powołanych przepisów w pkt 2 zasądził kwotę 115.768.93 zł która jest sumą rent za poszczególne miesiące obliczoną za okres od czerwca 2008 do wniesienia powództwa o czym rozstrzygnięto w pkt 2 wyroku. W pkt 3 wyroku zasądzono kwotę 10.050,32 zł jako rentę wyrównawczą za następny okres tj. od wniesienia powództwa do marca 2014 r. W pkt 4 zasądzono dalszą bieżącą rentę liczoną od kwietnia 2014 r (tj. od ustalenia przez biegłą dalszej stałej różnicy) po 1.435,76 zł miesięcznie płatną do 10-ego dnia każdego miesiąca z góry, wraz z ustawowymi odsetkami w razie uchybienia w terminie płatności poszczególnych należności. W kwotach przewyższających zasądzone roszczenie – Sąd oddalił powództwo jako niezasadne. Kwoty które zsumowano wyliczyła biegła za poszczególne miesiące w wariancie III k. 590-593. Sąd oddalił powództwo co do części żądania odsetek. Zwrócić bowiem należy uwagę na fakt, że to, że powodowi należy się renta za czas sprzed wniesienia powództwa nie jest jednoznaczny z tym, że automatycznie należą się odsetki od należności za poszczególne miesiące. Warunkiem rozpoczęcia naliczania odsetek była wymagalność poszczególnych należności a ta powstała dopiero z dniem wezwania pozwanego do zapłaty a po skutecznym rozszerzeniu powództwa – z chwilą skutecznego doręczenia tegoż pisma pozwanym – co nastąpiło na rozprawie w dniu 13.11.2014 r. (wcześniej powód doręczał pisma bezpośrednio dołączając Sądowi dowód doręczenia drugiej stronie, nie można zatem mówić o zawisłości rozszerzonego żądania, to powstało z chwilą doręczenia pism drugiej stronie co nastąpiło na rozprawie w dniu 13.11.2014 r.). Biorąc pod uwagę, że w związku z wymagalnością poszczególnych rat renty nie tylko co do zasady, ale również wysokości powód aż do dnia doręczenia w/w pisma zawierającego ostateczne stanowisko w sprawie wezwał do zapłaty renty za poszczególne miesiące w łącznej wysokości 5.551,27 zł oraz 86.789,38 zł to ta wysokość decydowała o zsumowanych kwotach renty za poszczególne miesiące, od których powód mógł żądać odsetek tym samym zasadzają odsetki od tych kwot od dnia następnego po doręczeniu rozszerzonego powództwa tj. 14.11.2014 r. Natomiast odsetki od zsumowanych rent w kwocie 23.428,28 Sąd zasądził od dnia 17 września 2010 r. albowiem w części uzasadnione roszczenie w tym zakresie zostało podniesione już w pozwie a pozwany został wcześniej skutecznie wezwany do zapłaty tejże kwoty. Dalsze należności odsetkowe od kwot wymagalnej renty za kolejne miesiące po wydaniu opinii do 10-ego dnia każdego kolejnego miesiąca. Jednocześnie, w związku z cofnięciem roszczenia co do wypłaconej w toku postępowania kwoty 892,56 zł tytułem odszkodowania, Sąd na podstawie art.355§1 k.p.c. w zw. z art.203§1 k.p.c. umorzył postępowanie o czym orzekł w pkt 5 wyroku. Jednocześnie oddalił roszczenie o zapłatę pozostałej kwoty odszkodowania 30,09 zł (922,65-892,56 zł) jako nieudowodnioną o czym orzekł na zasadzie art. 444 par 1 kc. Sąd w pkt 6 wyroku ustalił, że strona pozwana ponosi odpowiedzialność za skutki nieprawidłowego leczenia operacyjnego powoda w latach 2007 i 2008 mogące wystąpić w przyszłości. Należy wskazać, iż wprawdzie po wprowadzeniu w życie art.

k.c. powód nie ma interesu prawnego w żądaniu ustalenia odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości, ze względu na regulację zawartą w art.

§ 3

k.c., która eliminuje niebezpieczeństwo upływu terminu przedawnienia roszczenia o naprawienie szkody na osobie wcześniej niż szkoda ta się ujawniła. Wyeliminowanie niebezpieczeństwa upływu terminu przedawnienia roszczenia samo przez się nie oznacza jednak, że powód nigdy nie będzie miał interesu prawnego, w żądaniu ustalenia odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości, gdyż interes ten może być uzasadniony złagodzeniem trudności dowodowych w ewentualnym przyszłym procesie, powodowanych upływem czasu między wystąpieniem zdarzenia wywołującego szkodę a dochodzeniem jej naprawienia. W tym zakresie Sąd podziela zapatrywanie wyrażone w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 24 lutego 2009 r. (III CZP 2/09), iż pod rządem art.

§ 3k.c.

powód dochodzący naprawienia szkody na osobie może mieć interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości. W rozpoznawanej sprawie przeprowadzono dowód z opinii instytutu w celu ustalenia zakresu szkody doznanej przez powoda na skutek niewłaściwego leczenia operacyjnego. Z wniosków wynika, iż właściwym dalszym sposobem leczenia powoda winna być amputacja i zaprotezowanie podudzia. Na amputację powód z kolei nie może się zdecydować bojąc się o jej dalsze konsekwencje. Z materiału dowodowego wynika, iż nie jest możliwy powrót powoda do zdrowia rozumiany w ten sposób, iż lewe podudzie będzie funkcjonowało w taki sam sposób jak przed wyrządzoną szkodą. Doszło bowiem do nieodwracalnych deformacji wskutek niewłaściwej diagnozy oraz niewłaściwie przeprowadzonych zabiegów operacyjnych. Powód będąc w M. celem amputacji zrezygnował z zabiegu. Wskazał, iż obawia się o dalsze konsekwencje, nie może podjąć decyzji. Biorąc to pod uwagę należy wskazać, iż proces leczenia w takiej sytuacji nie jest jeszcze zakończony. Powód posiada więc interes prawny (art. 189 kpc) w ustaleniu odpowiedzialności pozwanych. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. w zw. z § 6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu. Powód w toku postępowania prowadzonego przed Sądem I Instancji skorzystał z uprawnienia wynikającego z art. 193 § 2 k.p.c., a w szczególności rozszerzał żądanie pozwu tak, iż w chwili wyrokowania przez Sąd I Instancji wartość przedmiotu sporu przewyższała kwotę 200.000 zł. W konsekwencji tego należy przyjąć, iż wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika winno być liczone na podstawie § 6 pkt 5 w/w rozporządzenia albowiem stosownie do treści § 4 ust. 2 rozporządzenia, w razie zmiany w toku postępowania wartości stanowiącej podstawę obliczenia opłat bierze się pod uwagę wartość zmienioną, poczynając od następnej instancji. Wskazany przepis determinował zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego związanych z reprezentowaniem w wysokości 2.400 zł, a więc w stawce wynikającej z § 6 pkt 5 odnoszącej się do pierwotnej wartości przedmiotu sporu wskazanej w pozwie. Powód utrzymał się w 63% ze swymi roszczeniami w takim też zakresie rozliczono koszty procesu na które złożyły się wynagrodzenia pełnomocników po 2400 zł, opłata od pozwu 2.065 zł, koszty pełnomocnictwa po 17 zł, 2.065 zł opłata od pozwu, 9000 opłata od rozszerzonego powództwa, 7.855,76 opinia, 511,68 opinia uzupełniająca co łącznie daje kwotę 24.266,44 zł. Zatem stosownie do wyników postępowania strona pozwana winna ponieść koszty w wysokości 15.287,85 zł a powód 8.978,58 zł. Stosowanie do wyników postępowania Sąd w pkt 8 wyroku zasądził od pozwanych na rzecz powoda kwotę 1.522zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego natomiast w pkt 9 nakazał pobrać od pozwanych na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Gliwicach Ośrodka (...) w R. kwotę 11.042 zł (tj. kwotę w jakiej winni partycypować w kosztach procesu pomniejszoną o uiszczone w toku sprawy zaliczki) tytułem należnych w sprawie kosztów sądowych. ZARZĄDZENIE 1. odpis wyroku wraz z uzasadnieniem doręczyć pełnomocnikom stron 2. (...) dni lub z wpływem (...).12.2014 r.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.