Sygnatura akt VIII Ga 185/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 3 lipca 2015 roku Sąd Okręgowy w Szczecinie VIII Wydział Gospodarczy w składzie następującym: Przewodniczący: SSO Anna Budzy
§ 9
łączącej strony umowy; 4) naruszenie przepisów postępowania mające wpływ na treść końcowego rozstrzygnięcia, a to art. 227 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. i 286 k.p.c. w zw. z art. 217 § 1 i 3 k.p.c. oraz art. 232 k.p.c. w zw. z art. 380 k.p.c. polegające na oddaleniu na rozprawie w dniu 12.02.2015 r. wniosku dowodowego o dopuszczenie dowodu z opinii instytutu naukowego lub zespołu biegłych na okoliczności wskazane w piśmie z dnia 30.01.2015 r., pomimo konieczności zasięgnięcia przez sąd wiadomości specjalnych objętych tezą dowodową złożonego w tym zakresie wniosku, a także wskazaniu jako przyczyny oddalenia przedmiotowego wniosku zgodności opinii biegłego sądowego z ekspertyzą dr inż. K. M. co do kluczowych kwestii, podczas gdy następnie sąd oparł swoje rozstrzygnięcie na założeniu pozostającym w sprzeczności co do wniosków wypływających z przedmiotowej ekspertyzy, a w konsekwencji błąd w ustaleniach faktycznych, w myśl których dostarczony przez powódkę beton, którego jakość została zakwestionowana przez pozwanego, winien osiągnąć właściwości dla przewidzianej umową klasy wytrzymałości na ściskanie pomiędzy 28 a 90 dniem dojrzewania oraz uniemożliwienie powodowi wykazania zasadności żądania pozwu potwierdzonego prywatną ekspertyzą w sposób zgodny z procedurą, tj. poprzez dopuszczenie i przeprowadzenie nowej opinii biegłego; 5) naruszenie przepisów postępowania mające wpływ na treść końcowego rozstrzygnięcia - art. 233 k.p.c. w zw. z art. 241 k.p.c. w zw. z art. 286 k.p.c. i art. 328 § 2 k.p.c. polegające na dokonaniu dowolnej oceny materiału dowodowego z pominięciem zastosowania wiadomości specjalnych poprzez uznanie za w pełni wystarczającą dla rozstrzygnięcia sprawy opinię sporządzoną przez biegłego sądowego magistra inż. M. G., pomimo nieustosunkowania się przez tego biegłego w formie opinii uzupełniającej do postawionych jego opinii merytorycznych zarzutów zawartych w ekspertyzie sporządzonej przez dra inż. K. M.; a w konsekwencji powyższych zarzutów błąd w ustaleniach faktycznych poprzez błędne przyjęcie, że pozwany nie wykazał nienależytego wywiązania się przez powoda z łączącej strony umowy uzasadniającego dochodzenie przez powoda przedstawionych roszczeń odszkodowawczych oraz z tytułu rękojmi, a także wewnętrzną sprzeczność uzasadnienia wyroku uniemożliwiającą ocenę jego zasadności; w związku z czym pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości, a ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, a także o zasądzenie na rzecz pozwanej kosztów postępowania apelacyjnego, w tym również kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych. W uzasadnieniu apelacji pozwana, odnosząc się do zarzutu nr 1, wskazała, że jej zdaniem badania, na które powołuje się powódka są niekompletne, gdyż zgodnie z § 7 ust. 1 pkt 5 i 6 łączącej strony umowy nr (...) obowiązkiem dostawcy (powódki) było dostarczenie odbiorcy (pozwanej) wyników badań pobranych próbek dostarczonego betonu, przy czym próbki miały być pobierane w ilości 1 próbka na 50 m 3 betonu, natomiast ze zbiorczego zestawienia wyników badań, załączonego do pisma procesowego pozwanej z dnia 18 września 2013 r., jednoznacznie wynika, że w ramach dostaw między 16 kwietnia 2012 r. a 30 kwietnia 2012 r. (127 m 3) nie został przez powódkę zachowany obowiązek pobrania do badań próbek betonu oraz przedstawienia ich wyników przy zachowaniu przewidzianej umową częstotliwości. Pozwana wskazała, że wynika to zarówno z załączonej do akt sprawy dokumentacji oraz z zeznań świadków A. D. i D. B., jak też nie zostało zakwestionowane, względnie usprawiedliwione, przez powódkę w trakcie procesu, a tym samym, zdaniem pozwanej, fakt ten nie powinien budzić na ówczesnym etapie postępowania żadnych wątpliwości. Podniosła pozwana, że wobec tego okoliczność, czy będący przedmiotem dostawy beton powinien spełniać parametry normy PN-EN 206-I:2003 i osiągnąć je w 28 dniu, czy parametry normy PN-88/B- (...) i osiągnąć je pomiędzy 28 a 90 dniem, choć wszyscy uczestnicy procesu budowlanego dokonywali badania próbek właśnie w 28 dniu, ma znaczenie drugorzędne. Nadto pozwana podniosła w tym zakresie, że jej zdaniem, w konsekwencji powyższych okoliczności, ustalenie Sądu I instancji, iż „[…] powódka zgodnie z postanowieniami umowy pobierała na węźle betoniarskim próbki wyprodukowanej mieszanki betonowej i poddawała wymaganym badaniom […]” jest błędne i nie ma oparcia w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym. Uzasadniając podniesione w apelacji zarzuty nr 2 i 3 pozwana wskazała, że jej zdaniem Sąd Rejonowy błędnie ocenił materiał dowodowy dotyczący celowości wykonania przez pozwaną planu naprawczego w postaci zatwierdzonej przez inżyniera kontraktu, ponieważ pominął fakt, że umowa dostawy nie była realizowana w próżni, ale miała integralny związek z robotami realizowanymi przez pozwaną, a umowa dostawy nr 1/03/bet/2012 została zawarta w celu wypełnienia zobowiązań odbiorcy z tytułu umowy zawartej z generalnym wykonawcą. Wskazała przy tym pozwana, że powódka była świadoma tych okoliczności i akceptowała je, a także zobowiązała się na mocy § 1 ust. 5 umowy do produkcji betonu zgodnie z recepturami załączonymi do umowy oraz zapewnienia wysokiej jakości usług świadczonych zgodnie z umową oraz z polskimi normami (§ 7 ust. 1 pkt 3 umowy). Podniosła pozwana, że również w swoich zeznaniach świadkowie D. B. i A. D. podkreślali, że konieczność zrealizowania planu naprawczego nie wynikała z umowy, lecz była związana z żądaniem sprawdzenia właściwości całej konstrukcji (z uwagi na negatywne wyniki badań dostarczonego betonu) wyrażonym przez generalnego wykonawcę oraz nadzór, którzy chcieli sprawdzić, czy wykonana konstrukcja spełnia wymagane parametry pozwalające na jej końcowy odbiór. Podniosła przy tym pozwana, że jej zdaniem, gdyby odpowiednia klasa dostarczonego betonu uzyskała potwierdzenie w przeprowadzonych badaniach, nie byłoby konieczności wykonywania dodatkowych badań, albowiem nie było żadnych innych podstaw do kwestionowania jakości robót wykonanych przez podwykonawcę (pozwaną). Pozwana wskazała, że jej zdaniem, przejawem niekonsekwencji Sądu Rejonowego było danie wiary zeznaniom wskazanych świadków oraz uznanie, że pozwana nie wykazała, iż konieczność wykonania planu naprawczego w całości była związana ze stwierdzeniem negatywnych wyników badań betonu dostarczonego przez powoda, jak również uznanie, że badania wykonane w ramach planu naprawczego miały
§ 9łączącej strony umowy.
Skarżąca wskazała, że jej zastrzeżenia znajdują potwierdzenie w prywatnej ekspertyzie sporządzonej przez dra inż. K. M., który poddał analizie zapisy Specyfikacji Technicznej Wykonania i Odbioru Robót Budowlanych (...).11.03.02, wskazując, że przeprowadzenie takich badań w ramach standardowej procedury nie było przewidziane, jak również pozwana wskazała, że także powołany w sprawie biegły sądowy mgr inż. M. G. w swojej opinii uzupełniającej podkreślił, że badania wykonane w ramach planu naprawczego miały kluczowe znaczenie, gdyż pozwoliły na odebranie inwestycji bez konieczności określenia klasy wbudowanego betonu, z czego, zdaniem pozwanej jednoznacznie wynika związek funkcjonalny pomiędzy wykonaniem tego typu badań z sytuacją, w której wystąpiły wątpliwości co do klasy wbudowanego betonu. Pozwana na marginesie podniosła, że jej zdaniem, niezrozumiałe jest twierdzenie Sądu Rejonowego jakoby prywatna ekspertyza nie mogła stanowić podstawy do dokonywania ustaleń faktycznych, gdyż jest to sprzeczne z poglądami judykatury, zgodnie z którymi sąd nie może ignorować dokumentów prywatnych przedkładanych przez stronę w procesie i twierdzić, że żądania strony nie zostały w ogóle udowodnione, gdyż w ten sposób sąd pozbawia się możliwości oparcia ustaleń faktycznych o całokształt materiału dowodowego i narusza interes pozwanego w zakresie wykazania i uzasadnienia jego twierdzeń. Pozwana podniosła również, że według niej Sąd Rejonowy błędnie przyjął, że § 9 łączącej strony umowy znalazł zastosowanie przy rozważaniu celowości wykonania planu naprawczego, gdyż przepis ten znalazłby zastosowanie, gdyby powstały wątpliwości co do klasy wbudowanego betonu pomimo przedstawienia przez powódkę (jako dostawcę) kompletnej dokumentacji dotyczącej dostarczonego betonu, a skoro powódka nie dostarczyła wyników badań, które miała dostarczyć, to regulacja zawarta w § 9 umowy nie mogła mieć zastosowania, a sytuacja, w której pozwana musiała wdrożyć plan naprawczy w zakresie ustalonym z generalnym wykonawcą oraz inspektorem nadzoru, a którego koszty stanowią poniesioną szkodę, nie była objęta § 9 umowy. Pozwana wskazała także, na kolejną jej zdaniem sprzeczność w logicznym rozumowaniu Sądu Rejonowego, która polegać miałaby na przyjęciu przez Sąd I instancji, że nie ma żadnych wątpliwości co do wiarygodności przedstawionych przez pozwaną wyników badań pobranych próbek, a tym samem sposobu ich pobrania, wskazujących na złą jakość dostarczonego betonu, co w konsekwencji miało spowodować, że Sąd Rejonowy z jednej strony przyjął, że dostawy były wadliwe, a z drugiej – w efekcie końcowym wskazał, że dostawy były prawidłowe pomimo tego, że powód nie wykazał niczego innego dowodem przeciwnym. W przypadku zarzutów nr 4 i 5 pozwana w uzasadnieniu apelacji podniosła, że Sąd Rejonowy dopuścił dowód z pisemnej opinii biegłego na okoliczności wskazane szczegółowo w postanowieniu tego Sądu z dnia 22 maja 2014 r., a zasadniczym celem opinii było określenie, czy dostarczony przez powódkę pozwanej beton odpowiadał przewidzianym wymogom umownym w zakresie, w jakim jego jakość została zakwestionowana. Wskazała pozwana nadto, że jej zdaniem, wbrew ustaleniom Sądu Rejonowego, zgodnie z § 1 ust. 2 łączącej strony umowy, beton będący przedmiotem dostawy miał spełniać wymogi klasy C 20/25 oraz C 25/30 wyprodukowanego zgodnie z PN-88/B- (...) oraz załączonymi recepturami, a znajdująca się w aktach sprawy recepta mieszanki betonowej nr 13925b, w oparciu o którą wyprodukowany został zakwestionowany beton, odwoływała się do normy PN-EN-206 – I:
- Jak wskazała pozwana, zgodnie z § 1 ust. 5 umowy powódka zobowiązała się wykonać beton przede wszystkim zgodnie z recepturami, a nadto nie może być pomijane tło realizacji umowy oraz fakt, że receptury zostały zatwierdzone przez nadzór budowlany i generalnego wykonawcę, a zatem w ocenie strony pozwanej to zapisy norm, do której odwoływała się receptura, decydują o sposobie określenia klasy betonu w zakresie jego wytrzymałości na ściskanie. Zdaniem pozwanej, z uwagi na charakter omawianych zapisów umownych dotyczących wymagających wiedzy technicznej sposobów określenia właściwości betonu, ich wykładnia wymagała zasięgnięcia w tym zakresie do opinii biegłego, czego Sąd Rejonowy nie uczynił pomimo istnienia, według pozwanej, podstaw. Pozwana wskazała, że powołany przez Sąd I instancji biegły sądowy mgr inż. M. G. w sporządzonej przez siebie opinii z dnia 6 sierpnia 2014 r., a także opinii uzupełniającej z dnia 17 grudnia 2014 r., wyraził pogląd, iż w odniesieniu do określenia klasy wytrzymałości na ściskanie betonu znaczenie mają jedynie zapisy normy PN-88/B- (...), a zatem beton powinien osiągnąć określone dla danej klasy parametry pomiędzy 28 a 90 dniem dojrzewania, podczas gdy w wykonanej na zlecenie pozwanej prywatnej ekspertyzie technicznej dr inż. K. M. wyraził pogląd całkowicie odmienny, wskazując, że biorąc po uwagę zapisy łączącej strony umowy określającej jej przedmiot, w zakresie określenia klasy wytrzymałości na ściskanie, decydujące znaczenie mają zapisy normy PN-EN-206 – I:2003, w myśl których beton winien osiągnąć odpowiednie dla danej klasy parametry w 28 dniu dojrzewania, a dr inż. K. M. m.in. zasygnalizował w treści ekspertyzy, że zawarte w umowie oznaczenie klasy betonu będącego przedmiotem dostawy (C 20/25 K4 oraz C 25/30 KR W8 F150) zostało dokonane w oparciu o nazewnictwo wynikające z normy PN-EN-206 – I:
- Podniosła również, iż zarówno laboratorium na budowie z ramienia inwestora (niezależne od pozwanej), jak i laboratorium działające na zlecenie powódki, wykonywały badanie tylko raz – w 28 dniu po pobraniu próbek, gdyż taki standard wynikał z zatwierdzonej receptury, jak zeznała J. K.. Pozwana podniosła nadto, że strona powodowa nie wskazywała, że w ogóle miała zamiar zostawić próbki pobrane przy dostawie przez okres dłuższy niż 28 dni i dokonać badania później, np. w 90 dniu, a co więcej powódka nie zmieniła metody badania i nie przedłużyła czasu przechowywania próbek nawet po uzyskaniu negatywnych wyników, co zdaniem pozwanej wskazuje na to, iż intencją stron było, aby wyniki badań pobranych próbek były uzyskiwane właśnie w 28 dniu. Z uwagi na wskazaną rozbieżność, pozwana wniosła przed Sądem Rejonowym o dopuszczenie dowodu z opinii zespołu biegłych lub instytutu badawczego na okoliczność rozstrzygnięcia wskazanej rozbieżności, lecz Sąd I instancji oddalił ten wniosek dowodowy, w reakcji na co pozwana zgłosiła zastrzeżenia w trybie art. 162 k.p.c. Pozwana zakwestionowała również twierdzenia Sądu Rejonowego, który wskazując przyczyny oparcia się wyłącznie na ustaleniach dokonanych przez biegłego sądowego M. G. stwierdził, że „zestawiając treść obydwóch dokumentów o charakterze specjalistycznym Sąd zwrócił uwagę, że pomimo wielu rozbieżności – kluczowe dla rozstrzygnięcia okoliczności były tożsame. Obaj bowiem autorzy potwierdzili, że w chwili obecnej nie ma możliwości ustalenia, czy dostarczony przez stronę powodową beton odpowiadał wymaganiom zakreślonym w umowie, co więcej z treści obu przedstawionych […] dokumentów jednoznacznie wynika, że przeprowadzone badanie nośności pali nie jest badaniem ustalającym jakość zastosowanego w trakcie realizacji inwestycji betonu, a jedynie ma na celu stwierdzenie, czy całość konstrukcji posiada odpowiednie parametry wytrzymałościowe”. Zdaniem pozwanej wskazana motywacja Sądu Rejonowego nie jest spójna i logiczna, gdyż rozbieżności pomiędzy dwoma opiniami – biegłego i prywatną – widoczne są na pierwszy rzut oka i dotyczą one okoliczności mającej podstawowe znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, gdyż w przypadku potwierdzenia, że beton powinien osiągnąć parametry charakterystyczne dla przewidzianej umową klasy wytrzymałości już w 28 dniu, za nieuzasadnioną należałoby uznać argumentację Sądu I instancji, że pozwana nie wykazała, iż zakwestionowany beton nie osiągnął wymaganych dla danej klasy parametrów pomiędzy 28 a 90 dniem dojrzewania. Według pozwanej niekonsekwentnym jest stanowisko Sądu Rejonowego, zgodnie z którym z jednej strony uznaje rozbieżności w obu opiniach za niemające znaczenia, a z drugiej – wskazuje, że „wyniki przedstawione przez pozwaną w świetle powyżej poczynionych ustaleń okazały się niewystarczające do przyjęcia, że powódka dostarczyła beton nienależytej klasy. Wskazać bowiem należy, że beton mógł osiągnąć wymagane właściwości także w terminie późniejszym – nie później jednak niż w 90 dniu”, który to pogląd, zdaniem pozwanej, stoi w całkowitej sprzeczności z wnioskami wypływającymi z ekspertyzy sporządzonej przez dra inż. K. M., a nadto taka argumentacja jest, według pozwanej, wewnętrznie sprzeczna i winna skutkować zmianą zaskarżonego wyroku. Dalej pozwana wskazała w uzasadnieniu apelacji, że według niej konsekwencją wypływającą z ustalenia, że zgodnie z umową beton powinien osiągnąć wymagane dla danej klasy parametry w dniu 28 dojrzewania, jest brak możliwości stawiania zarzutu pozwanej, iż zleciła wykonanie planu naprawczego nie zlecając badania klasy wytrzymałości betonu stosownie do § 9 łączącej strony umowy, gdyż skoro beton powinien osiągnąć określone parametry już w 28 dniu dojrzewania (zgodnie z prywatną opinią oraz z tym jak strony podchodziły do badań i dostaw betonu), to tego typu badanie (wykonane po 28 dniu) byłoby bezcelowe w kontekście ustalenia, czy powódka spełniła ciążący na niej obowiązek umowny. Podkreśliła również pozwana, że plan naprawczy nie służył w istocie określeniu, czy powódka dostarczyła pozwanej beton o odpowiednich właściwościach (na co zwrócili uwagę biegły sądowy, autor prywatnej ekspertyzy i Sąd Rejonowy), lecz zbadaniu całej konstrukcji, gdyż po 28 dniu nie było już możliwości zbadania tego, czy dostarczony beton spełniał przewidziane umową wymogi, a były, zdaniem pozwanej, ku temu uzasadnione wątpliwości, których, według pozwanej, Sąd Rejonowy nie zauważył, a co wynikało z ekspertyzy przedstawionej przez pozwaną. Pozwana podniosła również, że według niej, Sąd Rejonowy, nie mając wiedzy o specyfice procesu badania klasy wytrzymałości betonu, podniósł iż pozwany mógł odesłać dostawy betonu, jeśli nie miały odpowiednich badań, a (jak wynika z zeznań świadków A. D. i D. B., wyników badań przeprowadzonych przez strony, prywatnej ekspertyzy K. M.) o tym czy beton jest złej jakości można przekonać się dopiero po 28 dniach – po wykonaniu badań próbek dostarczonego betonu, a w tym momencie konstrukcja panelu akustycznego albo jest już gotowa do montażu, albo już dokonuje się montażu, a tym samym w tym momencie zwrot betonu, czyli konieczność wykonania prac polegających na rozkuwaniu głowicy lub słupa utrzymujących ekran akustyczny, są już czynnościami trudnymi do wykonania i czasochłonnymi, i kapitałochłonnymi. Zdaniem pozwanej, kluczowe dowody w sprawie stanowią przedstawione przez strony wyniki przeprowadzonych badań w 28 dniu dojrzewania betonu, których analiza powinna stanowić podstawę do dokonania ustaleń faktycznych w sprawie, gdyż, według pozwanej, pozwoli ona na ustalenie, czy powódka dostarczyła pozwanej beton o odpowiednich właściwościach, a tym samym, czy jest odpowiedzialna za naprawienie szkody wynikłej z konieczności przeprowadzenia planu naprawczego w związku z pojawieniem się negatywnych wyników badań w laboratorium generalnego wykonawcy. Podniosła w związku z tym pozwana, że skoro Sąd Rejonowy ustalił, że wyniki podane przez pozwaną są prawidłowe, to potwierdził powyższe twierdzenia. Pozwana podniosła także, iż plan naprawczy nie miał służyć ustaleniu czy dostarczony beton był odpowiedni, ale czy cała konstrukcja wykonana przy jego użyciu spełniała odpowiednie wymogi, dlatego też, zdaniem pozwanej, wyniki badań wykonanych w jego ramach (czy to badania nośności pali czy badania tzw. młotkiem S.) nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, a istotnym jest jedynie ustalenie, czy powódka ponosi odpowiedzialność kontraktową za szkodę wynikłą z konieczności przeprowadzenia programu naprawczego. Zdaniem pozwanej stwierdzenie Sądu I instancji zawarte w uzasadnieniu wyroku o treści „stricte zaś odnosząc się do okoliczności związanej z pokryciem kosztów za dodatkowe badania tut. Sąd zwrócił uwagę, że ostateczne badania kontrolne, choć nie ustaliły czy wyprodukowany przez powódkę odpowiadał żądanej umową klasie, jednoznacznie wykazały, że spełnia on warunki właściwe dla inwestycji, a tym samym możliwość zadania zwrotu poniesionych kosztów także na podstawie § 9 odpadła” świadczy o niewłaściwym zrozumieniu tej zależności oraz o braku dostatecznej analizy materiału dowodowego, a także wskazuje na wewnętrzną sprzeczność uzasadnienia wyroku Sądu Rejonowego. Według pozwanej, to, że badanie konstrukcji było udane nie daje podstawy do twierdzenia, że beton dostarczony przez powódkę był prawidłowy, a wręcz przeciwnie, z uwagi na brak wyników próbek betonu dostarczonego lub wyniki negatywne próbek pobranego betonu (w stosunku do których dostarczono wyniki badań) był powód zakwestionowania jakości robót podwykonawcy i konieczność udowodnienia przez pozwaną, że jest inaczej. Pozwana nie była w stanie udowodnić generalnemu wykonawcy oraz inwestorowi, że beton dostarczony przez powódkę jest prawidłowy (zgodny z recepturą oraz normą) z uwagi na brak fizycznych możliwości dokonania odwiertów bez naruszenia konstrukcji całości ekranu akustycznego, a które i tak powodowały konieczność wykonania badania nośności konstrukcji pala (jak wskazuje ekspertyza prywatna). Według pozwanej powyższa argumentacja wskazuje, że oddalenie przez Sąd Rejonowy wniosku dowodowego o dopuszczenie dowodu z opinii zespołu biegłych lub instytutu naukowego, było nieuzasadnione i wpływające na wadliwość zaskarżonego wyroku. Podniosła także pozwana, iż jej zdaniem zawarty w uzasadnieniu wyroku Sądu Rejonowego obszerny wywód dotyczący analizy umowy oraz zapisów konkretnych norm w powiązaniu z recepturami załączonymi do umowy charakteryzuje się zbytnią dowolnością i oczywistym naruszeniem przepisów postępowania z uwagi na brak specjalistycznej wiedzy sądu, która pozwalałaby na wyciąganie w tym zakresie wniosków co do istoty sprawy i czynienia w tym zakresie daleko idących ustaleń, w szczególności pozwana zakwestionowała to, że Sąd Rejonowy samodzielnie odniósł się do argumentacji zawartej w ekspertyzie technicznej dr inż. K. M. w zakresie wpływu przyjętego w umowie nazewnictwa klasy betonu według normy PN-EN-206 – I:2003, co nie było przedmiotem rozważań biegłego sądowego mgra inż. M. G. w ramach sporządzonej przez niego opinii, a co w tym zakresie, według pozwanej, wymagało wiedzy specjalnej. Zdaniem pozwanej ten zarzut dyskwalifikuje całą argumentację Sądu Rejonowego jako nie opartą na wiedzy, którą sąd może posiadać bez zasięgnięcia opinii biegłego. Pozwana nie zgodziła się również z tym, iż Sąd I instancji uznał za wystarczającą dla rozstrzygnięcia sprawy opinię sporządzoną przez biegłego sądowego M. G. pomimo zawartych w ekspertyzie K. M. poważnych zastrzeżeń co do metodologii jej sporządzenia. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja pozwanej okazała się niezasadna. W ocenie Sądu Okręgowego zarzuty apelacji i argumentacja przytoczona na ich uzasadnienie nie podważają prawidłowości ustaleń Sądu Rejonowego i wyprowadzonych na ich podstawie wniosków co do zasadności roszczenia powoda. Sąd I instancji przeprowadził bowiem w sposób prawidłowy i wyczerpujący postępowanie dowodowe i na podstawie jego wyników poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne, trafnie określając przy tym ich konsekwencje prawne. Ustalenia te Sąd Odwoławczy przyjmuje za własne, nie znajdując potrzeby ich ponownego szczegółowego przedstawiania. Na wstępie należy wskazać, że Sąd I instancji prawidłowo na podstawie art. 6 k.c. określił w sprawie rozkład ciężaru dowodu, trafnie wskazując, że pozwaną (wierzycielkę z tytułu odszkodowania na podstawie art. 471 k.c.) obciążało wykazanie, iż nastąpiło nienależyte wykonanie zobowiązania przez powódkę, szkoda w postaci uszczerbku majątkowego oraz że pomiędzy szkodą a nienależytym wykonaniem zobowiązania występuje związek przyczynowy, natomiast w zakresie obniżenia ceny – że to pozwana powinna wykazać, iż dostarczony przez powódkę produkt obarczony był wadami. Strona powodowa, wbrew stanowisku skarżącego, nie była w tych okolicznościach zobowiązana do dowodzenia okoliczności przeciwnych do twierdzeń pozwanej, zwłaszcza w sytuacji gdy pozwana nie kwestionowała zasadności wystawionych przez powódkę faktur VAT z dnia 31 lipca 2012 r., z dnia 21 sierpnia 2012 r. oraz z dnia 29 sierpnia 2012 r. na łączną kwotę 73.000 zł, stanowiących podstawę roszczenia objętego pozwem o zapłatę nieuiszczonej przez pozwaną części wynagrodzenia. Roszczenie to pozwana zwalczała poprzez podniesienie zarzutu potrącenia wskazanej wierzytelności powódki z wzajemną wierzytelnością pozwanej z tytułu odszkodowania z art. 471 k.c. za nienależyte wykonanie umowy przez powódkę oraz z tytułu obniżenia ceny na podstawie art. 556 § 1 k.c. w zw. z art. 560 § 1 k.c. i art. 612 k.c. Mając na uwadze, iż do potrącenia, zgodnie z treścią art. 498 k.c., nadają się wierzytelności wymagalne, (a zatem istniejące), obranie przez pozwaną linii obrony opartej na podniesieniu zarzutu potrącenia oznacza, że pozwana nie kwestionowała wierzytelności powódki co do zasady i co do wysokości. W tej sytuacji pozwana, podnosząca zarzut potrącenia pozwana zobowiązana była wykazać, że dokonanie przez nią potrącenia było skuteczne, a zatem, że spełnione zostały przesłanki potrącenia określone w art. 498 k.c., w szczególności, iż przysługuje jej wymagalna wierzytelność w stosunku do powódki. Odnosząc się do zarzutów skarżącej należy wskazać, że pozwana we wniesionej do apelacji kwestionowała w szczególności, wadliwie jej zdaniem, ustalony przez Sąd Rejonowy stan faktyczny, podnosząc zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Sformułowany w apelacji przez skarżącą w tym względzie zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie zasługiwał na uznanie, Sąd Okręgowy nie stwierdził bowiem naruszenia przez Sąd I instancji zasad oceny wiarygodności i mocy dowodowej poszczególnych dowodów. Ustawodawca we wskazanym przepisie przyznał sądowi orzekającemu prawo oceny dowodów według własnego przekonania. W licznym orzecznictwie Sądu Najwyższego jednolicie wskazuje się, iż ramy takiej oceny wyznaczają – obok obowiązku wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału dowodowego – zasady logiki i doświadczenia życiowego (por. np. wyrok SN z dnia 21 października 2005 r., sygn. akt III CK 73/05, wyrok SN z dnia 16 grudnia 2005 r. sygn. akt III CK 314/05). Ocena dowodów winna być zatem przeprowadzona z uwzględnieniem całokształtu zebranego w sprawie materiału dowodowego i ujawnionych okoliczności sprawy, odpowiadać regułom logicznego rozumowania oraz uwzględniać zasady doświadczenia życiowego, wyznaczające granice dopuszczalnych wniosków i stopień prawdopodobieństwa ich występowania w danej sytuacji. Przeprowadzona w ten sposób przez sąd orzekający ocena dowodów korzysta z waloru oceny dowodów odpowiadającej dyspozycji art. 233 § 1 k.p.c. Apelujący, który powołuje się na zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. winien wskazać, które z istotnych dowodów zostały pominięte, bądź które z nich zostały ocenione z naruszeniem powołanych wyżej zasad oraz na czym polegały błędy w ich ocenie. Konfrontacja materiału procesowego zgromadzonego w toku postepowania przez sądem I instancji z uzasadnieniem zaskarżonego wyroku prowadzi do wniosku, że Sąd I instancji nie naruszył przedstawionych reguł oceny dowodów. W ocenie Sądu Okręgowego przedstawiony w uzasadnieniu wyroku Sądu Rejonowego tok rozumowania oraz wnioskowania jest logiczny i zgodny z doświadczeniem życiowym. Pozwana nie zdołała w swojej argumentacji wykazać, że Sąd Rejonowy naruszył określone kryteria rozumowania przy ocenie poszczególnych dowodów, co miałoby doprowadzić go do błędnych ustaleń faktycznych. W szczególności, w przypadku oceny przez Sąd Rejonowy dowodu z opinii biegłego, Sąd ten dokładnie wskazał w jakim zakresie opinia ta okazała się przydatna dla rozstrzygnięcia sprawy, a w jakim zakresie Sąd I instancji ją pominął, jak również wskazał, w jaki sposób ocenił prywatną ekspertyzę przedstawioną przez pozwaną oraz wyczerpująco wyjaśnił przyczyny, dla których nie mogła ona stanowić podstawy ustaleń faktycznych w sprawie. Wyraźnie wskazał również dlaczego oddalił wniosek dowodowy pozwanej o dopuszczenie dowodu z opinii zespołu biegłych lub instytutu naukowego. Sąd Rejonowy podkreślił także, które z podnoszonych przez strony okoliczności okazały się dla sprawy istotne (i dlaczego) dla rozstrzygnięcia, jak również wskazał, które takiego charakteru nie miały. Ocena opinii biegłego została dokonana przez Sąd Rejonowy z uwzględnieniem wszystkich kryteriów wskazanych w art. 233 § 1 k.p.c., co tym samym wyklucza kwestionowanie ustaleń dokonanych na jej podstawie. Odmiennego wniosku nie uzasadniają twierdzenia zawarte w prywatnej ekspertyzie, sporządzonej na zlecenie pozwanej przez K. M.. Sąd Rejonowy w sposób prawidłowy ocenił bowiem ten dowód, wyjaśniając iż na gruncie obowiązujących przepisów ma ona walor dokumentu prywatnego w rozumieniu art. 245 k.p.c. W konsekwencji zarzuty skarżącej co do naruszenia przepisów procesowych w zakresie gromadzenia materiału procesowego, mające prowadzić do orzekania przez Sąd I instancji w oparciu o niepełny materiał dowodowy nie zasługiwały na uwzględnienie. W ocenie Sądu Okręgowego – podnoszona przez skarżącą sprzeczność rozumowania Sądu Rejonowego nie miała w istocie miejsca, zaś twierdzenia pozwanej oparte są w tym zakresie jedynie na odmiennej ocenie przez skarżącą określonych dowodów, w szczególności postanowień łączącej strony umowy. Strona pozwana zarzuty co do nienależytego wykonania zobowiązania przez powódkę opierała na stanowisku, iż ocenę spełnienia dostarczonego przez powódkę betonu wymogów w zakresie klasy - należało dokonać w 28 dniu jego dojrzewania, podnosząc jednocześnie że z badań przedstawionych przez pozwaną wynika, iż beton nie osiągnął w tym dniu klasy określonej umową. Sąd Rejonowy, odnosząc się do powyższego stanowiska wskazał, że nie znajduje ono oparcia w postanowieniach umowy stron, podkreślając, że spór między stronami dotyczył terminu, w którym beton miał uzyskać wskazane w umowie właściwości, czy powinna w tym względzie znaleźć zastosowanie norma PN-EN-206 – I:2003 (jak twierdziła pozwana), czy też norma PN-88/B- (...) (jak twierdziła powódka), zgodnie z którą beton miał osiągnąć zakładane umową właściwości między 28 a 90 dniem dojrzewania. Błędnie przy tym pozwana wywodzi, że Sąd Rejonowy, w oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, nie mógł dokonać wykładni postanowień łączącej strony umowy, wobec sprzeczności w tym zakresie twierdzeń zawartych w opinii biegłego sądowego i polemiki zawartej w prywatnej ekspertyzie oraz że powinien był w tym zakresie zasięgnąć wiedzy specjalnej. O ile Sąd I instancji rzeczywiście poparł swoją argumentację w zakresie wykładni postanowień umowy, dokonanej zgodnie z art. 65 § 2 k.c. wiadomościami specjalnymi zawartymi w opinii biegłego sądowego (co do tego, że norma EN -206 –I:2003 została wskazana recepturze nr 13952b jako norma wedle której sporządzono recepturę, przy czym normę tę zastosowano jedynie w części dotyczącej zastosowanych materiałów i składu mieszanki: pozostałe parametry mieszanki dotyczące m.in. wytrzymałości na ściskanie zostały przygotowane według normy PN 88/B - (...)) o tyle należy uznać, iż w sytuacji odmiennych twierdzeń stron w tym zakresie obowiązkiem Sądu było dokonanie wykładni umowy. W ocenie Sądu Okręgowego - Sąd I instancji, dokonując wykładni postanowień umowy stron, nie naruszył w żaden sposób dyspozycji art. 65 § 2 k.c. Zgodnie z tym przepisem przy interpretacji treści umowy należy raczej badać zgodny zamiar stron i cel niż opierać się na jej dosłownym brzemieniu. Ustawodawca określając zatem sposób wykładni umów jako zasadnicze kryterium wskazał wolę stron i cel umowy. Sąd Rejonowy prawidłowo ustalił, że z umowy stron wynika, iż beton w zakresie klasy wytrzymałości na ściskanie określone właściwości miał uzyskać w okresie wskazanym w normie PN-88/B- (...). W szczególności, słusznie Sąd Rejonowy wskazał, że z uwagi na wyrażoną w art. 353 1 k.c. swobodę umów, strony mogą ułożyć stosunek prawny według swojego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się naturze tego stosunku, ustawie, ani zasadom współżycia społecznego. Skarżący w żaden sposób nie podważył przedstawionej przez Sąd Rejonowy wykładni umowy stron. Podkreślić należy, że Sąd Rejonowy dokonał wykładni spornych zapisów umowy z uwzględnieniem treści załączonych do umowy receptur betonu, stanowiących integralną cześć umowy. Należy zwrócić uwagę, że przyjęcie twierdzeń pozwanej, doprowadza do konstatacji, że nie sposób wyjaśnić, dlaczego odwołanie do normy PN-88/B- (...) w ogóle znalazło się w łączącej strony umowie, skoro nie miała mieć ona – jak twierdzi pozwana - zastosowania, a zastosowanie miała mieć norma PN-EN-206 – I:
- W szczególności słusznie zwrócił uwagę Sąd Rejonowy, że w chwili zawierania umowy przez strony wskazana wprost w umowie norma PN-88/B- (...) już nie obowiązywała, a zatem należy domniemywać, że strony jako profesjonaliści świadomie odwołali się do tej normy przy opisie przedmiotu umowy. Słusznie również Sąd Rejonowy wskazał, że wobec odwoływania się w recepturze w części do normy PN-EN-206 – I:2003, a w części do normy PN-88/B- (...) nieuprawnionym jest twierdzenie pozwanej, że obowiązywać między stronami miała tylko nowa norma PN-EN-206 – I:2003, jak również za zbyt daleko idące należy uznać jej twierdzenia, że obowiązek zastosowania nowej normy wynika z samego użycia w recepturze nomenklatury z normy PN-EN-206 – I:
- Powyższe pozostaje bowiem w sprzeczności z jednoznacznym odwołaniem się w umowie do normy PN-88/B- (...), w przypadku receptury 13952b – również do tej normy w zakresie pozostałych właściwości poza zastosowanymi materiałami i składem mieszanki, a zatem także do wytrzymałości na ściskanie. Podkreślić należy, że powyższe receptury stanowiły integralną cześć umowy stron i były akceptowane przez stronę pozwaną. Wobec prawidłowego ustalenia przez Sąd Rejonowy, że sporny beton miał spełnić wymogi wytrzymałości na ściskanie zgodnie z normą PN-88/B- (...) – a zatem w okresie między 28 a 90 dniem dojrzewania – oraz nieprzedstawienia przez pozwaną, że beton ten po 90 dniu nie spełnił wskazanych wymogów, (okoliczność, że po 28 dniu spełnił on wymagane właściwości wytrzymałości była bezsporna, a pozwana twierdzenia o nienależytym wykonaniu zobowiązania opierała tylko i wyłącznie na badaniach przeprowadzonych w 28 dniu dojrzewania) należało uznać, że Sąd I instancji prawidłowo ustalił, iż pozwana nie wykazała, iż powódka nienależycie wykonała łączącą strony umowę, co już było wystarczające do uznania przez ten Sąd, że przedstawiona do potrącenia wierzytelność z tytułu odszkodowania na podstawie art. 471 k.c. nie istnieje. W konsekwencji, z uwagi na to, że pozwana upatrywała nienależytego wykonania umowy w dostarczeniu betonu o właściwościach niezgodnych z umową, niewykazanie nienależytego wykonania umowy wiązało się jednocześnie z niewykazaniem przez pozwaną, że istniały podstawy do obniżenia ceny, na podstawie art. 556 § 1 k.c. w zw. z art. 560 § 1 k.c. i art. 612 k.c., z uwagi na wady betonu, a co więcej (jak zgodnie wskazują biegły sądowy i autor prywatnej ekspertyzy) nie ma już możliwości ustalenia jakiej klasy był beton, a ewentualnie o ile powinna zostać obniżona cena (a pozwana nie przedstawiła dowodu tę okoliczność). Powyższe prowadzi także do wniosku o bezzasadności zarzutu skarżącej co do niezasadnego oddalenia przez Sąd Rejonowy wniosku dowodowego o dopuszczenie dowodu z opinii instytutu naukowego lub zespołu biegłych na okoliczności wskazane w piśmie z dnia 30.01.2015 r. Sąd Okręgowy wskazuje, że (wbrew twierdzeniom skarżącej zawartym w uzasadnieniu apelacji) uzasadnienie Sądu Rejonowego – w powołanym wcześniej zakresie nie jest sprzeczne, albowiem Sąd I instancji wprost wskazał, jakie kwestie uważa za kluczowe dla rozstrzygnięcia: „ Obaj bowiem autorzy potwierdzili, że w chwili obecnej nie ma możliwości ustalenia, czy dostarczony przez stronę powodową beton odpowiadał wymaganiom zakreślonym w umowie, co więcej z treści obu przedstawionych do akt niniejszego postępowania dokumentów jednoznacznie wynika, że przeprowadzone badanie nośności pali nie jest badaniem ustalającym jakość zastosowanego w trakcie realizacji inwestycji betonu, a jedynie ma na celu stwierdzenie, czy całość konstrukcji posiada odpowiednie parametry wytrzymałościowe”. Wskazać należy, że wobec zgodnych twierdzeń, zarówno biegłego sądowego jak i autora prywatnej ekspertyzy zleconej przez stronę pozwaną, iż w toku postępowania przed Sądem Rejonowym nie było już możliwe ustalenie, czy dostarczony przez stronę beton odpowiadał umowie, dopuszczenie przez ten Sąd dowodu z kolejnej opinii biegłego – w tym przypadku wnioskowanej przez pozwaną opinii zespołu biegłych lub instytutu naukowego – było oczywiście bezcelowe. W istocie, dopuszczenie wnioskowanego przez pozwaną dowodu mogłoby doprowadzić do naruszenia przez Sąd Rejonowy art. 227 k.p.c. oraz art. 217 § 1 i 3 k.p.c. Należy również uznać, że wobec powyższego Sąd Rejonowy nie naruszył art. 278 k.p.c., albowiem prawidłowo ocenił, że kolejny dowód z opinii biegłego nie jest już w sprawie konieczny, skoro nie można już ustalić, czy beton odpowiadał wymogom umownym w zakreślonym normą PN-88/B- (...) terminie – a zatem w okresie między 28 a 90 dniem dojrzewania (przy braku jednocześnie dowodów, że po 90 dniu nie spełniał tych wymogów), a nadto nie naruszył art. 286 k.p.c. nie żądając przedstawienia przez biegłego sądowego kolejnej opinii uzupełniającej, gdy zarzuty dotyczyły kwestii nieistotnych dla rozstrzygnięcia. Za niezasadne należy uznać także zarzuty pozwanego co do błędnego przyjęcia, iż przez Sąd I instancji, że pozwana nie wykazała także szkody i związku przyczynowego, w szczególności, iż konieczność wykonania planu naprawczego w całości była związana ze stwierdzeniem negatywnych wyników badań betonu dostarczonego przez powódkę oraz że badania wykonane w ramach planu naprawczego miały
§ 9łączącej strony umowy.
Sąd Okręgowy w pełni podziela także stanowisko Sądu Rejonowego, że pozwana nie udowodniła - w świetle zebranego w sprawie materiału procesowego - iż konieczność zrealizowania planu naprawczego wynikała z faktu nienależytego wykonania umowy przez powódkę. Jak słusznie wskazał Sąd Rejonowy, pozwana nie przedstawiła dowodów, z których by wynikało, że przeprowadzenie tego planu dotyczącego całości konstrukcji było związane z zakwestionowaniem jakości tylko części betonu dostarczonego przez powódkę. O ile związku takiego (w przypadku przyjęcia wbrew prawidłowo ustalonemu przez Sąd I instancji stanowi faktycznemu), że niespełnienie wymogów właściwości betonu w 28 dniu dojrzewania przez część betonu, powoduje uzasadnione przeprowadzenie planu naprawczego dotyczącego części konstrukcji wzniesionej z użyciem zakwestionowanego betonu, można by było bronić, o tyle w materiale dowodowym, w tym również w prywatnej ekspertyzie, brak jest dowodów uzasadniających związek między negatywnymi wynikami badań betonu w 28 dniu dojrzewania, a planem naprawczym całej konstrukcji. Nie niweczy to oczywiście znaczenia wyniku badań przeprowadzonych w ramach planu naprawczego, które pozwoliły na dokonanie odbiorów konstrukcji. Należy przy tym również uznać, że słusznie Sąd Rejonowy wskazał, że zgodnie z art. 361 § 1 k.c. zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. Należy zatem uznać, że nawet, gdyby powódka była zobowiązana do zapłaty odszkodowania z tytułu nienależytego wykonania umowy poprzez dostawę części wadliwego betonu, to nie mogłaby odpowiadać za koszty przeprowadzenia planu naprawczego co do konstrukcji zbudowanej z użyciem betonu niezakwestionowanego, bowiem nie można by kosztów tych uznać za normalne następstwo jej działania. W kontekście ustalonego prawidłowo przez Sąd Rejonowy stanu faktycznego, że sporny beton miał osiągnąć swoje właściwości między 28 a 90 dniem dojrzewania, skutków powstałych w związku ze stwierdzeniem, że nie osiągnął ich w 28 dniu dojrzewania w ogóle nie można uznać za pozostające w normalnym związku przyczynowym. Za nietrafny należy również uznać zarzut dotyczący błędnych ustaleń sądu w zakresie – jak wskazał skarżący, iż badania wykonane w ramach planu naprawczego miały
§ 9umowy.
Jak wynika z uzasadnienia wyroku Sądu Rejonowego, Sąd ten dostrzegł, że zlecone ostatecznie badania w Instytucie Budowy Dróg i Mostów w W. dotyczyły nie dostarczonego przez powódkę surowca (betonu), lecz wytworzonego produktu. Co więcej rozważania Sądu Rejonowego w tym zakresie wyraźnie zostały podjęte dla wyczerpania krytyki, z uwagi na pojawianie się w toku postepowania w pierwszej instancji zagadnienia pokrycia kosztów badań według § 9 umowy. Rozważania Sądu Rejonowego w tym zakresie sprowadzają się w istocie do wskazania, że nawet gdyby przeprowadzone badania dotyczyły, zgodnie z umową, dostarczonego betonu (jako surowca do wbudowania w konstrukcję ekranów akustycznych) i pozwana żądałaby zwrotu kosztów badań na podstawie § 9 umowy, to i tak nie została zachowana ich procedura wskazana we wspomnianym postanowieniu umownym. Nie można zatem uznać, iż Sąd Rejonowy błędnie ustalił, że badania wykonane w ramach planu naprawczego miały
§ 9
umowy, tym bardziej, że w przedstawionym w uzasadnieniu stanie faktycznym, okoliczności takiej Sąd I instancji nie ustalił, a jedynie wskazywał że wspomniane badania miały miejsce i że pozwana domagała się zwrotu ich kosztów od powódki. Brak jest także do zaaprobowania twierdzeń skarżącego, które zostały podniesione dopiero w apelacji, iż brak przedstawienia przez powoda części badań betonu (w zakresie trzech zamówień w okresie od 16.04.2012 do 18.04.2012) – spowodował, obok faktu dostarczenia partii betonu, których wyniki badań dały negatywy wynik – konieczność zrealizowania planu naprawczego polegającego na badaniu całej wykonywanej konstrukcji. W pierwszej kolejności w kontekście tego zarzutu należy wskazać, iż pozwana w toku całego postępowania przed Sądem I instancji, o ile rzeczywiście podnosiła, że w dniach od 16 kwietnia do 18 kwietnia 2012 r., mimo że dostarczono ponad 50 m 3 betonu, nie zostały pobrane przez powódkę próbki, choć jej metodyka badań polegała na pobieraniu próbek co 50 m 3 betonu, o tyle nie wiązała tego jako podstawy nienależytego wykonania umowy przez powódkę, zaś podważa w ten sposób jakość dokonywanych przez nią badań. Nienależytego wykonania umowy pozwana przez powódkę upatrywała natomiast w toku całego procesu w tym, że próbki spornego betonu w 28 dniu dojrzewania nie spełniały wymogów wytrzymałości na ściskanie. Podkreślić należy także, iż pozwana mimo zarzucanego braku przedstawienia jej wskazanych wyników badań próbek – nie zwracała się do powódki o ich przedłożenie. Należy mieć na uwadze, że zgodnie z zasadą kontradyktoryjności procesu cywilnego wyrażoną w art. 232 k.p.c., strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. Sąd może dopuścić dowód niewskazany przez stronę. Jak wskazuje się w orzecznictwie i doktrynie, ciężar dowodu spoczywa na stronach postępowania cywilnego i to strony, a nie sąd, pozostają dysponentem toczącego się postępowania i one ponoszą odpowiedzialność za jego wynik (por wyrok SN z dnia 7 maja 2008 r., sygn. II PK 307/07, L.; wyrok SN z dnia 7 października 1998 r., sygn. II UKN 244/98, OSNAPiUS 1999, Nr 20, poz. 662). Oznacza to, że to strona ma obowiązek wyraźnego powołania konkretnego środka dowodowego dla wykazania podnoszonych przez siebie twierdzeń, uzasadniających żądanie. Biorąc powyższe okoliczności i rozważania pod uwagę należy stwierdzić, iż zgromadzony w sprawie materiał procesowy nie potwierdza zarzutów skarżącego zawartych w apelacji. Nie daje on w szczególności podstaw do przyjęcia, iż powódka nienależycie wykonała obowiązki swoje obowiązki umowne. Powyższe prowadzi do wniosku, iż złożone przez pozwaną oświadczenie o potraceniu wzajemnej wierzytelności z tytułu odpowiedzialności kontraktowej powódki nie może być uznane za skuteczne. O kosztach postępowania odwoławczego orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 99 i w zw. z art. 108 § 2 k.p.c. uznając, że powódka wygrała postępowanie odwoławcze w całości. Na koszty powódki złożyło się wynagrodzenie radcy prawnego za czynności w postępowaniu odwoławczym przed Sądem Okręgowym w kwocie 1.800 zł, zgodnie ze stawką określoną w § 12 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2013 r., poz. 490), o czym orzeczono w pkt. II sentencji. SSO K. G. SSO A. B. SSO A. W.