Sygn. akt III Ca 266/15 UZASADNIENIE Zaskarżonym wyrokiem z dnia 10 grudnia 2014 roku Sąd Rejonowy dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi I Wydział Cywilny, w sprawie o sygnaturze akt I C 16/13, z powództwa R. Z. przeciwko (...) Spółce Akcyjnej Oddział Ł. – Miasto z siedzibą w Ł. o zapłatę:
(47)Po upływie lat trzydziestu posiadacz nieruchomości nabywa jej własność, choćby uzyskał posiadanie w złej wierze”. Wobec tego, że posiadanie było posiadaniem w złej wierze - w toku postępowania sądowego zostało ustalone, że posadowienie linii nastąpiło bez decyzji administracyjnej wydanej na podstawie ustawy z dnia 12 marca 1958 roku o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości (Dz. U. z 1974 r. Nr 10, poz. 64) (brak tejże w aktach, strona pozwana przedstawiła jedynie decyzje budowlane z lat 1981 i 1985), i fakt ten jest miarodajny dla oceny, że objęcie w posiadanie nastąpiło bez podstawy prawnej. Sąd orzekający uznał, iż do objęcia w posiadanie doszło w złej wierze. Stosuje się zatem okres 30 – letni. Do zasiedzenia służebności doszłoby więc z upływem 30 lat od objęcia w posiadanie, czyli dopiero z dniem 14 marca 2015 roku. Od tego momentu poprzednicy prawni strony pozwanej i pozwany legitymowaliby się bowiem prawem (służebnością) do korzystania z linii energetycznej i stacji transformatorowej nieodpłatnie. W konsekwencji – w ocenie Sądu Rejonowego - w dacie wytoczenia powództwa powód mógł domagać się świadczeń od strony pozwanej w związku z przebiegiem linii energetycznej wzdłuż jego nieruchomości. Uznając, że korzystanie z nieruchomości powoda przez pozwanego nie opiera się na prawie, Sąd Rejonowy uznał, że są podstawy do przyznania powodowi wynagrodzenia z tytułu korzystania z nieruchomości przez pozwanego w wysokości wynikającej z opinii biegłego ds. szacunku nieruchomości E. K.. Z tych względów Sąd I instancji zasądził na rzecz powoda kwotę 3.162,00 zł i oddalił powództwo w pozostałej części jako niezasadne. Sąd Rejonowy wskazał, że z uwagi na to, że żądanie powoda nie zostało uwzględnione w całości (powód dochodził kwoty 5.000,00 zł, Sąd zasądził kwotę 3.162,00 zł, czyli powód wygrał sprawę w 63%). Sąd meriti o kosztach procesu rozstrzygnął na podstawie art. 100 zd. 1 k.p.c. rozdzielając je stosunkowo. Sąd Rejonowy wskazał, że koszty poniesione przez powoda wyniosły 3.238,33 zł (opłata od pozwu – 250,00 zł, 600,00 zł koszty zastępstwa procesowego; 17,00 zł – opłata skarbowa od pełnomocnictwa, wynagrodzenie biegłego – 2.371,33 zł). Kwotę wynagrodzenia pełnomocnika powoda Sąd ustalił na podstawie § 6 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu. Koszty poniesione przez stronę pozwaną wyniosły 617,00 zł (opłata od pełnomocnictwa – 17,00 zł oraz 600,00 zł – koszty zastępstwa procesowego). Wynagrodzenie pełnomocnika pozwanego ustalone zostało przez Sąd na podstawie § 6 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu. Łącznie koszty poniesione przez strony wyniosły 3.855,33 zł. Z uwagi na wynik procesu powód ponosi koszty w 37 % a pozwany w 63 %. W związku z powyższym pozwany winien zwrócić powodowi kwotę 1.811,71 zł. Apelację od powyższego rozstrzygnięcia wniósł pozwany, zaskarżając wyrok w części tj. w zakresie punktu
- Skarżący zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego, to jest:
- art. 7 k.c. poprzez niezastosowanie wynikającego z tego przepisu domniemania dobrej wiary;
- art. 172 § 2 k.c. w zw. z art. 292 k.c. w zw. z art. 352 § 1 k.c. i w zw. z art. 305 4 k.c. poprzez ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że w ustalonym stanie faktycznym pozwana Spółka jako posiadacz służebności gruntowej, odpowiadającej swą treścią służebności przesyłu, pozostawała w złej wierze, podczas gdy pozwana dysponuje decyzją wydaną na podstawie art. 21 i art. 29 ustawy z dnia 24 października 1974 roku Prawo budowlane i rozporządzenia Ministra Gospodarki Terenowej i Ochrony Środowiska z dnia 20 lutego 1975 roku w sprawie nadzoru urbanistyczno – budowlanego, która w świetle orzecznictwa Sądu Najwyższego i sądów powszechnych jest miarodajna dla przyjęcia dobrej wiary inwestora. W konsekwencji zgłoszonych zarzutów skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego orzeczenia poprzez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania przed Sądem I i II instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych. Ewentualnie apelujący wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych. Na rozprawie odwoławczej w dniu 26 maja 2015 roku pełnomocnik skarżącego poparł apelację i wniósł o zasądzenie kosztów postępowania. Sąd Okręgowy w Łodzi zważył, co następuje: Apelacja pozwanego okazała się zasadna jedynie w tym znaczeniu, że doprowadziła do zmiany rozstrzygnięcia Sądu Rejonowego w przedmiocie kosztów postępowania pierwszoinstancyjnego, w pozostałym zaś zakresie apelacja pozwanego podlegała oddaleniu. Sąd Okręgowy w pełni podziela ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd I instancji i wyrażone przez ten Sąd oceny prawne, za wyjątkiem rozważań w przedmiocie kosztów postępowania pierwszoinstancyjnego. Na wstępie podnieść jednak należy, że uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania może nastąpić wyłącznie w wypadkach wyraźnie w ustawie wskazanych, są to: nieważność postępowania (art. 386 § 2 k.p.c.), występujące podstawy do umorzenia postępowania lub odrzucenia pozwu (art. 386 § 3 k.p.c.) oraz nierozpoznanie istoty sprawy i konieczność przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości (art. 386 § 4 k.p.c.). Żadnych z tych okoliczności skarżący nie powołuje. Nie zachodzi też brana pod uwagę z urzędu w granicach rozpoznania (art. 378 § 1 k.p.c.) nieważność postępowania. Przechodząc do oceny podniesionych przez skarżącego zarzutów, wskazać należy, że w istocie sprowadzają się one do argumentacji, iż Sąd Rejonowy błędnie przyjął złą wiarę pozwanego. W tym też zakresie należało poczynić stosowne rozważania prawne. W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd I instancji wskazał, że sporna linia energetyczna została wybudowana na podstawie decyzji nr (...) znak AA-1-2/1890/l/339/81 z dnia 4 czerwca 1981 roku ustalającej miejsce i warunki realizacji inwestycji oraz decyzji Wydziału Planowania Przestrzennego, Urbanistyki, Architektury i Nadzoru Budowlanego nr 27/85 z dnia 14 marca 1985 roku zatwierdzającej plan realizacyjny i udzielającej pozwolenia na budowę linii 110 kV A. – A. na podstawie art. 21 i 29 ustawy z dnia 24 października 1974 roku Prawo Budowlane (Dz. U. Nr 38, poz. 229). Sąd Rejonowy wskazał również, że wobec braku decyzji wydanej w oparciu o art. 35 ust. 1 ustawy z dnia 12 marca 1958 roku o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości (Dz. U. z 1974 r. Nr 10, poz. 64) przyjąć należy, iż pozwany nie dysponował żadnym tytułem prawnym pozwalającym na korzystanie z nieruchomości powoda, a zatem uznać należy, iż do objęcia w posiadanie doszło w złej wierze i tym samym w rozstrzyganej sprawie znajduje zastosowanie trzydziestoletni termin zasiedzenia. Skarżący kwestionując powyższą ocenę Sadu I instancji wskazał, że decyzja z dnia 14 marca 1985 roku o udzieleniu pozwolenia na budowę jest wystarczającym dowodem na przyjęcie dobrej wiary pozowanego. Przedstawione stanowisko skarżącego nie zasługuje na uwzględnienie. W ocenie Sądu Okręgowego wskazana przez pozwanego decyzja z dnia 14 marca 1985 roku zezwalała na wejście na nieruchomość powoda w celu zainstalowania urządzenia energetycznego i w tym sensie była podstawą ingerencji w prawo własności. Natomiast, na co trafnie zwrócił uwagę Sąd Rejonowy, decyzja z dnia 14 marca 1985 roku nie mogła być podstawą do stałej ingerencji w prawo własności powoda, gdyż nie wynikało z niej żadne uprawnienie do korzystania z jego nieruchomości w ten sposób, aby nad tą nieruchomością przebiegała linia wysokiego napięcia. Innymi słowy przepisy ustawy z dnia 24 października 1974 roku Prawo Budowlane (Dz. U. Nr 38, poz. 229) stanowiły podstawę prawną dla przeprowadzenia na nieruchomości powoda stosownych robót związanych z budową urządzenia energetycznego (linii elektroenergetycznej), lecz nie stwarzały uzasadnienia dla stałego korzystania z jego nieruchomości w ten sposób, iż nad powierzchnią tej nieruchomości została zainstalowana linii elektroenergetyczna. Żaden przepis powołanej ustawy z dnia 24 października 1974 roku Prawo Budowlane nie daje bowiem podstaw do przyjęcia, że poprzednik prawny uzyskał tytuł prawny do trwałego korzystania w opisany sposób z nieruchomości powoda (por.wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 grudnia 2006 roku, sygn. akt V CSK 296/06, LEX nr 359471). Zdaniem Sądu Okręgowego na aprobatę zasługuje stanowisko Sądu Rejonowego, że ewentualną podstawę do stałej ingerencji w prawo własności powoda mogłaby stanowić decyzja administracyjna wydana na podstawie art. 35 ust. 1 ustawy o zasadach i trybie wywłaszczenia nieruchomości (Dz. U. z 1974 r. Nr 10, poz. 64), jednakże taka decyzja nigdy nie została wydana. Powyższe rozważania prowadzą zatem do wniosku, iż powód podważył skutecznie domniemanie dobrej wiary płynące z art. 7 k.c. W tym stanie rzeczy zgodnie z art. 6 k.c. to pozwana Spółka powołując się na zasiedzenie służebności w dobrej wierze powinna tę okoliczność udowodnić, przedkładając do akt sprawy dokument potwierdzający prawo jej poprzednika prawnego do dysponowania nieruchomością w postaci porozumienia z właścicielem gruntu, jego zgody, bądź stosownej decyzji wywłaszczeniowej właściwego organu administracji państwowej, czego nie uczyniła. W niniejszej sprawie nie sposób zatem przyjąć, iż do zasiedzenia służebności doszło po upływie dwudziestu lat, nie zaś jak wskazał Sąd I instancji po upływie lat trzydziestu. Reasumując, ponieważ poprzednik prawny pozwanego nie dysponował żadnym tytułem prawnym do nieruchomości powoda, tym samym należy uznać, że apelujący był posiadaczem tej nieruchomości, w zakresie odpowiadającym treści służebności przesyłowej, w złej wierze. W tej sytuacji powód mógł skorzystać z roszczeń, jakie Kodeks cywilny przyznaje właścicielowi nieruchomości. W odniesieniu zaś do poczynionych przez Sąd Rejonowy wyliczeń w zakresie obowiązku zwrotu kosztów postępowania pierwszoinstancyjnego wskazać należy, że są one nieprawidłowe. O kosztach postępowania przed Sądem I instancji należało orzec w oparciu o art. 100 zdanie 1 k.p.c. stosując zasadę stosunkowego rozdzielenia tychże kosztów. Powód przegrał sprawę w około 37%, z dochodzonej bowiem pozwem kwoty 5.000,00 zł Sąd I instancji zasądził na jego rzecz kwotę 3.162,00 zł. Powód w toku postępowania przed Sądem Rejonowym poniósł jednak koszty w łącznej wysokości 867,00 zł (nie zaś, jak mylnie przyjął Sąd a quo, w wysokości 3.238,33 zł). Na poniesione przez powoda koszty postępowania przed Sądem I instancji złożyły się: kwota 250,00 zł tytułem opłaty od pozwu, kwota 600,00 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego, kwota 17,00 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. Powód nie poniósł natomiast żadnych kosztów z tytułu wynagrodzenia biegłego, które to koszty w wysokości 2.371,33 zł zostały na podstawie zarządzenia z dnia 15 września 2014 roku wypłacone tymczasowo z Funduszu Skarbu Państwa (k. 182). W toku postępowania pierwszoinstancyjnego pozwany poniósł natomiast koszty w łącznej kwocie 617,00 zł (opłata skarbowa od pełnomocnictwa - 17,00 zł, wynagrodzenie pełnomocnika procesowego - 600,00 zł). Łącznie koszty poniesione przez obie strony wyniosły 1.484,00 zł. Skoro powód przegrał ostatecznie proces w 37% to winien on ponieść koszty w wysokości 549,00 zł. Tym samym na podstawie art. 100 zdanie 1 k.p.c. od pozwanego na rzecz powoda należało zasądzić kwotę 318,00 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania (867,00 zł – 549,00 zł = 318,00 zł), nie zaś wskazaną przez Sąd Rejonowy kwotę 1.811,71 zł. W przedmiocie zaś poniesionych tymczasowo z Funduszu Skarbu Państwa kosztów postępowania w postaci wypłaconego powołanemu w sprawie biegłemu wynagrodzenia w wysokości 2.371,33 zł należało rozstrzygnąć w oparciu o art. 98 k.p.c. w zw. z art. 83 ust. 1 i 2 oraz art. 113 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. z 2010 r., Nr 90, poz. 594, ze zm.). Ponieważ powód przegrał proces w około 37% należało nakazać pobrać od niego kwotę 877,35 zł tytułem wydatków poniesionych tymczasowo z Funduszu Skarbu Państwa (2.371,33zł x 37% = 877,35 zł). Natomiast ponieważ pozwany przegrał sprawę w około 63% pobrać należało od niego odpowiednio kwotę 1.493,98 zł (2.371,33 zł x 63% = 1.493,98 zł). Mając na uwadze powyższe Sąd Okręgowy na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że zasądzoną od pozwanego na rzecz powoda w punkcie 1 sentencji kwotę 1.811,71 zł tytułem zwrotu kosztów procesu obniżył do kwoty 318,00 zł oraz dodał punkt 3, w którym nakazał pobrać tytułem wynagrodzenia biegłego, wypłaconego tymczasowo z Funduszu Skarbu Państwa, na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi od powoda kwotę 877,35 zł, natomiast od pozwanego kwotę 1.493,98 zł. W pozostałym zakresie apelacja podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c.