← Polska

I ACa 26/15

Sygn. akt I ACa 26/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 13 maja 2015 r. Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSA Ryszard Iwankiewicz Sędz

§ 6

pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie, na które składają się opłata od pozwu - 4.812 złotych i koszty zastępstwa procesowego - 3.600 złotych wraz z opłatą od pełnomocnictwa - 17 złotych, łącznie 8.429 złotych. Apelację od wyroku Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim z dnia 28 października 2014 roku wniosła strona pozwana, zaskarżając go w części, to jest w punkcie I w zakresie ponad kwotę 39360,88 złotych i w punkcie II. Pozwana zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła: - błąd w ustaleniach faktycznych mający wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia, polegający na przyjęciu, że powódka wywiązała się z zawartej z pozwanym umowy z dnia 24 sierpnia 2012 roku, podczas gdy zgromadzony w sprawie materiał dowodowy wprost wskazuje, że powódka nie dotrzymała zastrzeżonego w tej umowie terminu wykonania ciążącego na niej zobowiązania niepieniężnego; - błąd w ustaleniach faktycznych mający wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia, polegający na przyjęciu, że powódka w 37 TK 2012 roku zdała pozwanemu żywiec gęsi na podstawie umowy z dnia 24 sierpnia 2012 roku, podczas gdy zgromadzony w sprawie materiał dowodowy wprost wskazuje na to, że zdanie nastąpiło na podstawie odrębnych ustnych ustaleń stron; - naruszenie prawa procesowego - art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie niewłaściwej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, a w szczególności zeznań powódki i świadka R. R., które są w wysokim stopniu niewiarygodne, nielogiczne i stoją w sprzeczności z pozostałym zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, w szczególności z zeznaniami M. S., J. S., M. D., W. P.; - naruszenie prawa materialnego - art. 483 § 1 k.c.

§ 2

łączącej strony umowy z dnia 24 sierpnia 2014 roku poprzez ich niezastosowanie; - naruszenie prawa materialnego - art. 613 - 626 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie; - naruszenie prawa materialnego - art. 477 § 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie. Na podstawie powyższych zarzutów strona pozwana wniosła o: 1/ zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w zaskarżonym zakresie przy jednoczesnym stosunkowym rozliczeniu kosztów postępowania przed sądem pierwszej instancji; 2/ zasądzenie od powódki na rzecz pozwanej kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych; ewentualnie 3/ uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu. W odpowiedzi na apelację powódka M. R. wniosła o oddalenie apelacji i zasądzenie od pozwanej na rzecz powódki kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja strony pozwanej nie zasługiwała na uwzględnienie. Na wstępie wskazać należy, że sąd pierwszej instancji w granicach wniosków stron przeprowadził wszystkie dowody niezbędne do rozstrzygnięcia sprawy, poddał je ocenie mieszczącej się w ramach wyznaczonych dyspozycją art. 233 § 1 k.p.c. i w oparciu o tak zgromadzony i oceniony materiał dowodowy poczynił w badanej sprawie trafne ustalenia faktyczne, które sąd odwoławczy w pełni aprobuje i przyjmuje za własne. Sąd Okręgowy dokonał także co do zasady prawidłowej subsumcji ustalonego stanu faktycznego do obowiązujących norm prawa materialnego. Na aprobatę zasługuje jedynie zarzut wadliwego zastosowania przepisów art. 613 – 626 k.c. Skarżący trafnie mianowicie podniósł, że źródłem stosunku prawnego łączącego strony nie była umowa kontraktacji, lecz umowa sprzedaży. Wprawdzie strony zatytułowały dokonaną przez nich czynność prawną jako “umowę kontraktacyjną dostawy drobiu rzeźnego gęsiego – typ hodowli “karmiona owsem” na sezon 2012”, jednak treść powyższej umowy nie odpowiada dyspozycji art. 613 k.c. Przede wszystkim z powyższych uregulowań kodeksowych wynika, że szczególną cechą umowy kontraktacji jest wytworzenie przez producenta produktu rolnego, gdyż przepis art. 613 § 1 wyraźnie wskazuje, że producent rolny zobowiązuje się wytworzyć produkt objęty kontraktacją we własnym procesie produkcyjnym. Tę szczególną cechę umowy kontraktacji podkreślił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z dnia 22 października 1957 roku [2 CO 10/57, OSN 1958, Nr 2, poz. 59] stwierdzając, że producent zobowiązuje się w prowadzonym przez siebie gospodarstwie do podjęcia procesu produkcyjnego w celu dostarczenia wyników tej produkcji stronie kontraktującej. Powyższe wyjaśnienie Sądu Najwyższego ma istotne znaczenie dla rozumienia umowy kontraktacji i odróżnienia jej od umowy sprzedaży. W rozpoznawanej sprawie umowa zawarta przez strony dotyczyła wprawdzie produktów rolnych wytworzonych przez powódkę, jednak do dokonania powyższej czynności prawnej doszło w zasadzie już po zakończeniu cyklu produkcyjnego i tym samym nie można uznać, że strona powodowa jako producent zobowiązała się wyhodować stanowiące przedmiot umowy zwierzęta w celu ich dostarczenia pozwanemu. Dodatkowo należy zwrócić uwagę, że wytworzenie przedmiotu kontraktacji we własnym procesie produkcyjnym producenta rolnego znajduje swoje dalsze rozwinięcie w art. 617 i 613 k.c. w których ustanowiono zasadę współdziałania i kontroli procesu produkcji u producenta przez kontraktującego i wspólnie przez obie strony umowy. Zawarta przez strony umowa nie zawiera żadnych postanowień dotyczących tej współpracy, zaś sama powódka nie twierdziła, że współpraca taka była przewidywana. Z przesłuchania strony powodowej wynika zaś, że w istocie jedyną przyczyną, dla której ustalono, że dostawa drobiu nastąpi w terminie późniejszym od daty zawarcia umowy sprzedaży było oczekiwanie na wyniki badań hodowanych przez nią gęsi i uzyskanie tym samym wymaganych świadectw zdrowia. W tym stanie rzeczy dokonaną przez strony czynność prawną nie można zakwalifikować jako umowę kontraktacyjną, lecz umowy sprzedaży w rozumieniu art. 535 k.c. Podkreślenia jednak wymaga, że wadliwe zastosowanie przez sąd pierwszej instancji do oceny stosunku prawnego łączącego strony przepisów o umowie kontraktacji nie miało żadnego wpływu na prawidłowość zaskarżonego wyroku. Istotą umowy sprzedaży jest bowiem również zobowiązanie kupującego do odebrania rzeczy stanowiącej przedmiot sprzedaży i zapłaty sprzedawcy umówionej ceny. Tym samym powódka

niewykonaniem przez pozwanego tego ostatniego obowiązku mogła dochodzić roszczenia o zapłatę świadczenia pieniężnego z tego tytułu. Pozostałe zarzuty apelacji okazały się bezzasadne. Po pierwsze, nie zasługuje na uwzględnienie zarzut, że Sąd Okręgowy dopuścił się naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów wyrażoną w powyższym przepisie sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie „wszechstronnego rozważenia zebranego materiału", a zatem, jak podkreśla się w orzecznictwie, z uwzględnieniem wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, jak również wszelkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych dowodów i mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 listopada 1966 roku, II CR 423/66, OSNPG 1967/5-6/21; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 24 marca 1999 roku, I PKN 632/98, OSNAPiUS 2000, nr 10, poz. 382; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z 11 lipca 2002 roku, IV CKN 1218/00, Lex, nr 80266; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 18 lipca 2002 roku, IV CKN 1256/00, Lex, nr 80267]. Jak ujmuje się w literaturze, moc dowodowa oznacza siłę przekonania uzyskaną przez sąd wskutek przeprowadzenia określonych środków dowodowych na potwierdzenie prawdziwości lub nieprawdziwości twierdzeń na temat okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, zaś wiarygodność decyduje o tym, czy określony środek dowodowy, ze względu na jego indywidualne cechy i obiektywne okoliczności, zasługuje na wiarę. Przyjmuje się jednocześnie, że ramy swobodnej oceny dowodów muszą być zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnego poziomu świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność odnosi je do pozostałego materiału dowodowego [vide uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 20 marca 1980 roku, II URN 175/79, OSNC 1980/ 10/200; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 10 czerwca 1999 roku, II UKN 685/98, OSNAPiUS 2000/17/655; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 15 lutego 2000 roku, III CKN 1049/99, Lex nr 51627; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2000 roku, IV CKN 1097/00, Lex nr 52624; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 września 2000 roku, V CKN 94/00, Lex nr 52589; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2000 roku, IV CKN 1383/00, Lex nr 52544; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 czerwca 2001 roku, II UKN 423/00, OSNP 2003, nr 5, poz. 137; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 marca 2002 roku, IV CKN 859/00, Lex nr 53923; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2002 roku, IV CKN 1050/00, Lex nr 55499; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 roku, II CKN 817/00, Lex nr 56906; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 roku, IV CKN 1316/00, Lex nr 80273]. Jak słusznie zauważył Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z dnia 19 czerwca 2008 roku [I ACa 180/08, LEX nr 468598], jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Dla skuteczności zarzutu naruszenia wyżej wymienionego przepisu nie wystarcza zatem stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając. Zwalczanie swobodnej oceny dowodów nie może, więc polegać li tylko na przedstawieniu własnej, korzystnej dla skarżącego wersji zdarzeń, ustaleń stanu faktycznego opartej na własnej ocenie, lecz konieczne jest - przy posłużeniu się argumentami wyłącznie jurydycznym - wykazanie, że wskazane w art. 233 § 1 k.p.c. kryteria oceny wiarygodności i mocy dowodów zostały naruszone, co miało wpływ na wyrok sprawy [analogicznie Sąd Apelacyjny w Warszawie w uzasadnieniu wyroku z dnia 10 lipca 2008 roku, VI ACa 306/08]. W okolicznościach niniejszej sprawy, w tym w świetle zarzutów apelacji, nie sposób uznać, aby doszło do naruszenia przez sąd pierwszej instancji normy prawnej zawartej w art. 233 § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy zgodnie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenił bowiem dowody i na ich podstawie wyciągnął trafne wnioski. Podkreślenia wymaga, że strona pozwana formułując zarzut naruszenia przez sąd pierwszej instancji art. 233 § 1 k.p.c. ograniczyła się do lakonicznego stwierdzenia, że sąd dokonał niewłaściwej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności zeznań powódki oraz świadka R. R., które według skarżącego są w wysokim niewiarygodne, nielogiczne i stoją w sprzeczności z pozostałym materiałem dowodowym, a w szczególności z zeznaniami strony pozwanej i zawnioskowanych przez nich świadków. Pozwany powyższego zarzutu jednak w żaden sposób nie uzasadnił, ograniczając się do przedstawienia własnej wersji wydarzeń, która w jego ocenie wynika z przeprowadzonych w rozpoznawanej sprawie dowodów. W badanej sprawie pozwany nie podaje natomiast żadnych jurydycznych argumentów uzasadniających zarzut naruszenia przez sąd pierwszej instancji wskazanych w art. 233 § 1 k.p.c. kryteriów oceny wiarygodności i mocy dowodów. W ocenie Sądu Apelacyjnego – dokonana przez Sąd Okręgowy ocena dowodów, w tym również dowodu z przesłuchania strony pozwanej i zawnioskowanych przez nią świadków, nie może zostać uznana za dowolną, albowiem opiera się na analizie całokształtu zebranego w sprawie materiału dowodowego, z którego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym. W konsekwencji nie zasługuje na aprobatę także zarzut poczynienia przez sąd pierwszej instancji błędnych ustaleń faktycznych. W rozpoznawanej sprawie linia obrony strony pozwanej opierała się na twierdzeniu, że powódka nie wykonała zobowiązania do dostarczenia żywca gęsiego stanowiącego przedmiot umowy z dnia 24 sierpnia 2012 roku, gdyż nie dotrzymała terminu dostawy określonego w tej umowie, zaś późniejsza dostawa tych zwierząt nastąpiła na podstawie odrębnej umowy, przewidującej odmienną cenę sprzedaży niż umowa z dnia 24 sierpnia 2012 roku. Tak skonstruowane zarzuty uznać trzeba za bezzasadne. Z prawidłowych ustaleń sąd u pierwszej instancji wynika, że termin odbioru gęsi został określony w umowie na 36 TK, czyli tydzień kalendarzowy. Wprawdzie w umowie tak określoną datę przekreślono i nadpisano 35 TK, jednak Sąd Okręgowy trafnie przyjął, że powyższa zmiana nie została uzgodniona z powódką i tym samym nie wywoływała dla niej skutków prawnych. Zauważyć należy, że skarżący w apelacji tej okoliczności już nie kwestionował, co pozwala uznać, że zaaprobował w tym zakresie ustalenia faktyczne sądu pierwszej instancji. Oznacza to, że wykonanie zobowiązań przez strony umowy polegających na dostawie gęsi przez powódkę i ich odbiorze przez pozwaną powinno nastąpić w trzydziestym szóstym tygodniu kalendarzowym 2012 roku, który przypadał na okres od 3 do 9 września 2012 roku. W niniejszej sprawie jest bezsporne, że powódka wydała stronie pozwanej drób w nocy z 12 na 13 września 2012 roku, a więc już po upływie terminu określonego w umowie z dnia 24 sierpnia 2012 roku. Sąd pierwszej instancji trafnie jednak ustalił na podstawie korespondujących ze sobą dowodów z przesłuchania strony powodowej i zeznań świadka J. S. oraz wydruku bilingu rozmów telefonicznych, iż powódka zaofiarowała pozwanemu spełnienie świadczenia w dniu 7 września 2012 roku, czyli przed upływem 36 tygodnia kalendarzowego. Jak wynika bowiem z zebranego w sprawie materiału dowodowego – w tym dniu ustała przeszkoda do wydania gęsi związana z ich leczeniem i diagnostyką stanu ich zdrowia, o czym powódka zawiadomiła telefonicznie przedstawiciela pozwanej spółki. W konsekwencji sąd pierwszej instancji trafnie uznał, że pozwana miała możliwość odbioru gęsi w terminie przewidzianym umową z dnia 24 września 2012 roku. Nie ma znaczenia w tej mierze podniesiony przez pozwaną argument, iż 7 września 2012 roku był ostatnim dniem roboczym 36 tygodnia kalendarzowego, albowiem strony nie zastrzegły, że wykonania zobowiązania przez powódkę powinno nastąpić w dniach roboczych. Co więcej, z art. 115 k.c. wynika, że jeżeli koniec terminu do wykonania czynności przypada na dzień ustawowo wolny od pracy, termin upływa dnia następnego. Stosując ten przepis do stosunku prawnego łączącego strony uznać trzeba, że skoro ostatnim dniem 36 tygodnia kalendarzowego była niedziela, termin wykonania zobowiązania z umowy z dnia 24 sierpnia 2012 roku upływał dopiero w dniu 10 września 2012 roku, czyli w poniedziałek. Sąd Apelacyjny wziął pod uwagę, że z § 3 umowy z dnia 24 sierpnia 2012 roku wynikał obowiązek powódki pisemnego potwierdzenia ilości i terminu zdania żywca co najmniej na tydzień przed jego zdaniem. W rozpoznawanej sprawie stanowi okoliczność bezsporną, że powódka tego obowiązku nie dopełniła, albowiem nie dokonała pisemnej notyfikacji ilości i terminu zdania żywca, zaś samo wyrażenie gotowości wydania gęsi nastąpiło trzy dni przed upływem umownego terminu dostawy. Zauważyć jednak trzeba, że z uwagi na bardzo krótki okres pomiędzy zawarciem umowy a termin jej wykonania oraz znane stronie pozwanej przeszkody w uzyskaniu świadectwa zdrowia drobiu stanowiącego przedmiot umowy sprzedaży nie było możliwe zastosowanie tak długiego okresu notyfikacji ilości i terminu zdania żywca, a tym bardziej formy pisemnej dla tego rodzaju czynności. Z tego względu wiarygodne są twierdzenia strony powodowej, że strony od początku uzgodniły, że w kwestii ustalenia terminu dostawy będą się kontaktować osobiście i telefonicznie, co zresztą znalazło odzwierciedlenie w faktycznych relacjach stron. Z korespondujących ze sobą dowodów z przesłuchania strony powodowej i zeznań świadka J. S. oraz wydruku bilingu rozmów telefonicznych wynika bowiem, że powódka wielokrotnie kontaktowała się telefonicznie z przedstawicielami pozwanego, którzy także co najmniej dwukrotnie po zawarciu umowy spotykali się z powódką w miejscu prowadzenia przez nią hodowli, i w trakcie tych rozmów były przekazywane przez powódkę aktualne informacje o przebiegu leczenia gęsi i możliwym terminie ich dostawy pozwanej spółce. Tym samym uzasadniony jest wniosek, że obie strony nie traktowały obowiązku powódki wynikającego z § 3 umowy z dnia 24 sierpnia 2012 roku jako relewantnego prawnie dla wykonania zasadniczego zobowiązania powódki, czyli dostawy umówionej ilości żywca gęsiego. Jak wskazano zaś wyżej – z tego zobowiązania powódka się natomiast wywiązała. Sąd Apelacyjny obowiązany jest jedynie zauważyć, że gdyby przyjąć, że na skutek niedotrzymania przez pozwaną obowiązku potwierdzenia ilości i terminu zdania żywca z co najmniej tygodniowym wyprzedzeniem, nie byłoby możliwe dotrzymanie dokonanie odbioru gęsi w 36 tygodniu kalendarzowym, zaś po upływie tego terminu wykonanie świadczenie przez powódkę straciłoby dla pozwanej całkowicie lub w przeważającym stopniu znaczenie, to pozwana mogłaby na podstawie art. 477 § 2 k.c. odmówić przyjęcia żywca gęsiego. Jak trafnie jednak zauważył sąd pierwszej instancji, w rozpoznawanej sprawie jest bezsporne, że pozwana pomimo upływu terminu wynikającego z umowy z dnia 24 sierpnia 2012 roku odebrała dostarczone przez powódkę gęsi w ilości przewidzianej w powyższej czynności prawnej. Z tego też względu chybiony jest zarzut naruszenia przepisu art. 477 § 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie, skoro sama pozwana nie podjęła czynności przewidzianej w powyższej normie prawnej polegającej na odmowie przyjęcia świadczenia na skutek zwłoki dłużnika. Sąd Okręgowy prawidłowo także ustalił, że nie doszło w tym zakresie do zawarcia odrębnej umowy o odmiennej treści niż umowa z dnia 24 sierpnia 2012 roku. Strona pozwana na potwierdzenie przedstawionej przez siebie wersji wydarzeń w istocie naprowadziła jedynie dowód z przesłuchania przedstawiciela pozwanej M. S., który sąd pierwszej instancji zasadnie uznał za niewiarygodny. Jest oczywiste, że strona procesu nie stanowi obiektywnego źródła dowodowego, albowiem jest zainteresowana w korzystnym dla siebie rozstrzygnięciem o przedmiocie procesu. Dodatkowo Sąd Okręgowy trafnie zwrócił uwagę na to, że wypowiedzi przedstawiciela pozwanej M. S. były zmienne i wewnętrznie sprzeczne oraz nie korespondowały z pozostałym materiałem dowodowym, w tym również zeznaniami świadków zawnioskowanych przez pozwaną. Podkreślić w szczególności należy, że żaden z tych świadków nie miał w istocie wiedzy o zawarciu przez strony innej umowy niż umowa z dnia 24 sierpnia 2012 roku, a zwłaszcza o uzgodnieniu nowej ceny sprzedaży na 9 złotych za kilogram żywca gęsiego. Jest także znamienne, że nie doszło w tym zakresie do sporządzenia żadnego dokumentu potwierdzającego dokonania takiej czynności prawnej. Wprawdzie nie istnieje obowiązek zawarcia umowy sprzedaży w formie pisemnej, jednak biorąc pod uwagę, że pozwana spółka jest przedsiębiorcą profesjonalnie zajmującym się skupem żywca drobiowego, który – co wynika z okoliczności sprawy – ze swoimi kontrahentami zawiera umowy z reguły w formie pisemnej, nie można uznać za wiarygodne twierdzeń pozwanego, że w tym przypadku poprzestała na ustnych uzgodnieniach z powódkę. Gdyby nawet przyjąć, że nie było możliwe zawarcie umowy w formy pisemnej w momencie uzgodnienia nowych postanowień umowy, to nie powinno stanowić problemu uzyskanie potwierdzenia tych warunków chociażby za pomocą faksu lub poczty elektronicznej ewentualnie uzyskanie pisemnego poświadczenia warunków umowy w momencie odbioru żywca z farmy powódki. Do odmiennego wniosku nie może prowadzić fakt, że pozwana zdecydowała odebrać gęsi od powódki już po upływie umówionego terminu. Po pierwsze, doświadczenie życiowe wskazuje, że o ile częste są przypadku wykonywania świadczeń po upływie terminu, o tyle raczej niespotykanym procederem jest zawieranie w tym zakresie odrębnych porozumień pomiędzy stronami. Po drugie, jak wskazano wyżej, pozwana miała możliwość odbioru gęsi jeszcze przed upływem tego terminu, przy czym w tym momencie – na co trafnie zwrócił uwagę sąd pierwszej instancji – pozwana mogła wykorzystać ten żywiec w celu realizacji umowy z niemieckim kontrahentem, gdyż termin ostatniej dostawy dla tego ostatniego podmiotu upływał w dniu 10 września 2012 roku. Biorąc pod uwagę te wszystkie okoliczności, przy uwzględnieniu rozkładu ciężaru dowodu wynikającego z art. 6 k.c. w pełni logiczny i uzasadniony jest wniosek sądu pierwszej instancji, iż dostawa żywca gęsiego przez powódkę na rzecz pozwanej spółki nastąpiła w wykonaniu umowy z dnia 24 sierpnia 2012 roku i nie doszło w tej mierze do zawarcia przez strony nowej umowy przewidującej niższą cenę sprzedaży. W konsekwencji Sąd Okręgowy prawidłowo uznał, że strony obowiązywała cena sprzedaży wynikająca z umowy z dnia 24 sierpnia 2012 roku, co czyniło roszczenie strony powodowej o zapłatę świadczenia z tego tytułu w pełni zasadnym. Nie zasługuje także na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 483 § 1 k.c.

§ 2umowy z dnia 24 sierpnia 2012 roku poprzez jego niezastosowanie.

Podkreślenia wymaga, ze to ostatnie postanowienie umowne przewidywało wprawdzie prawo pozwanej do obciążenia powódki karą umowną, jednak przesłanką jej zastosowania było wyłącznie niedostarczenie przez dostawcę odchowanego drobiu lub dostarczenie go w ilości mniejszej niż wynikającej z § 1 umowy z dnia 24 sierpnia 2012 roku. Jak wskazano wyżej – powódka wywiązała się z obowiązku zdania pozwanej przewidzianej umową ilości żywca gęsiego. Gdyby nawet przyjąć, że w tym zakresie popadła w zwłokę, to okoliczność ta nie uzasadniała nałożenie na nią kary umownej. Z tego względu sąd pierwszej instancji nie miał żadnych podstaw do zastosowania art. 483 § 1 k.c., skoro nie ziściły się umowne przesłanki obciążenia powódki karą umowną. Z powyższych przyczyn Sąd Okręgowy zasadnie przyjął, że złożenie przez pozwaną oświadczenie o potrąceniu wierzytelności z tytułu kary umownej z wierzytelnością dochodzoną przez powódką nie wywołało skutków prawnych i nie mogło doprowadzić do umorzenia tej ostatniej wierzytelności. Konkludując, zarzuty apelacji nie mogły doprowadzić do zmiany zaskarżonego wyroku, co uzasadniało oddalenie apelacji w całości. Sąd Apelacyjny pominął zgłoszone przez obie strony dowody z uzupełniającego przesłuchania stron, albowiem dowód z przesłuchania stron został przeprowadzony przed sądem pierwszej instancji i nie zaistniały żadne nowe okoliczności wymagające ponownego przeprowadzenia tego dowodu w postępowaniu apelacyjnym. Sam fakt, że strona pozwana na podstawie lektury uzasadnienia zaskarżonego wyroku dowiedziała się, że sąd pierwszej instancji na podstawie zebranego sprawie materiału dowodowego doszedł do ustaleń faktycznych odmiennych od wersji wydarzeń przedstawianej przez pozwaną, nie oznacza, że dopiero przed sądem odwoławczym zaistniała potrzeba powołania się na nowe dowody w rozumieniu art. 381 k.p.c. W badanej sprawie okoliczności związane z przyczynami odbioru żywca gęsiego w dniu 12/13 września 2012 roku były sporne już na etapie postępowania przed sądem pierwszej instancji i w ramach tego postępowania należało zgłaszać na te okoliczności odpowiednie dowody. Z tego względu na podstawie art. 381 k.p.c. Sąd Apelacyjny pominął dowody z uzupełniającego przesłuchania stron Kierując się powyższymi przesłankami na podstawie art. 385 k.p.c. apelację pozwanej jako bezzasadną należało oddalić, co znalazło odzwierciedlenie w rozstrzygnięciu zawartym w punkcie I sentencji. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c.

art. 391 § 1 k.p.c. W rozpoznawanej sprawie – biorąc pod uwagę, że apelacja strony pozwanej została oddalona w całości – pozwana powinna zwrócić powodowi całość poniesionych kosztów procesu wynoszących kwotę 2700 złotych, obejmujących wyłącznie wynagrodzenie adwokackie ustalone na podstawie § 13 ust. 1 pkt. 2

§ 6pkt.

6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2003 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu [Dz. U. Nr 163, poz. 1348 ze zm.]. Z powyższych przyczyn orzeczono jak w punkcie II sentencji. SSA Wiesława Kaźmierska SSA Ryszard Iwankiewicz SSO [del] Tomasz Sobieraj

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.