Sygn. akt VI P 341/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 22 lipca 2015r. Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe w Gdańsku VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący: SSR A
§ 1k.p.
- za pracodawcę będącego jednostką organizacyjną czynności w sprawach z zakresu prawa pracy dokonuje osoba lub organ zarządzający tą jednostką albo inna wyznaczona do tego osoba. Przepis ten zatem reguluje kwestie reprezentacji pracodawcy w stosunkach pracy, określając jej zakres oraz w sposób ogólny uprawnione podmioty. Przepis ten odnosi się zarówno do aspektu materialnoprawnego, jak i proceduralnego. W płaszczyźnie materialnoprawnej mechanizmy reprezentacji pracodawcy ustanowione w art.
k.p. odnoszą się zarówno do indywidualnego, jak i zbiorowego prawa pracy. W praktyce stosuje się go więc tylko do czynności dokonywanych wobec pracownika, ale również organów administracji i władz publicznych, związków zawodowych, organizacji pracodawców oraz wszelkich podmiotów o uprawnieniach partycypacyjnych (np. rad pracowników bądź europejskich rad zakładowych). Jeśli chodzi o aspekt przedmiotowy w wymiarze indywidualnym, art.
k.p. obejmuje swym zakresem wszystkie aspekty stosunku pracy. Jego postanowienia mają więc zastosowanie zarówno do nawiązania stosunku pracy, jak i przekształcenia oraz rozwiązania. Nie ma przy tym znaczenia, czy chodzi o zatrudnienie umowne czy pozaumowne. Artykuł
§ 1k.p.
reguluje mechanizm reprezentacji jednostek organizacyjnych mających status pracodawcy. Jego postanowienia mają zastosowanie zarówno do tych posiadających osobowość prawną, jak i tych, które jej nie posiadają. Przepis ten ma więc w stosunkach pracy walor podmiotowej uniwersalności. [K.W.Baran, Komentarz do art.
Kodeksu pracy, st. Pr. 15.08.2014, LEX] Przenosząc powyższe rozważania na grunt przedmiotowej sprawy Sąd stwierdza, iż warunki formalne przy złożeniu oświadczenia powódce o rozwiązaniu umowy o pracę za wypowiedzeniem przez G. H. nie zostały naruszone. W pierwszej kolejności podnieść należy, iż kwestia skutecznego wyboru G. H. do pełnienia funkcji prezesa spółdzielni, w świetle oddalonych przez Sąd Rejonowy wniosków no dokonanie wpisów czy też wykreślenia w Krajowym Rejestrze Sądowym nie mogą być utożsamiane z kwestią umocowania osoby do kierowania zakładem pracy, o jakim mowa w treści art.
§ 1Kodeksu pracy. Nie ulega żadnej wątpliwości, iż G. H. i A. M.
(1), którzy podpisali wypowiedzenie, w 2013r. nie byli prawidłowo powołanymi członkami zarządu. Kwestia ta nie ma jednak znaczenia dla prawidłowości złożenia wypowiedzenia. Na gruncie prawa pracy bowiem należy odróżnić kwestię uprawnienia do reprezentacji spółdzielni na zewnątrz (kwestia organów spółdzielni i jej reprezentacji) od kwestii zdolności do wykonywania czynności z zakresu prawa pracy. W sprawach z zakresu prawa pracy bada się nie tyle, czy osoba podpisująca wypowiedzenie jest upoważniona do reprezentacji spółdzielni w sensie bycia w składzie jej organu powołanego do reprezentacji (zarząd) lecz w aspekcie upoważnienia do wykonywania czynności z zakresu prawa pracy. Podkreślenia te wymaga, iż w prawie pracy z uwagi na specyfikę tej dziedziny prawa, w zasadzie nie ma kwestii nieważności czynności dokonanej wbrew zasadzie reprezentacji. Czynności prawne, wykonane nawet przez osobę nieupoważnioną, w szczególności w zakresie np. nawiązania stosunku pracy, są ważne, w szczególności, jeśli umowa o pracę jest wykonywana oraz została choćby w sposób dorozumiany zatwierdzona przez pracodawcę W wyroku SN z dnia 2 lutego 2001 r., I PKN 226/00, OSNAPiUS 2002, nr 20, poz. 488, stwierdzono, że dokonywanie czynności z zakresu prawa pracy za pracodawcę będącego jednostką organizacyjną przez osobę lub organ zarządzający tą jednostką albo inną wyznaczoną do tego osobę (art.
§ 1
) nie jest uzależnione od zakresu pełnomocnictwa bądź jego braku, o jakim mowa w art. 55 § 1 pr. spółdz. Analogicznie przyjął SN w wyroku z dnia 7 grudnia 2012 r., II PK 121/12, LEX nr 1284747, stwierdzając, że wyznaczenie osoby do dokonywania za pracodawcę czynności prawnych z zakresu prawa pracy może nastąpić w każdy sposób dostatecznie ujawniający taką wolę reprezentowanego pracodawcy (art.
k.p. oraz art. 60 k.c. w zw. z art. 300 k.p.) i nie jest uzależnione od udzielenia takiej osobie pisemnego pełnomocnictwa, o którym mowa w art. 55 § 1 pr. spółdz. Do dokonywania czynności z zakresu prawa pracy przez spółdzielnie jako pracodawców nie jest konieczne łączne oświadczenie przynajmniej dwóch członków zarządu lub jednego członka zarządu i osoby upoważnionej do tego przez zarząd (pełnomocnika), jak to przewiduje art. 54 pr. spółdz. Przepis art.
k.p. jest przepisem szczególnym także w stosunku do prawa spółdzielczego, określającym zasady reprezentacji pracodawców w sprawach z zakresu prawa pracy, także spółdzielczego (G. Goździewicz w t. 2do art.
k.p. w Kodeks Pracy. Komentarz, pod red. L. Florka, Lex 2011). Według wyroku SN z dnia 16 października 2007 r., I PK 111/07, LEX nr 375665, prezes spółdzielni, który ma statutowe kompetencje do kierowania bieżącą działalnością spółdzielni "jako zakładem pracy w rozumieniu kodeksu pracy", jest uprawniony do dokonywania czynności z zakresu prawa pracy za tego pracodawcę (art.
) – może zatem działać jednoosobowo, nawet jeśli przepisy przewidują jedynie wieloosobową reprezentację spółdzielni na zewnątrz. Jeśli dana osoba działa w imieniu pracodawcy na podstawie istniejącego umocowania, to późniejsze unieważnienie tego umocowania nie ma wpływu na ważność dokonanej czynności - kwestii unieważnienia aktu uprawniającego do dokonania czynności w imieniu pracodawcy dotyczy wyrok SN z dnia 13 marca 2014 r.,I PK 219/13, OSNP 2015, nr 6, poz. 78. Z tezy i uzasadniania wynika, że wypowiedzenie stosunku pracy byłemu dyrektorowi szkoły może być legalnie dokonane przez nauczyciela pełniącego obowiązki dyrektora, choćby następnie akt powierzenia obowiązków został unieważniony w postępowaniu administracyjnosądowym. W ocenie sądu mechanizm ten ma analogiczne zastopowanie w niniejszej sprawie z uwagi na analogię problemu. Należy mieć na uwadze fakt, że uprawnienie do dokonywania czynności z zakresu prawa pracy przez osobę zarządzającą może mieć rozmaite podstawy. W rachubę wchodzą tutaj zarówno przepisy rangi ustawowej bądź podustawowej, jak i postanowienia statutowe, uchwałodawcze albo regulaminowe , a nawet obligacyjne (np. osoba zarządzająca firmą na podstawie kontraktu menedżerskiego). Wyliczenie to nie ma charakteru enumeratywnego. Zatem należy liczyć się z sytuacją, że uprawnienie może mieć także inne źródła (tak słusznie K. Baran w t. 2.2 do art.
k.p. w Kodeks Pracy. Komentarz, Lex 2014). Analizując postanowienia art.
§ 1
k.p., należy wskazać, że czynności w sprawach z zakresu prawa pracy za pracodawcę będącego jednostką organizacyjną może dokonywać także inna wyznaczona osoba. Owo wyznaczenie może mieć charakter konkludentny i nastąpić w wyniku zachowania pracodawcy. Rozważając podstawy wyznaczenia (upoważnienia) innej osoby do dokonywania czynności w sprawach z zakresu prawa pracy za jednostkę organizacyjną będącą pracodawcą, w pierwszej kolejności należy wskazać kontekst obligacyjny. Może mieć on zarówno charakter prawnopracowniczy (np. umowa o pracę z dyrektorem ds. kadrowych zawierająca odpowiednią klauzulę), jak i cywilnoprawny (teza 3.1 i 3.2 tamże). Podkreślenia wymaga, iż powódka nie kwestionuje ważności swojej umowy o pracę, mimo iż zawierała ją z G. H., reprezentującym wtedy pracodawcę jako prezes zarządu (co więcej, jak wynik z zeznań świadków P. i S., przy zawieraniu umowy wiadomo było, ze są problemy ze składem organów).. Brak podstaw do kwestionowania ważności umowy o prace powódki. Umowa o pracę została zawarta, była wykonywana (i to przez kilka lat), praca została odebrana przez pracodawcę, obowiązki obu stron wykonane (wynagrodzenie za wykonaną pracę). Nie można jednak inaczej oceniać umowy o pracę G. H. . Był on zatrudniony na podstawie umowy o pracę. Wprawdzie była ona ze strony spółdzielni podpisana przez nieprawidłowo powołanych członków Rady Nadzorczej, ale z uwagi na wyżej wskazane orzecznictwo i poglądy doktryny, które sad niniejszym podziela, nie można z tego tylko tytułu uznać jego umowy o pracę za nieważną, skoro wykonywał ją kilka lat, jego czynności zostały potwierdzone przez nowy, wreszcie prawidłowo ukształtowany zarząd (nadto G. H. ostatecznie również został wpisany do KRS jako członek zarządu). G. H. został dopuszczony do pracy i ją wykonywał, zatem nawet jeśli w 2013r. nie był skutecznie powołany na stanowisko prezesa zarządu (tj w wymiarze organizacyjnym spółdzielni nie był w składzie jej organów) to nie oznacza to nieważności umowy o pracę w zakresie czynności kierownika bieżącej działalności spółdzielni. Podkreślenia wymaga, iż umowa o pracę uprawniała powoda do zajmowania takiego stanowiska, a nie tylko prezesa zarządu. Podkreślenia wymaga, iż zgodnie z treścią § 56 Zarząd Spółdzielni po uzyskaniu zgody Rady Nadzorczej mógł powołać na stanowisko kierownika (jego zastępcy) bieżącej działalności gospodarczej jednego z członków zarządu lub inną osobę. Osoba kierująca bieżącą działalnością gospodarczą Spółdzielni jest kierownikiem zakładu pracy w rozumieniu Kodeksu pracy. Powyższy zapis oznacza, iż funkcja kierownika bieżącej działalności spółdzielni, może ale nie musi być powiązana z funkcją prezesa. Oznacza to, iż nieprawidłowości przy powołaniu na stanowiska prezesa nie mają znaczenia dla prawidłowości zatrudnienia na stanowisku kierownika bieżącej działalności spółdzielni osoby, która prezesem nie jest. Podkreślenia wymaga, iż G. H. niezmiennie prowadził sprawy spółki od 2007r., od marca 2010r. miał zawarta umowę o pracę na stanowisku kierownika bieżącej działalności spółdzielni, w tym zakresie występował obok kuratora powołanego przez sąd rejestrowy do powołania organów spółdzielni (podkreślenia wymaga, iż kurator powołany przez sąd rejestrowy nie zajmował się bieżącą działalnością spółdzielni, a czynił to G. H.), występował w tym charakterze przed PIP. Konkludując powyższe Sąd a quo stwierdza, iż w oparciu o treść art.
§ 1k.p.
G. H. był umocowany do działania za pracodawcę jako Kierownik Bieżącej (...) Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w G., a jego umocowanie wynikało z umowy o pracę, której nie można uznać za nieważną z uwagi na podjęcie pracy i jej wykonywanie, przyjęcie tej pracy przez pracodawcę, potwierdzenie jego czynności przez nowy zarząd, oraz z uwagi na to, iż umowa o pracę obejmowała swoim zakresem funkcje kierownika bieżącej działalności spółdzielni, która zgodnie ze statutem mogła pełnić osoba nie będąca członkiem zarządu. Zatem miał umocowanie do oświadczenia w imieniu pracodawcy powódki wypowiedzenia jej umowy o pracę i jego podpis był wystarczający do spełnienia wymogów formalnych wypowiedzenia. Przechodząc do rozważań prawnych w zakresie zasadności wypowiedzenia umowy o prace powódce M. P.
(1)wskazać należy, iż treść art. 30 § 4 Kodeksu pracy nakłada na pracodawcę obowiązek wskazania przyczyny uzasadniającej wypowiedzenie umowy o pracę w oświadczeniu o wypowiedzeniu umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony. W tym miejscu należy poczynić uwagę, iż jak stwierdził SN w wyroku z dnia 2 października 1996 r., I PRN 69/96, OSNAPiUS 1997, nr 10, poz. 163, zasadność wypowiedzenia przez pracodawcę umowy o pracę na czas nieokreślony (art. 45 k.p.) powinna być oceniana w płaszczyźnie stwierdzenia, że jest to zwykły sposób rozwiązywania umowy o pracę. Pracodawca może zasadnie wypowiedzieć umowę o pracę w ramach realizacji zasady doboru pracowników w sposób zapewniający najlepsze wykonywanie realizowanych zadań (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 października 1996 r., I PRN 69/96, OSNAPiUS 1997 nr 10, poz. 163). Jak wskazał SN w wyroku z 11 stycznia 2011r., I PK 152/10, Lex nr 738395, wypowiedzenie umowy o pracę stanowi zwykły sposób jej rozwiązania. Przyczyna wypowiedzenia nie musi w związku z tym mieć szczególnej wagi czy nadzwyczajnej doniosłości. Wymóg wskazania przez pracodawcę konkretnej przyczyny wypowiedzenia umowy o pracę nie jest równoznaczny z koniecznością sformułowania jej w sposób szczegółowy, drobiazgowy, z powołaniem opisów wszystkich faktów i zdarzeń, dokumentów, ich dat oraz wskazaniem poszczególnych działań, czy zaniechań, składających się w ocenie pracodawcy na przyczynę uzasadniającą wypowiedzenia umowy o pracę. Wymóg konkretności może być spełniony poprzez wskazanie kategorii zdarzeń, jeżeli z okoliczności sprawy wynika, że szczegółowe motywy wypowiedzenia są pracownikowi znane (wyrok SN z dnia 11.01.2011r., I PK 152/10, LEX nr 738395). Zgodnie również ze słusznym poglądem wyrażonym przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 5 października 2005r., I PK 61/05 OSNP 2006/17-18/265, pracodawca może wskazać kilka przyczyn wypowiedzenia umowy o pracę, a wypowiedzenie jest uzasadnione, gdy choćby jedna ze wskazanych przyczyn jest usprawiedliwiona. Zdaniem Sądu wskazane przez stronę pozwaną w treści wypowiedzenia umowy o pracę powódce M. P.
(1)utrata zaufania do pracownika jest jak najbardziej uzasadniona. Zdaniem Sądu orzekającego wskazana przez pracodawcę przyczyna utraty zaufania pracodawcy do powódki jest w pełni uzasadniona, albowiem powódka przebywając na długotrwałym zwolnieniu lekarskim, posiadając dostęp do konta inwestycyjnego Spółdzielni wielokrotnie logowała się na nim, zapoznając się ze stanem finansowym spółdzielni, mimo braku jakiejkolwiek podstawy do tego. Podkreślenia wymaga, iż pracownik niezdolny do pracy, nawet posiadając dostęp do konta bankowego, nie posiada uprawnień ani umocowania do zapoznawania się ze stanem finansowym Spółki. Powódka nie miała żadnego powodu, by zapoznawać się w czasie zwolnienia lekarskiego ze stanem finansowym pozwanej, a zatem był to cel ewidentnie prywatny, na prywatne potrzeby tak własne jak i innych osób zainteresowanych. Podkreślenia wymaga kontekst wykonywanej czynności, bowiem nie można zapomnieć, iż w tym samym dniu, w którym powódka poszła na zwolnienie lekarskie, jej mąż złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez zarząd w zakresie nowych inwestycji. W tym kontekście sprawdzanie przez powódkę tak często stanu konta inwestycyjnego spółdzielni, przy braku jakiegokolwiek obowiązku pracowniczego, mimo zaprzeczeń powódki, nie może nie być powiązane z ta sytuacją. Powódka zeznała tylko, iż zaglądała na konto „z rutyny” czy tez z „damskiej ciekawości”. Nie sposób dać temu wiary. Zwolnienie lekarskie przełamuje rutynę powszedniego dnia pracy – do której pracownik nie idzie, nie wykonuje czynności pracowniczych, nie może trafić na konto bankowe spółdzielni przypadkiem. Przysłowiowa babska ciekawość, nie usprawiedliwia takiego działania powódki, która była wieloletnim pracownikiem banku i doskonale się orientuje czym jest tajemnica bankowa i jakie są zasady korzystania z takich uprawnień jak posiadane przez nią, a w szczególności, iż korzystanie z nich może wynikać tylko z istnienia interesu pracowniczego w tym zakresie a nie dla celów prywatnych. Od powódki, będącej byłym pracownikiem banku, należy wymagać przyłożenia większej staranności w tym zakresie niż w stosunku do szeregowego pracownika. Powódce na jej stanowisku powierzone były liczne dane wrażliwe, dotyczące członków spółdzielni, i jej postepowanie z logowaniem się do konta spółdzielni, gdzie powódka czyniła to tylko i wyłącznie w celach prywatnych (bo brak było celu służbowego), powoduje iż nie można zaufać powódce, iż także i tych innych danych nie wykorzysta do innego celu prywatnego. Dlatego w ocenie sądu ten zarzut nawet samodzielnie uzasadniałby rozwiązanie stosunku pracy. Powódka poważnie nadszarpnęła zaufanie, którym obdarzył ją pracodawca dając jej zakres obowiązków obejmujących prace z danymi ważnymi, wrażliwymi i tej utraty zaufania w ocenie sądu nie można zbagatelizować. Nadto kwestia nieuporządkowania Rejestru członków Spółdzielni, a co ewidentnie i w sposób nie budzący żadnych wątpliwości leżało w zakresie obowiązków pracowniczych powódki, znalazł pełne potwierdzenie w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, w szczególności w zeznaniach świadków D. J. i K. O., a także G. P.
(1)czy też G. H. iA. M.
(1)a także przedłożonych do akt sprawy zestawień. Zestawienia członków w połączenie z zeznaniami świadków wskazuje, że rzeczywiście stan akt członkowskich i rejestrów pozostawiał wiele do życzenia. Braki w zakresie akt i rejestrów zostały uzupełnione w okresie niezdolności do pracy powódki przez nowe pracownice, co wskazuje, iż powódka mogłaby to zrobić w ciągu kilku lat swojej pracy. Nie sposób przyjąć, by zarząd jej to utrudniał, skoro do października 2012r. strony nie były skonfliktowane. Podkreślenia wymaga, iż powódka w swoich zeznaniach nie kwestionowała zasadniczo, iż nie było w rejestrach wykreśleń członków, tylko twierdziła, że wynikało to z tego, że G. H. blokował te czynności do czasu wyjaśnienia kwestii organów spółki. Nie sposób dać temu wiarę, skoro G. H. tego nie potwierdził. Jest to też nielogiczne, bowiem G H. podejmował w tym czasie inne czynności, łącznie z zaciąganiem zobowiązań i zawieraniem umów, dlaczego zatem miałby blokować rozpoznawanie wniosków o wykreślenie czy wystąpienie. Nadto zestawienie członków wskazuje, iż w okresie zawirowań prawnych dotyczących organów spółdzielni były wydawane decyzje o wykreśleniu, tylko nie były na bieżąco uzupełniane w rejestrze komputerowym. Sąd nie dał tu wiary szczątkowemu protokołowi lustracji złożonemu przez powódkę z wyżej wskazanych względów, biorąc pod uwagę, iż z zeznań świadków, złożonych zestawień wynika, że były rozbieżności miedzy teczkami lokalowymi a rejestrami, a nadto iż rejestr komputerowy był prowadzony niewłaściwie. Nadto nie sposób nie zauważyć, iż problemy z ustaleniem listy członków spółdzielni były przyczyną długiego postępowania w zakresie zwołania Grup i Zebrania Przedstawicieli – co przyznał kurator w piśmie z k. 179. Także treść zaświadczeń przygotowywanych przez powódkę w połączeniu z zeznaniami D. J. wskazują na niestaranność sporządzania tych dokumentów i błędy stylistyczne oraz merytoryczne. Wskazuje to na nienależyta jakość wykonywanej pracy.. Pozostałe przyczyny – brak wiedzy merytorycznej i brak umiejętności pracy w E. w ocenie sadu nie zostały właściwie wykazane przez pozwanego, jednak nie zmienia to oceny prawidłowości wyżej wskazanych przyczyn, które samoistnie wystarczają dla uzasadnienia wypowiedzenia. Nie nosi ono znamion arbitralności, dowolności ani też nie można go uznać za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Żądanie powódki o odszkodowanie należało więc uznać za pozbawione podstawy i jako takie zasługujące na oddalenie. Nadto w zakresie, w jakim powódka cofnęła powództwo w zakresie zapłaconego przez pozwaną świadczenia z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych z jednoczesnym zrzeczeniem się roszczenia Sąd na mocy art. 355 k.p.c. umorzył postępowanie. Wskazać należy, iż cofnięte roszczenie nie służyło obejściu prawa, nie było sprzeczne z zasadami współżycia społecznego ani interesem pracownika, skoro wypłata żądanej kwoty nastąpiła.. O kosztach zastępstwa procesowego Sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. z § 12 ust. 1 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz. 1348) zasądzając od powódki na rzecz pozwanej kwotę 60 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego (zgodnie z orzecznictwem SN – postanowieniem z 9 czerwca 2010r., II PZ 20/10, LEX nr 621336, oraz uchwałą 7 sędziów SN z dnia 24 lutego 2011r., I PZP 6/10, Biul.SN 2011/2/18). W punkcie IV wyroku sąd odstąpił od obciążania powoda kosztami sadowymi, w oparciu o art. 96 ust. 1 pkt 4) i 97 ustawy z dnia 28 lipca 2005r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U. z 2005 r., Nr 167, poz. 1398 z późn. zm), uznając, iż nie zachodzą w niniejszej sprawie żadne wypadki szczególnie uzasadniające obciążenie powoda kosztami.