34 ust. 1, art. 35 i art. 36 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. z 2003 roku, Nr 124, poz. 1152) i wskazał, że zasada odpowiedzialności pozwanego nie była sporna. Roszczenie powódki o zadośćuczynienie za krzywdę jest uzasadnione w świetle art. 445 § 1 k.c. Zdaniem Sądu Rejonowego rozmiar krzywdy powódki przemawia za tym, że wysokość zadośćuczynienia powinna wynosić 50.000 zł, a z uwzględnieniem zapłaconej dotychczas powódce z tego tytułu kwoty 30.000 zł, pozwany powinien dopłacić powódce kwotę 20.000 zł. Kwota ta uwzględnia wszystkie zgłoszone dolegliwości powódki wynikające z następstw wypadku, jej cierpienia psychiczne i fizyczne, długotrwałość leczenia szpitalnego i pozaszpitalnego, które w ograniczonym zakresie trwa aż do chwili obecnej oraz odczucia dyskomfortu z powodu utraty pełnej sprawności fizycznej. Sąd Rejonowy dodał, że odsetki ustawowe za opóźnienie zasądzone zostały od dnia następnego po dacie wyrokowania, ponieważ ustalił wysokość zadośćuczynienia na podstawie dolegliwości powódki i jej stanu zdrowia oraz sytuacji osobistej i rodzinnej aż do chwili zamknięcia rozprawy. Powódka wykazała również, że od daty wypadku przebywała na zwolnieniu lekarskim, pobierała zasiłek chorobowy w wysokości najpierw 100 % wynagrodzenia, a od 6 października 2008 roku pobierała świadczenie rehabilitacyjne w wysokości 90 % podstawy zasiłku chorobowego, zaś po 3 miesiącach w wysokości 75 %. Nadto powódka nie otrzymała tzw. „13'” w kwocie 1.144,74 zł. Łącznie z tego tytułu powódka utraciła kwotę 3.317,12 zł, pozwany wypłacił jej dotychczas kwotę 1.409,08 zł, stąd na podstawie art. 444 § 1 k.c. należało jej przyznać dochodzoną pozwem kwotę 1.908,04 zł odszkodowania z tytułu utraconych dochodów. Odsetki ustawowe za opóźnienie od tej kwoty Sąd Rejonowy zasądził zgodnie z żądaniem pozwu od dnia 26 listopada 2010 roku (mając na uwadze, że żądanie w tym zakresie powódka zgłosiła ubezpieczycielowi w dniu 8 czerwca 2009 roku). Odnośnie kosztów leczenia Sąd Rejonowy wskazał, że powódka nie udowodniła ich wysokości. Powódka złożyła do akt sprawy liczne dowody potwierdzające zakup leków, jednakże nie wszystkie wiązały się z leczeniem następstw wypadku. Niektóre z wykupionych przez powódkę leków dotyczyły schorzeń naczyniowych, co do których związku z wypadkiem nie wypowiadał się biegły. Wysokość kosztów leczenia na skutek wypadku mógłby ustalić biegły, jednak zaliczka na ten cel nie została uiszczona, dlatego dowód taki nie został przeprowadzony. Z tych przyczyn Sąd Rejonowy uznał za nieudowodnioną wysokość kosztów leczenia powódki związanych z następstwami wypadku, tak w zakresie żądanej renty jak i składających się na odszkodowanie. Powódka nie udowodniła także roszczenia o zasądzenie kwoty 4.228 zł z tytułu opieki, jakiej wymagała w okresie od 7 kwietnia 2008 roku do 20 kwietnia 2009 roku (ustalona przez powódkę na kwotę 10.549 zł, z czego ubezpieczyciel wypłacił jej kwotę 6.321 zł). Roszczenie to powódka opierała na wykazie godzin poświęconych na opiekę przez jej męża i wykazywanych jego pisemnymi oświadczeniami. Pomoc ta była świadczona powódce także przez córkę i sąsiadkę. Kwota ta, zdaniem Sądu Rejonowego, nie stanowi równowartości szkody majątkowej doznanej przez powódkę, gdyż opiekę nad nią świadczyli mąż, córka i sąsiadka, nie wykazano przy tym poniesienia jakichkolwiek strat w ich majątku, ani majątku powódki, czy też przekroczenia ram pomocy rodzinnej, albo sąsiedzkiej. Na podstawie art. 444 § 2 k.c. jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty. Renta ma na celu na celu naprawienie szkody przyszłej, wyrażającej się w wydatkach na zwiększone potrzeby i innych korzyściach majątkowych, jakie poszkodowany mógłby osiągnąć w przyszłości, gdyby nie doznał uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia. Powódka domagała się renty miesięcznej w wysokości po 270 zł, na co miały się składać koszty leczenia (zakupu leków) 200 zł i koszty dojazdu do przychodni 70 zł. Roszczenie z tego tytułu w żadnej części nie zostało udowodnione. Powódka nie wykazała wysokości kosztów zakupu leków jako następstw schorzeń powypadkowych, Sąd zaś, co już podano, nie ma wiedzy medycznej dla oceny zasadności i zweryfikowania rodzaju leków potrzebnych powódce oraz ich ilości, jako stanowiących bezpośrednią przyczynę zdarzenia z dnia 7 kwietnia 2008 roku. Nie zostały wykazane także inne koszty, które miałyby się składać na niezbędne koszty leczenia, w tym zakresie także biegły nie opiniował. Odnośnie kosztów dojazdu, nie zostały one wykazane i nie udowodniono, aby powódka jako rencistka nie mogła korzystać z komunikacji miejskiej. Na podstawie art. 189 k.p.c. Sąd Rejonowy uwzględnił żądanie ustalenia ustalenia odpowiedzialności pozwanego za skutki wypadku, które mogą ujawnić się w przyszłości. Rozstrzygnięcie o kosztach procesu Sąd Rejonowy uzasadnił przepisem art. 100 k.p.c., dokonując ich stosunkowego rozdzielenia. Powódka poniosła koszty procesu w łącznej kwocie 6.010,90 zł, zaś pozwany w kwocie 2.417 zł. Powódka wygrała sprawę w 61,70 %, a zatem pozwany powinien ponieść taką część sumy kosztów procesu (kwoty 8.427,90 zł), co dało kwotę 5.200,01 zł. Pozwany powinien wobec tego zwrócić powódce różnicę pomiędzy kosztami procesu należnymi a rzeczywiście poniesionymi. W tych samych proporcjach Sąd Rejonowy nakazał ściągnąć od stron nieuiszczoną część wydatków na opinie biegłych w łącznej kwocie 676,40 zł (na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, Dz. U. z 2010 roku, Nr 90, poz. 594, ze zm., w zw. z art. 100 k.p.c.). * Apelację od tego wyroku wniosła powódka M. K., zaskarżając wyrok Sądu Rejonowego częściowo, a mianowicie co do:
stanowią, że jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego wierzyciel może żądać odsetek, co do zasady ustawowych, za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Zadośćuczynienie należy się poszkodowanemu z mocy przepisów prawa materialnego, a pozwany w postępowaniu likwidacyjnym jest obowiązany ustalić istotne okoliczności oraz prawidłową wysokość należnych poszkodowanemu świadczeń. Wyrok sądu nie ma charakteru konstytutywnego a deklaratywny, czyli nie kreuje świadczenia, a tylko – w razie sporu – ustala, w jakiej wysokości żądanie poszkodowanego spełnienia świadczenia jest zasadne. Art. 363 § 2 k.c. stanowi, że jeżeli naprawienie szkody ma nastąpić w pieniądzu, wysokość odszkodowania powinna być ustalona według cen z daty ustalenia odszkodowania, chyba że szczególne okoliczności wymagają przyjęcia za podstawę cen istniejących w innej chwili. W ocenie Sądu Okręgowego przepis ten nie może mieć wpływu na datę wymagalności świadczenia z tytułu zadośćuczynienia w sytuacji, gdy świadczenie w określonej wysokości niewątpliwie powinno zostać ustalone już w terminie wskazanym przez powoda jako data początkowa opóźnienia pozwanego i wysokość ta nie uległa zmianie w dacie wyrokowania. Taka sytuacja ma miejsce w niniejszej sprawie, gdyż pomiędzy zakończeniem postępowania likwidacyjnego a datą wyrokowania nie ujawniły się żadne nowe okoliczności ani nie nastąpiła tak istotna zmiana siły nabywczej pieniądza, aby należało przyjąć, że wcześniej świadczenie z tytułu zadośćuczynienia należałoby się powódce w niższej wysokości niż ustalona w wyroku. W tym zakresie Sąd Okręgowy w pełni podziela rozważania Sądu Najwyższego zawarte w uzasadnieniu wyroku z dnia 18 lutego 2010 roku, sygn. II CSK 434/09, Lex nr 602683, a przyjęte tam stanowisko zdecydowanie przeważa w orzecznictwie. Przyjęcie, że zakład ubezpieczeń, mimo ustalenia nieprawidłowej wysokości zadośćuczynienia, będzie zobowiązany do zapłaty odsetek za opóźnienie dopiero od dnia wyrokowania, w istocie stanowiłoby premiowanie niedochowania przez ubezpieczyciela – profesjonalistę należytej staranności. Sąd Okręgowy uznaje też za zasadną apelację powódki w części, w jakiej dotyczy ona odszkodowania obejmującego koszty koniecznej opieki sprawowanej nad powódką. W tym zakresie stan faktyczny w zasadzie był bezsporny, a rozmiar koniecznej opieki został zweryfikowany opinią biegłego M. G.. Mianowicie w okresie od 7 kwietnia 2008 roku do 27 czerwca 2008 roku powódka wymagała pomocy innych osób w wymiarze 6 godzin dziennie, w okresie od 28 czerwca 2008 roku do 17 lutego 2009 roku w wymiarze 3 godzin dziennie, zaś w okresie od 18 lutego 2009 roku do 30 czerwca 2009 roku w wymiarze jedna godzina dziennie. Zarazem w wiarygodnym zestawieniu z koperty z k. 71 mąż poszkodowanej wskazał, że:
w zw. z art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych), gdyż ubezpieczyciel mógł i powinien prawidłowo ustalić wysokość tego świadczenia w postępowaniu likwidacyjnym. Podkreślić przy tym należy, że za datę wniesienia pozwu w niniejszej sprawie należało przyjąć datę jego opłacenia, równoznaczną z jego ponownym, skutecznym wniesieniem, gdyż pierwotnie pozew został zwrócony z powodu jego nieopłacenia (k. 236, 234). Za niezasadne Sąd Odwoławczy uznał natomiast zarzuty apelacyjne dotyczące żądań odszkodowania z tytułu kosztów leczenia i renty. W tym zakresie w pełni podzielić należy stanowisko Sądu Rejonowego, że roszczenia te nie zostały przez powódkę udowodnione. Zauważyć przy tym należy, że Sąd Rejonowy jednoznacznie sygnalizował zawodowemu pełnomocnikowi powódki, że ocena zasadności tych żądań nie jest możliwa bez wiadomości specjalnych i wymaga dowodu z opinii biegłego (k. 554), zaś strona powodowa wyraźnie nie widziała podstaw do prowadzenia postępowania dowodowego w tym zakresie (pismo z 23 sierpnia 2013 roku – k. 558). Apelacja nie zawiera zarzutów dotyczących nieprzeprowadzenia przez Sąd Rejonowy wspomnianego dowodu, lansując błędną tezę, że roszczenia te zostały udowodnione, a także, że ciężar wykazania kosztów leczenia – wobec złożonych faktur za leki i ich zakwestionowania przez pozwanego – spoczywał na pozwanym. Niewątpliwie można by mówić o udowodnieniu przez poszkodowanego kosztów leczenia wówczas, gdyby złożone rachunki i faktury w sposób niewątpliwy i wyłączny wiązały się z uszczerbkiem bądź rozstrojem zdrowia powstałymi w następstwie wypadku. Dowodzić tego mogłyby zapisy w dokumentacji medycznej, czy to o wystawieniu recepty przez lekarza leczącego takie następstwa, czy też o zaleceniu zażywania określonych leków. Zauważyć przy tym należy, że – wbrew twierdzeniu apelującej – z akt szkody wynika, że w oparciu o złożoną dokumentację medyczną pozwany podjął ustalenia, które z leków zostały w ten sposób powódce zaordynowane (widoczne zakreślenia zalecanych leków) i na tej podstawie uwzględnił częściowo żądanie odszkodowania z tytułu kosztów leczenia. W niniejszej sprawie złożone przez powódkę faktury i rachunki, których suma składa się na dochodzoną pozwem kwotę odszkodowania z tego tytułu (pomniejszonego o kwotę już powódce wypłaconą), obejmują jednak nie tylko leki widoczne w zaleceniach lekarzy leczących złamanie lewej kończyny dolnej, przypisywane w procesie leczenia tego złamania, ale związane też z innymi chorobami powódki (w sposób oczywisty), bądź też leczące tego rodzaju schorzenia, których związek z przedmiotowym wypadkiem jest częściowy (osteoporoza) lub w ogóle nie udowodniony (schorzenia naczyniowe, dolegliwości układu trawiennego). Analiza złożonych faktur z tytułu nabywanych leków świadczy o tym w sposób nie budzący wątpliwości i dotyczy to nie tylko leku Kliogest, ale tytułem przykładu takich leków jak No-Spa, Cholinex, Polprazol, Isla, czy środków opatrunkowych (plastry). W tym zakresie powódka powinna udowodnić, że są to jednak medykamenty konieczne w procesie leczenia następstw wypadku z dnia 7 kwietnia 2008 roku (zarówno bezpośrednich jak i pośrednich, np. gdy przyjmowanie określonych leków związanych z leczeniem złamania miałoby wywołać u powódki dolegliwości układu trawiennego). Powódka powinna też udowodnić, że schorzenia naczyniowe są jednym z następstw przedmiotowego wypadku. W sytuacji, gdy pozwany nie uwzględnił roszczeń z tego tytułu w postępowaniu likwidacyjnym, nie przyznał tych okoliczności faktycznych w niniejszym procesie i nie uznał powództwa, w myśl art. 6 k.c. ciężar udowodnienia wysokości szkody w tym zakresie spoczywał na powódce i niezależnie od praktycznej przydatności sformułowania przez pozwanego na piśmie stanowiska odnośnie każdego z wymienionych w rachunkach medykamentów, powódka nie ma racji twierdząc, że Sąd Rejonowy nieprawidłowo przeniósł na nią w tym zakresie ciężar dowodu. Dodatkowo w pozycji tej powódka ujęła koszty wizyt lekarskich i zabiegów, co do których nie wykazała, że niezbędne było ich poniesienie prywatnie (były konieczne, a nie możliwe było ich uzyskanie nieodpłatnie, tj. ze środków Narodowego Funduszu Zdrowia, względnie nie było możliwe ich nieodpłatne uzyskanie we właściwym terminie). Jeden z rachunków dotyczy transportu powódki w dniu 9 lipca 2008 roku i z akt sprawy wynika, że był to transport na posiedzenie w sprawie karnej, a zatem wydatek, jaki mógłby zostać uwzględniony w postępowaniu karnym, a nie jest w żaden sposób związany z procesem leczenia powódki (k. 204). Podobnie, wbrew twierdzeniom apelacji, powódka nie udowodniła, że stale ponosi wydatki z tytułu zwiększonych potrzeb w rozmiarze 270 zł miesięcznie i z tego tytułu należna jest jej renta. Sporządzone przez stronę powodową zestawienia nabywanych w toku procesu leków absolutnie nie pozwalają na ustalenie, że powódka ponosi stały koszt zakupu leków bądź świadczeń medycznych w rozmiarze około 200 zł miesięcznie i koszt dojazdu do lekarzy w rozmiarze około 70 zł miesięcznie i są to wydatki niezbędne i związane z następstwami wypadku z dnia 7 kwietnia 2008 roku. Należy zwrócić uwagę, że wprawdzie biegła z zakresu psychologii K. Ż. wskazała (k. 292v), że badana wymaga terapii psychologicznej i psychiatrycznej, związanych również z nabywaniem leków, ale powódka nie wykazała, że rzeczywiście takie terapie stale kontynuuje i jakie leki są jej ordynowane w związku z zaburzeniami nerwicowymi będącymi następstwem wypadku. Z kolei biegły z zakresu ortopedii M. G. wskazał jedynie (k. 409), że leczenie zasadnicze narządu ruchu zostało zakończone; w przyszłości mogą pojawić zmiany zwyrodnieniowe i będą wówczas wskazania do okresowego leczenia farmakologiczno-chondoprotekcyjnego (nie stwierdził, że takie leczenie już obecnie powinno być prowadzone). Biegły z zakresu neurologii i rehabilitacji medycznej A. G. wskazał tylko (k. 482), że powódka powinna okresowo stosować zabiegu usprawniające (możliwe w ramach finansowania NFZ) i okresowo, w zależności od decyzji lekarza leczącego, korzystać z leczenia uzdrowiskowego (finansowanego częściowo przez NFZ, co wiąże się z częściową odpłatnością za pobyt i koniecznością pokrycia kosztów dojazdu). Powódka nie musi stosować suplementów diety ani witaminowych preparatów medycznych (k. 498). Tym samym żaden z biegłych nie wskazał, aby już obecnie i rzeczywiście powódka ponosiła istotne, stałe i konieczne wydatki związane z leczeniem następstw wypadku z 7 kwietnia 2008 roku (czy to na leki, czy to na dojazdy). Powtórzyć należy, że powódka cierpi też na schorzenia, których związek przyczynowy z przedmiotowym wypadkiem nie został udowodniony, a zatem sam fakt, że kupuje ona stale leki nie jest wystarczający, aby przyjąć, że jest to proces leczenia następstw tego wypadku, zwłaszcza, że nie wskazali na to biegli, którzy opiniowali w sprawie. Powódka nie udowodniła też, że rzeczywiście ponosi dodatkowe koszty dojazdów na wizyty lekarskie związane z kontynuacją leczenia następstw przedmiotowego wypadku i w jakiej wysokości. W świetle powyższych rozważań chybione są podniesione w apelacji co do odszkodowania obejmującego koszty leczenia i co do renty zarzuty naruszenia przepisów procesowych o postępowaniu dowodowym oraz błędnych ustaleń faktycznych, a także naruszenia przepisów prawa materialnego. Ostatecznie powództwo zostało uwzględnione jedynie częściowo, a mianowicie przed Sądem pierwszej instancji w 65,86 % (co do kwoty 23.322,04 zł z wartości przedmiotu sporu 35.409 zł). Koszty procesu po stronie powódki wyniosły 6.010,90 zł, a po stronie pozwanej – 2.417 zł. Wobec tego na podstawie art. 100 k.p.c. pozwany powinien ponieść 65,86 % sumy kosztów procesu (tj. kwoty 8.427,90 zł), co daje kwotę 5.550,61 zł, a zatem powinien zwrócić powódce różnicę pomiędzy kosztami należnymi a dotychczas poniesionymi (tj. kwotę 3.133,61 zł). Na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych w tej samej proporcji należało rozliczyć nieuiszczone koszty sądowe (676,40 zł), a zatem na powódkę przypadła kwota 230,92 zł, zaś na pozwanego kwota 445,48 zł, przy czym skoro powódka nie była zwolniona od kosztów sądowych, nie należało stosować art. 113 ust. 2 cyt. ustawy (ściągać nieuiszczone koszty sądowe z zasądzonego roszczenia). Na podstawie art. 100 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy orzekł o kosztach postępowania odwoławczego. W sytuacji, gdy zakresem zaskarżenia były objęte same odsetki od zadośćuczynienia, odszkodowanie z tytułu kosztów opieki i leczenia oraz renta, należało określić wartość wszystkich roszczeń na kwotę 23.162,98 zł (renta za okres roku – 3.240 zł, odszkodowanie – 3.097,93 zł i 3.773 zł, skapitalizowane żądane odsetki ustawowe za opóźnienie – 13.052,05 zł), a apelacja została uwzględniona w 62,45 % (co do roszczeń na kwotę 14.466,05 zł). Koszty postępowania odwoławczego po stronie powódki wyniosły 2.356 zł (opłata od apelacji, wynagrodzenie pełnomocnika – radcy prawnego), a po stronie pozwanej 1.200 zł (wynagrodzenie pełnomocnika – radcy prawnego). Pozwany powinien ponieść 62,45 % sumy kosztów procesu (tj. kwoty 3.556 zł), co daje kwotę 2.220,72 zł, a zatem powinien zwrócić powódce różnicę pomiędzy kosztami należnymi a dotychczas poniesionymi (tj. kwotę 1.020,72 zł). Z tych względów na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. i art. 385 k.p.c. Sąd Okręgowy orzekł jak w sentencji wyroku.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.