← Polska

II Ca 235/15

Sygn. akt II Ca 235/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 11 czerwca 2015 roku Sąd Okręgowy w Lublinie II Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący Sędzia Sądu Okręgowego Andrz

§ 2k.c., art.

34 ust. 1, art. 35 i art. 36 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. z 2003 roku, Nr 124, poz. 1152) i wskazał, że zasada odpowiedzialności pozwanego nie była sporna. Roszczenie powódki o zadośćuczynienie za krzywdę jest uzasadnione w świetle art. 445 § 1 k.c. Zdaniem Sądu Rejonowego rozmiar krzywdy powódki przemawia za tym, że wysokość zadośćuczynienia powinna wynosić 50.000 zł, a z uwzględnieniem zapłaconej dotychczas powódce z tego tytułu kwoty 30.000 zł, pozwany powinien dopłacić powódce kwotę 20.000 zł. Kwota ta uwzględnia wszystkie zgłoszone dolegliwości powódki wynikające z następstw wypadku, jej cierpienia psychiczne i fizyczne, długotrwałość leczenia szpitalnego i pozaszpitalnego, które w ograniczonym zakresie trwa aż do chwili obecnej oraz odczucia dyskomfortu z powodu utraty pełnej sprawności fizycznej. Sąd Rejonowy dodał, że odsetki ustawowe za opóźnienie zasądzone zostały od dnia następnego po dacie wyrokowania, ponieważ ustalił wysokość zadośćuczynienia na podstawie dolegliwości powódki i jej stanu zdrowia oraz sytuacji osobistej i rodzinnej aż do chwili zamknięcia rozprawy. Powódka wykazała również, że od daty wypadku przebywała na zwolnieniu lekarskim, pobierała zasiłek chorobowy w wysokości najpierw 100 % wynagrodzenia, a od 6 października 2008 roku pobierała świadczenie rehabilitacyjne w wysokości 90 % podstawy zasiłku chorobowego, zaś po 3 miesiącach w wysokości 75 %. Nadto powódka nie otrzymała tzw. „13'” w kwocie 1.144,74 zł. Łącznie z tego tytułu powódka utraciła kwotę 3.317,12 zł, pozwany wypłacił jej dotychczas kwotę 1.409,08 zł, stąd na podstawie art. 444 § 1 k.c. należało jej przyznać dochodzoną pozwem kwotę 1.908,04 zł odszkodowania z tytułu utraconych dochodów. Odsetki ustawowe za opóźnienie od tej kwoty Sąd Rejonowy zasądził zgodnie z żądaniem pozwu od dnia 26 listopada 2010 roku (mając na uwadze, że żądanie w tym zakresie powódka zgłosiła ubezpieczycielowi w dniu 8 czerwca 2009 roku). Odnośnie kosztów leczenia Sąd Rejonowy wskazał, że powódka nie udowodniła ich wysokości. Powódka złożyła do akt sprawy liczne dowody potwierdzające zakup leków, jednakże nie wszystkie wiązały się z leczeniem następstw wypadku. Niektóre z wykupionych przez powódkę leków dotyczyły schorzeń naczyniowych, co do których związku z wypadkiem nie wypowiadał się biegły. Wysokość kosztów leczenia na skutek wypadku mógłby ustalić biegły, jednak zaliczka na ten cel nie została uiszczona, dlatego dowód taki nie został przeprowadzony. Z tych przyczyn Sąd Rejonowy uznał za nieudowodnioną wysokość kosztów leczenia powódki związanych z następstwami wypadku, tak w zakresie żądanej renty jak i składających się na odszkodowanie. Powódka nie udowodniła także roszczenia o zasądzenie kwoty 4.228 zł z tytułu opieki, jakiej wymagała w okresie od 7 kwietnia 2008 roku do 20 kwietnia 2009 roku (ustalona przez powódkę na kwotę 10.549 zł, z czego ubezpieczyciel wypłacił jej kwotę 6.321 zł). Roszczenie to powódka opierała na wykazie godzin poświęconych na opiekę przez jej męża i wykazywanych jego pisemnymi oświadczeniami. Pomoc ta była świadczona powódce także przez córkę i sąsiadkę. Kwota ta, zdaniem Sądu Rejonowego, nie stanowi równowartości szkody majątkowej doznanej przez powódkę, gdyż opiekę nad nią świadczyli mąż, córka i sąsiadka, nie wykazano przy tym poniesienia jakichkolwiek strat w ich majątku, ani majątku powódki, czy też przekroczenia ram pomocy rodzinnej, albo sąsiedzkiej. Na podstawie art. 444 § 2 k.c. jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty. Renta ma na celu na celu naprawienie szkody przyszłej, wyrażającej się w wydatkach na zwiększone potrzeby i innych korzyściach majątkowych, jakie poszkodowany mógłby osiągnąć w przyszłości, gdyby nie doznał uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia. Powódka domagała się renty miesięcznej w wysokości po 270 zł, na co miały się składać koszty leczenia (zakupu leków) 200 zł i koszty dojazdu do przychodni 70 zł. Roszczenie z tego tytułu w żadnej części nie zostało udowodnione. Powódka nie wykazała wysokości kosztów zakupu leków jako następstw schorzeń powypadkowych, Sąd zaś, co już podano, nie ma wiedzy medycznej dla oceny zasadności i zweryfikowania rodzaju leków potrzebnych powódce oraz ich ilości, jako stanowiących bezpośrednią przyczynę zdarzenia z dnia 7 kwietnia 2008 roku. Nie zostały wykazane także inne koszty, które miałyby się składać na niezbędne koszty leczenia, w tym zakresie także biegły nie opiniował. Odnośnie kosztów dojazdu, nie zostały one wykazane i nie udowodniono, aby powódka jako rencistka nie mogła korzystać z komunikacji miejskiej. Na podstawie art. 189 k.p.c. Sąd Rejonowy uwzględnił żądanie ustalenia ustalenia odpowiedzialności pozwanego za skutki wypadku, które mogą ujawnić się w przyszłości. Rozstrzygnięcie o kosztach procesu Sąd Rejonowy uzasadnił przepisem art. 100 k.p.c., dokonując ich stosunkowego rozdzielenia. Powódka poniosła koszty procesu w łącznej kwocie 6.010,90 zł, zaś pozwany w kwocie 2.417 zł. Powódka wygrała sprawę w 61,70 %, a zatem pozwany powinien ponieść taką część sumy kosztów procesu (kwoty 8.427,90 zł), co dało kwotę 5.200,01 zł. Pozwany powinien wobec tego zwrócić powódce różnicę pomiędzy kosztami procesu należnymi a rzeczywiście poniesionymi. W tych samych proporcjach Sąd Rejonowy nakazał ściągnąć od stron nieuiszczoną część wydatków na opinie biegłych w łącznej kwocie 676,40 zł (na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, Dz. U. z 2010 roku, Nr 90, poz. 594, ze zm., w zw. z art. 100 k.p.c.). * Apelację od tego wyroku wniosła powódka M. K., zaskarżając wyrok Sądu Rejonowego częściowo, a mianowicie co do:

  1. a)oddalenia powództwa o zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie od zadośćuczynienia od dnia wymagalności roszczeń, tj. od dnia 21 grudnia 2009 roku do dnia zapłaty,
  2. b)oddalenia powództwa o rentę, roszczenia o zwrot kosztów opieki nad powódką w wysokości 3.773 zł i zwrot kosztów leczenia w wysokości 3.097,93 zł z odsetkami ustawowymi od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty,
  3. c)pobrania od powódki na rzecz Skarbu Państwa kwoty 256,06 zł tytułem części nieuiszczonych kosztów sądowych,
  4. d)a w konsekwencji w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach procesu pomiędzy stronami. Powódka zarzuciła zaskarżonemu wyrokowi: 1. naruszenie prawa materialnego, tj. art. 14 ust. 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych w zw. z art. 481 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, co spowodowało zasądzenie odsetek od zadośćuczynienia od dnia 30 grudnia 2014 roku, 2. naruszenie art. 233 § l k.p.c. mające wpływ na treść rozstrzygnięcia poprzez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego oraz przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów, 3. naruszenie przepisów prawa materialnego przez błędną wykładnię i ich niewłaściwe zastosowanie, tj. art. 444 § l i § 2 k.c., art. 361 k.c. w zw. z art. 6 k.c., 4. naruszenie przepisów postępowania cywilnego w postaci art. 233 § l k.p.c. w zw. z art. 231 k.p.c., art. 232 k.p.c. i art. 244 k.p.c., mające wpływ na treść rozstrzygnięcia, poprzez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego oraz przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów, pobieżną i niedokładną analizę materiału dowodowego, skutkującą błędami w ustaleniach faktycznych, brakiem konsekwencji przejawiającym się w wystąpieniu rozbieżności pomiędzy ustalonym przez Sąd stanem faktycznym a rozstrzygnięciem Sądu w zakresie wysokości dochodzonych pozwem roszczeń, 5. naruszenie przepisów postępowania: art. 322 k.p.c. i art. 244 k.p.c. mające wpływ na treść rozstrzygnięcia, polegające na niezasądzeniu renty bez wyczerpującego rozważenia wszystkich okoliczności sprawy, z pominięciem okoliczności mających istotny wpływ na wysokość świadczenia, takich jak: zeznania powódki i świadków, wnioski wynikające z opinii biegłych, dokumentacji medycznej z leczenia powypadkowego oraz orzeczenia o stopniu niepełnosprawności, który to materiał dowodowy pozwalał na ustalenie realności i przybliżonych kwot wydatków, które składają się na rentę, co skutkowało oddaleniem powództwa w tym zakresie, 6. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 232 k.p.c. w zw. z art. 3 k.p.c. i art. 6 k.c. poprzez przesunięcie ciężaru dowodu na stronę powodową, podczas gdy ciężar dowodowy spoczywał na stronie pozwanej, 7. błąd w ustaleniach faktycznych w zakresie przyjęcia, jakoby do ustalenia elementów stanowiących o wysokości zadośćuczynienia doszło dopiero w chwili zamknięcia rozprawy, podczas gdy pozwany korzystając z ustawowych prerogatyw i po otrzymaniu roszczenia powódki z kompletem dokumentów mógł w sposób profesjonalny i kompleksowy ocenić rozmiar szkody, 8. błąd w ustaleniach faktycznych w zakresie opieki, jakiej wymaga powódka w związku z odniesionymi, utrwalonymi skutkami wypadku i w konsekwencji niezasądzenie odszkodowania z tytułu opieki w związku z przyjęciem, iż w sytuacji sprawowania opieki przez domowników (męża i żonę) i niepobierania przez nich wynagrodzenia z tego tytułu, roszczenia te są niezasadne, 9. błąd w ustaleniach faktycznych w zakresie kosztów leczenia poniesionych przez powódkę w związku z odniesionymi, utrwalonymi skutkami wypadku i w konsekwencji niezasądzenie odszkodowania z tego tytułu w związku z przyjęciem, iż strona powodowa nie udowodniła ich wysokości poprzez pominięcie dowodów w postaci złożonej dokumentacji medycznej, w której widnieją zapisy lekarzy prowadzących leczenie powypadkowe dotyczące zaleceń leczenia farmakologicznego, pominięcie dowodów w postaci faktur obejmujących faktycznie poniesione koszty leczenia, części zeznań powódki dotyczących kosztów leczenia, stanowiska strony pozwanej i przeniesienie ciężaru dowodu w zakresie nieuznawanych kosztów leczenia na stronę powodową, 10. błąd w ustaleniach faktycznych poprzez przyjęcie, jakoby powódka nie udowodniła zasadności i wysokości kosztów zakupu leków oraz dojazdów. Powódka wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku w zaskarżonej części przez uwzględnienie żądania odsetek ustawowych od zadośćuczynienia zgodnie z pozwem, a także zasądzenie renty i odszkodowania z tytułu kosztów opieki w kwocie 3.773 zł z odsetkami ustawowymi i z tytułu kosztów leczenia w kwocie 3.097,93 zł z odsetkami ustawowymi, zgodnie z żądaniami zawartymi w pozwie, ewentualnie przekazanie w tym zakresie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania (jak należy wnosić po częściowym uchyleniu wyroku), a także o zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kosztów procesu za obie instancję. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja powódki jest częściowo zasadna. W znacznej części Sąd Rejonowy poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne i ocenił dowody zgodnie z dyspozycją art. 233 § 1 k.p.c. (poza kwestią opieki sprawowanej nad powódką, o czym niżej). Z uwzględnieniem przedstawionej niżej korekty tego ustalenia pozostałe ustalenia Sądu Rejonowego Sąd Okręgowy przyjmuje za własne. Sąd Rejonowy co do zasady, poza kwestią odsetek ustawowych za opóźnienie od kwoty zadośćuczynienia i żądanego odszkodowania z tytułu opieki nad powódką, dokonał również prawidłowej oceny prawnej ustalonego stanu faktycznego, którą Sąd Okręgowy podziela. Błędnie mianowicie Sąd Rejonowy przyjął, że powodowi należą się odsetki ustawowe za opóźnienie od zasądzonej kwoty zadośćuczynienia dopiero od dnia wyrokowania. Zgodnie z art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych co do zasady zakład ubezpieczeń powinien wypłacić odszkodowanie w terminie 30 dni od dnia złożenia przez poszkodowanego lub uprawnionego zawiadomienia o szkodzie. Przypomnieć należy, że samo zdarzenie skutkujące powstaniem szkody miało miejsce 7 kwietnia 2008 roku, zgłoszenie szkody nastąpiło w dniu 10 marca 2009 roku, żądanie wyższego zadośćuczynienia (w kwocie 50.000) zostało przez powódkę sformułowane w dniu 20 listopada 2009 roku, kiedy to zasadniczy proces leczenia powódki był już zakończony i utrzymywały się trwałe następstwa zdarzenia, w szczególności w postaci zmian zwyrodnieniowych i ograniczenia ruchomości lewej kończyny dolnej oraz zmian zwyrodnieniowych kręgosłupa. Dalsze leczenie (farmakologiczne i rehabilitacja) miało charakter okresowy, a dolegliwości powódki utrzymywały się. W tym stanie rzeczy uznać należy, że niewątpliwie po dacie, od której powódka zażądała od pozwanego odsetek za opóźnienie w wypłacie zadośćuczynienia (skorelowanej z terminem 30 dni liczonym od dnia zgłoszenia żądania zapłaty wyższego zadośćuczynienia, odpowiednio do przepisu art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych), nie nastąpiły żadne istotne zmiany w stanie zdrowia powódki bądź w następstwach wypadku w życiu powódki, które miałyby wpływ na ustalenie wysokości zadośćuczynienia. Skonkretyzowane zgłoszenie szkody jest równoznaczne z wezwaniem do zapłaty (por. art. 455 k.c.). Z kolei przepisy art. 481 §

§ 2k.c.

stanowią, że jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego wierzyciel może żądać odsetek, co do zasady ustawowych, za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Zadośćuczynienie należy się poszkodowanemu z mocy przepisów prawa materialnego, a pozwany w postępowaniu likwidacyjnym jest obowiązany ustalić istotne okoliczności oraz prawidłową wysokość należnych poszkodowanemu świadczeń. Wyrok sądu nie ma charakteru konstytutywnego a deklaratywny, czyli nie kreuje świadczenia, a tylko – w razie sporu – ustala, w jakiej wysokości żądanie poszkodowanego spełnienia świadczenia jest zasadne. Art. 363 § 2 k.c. stanowi, że jeżeli naprawienie szkody ma nastąpić w pieniądzu, wysokość odszkodowania powinna być ustalona według cen z daty ustalenia odszkodowania, chyba że szczególne okoliczności wymagają przyjęcia za podstawę cen istniejących w innej chwili. W ocenie Sądu Okręgowego przepis ten nie może mieć wpływu na datę wymagalności świadczenia z tytułu zadośćuczynienia w sytuacji, gdy świadczenie w określonej wysokości niewątpliwie powinno zostać ustalone już w terminie wskazanym przez powoda jako data początkowa opóźnienia pozwanego i wysokość ta nie uległa zmianie w dacie wyrokowania. Taka sytuacja ma miejsce w niniejszej sprawie, gdyż pomiędzy zakończeniem postępowania likwidacyjnego a datą wyrokowania nie ujawniły się żadne nowe okoliczności ani nie nastąpiła tak istotna zmiana siły nabywczej pieniądza, aby należało przyjąć, że wcześniej świadczenie z tytułu zadośćuczynienia należałoby się powódce w niższej wysokości niż ustalona w wyroku. W tym zakresie Sąd Okręgowy w pełni podziela rozważania Sądu Najwyższego zawarte w uzasadnieniu wyroku z dnia 18 lutego 2010 roku, sygn. II CSK 434/09, Lex nr 602683, a przyjęte tam stanowisko zdecydowanie przeważa w orzecznictwie. Przyjęcie, że zakład ubezpieczeń, mimo ustalenia nieprawidłowej wysokości zadośćuczynienia, będzie zobowiązany do zapłaty odsetek za opóźnienie dopiero od dnia wyrokowania, w istocie stanowiłoby premiowanie niedochowania przez ubezpieczyciela – profesjonalistę należytej staranności. Sąd Okręgowy uznaje też za zasadną apelację powódki w części, w jakiej dotyczy ona odszkodowania obejmującego koszty koniecznej opieki sprawowanej nad powódką. W tym zakresie stan faktyczny w zasadzie był bezsporny, a rozmiar koniecznej opieki został zweryfikowany opinią biegłego M. G.. Mianowicie w okresie od 7 kwietnia 2008 roku do 27 czerwca 2008 roku powódka wymagała pomocy innych osób w wymiarze 6 godzin dziennie, w okresie od 28 czerwca 2008 roku do 17 lutego 2009 roku w wymiarze 3 godzin dziennie, zaś w okresie od 18 lutego 2009 roku do 30 czerwca 2009 roku w wymiarze jedna godzina dziennie. Zarazem w wiarygodnym zestawieniu z koperty z k. 71 mąż poszkodowanej wskazał, że:

  1. a)w okresie od 7 kwietnia 2008 roku do 16 kwietnia 2008 roku opieka była sprawowana w wymiarze 1,5 godziny dziennie, gdyż była uzupełnieniem opieki szpitalnej,
  2. b)w okresie od 17 kwietnia 2008 roku do 26 czerwca 2008 roku opieka była sprawowana w wymiarze 5 godzin dziennie,
  3. c)w okresie od 27 czerwca 2008 roku do 5 sierpnia 2008 roku opieka była sprawowana w wymiarze 5 godzin dziennie,
  4. d)w okresie od 6 sierpnia 2008 roku do 16 listopada 2008 roku opieka była sprawowana w wymiarze 4 godzin dziennie,
  5. e)w okresie od 17 listopada 2008 roku do 24 listopada 2008 roku opieka była sprawowana w wymiarze 1 godzina dziennie, gdyż stanowiła uzupełnienie opieki szpitalnej,
  6. f)w okresie od 25 listopada 2008 roku do 5 stycznia 2009 roku opieka była sprawowana w wymiarze 3 godzin dziennie,
  7. g)w okresie od 6 stycznia 2009 roku do 26 stycznia 2009 roku opieka była sprawowana w wymiarze 2 godzin dziennie,
  8. h)w okresie od 27 stycznia 2009 roku do 17 lutego 2009 roku opieka była sprawowana w wymiarze 4 godzin dziennie
  9. i)w okresie od 18 lutego 2009 roku do dnia 20 kwietnia 2009 roku opieka była sprawowana w wymiarze 3 godzin dziennie. Łącznie powódka żądała z tego tytułu odszkodowania w kwocie 10.549 zł, pomniejszonej o wypłaconą jej w postępowaniu likwidacyjnym z tego tytułu kwotę 6.321 zł, co dało żądaną w pozwie kwotę 4.228 zł. Będąc z jednej strony związany zakresem żądania powódki (art. 321 § 1 k.p.c.) i wskazanym przez nią czasem faktycznego sprawowania opieki, a z drugiej strony ograniczając jej rozmiar do opieki koniecznej (zgodnie z opinią biegłego), powódce należało się z tego tytułu odszkodowanie w rozmiarze:
  10. a)za okres od 7 kwietnia 2008 roku do 16 kwietnia 2008 roku w wymiarze 1,5 godziny dziennie,
  11. b)za okres od 17 kwietnia 2008 roku do 27 czerwca 2008 roku w wymiarze 5 godzin dziennie,
  12. c)za okres od 28 czerwca 2008 roku do 16 listopada 2008 roku w wymiarze 3 godziny dziennie,
  13. d)za okres od 17 listopada 2008 roku do 24 listopada 2008 roku w wymiarze 1 godzina dziennie,
  14. e)za okres od 25 listopada 2008 roku do 5 stycznia 2009 roku w wymiarze 3 godziny dziennie,
  15. f)za okres od 6 stycznia 2009 roku do 26 stycznia 2009 roku w wymiarze 2 godziny dziennie,
  16. g)za okres od 27 stycznia 2009 roku do 17 lutego 2009 roku w wymiarze 3 godziny dziennie,
  17. h)za okres od 18 lutego 2009 roku do 20 kwietnia 2009 roku w wymiarze 1 godzina dziennie. Dało to łącznie ilość 1105 godzin świadczonej opieki, co przy przyjęciu stawki 7 zł za godzinę daje kwotę należnego odszkodowania 7.735 zł, a po pomniejszeniu o kwotę odszkodowania wypłaconego już powódce z tego tytułu, pozwany powinien jej dopłacić kwotę 1.414 zł. Dalej idące żądanie powódki nie jest zasadne. Sąd Okręgowy nie podziela stanowiska Sądu Rejonowego, że odszkodowanie takowe nie należy się wówczas, gdy opieka (pomoc) były świadczone poszkodowanemu nieodpłatnie przez osoby bliskie. W ocenie Sądu Odwoławczego także w przypadku, gdy pomoc świadczą osoby bliskie (w niniejszej sprawie mąż, córka, sąsiadka), nie pobierając za to wynagrodzenia, czynią to kosztem własnego czasu (zarówno wolnego jak i przeznaczonego na inne obowiązki), przekraczając w ten sposób zakres obowiązków rodzinnych i sąsiedzkich, jakie byłyby realizowane, gdyby do przedmiotowego zdarzenia nie doszło. Powstaje w ten sposób uszczerbek (szkoda), którą należy uznać za materialną (majątkową), odpowiadająca wynagrodzeniu, jakie osoby te mogłyby uzyskać za tego rodzaju czynności, a którego nie pobrały tylko ze względu na więzi łączące ich z poszkodowaną. Uprawnionym do żądania odszkodowania w tym zakresie, podobnie jak w przypadku innych podobnych kosztów, jest sam poszkodowany. Stanowisko takie jest utrwalone w orzecznictwie Sądu Najwyższego (np. wyrok z dnia 19 lipca 1968 roku, sygn. I PR 228/68, Lex nr 13977, wyrok z dnia 4 lipca 1969 roku, sygn. I CR 116/69, OSNC 1970/5/82, wyrok z dnia 11 sierpnia 1972 roku, sygn. I CR 246/72, Lex nr 7117, wyrok z dnia 10 kwietnia 1974 roku, sygn. II CR 113/74, Lex nr 7456, wyrok z dnia 7 listopada 1984 roku, sygn. II CZ 402/84, Lex nr 8645, wyrok z dnia 25 września 1997 roku, sygn. I CKU 107/97, Lex nr 31471, wyrok z dnia 15 lutego 2007 roku, sygn. II CSK 474/06, Lex nr 274155). Podkreślić przy tym należy, że przyjęty koszt opieki za godzinę jest umiarkowany i faktycznie istotnie niższy od wynagrodzeń pobieranych przez osoby trudniące się taką opieką zawodowo (k. 298). Pozwany przyjętej wysokości stawki godzinowej nie kwestionował. Dodać jedynie należy, że biegły w swoich wyliczeniach nie uwzględnił, że dwukrotnie powódka przebywała w szpitalu i miała wówczas zapewnioną opiekę szpitalną, a zatem z istoty rzeczy opieka innych osób była wówczas istotnie ograniczona (co małżonek powódki przyznał w swoim zestawieniu). Zarazem doświadczenie życiowe wskazuje, że w przypadku osób o poważnym uszczerbku na zdrowiu, wymagających pomocy innych osób w najprostszych czynnościach dnia codziennego (ubieranie się, odżywianie, higiena itp.) opieka personelu szpitalnego nie jest wystarczająca i konieczne jest jej uzupełnianie przez osoby bliskie pacjentowi. Z tego względu Sąd Okręgowy uznał za wiarygodne to, że także w przypadku powódki takowa konieczność istniała w rozmiarze wskazanym przez męża powódki. Żądanie tego odszkodowania zostało zgłoszone pozwanemu jeszcze w postępowaniu likwidacyjnym, w którym zostało uwzględnione częściowo, a zatem w zakresie uwzględnionym przez Sąd Okręgowy niewątpliwie pozwany pozostawał w opóźnieniu i powódce należą się żądane odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu (art. 481 §

§ 2k.c.

w zw. z art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych), gdyż ubezpieczyciel mógł i powinien prawidłowo ustalić wysokość tego świadczenia w postępowaniu likwidacyjnym. Podkreślić przy tym należy, że za datę wniesienia pozwu w niniejszej sprawie należało przyjąć datę jego opłacenia, równoznaczną z jego ponownym, skutecznym wniesieniem, gdyż pierwotnie pozew został zwrócony z powodu jego nieopłacenia (k. 236, 234). Za niezasadne Sąd Odwoławczy uznał natomiast zarzuty apelacyjne dotyczące żądań odszkodowania z tytułu kosztów leczenia i renty. W tym zakresie w pełni podzielić należy stanowisko Sądu Rejonowego, że roszczenia te nie zostały przez powódkę udowodnione. Zauważyć przy tym należy, że Sąd Rejonowy jednoznacznie sygnalizował zawodowemu pełnomocnikowi powódki, że ocena zasadności tych żądań nie jest możliwa bez wiadomości specjalnych i wymaga dowodu z opinii biegłego (k. 554), zaś strona powodowa wyraźnie nie widziała podstaw do prowadzenia postępowania dowodowego w tym zakresie (pismo z 23 sierpnia 2013 roku – k. 558). Apelacja nie zawiera zarzutów dotyczących nieprzeprowadzenia przez Sąd Rejonowy wspomnianego dowodu, lansując błędną tezę, że roszczenia te zostały udowodnione, a także, że ciężar wykazania kosztów leczenia – wobec złożonych faktur za leki i ich zakwestionowania przez pozwanego – spoczywał na pozwanym. Niewątpliwie można by mówić o udowodnieniu przez poszkodowanego kosztów leczenia wówczas, gdyby złożone rachunki i faktury w sposób niewątpliwy i wyłączny wiązały się z uszczerbkiem bądź rozstrojem zdrowia powstałymi w następstwie wypadku. Dowodzić tego mogłyby zapisy w dokumentacji medycznej, czy to o wystawieniu recepty przez lekarza leczącego takie następstwa, czy też o zaleceniu zażywania określonych leków. Zauważyć przy tym należy, że – wbrew twierdzeniu apelującej – z akt szkody wynika, że w oparciu o złożoną dokumentację medyczną pozwany podjął ustalenia, które z leków zostały w ten sposób powódce zaordynowane (widoczne zakreślenia zalecanych leków) i na tej podstawie uwzględnił częściowo żądanie odszkodowania z tytułu kosztów leczenia. W niniejszej sprawie złożone przez powódkę faktury i rachunki, których suma składa się na dochodzoną pozwem kwotę odszkodowania z tego tytułu (pomniejszonego o kwotę już powódce wypłaconą), obejmują jednak nie tylko leki widoczne w zaleceniach lekarzy leczących złamanie lewej kończyny dolnej, przypisywane w procesie leczenia tego złamania, ale związane też z innymi chorobami powódki (w sposób oczywisty), bądź też leczące tego rodzaju schorzenia, których związek z przedmiotowym wypadkiem jest częściowy (osteoporoza) lub w ogóle nie udowodniony (schorzenia naczyniowe, dolegliwości układu trawiennego). Analiza złożonych faktur z tytułu nabywanych leków świadczy o tym w sposób nie budzący wątpliwości i dotyczy to nie tylko leku Kliogest, ale tytułem przykładu takich leków jak No-Spa, Cholinex, Polprazol, Isla, czy środków opatrunkowych (plastry). W tym zakresie powódka powinna udowodnić, że są to jednak medykamenty konieczne w procesie leczenia następstw wypadku z dnia 7 kwietnia 2008 roku (zarówno bezpośrednich jak i pośrednich, np. gdy przyjmowanie określonych leków związanych z leczeniem złamania miałoby wywołać u powódki dolegliwości układu trawiennego). Powódka powinna też udowodnić, że schorzenia naczyniowe są jednym z następstw przedmiotowego wypadku. W sytuacji, gdy pozwany nie uwzględnił roszczeń z tego tytułu w postępowaniu likwidacyjnym, nie przyznał tych okoliczności faktycznych w niniejszym procesie i nie uznał powództwa, w myśl art. 6 k.c. ciężar udowodnienia wysokości szkody w tym zakresie spoczywał na powódce i niezależnie od praktycznej przydatności sformułowania przez pozwanego na piśmie stanowiska odnośnie każdego z wymienionych w rachunkach medykamentów, powódka nie ma racji twierdząc, że Sąd Rejonowy nieprawidłowo przeniósł na nią w tym zakresie ciężar dowodu. Dodatkowo w pozycji tej powódka ujęła koszty wizyt lekarskich i zabiegów, co do których nie wykazała, że niezbędne było ich poniesienie prywatnie (były konieczne, a nie możliwe było ich uzyskanie nieodpłatnie, tj. ze środków Narodowego Funduszu Zdrowia, względnie nie było możliwe ich nieodpłatne uzyskanie we właściwym terminie). Jeden z rachunków dotyczy transportu powódki w dniu 9 lipca 2008 roku i z akt sprawy wynika, że był to transport na posiedzenie w sprawie karnej, a zatem wydatek, jaki mógłby zostać uwzględniony w postępowaniu karnym, a nie jest w żaden sposób związany z procesem leczenia powódki (k. 204). Podobnie, wbrew twierdzeniom apelacji, powódka nie udowodniła, że stale ponosi wydatki z tytułu zwiększonych potrzeb w rozmiarze 270 zł miesięcznie i z tego tytułu należna jest jej renta. Sporządzone przez stronę powodową zestawienia nabywanych w toku procesu leków absolutnie nie pozwalają na ustalenie, że powódka ponosi stały koszt zakupu leków bądź świadczeń medycznych w rozmiarze około 200 zł miesięcznie i koszt dojazdu do lekarzy w rozmiarze około 70 zł miesięcznie i są to wydatki niezbędne i związane z następstwami wypadku z dnia 7 kwietnia 2008 roku. Należy zwrócić uwagę, że wprawdzie biegła z zakresu psychologii K. Ż. wskazała (k. 292v), że badana wymaga terapii psychologicznej i psychiatrycznej, związanych również z nabywaniem leków, ale powódka nie wykazała, że rzeczywiście takie terapie stale kontynuuje i jakie leki są jej ordynowane w związku z zaburzeniami nerwicowymi będącymi następstwem wypadku. Z kolei biegły z zakresu ortopedii M. G. wskazał jedynie (k. 409), że leczenie zasadnicze narządu ruchu zostało zakończone; w przyszłości mogą pojawić zmiany zwyrodnieniowe i będą wówczas wskazania do okresowego leczenia farmakologiczno-chondoprotekcyjnego (nie stwierdził, że takie leczenie już obecnie powinno być prowadzone). Biegły z zakresu neurologii i rehabilitacji medycznej A. G. wskazał tylko (k. 482), że powódka powinna okresowo stosować zabiegu usprawniające (możliwe w ramach finansowania NFZ) i okresowo, w zależności od decyzji lekarza leczącego, korzystać z leczenia uzdrowiskowego (finansowanego częściowo przez NFZ, co wiąże się z częściową odpłatnością za pobyt i koniecznością pokrycia kosztów dojazdu). Powódka nie musi stosować suplementów diety ani witaminowych preparatów medycznych (k. 498). Tym samym żaden z biegłych nie wskazał, aby już obecnie i rzeczywiście powódka ponosiła istotne, stałe i konieczne wydatki związane z leczeniem następstw wypadku z 7 kwietnia 2008 roku (czy to na leki, czy to na dojazdy). Powtórzyć należy, że powódka cierpi też na schorzenia, których związek przyczynowy z przedmiotowym wypadkiem nie został udowodniony, a zatem sam fakt, że kupuje ona stale leki nie jest wystarczający, aby przyjąć, że jest to proces leczenia następstw tego wypadku, zwłaszcza, że nie wskazali na to biegli, którzy opiniowali w sprawie. Powódka nie udowodniła też, że rzeczywiście ponosi dodatkowe koszty dojazdów na wizyty lekarskie związane z kontynuacją leczenia następstw przedmiotowego wypadku i w jakiej wysokości. W świetle powyższych rozważań chybione są podniesione w apelacji co do odszkodowania obejmującego koszty leczenia i co do renty zarzuty naruszenia przepisów procesowych o postępowaniu dowodowym oraz błędnych ustaleń faktycznych, a także naruszenia przepisów prawa materialnego. Ostatecznie powództwo zostało uwzględnione jedynie częściowo, a mianowicie przed Sądem pierwszej instancji w 65,86 % (co do kwoty 23.322,04 zł z wartości przedmiotu sporu 35.409 zł). Koszty procesu po stronie powódki wyniosły 6.010,90 zł, a po stronie pozwanej – 2.417 zł. Wobec tego na podstawie art. 100 k.p.c. pozwany powinien ponieść 65,86 % sumy kosztów procesu (tj. kwoty 8.427,90 zł), co daje kwotę 5.550,61 zł, a zatem powinien zwrócić powódce różnicę pomiędzy kosztami należnymi a dotychczas poniesionymi (tj. kwotę 3.133,61 zł). Na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych w tej samej proporcji należało rozliczyć nieuiszczone koszty sądowe (676,40 zł), a zatem na powódkę przypadła kwota 230,92 zł, zaś na pozwanego kwota 445,48 zł, przy czym skoro powódka nie była zwolniona od kosztów sądowych, nie należało stosować art. 113 ust. 2 cyt. ustawy (ściągać nieuiszczone koszty sądowe z zasądzonego roszczenia). Na podstawie art. 100 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy orzekł o kosztach postępowania odwoławczego. W sytuacji, gdy zakresem zaskarżenia były objęte same odsetki od zadośćuczynienia, odszkodowanie z tytułu kosztów opieki i leczenia oraz renta, należało określić wartość wszystkich roszczeń na kwotę 23.162,98 zł (renta za okres roku – 3.240 zł, odszkodowanie – 3.097,93 zł i 3.773 zł, skapitalizowane żądane odsetki ustawowe za opóźnienie – 13.052,05 zł), a apelacja została uwzględniona w 62,45 % (co do roszczeń na kwotę 14.466,05 zł). Koszty postępowania odwoławczego po stronie powódki wyniosły 2.356 zł (opłata od apelacji, wynagrodzenie pełnomocnika – radcy prawnego), a po stronie pozwanej 1.200 zł (wynagrodzenie pełnomocnika – radcy prawnego). Pozwany powinien ponieść 62,45 % sumy kosztów procesu (tj. kwoty 3.556 zł), co daje kwotę 2.220,72 zł, a zatem powinien zwrócić powódce różnicę pomiędzy kosztami należnymi a dotychczas poniesionymi (tj. kwotę 1.020,72 zł). Z tych względów na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. i art. 385 k.p.c. Sąd Okręgowy orzekł jak w sentencji wyroku.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.