← Polska

II Ca 396/15

Sygn. akt II Ca 396/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 12 sierpnia 2015 roku Sąd Okręgowy w Lublinie II Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący Sędzia Sądu Okręgowego Andr

§ 3k.p.c.

Powódka przegrywająca sprawę jest zobowiązana zwrócić pozwanemu koszty procesu, na które złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika pozwanego – adwokata w stawce minimalnej wynikające z § 6 pkt 5 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. z 2002 roku, Nr 163, poz. 1348, ze zmianami) oraz koszt wynagrodzenia biegłego w kwocie 765 zł. Rozstrzygnięcia z punktów III. i IV. wyroku Sąd Rejonowy uzasadnił art. 80 ust. 1 z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. z 2005 roku, Nr 167, poz. 1398 ze zmianami). Rozstrzygnięcie z punktu V. wyroku Sąd Rejonowy uzasadnił art. 83 ust. 2 w zw. z art. 113 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, wskazując, że powódka przegrywająca sprawę powinna pokryć koszty sądowe wyłożone tymczasowo z sum Skarbu Państwa. * Apelację od wyroku Sądu Rejonowego wniosła powódka K. G., zaskarżając wyrok Sądu Rejonowego w części, tj. w punktach I., II. i V. Powódka zarzuciła zaskarżonemu wyrokowi:

  1. a)naruszenie art. 233 k.p.c. w zw. z art. 328 § 2 k.p.c. poprzez przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów i brak wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego oraz dowolną i wybiórczą jego ocenę, dokonaną z naruszeniem zasad logiki, racjonalnego wnioskowania i doświadczenia życiowego, co skutkowało: - przyjęciem, iż powód zobowiązał się wykonać w ramach kwoty ofertowej także inne prace odbiegające od zakresu ujętego w kosztorysie ofertowym, mimo iż dokumenty SIWZ i oferta wykonawcy sprzeciwiają się takiemu założeniu, - pominięciem, że integralną część umowy stanowi kosztorys ofertowy (str. 10 uzasadnienia), mimo wyraźnej treści umowy stron, - stwierdzeniem, że bezsporna była pomiędzy stronami okoliczność dotycząca określenia przedmiotu umowy (str. 14 uzasadnienia), skoro ze stanowisk stron wynika, że przedmiot umowy i zakres prac zasadniczych rozumieją one odmiennie, - przyjęciem, iż inspektor nadzoru nie odgrywał żadnej roli w zakresie kształtowania obowiązków powoda jako wykonawcy, a przyjmowanie przez niego oświadczeń wykonawcy oraz odbieranie „prac dodatkowych” nie ma znaczenia dla sporu (str. 17 uzasadnienia), pomimo treści załącznika L do SIWZ wskazującego na kompetencje inspektora nadzoru, - niekonsekwentnym wskazaniem, że błędnie powód zakłada, iż w sprawie nie znajduje zastosowania art. 649 k.c., a także że przepis ten ma znaczenie uboczne (str. 18 uzasadnienia), a jednocześnie, że z uwagi na brak wątpliwości co do zakresu umowy art. 649 k.c. nie ma w tym wypadku zastosowania (str. 19 uzasadnienia), - uznaniem, że przywołana opinia specjalistyczna potwierdza, że „prace dodatkowe” wykonane przez powoda stanowiły realizację przedmiotu umowy (str. 19 uzasadnienia), podczas gdy wyraźnie opinia ta wskazuje na pominięcie tych prac w przedmiarze (i kosztorysie ofertowym), - przyjęciem, że zakres świadczenia wykonawcy wynikający z umowy jest tożsamy z jego zobowiązaniem zawartym w ofercie (str. 19 uzasadnienia), przy jednoczesnym nieuprawnionym rozszerzeniu przez sąd faktycznego zakresu zobowiązania powoda ponad zakres oferty, tj. ponad kosztorys ofertowy, - wskazaniem, że profesjonalny status powoda wymaga od niego szacowania i ponoszenia kosztów wykraczających poza literalnie zawarte w ofercie zobowiązanie (str. 20 uzasadnienia), mimo że właśnie w relacjach profesjonalistów należy szczególnie dokładnie odczytywać ich oświadczenia, gdyż precyzja wypowiedzi jest tutaj znacznie większa niż w innych stosunkach, - całkowitym pominięciem w analizach treści Wykazu Stawek i Narzutów oraz zawartej tam definicji prac nieprzewidzianych, - przyjęciem, iż pozwany nie powierzył wykonania prac dodatkowych powodowi, mimo treści umowy, dziennika budowy, zeznań świadków oraz roli inspektora nadzoru;
  2. b)naruszenie art. 56 k.c. w zw. z art. 65 §

§ 2k.c., art.

353 1 k.c. i art. 354 §

§ 2k.c.

w zw. z art. 5 k.c. poprzez bezpodstawne uznanie, że: - powód zobowiązał się w ramach złożonej oferty do wykonania w ramach wynagrodzenia ofertowego prac wykraczających poza kosztorys ofertowy, - przedmiot umowy w zamówieniach na roboty budowlane zawsze musi obejmować realizację całej inwestycji, a precyzyjna treść umowy nie ma w tym zakresie żadnego znaczenia dla obowiązków wykonawcy, - kosztorys wykonawczy nie jest rozstrzygający dla określenia w tej sprawie przedmiotu zobowiązania powoda, a tym samym „prace dodatkowe” mieszczą się w kwocie ryczałtu z oferty, - literalne wskazanie w § 4 ust. l umowy stron wynagrodzenia jako ryczałtowego jest decydujące dla oceny umownego modelu rozliczeń, mimo że analiza treści SIWZ przedmiotowego zamówienia oraz umowy stron, jak również okoliczności zawarcia umowy, ustalone zwyczaje, reżim zamówień publicznych oraz zasady współżycia społecznego przemawiają za wnioskiem przeciwnym – szczegółowo rozwiniętym w dalszej części apelacji – wskazującym na ograniczenie zakresu umowy wyłącznie do prac ujętych w przedmiarze SIWZ,

  1. c)naruszenie art. 632 k.c. poprzez zastosowanie jego normy bez względu na faktyczną treść SIWZ oraz umowy stron, tj. w sytuacji, gdy umowa przewidywała model wynagrodzenia mieszanego (ryczałtowy dla prac z kosztorysu ofertowego, kosztorysowy dla prac dodatkowych), przez co nieuzasadnione jest stosowanie tej normy prawnej w stosunku do prac dodatkowych,
  2. d)naruszenie art. 630 k.c. poprzez jego niezastosowanie w zakresie „prac dodatkowych”, w tym zwłaszcza w zakresie wymogu głębszego frezowania, mimo że dla prac przekraczających ramy kosztorysu ofertowego w umowie przyjęto rozliczenie kosztorysowe, a taki kosztorys na prace dodatkowe powód przedstawił, uzyskując uprzednio zgodę przedstawiciela pozwanego na ich realizację i wobec dokonania ich odbioru. Powódka wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku w zaskarżonej części poprzez uwzględnienie powództwa w całości oraz o zasądzenie kosztów procesu za obie instancje według norm przepisanych, ewentualnie o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania celem przeprowadzenia pełnego postępowania dowodowego i rozpoznania sprawy w oparciu o inną ocenę przedmiotu umowy stron i właściwą kwalifikację „prac dodatkowych”. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja powódki nie jest zasadna. W pierwszej kolejności należy wskazać, że nie zachodziły podstawy do uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania, określone w art. 386 § 2 i § 4 k.p.c., gdyż nie zachodziła nieważność postępowania, a Sąd Rejonowy rozpoznał istotę sporu i przeprowadził obszerne postępowanie dowodowe. Wbrew zarzutom apelacji Sąd Rejonowy poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne i ocenił dowody zgodnie z dyspozycją art. 233 § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy przyjmuje ustalenia faktyczne Sądu Rejonowego za własne. Sąd Rejonowy dokonał również prawidłowej oceny prawnej ustalonego stanu faktycznego, którą Sąd Okręgowy podziela i zbędne jest powtarzanie tej argumentacji. Odnosząc się do okoliczności faktycznych związanych z charakterem robót zgłoszonych przez powódkę jako „dodatkowe”, za które dochodziła ona dodatkowego wynagrodzenia (czy też odszkodowania z tytułu odpowiedzialności kontraktowej, bądź świadczenia z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia), w pierwszej kolejności należy zauważyć, że nie miały one jednorodnego charakteru. W większości były to czynności ujęte w Szczegółowej Specyfikacji Technicznej oraz w projekcie, natomiast nie wymienione w przedmiarze robót bądź w kosztorysie zamawiającego i zagadnienie to zostanie omówione w dalszej części uzasadnienia. Należy jednak zwrócić uwagę, że strona powodowa dochodziła również roszczeń obejmujących zastosowanie desek gzymsowych laminowanych, dodatkowy montaż drenów i dopłaty za frezowanie nawierzchni asfaltowej. W przypadku desek gzymsowych laminowanych w dokumentacji zamówienia przewidziano zastosowanie desek gzymsowych polimerobetonowych, które były tańszym rozwiązaniem i powódka zobowiązała się w umowie (a wcześniej w ofercie przetargowej), że przy remoncie przedmiotowego mostu użyje takich desek. W dniu 26 lipca 2011 roku powódka zwróciła się do pozwanego o zgodę na użycie desek z włókien szklanych (rozwiązania droższego a co najmniej równoważnego), wskazując, że nie jest w stanie nabyć desek gzymsowych polimerobetonowych wcześniej niż pod koniec listopada 2011 roku (k. 231). W odpowiedzi pozwany wyraził zgodę na zastosowanie tego rozwiązania zamiennego, zarazem wskazując, że nie zgadza się na zmianę wynagrodzenia z tego tytułu (k. 232). Przypomnieć należy, że umowa przewidywała w § 6 ust. 2 pkt 1 lit. a), że na wniosek wykonawcy a za zgodą zamawiającego w trakcie inwestycji mogą być dokonywane zmiany technologii wykonywania elementów robót, dopuszczalne w wypadku, gdy proponowane rozwiązania są równorzędne lub lepsze funkcjonalnie od tego, jakie przewiduje projekt, a wykonawca nie będzie żądał zwiększenia wynagrodzenia za wykonywane roboty. To, że wykonawca zobowiązał się do wykonania robót budowlanych zgodnie z projektem w terminie określonym w umowie, a następnie nie był w stanie wywiązać się z umowy w tym zakresie i był zmuszony użyć rozwiązania zamiennego, jest okolicznością leżącą całkowicie po stronie wykonawcy i żądanie wynagrodzenia (czy też świadczenia z innego tytułu mającego pokryć koszt zmiany rodzaju desek gzymsowych) należy uznać za oczywiście bezzasadne (jest to kwota 7.360 zł w fakturze, która obejmuje prace, za które powódka dochodzi dodatkowo zapłaty – k. 258). Jeżeli chodzi o montaż dodatkowych drenów (kwota 1.338,12 zł we wskazanej wyżej fakturze), z ustaleń faktycznych Sądu pierwszej instancji wynika, że ich montaż w ogóle nie był przewidziany jako konieczny do wykonania w ramach realizacji umowy, zaś ich ułożenie było zbędne i wyniknęło z niedokładnego zapoznania się wykonawcy z dokumentacją techniczną. Po ustaleniu, że montaż ten jest niepotrzebny, wykonawca nie zamontował drenów po drugiej stronie mostu, natomiast te już zainstalowane, pozostawił z uwagi na trudności z ich oderwaniem. Pozwany podnosił tę okoliczność konsekwentnie w toku całego procesu (i wcześniej), zeznawał też na ten temat inspektor nadzoru P. B., wskazując, że po zbędnym ułożeniu drenów, z obawy przed uszkodzeniem izolacji, wykonawca pozostawił je jako gratis (k. 324). Wprawdzie świadek strony powodowej A. G. wskazywał, że nie miał to być gratis (k. 325), zaś kolejny świadek S. M., że większa ilość drenów wynikała z dokumentacji i została ułożona po uzgodnieniu z inspektorem nadzoru (k. 326), ale twierdzenia tych ostatnich świadków w tym zakresie są nieprawdziwe, bowiem opinia Instytutu (...) wskazuje, że z dokumentacji robót budowlanych w ogóle nie wynikała konieczność ich zastosowania (w tym miejscu). Zważywszy, że w przypadku pozostałych spornych robót określonych jako „dodatkowe” powódka nie negowała technologicznej potrzeby ich wykonania, nie jest wiarygodne, aby przedmiotowe dreny zostały położone na ustne żądanie inspektora nadzoru, skoro żaden dokument ich położenia nie przewidywał. Nie zostało przedstawione żadne uzasadnienie ich zastosowania w tym miejscu. Powódka nie zadbała o pisemne udokumentowanie rzekomego polecenia inspektora nadzoru położenia tych drenów. W tym względzie należało obdarzyć wiarą zeznania P. B., a zatem żądanie przez powódkę świadczenia z tytułu robót, które w ogóle nie powinny być wykonane, jest oczywiście bezzasadne. Twierdzenie zaś, że skoro pozwany nie nakazał usunąć tych drenów, powinien za nie zapłacić, jest całkowicie nieracjonalne, gdyż dlaczego pozwany miałby nakazywać usunięcie elementu umieszczonego zbędnie, ale nie pogarszającego właściwości mostu, ryzykując przy tym uszkodzenie izolacji. W tym zakresie ryzyko ekonomiczne powinien ponieść wyłącznie wykonawca. Jeżeli chodzi o frezowanie powierzchni asfaltowej, we wskazanej wyżej fakturze powódka żądała zapłaty kwoty 3.944,50 zł tytułem dopłaty za sfrezowanie asfaltu na głębokość o 3,5 cm większą od przewidzianej w dokumentacji robót budowlanych. A. G. i S. M. utrzymywali, że w przedmiarze przewidziano frezowanie na głębokość 3 cm, a faktycznie na całej powierzchni mostu należało frezować asfalt na głębokość 6,5 cm. Tego, że frezowanie na taką głębokość zostało dokonane, nie potwierdził inspektor nadzoru P. B. (k. 325), który wskazał, że była konieczność miejscowego frezowania głębszego niż przewidziane w dokumentacji robót budowlanych, ale nie na całej powierzchni mostu, o fakcie dowiedział się po sfrezowaniu, a wykonawca nie sporządził protokołów i zdjęć dokumentujących ten fakt. Teraz nie można ustalić, gdzie trzeba było głębiej sfrezować. Był to most z lat siedemdziesiątych XX wieku i różnic nie można było przewidzieć, stąd umówiono się ryczałtowo. W tym miejscu podkreślić należy, że w przedmiarze robót ujęto głębokość frezowanej nawierzchni 5 cm a nie 3 cm jak twierdzili świadkowie strony powodowej (opinia – k. 466). Powódka nie kwestionowała tego stwierdzenia z opinii, toteż niezrozumiałe jest, dlaczego nadal dochodziła świadczenia obejmującego niewątpliwie prace mieszczące się w przedmiarze (i czyni to w niniejszej apelacji). Tym samym sfrezowanie powierzchni asfaltowej – według założeń samej powódki – mogło dotyczyć powierzchni głębszej jedynie o 1,5 cm i słuszne są wywody Sądu pierwszej instancji, że właśnie z uwagi na niemożność dokładnego określenia, jaka głębokość asfaltu będzie musiała zostać sfrezowana, umówiono się na wynagrodzenie ryczałtowe. Powódka zapoznając się z przedmiotem robót budowlanych powinna mieć świadomość, że ze względu na wiek mostu i brak dokładnej dokumentacji wcześniejszych prac, przedmiar w tym zakresie ma charakter szacunkowy. Gdyby nawet przyjąć za trafny w tej części wywód strony powodowej, że w tym zakresie roboty budowlane wykraczałyby poza przedmiot zamówienia (oczywiście tylko o 1,5 cm), powódka nie wykazała, że rzeczywiście na całej powierzchni mostu (ewentualnie na jakiej powierzchni) doszło do sfrezowania nawierzchni asfaltowej na głębokość 6,5 cm. Ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na powódce, gdyż pozwany tę okoliczność kwestionował już w sprzeciwie (k. 276). Powódka – poza twierdzeniami swoich pracowników przesłuchanych jako świadków, którym z kolei zaprzeczył inspektor nadzoru – nie przedstawiła na tę okoliczność dokumentacji, jaką profesjonalista w takiej sytuacji powinien sporządzić (zdjęcia, protokół itp.). Już z tego względu w tym zakresie powództwo nie mogło zostać uwzględnione. Jeżeli chodzi o pozostałe roboty określone przez powódkę jako dodatkowe, poza sporem w sprawie była ich technologiczna potrzeba wykonania, w szczególności wynika to także z zeznań świadków strony powodowej A. G., S. M. i L. N.. Nie było tak, aby ujawniły się nowe okoliczności wymagające wykonania robót dodatkowych. W świetle opinii instytutu (z uwzględnieniem jej korekty w zakresie wywozu poręczy mostowych) bezsporne też jest, że były one przewidziane w Szczegółowej Specyfikacji Technicznej oraz w zakresie rozwiązań technicznych – w części rysunkowej projektu technicznego, a nie były jedynie określone w przedmiarze oraz w konsekwencji – w kosztorysie zamawiającego i oferenta. Przyznać rację skarżącej należy o tyle, że zamawiający był niekonsekwentny, gdyż z jednej strony ewidentnie wskazał, że wykonanie robót budowlanych ma nastąpić za zapłatą wynagrodzenia ryczałtowego, a z drugiej strony w Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia zawarł szczegółowy przedmiar robót oraz dołączył kosztorys inwestorski, zaś przede wszystkim wymagał, aby do oferty dołączono kosztorys wykonawcy z uwzględnieniem tych samych pozycji i zgodności zaproponowanej ceny z ceną wynikającą z kosztorysu ofertowego. O ile niewątpliwie dołączenie przez oferenta własnego kosztorysu ofertowego może być dla zamawiającego przydatne przy ocenie, czy wykonawca w sposób realny oszacował cenę ofertową, o tyle narzucenie tak daleko idących wymagań formalnych w sposobie konstruowania oferty nie miało uzasadnienia merytorycznego. Taką samą niekonsekwencją zamawiającego było wymaganie od oferenta podania wykazu stawek i narzutów dla robót dodatkowo nieprzewidzianych (k. 182), skoro umowa nie przewidywała mechanizmu ich wykonania za wynagrodzeniem kosztorysowym (o czym niżej). Nie można jednak nie zauważyć, że wykaz ten ma charakter bardzo ogólnikowy i ogranicza się do podania stawki robocizny, procentowego wskaźnika kosztów pośrednich i zysku kalkulacyjnego, w dodatku zgodnych z kosztorysem ofertowym. Nie można tracić z pola widzenia tego, że umowa stron została zawarta w wyniku wygrania przez powódkę postępowania przetargowego prowadzonego na podstawie Prawa zamówień publicznych. Jeżeli powódka miała jakiekolwiek wątpliwości co do sposobu skonstruowania oferty, a jej obowiązkiem było wszak zapoznanie się z pełną dokumentacją przetargową, w szczególności z projektem i ze Szczegółową Specyfikacją Techniczną oraz samym przedmiotem remontu, mogła zgłosić zamawiającemu odpowiednie zapytania i okoliczności te powinny być wyjaśniane w toku postępowania przetargowego. Stąd obszerne rozważania powódki zawarte w apelacji a odwołujące się do Prawa zamówień publicznych i aktów wykonawczych a także do niekonsekwentnego sformułowania przez pozwanego SIWZ nie mogą prowadzić do przyjęcia, że przedmiotem umowy stron były jedynie roboty budowlane określone w przedmiarze. W przypadku przedmiarów i kosztorysów nie można też wykluczyć posłużenia się scaleniem odpowiednich pozycji, tzn. uwzględnieniem w ich wycenie kosztów prac koniecznych do ich realizacji, nawet jeżeli wprost nie wymienionych w odpowiedniej rubryce tych dokumentów. Powyższe mankamenty w sposobie skonstruowania wymagań oferty w żaden sposób nie mogą jednak prowadzić do przyjęcia, wbrew zapisowi § 4 umowy, że umowa nie dotyczyła wykonania zamówienia za wynagrodzeniem ryczałtowym lecz kosztorysowym. Sama powódka utrzymuje przy tym jedynie, że umowa przewidywała mieszany system wynagradzania, ryczałtowy w odniesieniu do przedmiotu zamówienia, kosztorysowy w odniesieniu do prac dodatkowych. Należy jednak zauważyć, że umowa stron nie daje podstaw do wysnucia tak daleko idącego wniosku. W § 6 ust. 2 pkt 1 lit.
  3. b)umowy wskazano bowiem, że jeżeli wystąpią roboty dodatkowe nie objęte zamówieniem podstawowym, niezbędne do prawidłowego wykonania, których wykonanie stało się konieczne na skutek sytuacji niemożliwej wcześniej do przewidzenia i nie mające wpływu na termin zakończenia zamówienia podstawowego, zamawiający złoży dodatkowe zamówienie na ich wykonanie w trybie wynikającym z ustawy Prawo zamówień publicznych. Podobny zapis znajduje się w § 6 ust. 2 pkt 1 lit.
  4. c)umowy. Nie jest zatem tak, aby strony w umowie przewidziały, że w razie zaistnienia robót dodatkowych, wykona je wykonawca za wynagrodzeniem kosztorysowym. Przeciwnie, przewidziano w tym przypadku wdrożenie trybu wynikającego z ustawy Prawo zamówień publicznych, a zatem niekoniecznie to dotychczasowy wykonawca miałby wykonać roboty dodatkowe i niekoniecznie miałoby to nastąpić za wynagrodzeniem kosztorysowym, równie dobrze mógł nastąpić wybór innego wykonawcy i określenie wynagrodzenia jako ryczałtowego. W przypadku rusztowań trudno też od zamawiającego wymagać, aby przewidywał, czy tego rodzaju rusztowaniami dysponują poszczególni oferenci czy też konieczna byłaby ich dzierżawa. Oferent dysponujący własnymi rusztowaniami nie poniesie bowiem kosztu ich dzierżawy. Profesjonalny wykonawca zobowiązując się do remontu tak dużego obiektu, jakim jest most, zapoznając się z jego położeniem i charakterystyką, powinien mieć pełną świadomość tego, że do wykonania tych robót konieczne będzie dysponowanie takimi rusztowaniami, w tym ich montaż i demontaż, a za tym nie sposób uznać, że mogłyby to być roboty dodatkowe, jeżeli umowa stron w żaden sposób nie określa tak tej kwestii, a czynności z tym związane są przewidziane w Szczegółowej Specyfikacji Technicznej. Podkreślić należy, że zgodnie z § 1 ust. 2 i ust. 3 umowy szczegółowy zakres robót ujęty jest w projekcie wykonawczym, Szczegółowych Specyfikacjach Technicznych oraz przedmiarze robót. Zamówienie należy wykonać zgodnie z dokumentacją techniczną oraz Szczegółowymi Specyfikacjami Technicznymi Wykonania i Odbioru Robót. Wywód strony powodowej, że przedmiotem zamówienia były zatem tylko roboty wymienione w przedmiarze robót, jest chybiony. Nielogiczna i niezgodna z doświadczeniem życiowym byłaby taka wykładnia umowy stron (a także niezgodna z wolą obu stron – art. 65 § 2 k.c., a przede wszystkim wprost z treścią umowy), z której miałoby wynikać, że Szczegółowa Specyfikacja Techniczna i projekt obejmowały całość remontu mostu, natomiast przedmiotem zamówienia zostały objęte jedynie roboty określone w przedmiarze i kosztorysie ofertowym. Nic nie wskazuje na takie rozumienie umowy, trudno też sobie wyobrazić, aby przedmiotowe roboty, integralnie związane z wykonywanym remontem, a często nawet trudne do wyodrębnienia (np. zakotwienie krawężników, czy izolacja sączków), niezbędne do prawidłowej realizacji zamówienia, miał wykonywać inny podmiot czy też wykonawca na podstawie odrębnej umowy, od której zawarcia zamawiający miał się bezpodstawnie uchylić. Niejednokrotnie byłoby to praktycznie niemożliwe. Słusznie zatem Sąd Rejonowy przyjął, że przedmiotem zamówienia był objęty remont mostu w zakresie objętym projektem i Szczegółowymi Specyfikacjami Technicznymi, niezależnie od tego, że część prac nie została ujęta w stanowiącym również część umowy przedmiarze. Wykonawca powinien dostrzec i wyjaśnić tę rozbieżność przed złożeniem oferty, nie można natomiast utrzymywać, że zobowiązał się za wynagrodzeniem ryczałtowym tylko do wykonania prac określonych w przedmiarze, zwłaszcza, że roboty pominięte w przedmiarze mają charakter drugorzędny, dotyczą prac przygotowawczych bądź technicznego sposobu wykonania poszczególnych czynności. Zwrócić też należy uwagę, że w przeciwieństwie do kwestii związanej ze zmianą rodzaju desek gzymsowych, wykonawca nie występował na piśmie do zamawiającego w toku realizacji umowy z zastrzeżeniami dotyczącymi zakresu zamówienia. Można wnosić, że niniejsza sprawa jest następstwem niedoszacowania przez powódkę swojej oferty i jej zbyt optymistycznych założeń w zakresie czasochłonności i kosztochłonności zamówienia. W konsekwencji Sąd Rejonowy dokonał prawidłowej wykładni umowy i prawidłowo zastosował przepisy art. 632 k.c., uznając także, że pozwany należycie wykonał zobowiązania z umowy i powódka nie może dochodzić dodatkowego wynagrodzenia jako odszkodowania z tytułu odpowiedzialności kontraktowej (art. 471 k.c. i nast.) czy też jako świadczenia z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia (art. 405 k.c. i nast.). Odnosząc się do pozostałych zarzutów apelacji należy stwierdzić, że: 1. fakt, że zgodnie z umową jej integralną część stanowił także kosztorys ofertowy (k. 221), nie może prowadzić do przyjęcia, że przedmiotem zamówienia nie były roboty wprawdzie nie wymienione w kosztorysie ofertowym i przedmiarze, ale przewidziane w Szczegółowych Specyfikacjach Technicznych i w projekcie, 2. wprawdzie istotnie Sąd Rejonowy w uzasadnieniu wskazał, że określenie przedmiotu umowy nie było sporne, ale jest to jedynie nieścisłość, bowiem w uzasadnieniu Sąd Rejonowy szczegółowo odniósł się do przedmiotu umowy i rozbieżnych stanowisk stron w zakresie robót określonych przez powódkę jako „dodatkowe”, 3. bynajmniej nie jest sporny zakres kompetencji inspektora nadzoru wynikający z załącznika L do SIWZ (k. 54), jednakże trafnie Sąd Rejonowy przyjął, że potwierdzenie wykonania prac przez inspektora nadzoru nie może być uznawane za zlecenie robót dodatkowych, zwłaszcza, gdy Sąd ustalił, że roboty te mieściły się w przedmiocie zamówienia, a sama umowa przewidywała odmienny tryb postępowania w przypadku ujawnienia się konieczności wykonania prac dodatkowych; tym bardziej nie można dać wiary świadkom co do tego, że inspektor nadzoru mógł im obiecywać, że otrzymają dodatkową zapłatę, co byłoby przecież nielogiczne, skoro zdaniem inspektora nadzoru prace te mieściły się w przedmiocie zamówienia (inspektor nadzoru nie był przy tym uprawniony do składania tego typu oświadczeń woli, czego powódka powinna mieć świadomość), 4. całkowicie polemiczny jest zarzut dotyczący stosowania art. 649 k.c., zgodnie z którym w razie wątpliwości poczytuje się, że wykonawca podjął się wszystkich prac objętych projektem stanowiącym część składową umowy; Sąd Rejonowy przyjął bowiem, że takie wątpliwości nie istnieją, ale przywołał ten przepis po to, by wskazać powódce, że gdyby nawet takie wątpliwości zaistniały, należałoby je rozstrzygnąć na jej niekorzyść, 5. treść opinii instytutu nie jest przez strony kwestionowana i zarzut dotyczący tej opinii w rzeczywistości dotyczy wniosków sformułowanych przez Sąd na podstawie tej opinii i całokształtu innych dowodów (rozważanych wyżej, w tym umowy i wszystkich załączników), podczas gdy skarżąca nietrafnie uważała, że najważniejsze znaczenie w sprawie powinien mieć przedmiar i kosztorys ofertowy, jej zdaniem decydujące o zakresie oferty, 6. nie można podzielić także argumentu skarżącej dotyczącego profesjonalnego statusu stron i jego znaczenia dla wykładni umowy; w okolicznościach sprawy nie ma podstaw do przyjęcia, że istniejące, dość niewielkie i drugorzędne rozbieżności pomiędzy projektem i Szczegółowymi Specyfikacjami Technicznymi a przedmiarem i kosztorysem świadczą o tym, że wolą stron nie była realizacja przedmiotu zamówienia w całym zakresie objętym projektem i szczegółowo rozpisanym w specyfikacjach technicznych, a tylko ograniczenie się do czynności opisanych w przedmiarze, 7. wyżej też wskazano, że umowa stron przewidywała inny mechanizm postępowania w przypadku prac dodatkowych niż ich ustne zlecanie przez inspektora nadzoru, a zatem taka ocena jego wpisów w dzienniku budowy nie może być uznana za właściwą, zwłaszcza, że potwierdzają ją tylko świadkowie strony powodowej, którzy niewątpliwie prezentują w sprawie punkt widzenia powódki, częściowo nawet formułując twierdzenia niezgodne z treścią dokumentacji projektowej i Szczegółowych Specyfikacji Technicznych. W oparciu o przedstawione wyżej rozważania Sąd Okręgowy nie stwierdził naruszenia wskazanych w apelacji przepisów prawa materialnego, a mianowicie: art. 56 k.c. w zw. z art. 65 §

§ 2k.c., art.

353 1 k.c. i art. 354 §

§ 2k.c.

w zw. z art. 5 k.c., w szczególności trafnie Sąd pierwszej instancji przyjął, że strony umówiły się o wynagrodzenie ryczałtowe, przedmiotem zamówienia zaś była całość prac objętych projektem i Szczegółowymi Specyfikacjami Technicznymi. Sąd Odwoławczy nie wyklucza tego, że w pewnych szczególnych sytuacjach strony umowy o roboty budowlane mogą umówić się, że przedmiotem umowy będzie wykonanie tylko części robót wymaganych projektem, ale taka wola stron, stanowiąca odstępstwo od praktyki, powinna zostać wyrażona w sposób jednoznaczny i nie można jej domniemywać na podstawie dość nieznacznych uchybień w sporządzeniu części dokumentacji (przedmiaru i kosztorysu). Zważywszy na charakter robót budowalnych i charakter prac, które zdaniem powódki należało uznać za „dodatkowe”, a które ściśle są związane z przedmiotem zamówienia, nie można uznać, że przedstawiona przez Sąd pierwszej instancji wykładnia umowy stron narusza zasady współżycia społecznego, w tym rzetelnego obrotu, lojalności i uczciwości kupieckiej. Wręcz przeciwnie, to taka interpretacja umowy o roboty budowlane, która nakazywałaby przyjąć, że wykonawca obiektu budowlanego za określonym wynagrodzeniem ryczałtowym może żądać dodatkowego wynagrodzenia np. za posłużenie się podczas budowy rusztowaniami, czy też montaż poszczególnych elementów budynku, powinna zostać (o ile nie zachodzą wyjątkowe i szczególne okoliczności świadczące o takiej, z zasady dość nieracjonalnej woli stron), powinna zostać uznana za niezgodną z zasadą uczciwości w obrocie gospodarczym, zwłaszcza, gdy opiera się wyłącznie na wychwyconych nieścisłościach w dokumentacji umowy, które, zwłaszcza przy obiektach znacznej wielkości i stopnia skomplikowania, w sposób naturalny mogą pojawić się na skutek błędu człowieka. W konsekwencji Sąd Rejonowy prawidłowo zastosował art. 632 k.c. w ustalonym stanie faktycznym i słusznie nie zastosował art. 630 k.c. w odniesieniu do prac wskazanych w pozwie przez powódkę. Do odmiennego stanowiska nie może prowadzić również postanowienie § 6 ust. 2 pkt 2 lit. c) umowy przewidujące możliwość zmniejszenia wynagrodzenia ryczałtowego w określonej sytuacji. Bynajmniej nie prowadzi ono do wniosku, że ryczałt nie obejmował całości remontu mostu na rzece Sannie. Sąd Okręgowy nie podziela też wywodu apelującego, że pozwany sporządzając wadliwie przedmiar ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą, a szkoda odpowiada kosztom wykonania przez powódkę prac dodatkowych, nieujętych w przedmiarze. Powódka składając ofertę i podpisując umowę powinna zapoznać się nie tylko z przedmiarem i kosztorysem ofertowym, ale w pierwszej kolejności z projektem i Szczegółowymi Specyfikacjami Technicznymi zamówienia. Gdyby uczyniła to z należytą starannością, mogłaby wyjaśniać wątpliwości w postępowaniu przetargowym, względnie nie zaoferowałaby wykonania przedmiotu zamówienia za wynagrodzeniem nieodpowiadającym zakresowi zamówienia. Brak jest zatem adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy nieścisłością przedmiaru a szkodą mającą polegać na konieczności wykonania przez powódkę prac przez nią rzekomo nieprzewidywanych przy podpisaniu umowy. Tym bardziej nie można mówić o bezpodstawnym wzbogaceniu się pozwanego w sytuacji, gdy powódka wykonała przedmiot zamówienia zgodnie z umową i otrzymała za to umówione wynagrodzenie. Nawet jeżeli wykonane roboty budowlane były więcej warte niż wynagrodzenie ryczałtowe i wykonawca poniósł stratę realizując umowę, było to następstwo zawarcia przez niego niekorzystnej umowy, a zatem nie można mówić, że ten uszczerbek (i ewentualne wzbogacenie pozwanego) nie miały podstawy prawnej. Powódka nie sformułowała żadnych zarzutów naruszenia przepisów prawa procesowego w zakresie rozstrzygnięć o kosztach procesu i o nieuiszczonych kosztach sądowych, a Sąd Odwoławczy z urzędu uwzględnia tylko naruszenie prawa materialnego oraz nieważność postępowania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 roku, sygn. II CSK 400/07, Lex nr 371445). Nie było zatem podstaw do zmiany tych rozstrzygnięć. Wobec oddalenia apelacji powódki na podstawie art. 98 §

§ k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy zasądził od powódki na rzecz pozwanego zwrot kosztów postępowania odwoławczego obejmujących wynagrodzenie pełnomocnika – adwokata w stawce minimalnej w postępowaniu drugoinstancyjnym. Z tych względów na podstawie art. 385 k.p.c. Sąd Okręgowy orzekł jak w sentencji wyroku.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.