Sygn. akt I ACa 384/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 8 czerwca 2015 r. Sąd Apelacyjny w K. – Wydział I Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Teresa Rak (spr.) Sędziowie: SSA Zbignie
§ 1k.c.).
Wspólnota mieszkaniowa może zatem w ramach przyznanej jej zdolności prawnej nabywać prawa i obowiązki do własnego majątku. Zwrócił Sąd uwagę, że zgodnie z art.
§ 2k.c.
„jeżeli przepis odrębny nie stanowi inaczej, za zobowiązania jednostki, o której mowa w § 1, odpowiedzialność subsydiarną ponoszą jej członkowie; odpowiedzialność ta powstaje z chwilą, gdy jednostka organizacyjna stała się niewypłacalna. Oceny zatem wymaga czy art. 17 u.w.l. stanowi inaczej czyli czy przewiduje on odstępstwo od reguły określonej w kodeksie cywilnym. Sąd Okręgowy w tym względzie podzielił pogląd, że art. 17 u.w.l. nie odnosi się do charakteru odpowiedzialności członka za długi wspólnoty mieszkaniowej wobec czego w tym zakresie zastosowanie znajduje art.
§ 2k.c.
Art. 17 u.w.l. nie stanowi odstępstwa od ogólnej zasady subsydiarnej odpowiedzialności członków jednostek organizacyjnych o jakich mowa w art.
§ 1
k.c., a jedynie limituje zakres odpowiedzialności poszczególnych właścicieli lokali. Skoro bowiem wspólnota mieszkaniowa może posiadać własny majątek to wierzyciel powinien w pierwszej kolejności pozwać i dokonać ewentualnej egzekucji właśnie z tego majątku. Celem art. 17 u.w.l. jest ochrona właścicieli poszczególnych lokali przed nieproporcjonalnie dużą odpowiedzialnością za zobowiązania dotyczące nieruchomości wspólnej. Rozumienie art. 17 u.w.l. jako wprowadzającego odstępstwo od zasady subsydiarnej odpowiedzialności. Prowadziłoby do mniej korzystnego traktowania właścicieli lokali niż to wynika z przepisów ogólnych. Powódka nie wytoczyła powództwa przeciwko wspólnocie mieszkaniowej, ani nie wykazała, by ta jednostka była niewypłacalna. Brak było więc podstaw do dochodzenia zapłaty od jednego z właścicieli lokalu za zobowiązanie dotyczące nieruchomości wspólnej. Powództwo przeciwko E. B. należało więc oddalić z powodu braku legitymacji biernej po jej stronie. Na koniec Sąd wskazał, że nieuzasadnione jest także żądanie kierowane do pozwanego Towarzystwa (...) SA. Odpowiedzialność tego pozwanego miałaby wynikać z zawartej umowy ubezpieczenia. . Z zeznań pozwanej E. B. wynikało, że przedmiotowa polisa dotyczyła „całej kamienicy”. W ocenie syna pozwanej W. B.
(1)polisa ta obejmuje „cały budynek” i została wystawiona na „administratora budynku E. B.”. Z polisy ubezpieczeniowej nr (...) wynika jednakże, że ubezpieczonym jest pozwana E. B. z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej. Zdaniem ubezpieczyciela polisa obejmuje tylko wypadki związane z własnością poszczególnych lokali i nie odnosi się do zdarzeń wywołujących szkodę, jaki miały miejsce na terenie nieruchomości wspólnej właścicieli lokali. Zdaniem Sądu, dla oceny kwestii legitymacji biernej tego ubezpieczyciela decydujące jest stwierdzenie, kto był osobą ubezpieczoną. Zgodnie bowiem z art., 808 kc ubezpieczający może zawrzeć umowę ubezpieczenia na cudzy rachunek. W umowie ubezpieczenia jako osoba ubezpieczenia w sposób wyraźny wskazana została E. B.. Stwierdził więc Sąd, żenie ma podstaw do takiej wykładni umowy ubezpieczenia zgodnie z którą ubezpieczonym jest wspólnota mieszkaniowa czy też ogół właścicieli lokali, co zdaje się wynikać z zeznań W. B.
(1)i E. B.. W takiej sytuacji skoro nie wykazana została odpowiedzialność pozwanej E. B., to także przeciwko jej ubezpieczycielowi powództwo nie może zostać uwzględnione. Wskazał Sąd, że w stosunku do pozwanej B. M. wyrok ma charakter zaoczny, bowiem pozwana nie stawiła się na żadnej rozprawie oraz nie zajęła stanowiska na piśmie. (art. 339 § k.p.c. i art. 340 k.p.c.) O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 98 kpc. Apelację od wyroku wniosła powódka. Zaskarżając wyrok w całości powódka zarzuciła rażące naruszenie prawa materialnego i procesowego, a w szczególności: - art. 415 kc w zw. z art. 435 § 1 kc, gdyż prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo – wynajem apartamentów winien w myśl art. 5 ust. 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. prawo budowlane utrzymywać obiekt budowlany w należytym stanie technicznym, poszkodowana zaś ma prawo wystąpić z roszczeniem bezpośrednio do właściciela lub jego ubezpieczyciela, a na zasadzie art. 441 § 1 kc ich odpowiedzialność jest solidarna. Zarzuciła powódka, że do zarządu przedmiotową nieruchomością nie mają zastosowania przepisy ustawy o własności lokali dotyczące zarządu nieruchomością wspólną w dużej wspólnocie mieszkaniowej, nie ma bowiem określonego sposobu zarządu nieruchomością wspólną, a podstawą powództwa nie była kwestia własności lokali tylko czyn niedozwolony, czyli brak spełnienia zasad bezpieczeństwa dla osób, które wynajmowały lokal. Zarzuciła też powódka naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów tj. art. 233 kpc i art. 231 kpc, w szczególności poprzez niedanie wiary zeznaniom powódki. Zeznania te potwierdzone zostały zeznaniami świadków oraz historią jej choroby i leczenia. Nie sposób zatem przyjąć, by powódka doznała szkody w innym zdarzeniu czy też innej szkody niż opisana w pozwie. Wniosła powódka o zmianę zaskarżonego i orzeczenie co do istoty sprawy przez zasądzenie roszczeń powódki zgodnie z pozwem, względnie z ostrożności procesowej wniosła powódka o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania z zasądzeniem kosztów procesowych na rzecz powódki. Po rozpoznaniu apelacji Sąd Apelacyjny zważył co następuje: Apelacja powódki nie zasługuje na uwzględnienie, a podnoszone zarzuty nie są uzasadnione. W pierwszej kolejności odnieść się należy do zarzutu naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów (art. 233 par 1 kc). Dopiero bowiem prawidłowe ustalenia faktyczne poprzedzone wszechstronną i swobodną oceną dowodów mogą stanowić podstawę do dokonania oceny prawnej. Ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji są prawidłowe, znajdują oparcie w zgromadzonym materiale dowodowym i Sąd Apelacyjny przyjmuje je za swoje. Zarzut błędnych ustaleń i błędnej oceny dowodów może być skuteczny tylko wtedy, gdy skarżący wykaże, iż wadliwe ustalenia będące konsekwencją błędnej oceny dowodów wynikają z naruszenia przez sąd orzekający uznanych reguł interpretacyjnych oraz braku logicznego wiązania faktów i niezrozumienia wynikających z nich treści. Zatem strona podnosząca zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. powinna wykazać, że przy ocenie wiarygodności i mocy dowodowej konkretnego dowodu, na podstawie którego sąd dokonał ustalenia faktycznego, przekroczono granice swobodnej oceny dowodów, a nadto, iż miało to istotny wpływ na wynik sprawy. Zarzut obrazy przepisu art. 233 § 1 k.p.c. nie może zaś polegać jedynie na zaprezentowaniu własnych, korzystnych dla skarżącego ustaleń stanu faktycznego, dokonanych na podstawie własnej, korzystnej dla skarżącego oceny materiału dowodowego (por.: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99, LEX nr 53136). Naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. powódka upatrywała przede wszystkim w tym, że Sąd Okręgowy nie dał jej wiary. Jednakże w uzasadnieniu apelacji zawarta została tylko chaotyczna i wybiórcza polemika z ustaleniami i oceną Sądu. W żaden sposób nie próbowała nawet powódka odnieść się do argumentów Sądu pierwszej instancji przemawiających za tym, że jej zeznania dotyczące stanu schodów i mechanizmu upadku uznał Sąd za niewiarygodne. Nie podjęła nawet próby wyjaśnienia sprzeczności we własnych zeznaniach wskazanych przez Sąd. Sąd Okręgowy dokonał wszechstronnej analizy zebranych dowodów, nie naruszając zasad logiki i doświadczenia życiowego. Sąd szczegółowo odniósł się do zeznań powódki oraz świadków i w odniesieniu do powódki wskazał na sprzeczność jej zeznań z zeznaniami świadków, a co więcej na sprzeczność w samych jej zeznaniach i twierdzeniach. Np. tylko powódka twierdziła, że za nią schodził odbierający klucze M. W. oraz, że materiał, którym obite były schody potargał się kiedy zahaczyła o niego butem. Nie naruszył więc Sąd zasad oceny swobodnej. Zarzut naruszenia art. 233 kpc nie może więc zostać uwzględniony. Skuteczne postawienie takiego zarzutu wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, to bowiem jedynie może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest wystarczające natomiast przekonanie strony o innej niż przyjął Sąd doniosłości poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu (tak np. Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 6 listopada 1998 r. II CKN 4/98 – niepublikowane). Tym samym nie sposób uznać, że ustalając w oparciu o pozostałe dowody stan faktyczny i obszernie argumentując swoje stanowisko Sąd Okręgowy naruszył wskazany przepis art. 233 k.p.c W pozwie i dalszych pismach powódka powołując się na obowiązek pozwanych zapewnienia bezpiecznych warunków korzystania z wynajętego lokalu i niedopełnienie przez nich tego obowiązku wskazywała tylko na pokrycie schodów flizeliną, która była na dodatek niedbale przymocowana. Wskazywała powódka przy tym na winę pozwanych E. B. i M. L. w postaci rażącego niedbalstwa, co przejawiało się w niedostosowaniu schodów do wymogów bezpieczeństwa. Przyczyny upadku powódka wyraźnie upatrywała w pokryciu schodów śliskim materiałem, niewłaściwie zamocowanym. Dopiero w apelacji powódka w sposób bardzo ogólny powołała się na obowiązek utrzymania obiektu budowlanego w należytym stanie technicznym, nie precyzując przy tym na czym miałoby polegać uchybienie w tym zakresie. Z kolei w piśmie z dnia 23 lutego 2015 roku (data prezentaty sądowej 3 marca 2015 roku) powódka poddała w wątpliwość czy, jak określiła, kręte i niebezpieczne schody są zgodne z warunkami technicznymi, co jej zdaniem powinien był Sąd sprawdzić powołując na tę okoliczność biegłego. Podnoszone w powołanym piśmie zarzuty dotyczące braku powołania przez Sąd biegłego, który miałby stwierdzić czy schody odpowiadały warunkom technicznym, a także biegłego na okoliczność co było przyczyną upadku powódki ze schodów nie zasługują na uwzględnienie. Po pierwsze przypomnieć należy, że to na powódce spoczywał ciężar wykazania wszystkich przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej w odniesieniu do każdego z pozwanych, powódka zaś temu nie sprostała. W toku postępowania przed Sądem pierwszej instancji powódka takich wniosków dowodowych nie zgłaszała, a dodatkowo w sytuacji kiedy była reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, nie znajduje Sąd żadnych powodów, dla których Sąd pierwszej instancji miałby obowiązek prowadzenia postępowania dowodowego z urzędu. Powódka zatem nie wykazała, że schody nie spełniały warunków technicznych jakim powinny odpowiadać i by były niewłaściwie zabezpieczone. Po drugie zaś, jest to powołanie się na nową okoliczność, zgodnie zaś z art. 381 kpc sąd drugiej instancji może pominąć nowe fakty i dowody, jeżeli strona mogła je powołać w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, chyba że potrzeba powołania się na nie wynikła później. Powódka natomiast w żaden sposób nie odniosła się do tego dlaczego powołuje się na nową okoliczność dopiero przed sądem drugiej instancji. Powołanie zatem takiej okoliczności musi być uznane za spóźnione. Okoliczność czy obecnie apartament jest wynajmowany czy też nie i z jakiego powodu nie ma dla rozstrzygnięcia znaczenia. Zauważyć należy, że Sąd Okręgowy nie kwestionował, że powódka uległa wypadkowi i doznała określonego uszczerbku na zdrowiu. Sugerowanie zatem w apelacji, że Sąd nie uznał za udowodnione, że powódka doznała szkody, bądź że nastąpiło to w innym zdarzeniu jest pozbawione jakichkolwiek podstaw. Jednakże sam fakt zaistnienia szkody nie jest jeszcze wystarczający dla przyjęcia odpowiedzialności stron pozwanych. Nie budzi wątpliwości Sądu Apelacyjnego, że powódka w podstawie faktycznej swojego żądania, a także w podstawie prawnej powoływała się na delikt, wskazując w pozwie, że podstawą odpowiedzialności pozwanych M. L. i E. B. jest przepis art. 415 kc. Również w apelacji i dalszym piśmie powódka powołuje się na czyn niedozwolony wymienionych pozwanych. Podstawą ich odpowiedzialności mógłby być więc rzeczywiście tylko wskazany przepis, który normuje zasadę odpowiedzialności opartej na winie sprawcy szkody. Przesłankami odpowiedzialności określonej w art. 415 kc są: powstanie szkody, zawinione działanie lub zaniechanie, z którym ustawa łączy obowiązek odszkodowawczy określonego podmiotu oraz związek przyczynowy pomiędzy tym działaniem lub zaniechaniem, a szkodą. Jak już wyżej wskazano zgodnie z art. 6 kc ciężar wykazania wszystkich przesłanek odpowiedzialności spoczywa na powódce, bowiem ona wywodzi ze zdarzenia dla siebie skutki prawne. Powódka wykazała natomiast jedynie, że uległa wypadkowi i doznała szkody. Nie wykazała natomiast, że po stronie pozwanych miało miejsce zawinione działanie lub zaniechanie, które do tej szkody doprowadziło. Na wstępie rozważań dotyczących spełnienia przesłanek odpowiedzialności w stosunku do poszczególnych pozwanych jak i ich legitymacji procesowej biernej odnieść się należy do podniesionego w apelacji zarzutu naruszenia art. 435 kc. Przy czym zauważyć należy, że poza wskazaniem, że Sąd naruszył wymieniony przepis w apelacji w ogóle nie wskazano ani na czym to naruszenie polega, ani nie próbowano nawet uzasadnić dlaczego ten właśnie przepis miałby być podstawą odpowiedzialności. Otóż zarzut ten w ocenie Sadu Apelacyjnego jest całkowicie bezzasadny. Art. 435 kc stanowi bowiem o odpowiedzialności na zasadzie ryzyka prowadzącego na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody (pary, gazu, elektryczności, paliw płynnych itp.). Skarżący stawiając taki zarzut nawet nie próbował argumentować, że którykolwiek z pozwanych prowadzi takie przedsiębiorstwo. Oczywistym zaś jest dla Sadu, że działalność w postaci wynajmu pokoi mieszczących się w kamienicy w żaden sposób nie spełnia warunku prowadzenia przedsiębiorstwa wprawianego w ruch za pomocą sił przyrody. Odpowiedzialność na podstawie wskazanego przepisu dotyczy wyłącznie uszczerbków spowodowanych działalnością takiego przedsiębiorstwa, a powszechnie przyjmuje się, że przedsiębiorstwa wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody to takie, których cała działalność oparta jest na wykorzystaniu odpowiednio przetworzonych elementarnych sił przyrody. Przedsiębiorstwa takie korzystają z maszyn i urządzeń służących tej funkcji, przy czym urządzenia techniczne nie pełnią wyłącznie roli wspomagającej funkcjonowanie przedsiębiorstwa lub zakładu, lecz mają decydujące znaczenie dla jego działalności. Bowiem dopiero wtedy pojawia się zwiększone niebezpieczeństwo dla otoczenia, uzasadniające zaostrzony reżim odpowiedzialności na zasadzie ryzyka, a nie na zasadzie winy. Oczywistym jest zatem, że Sąd przepisu art. 435 kc nie stosował, bo nie było do tego żadnych podstaw. W odniesieniu do pozwanego M. L. podziela Sąd stanowisko i rozważania Sądu Okręgowego, że nie ciążył na nim prawny obowiązek zapewnienia powódce bezpiecznego korzystania z lokalu. Pozwany był tylko pośrednikiem w zawarciu umowy pomiędzy powódką, a właścicielem lokalu W. B.
(1). To nie pozwany był obowiązany do udostępnienia jej lokalu tylko W. B.
(1), będący stroną umowy zawartej z powódką. Pozwany jako pośrednik nie odpowiada za sposób wykonania umowy przez właściciela lokalu i za jego działania bądź zaniechania. Ponadto jak już wskazano wyżej powódka nie wykazała by schody były w nienależytym stanie i były niewłaściwie zabezpieczone. Stanu technicznego schodów, do którego się odwołała dopiero w postępowaniu apelacyjnym nawet nie próbowała wykazywać. Brak jest więc podstaw do przypisania mu odpowiedzialności zarówno na podstawie art. 415 kc jak i art. 429 kc. Ten ostatni przepis zaś w ogóle nie mógł mieć w tym przypadku zastosowania. Apelacja nie może odnieść skutku także w stosunku do pozwanej E. B., której przysługuje udział w nieruchomości wspólnej (nie jest zaś właścicielem lokalu, który wynajęła powódka). Również w stosunku do niej powódka nie wykazała spełnienia przesłanek odpowiedzialności, na które się powoływała. Nie wykazała bowiem by schody były wadliwe, a tkanina, którą były obite by nie nadawała się do tego celu w szczególności z uwagi na to, że była śliska i by była nienależycie przymocowana do schodów. Niezależnie jednak od powyższego stwierdzić należy, podzielając także w tym zakresie stanowisko Sądu Okręgowego, że pozwana E. B. nie jest biernie legitymowana w tym procesie, a co najmniej powództwo skierowane przeciwko niej jest przedwczesne. Na zasługuje na uwzględnienie podnoszone przez powódkę w apelacji twierdzenie, że do zarządu nieruchomością przy ulicy (...) nie mają zastosowania przepisy ustawy o własności lokali regulujące zarząd nieruchomości w tzw dużej wspólnocie mieszkaniowej. Sąd pierwszej instancji ustalił, że w przedmiotowej kamienicy wyodrębnionych zostało 11 lokali, ustalenia tego zaś dokonał na podstawie odpisu z księgi wieczystej obejmującej tę nieruchomość. Zgodnie zaś z art. 6 tej ustawy ogół właścicieli, których lokale wchodzą w skład określonej nieruchomości, tworzy wspólnotę mieszkaniową. Wspólnota zaś powstaje z mocy samego prawa. Powódka co prawda pozywając E. B. twierdziła, że jest ona właścicielką lokalu nr (...), jednakże zważywszy, że do zdarzenia doszło na klatce schodowej, a więc w części, która stanowi nieruchomość wspólną właścicieli wszystkich wyodrębnionych lokali, a pozwana jest współwłaścicielką tej części należy rozważyć kwestię jej legitymacji procesowej biernej. Dla rozstrzygnięcia tej kwestii decydujące znaczenie ma to kto odpowiada za zobowiązania dotyczące nieruchomości wspólnej, bo niewątpliwie takim byłoby zobowiązanie względem powódki, gdyby założyć jego istnienie. Art. 17 powołanej ustawy o najmie lokali stanowi, że za zobowiązania dotyczące nieruchomości wspólnej odpowiada wspólnota mieszkaniowa bez ograniczeń, a każdy właściciel lokalu - w części odpowiadającej jego udziałowi w tej nieruchomości. Określone w przepisach zasady odpowiedzialności wspólnoty mieszkaniowej i odnoszą się do wszystkich podstaw odpowiedzialności – także deliktowej. Gdyby więc nieruchomość wspólna nie była utrzymana w należytym stanie i byłoby to przyczyną szkody, odpowiedzialność za tę szkodę ponosiłaby wspólnota mieszkaniowa. Należy przy tym wskazać, że obecnie na gruncie powołanego przepisu oraz art.
kc nie może budzić wątpliwości, że wspólnota mieszkaniowa jest podmiotem prawa cywilnego. Posiada zdolność prawną, może więc być podmiotem praw i obowiązków w sferze stosunków cywilnoprawnych, a także pozywać i być pozywaną. (tak Sąd Najwyższy w uchwale 7 sędziów (zasada prawna) z dnia 21 grudnia 2007 roku III CZP 65/07 OSNC 2008/7-8/69). Legitymacja bierna wspólnoty mieszkaniowej, gdyby zrealizowane były przesłanki odpowiedzialności i do szkody doszłoby w związku z korzystaniem z nieruchomości wspólnej, nie mogłaby więc budzić wątpliwości. Jednakże dla oceny legitymacji pozwanej E. B. istotna jest wykładnia tej części art. 17 ustawy o najmie lokali, która stanowi o odpowiedzialności właścicieli lokali – w części odpowiadającej udziałowi w nieruchomości, a w szczególności ocena czy koryguje on zasadę odpowiedzialności określoną w art.
kc i w jakim zakresie. Przepis art.
kc stanowi bowiem w par 1, że do jednostek organizacyjnych niebędących osobami prawnymi, którym ustawa przyznaje zdolność prawną, stosuje się odpowiednio przepisy o osobach prawnych, w par. 2 zaś, że jeżeli przepis odrębny nie stanowi inaczej, za zobowiązania jednostki, o której mowa w § 1, odpowiedzialność subsydiarną ponoszą jej członkowie; odpowiedzialność ta powstaje z chwilą, gdy jednostka organizacyjna stała się niewypłacalna. Sąd Apelacyjny podziela w tym względzie wykładnię dokonaną przez Sąd pierwszej instancji i przyjęcie, że odpowiedzialność właścicieli lokali ma charakter subsydiarny w stosunku do odpowiedzialności wspólnoty mieszkaniowej. Celem unormowania zawartego w art. 17 u.w.l. była ochrona właścicieli lokali przed nieograniczoną odpowiedzialnością za te zobowiązania, które dotyczą nieruchomości wspólnej. Skoro zaś wspólnota mieszkaniowa może nabywać prawa i zaciągać zobowiązania, może mieć własny majątek to uzasadnionym jest takie rozwiązanie, że to do niej w pierwszej kolejności należy kierować swoje roszczenia związanie z nieruchomością wspólną. Dopiero brak zaspokojenia z majątku wspólnoty uzasadnia skierowanie swoich żądań do właścicieli lokali czyli członków wspólnoty, przy czym każdy z nich odpowiada tylko w takiej części jaka odpowiada jego udziałowi. Jak słusznie zauważył Sąd Okręgowy rozumienie przepisu art. 17 u.w.l w taki sposób, że modyfikuje on zasady odpowiedzialności określone w art.
§ 2
kc wprowadzając równorzędną odpowiedzialność wspólnoty i właścicieli oznaczałoby gorszą pozycję właścicieli lokali niż na gruncie wskazanego przepisu kodeksu cywilnego. Przepis art. 17 u.w.l nie chroniłby więc właścicieli, skoro większą ochronę zapewniałby im przepis art.
§ 2kc.
Powódka wspólnoty mieszkaniowej nie pozwała, nie kierowała też do niej swych żądań i nie było przedmiotem tego postępowania czynienie ustaleń czy wspólnota mieszkaniowa budynku nr (...) przy ul. (...) w K. mogłaby zaspokoić roszczenia powódki. Nie mogła więc powódka nie pozywając wcześniej wspólnoty i nie wykazując jej niewypłacalności kierować żądania do jednego z właścicieli lokali. Kwestia jak funkcjonuje wymieniona wyżej wspólnota mieszkaniowa dla rozstrzygnięcia sprawy nie miała znaczenia. Odnośnie pozostałych pozwanych czyli ubezpieczycieli pozwanych M. L. i E. B., należy tylko wskazać, że ich odpowiedzialność jest pochodna od odpowiedzialności osób ubezpieczonych. Skoro ubezpieczeni odpowiedzialności nie ponoszą, nie ponosi jej także ubezpieczyciel. Z kolei pozwana B. M. była agentem ubezpieczeniowym, za pośrednictwem którego umowę ubezpieczenia zawarł pozwany M. L. i brak podstaw do odpowiedzialności po jej stronie nie może budzić żadnych wątpliwości. Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny w Krakowie na podstawie art. 385 kpc apelację powódki oddalił jako nieuzasadnioną. O kosztach postępowania apelacyjnego sąd orzekł na podstawie art. 98 kpc, obciążając kosztami zastępstwa procesowego pozwanych powódkę, zgodnie z wyrażoną w tym przepisie zasadą odpowiedzialności za wynik procesu.