Sygn.akt III AUa 110/15, III AUz 11/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 25 sierpnia 2015r. Sąd Apelacyjny w Białymstoku, III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący: SSA Bohdan Bieniek (spr.) Sędziowie: SA Dorota Elżbieta Zarzecka SA Piotr Prusinowski Protokolant: Agnieszka Charkiewicz po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 25 sierpnia 2015 r. w B. sprawy z odwołania A. P. przy udziale zainteresowanej W. O. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. o ustalenie na skutek apelacji wnioskodawczyni A. P. oraz zażalenia Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. od wyroku Sądu Okręgowego w Suwałkach III Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 19 listopada 2014 r. sygn. akt III U 340/14 I. oddala apelację A. P., II. oddala zażalenie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O., III. koszty postępowania za instancję odwoławczą wzajemnie znosi. III AUa 110/15 III AUz 11/15 UZASADNIENIE Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. decyzją z dnia 08.04.2014 r. stwierdził, że W. O. jako pracownik u płatnika składek Gospodarstwo (...) nie podlega obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym (emerytalnemu, rentowym, wypadkowemu i chorobowemu) w okresie od 12.02.2013 r. do 18.08.2013 r. Odwołanie od powyższej decyzji złożyła A. P., domagając się jej zmiany i ustalenia, że W. O., jako pracownik u płatnika składek - Gospodarstwa (...) podlegała obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym (emerytalnemu, rentowemu, wypadkowemu i chorobowemu) w okresie od 12.02.2013 r. do 18.08.2013 r. W ocenie odwołującej pozwany nie przedstawił dowodów na poparcie stanowiska prezentowanego w zaskarżonej decyzji, a zgodnie z art. 6 k.c. to na pozwanym w sprawie spoczywał ciężar dowodu. W odpowiedzi na odwołanie organ rentowy wniósł o jego oddalenie. Sąd Okręgowy w Suwałkach wyrokiem z dnia 19 listopada 2014 r. oddalił odwołanie i zasądził od skarżącej na rzecz pozwanego kwotę 60 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu. W pisemnych motywach orzeczenia Sąd Okręgowy wskazał, że problematyka zawierania umów o pracę w celu uzyskania świadczeń z ubezpieczeń społecznych (różnego rodzaju) opiera się na licznych orzeczeniach, które zapadały w różnych stanach faktycznych i charakteryzuje się ugruntowaną linią orzeczniczą. Należy więc wskazać za Sądem Najwyższym, iż samo zawarcie umowy o pracę w celu uzyskania świadczeń z ubezpieczenia społecznego nie jest sprzeczne z ustawą, jednak umowa o pracę zawarta wyłącznie w celu ich nabycia np. prawa do wcześniejszej emerytury jest pozorna (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 17.03.1998 r. sygn. II UKN 568/97 LEX 33544; 18.10.2005 r. sygn. IIUK 43/05 LEX 189956). Również zawarcie pozornej umowy o pracę, zmierzającej do obejścia obowiązujących przepisów prawa, nie daje podstaw do nabycia prawa do wcześniejszej emerytury (por. wyrok SA w Warszawie z dnia 06.01.1999r. sygn. III AUa 1142/98 LEX 40212). Dalej Sąd Okręgowy wskazał, że zgodnie z art. 22 § 1 k.p. przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca - do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem. W ocenie Sądu I instancji ustalone okoliczności faktyczne wskazują, że zawarcie umowy miało na celu jedynie włączenie W. O. do powszechnego systemu ubezpieczeń z wyższą podstawą składek, a następnie uzyskanie przez nią prawa do wyższych świadczeń z ubezpieczenia społecznego. Na podstawie bowiem tej umowy strony nie miały zamiaru i nie realizowały konstrukcyjnych cech (elementów) stosunku pracy. Powyższy fakt potwierdza brak dowodów potwierdzających świadczenie pracy przez W. O.. Wątpliwe pozostają już same okoliczności zawarcia przez strony umowy o pracę. Pomijając nawet kwestię, czy A. P. było stać na zatrudnienie pracownika za wynagrodzeniem 7.200 zł, to pokreślenia wymaga, iż ani przed rzekomym zatrudnieniem W. O., ani po, nie podejmowała prób zatrudnienia kogoś na stanowisku kierownika ds. produkcji i sprzedaży. Zdaniem Sądu stanowisko to zostało utworzone jedynie na potrzeby pozornego zatrudnienia W. O.. Oceniając kwalifikacje W. O. nie sposób pomijać faktu, iż w momencie zatrudnienia miała ona ukończone 67 lat życia. Ponadto od 2000 r. jest emerytką, dodatkowo od 11.05.2007r. ma stwierdzoną trwałą całkowitą niezdolność do pracy w związku z pobytem w miejscach odosobnienia (deportacja do ZSRR). W. O. nie ma wykształcenia kierunkowego – ogrodniczego lub rolniczego, nigdy nie pracowała w branży ogrodniczej lub przynajmniej handlowej. Jak wynika ze świadectwa pracy (k. 6 akt ZUS w sprawie o emeryturę) W. O. od 08.09.1966 r. do 31.01.1971 r., a następnie od 01.09.1971 r. do 29.02.2000 r. pracowała stale w SP ZOZ w E., ostatnio jako starsza pielęgniarka. Jak wskazała w trakcie zeznań, zatrudnienie podjęła po części za namową syna, gdyż „nudziła się”. Trudno zatem przyjmować, aby w jakiś szczególny sposób poszukiwała zatrudnienia lub jego potrzebowała, zważywszy, iż ma stałe i niemałe źródło dochodu. Natomiast jako wieloletnia emerytka postanowiła podjąć zatrudnienie w firmie, która jest oddalona od jej miejsca zamieszkania, praca wiąże się z prowadzeniem dużego gospodarstwa, mobilnością, sprawowaniem stałego nadzoru nad szeregiem elementów tj. personelem (który nie został jeszcze zatrudniony), towarem, produkcją, narzędziami oraz bieżącą analizą kosztów. Rozważając okoliczności zatrudnienia W. O. nie można było pomijać, iż była i jest ona osobą cierpiącą na szereg konkretnych schorzeń. Jak wynika z wpisu w książeczce inwalidy wojennego - wydanej bezterminowo w dniu 03.09.1998 r., odwołująca się zgodnie z orzeczeniem lekarza orzecznika ZUS z dnia 06.01.1998 r. cierni na nadciśnienie tętnicze z zajęciem serca, chorobę wieńcową z zaburzeniami krążenia, stan po przebytej gruźlicy płuc i nerwicę lękowę. Natomiast zgodnie z zaświadczeniem lekarza medycy pracy (k. 5 akt ZUS) nie stwierdzono u odwołującej się przeciwwskazań do pracy na stanowisku kierownika ds. produkcji i sprzedaży. Zaświadczenie zostało wydane na rok. Nie uszło jednak uwadze Sądu, iż jak zeznała sama W. O., przed zatrudnieniem u A. P. nie cierpiała na schorzenia z powodów których później stała się niezdolna do pracy i poszła na zwolnienie lekarskie. Wskazała, iż nagle ujawniły się bóle kręgosłupa i stawów. Wcześniej nie leczyła się z tego powodu. Jak zaś wynika z dokumentacji medycznej, dołączonej przez organ rentowy, pierwsze wzmianki o chorobie zwyrodnieniowej stawów i kręgosłupa u odwołującej się pojawiały się w zaświadczeniu z dnia 27.02.1995 r. (k. 23 akt rentowych z dokumentacją medyczną). Są to zaświadczenia, które odwołująca się uzyskiwała w sytuacjach, gdy ubiegała się o świadczenia z ubezpieczeń społecznych i zapisy o chorobie zwyrodnieniowej kręgosłupa i stawów (oprócz oczywiście innych schorzeń) potwierdzały się cykliczne, w kolejnych dokumentach. Dlatego Sąd nie dał wiary odwołującej się W. O., jakoby w momencie zatrudnienia u A. P. nie cierpiała na te schorzenia. Ponadto oprócz dowodów w postaci konkretnych zaświadczeń również doświadczenie życiowe wskazuje, iż osoba, która przez całe życie pracowała ciężko, a za taką należy uznać pracę pielęgniarki, a we wczesnym dzieciństwie doznała traumatycznych doświadczeń związanych z deportacją w głąb ZSRR i niewolą, cieszy się dobrym zdrowiem. Sąd nie odmawia W. O. dobrego samopoczucia, jednak nie można przyjmować za wiarogodne twierdzeń o jej zdolności do pracy w sytuacji, gdy istnieje szereg okoliczności wskazujących na jej brak. Analizując moment zatrudnienia W. O. z punktu widzenia interesu A. P. Sąd Okręgowy również nie znalazł przekonywujących dowodów, które wykluczałby pozorność tej czynności prawnej. Jak już wcześniej wskazano, stanowisko na którym została zatrudniona W. O. zostało utworzone specjalnie na potrzeby spornej umowy. Z zakresu obowiązków, jaki miał obowiązywać W. O., wynika, iż miała wykonywać wszystkie obowiązki, związane z prowadzaniem gospodarstwa (...). Nielogicznym jest natomiast zatrudnienie osoby bez jakiegokolwiek doświadczenia do prowadzenia tak dużego przedsiębiorstwa. Bez komentarza należy też zostawać fakt, iż zatrudnienie W. O. nastąpiło od razu na czas nieokreślony. Za nietrafione uznano argumenty, iż W. O. posiadała wiedzę w zakresie ogrodnictwa. Umiejętności i wiedza uzyskane przy okazji uprawiania własnego ogrodu przez W. O. nie stanowią o jej kwalifikacji do prowadzenia takiego gospodarstwa ogrodniczego. Zdaniem Sądu doświadczenie odwołującej można rozważać w aspekcie hobby czy amatorskiego prowadzenia nawet hodowli np. truskawek, ale na własne potrzeby. W przypadku A. P. produkcja roślinna miała charakter nie hobbystyczny, ale produkcyjny i stanowiło jej źródło dochodu. Ponadto gospodarstwo to przejęła po rodzicach, zatem można zakładać, że posiadało już wypracowaną jakość i sposób prowadzenia produkcji. Można zatem przyjąć, iż A. P. szybciej podjęłaby działania zmierzające do rozwoju firmy i w sytuacji zadecydowania o zatrudnieniu pracownika na takim właśnie stanowisku, będzie stawiać na osobę, która posiada jakiekolwiek doświadczenie w tej konkretnej branży. Argument, iż W. O. jako pielęgniarka zarządzała grupą ludzi i posiadała w tym zakresie doświadczenie, nie ma żadnego odniesienia do jej sytuacji pracowniczej w tym przypadku. Najwyraźniej uszło uwadze odwołującej, iż w momencie zatrudnienia W. O. nie został zatrudniony żaden inny pracownik. Faktem jest, iż nie zdążyła też nikogo zatrudnić. Natomiast w sytuacji gdyby faktycznie miało dość do stworzenia zespołu, którym miałaby kierować W. O., to A. P. do czasu rozwiązania choćby kwestii przetargu, do którego startowała, a który rozstrzygnął się dopiero w wakacje 2013 r., jako właściciel mogła samodzielnie podjąć kroki w celu skompletowania takiego zespołu. Tak się jednak nie stało. Z tego też względu, zdaniem Sądu stanowisko odwołującej się oraz zainteresowanej pozostawało w sferze twierdzeń. Ponadto na każdym etapie związanym z zawarciem przez strony rzekomej umowy, ujawniały się konkretne okoliczności, które przeczą stanowisku stron i wskazują na pozorność umowy. Na zmianę stanowiska Sądu Okręgowego nie miały też wpływu zeznania przesłuchanych w sprawie świadków S. P. – córki A. P. oraz G. M., gdyż de facto potwierdzili jedynie, iż widzieli zainteresowaną na terenie gospodarstwa (...). G. M. tylko zresztą raz widział W. O. na terenie gospodarstwa (...), zasięgając informacji o konkretnym towarze, którego zakupem był zainteresowany. Do zeznań S. P. należy podchodzić ostrożnie, jako osoby bliskiej A. P.. Na koniec należy odnieść się do wysokości wynagrodzenia, które rzekomo zostało zaoferowane przez A. P. dla W. O.. Kwota 7.200 zł brutto wynagrodzenia jest kwotą bardzo wysoką zważywszy na wszystkie wyżej przedstawione okoliczności. Poza tym w warunkach rynku pracy, jakie panują na obszarze północno – wschodniej Polski, jest nierealne, aby nowy pracownik mógł liczyć na takie wynagrodzenie już na samym początku pracy. Wydaje się, że nawet wysokiej klasy, ze stosownym wykształceniem i umiejętnościami specjalista z zakresu ogrodnictwa miałby trudności z uzyskaniem na początku zatrudnienia takiego wynagrodzenia. Doświadczenie życiowe przemawia również za tym, że niedoświadczony pracownik sam musi ubiegać się o wyższe wynagrodzenie, natomiast pracodawca stara się w tym zakresie ponosić jak najniższe koszty. Dlatego też okoliczność ta stanowiła dodatkową przesłankę potwierdzającą pozorność spornej umowy. Z tym wszystkich względów uznać więc w sprawie należało, że praca W. O. w ramach stosunku pracy na rzecz Gospodarstwa (...) nie była rzeczywiście świadczona. Pewne natomiast elementy tej pracy zostały upozorowane dla jej uwiarygodnienia. W. O. nie może więc podlegać ubezpieczeniom społecznym. Tym bardziej nie może im podlegać, że jak wskazał Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 25.01.2005r. II UK 141/04 (OSNP 2005/15/235) zawieranie umowy o pracę i krótkotrwałe zatrudnienie rodzące prawo do pełni świadczeń przysługujących z ubezpieczenia społecznego, uzasadnia poczucie nadużywania prawa. Mając więc powyższe na względzie, Sąd Okręgowy na mocy art. 477 14 §1 kpc oddalił odwołanie. O kosztach rozstrzygnięto na podstawie art. 98 §1 i 3 kpc w zw. z §11 ust. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28.09.2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu. Apelację od powyższego wyroku wywiodła A. P., zaskarżając orzeczenie Sądu Okręgowego w całości i zarzucając: - sprzeczność istotnych ustaleń z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, z którego wynika że W. O. wykonywała powierzone jej na stanowisku kierowniczym czynności pracownicze, a tym samym brak podstaw do akceptacji stanowiska wyrażonego w zaskarżonym orzeczeniu; - naruszenia przepisów postępowania tj. art. 233 § 1 k.p.c. przez wybiórczą ocenę zeznań świadków G. M. i S. P., którzy potwierdzili wykonywanie pracy przez W. O., a nadto dokonania w sposób sprzeczny z zasadami doświadczenia życiowego, że osoba w wieku 67 lat nie posiada doświadczenia do sprawowania funkcji kierowniczej i nie może otrzymać stosownego wynagrodzenia do sprawowanej funkcji. - naruszenia przepisów postępowania tj. art. 233 § 1 k.p.c. przez sprzeczne z zasadami doświadczenia życiowego stwierdzenie, że schorzenia W. O. wykluczają możliwość wykonywania pracy na stanowisku kierowniczym oraz ustalenie dochodu pracodawcy na podstawie zeznania podatkowego w sytuacji gdy podatnik nie prowadził ksiąg podatkowych; - niewyjaśnienie wszystkich okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia wskutek pominięcia zarzutów naruszenia art. 61 § 4 k.p.a. i wszczęcie postępowania z dniem 13 lutego 2014 r., mimo gromadzenia materiału dowodowego już od października 2013 r. oraz naruszeniu art. 10 k.p.a. przez uniemożliwienie A. P. wypowiedzenia się co do zebranych dowodów w sprawie. Mając na uwadze powyższe skarżący domagał się zmiany orzeczenia Sądu Okręgowego i poprzedzającej go decyzji organu rentowego w całości i ustalenia, że W. O. jako pracownik u płatnika składek Gospodarstwo (...), podlega obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym w okresie od dnia 12 lutego 2013 r. do dnia 18 sierpnia 2013 r. Ponadto wniósł o zasądzenie kosztów procesu. W uzasadnieniu swego stanowiska skarżący wskazał, że zawarta umowa o pracę spełnia wszelkie elementy opisane w art. 22 § 1 k.p. Po pierwsze, przepisy prawa pracy nie nakładają na pracodawcę obowiązku szczegółowego badania pracownika, zaś wiek pracownika nie stanowi podstawy zakazu zawarcia stosunku pracy. Zadaniem pracownika było stworzenie zespołu ludzi tj. majstra i trzech pomocników celem rozszerzenia produkcji i zbadanie popytu na rynku. Po wtóre, odległość od miejsca zamieszkania do miejsca zatrudnienia jest niewielka. W końcu świadkowie potwierdzili fakt wykonywania pracy przez W. O.. Mając powyższe na uwadze apelacja jest zasadna. Zażalenie na rozstrzygnięcie w przedmiocie kosztów procesu złożył pozwany, wskazując na naruszenie § 6 pkt 6 w związku z § 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu w związku z art. 98 k.p.c. przez jego niezastosowanie. Mając na uwadze powyższe skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego orzeczenia i zasądzenie od odwołującej na rzecz organu rentowego kwoty 3600 zł wraz z kosztami postępowania zażaleniowego. W uzasadnieniu pozwany wskazał, że sprawa ma charakter majątkowy, co uzasadnia zastosowanie § 6 rozporządzenia, a tym samym czyni zażalenie zasadnym. W odpowiedzi na zażalenie strona odwołująca wniosła o jego oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania zażaleniowego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja wnioskodawczyni podlega oddaleniu. Obowiązki sądu odwoławczego wyznacza art. 382 k.p.c. Zgodnie z przytoczonym przepisem sąd odwoławczy orzeka na podstawie materiału zebranego w postępowaniu w pierwszej instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym. Na każdym etapie procesu obowiązek przedstawiania dowodów spoczywa na stronach. Istotę tego obowiązku wizualizuje art. 3 k.p.c., który stanowi o obowiązkach stron i uczestników postępowania w zakresie składania wyjaśnień co do okoliczności sprawy zgodnie z prawdą i bez zatajania czegokolwiek oraz przedstawiania dowodów. Przepis ten nie jest skierowany do sądu, lecz do stron procesowych i nakłada na nie ogólny obowiązek przedstawiania dowodów w celu wykazania prawdziwości swoich twierdzeń. Wyraża on jedną z zasad procesu cywilnego (zasadę kontradyktoryjności), która jednocześnie przeciwstawia się obowiązkowi działania sądu z urzędu. Postępowanie dowodowe z urzędu może być jedynie usprawiedliwione szczególnymi okolicznościami (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2003 r., I CK 176/03, Lex nr 151620). Tych w sprawie brak, skoro obie strony były reprezentowane przez profesjonalnych pełnomocników. Poszerzenie dotychczas zgromadzonego materiału dowodowego może mieć miejsce w także w sądzie II instancji, a mianowicie w razie wystąpienia okoliczności wymienionych w art. 381 k.p.c., czy też w wyniku odpowiedniego zastosowania możliwości opisanej w art. 232 zd. 2 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c. A limine należy podkreślić, że żadna z opisanych wyżej przesłanek nie występuje na gruncie przedmiotowej sprawy. Po pierwsze, wnioskodawczyni w apelacji, jak i w trakcie postępowania apelacyjnego nie zgłaszała wniosków dowodowych. Po wtóre, dopuszczenie dowodu z urzędu z uwagi na podniesione już argumenty nie było możliwe. Agregacja powyższych przesłanek wskazuje na konieczność oceny zaskarżonego orzeczenia w świetle dowodów zgromadzonych w toku postępowania przed Sądem I instancji. Skarżący wadliwości rozstrzygnięcia upatruje w naruszeniu przez Sąd Okręgowy przepisów prawa procesowego i lokuje je w sprzeczności istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, jak też zarzuca dokonanie dowolnej i wybiórczej oceny dowodów z naruszeniem art. 233 § 1 k.p.c. Zredagowane zarzuty naruszenia prawa procesowego powodują, że Sąd drugiej instancji jest nimi związany. W granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania (por. uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07, OSNCP 2008 r., nr 6, poz. 55). Odpowiadając na postawione zarzuty należy podkreślić, iż Sąd I instancji dokonał w sprawie prawidłowych ustaleń faktycznych. Do najistotniejszych elementów stanu faktycznego należy zaliczyć następujące okoliczności: A. P. prowadziła Gospodarstwo (...) w S. koło E.. Rozmiar prowadzonego przedsiębiorstwa nie uzasadniał zatrudnienia na stanowisku kierowniczym osoby trzeciej. W. O. pobiera rentę z tytułu całkowitej niezdolności do pracy w związku z pobytem w miejscach odosobnienia w ZSRR. Ma ustalone także prawo do emerytury. W przeszłości pracowała jako pielęgniarka. W dniu 12 lutego 2013 r. A. P. i W. O. podpisały umowę o pracę na czas nieokreślony za wynagrodzeniem w kwocie 7200 złotych. Pracodawca miał powierzyć pracownikowi stanowisko kierownika do spraw produkcji i sprzedaży. Umowa o pracę okazała się pozorna, albowiem nie doszło do rozpoczęcia wykonywania pracy. Mimo tego od dnia 19 lutego 2013 r. pracownik zgłosił niezdolność do pracy, a płatnik składek wykazał w dokumentach rozliczeniowych wynagrodzenie za czas niezdolności do pracy (od dnia 19.02.2013 r. do dnia 4.03.2013 r.), następnie zasiłek chorobowy od dnia 5 marca do 18 sierpnia 2013 r. Z dniem 19 sierpnia 2013 r. W. O. została wyrejestrowana z ubezpieczeń społecznych. Ustalone w ten sposób przez Sąd Okręgowy okoliczności faktyczne Sąd drugiej instancji przyjmuje za własne. Jest to możliwe wobec dokonania przez Sąd Okręgowy swobodnej oceny dowodów, zgodnie z dyspozycją art. 233 § 1 k.p.c. W judykaturze za utrwalony należy uznać pogląd, że zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie może polegać na zaprezentowaniu własnych, korzystnych dla skarżącego ustaleń faktycznych, a tym samym korzystnej dla niego oceny materiału dowodowego. Powołany wyżej przepis zobowiązuje sąd do oceny wiarygodności mocy dowodów według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia materiału zgromadzonego w sprawie. Z jednej zatem strony sąd orzekający uprawniony jest do oceny tychże dowodów według własnego przekonania, z drugiej natomiast sam jest zobowiązany do wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Uprawnienie sądu do oceny dowodów według własnego przekonania nie oznacza oczywiście dowolności w tej ocenie, bowiem poza sporem winno być, iż dokonując tej oceny sąd nie może ignorować zasad logiki, osiągnięć nauki, doświadczenia życiowego. Granice swobodnej oceny dowodów są wyznaczone przez takie komponenty jak: obowiązek wyprowadzania przez sąd z zebranego materiału dowodowego wniosków logicznie prawidłowych, obowiązek poruszania się w ocenie dowodów w ramach przepisów proceduralnych wynikających z treści art. 227- 234 k.p.c. oraz w końcu z poziomu świadomości prawnej sędziego i dominujących poglądów na sądowe stosowanie prawa. Z tego wynika, że swobodna ocena dowodów jest dokonywana przez pryzmat własnych przekonań sądu, jego wiedzy i posiadanego zasobu doświadczeń życiowych ale powinna także uwzględniać wymagania prawa procesowego oraz reguły logicznego myślenia, według których sąd w sposób bezstronny racjonalny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych, a ważąc ich moc oraz wiarygodność odnosi je do pozostałego materiału dowodowego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 czerwca 1999 r., II UKN 685/98, OSNAPiUS 2000 nr 17, poz.655). Dopuszczenie się obrazy art. 233 § 1 k.p.c. przez sąd może więc polegać albo na przekroczeniu granic swobody oceny wyznaczonej logiką, doświadczeniem, zasadami nauki albo też na niedokonaniu przez sąd wszechstronnego rozważania sprawy. W tym drugim przypadku wyciągnięte przez sąd wnioski mogą być logiczne i zgodne z doświadczeniem życiowym, jednakże sąd czyni je w oparciu o część materiału dowodowego, a pozostałą część tego materiału, która pozwoliłaby na wyciągnięcie innych wniosków, pomija. Jak wspomniano swobodna ocena dowodów rozumiana jak wyżej jest prawem sądu orzekającego – stąd kontrola prawidłowości tej oceny dokonywana przez sąd odwoławczy musi być z reguły ostrożna, pamiętać bowiem należy o tym, iż sąd odwoławczy w tym zakresie dokonuje prawidłowości oceny dowodów, których sam nie przeprowadził. Podobna wykładnia art. 233 § 1 k.p.c. była przedmiotem licznych orzeczeń Sądu Najwyższego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 r., II CKN 817/00, Lex nr 56906; z dnia 16 kwietnia 2002 r., V CKN 1446/00, Lex nr 55167; z dnia 14 marca 2002 r., IV CKN 859/
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.