k.c. Nie ulega wątpliwości, że przesłanki odpowiedzialności za naruszenie dóbr osobistych określają przepisy art. 23 k.c., art. 24 k.c. i art. 448 k.c. i na ich podstawie ponosi odpowiedzialność za naruszenie dóbr osobistych także Skarb Państwa. Przepisy art. 417 k.c. i art.
k.c. nie mają zastosowania do odpowiedzialności Skarbu Państwa za naruszenie dóbr osobistych w postaci czci, dobrego imienia, godności, gdyż odpowiedzialność za naruszenie tych dóbr osobistych uregulowana jest w sposób odrębny właśnie w art. 23 k.c., art. 24 k.c. i art. 448 k.c.. Jedynie szczególny rodzaj dóbr osobistych w postaci zdrowia i wolności może podlegać także ochronie przewidzianej w art. 444 k.c. i art. 445 k.c.. Jeżeli szkodę lub krzywdę wynikającą z rozstroju zdrowia wywołało niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej, wydanie prawomocnego orzeczenia lub ostatecznej decyzji, odpowiedzialność Skarbu Państwa opiera się na zasadach art. 417 § 1 k.c. lub art.
a zadośćuczynienie przysługuje na podstawie art. 445 § 1 k.c. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 kwietnia 2010 roku, sygn. akt V CSK 352/09, Palestra 2010/5 – 6/236; Lex nr 584 223). Zgodnie z treścią art.
k.c., jeżeli szkoda została wyrządzona przez wydanie prawomocnego orzeczenia lub ostatecznej decyzji, jej naprawienia można żądać po stwierdzeniu we właściwym postępowaniu ich niezgodności z prawem, chyba że przepisy odrębne stanowią inaczej. Odnosi się to również do wypadku, gdy prawomocne orzeczenie lub ostateczna decyzja zostały wydane na podstawie aktu normatywnego niezgodnego z Konstytucją, ratyfikowaną umową międzynarodową lub ustawą. Z kolei zgodnie z § 3 tego przepisu, jeżeli szkoda została wyrządzona przez niewydanie orzeczenia lub decyzji, gdy obowiązek ich wydania przewiduje przepis prawa, jej naprawienia można żądać po stwierdzeniu we właściwym postępowaniu niezgodności z prawem niewydania orzeczenia lub decyzji, chyba że przepisy odrębne stanowią inaczej. Już z samej treści tych przepisów wynika, że co do zasady sąd rozpoznający roszczenie odszkodowawcze nie może samodzielnie ustalić niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia sądowego. Jeżeli ustawa wiąże oznaczone skutki prawne z obowiązywaniem prawomocnego orzeczenia, a jednocześnie reguluje zasady i tryb jego wzruszania z powodu niezgodności z prawem, to prawna skuteczność takich orzeczeń nie może być podważana bezpośrednio w każdym procesie odszkodowawczym, z pominięciem zasad i trybu postępowania zastrzeżonego do kontroli prawomocnych orzeczeń. W doktrynie i orzecznictwie wskazuje się, że jeżeli przepisy nie przewidują procedury prejudycjalnej dla jakiegoś rodzaju (kategorii) prawomocnych orzeczeń, to w razie szkody wyrządzonej przez wydanie takiego orzeczenia, do odpowiedzialności Skarbu Państwa ma zastosowanie art. 417 k.c., a nie art.
k.c., gdyż nie można przyjąć, że tylko ze względu na brak postępowania prejudycjalnego, poszkodowany pozbawiony jest możliwości uzyskania odszkodowania za wydanie niezgodnego z prawem prawomocnego orzeczenia o charakterze np. incydentalnym (wyroki SN z dnia 9 września 2011 roku, sygn. akt I CSK 684/10, niepubl.; z dnia 17 lutego 2011 roku, sygn. akt IV CSK 290/10 i z dnia 5 października 2012 roku, sygn. akt IV CSK 165/12, niepubl.; z dnia 13 czerwca 2013 roku sygn. akt V CSK 348/12, Lex nr 1 375 501). Taka sytuacja zaistniała w niniejszej sprawie, co oznacza że zastosowanie znajdzie przepis art. 417 § 1 k.c.. Rozważając według jakich kryteriów sąd w sprawie o odszkodowanie dokonuje oceny, czy orzeczenie jest niezgodne z prawem, trzeba stwierdzić, że chodzi o ocenę orzeczenia wydanego przez niezawisły sąd w ramach przyznanej mu władzy sądowniczej, a w takiej sytuacji pojęcie "niezgodności z prawem" orzeczenia ma suwerenne i autonomiczne znaczenie zdeterminowane przez istotę władzy sądowniczej i niezawisłości sędziowskiej, a w szczególności przez przyznanie sądom szerokiego zakresu swobody orzeczniczej przy wykładni i stosowaniu prawa. Jak zatem jednolicie przyjmuje się w orzecznictwie Sądu Najwyższego, orzeczeniem niezgodnym z prawem jest tylko takie orzeczenie sądu, które jest sprzeczne z zasadniczymi i niepodlegającymi różnej wykładni przepisami, z ogólnie przyjętymi standardami orzeczniczymi lub wydane w wyniku rażąco błędnej wykładni czy oczywiście niewłaściwego stosowania prawa (porównaj między innymi orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 7 lipca 2006 r., sygn. akt I CNP 33/06, OSNC 2007/2/35, z dnia 4 stycznia 2007 r., sygn. akt V CNP 132/06, OSNC 2007/11/174 i z dnia 9 lutego 2010 r., sygn. akt I BU 9/09, niepubl.). Niezgodność z prawem jako przesłanka stosowania art. 417 § 1 k.c., musi być rozumiana ściśle – jako niezgodność tylko z konstytucyjnymi źródłami prawa przewidzianymi w art. 87 – 94 Konstytucji, a więc z ustawą, umową międzynarodową, rozporządzeniem itp. –z wyłączeniem zasad współżycia społecznego (tak Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 4 grudnia 2001 r. sygn. akt SK 18/00). W związku z powyższym należało dokonać, przez pryzmat zebranych w sprawie dowodów, oceny kwestii istnienia przesłanek odpowiedzialności Skarbu Państwa z art. 417 § 1 k.c. Stosownie do treści tego przepisu, za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej ponosi odpowiedzialność Skarb Państwa lub jednostka samorządu terytorialnego lub inna osoba prawna wykonująca tę władzę z mocy prawa. Odpowiedzialność deliktowa Skarbu Państwa powstaje wówczas, gdy spełnione są łącznie jej trzy ustawowe przesłanki: bezprawność działania lub zaniechania sprawcy przy wykonywaniu władzy publicznej, szkoda oraz normalny związek przyczynowy między bezprawnym zachowaniem sprawcy a szkodą. W okolicznościach niniejszej sprawy wykazane zostało istnienie przesłanek odpowiedzialności pozwanego. Stwierdzenie zawarte w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 19 kwietnia 2012 roku, sygn. III KK 16/12, że uwzględnienie przez Sąd Rejonowy w Białymstoku wniosku oskarżyciela publicznego, stanowi rażące naruszenie przepisów prawa procesowego art. 434 § 7 k.p.k. w zw. z art. 335 § 1 k.p.k., które mogło mieć istotny wpływ na treść wyroku, gdyż w konsekwencji tego uchybienia K. I. został bezpodstawnie skazany w warunkach art. 64 § 1 k.k., nie pozostawia wątpliwości co do niezgodności z prawem wyroku Sądu Rejonowego w Białymstoku z dnia 4 stycznia 2011 roku. Konsekwencją uprawomocnienia się wyroku Sądu Rejonowego w Białymstoku z dnia 4 stycznia 2011 roku, sygn. akt XV K 1041/10 było skierowanie powoda do odbywania kary pozbawienia wolności w warunkach zakładu karnego zamkniętego dla recydywistów penitencjarnych, o czym świadczy treść decyzji komisji penitencjarnej z dnia 16 lutego 2011 roku (k. 113). Sąd nie podziela przy tym stanowiska zajętego przez pozwanego, że poza skazaniem powoda za przestępstwa popełnione w warunkach recydywy penitencjarnej istniały inne ważne powody do osadzenia go w tego typu zakładzie karnym. Niewątpliwie fakt ucieczki pozwanego w 2009 roku z zakładu karnego i odległy termin kary były jednymi z przyczyn osadzenia powoda w zakładzie karnym dla recydywistów penitencjarnych, tym niemniej w ocenie Sądu były to okoliczności mające znaczenie drugorzędne w stosunku do faktu skazania powoda w warunkach art. 64 § 1 k.c. Podkreślenia wymaga bowiem, że po ucieczce z jednostki penitencjarnej, powód został schwytany i od 14 maja 2010 roku został osadzony w zakładzie karnym dla osób odbywających karę pozbawienia wolności po raz pierwszy. Zmiana warunków odbywania kary pozbawienia wolności i przeniesienie powoda do zakładu karnego dla recydywistów penitencjarnych nastąpiła natomiast niemal rok później, tuż po uprawomocnieniu się wyroku Sądu Rejonowego w Białymstoku z dnia 4 stycznia 2011 roku, XV K 1014/10. W wyniku zmiany warunków odbywania kary pozbawienia wolności niewątpliwie doznał szkody w postaci naruszenia zdrowia psychicznego, co objawiło się wystąpieniem u niego zaburzeń adaptacyjnych. Biegli z zakresu psychiatrii i psychologii powołani do zbadania i oceny stanu zdrowia psychicznego powoda, nie mieli co do tego faktu wątpliwości czemu dali wyraz w złożonych do akt opiniach. Przytoczone powyżej argumenty nie pozostawiają wątpliwości co do zasadności żądania powoda zasądzenia na jego rzecz zadośćuczynienia. Stosownie do treści art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 444 § 1 k.c., w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Trudno jest wycenić tę krzywdę, każdy przypadek powinien być indywidualizowany z uwzględnieniem wszystkich okoliczności sprawy. Wprowadzenie do przepisu klauzuli „odpowiedniej sumy” pozostawia sądowi orzekającemu margines uznaniowości, co do wysokości zasądzanej kwoty. Jest on dodatkowo wzmocniony fakultatywnym („może”) charakterem tego przyznania, co wskazuje na konstrukcję należnego zadośćuczynienia dopiero po przekroczeniu pewnego poziomu krzywdy (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 1974 r., OSPiKA 1975, nr 7, poz. 171). Swoboda ta, zwana prawem sędziowskim, nie oznacza dowolności, gdyż przyznanie odpowiedniej sumy tytułem kompensacji krzywdy, jak i jej odmowa, muszą być osadzone w stanie faktycznym sprawy i jeżeli jest sporządzane uzasadnienie powinny okoliczności te znaleźć obiektywny wyraz w motywach wyroku. Pomimo niemożności ścisłego ustalenia wysokości uszczerbku należy opierać rozstrzygnięcie na kryteriach zobiektywizowanych, a nie kierować się wyłącznie subiektywnymi odczuciami poszkodowanego. W wyniku przeprowadzonego postępowania dowodowego, Sąd ustalił że wydanie wyroku skazującego powoda za czyny popełnione w warunkach powrotu do przestępstwa stanowiło naruszenie jego dóbr osobistych, zaś wynikające w tego wyroku osadzenie K. I. w zakładzie karnym typu zamkniętego dla recydywistów penitencjarnych spowodowało z kolei krzywdę w postaci rozstroju zdrowia psychicznego. W ocenie Sądu, odpowiednią kwotą rekompensującą skutki naruszeń jest kwota 20 000 zł, która uwzględnia okres przebywania powoda w zakładzie karnym dla recydywistów penitencjarnych jak również stopień doznanego uszczerbku na zdrowiu. Żądania powoda w pozostałym zakresie uznać należało za nadmierne, o czym Sąd orzekł oddalając je w tej części. Nie negując faktu krzywdy powoda wywołanego naruszeniem jego dóbr osobistych, należy zaznaczyć ze przyznana mu kwota zadośćuczynienia ma na celu skompensowanie negatywnych przeżyć wywołanych przez niesłuszne skazanie w warunkach art. 64 § 1 k.k., a następnie osadzenie w zakładzie karnym dla recydywistów penitencjarnych. Z tego względu roszczenie nie mogło być uwzględnione w pozostałym zakresie jako nieadekwatne m.in. do panujących warunków społeczno – gospodarczych, określając bowiem wymiar zadośćuczynienia, Sąd winien brać pod uwagę również warunki ekonomiczne w jakich żyje społeczeństwo, celem instytucji zadośćuczynienia nie jest bowiem wzbogacenie. O odsetkach orzeczono na podstawie art. 481 k.c. Początek biegu odsetek wyznaczono na datę przypadającą po dniu doręczenia pozwanemu odpisu pozwu w niniejszej sprawie (k. 29). Warto w tym przedmiocie podkreślić, że w świetle art. 455 k.c. roszczenie o zadośćuczynienie jako roszczenie pieniężne – w przypadku braku oznaczenia terminu spełnienia świadczenia – staje się wymagalne z chwilą wezwania do zapłaty. Z tą też chwilą należą się też odsetki za opóźnienie z zapłacie. Nie stoi temu na przeszkodzie to, że wysokość świadczenia jest ostatecznie kształtowana przez sąd. Przewidziana w art. 448 k.c. możliwość przyznania przez sąd odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia za krzywdę nie zakłada bowiem dowolności ocen sądu, a jest jedynie konsekwencją niewymiernego w pełni charakteru okoliczności decydujących o doznaniu krzywdy, szkody i ich rozmiarze. Mimo więc pewnej swobody sądu przy orzekaniu, wyrok zasądzający zadośćuczynienie nie ma charakteru konstytutywnego lecz deklaratywny. Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, że wymagalność roszczeń, a tym samym i początkowy termin naliczania odsetek za opóźnienie w zapłacie należności może się natomiast różnie kształtować w zależności od okoliczności sprawy, może być to więc zarówno dzień poprzedzający wyrokowanie o zadośćuczynieniu jak i dzień tego wyrokowania (por. wyrok SA w Łodzi z dnia 9 stycznia 2014 r. I ACa 459/13). Sąd w pełni podziela pogląd zaprezentowany przez Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z dnia 12 grudnia 2014 r. w sprawie I ACa 600/14 (Lex nr 1 602 870), iż „momentem, od którego należą się odsetki za opóźnienie w wypłacie zadośćuczynienia jest chwila wezwania dłużnika do jego zapłaty wraz ze skonkretyzowaniem żądanej kwoty”. W niniejszej sprawie powód już w pozwie wyraźnie określił wysokość swego roszczenia, powołał się na niebudzące wątpliwości okoliczności towarzyszące powstaniu uprawnienia o roszczenie. Bez wątpienia więc pozwany już od daty zgłoszenia mu szkody (6 czerwca 2013 roku) miał możliwość spełnienia żądania K. I.. Obojętnym jest przy tym fakt, że żądanie zasądzenia odsetek zostało zgłoszone już w toku postępowania, przez pełnomocnika który wstąpił do sprawy. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 102 k.p.c. odstępując od obciążania powoda kosztami procesu w całości. W ocenie Sądu stan faktyczny niniejszej sprawy nie pozostawia wątpliwości co do tego, że zachodzą szczególnie uzasadnione przesłanki do odstąpienia od obciążania powoda kosztami procesu. Koszty nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powodowi z urzędu Sąd ustalił w oparciu o § 6 pkt 6 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. 2013 r. poz. 461 tekst jedn.).
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.