Sygn. akt I ACa 1030/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 21 stycznia 2015 r. Sąd Apelacyjny w Poznaniu, I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Piotr Górecki Sędziowie: SA Roman Stachowiak SA Małgorzata Gulczyńska (spr.) Protokolant: inspektor ds. biurowości Katarzyna Kaczmarek po rozpoznaniu w dniu 21 stycznia 2015 r. w Poznaniu na rozprawie sprawy z powództwa V. Z. przeciwko (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością spółce komandytowej w W. o zapłatę na skutek apelacji powódki od wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu z dnia 27 maja 2014 r., sygn. akt IX GC 247/14 1. oddala apelację; 2. zasądza od powódki na rzecz pozwanej 2.700 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym. SSA M. Gulczyńska SSA P. Górecki SSA R. Stachowiak I A Ca 1030/14 UZASADNIENIE Powódka V. Z. wniosła przeciwko (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa z siedzibą w W. pozew o zapłatę kwoty 77.921 zł z ustawowymi odsetkami od 2 marca 2013 r. oraz o zasądzenie kosztów procesu. W uzasadnieniu podała, że łączyła ją z pozwanym umowa, na podstawie której miał on monitorować sygnały lokalnego systemu alarmowego w budynku pozwanej. Na skutek nienależytego wykonania umowy doszło do kradzieży sprzętu o wartości dochodzonej pozwem. W dniu 17 lutego 2014 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu nakazem zapłaty wydanym w postępowaniu upominawczym w sprawie IX GNc 128/14 zobowiązał pozwanego do zapłaty na rzecz powódki kwoty dochodzonej pozwem z ustawowymi odsetkami i kosztami postępowania. W ustawowym terminie pozwany złożył sprzeciw, wnosząc o oddalenie powództwa i zasądzenie na jego rzecz kosztów procesu. Zaprzeczył, aby w sposób nienależyty wykonywał zobowiązania nałożone na niego umową. Ponadto zainstalowany u powódki system alarmowy był systemem wewnętrznym i wysyłał sygnały alarmowe jedynie w przypadku prób dostania się do wnętrza budynków. Działania na zewnątrz budynków nie mogły spowodować aktywacji systemu. Pozwany zwrócił również uwagę na brak konsekwencji powódki między pismami przedprocesowymi a pozwem przy wskazywaniu, jakie przedmioty zostały skradzione. Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy w Poznaniu oddalił powództwo i zasądził od powoda na rzecz pozwanego 3.617 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego. W uzasadnieniu wyroku powołano następujące ustalenia i rozważania. W dniu 14 grudnia 2011 r. powódka V. Z. zawarła z pozwanym (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółką komandytową z siedzibą w W. umowę, na podstawie której pozwany zobowiązał się do monitorowania sygnałów lokalnego systemu alarmowego i podejmowania interwencji w obiekcie powódki w miejscowości W.. Pozwany zobowiązał się do niezwłocznego podejmowania interwencji na każdy sygnał alarmowy odebrany przez centrum monitorowania. Interwencja miała zmierzać do udaremnienia powstania szkody w mieniu powódki. Pozwany zobowiązał się monitorować i rejestrować uzgodnione sygnały przyjęte z lokalnego systemu alarmowego, monitorować uzgodnione sygnały i podejmować interwencje, w systemie całodobowym, przez wszystkie dni tygodnia. Interwencja w godzinach od 20:00 do 6:00, w tym przybycie patrolu interwencyjnego, miała następować w ciągu 10 minut, natomiast w godzinach od 6:00 do 20:00 – do 15 minut. Monitorowanie sygnałów lokalnego systemu alarmowego miała polegać na przyjmowaniu sygnałów z lokalnego systemu alarmowego i przekazywaniu odpowiadających tym sygnałom informacji wskazanym przez powódkę osobom. Pozwany zobowiązał się również udostępniać wyciąg z rejestru sygnałów przyjętych z lokalnego systemu alarmowego na pisemne żądanie powódki. W dniu 30 grudnia 2011 r. pozwany zakończył instalowanie systemu alarmowego, który kontrolował wnętrze budynków powódki, próby sforsowania drzwi i bramy magazynu. Nieruchomość objęta monitoringiem nie była wykorzystywana przez powódkę do codziennej działalności gospodarczej. Powódka wynajmowała pomieszczenia innym przedsiębiorcom. W dniu 5 listopada 2012 r. system alarmowy wysłał o godzinie 21:51 sygnał o braku zasilania 230 V – po godzinie od wykrycia tego braku. Pozwany nie poinformował powódki o zaniku zasilania. W dniu 6 listopada 2012 r. o godzinie 22:41 system alarmowy wysłał sygnał o włamaniu do wnętrza budynku. O godzinie 22:42 pozwany powiadomił D. S., pracownika powódki, o włamaniu. O godzinie 22:47 patrol interwencyjny pozwanego dotarł na miejsce objęte monitoringiem. Pracownicy pozwanego stwierdzili, że szyba drzwi wejściowych została wybita kamieniem. Na miejsce włamania przybył D. S. ze współpracownikiem. Będący na miejscu zdarzenia zawiadomili Policję i służby techniczne. O godzinie 1:57 w dniu 7 listopada 2012 r. zostało przywrócone zasilanie na terenie należącym do powódki. W czasie interwencji D. S. zauważył, że zostały skradzione cztery jednostki zewnętrzne systemu klimatyzacyjnego oraz cztery atrapy kamer. Wszystkie urządzenia były zamontowane na zewnętrznych ścianach budynków. D. S., jako ostatni był na terenie monitorowanego obiektu kilka dni przed 5 listopada 2012 r. i wtedy jeszcze żadne urządzenia nie były ukradzione. Pismem z dnia 13 listopada 2012 r. powódka zgłosiła pozwanemu reklamację związaną z nieprawidłowym wykonaniem umowy. Pozwany wskazał, że jedyny sygnał alarmowy otrzymał w dniu 6 listopada 2012 r. o godzinie 22:40 i natychmiast wysłał patrol interwencyjny, który dotarł na miejsce o 22:45. Zwrócił również uwagę, że skradzione zostały elementy zewnętrzne, nie objęte ochroną czujników alarmowych i odmówił uznania roszczeń powódki. Pismem z dnia 8 lutego 2013 r. powódka wezwała pozwanego do udostępnienia wyciągu z rejestru systemu alarmowego i zapłaty przez pozwanego kwoty 77.920,50 zł w terminie 14 dni od daty otrzymania wezwania. Stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie niespornych twierdzeń stron, złożonych do akt sprawy dokumentów oraz uznanych za wiarygodne zeznań świadka D. S.. Podstawę prawną odpowiedzialności pozwanego stanowił art. 471 k.c. W ocenie Sądu, w rozpoznawanej sprawie powódka nie sprostała nałożonemu na niej przez art. 6 k.c. obowiązkowi dowodowemu. Bezsporne między stronami pozostawało, że pozwany odebrał sygnały z 5 i 6 listopada 2012 r. W przypadku pierwszego nie podjął żadnych działań, w przypadku drugiego natomiast wysłał patrol interwencyjny, który zjawił się na terenie powódki w czasie przewidzianym w umowie. Sąd uznał, że dla oceny odpowiedzialności pozwanego ma znaczenie charakter sygnałów przesyłanych przez lokalny system alarmowy. System ten przesyła nie tylko sygnały alarmowe, lecz również sygnały o charakterze technicznym, takie jak właśnie sygnał o zaniku zasilania. Pozwany zobowiązał się do interwencji jedynie w przypadku sygnałów alarmowych, stąd niezasadny jest zarzut, że dokonał interwencji dopiero po ponad dobie od otrzymania sygnału. W dniu 6 listopada 2012 r. pozwany wykonał swoje zobowiązanie, wysyłając patrol interwencyjny w odpowiednim czasie. Jednak bez względu na charakter sygnałów pozwany był zobowiązany informować o ich treści osoby wskazane przez powódkę. Świadomość istnienia takiego obowiązku potwierdza fakt, że pracownik pozwanego powiedział D. S., że ktoś powinien do niego zadzwonić i poinformować o zaniku zasilania. Powódka wykazała zatem istnienie dwóch pierwszych przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego: istnienie zobowiązania i niewykonanie obowiązku polegającego na informowaniu o sygnałach, jakie przesyła system alarmowy. Wykazała również, że poniosła szkodę – w wyniku kradzieży utraciła określone urządzenia. Nie udowodniła jednak, że pomiędzy szkodą a zaniechaniem pozwanego istnieje adekwatny związek przyczynowy. Strona powodowa podnosiła, że do kradzieży doszło w okresie, gdy do budynków należących do powódki nie dopływał prąd, to jest w okresie od godziny 21:51 w dniu 5 listopada 2012 r. do godziny 22:45 w dniu 6 listopada 2012 r., kiedy na teren objęty monitoringiem dotarł patrol interwencyjny pozwanego. Pozwany zaprzeczył tej okoliczności, wskazując, że w dniu następnym po zaniku zasilania powódka nie zauważyła żadnych szkód swoim mieniu. Jak wynika z zeznań świadka D. S., teren objęty monitoringiem nie był codziennie odwiedzany przez pracowników powódki bądź osoby, które go wynajmowały. Jak zeznał świadek, był on na terenie należącym do powódki w tygodniu poprzedzającym wydarzenia z dnia 5 i 6 listopada 2012 r. i nigdy nie twierdził, że do kradzieży doszło właśnie w nocy z 5 na 6 listopada 2012 r. Powódka nie przedstawiła innych dowodów, które przemawiałyby za przedstawioną przez nią wersją wydarzeń. Sąd nie mógł więc uznać, że do kradzieży doszło w okresie, w którym na teren powódki nie było doprowadzane zasilanie prądem. W takiej sytuacji, gdy nieznany jest termin dokonania kradzieży, niemożliwe jest uznanie, że pomiędzy kradzieżą a zaniechaniem pozwanego w zakresie informowania o sygnałach systemu zachodzi związek przyczynowo-skutkowy. Możliwe jest bowiem, że do kradzieży doszło przed zanikiem zasilania, co oczywiście wykluczałoby jakikolwiek związek przyczynowy między tymi zdarzeniami. Niewykazanie przez powódkę, że kradzież nastąpiła dopiero po zaniku zasilania, uniemożliwia jakiekolwiek wykazywanie związku przyczynowo-skutkowego. W tych okolicznościach odnoszenie się do wysokości szkody poniesionej przez powódkę Sąd uznał za bezprzedmiotowe i oddalił wniosek o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego na okoliczność wysokości szkody. Dodatkowo Sąd wskazał, że co prawda z treści umowy nie wynika bezpośrednio, iż system alarmowy został ograniczony do monitorowania wnętrza budynku, jednak było to już jasne co najmniej w momencie, w którym pozwany zainstalował system. Powódka była bowiem już w tym momencie świadoma, jakie elementy składają się na system alarmowy, a jej pracownik został przeszkolony w zakresie jego obsługi. Bezzasadny okazał się również zarzut powódki, że gdyby system miał jedynie charakter wewnętrzny, nie wysłałby sygnału alarmowego wskazującego na naruszenie zewnętrznej strefy budynku. W rzeczywistości system alarmowy nie zareagował na naruszenie zewnętrznej strefy budynków, ale wysłał sygnał, gdy zostało stłuczone okno w drzwiach, a zatem kiedy doszło do naruszenia strefy wewnętrznej w tym sensie, że wybicie szyby umożliwiało dostanie się do środka budynku. O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 i § 3 k.p.c. Wyrok w całości zaskarżyła powódka zarzucając naruszenie art. 233 § 1 kpc, poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego, które skutkowały sprzecznością ustalonego stanu faktycznego z materiałem dowodowym zebranym w sprawie polegającą na przyjęciu, że:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.