Sygn. akt I A Ca 1312/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 8 kwietnia 2015 r. Sąd Apelacyjny w Poznaniu Wydział I Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSA Jan Futro (spr.) Sędziowie: SA Ewa Staniszewska, SA Mikołaj Tomaszewski Protokolant: st. sekr. sąd. Agnieszka Paulus po rozpoznaniu w dniu 8 kwietnia 2015 r. w Poznaniu na rozprawie sprawy z powództwa Z. H. przeciwko P. H. o zobowiązanie do złożenia oświadczenia woli na skutek apelacji powódki od wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu z dnia 25 czerwca 2014 r. sygn. akt I C 310/13 oddala apelację. Mikołaj Tomaszewski Jan Futro Ewa Staniszewska I A Ca 1312/14 UZASADNIENIE Powódka Z. H. w pozwie skierowanym przeciwko P. H. (syn powódki), po sprecyzowaniu swojego żądania, wniosła o zobowiązanie pozwanego do złożenia oświadczenia woli o przeniesieniu na nią własności nieruchomości stanowiącej lokal mieszkalny położony w P., os. (...) III (...)/(...), dla której Sąd Rejonowy Poznań - Stare Miasto w Poznaniu prowadzi księgę wieczystą nr (...), przekazanej uprzednio pozwanemu przez powódkę na podstawie umowy darowizny zawartej w dniu 3 listopada 2009 r. W uzasadnieniu twierdziła, że pozwany dopuścił się względem niej rażącej niewdzięczności. Wyrokiem z dnia 25 czerwca 2014 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu oddalił powództwo i nie obciążył powódki kosztami procesu. Jako podstawy rozstrzygnięcia Sąd I instancji powołał następujące ustalenia. Przedmiotem sporu w niniejszym procesie była nieruchomość stanowiąca lokal mieszkalny położony w P. na osiedlu (...) (...) (...)/(...), dla której Sąd Rejonowy Poznań Stare Miasto w Poznaniu prowadzi księgę wieczystą nr (...). Nieruchomość ta, mocą umowy z dnia 3 listopada 2009 r., została darowana przez powódkę Z. H. pozwanemu P. H.. Jednocześnie powódka zastrzegła dla siebie dożywotnie i nieodpłatne prawo użytkowania lokalu. Pierwotnie przedmiotowe mieszkanie zajmowali wspólnie powódka Z. H., jej córka E. Ś. wraz z mężem R. i synem N. oraz pozwany P. H.. Już wówczas dochodziło między członkami rodziny powódki do kłótni i sporów, wynikających głównie z faktu nadużywania przez R. Ś. alkoholu. Pozwany związał się z N. K. i po krótkim czasie wspólnego zamieszkiwania w przedmiotowym lokalu, postanowił zamieszkać wraz z partnerką w wyjętym mieszkaniu. Sytuacja w mieszkaniu powódki uległa wówczas pogorszeniu. Zięć powódki nadal nadużywał alkoholu, a jego rodzina nie przyczyniała się do utrzymania lokalu. Dochodziło do awantur i interwencji policji. Małżonkowie zaciągnęli również liczne zobowiązania, których spłatę przejęła na siebie powódka, a E. Ś. bez wiedzy powódki pobrała z jej konta kwotę 12 000 zł. Zachowanie E. Ś. i jej męża, trudne relacje z nimi i napięta sytuacja skłoniły powódkę do zwrócenia się o pomoc do pozwanego. Powódka zdecydowała się na dokonanie darowizny na rzecz pozwanego, który obiecywał matce pomoc i wsparcie. Pozwany i jego partnerka ponowie zamieszkali z powódką. Pozwany miał także zająć się eksmisją rodziny siostry. Złożył w tym celu, za zgodą matki, sprawę eksmisyjną, a zanim zapadł wyrok w tej sprawie E. świątek wraz z rodziną wyprowadziła się z przedmiotowego mieszkania. W początkowym okresie, przez około rok po ponownym zamieszkaniu, relacje pomiędzy powódką a synem P. H. i jego partnerką były prawidłowe. Nie dochodziło wówczas do większych konfliktów. Powódka, tak jak dotychczas, zajmowała największy pokój, zaś pozostałe dwa pozostawały do dyspozycji pozwanego i N. K.. Częstym gościem w mieszkaniu był wówczas N. Ś., wnuk powódki, który z czasem, za zgodą pozwanego ponownie zamieszkał na stałe w przedmiotowym mieszkaniu. Zajmował wraz z powódką, największy pokój, ale korzystał również z jednego z pozostałych dwóch pokoi, w szczególności wówczas, gdy w mieszkaniu nocowała jego dziewczyna. Z czasem pozwany zabronił korzystać mu z tego pokoju z uwagi zachowanie N., głównie na fakt, że całkowicie przestał sprzątać w pokoju i całym mieszkaniu. Właśnie na tle zachowania N. zaczęło jesienią 2011 r. dochodzić do pierwszych poważniejszych konfliktów. N. nie spełniał oczekiwań pozwanego w zakresie sprzątania mieszkania, opieki nad psem, nauki. Od znajomych pozwany dowiedział się również, że N., mimo młodego wieku, spożywa alkohol. Pozwany, mając świadomość, że nikt nie kontroluje zachowania N., w szczególności nie może on liczyć na rodziców również borykających się z problemem alkoholowym, zaczął zwracać mu uwagę chcąc wpłynąć na poprawę jego zachowania. Za każdym razem po stronie wnuka opowiadała się powódka, a prośby i pretensje kierowane przez pozwanego pod jego adresem traktowała jako niczym nieuzasadniony atak i wyraz złej woli syna. Na tym tle dochodziło do licznych kłótni i awantur, które rzadko przybierały ostrzejszą formę. Wyjątek stanowi sytuacja, gdy w czasie jednej z takich waśni wywiązała się pomiędzy N. a pozwanym ostra wymiana zdań, w tym wyzwisk i obelg, w trakcie której pozwany uderzył siostrzeńca w twarz. Konflikty pojawiły się również na tle obecności w mieszkaniu N. K.. Pomimo, że powódka początkowo akceptowała fakt, że mieszka ona wraz z pozwanym i nie miała z tego tytułu pretensji, po pewnym czasie zaczęły się między kobietami nieporozumienia i kłótnie. Mimo, że spory te dotyczyły zazwyczaj prozaicznych spraw, np. kwestii korzystania z kuchni czy pralki, zaginięcia drobnych rzeczy często przeradzały się one w głośne awantury, w trakcie których obie strony nie szczędziły sobie wzajemnie przykrych słów i doprowadzały do eskalacji napięcia. Dochodziło nawet do przepychanek. Powódka często używała pod adresem syna i jego partnerki wyzwisk i obelg. Pozwany natomiast i jego partnerka grozili powódce umieszczeniem w zakładzie psychiatrycznym, nazywali narkomanką, osobą chorą psychicznie. W sposób wulgarny odnosili się oni również do dziewczyny N. – A. K.. W trakcie jednej z awantur pozwany uderzył drzwiami w pokoju powódki na tyle mocno, że wypadły one z zawiasów. Następnego dnia wstawiono nowe, już wcześniej zakupione drzwi. Z. H. nie podobało się także, że w mieszkaniu od czasu do czasu nocuje A. G. (kuzyn pozwanego) i jego dziewczyna. Dłuższy pobyt partnerki kuzyna związany był z pobytem A. G. w szpitalu. Powódka zażądała wówczas wydania jej tapczanu, na którym spała dziewczyna, a należącego do niej. Pozwany zastosował się do prośby matki. Przez długi czas rachunek bankowy powódki był prowadzony przez bank, w którym zatrudniona była N. K.. Pozwany miał upoważnienie do tego konta – za pieniądze na nim zgromadzone wykupywał między innymi karty pre-paid dla telefonów powódki i N. Ś.. Pewnego razu zauważył, że z konta pobrana została większa kwota pieniędzy wobec czego zapytał powódkę, czy o tym wie i po co potrzebowała takiej kwoty. Pozwany obawiał się kolejnej ingerencji siostry w finanse matki. Powódka odebrała to jako kolejny atak i próbę kontroli. Zarzuciła N. K., że ta pracując w banku prowadzącym rachunek powódki kontroluje jej wydatki i informacje te przekazuje pozwanemu. O swoich zastrzeżeniach poinformowała nawet pracodawcę N. K., co w zdaniem tej ostatniej doprowadziło do jej zwolnienia w krótki czas potem. Pozwany mimo sporów zawoził matkę do sanatorium, umawiał wizyty u lekarzy. Próbował załagodzić sytuację, porozumieć się z matką, lecz bezskutecznie. Równocześnie w czasie konfliktów opowiadał się po stronie partnerki, co matka odbierała jako niewdzięczność. Pismem z dnia 6 lutego 2012 r. powódka wezwała pozwanego do dobrowolnego „przepisania” przedmiotowego mieszkania, uzasadniając swoje żądanie brakiem po stronie pozwanego chęci opieki nad nią, utrudnianiem jej życia, ciągłymi kłótniami i dewastacjami, zastraszaniem oraz ograniczaniem swobody w poruszaniu się. W odpowiedzi na to pismo pozwany oświadczył, że brak jest jakichkolwiek podstaw faktycznych i prawnych do spełnienia żądania powódki. W szczególności podniósł, iż niezgodne z prawdą są twierdzenia powódki dotyczące braku chęci do sprawowania opieki, utrudniania życia, dewastowania itd. W sytuacji narastającego konfliktu i niemożności załagodzenia sytuacji pozwany wraz z N. K. zwrócił się po pomoc do policjanta dzielnicowego i Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie. Ośrodek w maju 2012 r. podjął próbę mediacji między stronami. Powódka początkowo zgodziła się na nią, jednak ostatecznie nie przystąpiła do rozmów, odbierając także to działanie pozwanego jako atak i „nasłanie na nią opieki”. Na początku 2013 r. pozwany wraz z N. K. wyjechali za granicę gdzie do chwili obecnej mieszkają i pracują. Przyjeżdżają do Polski sporadycznie na kilka dni, ostatnio w związku z rozprawami, które odbywały się w toku niniejszego procesu. Zatrzymywali się wówczas w mieszkaniu na os. (...) i nie dochodziło pomiędzy nimi a powódka do kłótni. Strony unikają się. W czasie swojej nieobecności zamykają dwa pokoje, w których trzymają swoje rzeczy, w obawie przed siostrą E., która w dalszym ciągu ma klucze do mieszkania i w ostatnim czasie często odwiedza powódkę. W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Okręgowy stwierdził, że nie było podstaw do uwzględnienia powództwa. Powódka nie wykazała, by pozwany dopuścił się względem niej rażącej niewdzięczności, w rozumieniu art. 898 § 1 k.c. W ocenie Sądu, w okolicznościach sprawy konflikty między stronami stanowiły przejaw zwykłych konfliktów rodzinnych. Sąd Okręgowy podkreślił, że zachowanie pozwanego nie było nakierowane na wyrządzenie krzywdy lub szkody powódce i obie strony zachowywały się w stosunku do siebie niewłaściwie. Również powódka przyczyniła się do eskalacji konfliktu. Jako podstawę rozstrzygnięcia o kosztach procesu - wskazując, co się na nie składa - Sąd Okręgowy powołał przepis art. 102 k.p.c. Od wyroku tego apelację wniosła powódka, zaskarżając go w części oddalającej powództwo i zarzucając: I. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.: – art. 898 § 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, iż pojęcie rażącej niewdzięczności ogranicza się de facto do zakazu niewdzięczności po stronie obdarowanego, podczas gdy wykładnia pojęcia rażącej niewdzięczności wymaga także uwzględnienia przy jego ocenie istoty stosunków rodzinnych łączących darczyńcę z obdarowanym oraz wynikających z nich szczególnych obowiązków rodzinnych, a w konsekwencji nietrafne przyjęcie przez Sąd I instancji, iż zachowanie pozwanego nie wypełnia przesłanek z art. 898 § 1 k.c.; – art. 898 § 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że rażąca niewdzięczność może polegać tylko na działaniu, podczas gdy pojęcie rażącej niewdzięczności obejmuje również zaniechanie spełnienia obowiązków obciążających obdarowanego oraz tolerowanie zachowań innych osób - krzywdzących darczyńcę, a w konsekwencji nietrafne przyjęcie przez Sąd I instancji, iż zachowanie pozwanego nie wypełnia przesłanek z art. 898 § 1 k.c.; – art. 898 § 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że działanie pozwanego wbrew obowiązkom wynikającym z ustanowionego w umowie darowizny na rzecz powódki dożywotniego i nieodpłatnego użytkowania mieszkania, wyrażające się w utrudnianiu powódce przez pozwanego i N. K. spokojnego zamieszkiwania, nie stanowi przejawu rażącej niewdzięczności pozwanego; I. naruszenie przepisów postępowania, a mianowicie: – art. 233 k.p.c. poprzez rażąco wybiórczą i sprzeczną z zasadami logiki oraz doświadczenia życiowego ocenę zawartego w sprawie materiału dowodowego, polegającą na:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.