k.c, poprzez przyjęcie, że roszczenie powoda wobec pozwanego ad 2 nie uległo przedawnieniu z dniem 18 grudnia 2010 r. lub ewentualnie 4/ w konsekwencji powyższego wadliwe zastosowanie przepisów prawa materialnego, tj. art. 299 § 1 ksh, poprzez przyjęcie, że pozwany ad 2 ponosi odpowiedzialność za dług dłużnej spółki, w części, w której Sąd pierwszej instancji uwzględnił powództwo. W tych okolicznościach skarżący - pozwany ad. 2 domagał się: 1/ zmiany wyroku w zaskarżonej części poprzez oddalenie w całości powództwa wobec pozwanego ad 2; 2/ zasądzenie kosztów procesu według norm przepisanych za postępowanie przed Sądem pierwszej i drugiej instancji, w tym opłaty od apelacji; 3) rozpoznanie sprawy na rozprawie; 4) rozpoznanie wniosków dowodowych wskazanych w uzasadnieniu apelacji. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja pozwanego T. M. zasługiwała na uwzględnienie. W ocenie Sądu Okręgowego, podniesione w apelacji zarzuty są trafne i wykazujące wadliwość wydanego rozstrzygnięcia. Sąd Rejonowy poczynił nieprawidłowe, ustalenia faktyczne, wyrażając oceny dowodów, które nasuwają zastrzeżenia, gdyż wykraczają poza uprawnienia wynikające z przepisu art. 233 § 1 k.p.c. Podkreślić należy, iż dla skuteczności zarzutu dokonania błędnych ustaleń faktycznych będących wynikiem oceny dowodów, konieczne jest wskazanie przyczyn, dla których ta ocena dowodów nie spełnia kryteriów określonych w ustawie. Sąd drugiej instancji może bowiem zakwestionować dokonaną ocenę materiału dowodowego sprawy jedynie wtedy, gdy jest ona nielogiczna i sprzeczna z pozostałym w sprawie materiałem dowodowym. W ocenie Sądu Okręgowego, na gruncie sprawy niniejszej skarżący skutecznie zarzucił naruszenie przepisu art. 233 § 1 k.p.c., podnosząc, że Sąd I instancji błędnie przyjął, iż powód powziął wiedzę na temat bezskuteczności egzekucji skierowanej przeciwko spółce (...) dopiero z chwilą umorzenia postępowania w sprawie o sygnaturze akt KM 66586/10. Sąd Rejonowy pominął bowiem istotną z punktu widzenia przedmiotowego rozstrzygnięcia adnotację, znajdującą się na tytule wykonawczym - nakazie zapłaty z dnia 28 marca 2006 r. wydanym w sprawie V GNc 270/06, z której w sposób nie budzący wątpliwości wynika, że postępowanie egzekucyjne prowadzone w sprawie o sygnaturze akt KM 2799/06 przeciwko spółce (...) zostało umorzone na podstawie art. 823 kpc już w grudniu 2007 r. (k.28 akt verte). Powód dysponował zatem wiedzą odnośnie złej kondycji (...) spółki (...) i bezskuteczności prowadzonej przeciwko niej egzekucji na długo przed wszczęciem postępowania egzekucyjnego prowadzonego przez komornika sądowego przy Sądzie Rejonowym w Łodzi – Widzewa w Łodzi – P. P. w sprawie KM 66586/10, co miało miejsce w roku 2011, której to okoliczności powód nie ujawnił przed sądem w trakcie przedmiotowego procesu. Wcześniej natomiast, bo w lutym 2006 r. powód zwracał się do Sądu Rejonowego w Bydgoszczy – Krajowego Rejestru Sądowego o udzielenie informacji kto i w jakim okresie był członkiem zarządu spółki (...) i jakie są adresy tych członków zarządu, która to informacja była powodowi niezbędna do dochodzenia roszczeń z art. 299 KSH (por. k. 152). Można zatem domniemywać, że powód już w 2006 r. wzywał pozwanych, jako członków zarządu spółki (...), do zapłaty dochodzonej należności, najpewniej posiadając już wiedzę odnośnie niewypłacalności samej spółki. Ponadto, zarówno w postępowaniu przed Sądem Rejonowym w Zamościu w sprawie V GNc 270/06, w którym wydany został nakaz zapłaty z dnia 28 marca 2006 r. (z powództwa (...) sp. z o.o. spółka komandytowa w Z.), jak i w przedmiotowym postępowaniu z powództwa (...) SA w W., reprezentacja prawna pozostała bez zmian, powoda w obu procesach reprezentował bowiem ten sam radca prawny – K. P.
k.c, którego skarżący pozwany upatruje w przyjęciu przez Sąd Rejonowy, że nie doszło w przedmiotowej sprawie do przedawnienia roszczenia powoda względem pozwanego T. M.. Wypada wskazać, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego dominuje pogląd, przyjęty przez Sąd Okręgowy, upatrujący w art.
unormowanie początku i długości terminu przedawnienia roszczenia opartego na przepisie art. 299 § 1 k.s.h. (dawniej art. 298 k.h.). Pogląd ten jest zgodny z wyraźnie reprezentowaną w orzecznictwie kwalifikacją roszczenia wierzycieli wobec członków zarządu spółki jako odszkodowawczego i umożliwia - jak stwierdził to Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 28.01.2004 r., IV CK 176/02, Wokanda 2004/9/7 - racjonalne rozwiązanie problemu przedawnienia roszczenia wierzyciela spółki wobec członków zarządu. Artykuł
w sposób odmienny niż przepisy części ogólnej określa początek biegu terminu przedawnienia, przyjmując jako zasadę dzień dowiedzenia się uprawnionego o szkodzie i osobie obowiązanej do jej naprawienia. Szkoda, o której mowa w art. 299 § 1 k.s.h. (dawniej - art. 298 k.h.) nie jest tożsama ze szkodą w znaczeniu przyjętym w art. 361 § 2 k.c., chodzi tu bowiem nie o stratę wierzyciela, lecz o takie obniżenie potencjału spółki dłużnej, w którym egzekucja okazuje się bezskuteczna (wyrok SN z 14.06.2005 r., sygn. V CK 719/04, LEX nr 152455). Z przepisów części ogólnej wynika zasada, że rozpoczęcie biegu przedawnienia jest niezależne od świadomości uprawnionego co do przysługującego mu roszczenia. Jeżeli jednak art.
wyjątkowo takiej świadomości wymaga, świadomością tą, ocenianą na podstawie obiektywnych kryteriów, muszą być objęte wszystkie elementy konstytutywne roszczenia. Tym samym trzyletni termin przedawnienia roszczenia deliktowego może rozpocząć swój bieg dopiero wówczas, gdy poszkodowanemu (także osobie prawnej) znany jest zarówno sam fakt powstania szkody, jak i osoba obowiązana do jej naprawienia. Należy więc przyjąć, iż do istoty terminów liczonych a tempore scientiae należy to, że ich bieg rozpoczyna się nie od dnia, w którym poszkodowany (także osoba prawna) otrzymał jakąkolwiek wiadomość na temat tych okoliczności, ale dopiero od momentu otrzymania takich informacji, które obiektywnie oceniając, w pełni je uprawdopodobniają (por. wyrok SN z dnia 14 lipca 2010 r. w sprawie V CSK 30/10). W ocenie Sądu Okręgowego, na gruncie sprawy niniejszej brak jest podstaw do przyjęcia, że dopiero moment, w którym powód dowiedział się o treści postanowienia komornika sądowego z dnia 30 czerwca 2011 r. o umorzeniu postępowania egzekucyjnego względem spółki (...) (k. 33) stwarzało dla wierzyciela (powoda) podstawy do przyjęcia, że jego roszczenia nie zostaną zaspokojone z majątku tej spółki i jednocześnie stanowiło moment, od którego winien być liczony początek biegu przedawnienia. W ocenie Sądu Okręgowego, powód dowiedział się o „szkodzie i osobie obowiązanej do jej naprawienia” w rozumieniu art.
po uzyskaniu odpowiedzi na swoje pismo do KRS z 6 lutego 2006 r., a najpóźniej w roku 2007, w którym to umorzone zostało postępowanie egzekucyjne wobec spółki (...) w sprawie KM 2799/06. Wystąpienie już wówczas przeciwko członkowi zarządu dłużnej spółki z roszczeniem opartym na przepisie art. 299 k.s.h. nie byłoby przedwczesne. Reasumując, Sąd I instancji błędnie, w ocenie Sądu Okręgowego, nie uwzględnił podniesionego przez pozwanego zarzutu przedawnienia roszczenia. Ponadto, w ocenie Sądu Okręgowego, zachowanie powoda, jako nabywcy wierzytelności, mającego świadomość przedawnienia roszczenia i występującego do komornika sądowego o wszczęcie kolejnej egzekucji, zakwalifikować należy jako nadużycie prawa niezasługującego na ochronę (por. art. 5 kc). Ubocznie jedynie wskazać należy, że wierzyciel, mając wpływ na sposób i zakres prowadzenia egzekucji, jako gestor postępowania egzekucyjnego, musi tak nią pokierować aby uzyskać zaspokojenie od swojego dłużnika, a nie z majątku członka zarządu. Uwzględniając zarzuty apelacji, Sąd Okręgowy zmienił zatem zaskarżony wyrok w jego punkcie I i oddalił powództwo względem pozwanego T. M., o czym orzekł na mocy art. 386 § 1 k.p.c (pkt 1 sentencji wyroku). W ocenie Sądu Okręgowego skoro w punkcie III zaskarżonego wyroku Sąd I instancji zasądził koszty procesu jedynie od pozwanego (w liczbie pojedynczej) na rzecz powoda, a następnie w punkcie IV nadał temu postanowieniu rygor natychmiastowej wykonalności wobec pozwanego W. B., to Sąd Rejonowy wyjaśnił, że orzeczenie z punktu III dotyczy jedynie tego pozwanego, a nie orzekł o kosztach procesu pomiędzy powodem a pozwanym T. M.. W konsekwencji brak było podstaw do zmiany przez Sąd Okręgowy rozstrzygnięcia o kosztach postępowania pierwszo-instancyjnego wobec apelującego. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono natomiast na mocy art. 98 § 1 k.p.c. zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik postępowania i dlatego zasądzono od powoda na rzecz skarżącego kwotę 89 zł stanowiącą opłatę sądową od apelacji.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.