409 k.c. w związku z art. 95§2 k.c. oraz art. 481§1 k.c. i w oparciu o te zarzuty wniosła o zmianę wyroku przez uwzględnienie jej powództwa w całości lub o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji; wniosła także o zasądzenie na jej rzecz od pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego. Pozwany wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie na jego rzecz od powódki kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja na uwzględnienie zasługuje jedynie w ograniczonym zakresie. W pierwszym rzędzie wskazać należy, że powódka nie tylko nie kwestionuje poczynionych w sprawie ustaleń, ale wręcz wyraźnie podkreśla, że uznaje je za prawidłowe. W tej sytuacji Sąd Apelacyjny nie jest władny ustaleń tych korygować i musi uznać je za podstawę swojego rozstrzygnięcia, choć dostrzega ich wadliwość i sprzeczność z zebranym w sprawie materiałem dowodowym. Dotyczy to w szczególności kluczowego w sprawie ustalenia, że wydatkowane przez P. W. na zaspokojenie wierzycieli 367852,72 zł w całości (i wyłącznie) pochodziło ze środków uzyskanych ze sprzedaży uprzednio darowanej pozwanemu nieruchomości. Ustalenie to pozostaje wszak w sprzeczności z przedłożonymi przez samego pozwanego kopiami porozumień: z dnia 17 marca 2010 r. (k. 63-64), z którego wynika, że wynosząca 194759,09 zł wierzytelność (...) SA w T. (cesjonariuszki) zaspokojona miała być w drodze kompensaty z wierzytelnością, jaką wobec K. T. (cedenta) miał P. W., i z dnia 29 kwietnia 2010 r. (k. 65-66), z którego wynika, że po skompensowaniu wzajemnych wierzytelności P. W. w rozliczeniu dopłaca w gotówce tylko 13093,64 zł, a nadto pomija całkowicie tę okoliczność, że P. W. dysponował też w owym czasie kwotą 150000,-zł (pomniejszoną o VAT), uzyskaną ze sprzedaży nieruchomości należącej do A. W. (k. 29-32). Jak już jednak wyżej wskazano, te zdarzenia nie mogły już być w postępowaniu apelacyjnym brane pod uwagę, podobnie jak nie podnoszona w apelacji okoliczność, że pozwany z rodzicami nadal mieszka w zbytej nieruchomości i że sytuacja materialna rodziny jawi się jako dobra. Na tle poczynionych przez siebie (i nie podlegających już w postępowaniu apelacyjnym modyfikacji) ustaleń prawidłowo zastosował Sąd Okręgowy prawo materialne. Nie dopuścił się w szczególności Sąd ten zarzucanej mu obrazy art. 409 k.c., także „w związku” czy to z art. 58§
95§2 k.c., niezależnie od tego, że takiego związku między tymi przepisami, który tworzyłby spójną normę, nie sposób się doszukać. Art. 95§2 k.c. stanowi, że czynność prawna dokonana przez przedstawiciela w granicach umocowania pociąga za sobą skutki bezpośrednio dla reprezentowanego. Niewątpliwie norma ta obejmuje wszystkie rodzaje przedstawicielstwa, w tym przedstawicielstwo ustawowe, także do dokonania czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu majątkiem reprezentowanego, pod warunkiem uzyskania zgody właściwego sądu opiekuńczego; w sprawie niniejszej niesporne jest, że sąd opiekuńczy zgody na zbycie należącej do pozwanego nieruchomości udzielił (odrębną kwestią, o czym dalej, jest sposób uzyskania tej zgody i sposób zadysponowania przez przedstawiciela należącymi do małoletniego środkami). Art. 58§
z kolei reguluje przypadki nieważności czynności prawnej wskutek jej sprzeczności z ustawą (lub zdziałania jej w celu obejścia ustawy) albo wskutek jej sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Sprzeczności z ustawą i z zasadami współżycia społecznego skarżąca dopatruje się w działaniach ojca pozwanego, P. W. i stąd wywodzi nieważność dokonania przezeń spłaty zobowiązań w stosunku tylko do niektórych wierzycieli. Pomijając już kontrowersje na tle charakteru spełnienia świadczenia, to jest czy jest to tylko czynność faktyczna, czy też – z uwagi na to, że jest to działanie nakierowane na osiągnięcie skutku prawnego w postaci wygaśnięcia zobowiązania – jest to czynność prawna, stwierdzić trzeba, że zastrzeżenia powódki związane są z podjętymi przez ojca pozwanego czynnościami zdziałanymi z osobami trzecimi, to jest z jego (a nie jego syna) osobistymi wierzycielami. Leżąca u podstaw tego zarzutu i zarzutu uchybienia normie art. 95§2 konstrukcja, że P. W., świadcząc na rzecz swoich wierzycieli, czynił to w imieniu swego małoletniego jeszcze wówczas syna, jawi się jako pozbawiona racjonalnych przesłanek. Nie ulega wątpliwości, że najpierw P. W. (i jego żona A. W.), wskazując na zamiar przeprowadzki do K., gdzie pozwany miał kontynuować naukę (zeznanie świadka P. W. – nagranie rozprawy z 11 września 2014 r.), uzyskali zgodę nie dysponującego wystarczającymi możliwościami zweryfikowania tej tezy sądu opiekuńczego na zbycie nieruchomości małoletniego syna, a następnie już sam P. W. w istocie zagarnął należące do niego pieniądze i zadysponował nimi na własne potrzeby. Działań jego nie sposób w tej sytuacji traktować jako podjętych w imieniu małoletniego i ze skutkiem w stosunku do niego, a konstatacji tej nie może w żaden sposób podważyć deklaracja pozwanego, że gdy dowiedział się o całej sytuacji, nie zgłaszał do rodziców pretensji i nie domagał się zwrotu pieniędzy – nawet tej ich części, która (w świetle ustaleń Sądu Okręgowego) nie została na spłatę długów ojca już wcześniej wydatkowana. W tej sytuacji ewentualna nieważność czynności prawnych, jaką miałyby być spłaty zadłużeń w stosunku do części tylko wierzycieli odnosić by się mogła tylko do P. W. i do spłaconych wierzycieli, nie wpływa natomiast na sytuację pozwanego, którego odpowiedzialność wywodzona jest wszak nie ze zdziałanych na własny rachunek czynności jego ojca, a jedynie ze wzbogacenia, do jakiego doszło po jego stronie wskutek zbycia darowanej mu uprzednio w warunkach uzasadniających zastosowanie art. 527 k.c. nieruchomości, z której bez tego zbycia powódka mogłaby się zaspokoić. W konsekwencji skutecznie powołać się on może na płynące z normy art. 409 k.c. wyłączenie (w istocie ograniczenie) jego obowiązku zwrotu wartości uzyskanej korzyści wskutek nieproduktywnej utraty znacznej części tej korzyści. Skoro Sąd Okręgowy ustalił, że z uzyskanych ze zbycia nieruchomości 400000,-zł P. W. zabrał na zaspokojenie swoich wierzycieli 367852,72 zł, a ustalenie to zostało przez skarżącą zaakceptowane, wzbogacenie pozwanego stanowi tylko różnica między ceną sprzedaży a owymi 367852,72 zł, czyli 32147,28 zł, do tej różnicy zatem ogranicza się jego względem powódki płynąca z art. 405 k.c. odpowiedzialność. Nie umotywował Sąd Okręgowy rozstrzygnięcia o odsetkach ustawowych, które na podstawie art. 481§
od zasądzonego świadczenia powódce się należą; w szczególności nie wskazał przyczyn, dla których odsetki te zasądził od daty wyrokowania, oddalając żądanie przyznania ich za okres wcześniejszy. To niewątpliwe uchybienie proceduralne możliwe było do usunięcia w drodze rozważenia tej kwestii przez Sąd Apelacyjny. Przede wszystkim zwrócić należy uwagę na konstytutywny charakter wydanego w uwzględnieniu skargi pauliańskiej wyroku, czego konsekwencją jest, że dopiero od daty prawomocności tego wyroku powódka mogłaby zaspokoić się z darowanej pozwanemu przez P. W. nieruchomości. Konsekwencją tego jest to, że dopiero z chwilą prawomocności wyroku uznającego czynność prawną za bezskuteczną powstać mogło przeciwko pozwanemu roszczenie o zapłatę w ramach zwrotu utrzymującego się jeszcze po jego stronie wzbogacenia, dopiero od tej chwili zatem mowa być może o rodzącym obowiązek zapłaty odsetek opóźnieniu. Rzecz w tym, że Sąd Okręgowy odsetki te przyznał od daty prawomocności wyroku zasądzającego świadczenie pieniężne, podczas gdy uczynić to należało od dnia prawomocności wyroku uwzględniającego skargę pauliańską. W dacie orzekania w instancji apelacyjnej dzień ten już był znany (4 listopada 2014 r.), możliwe zatem było przy korygowaniu w tym tylko zakresie zaskarżonego wyroku wpisanie go jako daty początkowej biegu odsetek. Z powyższych względów na podstawie art. 386§1 k.p.c. i art. 385 k.p.c. Sąd Apelacyjny orzekł jak w sentencji. Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego podstawę swą znajduje w normie zdania pierwszego in fine art. 100 k.p.c. SSO Ewa Solecka SSA Piotr Wojtowicz SSA Lucyna Świderska-Pilis
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.