Sygn. akt I ACa 456/15 I ACz 591/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 13 października 2015 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący SSA Jolanta Grzegorczyk Sędziowie SA Anna Cesarz (spr.) del. SO Barbara Bojakowska Protokolant stażysta Lidia Milczarek po rozpoznaniu w dniu 13 października 2015 r. w Łodzi na rozprawie sprawy z powództwa B. B., A. J. i M. B. przeciwko (...) Spółce Akcyjnej w W. o zadośćuczynienie na skutek apelacji strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego w Sieradzu z dnia 16 stycznia 2015 r. sygn. akt I C 226/14 oraz zażalenia powodów od postanowień zawartych w punktach 3, 4, 8, 9, 13, 14 opisanego wyżej wyroku I. z apelacji strony pozwanej zmienia zaskarżony wyrok w punktach 1, 2, 3, 6, 7, 8, 11, 12, 13 w ten tylko sposób, że: A. w punkcie 1 obniża zasądzone zadośćuczynienie z kwoty 42.000 złotych do kwoty 31.500 (trzydzieści jeden tysięcy pięćset) złotych, B. w punkcie 3 podwyższa należność z tytułu kosztów zastępstwa prawnego z kwoty 531,44 złotych do kwoty 1.298,04 (jeden tysiąc dwieście dziewięćdziesiąt osiem 4/100) złotych, C. w punkcie 6 obniża zasądzone zadośćuczynienie z kwoty 28.000 złotych do kwoty 21.000 (dwadzieścia jeden tysięcy) złotych, D. w punkcie 8 podwyższa należność z tytułu kosztów zastępstwa prawnego z kwoty 1.043,80 złotych do kwoty 1.702,57 (jeden tysiąc siedemset dwa 57/100) złotych, E. w punkcie 11 obniża zasądzone zadośćuczynienie z kwoty 28.000 złotych do kwoty 21.000 (dwadzieścia jeden tysięcy) złotych, F. w punkcie 13 podwyższa należność z tytułu kosztów zastępstwa prawnego z kwoty 1.043,80 złotych do kwoty 1.702,57 (jeden tysiąc siedemset dwa 57/100) złotych; II. z zażalenia powodów uchyla punkty 4, 9, 14; III. oddala apelację strony pozwanej i zażalenie powodów w pozostałej części; IV. nie obciąża powodów kosztami postępowania odwoławczego. I ACa 456/15 I ACz 591/15 UZASADNIENIE Zaskarżonym wyrokiem z dnia 16 stycznia 2015 r. Sąd Okręgowy w Sieradzu, w sprawie z powództwa B. B., A. J. i M. B. przeciwko (...) S.A. w W. o zadośćuczynienie zasądził od pozwanej na rzecz - powódki B. B. kwotę 42.000,00 zł, powódki A. J. kwotę 28.000,00 zł oraz powoda M. B. kwotę 28.000,00 zł - tytułem zadośćuczynienia z ustawowymi odsetkami dnia 16 stycznia 2014 r. do dnia zapłaty (pkt 1, 6, 10) i oddalił powództwo w pozostałej części (pkt 2, 7, 12). Nadto zasądził na rzecz pozwanej - od powódki B. B. kwotę 531,44 zł, od powódki A. J. kwotę 1.043,80 zł oraz od powoda M. B. kwotę 1.043,80 zł - tytułem zwrotu kosztów zastępstwa prawnego (pkt 3, 8, 13). Postanowił także ściągnąć z roszczenia zasądzonego na rzecz - powódki B. B. w pkt 1 wyroku kwotę 3.050,80 zł, powódki A. J. w pkt 6 wyroku kwotę 2.769,00 zł, powoda M. B. w pkt 11 wyroku kwotę 2.769,00 zł - na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Sieradzu tytułem części brakujących kosztów procesu (pkt 4, 9, 14) oraz nakazał pobrać od pozwanej na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Sieradzu kwoty: 2.209,20 zł, 1.491,00 zł i 1.491,00 zł tytułem części brakujących kosztów procesu (pkt 5, 10, 15). (wyrok k. 108) Na wstępie skarżonego wyroku Sąd Okręgowy wskazał, iż powódka B. B. wniosła o zasądzenie na jej rzecz od (...) S.A. w W. kwoty 100.000,00 zł tytułem zadośćuczynienia w związku ze śmiercią męża W. B. z odsetkami ustawowymi liczonymi od dnia 16 stycznia 2014 r. do dnia zapłaty, zaś powodowie A. J. i M. B. o zasądzenie na rzecz każdego z nich od pozwanej kwoty 80.000,00 zł tytułem zadośćuczynienie w związku ze śmiercią ojca W. B. z analogicznie określonymi odsetkami ustawowymi. Nadto każdy z powodów wniósł o zasądzenie od pozwanej kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa prawnego. Pozwana spółka nie uznała powództwa i wniosła o jego oddalenie oraz o zasądzenie od powodów kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa prawnego. Z ustalonego przez Sąd Okręgowy stanu faktycznego wynika, że dnia 26 września 1997 r. w miejscowości K. kierujący pojazdem marki V. (...) o nr rej. (...) M. W. nie dostosował prędkości i techniki jazdy do warunków geometrycznych drogi, zjechał na prawe pobocze i uderzył w przydrożne drzewo. W wyniku przedmiotowego zdarzenia śmierć na miejscu poniósł pasażer pojazdu W. B.. Sprawca zdarzenia został skazany wyrokiem Sądu Rejonowego w Łasku z dnia 17 września 1999 r. wydanym w sprawie o sygn. akt II K 26/98, na karę 2 lat pozbawienia wolności, warunkowo zawieszoną na okres 4 lat. Samochód sprawcy wypadku w chwili zdarzenia był ubezpieczony w zakresie odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych w pozwanej spółce. W chwili wypadku jego sprawca, jak również pasażerowie znajdowali się w stanie nietrzeźwości, M. W. miał 0,5 promila alkoholu we krwi, M. O. miał 2,1 promila alkoholu we krwi, a W. B. miał 2,2 promila alkoholu we krwi. Pismem z dnia 16 grudnia 2013 r. pełnomocnik powodów wezwał pozwaną do zapłaty zadośćuczynienia. Pozwana w piśmie z dnia 15 stycznia 2014 r. odmówiła zapłaty zadośćuczynienia i wskazała, że w 2000 roku wypłaciła powódce B. B. kwotę 14 000,00 zł tytułem odszkodowania za znaczne pogorszenie sytuacji życiowej. W chwili śmierci W. B. miał 40 lat, był mężem powódki od 1975 roku, która miała w tym czasie 39 lat. Małżonkowie posiadali dwoje dzieci, gdyż jeden syn utopił się 8 lat przed śmiercią W. B.. Małżonkowie prowadzili wspólnie gospodarstwo rolne o powierzchni 7,26 ha, wszystko robili razem. Mąż powódki pracował dorywczo jako stolarz, powódka pracowała w gospodarstwie rolnym. B. B. o wypadku dowiedziała się w tym samym dniu. Pogrzeb urządziła z córką, wszyscy byli obecni na pogrzebie. Po śmierci męża powódka była załamana, świat się jej zawalił, nie mogła spać po nocach, raz czy dwa była u psychiatry, później chodziła do lekarza rodzinnego, który stwierdził, że ma silną nerwicę, brała leki uspokajające przez około 2 lata po wypadku. Powódka często wspomina męża, chodzi na cmentarz, brakuje go jej. Przed wypadkiem była bardziej spokojna, teraz jest nerwowa. Po miesiącu od śmierci męża zaczęła pracować w winiarni, popołudniami pomagała synowi w gospodarstwie rolnym, które mu wydzierżawiła, pilnowała też wnuczkę. Po około dwóch latach od śmierci męża poznała kogoś i zaczęła układać sobie życie, jest z nowym partnerem do chwili obecnej. Nie zawarła związku małżeńskiego. Od 2013 roku jest na wcześniejszej emeryturze, której wysokość wynosi 650,00 zł. Małżonkowie byli zdrowi, tworzyli zgodne małżeństwo, szanowali się, kochali, wspierali w trudnych sytuacjach. W. B. był człowiekiem zaradnym, pracował, utrzymywał całą rodzinę, dbał o gospodarstwo domowe, w wolnych chwilach rozmawiał z żoną. Czasami na imprezach pił alkohol, ale go nie nadużywał. Był dobrym ojcem, interesował się dziećmi, córce załatwił praktyki jako sprzedawca, synowi jako elektromechanik, dbał żeby się wykształciły. Zmarły robił drzwi, okna, podłogi. Małżonkowie chcieli rozbudować dom, w którym obecnie zamieszkuje M. B. z rodziną. Powódka mieszka w przybudówce. Powódka A. J. w chwili śmierci ojca miała 19 lat, mieszkała w Ł. i była osobą samodzielną. Pracowała jako fakturzystka. Wynajmowała mieszkanie, nie miała męża. Związek małżeński zawarła w 2001 roku. Miała dobry kontakt z ojcem. Przyczynił się do jej zawodowego ukierunkowania. Nie miała konfliktów z ojcem, mieli do siebie szacunek. W dniu wypadku była u rodziców, przyjechał do niej znajomy, który poszedł na grzyby z ojcem. Później pojechali samochodem do rodziny. Powódka nie ma kontaktu z matką od 3 lat, jej 14 letnia córka nie ma również kontaktu z babcią. Jedyne co zostało jej po ojcu to kawałek ziemi. Brakuje jej ojca. Zaraz po jego śmierci wróciła do pracy i starała się nie myśleć o tym. Chodziła do psychologa. Nie otrzymała odszkodowania, ani innego świadczenia po śmierci ojca. Była na pogrzebie ojca, jego grób odwiedza dwa razy do roku. Pomagała mamie jak nie ta miała pieniędzy. Myśli, że matka ma do niej żal, że pojawił się M. W., który spowodował wypadek. Powód M. B. w chwili śmierci ojca odbywał zasadniczą służbę wojskową, chciał zostać żołnierzem zawodowym, ale musiał wrócić do domu, ażeby pomóc matce w gospodarstwie rolnym. Był po zaręczynach z obecną żoną, z uwagi na żałobę musiał przełożyć termin ślubu. Powód miał dobre relacje z ojcem, pomagał mu w stolarce, ojciec załatwił mu praktyki. Spędzali razem wolny czas w niedziele i święta. Nie kłócili się. M. B. prowadził gospodarstwo rolne przez 10 lat, później oddal grunty matce. W wyniku postępowania działowego otrzymał 1,3900 ha, jego siostra otrzymała 1,4900 ha, reszta została własnością matki. Powód pracował również w lesie, później w Ł. przy ociepleniach. Powodowi brakuje ojca, jego trójka dzieci nie ma dziadka. Po śmierci ojca musiał być samodzielny. Nie korzystał z pomocy psychiatry ani psychologa. Był na pogrzebie. Jego zdaniem relacje w rodzinie zmieniły się po tym jak matka poznała innego partnera. W. B. oraz jego dzieci łączyły relacje i więzi jakie zwykle istnieją pomiędzy rodzicem a dzieckiem. W związku ze śmiercią W. B. rodzeństwo doświadczyło stanu cierpienia, jednak nie w sposób przewyższający czasowo i pod względem nasilenia naturalne przeżywanie śmierci bliskiej osoby. Nie zaobserwowano u nich występowania cech zaburzeń adaptacyjnych w związku ze śmiercią ojca. B. B. łączyły z mężem normalne relacje małżeńskie. W związku z jego śmiercią doświadczyła krzywdy i stanu cierpienia. Najgłębszy stan cierpienia trwał przez pierwsze dwa lata. Obecnie powódka czuje się pogodzona ze śmiercią męża. W następstwie przeżycia śmierci męża doświadczyła objawów o cechach zaburzeń adaptacyjnych, które obecnie nie występują. Leczyła się farmakologicznie. Po śmierci męża miała trudności z zajmowaniem się gospodarstwem. W świetle poczynionych ustaleń faktycznych Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, iż każde z powództw zasługuje na uwzględnienie w części. Sąd I instancji przyjął za podstawę roszczeń powodów przepis art. 448 k.c. w zw. z art. 24 k.c. W ocenie powodów sprawca wypadku, w wyniku którego zginął W. B., naruszył bowiem ich dobra osobiste - prawo do życia w rodzinie. Zdaniem Sądu Okręgowego, wbrew stanowisku pozwanej, przyznaniu osobom najbliższym zmarłego zadośćuczynienia w oparciu o art. 448 k.c. za naruszenie ich dóbr osobistych, nie sprzeciwia się fakt istnienia szczegółowego przepisu prawa wprowadzonego już po zaistniałym zdarzeniu, tj. art. 446 § 4 k.c. Sąd a quo podniósł, iż w orzecznictwie Sądu Najwyższego utrwalony jest pogląd, iż najbliższemu członkowi rodziny zmarłego przysługuje na podstawie art. 448 k.c. w zw. z art. 24 § 1 k.c. zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę, gdy śmierć nastąpiła na skutek deliktu, który miał miejsce przed dniem 3 sierpnia 2008 r. Nadto, Sąd Okręgowy wskazał, że w orzecznictwie sądów powszechnych i Sądu Najwyższego oraz w piśmiennictwie przyjmuje się zgodnie, że ochroną przewidzianą w art. 23 i 24 k.c. objęte są wszelkie dobra osobiste rozumiane jako pewne wartości niematerialne związane z istnieniem i funkcjonowaniem podmiotów prawa cywilnego, które w życiu społecznym są uznawane za doniosłe i zasługują z tego względu na ochronę, m.in. prawo do intymności i prywatności, płeć człowieka, prawo do planowania rodziny, tradycja rodzinna, pamięć o osobie zmarłej oraz więzi rodzinne, które stanowią fundament prawidłowego funkcjonowania rodziny. Dodał, że z treści art. 47 Konstytucji RP wynika prawo do ochrony życia rodzinnego, a samo umiejscowienie tego przepisu wskazuje na jego szczególnie doniosłe znaczenie. W ocenie Sądu I instancji w przypadku powodów: B. B., A. J. i M. B. doszło do naruszenia ich dóbr osobistych - zerwania więzi rodzinnej z mężem i ojcem na skutek jego gwałtownej śmierci w wyniku wypadku samochodowego, za skutki którego pozwana ponosi odpowiedzialność, co w sprawie jest bezsporne. Sąd Okręgowy wskazał na kryteria oceny, jaka suma jest odpowiednia tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę spowodowaną naruszeniem dóbr osobistych. Podniósł, iż należy mieć na uwadze to, że na rozmiar krzywdy mają przede wszystkim wpływ: dramatyzm doznań, poczucie osamotnienia i pustki, cierpienia moralne i wstrząs psychiczny, rodzaj i intensywność więzi łączącej pokrzywdzonego ze zmarłym, wreszcie wystąpienie zaburzeń będących skutkiem tego odejścia. Relewantne są również takie okoliczności jak: rola w rodzinie pełniona przez osobę zmarłą i stopień w jakim pokrzywdzony będzie umiał się znaleźć w nowej rzeczywistości a także zdolność jej zaakceptowania, leczenie doznanej traumy, wiek pokrzywdzonego itp. O wysokości zadośćuczynienia decydują zatem w ostateczności realia każdej sprawy, co oznacza, że wysokość sum orzekanych w innych sprawach, objęta wszak dyskrecjonalną władzą sędziowską, może mieć znaczenie jedynie pośrednie w tym sensie, że nie powinna od nich rażąco odbiegać. Uwzględniając dorobek orzecznictwa na gruncie art. 445 k.c. należy również stwierdzić, że wzgląd na realia życia, a zwłaszcza na stopę życiową społeczeństwa nie może pozbawić zadośćuczynienia jego kompensacyjnej funkcji. Sąd Okręgowy podkreślił w realiach przedmiotowej sprawy, że powodowie utracili najważniejszą osobę, tj. męża i ojca, co potęguje niepomiernie uczucie osamotnienia i krzywdy. Powodowie mogli jeszcze przez kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt lat oczekiwać wsparcia emocjonalnego i pomocy z strony W. B.. Powódka B. B. została pozbawiona pomocy ze strony kochającego męża w codziennych obowiązkach, została odarta z marzeń o wspólnej przyszłości i wspólnej wzajemnej opiece i wsparciu, również finansowym. Została zmuszona jako młoda wdowa wziąć na siebie trud życia codziennego. Natomiast powodowie A. J. i M. B. zostali również pozbawieni pomocy ze strony ojca, zarówno mentalnej jak i finansowej. Pomimo własnych cierpień powodowie musieli być silni, by nie potęgować uczucia smutku i żalu. Zdaniem Sądu I instancji nie budzi wątpliwości, iż w życiu żony i dzieci nie ma bardziej tragicznego wydarzenia jak śmierć męża czy ojca - najważniejszej osoby na świecie, która jest tragedią wręcz niewyobrażalną i trudną do wycenienia, jak i to, że więź łącząca małżonków i rodzica z dzieckiem jest jedną z silniejszych więzi międzyludzkich. Brutalne rozerwanie tej więzi przez śmierć męża, czy ojca jest dla żony i dziecka przeżyciem pozostawiającym ślad na całe dalsze życie. Za życia W. B. powodów łączyły z nim silne więzi, a wycena bólu, rozpaczy i cierpienia po jego stracie jest bardzo trudna. Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy uznał, że B. B. należy się zadośćuczynienie w wysokości 60.000,00 zł, a A. J. i M. B. w wysokości po 40.000,00 zł. Zadośćuczynienia w tej kwocie stanowią ekonomicznie odczuwalną wartość, ale jednocześnie utrzymane są w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa. Kompensują doznaną przez powodów krzywdę, przedstawiają dla nich ekonomicznie odczuwalną wartość, nie są również rażąco wygórowane i nie prowadzą do nieuzasadnionego przysporzenia w ich majątku. Odnosząc się do podniesionego przez pozwaną zarzutu przyczynienia się W. B. do wypadku, Sąd I instancji podkreślił, że określenie przyczynienia się poszkodowanego nie kształtuje się jednolicie i że uzależnione jest ono od podstawy prawnej, z jakiej wywodzi się roszczenie odszkodowawcze. W przypadku odpowiedzialności na zasadzie ryzyka do zastosowania art. 362 k.c. obok wymagania adekwatnego związku przyczynowego wystarczy obiektywna nieprawidłowość zachowania się poszkodowanego. Zgodnie z art. 362 k.c. obowiązek naprawienia szkody ulega zmniejszeniu „stosownie do okoliczności”, a stopień winy stron może mieścić się w możliwym zespole tych okoliczności jedynie wówczas, gdy sprawca szkody ponosi za nią odpowiedzialność na zasadzie winy. Wtedy tylko możliwe jest porównywalne rozważanie również „stopnia winy obu stron”, a tym samym, czy zachowanie się poszkodowanego było zawinione. Przepis art. 362 k.c., zamieszczony w tytule o ogólnych przepisach o zobowiązaniach, ma bowiem odpowiednio ogólne zastosowanie bez względu na podstawę odpowiedzialności sprawcy. Jednocześnie Sąd I instancji wskazał na bardzo surową odpowiedzialność posiadacza mechanicznego środka komunikacji za szkody wyrządzone przez ruch tych pojazdów. Posiadacz pojazdu mechanicznego nie uwolni się od odpowiedzialności nawet wtedy, gdy nie będzie można mu przypisać winy. Sąd Okręgowy podniósł, że szkoda będąca następstwem wypadku samochodowego jest wynikiem wielu przyczyn. Za przyczynienie uważana jest taka postawa poszkodowanego, która jest współprzyczyną powstania szkody. Dla stwierdzenia przyczynienia się poszkodowanego nie wystarcza jakiekolwiek powiązanie przyczynowe między zachowaniem poszkodowanego, a powstaniem lub zwiększeniem szkody, gdyż musi to być związek przyczynowy normalny w rozumieniu art. 361 § 1 k.c. O przyczynieniu się poszkodowanego do powstania szkody można mówić tylko wtedy, gdy jego działanie lub zaniechanie jest tego rodzaju, że pozostaje w normalnym związku przyczynowym ze szkodą. Sąd Okręgowy odwołał się do wskazanych w doktrynie koncepcji uzasadniających możliwość powołania się na przyczynienie się poszkodowanego do powstania szkody w celu obniżenia wysokości odszkodowania. Zdaniem Sądu I instancji do przyjęcia przyczynienia się poszkodowanego wystarczy, jeżeli można mu uczynić zarzut obiektywnie nieprawidłowego (niewłaściwego) zachowania się. Oznacza to, że nie wymaga się stwierdzenia przesłanek subiektywnych winy po stronie poszkodowanego. W konsekwencji Sąd Okręgowy uznał, iż powodom należy się zadośćuczynienie pomniejszone o 30 %, gdyż W. B. znajdując się w stanie nietrzeźwości (2,2 promila alkoholu we krwi) wraz z drugim pasażerem, również nietrzeźwym, podjęli decyzję jazdy samochodem z nietrzeźwym kierującym, a te okoliczności nie były ostatecznie kwestionowanej w toku procesu przez żadną ze stron. Ustalając stopień przyczynienia się W. B. do powstania szkody Sąd I instancji uwzględnił to, że W. B. spożywał alkohol wspólnie z prowadzącym samochód, co wynika z faktu, że obaj byli ze sobą przez cały dzień do momentu wypadku. Ujemny wpływ alkoholu na sprawność psychomotoryczną prowadzących pojazdy mechaniczne jest powszechnie znany. Stale też powtarzane są ostrzeżenia przed prowadzeniem samochodu w stanie nietrzeźwym i że prowadzenie pojazdu mechanicznego w takim stanie jest karalne. Należy przeto uważać, że osoba, która decyduje się na jazdę samochodem z kierowcą będącym w stanie po spożyciu alkoholu przyczynia się do odniesionej szkody powstałej w wyniku wypadku komunikacyjnego. W. B. spożywając alkohol z kierowcą miał świadomość, że kierowca ten prowadzi samochód pod wpływem alkoholu, powinien zatem przewidzieć, że prowadzenie samochodu przez nietrzeźwego kierowcę zwiększa prawdopodobieństwo spowodowania wypadku. W. B. godząc się na jazdę z nietrzeźwym kierowcą działał na własne ryzyko, zdając sobie sprawę z możliwości poniesienia szkody, bezpodstawnie też przypuszczał, że możliwości tej uniknie. Powyższe zachowanie Sąd Okręgowy ocenił jako obiektywnie naganne, sprzeczne z porządkiem prawnym i zasadami współżycia społecznego. Wobec powyższego Sąd I instancji zasądził odpowiednio na rzecz B. B. kwotę 42.000,00 zł, a na rzecz A. J. i M. B. kwoty po 28.000,00 zł, o czym orzekł na podstawie art. 448 k.c. w zw. z art. 24 k.c., jak w punktach 1, 6 i 11 wyroku. Tym samy żądania powodów ponad zasądzone kwoty zadośćuczynienia jako wygórowane i nie znajdujące potwierdzenia w materiale dowodowym podlegały oddaleniu, o czym Sąd orzekł, jak w punktach 2, 7 i 12 wyroku. Sąd Okręgowy podkreślił, że powodowie po śmierci męża i ojca odczuwali ból i cierpienie, które bardzo trudne jest do wyobrażenia, a tym bardziej do wycenienia, nie można jednak stracić z oczu tego, że nie zostali sami na świecie i mieli dla kogo żyć. Ponadto dla wysokości zadośćuczynienia ma również znaczenie upływ czasu, jaki nastąpił od daty wypadku, gdyż kompensacyjny charakter zadośćuczynienia nakazuje uwzględniać złagodzenie skutków zdarzenia wywołującego szkodę w kontekście odległości czasowej pomiędzy wypadkiem, a datą orzekania o zadośćuczynieniu. Ponadto Sąd a quo dodał, że po śmierci W. B. powodowie, poza B. B., która odbyła kilka wizyt u psychiatry, leczyła się na nerwicę i doświadczyła objawów o cechach zaburzeń adaptacyjnych, nie leczyli się psychiatryczne i nie korzystali z pomocy terapeutycznej, psychologicznej. Z opinii biegłej psycholog wynika, że kolejne etapy żałoby u M. B. i A. J. nie miały charakteru patologicznego, lecz były normalnym następstwem jej przebiegu. Podkreślenia wymaga to, że powodowie ułożyli sobie życie. B. B. po dwóch latach od śmierci męża związała się z innym mężczyzną, z którym jest do chwili obecnej. Pozostali powodowie założyli rodziny i mają dzieci. Śmierć W. B. nie wpłynęła również znacząco na losy zawodowe powodów. Nie można też uznać, że obecna sytuacja w rodzinie powodów, jest wynikiem śmierci W. B., gdyż w tym zakresie powodowie prezentują odmienne twierdzenia. O odsetkach ustawowych Sąd Okręgowy orzekł, jak w punktach 1, 6 i 11 wyroku, zgodnie z żądaniem powodów, na podstawie art. 481 k.c. w zw. z art. 817 k.c. O kosztach zastępstwa prawnego należnych pozwanej od powodów Sąd I instancji orzekł, jak w pkt 3, 8 i 13 wyroku, na podstawie art. 100 k.p.c. Powodowie ponieśli koszty procesu w wysokości 3 713,94 zł, zaś pozwana poniosła koszty procesu w wysokości po 3 605,66 zł. Sąd Okręgowy przyjął, iż powódka B. B. wygrała sprawę w 42 %, zaś powodowie A. J. i M. B. wygrali sprawę w 35 % i dlatego powinni zwrócić pozwanej zasądzone kwoty. O brakujących kosztach procesu Sąd I instancji orzekł, jak w pkt 4, 5, 9, 10, 14, 15 wyroku, na podstawie art. 113 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. z 2010 r., Nr 90, poz. 594 ze zm.) w zw. z art. 100 k.p.c., przyjmując te same proporcje w zakresie wygrania przez strony niniejszej sprawy. (uzasadnienie wyroku k. 109-114) Wszyscy powodowie wnieśli zażalenie na postanowienia zawarte w punkcie 3, 4, 8, 9, 13, 14 powyższego wyroku w zakresie obciążenia powodów kosztami zastępstwa procesowego w całości, zarzucając naruszenie przepisów postępowania:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.