w związku z art.
,poprzez jego błędną wykładnię w zakresie pojęcia „dostatecznie” odróżnianej firmy i niewłaściwe zastosowanie opierające się na przyjęciu przez Sąd pierwszej instancji, że firma pozwanego dostatecznie odróżniać od firmy powoda poprzez dodanie do słowa (...)słowa O., pomimo, że powód używa swojej firmie w obrocie od (...) roku i niezmiennie ma swoją siedzibę w O., a pozwany zarejestrował firmę kolizyjną w O. w (...)jedynymi określeniami fantazyjnymi (dystynktywnym), w firmach powódki i pozwanej są elementy(...) , a Sąd pierwszej instancji jednocześnie ustalił, że firma powoda jest kojarzona w obrocie jako P., a zatem identyfikowana przez użytkowników rynku wyłącznie po nazwie, Sąd pierwszej instancji ustalił, że powód etykietuje swoje wyroby P. O.; sąd pierwszej instancji ustalił, że kontrahenci wielokrotnie mylili firmy powoda i pozwaną. Powód zarzucił naruszenie art.
poprzez błędną wykładnię pojęcia „ tego samego rynku” sprowadzającą to pojęcie do oferowania tych samych produktów dla tych samych klientów i przyjęcia, że powód i pozwany nie działają o obrębie tego samego rynku, która to interpretacja przesłankę „ tego samego rynku” w konsekwencji ogranicza, a wręcz wyłącza ochronę funkcji indywidualizującej firmy, a nadto stoi w sprzeczności z faktem, że pozwany i powód działają na tym samym terytorium w branży metalowej; wiodąca działalność powoda w klasyfikacji (...) została zgłoszona KRS także przez pozwanego; Sąd pierwszej instancji ustalił, że kontrahenci i uczestnicy obrotu mylili strony. Kolejny zarzut dotyczy naruszenia art. 43 ze znaczkiem 10 k.c. poprzez jego niezastosowanie, polegające na faktycznym nie uwzględnieniu wskazanej w przepisie przesłanki zagrożenia prawa do firmy, a w szczególności zagrożenia funkcji indywidualizujących firmę, która niewątpliwie została zrealizowana nawet w oparciu stan faktyczny ustalony przez sąd pierwszej instancji, a mianowicie o spełnieniu tej przesłanki przesądzają następujące okoliczności; działanie pozwanego na obszarze tego samego małego miasta, tej samej branży metalowej oraz kolizyjności firm w zakresie jej jedynego, dystynktywnego elementu; a także pominięcia faktu, że roszczenia z art. 43 k.c. aktualizują się już w sytuacji zagrożenia funkcji indywidualizującej firmy, gdy tymczasem w ustalonym przez sąd pierwszej instancji stanie faktycznym doszło do naruszenia funkcji indywidualizującej firmy, gdy uwzględni się, że dochodziło do licznych pomyłek pomiędzy firmami powoda i pozwanego, które popełniały również podmioty profesjonalnie; wreszcie art. 43 ze znaczkiem 10 k.c. poprzez jego niezastosowanie polegające na nieuwzględnieniu faktu , że pozwany używa swojej firmie w ramach adresu internetowego, które to użycie firmy pozwanego samoistnie narusza prawo do firmy powoda. Kolejny zarzut dotyczy naruszenia art. 5 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji poprzez jego niezastosowanie pomimo spełnienia wszystkich przesłanek czynu nieuczciwej konkurencji wskazanych w tym przepisie. Powołując się na powyższe powód wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i uwzględnienie w całości. W uzasadnieniu apelacji powód rozwinął wszystkie podniesione zarzuty w sposób bardzo rozbudowany, szczegółowy, odwołując się do orzecznictwa Sądu Najwyższego, a także poglądów piśmiennictwa i wskazał na wydruki z internetu , z których wynika, że pozwany używa swojego adresu internetowego wbrew temu potwierdził w trakcie postępowania dlatego wcześniej nie odnosił się szerzej do tego zagadnienia. W odpowiedzi na apelacje strona pozwana wniosła jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej jak też o oddalenie wniosków dowodowych, w szczególności dotyczących wydruków, ewentualnie wniosła o dopuszczenie w razie uznania że zachodzi potrzeba przeprowadzenia takich dowodów przedłożonych przez nią własnych wydruków, w tym zakresie wraz odniosła się do zarzutów naruszenia poszczególnych przepisów w tym art. 5 uznk. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja powoda jest częściowo zasadna. Sąd Apelacyjny podziela ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego i przyjmuje je za własne, zarzuty apelacji odnoszące się do naruszenia prawa procesowego w istocie dotyczą wniosków i interpretacji ustaleń faktycznych. W szczególności dotyczy to oceny funkcjonowania na tym samym rynku, odniesienia do faktu, że w O. dwie firmy używają w nazwie słowa(...), jak i oceny możliwości zmiany zakresu działalności przez pozwanego w ramach tej samej grupy produktów określonych w (...). Zarzut związany z prowadzeniem strony internetowej trafnie uzasadniony, jednak nie mógł odnieść skutku, w tym zakresie, w jakim nie był objęty żądaniem pozwu. Sąd Apelacyjny zauważa, że prawo do domeny internetowej ma inny zakres i jest odrębne od nazwy firmy, co nie wyłącza ochrony i w tym zakresie. Niemniej jednak Sąd Apelacyjny wprost do „ adresu” internetowego nie odnosi się, zauważając, że jeszcze inną rzeczą jest wskazywanie podmiotu przez wyszukiwarkę internetową. Pozwany podnosił, że wnioski dowodowe powoda dotyczące strony internetowej były spóźnione, co jednak wobec przedstawionego powyżej stanowiska nie miało znaczenia , nie te okoliczności były istotne dla rozstrzygnięcia W tym stanie rzeczy rozważenia wymagały zarzuty naruszenia prawa materialnego. Sąd Apelacyjny dostrzega funkcjonowanie szeregu podmiotów używających w nazwie zwrotu (...) jednak nie pozwala to na wniosek, że zwrot ten stał się zwrotem powszechnie używanym na oznaczenie konkretnego rodzaju produktu, produkcji, czy kategorii podmiotów. Nie tylko powód korzysta z ochrony znaku towarowego używającego słowa(...), jednak pomiędzy podmiotami posiadającymi takie prawo nie ma sporu. Sprawa niniejsza dotyczy podmiotów działających w tym samym niewielkim mieście, w tej samej branży. Powód niewątpliwie jest przedsiębiorcą w rozumieniu art. 43 1 k.c. i ujawnił nazwę firmy we właściwym rejestrze – (...), oznaczając ją zgodnie z art. 43 4 k.c., zamieszczając w nazwie imię i nazwisko i korzystając z „ innych określeń dowolnie wybranych”, obok wskazania przedmiotu działalności. Firma przedsiębiorcy powinna się dostatecznie odróżniać od firm innych przedsiębiorców – art.43 3§ 1 k.c. Ponadto nazwa osoby prawnej także w wersji skróconej powinna spełniać warunek odróżniania się od innych przedsiębiorców w tym prowadzących działalność, firmę w formie jednoosobowej działalności przedsiębiorcy. W rozpoznawanej sprawie istotne znaczenia ma także data rozpoczęcia działalności pod firmą, w przypadku powoda to 1992 r., a pozwanego to 2012 r. Różnica obecności na rynku, w tym lokalnym w O. wynosi 20 lat. Określenie rodzaju działalności stron jest co najmniej w części zbieżne w klasyfikacji (...), i okoliczność produkcji różnych elementów metalowych nie zmienia tego. W związku z tym aktualny stał się zarzut apelacji związany z rozważeniem czy nazwa pozwanego, zbieżna z fantazyjnym elementem nazwy powoda nie narusza jego praw i nie skutkuje wystąpieniem przesłanki uzasadniającej udzielenie ochrony, w powiązaniu nadto z prowadzeniem działalności w tej samej miejscowości. Okoliczności faktyczne podane w pozwie i ustalenia Sądu I instancji prowadzą do zastosowania w sprawie właściwych przepisów prawa materialnego jakimi są przepisy kodeksu cywilnego – art. 43 10 k.c., jak i ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji z dnia 16 kwietnia 1993 r. ( Dz. U. 2003 r., nr 153, poz. 1503 ze zm.). Pozwany odniósł się do tych ustaw w odpowiedzi na apelację. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 28 października 2010 r. II CSK 191/10 ( OSNC 2011/6/71) odniósł się do pierwszeństwa używania nazwy - „Używanie na oznaczenie przedsiębiorstwa także nazwy zwyczajowej i ugruntowanej w świadomości lokalnej społeczności podlega ochronie na podstawie przepisów ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (jedn. tekst: Dz. U. z 2003 r. Nr 153, poz. 1503 ze zm.), jeżeli przedsiębiorca rozpoczął używanie tej nazwy zgodnie z prawem jako pierwszy”. Z kolei w wyroku z dnia 17 czerwca 2004 r. V CK 550/03 ( M. Prawn. 2004/14/631), Sąd Najwyższy stwierdził, że „Przedsiębiorca może dopuścić się czynu nieuczciwej konkurencji również wtedy, gdy działa w innej dziedzinie niż konkurent. Oznacza to, że nawet jeśli nie ma między przedsiębiorcami dosłownie rozumianej konkurencyjności, to posługiwanie się przez jednego z nich podobnym znakiem towarowym czy też podobnym oznaczeniem firmy może się wiązać z nieuczciwym wykorzystywaniem renomy drugiego przedsiębiorcy.” Pogląd ten tym bardziej ma zastosowanie w sytuacji gdy firmy działają w tej samej dziedzinie produkcji. Zasadność żądania wzmacnia tożsamość siedziby stron skutkująca brakiem możliwości przyjęcia, że siedziba ma znaczenie odróżniające, szczególnie, że powód oznaczając wyroby znakiem towarowym wskazuje na miejsce produkcji – O.. W piśmiennictwie wyrażono zasadny pogląd, że „oznaczenie przedsiębiorstwa może się różnić od nazwy osoby prawnej lub fizycznej prowadzącej to przedsiębiorstwo. Na oznaczenie przedsiębiorstwa można też używać tylko charakterystycznego elementu pełnej nazwy, jej skrótu czy nawet oznaczenia telegraficznego. Ważne jest tylko, jakie oznaczenie jest rzeczywiście używane w obrocie dla wyróżnienia przedsiębiorstwa. Nie mają znaczenia żadne zabiegi formalne, a w szczególności wpis do rejestru handlowego czy ewidencji działalności gospodarczej. ( Kępiński M. Glosa OSP 1999/1/3 - glosa do wyroku SN z dnia 13 stycznia 1998 r., II CKN 517/97. Teza 1system LEX ) Autor cytowanego poglądu w glosie do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 13 listopada 1997 r., I CKN 710/97.( glosa OSP 1998/7-8/142 teza 3 ), stwierdził, że „jeżeli między przedsiębiorstwami nie istnieje stosunek konkurencji, to nawet wówczas użycie oznaczenia przedsiębiorstwa może kolidować z dobrymi obyczajami”. Podkreślenia wymaga, ze pogląd ten posuwa ochronę dalej niż w stosunkach występujących w sprawie – w sprawie ten stosunek konkurencji związany jest z zakresem zgłoszonej działalności gospodarczej i nie wydaje się zasadnym odnoszenie go do faktycznej produkcji z daty sporu. Odnosząc się do zarzutu wystąpienia z powództwem po około dwóch i pół roku od rozpoczęcia działalności przez pozwanego wskazuje Sąd Apelacyjny, że właśnie okres ten jest racjonalny. Związane jest to z zaistnieniem strony pozwanej na rynku uświadomieniem tego faktu przez powoda i wystąpieniem kolizji w postaci mylenia przedsiębiorstw przez kontrahentów stron, co ustalił Sąd I instancji i nie było podważane. Przepisy nie zakreślają terminu wystąpienia z powództwem, jednak powyższe uwagi związane są z oceną także przesłanki dobrych obyczajów. W ocenie Sądu Apelacyjnego nie doszło do ich naruszenia w sprawie tym działaniem. Za takim stanowiskiem przemawia także pogląd wyrażony przez T. Szanciłę w glosie do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 26 marca 2002 r., III CKN 777/00, ( PPH 2003/11/55-58)” Dla możliwości powołania się na ochronę przewidzianą w art. 5 u.z.n.k. niezbędne jest [...] zaistnienie [...] przedsiębiorcy na rynku, a nie samo jego zarejestrowanie. Takim momentem nie musi być oczywiście samo podjęcie określonej działalności produkcyjnej, usługowej, itp. [...] Wystarczy np. podjęcie działań promocyjnych i reklamowych, aby potencjalni klienci mogli stwierdzić, że dany przedsiębiorca podejmuje właśnie działalność gospodarczą. Nie ma natomiast znaczenia, czy jako oznaczenie przedsiębiorstwa używana jest pełna jego nazwa, jej element, czy nawet jej skrót. Ważne jest bowiem, aby konkretne oznaczenie przedsiębiorstwa było rzeczywiście używane w obrocie gospodarczym dla odróżnienia tego przedsiębiorstwa od innych.” Powołane stanowisko odnosi się także do zarzutu używania jedynie fragmentu nazwy powoda, przy czym w powiązaniu ze znakiem towarowym jest ona istotna. ( patrz także wyrok WSA w Warszawie z dnia 29 lipca 2005 r. VI SA/Wa 550/05, LEX 183 679 ) W sprawie dodatkowym elementem jest kolizja ze znakiem towarowym i stanowisko wyrażane przez Sąd Najwyższy „Wyeliminowanie kolizji brzmienia firmy (nazwy) z zarejestrowanym znakiem towarowym może nastąpić tylko w drodze orzeczenia sądowego w sporze, którego przedmiotem byłoby rozstrzygnięcie kolizji między oznaczeniem firmy a znakiem towarowym”. (wyrok z dnia 15 marca 2002 r. II CKN 728/99 LEX nr 1170520 ). Odnosząc się do stanowiska pozwanego o braku konfliktu związanego z nazwą Sąd II instancji wskazuje na wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 6 czerwca 2014 r., I ACa 1460/13 ( LEX 1496136 ) „treść prawa do firmy związana jest z funkcją indywidualizującą firmy, która w świetle przepisów kodeksu cywilnego podlega ochronie jako funkcja identyfikacji przedsiębiorcy (aspekt niemajątkowy) oraz jako funkcja odróżnienia przedsiębiorcy od innych przedsiębiorców na tym samym rynku (aspekt niemajątkowy). Z treści prawa do firmy wypływa więc zakaz podejmowania przez innych przedsiębiorców działań godzących w funkcję indywidualizującą firmy. Działania te najczęściej związane będą z naruszeniem zasady wyłączności firmy, polegających na używaniu na tym samym rynku firmy niedostatecznie odróżniającej się od wcześniejszej firmy”. Podsumowując, ustalony w sprawie przez Sąd I instancji stan faktyczny pozwalał na zmianę wyroku i uwzględnienie żądania zaprzestania przez pozwanego używania w nazwie firmy słowa (...), w jakiejkolwiek formie słowno-graficznej. Podstawą orzeczenia jest art. 43 10 k.c. prowadzący do zaniechania działania zagrażającego interesom powoda. W ocenie Sądu Apelacyjnego brak było przesłanek dla uwzględnienia dalej idącego żądania, w szczególności przy uwzględnieniu różnicy pomiędzy zakresem apelacji, a pierwotnym określeniem żądania dalej idącym. Sąd Apelacyjny wskazuje ponadto, że spełnione zostały przesłanki z art. 5 uznk w zakresie oznaczenia przedsiębiorstwa w sposób który może wprowadzić klientów w błąd co do jego tożsamości. Z przedstawionych powodów zaskarżony wyrok uległ zmianie w zakresie który powinien doprowadzić do stanu braku zagrożenia prawa powoda do firmy – art. 386 § 1 k.p.c. O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c. i tegoż artykułu w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. uwzględniając uiszczone opłaty sądowe przez powoda i jednokrotną wysokość wynagrodzenia pełnomocnika, jak i opłatę od pełnomocnictwa.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.