← Polska

I ACa 564/15

Sygn. akt I ACa 564/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 23 października 2015 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Bożena Wiklak Sędziowie : SSA Jo

§ 3k.c.

w zw. z art. 287 pkt 1 p.p.s.a. wskutek jego pominięcia, a w konsekwencji uwzględnienie roszczenia powoda, w sytuacji, gdy źródłem potencjalnej szkody powoda było zaniechanie wydania decyzji w przedmiocie płatności z tytułu realizacji działań rolno-środowiskowych, a jednocześnie nie zostało stwierdzone w odrębnym procesie, że niewydanie przez stronę pozwaną decyzji w przedmiocie płatności rolno-środowiskowych nastąpiło niezgodnie z prawem; - naruszenie prawa materialnego, tj. art. 362 k.c. wskutek jego pominięcia, w sytuacji, gdy wniosek powoda z dnia 30.08.2006 r. o przyznanie płatności rolno- środowiskowych był niekompletny, błędnie sporządzony, zawierał braki formalne, ponadto w dniu 30.11.2006r. powód rozszerzył pierwotny wniosek o przyznanie płatności z tytułu realizacji przedsięwzięć rolno-środowiskowych, podczas gdy zawity termin wynikający z przepisów prawa na wydanie decyzji w tym przedmiocie upływał z dniem 31.12.2006 r., a zatem powód przyczynił się do niewydania decyzji w tym terminie, gdyż składając pierwotny wniosek prawidłowo i w sposób kompletny nie zachodziłaby konieczność wzywania do uzupełniania braków formalnych wniosku, a tym samym pozwany dysponowałby znacznie dłuższym okresem umożliwiającym wydanie w terminie orzeczenia w trybie administracyjnym. Wskazując na powyższe, strona skarżąca wniosła o:

  1. zmianę wyroku w zaskarżonej części, poprzez: - oddalenie powództwa; - zasądzenie od powoda na rzecz strony pozwanej kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje, wg norm przepisanych;
  2. ewentualnie - o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. (apelacja k. 499-509) Powód złożył odpowiedź na apelację, wnosząc o jej oddalenie i zasądzenie od strony pozwanej kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych. (odpowiedź na apelację k. 518-520) Sąd Apelacyjny zważył co następuje: Apelacja jest nie zasadna z następujących przyczyn. W uzasadnieniu apelacji strona pozwana przyznała, że stan faktyczny ustalony przez Sąd Okręgowy i przyjęty za podstawę wydania skarżonego wyroku jest „co do zasady bezsporny między stronami” (k. 503). Również Sąd Apelacyjny podziela ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy i przyjmuje je za własne. Stanowią one wystarczającą i zupełną podstawę rozstrzygnięcia. Przechodząc do zarzutów podniesionych przez stronę skarżącą w apelacji - w pierwszej kolejności rozważenia wymaga zarzut naruszenia prawa procesowego, tj. art. 233 § 1 k.p.c., ponieważ ocena prawidłowości zastosowania prawa materialnego możliwa jest dopiero wówczas, gdy stanowiące podstawę kwestionowanego wyroku ustalenia na taki osąd zezwalają. Sąd Apelacyjny uznaje sformułowany w apelacji zarzut obrazy art. 233 § 1 k.p.c. za niezasadny. Artykuł 233 § 1 k.p.c. dotyczy oceny dowodów. Naruszenie tego przepisu może polegać na dokonaniu przez sąd oceny dowodów z naruszeniem zasad określonych w tym przepisie. Prawidłowe postawienie takiego zarzutu wymaga zatem wskazania konkretnego dowodu przeprowadzonego w sprawie, którego zarzut ten dotyczy i podania, w czym skarżący upatruje wadliwą jego ocenę. Także naruszeniem tego przepisu nie jest pominięcie przez sąd przy wyrokowaniu określonej okoliczności faktycznej, nawet jeżeli strona uważa ją za okoliczność istotną dla rozstrzygnięcia sprawy (wyrok SN z 25.11.2003r., II CK 293/02, Lex 151622). Czyli art. 233 § 1 k.p.c. reguluje jedynie kwestię oceny wiarygodności i mocy (wartości) dowodowej przeprowadzonych w sprawie dowodów, a nie poczynionych ustaleń faktycznych, czy wyprowadzonych z materiału dowodowego wniosków, a właśnie tej ostatniej kwestii dotyczy zarzut sformułowany przez stronę apelującą. Uchybienia w tym zakresie powinny się skonkretyzować w zarzucie sprzeczności ustaleń faktycznych z materiałem dowodowym. Jak więc wynika z powyższych uwag - strona apelująca w istocie nie przedstawiła zarzutu obrazy art. 233 § 1 k.p.c. przez Sąd I instancji. Natomiast niewłaściwie formułując zarzut obrazy art. 233 § 1 k.p.c., autor apelacji podniósł, że Sąd Okręgowy niezasadnie uznał, że brak właściwego doręczenia pełnomocnikowi powoda wezwania do uzupełnienia wniosku uniemożliwił jego uzupełnienie, a także, że nie wykazał aby powód spełniał warunki dla uzyskania środków z programu. Wbrew tym twierdzeniom, w rzeczywistości Sąd I instancji prawidłowo poczynił ustalenia co do naruszenia przez stronę pozwaną zasad doręczenia wezwania do uzupełnienia wniosku złożonego przez pełnomocnika powoda (i tych ustaleń strona apelująca nie kwestionuje), a następnie przedstawił logiczny wywód, że w efekcie tego wadliwego doręczenia, ze znacznym opóźnieniem prawidłowo ustanowiony pełnomocnik powoda powziął wiadomość o potrzebie uzupełnienia przedmiotowego wniosku, celem wykazania istnienia przesłanek potwierdzających spełnienie przez powoda warunków dla uzyskania pomocy finansowej na wspieranie przedsięwzięć rolnośrodowiskowych. W tym miejscu należy przypomnieć, że stosownie do § 2 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 25 kwietnia 2006 r., zmieniającego rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 20 lipca 2004 r. w sprawie szczegółowych warunków i trybu udzielania pomocy finansowej na wspieranie przedsięwzięć rolnośrodowiskowych i poprawy dobrostanu zwierząt objętej planem rozwoju obszarów wiejskich (Dz. U. Nr 174, poz. 1809 ze zm.), deklarując swój udział w „Krajowym Programie Rolnośrodowiskowym” będącym elementem „Planu Rozwoju Obszarów Wiejskich” finansowanego ze środków Unii Europejskiej i budżetu Państwa, powód miał możliwość złożenia przedmiotowego wniosku w okresie 15.05-31.08 i wniosek ten w jego imieniu złożył pełnomocnik w dniu 30 sierpnia 2006r., czyli w terminie. Natomiast strona pozwana miała obowiązek wydać stosowną decyzję w przedmiocie przyznania płatności z tytułu działań rolnośrodowiskowych (lub odmowy przyznania świadczeń) w nieprzekraczalnym terminie do 31 grudnia 2006 r., przy czym termin ten, będący terminem materialnym nie tylko nie mógł być przez organ administracji przekroczony, ale też nie mógł być przedłużony czy też – przywrócony. Natomiast dopiero w dniu 6 listopada 2006 r. (a więc po ponad dwóch miesiącach od daty złożenia wniosku – z rażącym naruszeniem art. 35 §3 k.p.a.) strona pozwana dokonała wstępnej formalnej kontroli wniosku i wówczas stwierdziła, że wniosek ma braki formalne, następnie wysłała bezpośrednio do powoda wezwanie do złożenia wyjaśnień celem uzupełnienia wniosku, które jednak mimo dwukrotnej awizacji nie zostało powodowi doręczone, natomiast zgodnie z zasadami postępowania administracyjnego wezwanie to powinno zostać przesłane pełnomocnikowi reprezentującego powoda, czyli tym samym naruszyła przepisy procedury administracyjnej, co ekspressis verbis stwierdził w uzasadnieniu swego orzeczenia z dnia 2 lipca 2009 r., wydanego w sprawie (...) SA/Po 527/08 ze skargi powoda, Wojewódzki Sąd Administracyjny w P. (k. 55-58). Jednocześnie Sąd ten stwierdził, że skoro „wniosek skarżącego został złożony w terminie wskazanym w § 2 ust. 1 pkt. 1 rozporządzenia (od 15 maja do 31 sierpnia 2006 r.) to powinnością organu I instancji było wobec tego załatwienie sprawy poprzez wydanie odpowiedniej decyzji merytorycznej (przyznającej lub odmawiającej przyznania świadczenia) do dnia 16 grudnia 2006 r.” (k. 57 odwr.) W dalszej części uzasadnienia swego orzeczenia, Sąd Administracyjny stwierdził, że „niezależnie od uchybień tego rodzaju organ I instancji po stwierdzeniu ostatecznego upływu terminu wyznaczonego do wydania decyzji merytorycznej w sprawie winien wydać decyzję o umorzeniu przedmiotowego postępowania administracyjnego. Wydał on zamiast tego w dniu 9 czerwca 2008 r. (ponad półtora roku po dopuszczalnym terminie) decyzję o odmowie przyznania skarżącemu wnioskowanych płatności z tytułu realizacji przedsięwzięć rolnośrodowiskowych (…) uzasadniając jednocześnie odmowę przyznania skarżącemu świadczenia powodami związanymi z upływem terminu do merytorycznego załatwienia niniejszej sprawy.” (k. 58) Jednocześnie z niekwestionowanych ustaleń Sądu Okręgowego, poczynionych w przedmiotowej sprawie, wynika w sposób niebudzący wątpliwości i zostały one także przyznane wprost przez stronę apelującą (k. 504), że w dniu 11 grudnia 2006 r. w reakcji na wezwanie strony pozwanej „wpłynęła korekta wniosku wraz dwoma mapami ewidencyjnymi gruntów i budynków” dokonana przez pełnomocnika powoda. Natomiast pozostałe wymienione w apelacji dokumenty z Sądu Rejonowego wpłynęły do strony pozwanej w dniu 20 grudnia 2006r. Skoro więc pełnomocnik powoda wyjaśnił wątpliwości związane z wnioskiem i dołączonymi do niego dokumentami w cztery dni po powzięciu wiadomości o tym, że organ wzywał do ich usunięcia, tj. w dniu 7 grudnia 2006 r. przypadkowo dowiedział się o potrzebie wyjaśnienia tych kwestii a 11 grudnia 2006 r. wniosek uzupełnił, przeto zasadnie Sąd Okręgowy przyjął, że zatem strona pozwana miała jeszcze wystarczająco dużo czasu aby wydać decyzję merytoryczną w terminie zakreślonym w cytowanym rozporządzeniu. Jednakże nie tylko nie uczyniła tego do końca grudnia 2006r., ale wydała ją po raz pierwszy po ponad półtora roku, tj. 9 czerwca 2008 r. i to w dodatku wadliwą, gdyż rozstrzygającą merytorycznie, mimo że w tej dacie nie miała już ku temu podstaw prawnych, albowiem po przekroczeniu terminu na jej wydanie mogła jedynie umorzyć postępowanie, co z kolei uczyniła dopiero w dniu 17 grudnia 2009 r. W tej sytuacji, w ocenie Sądu Apelacyjnego, całkowicie bezzasadne są podjęte przez stronę skarżącą próby tłumaczenia opóźnienia wydania w zakreślonym przepisem terminie merytorycznej decyzji, jakoby notoryjnym było, że „ostatni tydzień grudnia ma zaledwie trzy dni robocze” (k. 504-505), co nota bene także nie odpowiada prawdzie. Nie usprawiedliwia tak znacznego opóźnienia przez stronę pozwaną merytorycznego rozpoznania przedmiotowego wniosku powoda, także to, że w dniu 30 listopada 2006 r. powód o tyle tylko rozszerzył swój wniosek, że wskazał dodatkową powierzchnię działek. Sąd Okręgowy w uzasadnieniu skarżonego wyroku wykazał, że spełnienie przez powoda merytorycznych warunków przemawiających za uwzględnieniem przedmiotowego wniosku nie budziło żadnych wątpliwości także u samej strony pozwanej, a nadto, że bezdyskusyjnie analogiczne warunki zostały przez powoda spełnione dla celów innego programu pomocowego. Tak więc w sposób logiczny i przekonujący Sąd Okręgowy wykazał (k. 11 uzasadnienia), że źródłem szkody poniesionej przez powoda jest wadliwe a nadto opieszałe działanie strony pozwanej, które spowodowało upływ terminu uniemożliwiający wydanie pozytywnej merytorycznej decyzji. Sąd I instancji trafnie przyjął, że strona pozwana, na skutek swoich zawinionych działań, które naruszały przepisy procedury administracyjnej, doprowadziła do sytuacji, w której merytorycznej decyzji już wydać nie mogła, choć wcześniej wszelkie przesłanki do jej wydania istniały, natomiast jedyną przeszkodą był upływ terminu. Sąd Okręgowy wskazał także zasady i wyliczenia wysokości dochodzonego przez powoda roszczenia. Nadto dodać należy, że wysokość kwot składających się na sumę zasądzonego roszczenia potwierdziła w swych wyliczeniach biegła wydająca w tej sprawie opinię, i o ile strona pozwana podniosła przed Sądem Okręgowym zarzuty co do tej opinii, których Sąd I instancji nie podzielił i w uzasadnieniu skarżonego wyroku przekonująco wskazał dlaczego – to już w apelacji strona pozwana nie podniosła zarzutu niewłaściwie wyliczonej wysokości szkody powoda, zatem należało przyjąć, że aktualnie pozwana kwoty tej nie kwestionuje. Zasadnym jest natomiast zarzut niewłaściwego przyjęcia przez Sąd Okręgowy, że podstawę orzekania w przedmiotowej sprawie o odszkodowaniu należnym powodowi stanowi art. 417 k.c. W niniejszej sprawie powód dochodzi odszkodowania za szkodę odpowiadającą utraconym świadczeniom, które zostałyby mu przyznane, gdyby strona pozwana rozpoznała jego wniosek o przyznanie tych świadczeń zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa i w przepisanym terminie. Zgodnie z treścią art.

§ 2

zdanie 1 k.c., jeżeli szkoda została wyrządzona przez wydanie prawomocnego orzeczenia lub ostatecznej decyzji, jej naprawienia można żądać po stwierdzeniu we właściwym postępowaniu ich niezgodności z prawem, chyba że przepisy odrębne stanowią inaczej. Z cytowanego przepisu wynika, że sąd rozstrzygający o roszczeniu odszkodowawczym nie może ustalić samodzielnie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia lub ostatecznej decyzji, ale musi mu zostać przedstawiony stosowny prejudykat, chyba że przepisy odrębne stanowią inaczej. To końcowe zastrzeżenie dodane zostało z dniem 22 sierpnia 2010r. na mocy ustawy z dnia 22 lipca 2010r. o zmianie ustawy Kodeks cywilny, ustawy Kodeks postępowania cywilnego oraz ustawy Prawo upadłościowe i naprawcze (Dz. U. Nr 155, poz. 1037) jednakże, stosownie do art. 4 ust. 1 tej ustawy, art.

§ 2k.c.

w brzmieniu nadanym przedmiotową ustawą nowelizującą ma zastosowanie do orzeczeń, które uprawomocniły się od dnia 17 października 1997 r. Sąd Okręgowy nie był w ogóle uprawniony do czynienia ustaleń w przedmiocie, czy ostateczna decyzja administracyjna, tj. w przedmiotowym przypadku decyzja Kierownika Biura Powiatowego pozwanej (...) w P. z dnia 17 grudnia 2009 r. umarzająca postepowanie oraz decyzja Dyrektora (...) Oddziału (...) pozwanej (...) w P. z dnia 1 marca 2010r. były niezgodna z prawem, bowiem to winno nastąpić we „właściwym postępowaniu”. Ocena taka może być dokonywana jedynie w ramach postępowania administracyjnego i sądowo-administracyjnego przy zastosowaniu przewidzianych ustawowo środków (np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 października 2010 r., IV CSK 206/10, LEX nr 677776). Z art. 16 k.p.a. wynika, że decyzje mogą być zaskarżane do sądu administracyjnego z powodu ich niezgodności z prawem na zasadach i w trybie określonym w odrębnych ustawach, przede wszystkim w ustawie z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn.: Dz. U. z 2012 r. poz. 270 z późn. zm.; dalej p.p.s.a.). W niniejszej sprawie powód wniósł skargę do WSA w Poznaniu, który na skutek skargi wniesionej przez powoda, wyrokiem z dnia 2 lipca 2009 r. uchylił dwie wcześniejsze decyzje na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a., tj. z uwagi na naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy. Wyrok WSA nie został zaskarżony, zatem w sposób prawomocny przesądził, że obie wcześniej wydane decyzje - wydane zostały z naruszeniem prawa, innymi słowy - niezgodnie z prawem. Takiej samej oceny powyższych decyzji dokonał w istocie Sąd I instancji, tyle tylko, że uczynił to z uwzględnieniem argumentów zawartych w prawomocnym rozstrzygnięciu sądu administracyjnego. Uchylenie ww. decyzji nie zakończyło sprawy powoda, bowiem powróciła ona do rozpoznania i rozstrzygnięcia przez Kierownika Biura Powiatowego (...) w P., który stosownie do art. 153 p.p.s.a. był związany oceną prawną i wskazaniami co do dalszego postępowania wyrażonymi w wyroku WSA w Poznaniu z dnia 2 lipca 2009 r. Ostatecznie wydano „nowe” decyzje o umorzeniu postępowania z uwagi na spóźnione wydanie decyzji w tym przedmiocie, czyli skutkujące ostatecznie niemożnością wydania decyzji uwzględniającej wniosek, czy po wydaniu cytowanego wyżej wyroku przez Wojewódzki Sąd Administracyjny - do wydania jakiejkolwiek innej decyzji merytorycznej, z wyjątkiem decyzji o umorzeniu postępowania - opartej wyłącznie na formalnych przyczynach. Decyzje o umorzeniu postępowania nie zostały zaskarżone przez powoda w postępowaniu administracyjnym, czyli doszło do definitywnego umorzenia postępowania o przyznanie powodowi świadczeń objętych przedmiotowym wnioskiem. Do powyżej opisanej sytuacji, jaka wystąpiła w niniejszej sprawie, odnosi się regulacja zawarta w art. 287 pkt 1 p.p.s.a., zgodnie z którym w przypadku, gdy sąd (administracyjny) w orzeczeniu uchyli zaskarżoną decyzję, a organ rozpatrujący sprawę ponownie, umorzy postępowanie, stronie która poniosła szkodę, służy odszkodowanie od organu, który wydał decyzję. Jak wskazuje się w piśmiennictwie w sytuacji określonej w art. 287 p.p.s.a. strona może dochodzić odszkodowania w postępowaniu przed sądem powszechnym, jednakże przepis ten nie stanowi samodzielnej podstawy odszkodowawczej, ta bowiem wynika z odpowiednich przepisów Kodeksu cywilnego – art. 417 k.c. i art.

k.c. Przepis ten wskazuje natomiast adresata roszczenia oraz doprecyzowuje podstawy odpowiedzialności (np. E Bagińska (w:) System Prawa Administracyjnego. Tom 12. Odpowiedzialność odszkodowawcza w administracji, Warszawa 2010, str. 340-341; M. Safian, K Matuszyk, Odpowiedzialność odszkodowawcza władzy publicznej. Warszawa 2009, str. 116; Z. Banaszczyk, Odpowiedzialność za szkody wyrządzone przy wykonywaniu władzy publicznej, Warszawa 2012, str. 241-242). Nie ulega jednocześnie wątpliwości, że orzeczenie sądu administracyjnego, o którym mowa w art. 287 pkt 1 p.p.s.a, w sytuacji gdy następnie doszło do umorzenia postępowania administracyjnego, ma charakter prejudykatu i spełnia funkcję właściwego postępowania w rozumieniu art.

§2k.c.

Jednocześnie, co wynika z istoty prejudycjalności, sąd powszechny związany jest orzeczeniem administracyjnym wydanym w warunkach art. 287 p.p.s.a. i nie może w tym zakresie czynić żadnych własnych ustaleń (Z. B., Odpowiedzialność…, str. 242). W tej sytuacji - obowiązkiem powoda było następnie wykazanie pozostałych przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanej Agencji, tj. istnienia szkody, adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy wydaniem ostatecznej decyzji administracyjnej niezgodnie z prawem a szkodą, jak również udowodnienie wysokości szkody. Powód łączył poniesioną przez siebie szkodę z nieprzyznaniem mu świadczeń o które wnosił w pozwie, co było w sprawie okolicznością niesporną. Sąd Apelacyjny podziela szeroki i zasadny wywód Sądu I instancji zawarty w uzasadnieniu skarżonego wyroku, w którym Sąd ten wywiódł, że powód doznał szkody wskutek niewydania w terminie przez stronę pozwaną decyzji, mocą której powinna mu zostać udzielona pomoc finansowa na wspieranie przedsięwzięć rolnośrodowiskowych, dlatego Sąd Apelacyjny nie widzi potrzeby powtarzania w tym miejscu tych wywodów (k. 487 i k. 489 - uzasadnienie SO). Wbrew wywodom i zarzutom apelacji, Sąd Okręgowy w swych rozważaniach wykazał też istnienie adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy zawinionym działaniem strony pozwanej - wydaniem ostatecznej decyzji administracyjnej niezgodnie z prawem a szkodą, a także – wykazał wysokość tej szkody. Zgodnie z treścią art. 361 § 1 k.c. zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. Powód skorzystał z prawa do zaskarżenia decyzji do sądu administracyjnego i w konsekwencji decyzja ta, jak i poprzedzająca ją decyzja, zostały uchylone przez Sąd Administracyjny. W tej sytuacji powstanie ewentualnej odpowiedzialności odszkodowawczej organu, który wydał uchyloną decyzję – stosownie do art. 287 pkt 1 p.p.s.a. – uzależnione zostało od tego, czy organ rozpatrujący ponownie sprawę umorzy postępowanie. Do takiego umorzenia doszło, co ostatecznie zakończyło sprawę o przyznanie powodowi dochodzonych przez niego świadczeń rolnośrodowiskowych. Jak była już o tym mowa wyżej - do umorzenia postępowania doszło z uwagi na niewydanie przez stronę pozwaną decyzji merytorycznej w zakreślonym przez prawo terminie, tj. do końca 2006r., na skutek wadliwego powiadomienia o brakach formalnych wniosku, a w rzeczywistości także niczym nieuzasadnionej i nieusprawiedliwionej opieszałości strony pozwanej i to była ostatecznie decydująca przyczyna nieprzyznania świadczeń powodowi. Jak wynika z przedstawionych wyżej rozważań, wbrew wywodom strony apelującej, w przypadku powoda nie zachodziła potrzeba uzyskania prejudykatu, o którym mowa w art.

§3k.c., bowiem swoje roszczenie odszkodowawcze opierał na art.

154 § 4 i 5 p.p.s.a. Wreszcie - jak wynika z ustaleń poczynionych i nie kwestionowanych przez żadną ze stron tego procesu, wydanie przez Kierownika Biura Powiatowego pozwanej (...) w P. w dniu 17 grudnia 2009 r. decyzji umarzającej postępowanie nastąpiło ze znacznym uchybieniem obowiązującym terminom działania wyznaczonym przez ustawodawcę organom administracyjnym oraz jak wynika z powyższych rozważań a także z uzasadnienia cyt. wyroku Sądu Administracyjnego - miało to zasadnicze i istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia przedmiotowego wniosku powoda. Tym samym istniał ścisły związek przyczynowy pomiędzy szkodą doznaną przez powoda a wydaniem decyzji administracyjnej z uchybieniem terminowi, w jakim decyzja powinna zostać wydana. W świetle powyższych ustaleń i rozważań, całkowicie niezasadny jest także zarzut obrazy art. 362 k.c. rzekomo przez nieuwzględnienie przez Sąd I instancji zarzutu przyczynienia się powoda do powstałej szkody. Strona apelująca w postępowaniu przed Sądem I instancji nie przedstawiła żadnych dowodów (art. 6 k.c.) na okoliczność, że to powód mógł działać szybciej, lecz tego nie uczynił a tylko w razie wykazania tych okoliczności przez stronę pozwaną można byłoby mu postawić tego rodzaju zarzut. Wniosek o przyznanie płatności z tytułu podejmowanych przez powoda działań rolnośrodowiskowych, powód złożył w terminie, tj. 30 sierpnia 2006 r., strona pozwana dopiero po upływie ponad dwóch miesięcy (6 listopada 2006 r.) dokonała wstępnej kontroli wniosku i wadliwie skierowała wezwanie do powoda, zamiast do jego pełnomocnika - o złożenie wyjaśnień w celu uzupełnienia wniosku. W rzeczywistości pełnomocnik powoda przypadkowo 7 grudnia 2006 r. powziął wiadomość o wezwaniu do usunięcia braków i w ciągu czterech dni, tj. 11 grudnia 2006 r. te braki usunął. Mając powyższe na względzie, z uwagi na to, że zaskarżony wyrok pomimo błędnego uzasadnienia co do podstawy odpowiedzialności strony pozwanej odpowiada prawu, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385. k.p.c. oddalił apelację. O kosztach postępowania przed Sądem II instancji orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3, art. 99 oraz art. 108 § 1 w zw. z art. 391 §l k.p.c. oraz na podstawie § 6 pkt 6 w zw. z § 13 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (tekst jedn.: Dz. U. z 2013 r. poz. 461 ze zm.) w kwocie: 2.700 zł koszty zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym + 387,76 zł z tytułu kosztów przejazdu, zgodnie ze złożonym zestawieniem – k. 527, tj. łącznie 3.087,76 złotych.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.