Sąd Rejonowy zważył, co następuje: Powództwo nie zasługuje na uwzględnienie. Strona powodowa domagała się zapłaty uzupełniającego odszkodowania za uszkodzenie pojazdu marki H. (...) – R MR o numerze rejestracyjnym (...) mające miejsce w dniu 5 września 2012 roku w miejscowości K.. Twierdziła, że w niniejszym wypadku nie wystąpiła szkoda całkowita w rozumieniu ogólnych warunków ubezpieczenia. Pozwany nie kwestionował swojej odpowiedzialności, a przedmiot sporu stanowiło jedynie ustalenie wysokości należnego odszkodowania. Odpowiedzialność pozwanego wynikała z art. 805 § 1 k.c., w myśl którego ubezpieczyciel zobowiązuje się spełnić określone świadczenie w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku. Wobec tego, że ani przepisy Kodeksu cywilnego ani ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. z 2013 r., poz. 392 ze zm.) nie regulują szczegółowo całokształtu kwestii związanych z ubezpieczeniem w każdym z jego rodzajów, dlatego też szczegółowe postanowienia dotyczące konkretnego ubezpieczenia ustalane są w ogólnych warunkach ubezpieczenia. Dla oceny zasadności powództwa kluczowa była zatem wykładnia postanowień zawartych w „ Ogólnych warunkach ubezpieczenia autocasco dla klienta indywidualnego oraz małego i średniego przedsiębiorcy” (OWU) w brzmieniu ustalonym uchwałą Zarządu (...) S.A. nr (...) z dnia 24 stycznia 2011 roku. Podkreślić należy, że umowa ubezpieczenia, jak i stanowiące jej integralną część ogólne warunki ubezpieczenia, podlegają wykładni reguł określonych w art. 65 § 2 k.c. W orzecznictwie funkcjonuje zaś zastrzeżenie, że ubezpieczyciel – jako profesjonalista oraz autor ogólnych warunków ubezpieczenia – ma obowiązek sformułować je precyzyjnie. Byłoby bowiem sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, by niekorzystne konsekwencje wadliwej i niedbałej redakcji postanowień ogólnych warunków ubezpieczenia obciążały ubezpieczających ( vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 września 1998 r., sygn. akt III CKN 605/97). W orzecznictwie akcentuje się również pogląd, że realizacja funkcji ochronnej umowy ubezpieczenia wymaga, aby przed jej zawarciem ubezpieczający miał świadomość, jakie zachowania i w jaki sposób modyfikują, czy wręcz wyłączają odpowiedzialność jego kontrahenta ( vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 marca 2003 r., sygn. akt IV CKN 1858/00; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 maja 2004 r., sygn. akt V CK 481/03). Nie budzi wątpliwości fakt, że treść stosunku zobowiązaniowego powstałego w wyniku zawarcia przez strony w dniu 20 października 2011 roku umowy ubezpieczenia autocasco pojazdu mechanicznego została określona w stosownej polisie (k. 9 – 10) oraz w – opisanych wyżej i stanowiących integralną część umowy – ogólnych warunkach ubezpieczenia (k. 11 – 13). Pozwany ubezpieczyciel, jak już wspomniano, nie kwestionował zaistnienia wypadku ubezpieczeniowego przewidzianego w łączącej strony umowie ubezpieczenia, tj. uszkodzenia samochodu, ani też okoliczności tego zdarzenia. Kwestionował natomiast wartość samochodu w dniu zawarcia umowy oraz wartość samochodu po szkodzie, które to wartości były niezbędne do ustalenia odszkodowania w przypadku szkody całkowitej. W razie powstania szkody (...) S.A. zobowiązał się do ustalenia odszkodowania zgodnie z warunkami obowiązującej strony umowy ubezpieczenia (§ 20 ust. 1 ogólnych warunków ubezpieczenia autocasco dla klienta indywidualnego oraz małego lub średniego przedsiębiorcy, k. 13). W myśl § 6 ust. 1 OWU pojazd objęty był ochroną ubezpieczeniową od szkód powstałych wskutek wypadków niezależnych od woli ubezpieczonego, takich jak m.in. spowodowanych wykonywaniem manewrów obronnych przez zderzeniem z innym pojazdem. Przez szkodę całkowitą zaś rozumiane jest uszkodzenia pojazdu w takim zakresie, że koszty naprawy ustalone według zasad określonych w OWU przekraczają 70% wartości pojazdu (§ 4 pkt 15 OWU). Zgodnie z § 22 ust. 8 OWU w razie powstania szkody całkowitej odszkodowanie ustala się w kwocie odpowiadającej wartości pojazdu w dniu ustalenia odszkodowania pomniejszonej o wartość pozostałości, z uwzględnieniem warunków umowy ubezpieczenia. Wartość pozostałości powinna odpowiadać ich wartości rynkowej i jest ustalana indywidualnie w zależności od rozmiaru uszkodzeń i stopnia zużycia eksploatacyjnego ubezpieczonego pojazdu lub jego części, w odniesieniu do tej samej wartości pojazdu. Koszt naprawy pojazdu stanowiący podstawę do określenia szkody całkowitej, nie będący podstawą do wypłaty odszkodowania, ustala się na podstawie wyceny sporządzonej przez (...) S.A. według zasad zawartych w systemie A. lub E., z uwzględnieniem podatku VAT. Dla ustalenia, czy zachodzi przypadek szkody całkowitej, koszt naprawy porównuje się do wartości brutto pojazdu (§ 22 ust. 8 pkt 4 OWU). Wskazać należy, że powódka nie kwestionowała ani samej treści postanowień łączącej strony umowy ani ich wykładni dokonanej przez stronę pozwaną. Zarzuty S. B. skierowane zostały w zasadzie przeciwko wysokości odszkodowania ustalonego przez ubezpieczyciela i, w jego konsekwencji, przyjęciu przez niego szkody całkowitej pojazdu. W istocie zatem powódka zakwestionowała prawidłowość i rzetelność wyceny sporządzonej przez stronę pozwaną, o czym świadczy również zlecenie przez nią na etapie przedprocesowym sporządzenia prywatnej ekspertyzy w tym zakresie. Podkreślić należy, że z samego faktu, iż strony określiły w umowie, że naprawa uszkodzeń pojazdu dokonywana będzie wyłącznie w zakresie określonym w kalkulacji kosztów naprawy lub protokóle szkody, sporządzonych przez (...) S.A. lub wykonanych na jego zlecenie w oparciu o zasady zawarte w systemie A. lub E. (§ 22 ust. 1 i 4 OWU), nie wynika, że faktycznie sporządzony kosztorys naprawy nie jest prawidłowy i rzetelny. Ustalenie tej okoliczności nie może opierać się również na samym twierdzeniu strony. Innymi słowy powód ma prawo kwestionować samą wycenę sporządzoną przez stronę pozwaną, nawet jeżeli została wykonana przy użyciu programów komputerowych określonych w OWU. Kwestia oceny prawidłowości takiej wyceny wymaga natomiast posiadania wiadomości specjalnych. Z tego względu Sąd dopuścił dowód z opinii biegłego z zakresu szacowania wartości pojazdów mechanicznych na okoliczność: ustalenia wartości pojazdu marki H. (...) T. N. o numerze rejestracyjnym (...) sprzed szkody z dnia 5 września 2012 roku i jego wartości po szkodzie (w stanie uszkodzonym), jego wartości w dniu zawarcia umowy ubezpieczenia autocasco (20 października 2011 roku) oraz kosztów naprawy pojazdu niezbędnych do przywrócenia stanu poprzedniego, obliczonych zgodnie z postanowieniami ogólnych warunków ubezpieczenia (k. 78). Równocześnie powódka została zobowiązana do wpłacenia w terminie 14 dni zaliczki na poczet wynagrodzenia biegłego w kwocie 500 złotych pod rygorem pominięcia dowodu z opinii biegłego. Z uwagi na niewykonanie przez powódkę nałożonego zobowiązania, Sąd zastosował wskazany w postanowieniu o dopuszczeniu dowodu z opinii biegłego rygor i na podstawie art.
dowód ten pominął (k. 138). Zasadą jest bowiem, że wydatki obciążają stronę, która jej inicjuje (art. 2 ust. 2 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych), chyba że jest ona od nich zwolniona (art. 96 – 98 i 100 – 101 ww. ustawy). Wyjątkiem od cytowanej zasady jest przepis art. 83 ustawy o kosztach w sprawach cywilnych, obciążając Skarb Państwa obowiązkiem sfinansowania wydatku, jeżeli sąd jest ustawowo zobligowany do działania i dokonywania czynności połączonej z wydatkiem. Chodzi tu o czynność niezbędną do przeprowadzenia postępowania, której nie można pominąć (art.
W analizowanej sprawie Sąd nie znalazł podstaw do zastosowania przedmiotowej regulacji, o co wnioskował pełnomocnik powódki (k. 138). Postępowanie cywilne procesowe oparte jest bowiem na zasadzie kontradyktoryjności, która zakłada, że między stronami procesu toczy się spór i to na nich ciąży obowiązek udowodnienia swych racji. Zgodnie zaś z utrwalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego ( vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 grudnia 1996 r., sygn. akt I CKU 45/96) rzeczą Sądu nie jest zarządzanie dochodzeń w celu uzupełnienia lub wyjaśnienia twierdzeń stron i wykrycia środków dowodowych pozwalających na ich udowodnienie, ani też Sąd nie jest zobowiązany do przeprowadzania z urzędu dowodów zmierzających do wyjaśnienia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Wobec powyższego uznać należy, iż powódka nie wykazała zaistnienia okoliczności uzasadniających wypłatę przez pozwanego wyższej kwoty odszkodowania. Wskazać tym samym należy, że obowiązek przedstawienia dowodów spoczywa na stronach (art. 3 § 1 k.p.c.), a ciężar udowodnienia faktów mających dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie spoczywa na stronie, która z faktów tych wywodzi skutki prawne. Natomiast same twierdzenia strony nie stanowią dowodu w postępowaniu cywilnym ( vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 listopada 2001 r., sygn. akt I PKN 660/00). Nie ulega bowiem wątpliwości, iż rozstrzygnięcie niniejszej sprawy wymagało sięgnięcia do wiadomości specjalnych i przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego sądowego na okoliczność ustalenia wartości pojazdu marki H. (...) T. N. o numerze rejestracyjnym (...) sprzed szkody z dnia 5 września 2012 roku i jego wartości po szkodzie (w stanie uszkodzonym), jego wartości w dniu zawarcia umowy ubezpieczenia autocasco (20 października 2011 roku) oraz kosztów naprawy pojazdu niezbędnych do przywrócenia stanu poprzedniego, obliczonych zgodnie z postanowieniami ogólnych warunków ubezpieczenia. Brak wpłacenia zaliczki, co zostało opatrzone rygorem pominięcia dowodu z opinii biegłego, prowadzi do wniosku, iż wysokość dochodzonego roszczenia nie została przez powódkę należycie nieudowodniona. W ocenie Sądu strona powodowa nie przedstawiła bowiem dostatecznych twierdzeń uzasadniających roszczenie we wskazanej w pozwie kwocie 18.789,50 złotych. W ocenie Sądu dowodu takiego nie mogła stanowić przedłożona przez powódkę opinia techniczna Nr WR – (...)(k. 30 – 43), sporządzona przez rzeczoznawcę inż. A. R.na zlecenie S. B.jeszcze na etapie przedprocesowym. Zgodnie bowiem ze stanowiskiem judykatury, które Sąd orzekający w pełni podziela, „ nie może być traktowana jako dowód w procesie opinia biegłego choćby był nim biegły sądowy, sporządzona na polecenie strony i złożona do akt sądowych. Prywatne opinie opracowane na zlecenie stron i przedłożone sądowi stanowią jedynie umotywowane stanowisko strony. Z tego względu gdyby taką ekspertyzę przyjęto za podstawę orzeczenia stanowiłoby to istotne uchybienie procesowe, które mogłoby być nawet podstawą skargi kasacyjnej” ( vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 maja 2007 r., sygn. akt II CSK 77/07). W podobnym duchu wypowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 17 listopada 2010 r. (sygn. akt I CSK 57/10), w którym stwierdził, że ekspertyza prywatna jest „ dokumentem prywatnym, a nie jest dowodem z opinii biegłego. Jako dokument prywatny potwierdza jedynie, że osoba, która go podpisała złożyła oświadczenie zawarte w dokumencie (art. 245 k.p.c.). Treść tego oświadczenia nie jest jednak objęta domniemaniem zgodności z prawdą zawartych w nim twierdzeń”. Na podstawie przedłożonej przez powódkę opinii technicznej, Sąd nie mógł zatem poczynić ustaleń faktycznych w zakresie wysokości kwoty, jakiej mogła domagać się od strony pozwanej. Podkreślić raz jeszcze należy, że obowiązek przytaczania okoliczności faktycznych dla uzasadnienia żądania stanowi ciężar procesowy stron (art. 3 k.p.c.). Strona winna więc liczyć się z ujemnymi konsekwencjami nieprzedstawienia dostatecznych twierdzeń o stanie faktycznym. Mając powyższe na uwadze Sąd w oparciu o wyżej powołane przepisy prawa i postanowienia umowne oddalił powództwo S. B. w całości. Orzeczenie w przedmiocie koszów procesu Sąd oparł na treści art. 98 § 1 k.p.c., który ustanawia ogólną zasadę, iż strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony – koszty procesu. W niniejszej sprawie Sąd w całości oddalił powództwo wytoczone przez S. B.. Dlatego też to powódka jest tą stroną procesu, która przegrała przedmiotową sprawę, w związku z tym obowiązana jest zwrócić pozwanemu (...) S.A. poniesione przez niego koszty procesu. Warunkiem zasądzenia od strony przegrywającej na rzecz przeciwnika kosztów procesu jest zgłoszenie żądania, który w niniejszej sprawie został spełniony, albowiem pełnomocnik pozwanego w odpowiedzi na pozew z dnia 4 listopada 2013 roku wniósł o zasądzenie kosztów procesu. W skład kosztów należnych stronie pozwanej wchodzi wynagrodzenie adwokata w kwocie 2.400 złotych (§ 6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu, Dz. U. Nr 163, poz. 1349 ze zm.) oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa w kwocie 17 złotych. Mając na uwadze powyższe rozważania i na podstawie powołanych powyżej przepisów Sąd Rejonowy dla Warszawy – Śródmieścia w Warszawie orzekł, jak w części dyspozytywnej wyroku.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.