Sygn. akt I ACa 48/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 13 marca 2013 r. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu – Wydział I Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Anna Guzińska Sędziowie: SSA Iwona
§ 2k.p.c.
oraz art. 278 k.p.c. przez oddalenie wniosku dowodowego o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z dziedziny rachunkowości i księgowości oraz marketingu handlowego i planowania sprzedaży; 5. naruszenie prawa procesowego, które mogło mieć wpływ na rozstrzygnięcie w sprawie, tj. art. 227 k.p.c. w zw. z art. 217 §
§ 2k.p.c., a także art.
244 k.p.c., art. 248 k.p.c. oraz art. 249 k.p.c. przez oddalenie wniosku o przeprowadzenie dowodu z deklaracji podatkowych oraz ksiąg rachunkowych i podatkowych strony powodowej;
- naruszenie prawa materialnego, tj. art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k. przez jego niewłaściwą wykładnię i przyjęcie, że samo pobranie opłat dodatkowych przesądza o dokonaniu czynu nieuczciwej konkurencji, a także niewłaściwe jego zastosowanie przez przyjęcie, że zapłata przez stronę powodową umówionego wynagrodzenia za wykonanie usług reklamowych i logistycznych stanowiła inne niż marża handlowa opłaty za przyjęcie towaru do sprzedaży;
- naruszenie prawa materialnego, tj. art. 18 ust. 1 pkt 5 u.z.n.k., art. 405 i nast. k.c. przez ich niewłaściwe zastosowanie i art. 353 1 k.c. przez jego niezastosowanie i przyjęcie, że strona pozwana została bezpodstawnie wzbogacona w związku z realizacją umówionych usług reklamy i logistycznych;
- naruszenie prawa materialnego, tj. art. 455 k.c. w zw. z art. 481 §
§ 2k.c.
przez ich niewłaściwe zastosowanie i zasądzenie na rzecz strony powodowej skapitalizowanych odsetek ustawowych liczonych od dnia pobrania przez stronę pozwaną poszczególnych wynagrodzeń. Wskazując na powyższe zarzuty strona pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w całości i zasądzenie na jej rzecz zwrotu kosztów postępowania za obie instancje, ewentualnie uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Nadto wniosła o rozpoznanie w trybie art. 380 k.p.c. postanowień dowodowych zapadłych na rozprawach. W odpowiedzi na apelację strona powodowa wniosła o oddalenie apelacji i zasądzenie na jej rzecz zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja strony pozwanej jest częściowo uzasadniona. Na wstępie należy wskazać, iż ustalony przez Sąd Okręgowy stan faktyczny znajdował oparcie w zgromadzonym w toku postępowania materiale dowodowym, dlatego też Sąd Apelacyjny uczynił go podstawą własnego rozstrzygnięcia, przy czym dla oceny zasadności roszczeń strony powodowej oraz podniesionych przeciwko nim zarzutów przez pozwaną spółkę, koniecznym było jego uzupełnienie w nieznacznym zakresie. Uzasadnione było zatem ustalenie, że zgodnie z Technicznymi Warunkami Współpracy (k. 124-128), stanowiącymi integralną część Ogólnych Warunków Zakupu i Handlu, a tym samym integralną część umowy współpracy stron, w pkt 4.10.c kierowca, realizujący transport towarów strony powodowej do magazynów strony pozwanej, miał rozładować samodzielnie dostarczony towar, strona pozwana zobowiązała się natomiast udostępniać w tym celu wózek widłowy z napędem elektrycznym. Strona powodowa gwarantowała, że kierowca będzie posiadał aktualne uprawnienia do obsługi wózków widłowych z napędem elektrycznym (k. 127). W dniu 29.04.2010 r. kierowca dostarczający towar strony powodowej do magazynów strony pozwanej, nie posiadał stosownych uprawnień, w związku z czym powódka zwróciła się do pozwanej o wykonanie na jej rzecz usługi płatnego rozładunku (dowód: kopia zamówienia nadanego wiadomością e-mail, k. 147). Strona pozwana usługę rozładunku wykonała i potwierdziła (dowód: potwierdzenie wykonania usługi logistycznej, k. 148) oraz wystawiła powódce fakturę VAT nr (...) na kwotę 305 zł (dowód: faktura VAT, k. 72). Należność ta została uiszczona w drodze kompensaty (dowód: kompensata rozrachunków k. 73-74). Opierając się na ustalonym przez Sąd Okręgowy stanie faktycznym uzupełnionym w powyższym zakresie, Sąd Apelacyjny dokonał następującej oceny sprawy: Za niezasadne Sąd Apelacyjny uznał zarzuty pozwanej wskazujące na naruszenie przez Sąd I instancji art. 233 § 1 k.p.c. oraz art. 328 § 2 k.p.c. w zakresie, w jakim odnosiły się do usług reklamy, o czym szerzej będzie mowa poniżej. Za częściowo uzasadniony należało z kolei uznać zarzut naruszenia przez Sąd Okręgowy art. 233 k.p.c., w zakresie którym Sąd Okręgowy uznał, iż powództwo zasługiwało na uwzględnienie również co do tych roszczenia strony powodowej wywodzonego z wykonanej przez stronę pozwaną usługi logistycznej w kwocie 305 zł. Jak wynika z zebranego w sprawie materiału dowodowego w okresie objętym pozwem powodowa spółka faktycznie raz skorzystała z usługi logistycznej świadczonej przez pozwaną. Przypomnieć należy, że zgodnie z postanowieniami Technicznych Warunków Współpracy kierowca, realizujący transport towarów strony powodowej do magazynów strony pozwanej, był zobligowany do samodzielnego rozładowania dostarczanego towaru, strona pozwana zobowiązała się jedynie udostępniać wózek widłowy z napędem elektrycznym. Strona powodowa gwarantowała, że kierowca będzie posiadał aktualne uprawnienia do obsługi wózków widłowych z napędem elektrycznym. Tym niemniej w dniu 29.04.2010 r. kierowca dostarczający towar nie posiadał stosownych uprawnień. By doszło do wykonania umowy dostawy powódka zwróciła się do pozwanej o wykonanie na jej rzecz płatnego rozładunku. Strona pozwana usługę rozładunku wykonała i potwierdziła oraz wystawiła powódce fakturę VAT nr (...) na kwotę 305 zł. W świetle powyższego zgodzić się należało z pozwaną, że usługa logistyczna stanowiła realną usługę, została faktycznie wykonana, a co za tym idzie żądanie wynagrodzenia za nią było całkowicie uzasadnione. Brak jest także podstaw do uznania, iż powódka wykazała w toku procesu, iż powyższe postanowienia umowy łączącej strony, odnoszące się do odpłatnego rozładunku, zostały jej narzucone, czy też świadczenia zrealizowane przez strony w ich ramach pozostawały w dysproporcjach, które uzasadniałyby uznanie, iż naruszone zostały granice swobody umów wyznaczone w ramach art. 353 1 k.c. Powyższe musiało implikować oddalenie w zakresie tej należności powództwa opartego o treść art. 18 u.z.n.k., toteż Sąd Apelacyjny dokonał stosownej zmiany zaskarżonego wyroku w oparciu o art. 386 § 1 k.p.c. Sąd Apelacyjny zaaprobował również podnoszony w apelacji zarzut naruszenia art. 455 k.c. w zw. z art. 481 §
§ 2k.c.
który pozwana wiązała z zasądzeniem na rzecz powódki kwoty 383.026,02 zł, stanowiącą wysokość skapitalizowanych odsetek ustawowych liczonych od chwili pobrania przez pozwaną nienależnych opłat do dnia 27.10.2011 r. Strona powodowa swoje żądanie w tym zakresie uzasadniała uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 19.08.2009 r. (III CZP 58/09, OSNC 2010/3/37), w uzasadnieniu której, jedynie pobocznie, Sąd ten wspomniał, iż uzyskana bezpodstawnie korzyść obejmuje również pożytki. Co do zasady stanowisko Sądu Najwyższego należy podzielić. Jednakże, w ocenie Sądu Apelacyjnego, żądanie powodowej spółki skonstruowane w taki sposób jak w pozwie w istocie zmierza do obejścia przepisów dotyczących daty wymagalności roszczenia wynikającego z czynu nieuczciwej konkurencji. Godzi się zatem zauważyć, że zgodnie z art. 18 ust. 1 pkt 5 u.z.n.k., w razie dokonania czynu nieuczciwej konkurencji przedsiębiorca, którego interes został naruszony, może żądać wydania bezpodstawnie uzyskanych korzyści na zasadach ogólnych. Zobowiązanie do zwrotu nienależnego świadczenia ma charakter bezterminowy, zatem zgodnie z art. 455 k.c., stan opóźnienia i możliwość naliczania odsetek powstaje z upływem terminu wynikającego z wezwania do zapłaty. W niniejszej sprawie strona powodowa wezwanie do pozwanej skierowała dopiero w dniu 20.10.2011 r., zatem od tego momentu (oraz terminu na spełnienie świadczenia) można mówić o wymagalności roszczenia wywodzonego z czynu nieuczciwej konkurencji. Z tą też datą należy wiązać wymagalność odsetek ustawowych. Podkreślić także trzeba, że pożytki wierzytelności nie są tożsame z odsetkami za opóźnienie w zapłacie wierzytelności pieniężnej. Strona powodowa w żaden sposób nie wykazała, aby pozwana mogła uzyskać pożytki w wysokości odpowiadającej odsetkom ustawowym na opóźnienie w zapłacie, co więcej nawet nie podnosiła takiej okoliczności. Skoro zatem pożytki najprościej ujmując stanowią dochód z wierzytelności, toteż mogą być utożsamiane z korzyściami finansowym jakie można uzyskać w razie np. ulokowania środków pieniężnych na lokacie bankowej. Powszechnie znane są różnice w wysokości odsetek ustawowych oraz oprocentowania lokat bankowych. Strona powodowa jak już wyżej wskazano w żaden sposób nie wykazała, że pozwana faktycznie uzyskała pożytki z wierzytelności objętej sporem i to w kwocie odpowiadającej wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w zapłacie. Z tych przyczyn Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok i oddalił powództwo o zasądzenie kwoty 383.026,02 zł. Wniesioną apelację w pozostałym zakresie, a mianowicie kwestionującą dokonaną przez Sąd I instancji ocenę umów reklamy łączących strony, Sąd Apelacyjny uznał za bezzasadną. Przechodząc do rozpatrzenia zarzutów apelacyjnych, w pierwszym rzędzie należy odnieść się do zarzutów naruszenia przepisów prawa procesowego, skoro oceny zasadności zarzutów naruszenia prawa materialnego można dokonać jedynie wówczas, gdy stan faktyczny sprawy stanowiący podstawę rozstrzygnięcia został prawidłowo ustalony. Przede wszystkim w ocenie Sądu II instancji za chybiony należało uznać zarzut naruszenia art. 328 § 2 k.p.c., którego obraza może mieć miejsce jedynie wówczas, gdy uzasadnienie skarżonego wyroku, nie posiadając wszystkich koniecznych elementów wskazanych w tym unormowaniu lub zawierając oczywiste braki w tym zakresie, uniemożliwia dokonanie kontroli apelacyjnej, z którą to sytuacją nie mieliśmy do czynienia w niniejszym przypadku. Wbrew stawianym w tym zakresie zarzutom, Sąd Okręgowy wskazał zarówno podstawę faktyczną, jak i podstawę prawną swojego rozstrzygnięcia, ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego pozwalają na odczytanie, na podstawie jakich dowodów zostały dokonane, zaś uzasadnienie podstawy prawnej pozwala na prześledzenie toku rozumowania, który doprowadził Sąd do wydania zaskarżonego orzeczenia. Niemniej zasadne jest w tym miejscu przypomnieć, że zgodnie z treścią art. 328 § 2 k.p.c. na sądzie meriti spoczywa obowiązek wskazania podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, a mianowicie ustalenia faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowodów na których się oparł i przyczyn dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej oraz wyjaśnienia podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa. Brzmienie tego przepisu nie daje podstaw do kierowania pod adresem sądu zarzutu braku wskazania metod oceny dowodów i odczytywania z nich rzeczywistości. Zdaniem Sądu Apelacyjnego Sąd Okręgowy nie dopuścił się naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. przy ocenie, iż sporne opłaty za świadczenie usług reklamowych były narzucane przez pozwaną, a powódka ze świadczeń tych nie mogła zrezygnować bez narażenia się na odmowę kontynuowania współpracy z pozwaną. Ocena powyższa wywiedziona została przez Sąd I instancji jako domniemanie faktyczne (art. 231 k.p.c.) z całokształtu ustalonych w sprawie faktów, a wniesiona apelacja oceny tej nie zdołała obalić. Zważyć należy, że powyższy zarzut pozwanej bazuje na odmiennej ocenie zeznań świadków, tj. L. W., Ł. W.
(1), I. K. i A. C., którym Sąd Okręgowy, wskutek naruszenia art. 233 k.p.c. miał niezasadnie odmówić wiarygodności, natomiast wiarygodność tę wadliwie przypisać przesłuchaniu przedstawiciela strony powodowej. Stanowiska tego nie można zaaprobować. Zważyć bowiem trzeba, że paradoksalnie z zeznań świadków wnioskowanych przez stronę pozwaną wynika wniosek o braku możliwości negocjacji warunków umów reklamy, zeznania te potwierdzają także mechanizm narzucania dostawcom obowiązku ponoszenia dodatkowych opłat. Przechodząc do szczegółowych rozważań wskazać należy, że Sąd Okręgowy uznał powództwo za zasadne w zakresie roszczeń strony powodowej, które opierały się na jej twierdzeniu, iż za nienależne należy uznać opłaty z tytułu świadczenia przez stronę pozwaną usług reklamy odnoszących się do zamieszczenia zdjęć produktów dostarczanych przez powoda w wydawanych przez nią gazetkach reklamowych a także w zakresie tzw. reklamy wizerunkowej – „image”. Trafnie Sąd ten zaakcentował, że opłaty te zostały powódce narzucone, od ich zawarcia uzależnione było bowiem kontynuowanie współpracy pomiędzy stronami. W żadnym razie wniosku powyższego nie mogą obalić wskazywane przez pozwaną dowody z dokumentów w postaci spornych umów. Wymaga podkreślenia, że z istoty czynu nieuczciwej konkurencji określonego w art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k. wynika, że pierwotnie strona poszkodowana musi wyrazić zgodę na brzmienie umowy i ponoszenie niekorzystnych dla niej opłat. Nie można zapominać, że jakiekolwiek kwestionowanie opłat czy odmowa ich zapłaty, w procederze nieuczciwej konkurencji, wpływa na niemożliwość sprzedaży towarów do sklepu strony pozwanej. Chybione są próby pozwanej zakwestionowania dowodu z przesłuchania przedstawiciela strony powodowej przez przeciwstawienie mu tych dokumentów. Kwestionując dokonaną przez Sąd Okręgowy ocenę dowodu z przesłuchania przedstawiciela strony powodowej, pozwana zakwestionowała przydatność tego dowodu także z uwagi na treść art. 299 k.p.c. O ile zgodzić się należy z tym, że dowód ten ma charakter subsydiarny i Sąd winien po niego sięgać zawsze wówczas, jeżeli po wyczerpaniu środków dowodowych lub w ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, tym niemniej uszło uwadze skarżącej, że prezes zarządu strony powodowej P. K. uczestniczył w imieniu powódki w rozmowach z pozwaną, on „negocjował” warunki umów łączących strony i je podpisywał. Był zatem jedyną osobą, która mogła znać ich przebieg i zdać relację na temat kontaktów z pozwaną. Trafnie także wywodzi powódka w odpowiedzi na apelację, iż zaaprobowanie skrajnie rygorystycznego stanowiska pozwanej dyskwalifikowało by w każdym postępowaniu dowód z przesłuchania stron na okoliczność łączących je relacji. Dokonując oceny tego dowodu Sąd Apelacyjny w całości podzielił stanowisko Sądu I instancji, zgodnie z którym dowód ten uznać należy za wiarygodny i przypisać mu można moc dowodową. Należy zaakcentować, iż przedstawiciel powódki wyjaśnił, iż od początku współpracy ze stroną pozwaną w kontaktach z kupcem, wówczas opiekującym się firmą powódki, w sposób jednoznaczny i niebudzący wątpliwości została przekazana informacja, iż zawierane między stronami dodatkowe porozumienia oraz umowy, w tym również umowa reklamy, stanowią warunek konieczny dla nawiązania, a także kontynuowania współpracy między nimi. Powyższe prowadzi do wniosku, iż trafna była ocena Sądu Okręgowego, zgodnie z którą warunki umów reklamy w rzeczywistości nie były negocjowalne, ale zostały narzucone przez pozwaną jej kontrahentom, w tym stronie powodowej. W ocenie Sądu Apelacyjnego powyższych wniosków nie obala także treść zeznań świadków zawnioskowanych przez pozwaną, tj.: L. W., Ł. W.
(1), A. C. czy I. K.. Należy podkreślić, że jedynie świadek Ł. W.
(1)faktycznie współpracowała z powodową spółką w okresie objętym żądaniem pozwu. Przede wszystkim jednak, wbrew zamierzeniom pozwanej, zeznania tego świadka w istocie przesądzają o zasadności twierdzenia powódki o narzucaniu jej usługi reklamy. Świadek bowiem zeznał, że umowa netto-netto (ramowe warunki roczne) nie podlegała negocjacji. Umowa reklamy była negocjowalna, jednakże ostatecznie świadek Ł. W. wyjaśnił, że negocjacjom podlegał wyłącznie termin reklamy w gazetce. Dalej wskazać należy, że świadek utrzymywał, że są kontrahenci, którzy nie korzystają z tej usługi, jednakże – podobnie jak pozostali świadkowie pozwanej – nie zdołała wskazać żadnego z dostawców z nazwy. Równie nieprzekonująco świadek zeznawał, że mogło się tak zdarzyć, że dostawcy artykułów sezonowych nie byli przedstawianiu w gazetce. Uwzględniając wreszcie, że świadek wyjaśnił, iż mechanizm zawierania umów reklamy przewidywał negocjowanie takiej umowy w połowie roku poprzedzającego rok wykonania usługi reklamy, wywiedziony na podstawie art. 231 k.p.c. wniosek o uzależnieniu od zawarcia umowy reklamy kontynuowania współpracy między stronami jest oczywisty. Wniosek Sądu i instancji o narzucaniu przez pozwaną usługi reklamy powódce, a przez to utrudnianie jej dostępu do rynku potwierdzają także zeznania świadka L. W.. Świadek wprawdzie nigdy nie negocjowała umów z powódką, jednakże znany jej był mechanizm tych negocjacji. Z przedstawionego przez nią opisu wyłania się schemat, w ramach którego pozwana spółka ustala tzw. cele kupcom, którzy bezpośrednio kontaktują się z kontrahentami i zawierają umowy. Każdy kupiec współpracuje z dostawcami oferującymi określoną kategorię asortymentu. Pozwana spółka, w ramach przyjętych rozwiązań, ustala wysokość obrotu osiąganego przez nią z określonego asortymentu i proporcjonalnie do niego ustala wielkość dochodu z reklamy, która ma pochodzić od dostawców tych produktów. Od decyzji kupca zależy jedynie to, jaką część dochodów z reklamy uzyska od konkretnego klienta. Z powyższego jednoznacznie wynika ścisłe powiązanie i zależność pomiędzy obrotem a świadczeniem zaliczanym na poczet reklamy. Zasadnie można więc twierdzić, że pozwana traktowała usługę reklamy jako immamentnie związaną z zakupem towaru od dostawcy. To zaś uprawnia do wniosku, iż takie działanie pozwanej miało na celu wyłącznie przerzucenie kosztów własnej reklamy na kupców i dostawców. Powyższy wniosek potwierdzają zeznania świadków L. W. i Ł. W.
(1), w zakresie w jakim przyznali, że strona pozwana wydawałaby gazetkę reklamową także wówczas, gdyby dostawcy nie korzystali z oferowanych przez nią usług reklamy. Stwierdzenie to implikuje uznaniem, że pozwana oferując usługę reklamy w gazetce K. realizowała w istocie wyłącznie własne cele. W uzupełnieniu przedstawionej wyżej argumentacji Sąd Apelacyjny podziela także stanowisko Sądu I instancji, iż umieszczenie w gazetkach reklamowych oferty towarów strony powodowej, nie oznacza, iż pozwana świadczyła usługi reklamowe na jej rzecz. Słusznie Sąd I instancji podkreślił, że ustalone w 2008 r. opłaty w postaci procentu od obrotu nie nawiązywały do konkretnego wykonania danej usługi. Podstawa i sposób obliczania wynagrodzenia za usługę reklamy nie zostały uzależnione od wykonania usługi, ale powiązano je ściśle z obrotem z tytułu sprzedaży. W tej sytuacji trudno mówić o ekwiwalentności świadczeń. Zmiana warunków wynagradzania w 2009 r. (ustalono cennik usługi reklamy w zależności od wielkości reklamy) nie mogła, z uwagi na zaprezentowaną wyżej argumentację, skutkować zmianą oceny ekwiwalentności świadczeń. Ponadto nie można pomijać, że pomimo zmiany warunków wynagradzania uzyskiwane przez pozwaną korzyści z zawartych umów reklamy utrzymywały się na tym samym, jak nie wyższym poziomie w stosunku do wielkości obrotu. Zaaprobować należy także stanowisko Sądu I instancji, zgodnie z którym oferowana przez pozwaną usługa reklamy produktów powodowej spółki wypełniała znamiona czynu nieuczciwej konkurencji także z tej przyczyny, iż jakiekolwiek usługi wykazywane przez stronę pozwaną dotyczyły towarów pozwanego. Strona pozwana reklamowała dany towar jako swój asortyment. Dodać wypada, że w gazetkach promowano jedynie towar (a nie powodową spółkę), a przy tym promocja ta stanowiła jedynie promocję cenową (o rozmiarach której decydowała strona pozwana), a nie promocję konkretnego dostawcy. Gazetka reklamowa pozwanego oznaczona jest logo strony pozwanej i przedstawia jej ofertę handlową. Jedyną cechą wyróżniającą towary oraz zachęcającą konsumentów do zakupu jest cena, która obowiązywała wyłącznie w sklepach pozwanego. Strona pozwana była zatem rzeczywistym nadawcą tego komunikatu, gdyż wszystkie reklamowane produkty zawierały się w jej aktualnej ofercie. Reklama w żaden sposób nie odwołuje się natomiast do innych cech towarów lub ich producentów, mogących nakłonić klientów do zakupu. Nie można zatem uznać, aby tego typu gazetka w jakikolwiek sposób mogła reklamować towary oferowane przez powódkę lub samą powódkę. Jak wynika z powyższych okoliczności zasadniczym celem gazetki była reklama placówek handlowych pozwanej jako atrakcyjnego miejsca zakupów i temu właśnie celowi służyło zamieszczanie w gazetkach przykładowej oferty sklepu. W istocie więc pod postacią wynagrodzenia za reklamę powódka wespół z innymi dostawcami towarów, miała finansować akcję reklamową pozwanej. To zaś w połączeniu z pozorowaną pisemnymi porozumieniami dobrowolnością świadczeń, przesądza o słuszności kwalifikacji takiej usługi jako kolejnej niedopuszczalnej opłaty za przyjęcie towaru do sprzedaży. Zdaniem Sądu Apelacyjnego taka ocena odnosi się również do umowy reklamy „image”. Wprawdzie realizacja tej umowy w okresie objętym sporem przybierała postać, w której faktycznie prezentowane było logo powódki, jej dane adresowe, opis oferowanego przez nią asortymentu oraz wskazywała, iż powódka jest laureatem konkursu „(...)”, jednakże nie można zapominać, że powódka nie miała żadnego interesu w podejmowaniu takiej reklamy. Powódka jest importerem, a jej odbiorcami są hurtownicy. Tymczasem gazetka pozwanej adresowana jest do klienta detalicznego – konsumenta, a zatem propagowanie firmy powódki w tej grupie docelowej z punktu widzenia interesów gospodarczych powódki nie jest celowe. Co do zasady powódka nie mogła znaleźć wśród adresatów reklamy ewentualnych kontrahentów, a zatem nie wynikały dla niej wymierne korzyści z tego rodzaju reklamy. Dokonawszy takiej oceny godzi się zauważyć, iż czyn nieuczciwej konkurencji w znaczeniu art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k. polega na utrudnianiu dostępu do rynku poprzez sam fakt pobierania opłat innych niż marża za przyjęcie towaru do sklepu. Zakazane są więc takie opłaty, gdzie świadczenie po stronie odbiorcy towaru polega wyłącznie na zawarciu umowy z danym dostawcą, a więc nie nakłada na ten podmiot żadnych obowiązków polegających na działaniu, których efekty mają pozytywne oddziaływanie również na sferę ekonomiczną dostawcy. Przyjmując, że obie strony osiągały zysk we wzajemnych relacjach handlowych, który zależał wprost proporcjonalnie od wysokości obrotów, nakładanie tylko na jedną ze stron stosunku zobowiązaniowego obowiązku dodatkowego premiowania strony przeciwnej, należy uznać za działanie utrudniające dostęp do rynku, przez nakładanie nieuzasadnionych w mechanizmie wolnej konkurencji opłat, co prowadzi do naruszenia interesu ekonomicznego dostawcy. Pośrednie korzyści powoda z utrzymania, czy wzrostu stanu sprzedaży dostarczanych przez niego produktów w żadnym razie nie legalizowały praktyki ich pobierania w sytuacji, gdy art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k. bezwzględnie ogranicza świadczenie należne ze sprzedaży cudzych produktów do samej tylko marży. Zwiększenie zysków strony pozwanej, odbywało się kosztem jej dostawcy, którego zyski uzyskane ze sprzedanych już produktów były zmniejszane o wartość tych opłat, przy czym brak było ekwiwalentnego świadczenia strony pozwanej na rzecz powodowej spółki. Takie jednostronne narzucanie niekorzystnych dla strony powodowej warunków handlowych niewątpliwie naruszyło produkcyjny, ekonomiczny jak również gospodarczy jej interes jako przedsiębiorcy. Wskazać ponadto należy, iż w świetle dyspozycji art. 353 1 k.c., strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie, ani zasadom współżycia społecznego. Negatywną przesłanką jego zastosowania jest więc wykroczenie przeciwko zasadom współżycia społecznego, a niewątpliwie niezgodne z zasadami konkurencji utrudnianie dostępu do rynku jest wykroczeniem przeciwko tym zasadom. Zdaniem Sądu Apelacyjnego niezgodne z zasadami konkurencji utrudnianie dostępu do rynku i narzucanie niekorzystnych warunków handlowych jest wykroczeniem przeciwko tym zasadom i jako takie nie zasługuje na ochronę. Powyższe argumenty prowadzą do wniosku, iż pobierane przez stronę pozwaną opłaty z tytułu usług reklamy należało potraktować jako opłaty inne niż marża handlowa za przyjęcie towaru do sprzedaży, a w konsekwencji ich zastrzeżenie w umowie – jako czyny nieuczciwej konkurencji w rozumieniu art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k. Skoro tak, to powódka mogła skutecznie domagać się wydania bezpodstawnie uzyskanych korzyści przez stronę pozwaną w oparciu o art. 18 ust. 1 pkt 5 u.z.n.k. Tym samym podnoszone przez pozwaną zarzuty naruszenia powołanych przepisów są chybione i nie mogły zmienić oceny Sądu Apelacyjnego. Zważyć przy tym należy, że zarzut naruszenia art. 15 ust. 1 pkt 1 u.z.n.k. skarżąca wiązała z nieustaleniem przez Sąd I instancji, czy pobieranie dodatkowych opłat miało wypełniało przesłankę utrudniania dostępu do rynku. Podkreślić zatem należy, że Sąd Apelacyjny podziela stanowisko pozwanej, iż dla zastosowania przepisu art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k. konieczne jest nie tylko wykazanie pobrania opłat, ale także przesłanki utrudniania dostępu do rynku, a zatem, że wskutek zachowań opisanych w tym przepisie dostawcy utrudniono dostęp do rynku. Zważyć dalej należy, że orzecznictwo sądów powszechnych oraz Sądu Najwyższego jednoznacznie przyjmuje, że już sam fakt pobrania dodatkowych opłat, jeśli nie wiążą się one z ekwiwalentnym świadczeniem na rzecz drugiej strony, utrudniania dostępu do rynku. Sąd Apelacyjny w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę podziela taką wykładnię powyższego przepisu. Za powyższym przemawia przecież fakt, że skoro obie strony osiągają zysk we wzajemnych relacjach handlowych, który zależy wprost proporcjonalnie od wysokości obrotów, nakładanie tylko na jedną ze stron stosunku zobowiązaniowego obowiązku dodatkowego premiowania strony przeciwnej, należy uznać za działanie utrudniające dostęp do rynku, poprzez nakładanie nieuzasadnionych w mechanizmie konkurencji opłat, co prowadzi do naruszenia interesu ekonomicznego dostawcy. Obciążanie zatem dostawców kosztami usługi tak ustalonymi jest zakazane w rozumieniu art. 15 ust. 1 pkt 4 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Przesądzając o tym, iż pozwana stosuje mechanizm narzucania kontrahentom, w tym stronie powodowej, opłat, które stanowią czyn stypizowany w art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k. zbędna jest kwestia badania ewentualnych korzyści jakie powódka mogła uzyskać w wyniku (a raczej przy okazji) reklamy w gazetkach K.. Wbrew odmiennemu stanowisku powódki dowód z opinii biegłego z zakresu marketingu handlowego i planowania sprzedaży nie mógł dostarczyć materiału dowodowego przydatnego dla rozstrzygnięcia sprawy. Pamiętać przy tym należy, że pośrednie korzyści powoda z utrzymania, czy wzrostu stanu sprzedaży dostarczanych przez niego produktów w żadnym razie nie legalizowały praktyki ich pobierania w sytuacji, w sytuacji gdy art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k. bezwzględnie ogranicza świadczenie należne ze sprzedaży cudzych produktów do samej tylko marży. W konsekwencji Sąd Apelacyjny nie podzielił zarzutów apelacji pozwanej wskazujących na naruszenie art. 227 k.p.c. w zw. z ar. 217 §
2 k.p.c. oraz art. 278 k.p.c. W ocenie Sądu Apelacyjnego nie zasługiwał na uwzględnienie i słusznie został oddalony przez Sąd I instancji wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu rachunkowości i księgowości. Za pomocą tego dowodu pozwana zamierzała wykazać niższe od dochodzonego zubożenie powódki, z uwagi na możliwość rozliczenia podatku od towarów i usług. W powiązaniu z tym zarzutem pozostawał także zarzut naruszenia art. 227 k.p.c. w zw. z art. 217 k.p.c. oraz art. 244 k.p.c., art. 248 i 249 k.p.c. przez oddalenie wniosku pozwanej o przeprowadzenie dowodu z deklaracji podatkowych i ksiąg rachunkowych i podatkowych powódki. Sąd Apelacyjny podziela bowiem stanowisko wyrażone w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 24.11.2011 r. (I CSK 66/11, LEX nr 1133784) zgodnie z którym ogólne przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia należy rozumieć specyficznie w przypadku nienależnego świadczenia. Sam fakt spełnienia nienależnego świadczenia uzasadnia roszczenie kondykcyjne. W takim przypadku nie zachodzi potrzeba badania czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło osobę, na rzecz której świadczenie zostało spełnione, jak również czy majątek spełniającego świadczenie uległ zmniejszeniu. Uzyskanie nienależnego świadczenia wypełnia bowiem przesłankę powstania wzbogacenia, a spełnienie tego świadczenia przesłankę zubożenia. Skoro powódka spełniła wobec pozwanej świadczenie o łącznej wartości odpowiadającej kwocie, co do której uwzględniono powództwo, to wartości uzyskanej w ten sposób przez pozwaną korzyści majątkowej obejmowała – z cywilistycznego punktu widzenia – także zawarty w cenie świadczeń podatek od towarów i usług. Powyższe prowadzi do wniosku, że wartość spełnionych świadczeń, łącznie z naliczonym podatkiem od towarów i usług, określała wartość uzyskanej przez pozwaną korzyści majątkowej, a jednocześnie wartość zubożenia powódki. W konsekwencji z chwilą spełnienia przez powódkę świadczeń nienależnych w rozumieniu art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k. powstało roszczenie obejmujące obowiązek zwrotu wartości uzyskanych świadczeń, łącznie z zawartym w cenie tych świadczeń podatkiem od towarów i usług. Skoro więc w świetle przepisów prawa materialnego żądanie zwrotu nienależnego świadczenia obejmuje również uiszczone kwoty z tytułu podatku od towarów i usług, to niezasadne jest oczekiwanie pozwanej ustalania przez biegłego z zakresu rachunkowości wielkości zubożenia powódki wskutek rozliczenia podatku. Tym samym wnioski dowodowe pozwanej odnosiły się do okoliczności nieprzydatnych dla rozstrzygnięcia, co uzasadniało ich oddalenie zgodnie z art. 227 k.p.c. Wyżej przedstawiona ocena zgłoszonego przez stronę powodową roszczenia skutkować musiała dokonanie przez Sąd Apelacyjny częściowej zmiany zaskarżonego wyroku na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. Natomiast w pozostałym zakresie dokonana przez Sąd I instancji ocena roszczenia powódki jest trafna, z tego względu wniesioną apelację w tym zakresie należało oddalić na zasadzie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania zarówno przed Sądem I instancji, jak i postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 100 k.p.c. mając na uwadze wynik sprawy. Powód w postepowaniach przed Sądami meriti wygrał spór w 76 %, zaś pozwana w 24 %. Sąd Apelacyjny podzielił zarzuty apelacji, iż w niniejszej sprawie nie zachodziły podstawy do przyznania stronie powodowej kosztów zastępstwa procesowego w wysokości podwójnej stawki minimalnej przewidzianej w § 6 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (...). Stosownie do art. 109 § 2 kpc przy ustalaniu wysokości kosztów poniesionych przez stronę reprezentowaną przez pełnomocnika będącego radcą prawnym sąd bierze pod uwagę niezbędny nakład pracy pełnomocnika oraz czynności podjęte przez niego w sprawie, a także charakter sprawy i wkład pełnomocnika w przyczynienie się do jej wyjaśnienia i rozstrzygnięcia. Oceniając według tych kryteriów działanie pełnomocnika strony powodowej nie można przyjąć aby podejmowane czynności oraz charakter sprawy uzasadniały wniosek o przyznaniu kosztów w wysokości podwójnej stawki minimalnej, szczególnie gdy się zważy na wysokości tej stawki w niniejszej sprawie. Uznać więc należało, że poniesione przez powoda koszty postępowania przed Sądem I instancji wyniosły 86.298 zł (79.098 zł opłaty od pozwu i 7.200 zł wynagrodzenia pełnomocnika), zaś koszty pozwanej 7.200 zł (z tytułu wynagrodzenia pełnomocnika), a zatem mając na uwadze wynik sprawy należało zasądzić od pozwanej na rzecz powódki kwotę 63.858 zł (65.586 zł – 1.728 zł). Natomiast poniesione przez strony koszty postępowania apelacyjnego wyniosły dla pozwanej 84.498 zł (79.098 zł opłaty od apelacji oraz 5.400 zł wynagrodzenia pełnomocnika – § 6 pkt 7 w zw. z § 12 ust 1 pkt 2 cyt. rozporządzenia), a dla powódki 5.400 zł (z tytułu wynagrodzenia pełnomocnika – § 6 pkt 7 w zw. z § 12 ust 1 pkt 2 cyt. rozporządzenia). Stosownie do wyniku sprawy należało zatem zasądzić od powódki na rzecz pozwanej kwotę 16.175 zł (20.279 zł – 4.104 zł). MW