Sygn. akt: I C 534/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 września 2015 r. Sąd Okręgowy w Olsztynie I Wydział Cywilny Przewodniczący: SSO Juliusz Ciejek Protokolant: sekr. sąd. Martyna Pańkowska po rozpoznaniu w dniu 22 września 2015 r. w Olsztynie na rozprawie sprawy z powództwa M. N. przeciwko (...) Spółce Akcyjnej V. (...) w W. o zapłatę I. zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 7.500 zł (siedem tysięcy pięćset złotych) wraz z odsetkami od 7 listopada 2011 r. do dnia zapłaty, II. w pozostałym zakresie powództwo oddala, III. zasądza od powoda na rzecz pozwanego kwotę 2625 zł 40 gr (dwa tysiące sześćset dwadzieścia pięć złotych czterdzieści groszy) tytułem zwrotu kosztów procesu, IV. nakazuje ściągnąć od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa (Sądu Okręgowego w Olsztynie) kwotę 375 (trzysta siedemdziesiąt pięć) zł tytułem opłaty sądowej, V. nie obciąża powoda nieziszczoną opłatą sądową. Sygn. akt I C 534/13 UZASADNIENIE W pozwie wniesionym w dniu 30 sierpnia 2013 r. powód M. N. wniósł o zasądzenie od pozwanego (...) Spółka Akcyjna V. (...) z siedzibą w W. kwoty 81.600 złotych wraz ustawowymi odsetkami od dnia 27 października 211 r. do dnia zapłaty oraz kosztów procesu według norm przepisanych. Na powyższą sumę składa się kwota 75.000 zł z tytułu zadośćuczynienia za doznaną krzywdę na podstawie art. 445 k.c. oraz kwota 6.600 zł z tytułu kosztów wykonania chirurgicznego zabiegu plastycznego na podstawie art. 444 § 1 k.c. W uzasadnieniu pozwu podał, że w dniu (...)r. na terenie (...) w M. doszło do zdarzenia drogowego. Wyjeżdżając z placu parkingowego pojazdem typu gokart uderzył (nadział się) na rozciągnięty, nieoznakowany metalowy łańcuch. W wyniku tego zdarzenia powód doznał obrażeń ciała w postaci ran szarpanych twarzy, głównie nosa i okolic oczodołu prawego. Do chwili wniesienia pozwu na twarzy powoda widoczne są szpecące blizny. Również w wyniku wypadku powód doznał cierpień natury psychicznej, stał się bardziej nerwowy, przewrażliwiony, występują u niego stany lękowe m.in. przed poruszaniem się pojazdami mechanicznymi, a także uniemożliwiające podjęcie pracy w charakterze kierowcy. Z powodu blizn oszpecających twarz, powód czuje znaczny dyskomfort psychiczny, dlatego leczy się w Poradni Zdrowia Psychicznego w M.. (k. 3-9) Pozwany (...) Spółka Akcyjna V. (...) w W. wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie na jego rzecz od powoda kosztów procesu według norm przepisanych. W uzasadnieniu odpowiedzi na pozew zakwestionował roszczenie powoda co do zasady i wysokości. Podkreślił, że żądanie zadośćuczynienia nie spełnia kryteriów art. 445 § 1 k.c., a przykrości odczuwane przez poszkodowanego nie uzasadniają przyznania zadośćuczynienie, wręcz przeciwnie są rażąco wygórowane, prowadzą do bezpodstawnego wzbogacenia i nie odpowiadają krzywdzie doznanej przez powoda w wyniku przedmiotowego zdarzenia. Nadto zaznaczył, że roszczenie wyłożenia z góry kwoty 6.600 zł na koszty leczenia powoda winno być podyktowane uszczerbkiem na zdrowiu, wskazaniami lekarskimi, zaleceniami i skierowaniami. Dodatkowo podniósł zarzut przyczynienia się powoda do zdarzenia i określił go na 90%. (k. 142-147) Sąd ustalił następujący stan faktyczny: W dniu (...)r., ok. godz. 15:00 w M. na terenie (...) doszło do zdarzenia drogowego. Powód poruszał się szybko po parkingu gokartem, bez numerów identyfikacyjnych. Wjechał jedną stroną na parking, a chciał wyjechać drugą. Oba wjazdy oddzielała wysepka, na której stał budynek. Parking znajdował się przy drodze wewnętrznej (...). Szerokość wyjazdu wynosiła ok. 5 m ograniczona krawężnikami o wysokości 8 cm, powierzchnia utwardzona kostką polbrukową. Po obu stronach wyjazdu umieszczony był łańcuch metalowy o drobnych oczkach o średnicy ok. 1 cm. Łańcuch zawieszony był na wysokości ok. 1 m. Był on słabo widoczny. Powierzchnia wyjazdu biegła ku górze, unosząc się w kierunku ul. (...). Przy wyjeździe powód poczuł uderzenie na twarzy, ale z gokarta nie spadł. Po tym zdarzeniu zorientował się, że był rozwieszony łańcuch, który uniemożliwiał przejazd. Nie było żadnej informacji, która sygnalizowałaby, że przejazdu nie ma. W wyniku tego zdarzenia powód doznał obrażeń ciała, leciała mu krew. Został zawieziony do Szpitala (...) w M. przez kolegę, gdzie udzielono mu pierwszej pomocy. Na szpitalnym oddziale ratunkowym (SOR) przyjechał z otwartą raną powieki i okolicy oczodołowej spowodowaną wpadnięciem na linkę w trakcie jazdy na gokarcie. Zastosowano leczenie w postaci znieczulenia nasiękowego, założono szwy sytuacyjne, opatrunek, przypominającą dawkę Anatoxyny przeciw tężcowej. Po udzieleniu niezbędnej pomocy została zawiadomiona Policja. Z rodzicami i Policją wrócił na miejsce zdarzenia. Kartki informującej o zakazie wyjazdu nie było. Sporządzono notatkę urzędową o zdarzeniu poza drogą publiczną, w którym ustalono, że przyczyną obrażeń powoda był nieprawidłowo oznakowana przeszkoda. Chodziło o źle oznakowanie zamknięcia ciągu komunikacyjnego. Zbadano powoda na obecność alkoholu we krwi, urządzenie wykazało 0,00 promila. W dniu 26 lipca 2011 r. został podjęta decyzja o odstąpieniu od kierowania wniosku o ukaranie z uwagi na to, że w wyniku czynności wyjaśniających brak jest danych uzasadniających podejrzenie o popełnienie czynu z art. 98 w zw. z art. 84 k.w. na podstawie art. 5 § 1 pkt 1 k.p.o.w. (dowód: akta RSOW 543/11 k. 5, karta informacyjna pacjenta SOR k. 19, zeznania śwd. L. R. k. 179v, T. J. k. 180) Kilka dni po tym zdarzeniu łańcuch zamykający ciąg komunikacyjny został zmieniony na czerwoną taśmę. (dowód: akta szkody, akta RSOW 543/11) W dniach od 23 maja 2011 r. do 6 czerwca 2011 r. powód przebywał na zwolnieniu lekarskim. Dalsze leczenie miało odbywać się po konsultacji z poradnią chirurgiczną. Gojenie ran przebiegało dobrze i w dniu 30 maja 2011 r. zdjęto szwy. Nie zalecono leczenia farmakologicznego. W ciągu dwóch tygodni odczuwał zmniejszające się bóle i drętwienia miejsca urazu, lęk przed prowadzeniem pojazdów mechanicznych. Z tego powodu był w poradni psychologicznej, łącznie odbył 4 wizyty. Otrzymał tabletki. Daty ostatniej wizyty nie pamięta. (dowód: historie choroby k. 20-21, 22) Powód odczuwa lęk przed jazdą samochodem, cały czas wydaje mu się, że może się coś złego stać, w nocy ma koszmary, wybudza się z lękami, jest nerwowy, wybuchowy. Pomimo tego zaczął podróżować samochodem, chociaż każdorazowo wsiadając do niego odczuwa lęk. Wypadek ograniczył mu możliwości podjęcia pracy przedstawiciela handlowego ze względu na oszpecenie twarzy. Wstępna wycena zabiegu korekcji blizn powieki górnej prawej w Centrum Chirurgii Plastycznej w W. opiewa na kwotę 1 500 zł za 1 zabieg. Przewidywane są 4 zbiegi laserowe. Dodatkowo 4 konsultacje w cenie 150 zł za jedną. W sumie 6.600 zł. (dowód: pismo z Centrum Chirurgii Plastycznej k. 24, opinia biegłego neurologa J. Z. k. 325-326 ) W wyniku doznanych w następstwie wypadku z dnia 21 maja 2011 r. urazów skóry twarzy, trwały uszczerbek na zdrowiu powoda wynosi łącznie 5%. U powoda przebiega poprzeczna linijna blizna skóry, płaska, o długości 1,5 cm, dobrze przesuwalna względem podłoża oraz od 1/3 dalszej powieki górnej prawej przebiega poprzecznie ponad kącikiem zewnętrznym oka prawego 3 mm blizna skóry, płaska, długości 5 cm, przechodząc na prawą okolicę skroniową. Blizna jest dobrze przesuwalna w stosunku do podłoża i nie upośledza funkcji powieki. Czucie dotyku twarzy jest zachowane, mimika prawidłowa, kończyny dolne i górne symetryczne, siła mięśniowa, napięcie i odruchy głębokie zachowane. Ruchomość kręgosłupa prawidłowa, chód samodzielny. Ewentualna korekcja nie usunie blizn i nie poprawi wyglądu estetycznego powoda. (dowód: opinia biegłego z zakresu chirurgii plastycznej i estetycznej F. L. k. 252, 260, opinia biegłego neurologa J. Z. k. 325-327). Powód funkcjonuje w rolach społecznych i zawodowych, od ponad 3 lat pracuje, utrzymuje prawidłowe relacje społeczne. Pojawiające się spożywanie alkoholu w celu odreagowania nie nosi znamion uzależnienia. Nie występują u powoda symptomy wskazujące na konieczność leczenie psychologicznego czy leczenia psychiatrycznego. Powód jest silnie zainteresowany pozytywnym odbiorem, akceptacją społeczną, dlatego zmiany w obrębie twarzy jako konsekwencje zdarzenia były czynnikiem leżącym u podłoża zachowań i reakcji takich jak: rezygnacja z pracy, zakłócenia snu, były i są, choć w mniejszym stopniu. Zdarzenie uruchomiło u powoda mechanizm unikania konfrontacji z innymi ludźmi i oceny społecznej wyglądu. (dowód: opinia sądowo – psychiatryczna A. K. k. 353 - 356, opinia psychologiczna T. G. k. 359-361). Rozmiar cierpień fizycznych powoda wynikał z bezpośredniego urazu oraz konieczności założenia szwów, ale nie był szczególnie intensywny, ponieważ powód nie wymagał leczenia farmakologicznego. Uraz psychiczny nie spowodował powstania i utrwalenia nerwicy pourazowej. (dowód: opinia biegłego z zakresu neurologii J. Z. k. 325-327). (...) Spółka z o.o. w M., na terenie obiektu której doszło do zdarzenia, jest ubezpieczone w pozwanym towarzystwie od odpowiedzialności cywilnej. (okoliczność bezsporna) Powód w dniu 6 października 2011 r. zgłosił pozwanemu żądanie wypłaty zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę wywołaną uszkodzeniem ciała (twarzy) oraz z powodu urazu psychicznego, stresów nerwowych i lęków w związku z wypadkiem na parkingu. W piśmie z dnia 6 października 2011 r. domagał się kwoty 50.000 zł tytułem zadośćuczynienia na podstawie art. 445 k.c., kwoty 50.000 zł tytułem pokrycia strat moralnych i zwrotu kosztów zabiegów chirurgicznych mających na celu usunięcie blizn na twarzy oraz wywołaniem rozstroju nerwowego na podstawie art. 444 § 1 k.c. oraz kwoty 10.000 zł tytułem odszkodowania za zniszczoną odzież oraz pokrycie strat ekonomicznych związanych z brakiem pracy zawodowej. Pismem z dnia 24 października 2011 r. pozwany powiadomił powoda, że po przeprowadzeniu analizy stanu faktycznego zdarzenia nie znalazł podstaw do przyjęcia odpowiedzialności i odmówił wypłaty świadczenie na rzecz powoda z tytułu zgłoszenia szkody na osobie oraz szkody w odzieży osobistej. (dowód: akta szkody) Sąd zważył, co następuje: W świetle ustalonych okoliczności faktycznych powództwo zasługiwało na uwzględnienie, aczkolwiek nie w wysokości żądanej przez powoda. Podstawy żądania należy upatrywać w odpowiedzialności odszkodowawczej deliktowej, a zatem opartej na winie w rozumieniu art. 415 k.c. w zw. z art. 444 k.c. oraz art. 445 k.c. Elementami konstytuującymi tę odpowiedzialność, rodzącą obowiązek zapłaty zadośćuczynienia za doznaną krzywdę rozumianą jako szkodę niemajątkową na osobie oraz szkodę są: szkoda i odpowiednio krzywda jako uszczerbek na zdrowiu, wina, na którą składa się zarówno obiektywny (bezprawność), jak i subiektywny jej element (określana mianem winy sensu stricto) oraz związek przyczyny pomiędzy szkodą (krzywdą), a zawinionym działaniem bądź zaniechaniem. W kontekście powyższego istota rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie ogniskuje wokół prawnej możliwości przypisania winy pozwanemu w zakresie zawinionego zaniechana i związanego z tym przyczynowo skutki w postaci obrażeń, jakich doznał powód. Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że łańcuch zamykający ciąg komunikacyjny był źle oznakowany. Część świadków zeznała, że kartki ostrzegającej przed zakazem wjazdu nie było, rozwieszony łańcuch był słabo widoczny, nieoznakowany. W czasie interwencji Policji kartki nie było. Łańcuch był cienki, rozwieszony poziomo i słabo widoczny. Natomiast świadkowie – pracownicy (...) zeznali, że łańcuch był albo oznakowany albo zazwyczaj oznakowany. Czynnością oznakowania miała zajmować się menedżerka Miasteczka, poprzez codziennie wieszania kartki na łańcuchu. W ocenie Sądu niewiarygodne są twierdzenia o codziennym wykonywaniu tej samej czynności. W jakim celu było zdejmowanie i wieszanie kartki ? Albo więc tej kartki rzeczywiście nie było jak twierdzi powód, albo była tak słabo zamocowana, że trzeba było codziennie wieszać nową bo ginęła. Tak więc, co najmniej okresowo kartki nie było. Na uwagę zasługuje fakt, że kilka dni po tym zdarzeniu, łańcuch i kartka została zamieniona na czerwoną taśmę – znacząco odcinającą się od otoczenia i wyraźnie ostrzegającą, że przejazdu nie ma. Okoliczność ta przemawia za tym, że ostatecznie kierownictwo Miasteczka uznało dotychczasowe przegrodzenie ciągu komunikacyjnego za niedostateczne. Sąd nie dał wiary świadkom strony pozwanej – pracownikom parkingu, co do prawidłowego oznaczenia przegrody. Brak kartki na łańcuchu potwierdzili przybyli po wizycie powoda w szpitalu policjanci. Jeżeliby łańcuch oznaczano prawidłowo to powieszono by nową kartkę po wypadku, co się niestało. Nie bez znaczenia jest też okoliczność, że świadkowie ci to pracownicy parkingu, a więc osoby istotnie zainteresowane pozytywną oceną ich czynności. Mało wiarygodnie brzmią też informacje o rzekomym zerwaniu kartki przez samego powoda po wypadku. Świadek E. D. miała to słyszeć po wypadku od niezidentyfikowanego kierowcy autobusu. Przesłuchana w dniu 20 lipca 2011 r. przez Policję nie wspominała o tej istotnej okoliczności, choć już wtedy wspominała o kierowcy autobusu, który podobno miał widzieć kartki na łańcuchu. Sugerowała wtedy, że ktoś celowo zerwał kartki aby wziąć odszkodowanie, choć zaznaczała, że to tylko jej zdanie. Po trzech i pół roku jej wniosek jest już rzekomą informacją uzyskaną od kierowcy autobusu (k. 300). Okoliczności te każą traktować zeznania tych świadków jako mało wiarygodne. Oczywistym jest, że warunkiem skutecznego przypisania odpowiedzialności pozwanemu istotnym jest stwierdzenie, czy w związku z tymi nieprawidłowościami w oznakowaniu łańcucha uniemożliwiającego przejazd istnieje adekwatny związek przyczynowy pomiędzy doznanymi przez powoda obrażeniami a ową nieprawidłowością. W ocenie Sądu przegrodzenie ciągu komunikacyjnego słabo widoczną przeszkodą - szarym cienkim łańcuchem, bez jego wyraźnego oznaczenia, świadczyło o niedbalstwie kierownictwa obiektu. Ciągi komunikacyjne ze swej natury służą do poruszania się nimi i jeśli w poprzek nich sytuuje się trwałą przeszkodę, to dla bezpieczeństwa wszystkich winna być ona wyraźnie i trwale oznaczona. Brak tego oznaczenia lub nietrwałe oznaczenie, stwarzał duże niebezpieczeństwo dla użytkowników tych dróg. W ocenie Sądu zawinione działanie (zaniechanie) pozwanego polega na tym, że nie dołożył on należytej staranności w zabezpieczeniu wyjazdu z parkingu, a to przekłada się na związek przyczynowy ze szkodą oraz krzywdą, co wiąże się z wychwyceniem istoty winy w rozumieniu art. 415 k.c. Godny uwagi jest fakt, że wyrządzenie szkody może nastąpić przez działanie lub zaniechanie. W tym przypadku jest to zaniechanie obowiązku zabezpieczenia wyjazdu z parkingu. Niewykonanie czynności, które stanowią prawny obowiązek, wynikający z zapewnienia bezpieczeństwa stanowi bezprawne zachowanie, które jest warunkiem odpowiedzialności odszkodowawczej. Przyczyną wypadku był niewłaściwie oznakowana przeszkoda uniemożliwiająca przejazd. Skoro wyjazd z parkingu jest miejscem ogólnodostępnym, a więc dostępnym dla pracowników i osób postronnych, to wymaga odpowiedniego zabezpieczenia, nie tylko w sytuacji bezpiecznego wjazdu, ale również bezpiecznego, dobrze oznakowanego, widocznego wyjazdu. W związku z tym, że parking jest miejscem przyległym do (...) to mamy do czynienia z odpowiedzialnością na zasadach ogólnych, a więc na podstawie art. 415 k.c. W związku z tym, użytkownik obiektu jest zobowiązany do zapewnienia bezpieczeństwa osobom tam przebywającym. Skutkuje to odpowiedzialnością pozwanego jako ubezpieczyciela osoby zarządzającej obiektem. Oczywiście drugą kwestią jest przyczynienie się samego powoda do wypadku. Powód podał, że chciał sprawdzić pojazd. Świadkowie zeznali, że poruszał się nim bardzo szybko. Powód wjechał na parking jedną stroną, a wyjeżdżał drugą stroną parkingu, nie zachował należytej ostrożności, która wymagana jest przy wyjeżdżaniu z drogi podporządkowanej. Gdyby zachował się jak przepisy ruchu drogowego tego wymagają, pomimo tego, że wówczas był „młodym kierowcą” (posiadał prawo jazdy od 2008 r.) zauważyłby przeszkodę uniemożliwiającą przejazd. Dojeżdżając do wyjazdu z parkingu winien bowiem zatrzymać się aby upewnić się czy z lewej strony nie nadjeżdża jakiś pojazd. Podkreślić należy że widoczność zasłaniał budynek stojący pomiędzy wjazdem i wyjazdem. Gdyby więc powód zredukował prędkość do poziomu umożliwiającego mu bezpieczny wyjazd na drogę lub zatrzymał pojazd przed wyjazdem to musiałby zauważyć łańcuch nawet jeśliby był słabo widoczny, a ewentualne uderzenie nie spowodowałoby takich obrażeń. Ponadto należy zauważyć, że parking nie jest miejscem do testowania gokartów. Nawet, jeśli chciał sprawdzić użyteczność tego pojazdu powinien zapytać o zgodę właściciela i upewnić się, że teren jest bezpieczny do tego typu czynności. Z tych przyczyn Sąd wziął pod uwagę przyczynienie się powoda do zdarzenia wywołującego szkodę i krzywdę w stopniu równym zawinieniu użytkownika obiektu w rozumieniu art. 362 k.p.c. Skutkowało to ustaleniem 50 % przyczynienia się powoda do wypadku. W celu ustalania doznanych obrażeń u powoda Sąd, na wniosek powoda, dopuścił dowód z opinii biegłego z zakresu chirurgii plastycznej i estetycznej, biegłego neurologa, biegłego psychiatry i biegłego psychologa. Biegły F. L.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.