Sygn. akt: II C 488/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 22 września 2015 roku Sąd Okręgowy w Gliwicach II Wydział Cywilny Ośrodek (...) w R. w składzie następującym: Przewodniczący: SSO Katarzyna Banko Protokolant: Bogumiła Brzezinka po rozpoznaniu w dniu 22 września 2015 roku w Rybniku sprawy z powództwa D. F. (F.), G. F., P. J. (J.) przeciwko (...) S.A. w W. o zadośćuczynienie
(2)00:31:55 protokół z dnia 10.03.2015 r. k. 103; zeznania powódki G. F. 00:39:12 protokół z dnia 10.03.2015 r. k. 103v; zeznania powoda D. F. 00:53:22 protokół z dnia 10.03.2015 r. k. 103v; zeznania powódki P. J. 01:01:57 protokół z dnia 10.03.2015 r. k. 103v. Po zapoznaniu się z aktami sprawy oraz po przeprowadzeniu badania biegli sądowi wydali w niniejszej sprawie opinię psychiatryczno-psychologiczną. Z opinii wynika, że u powoda D. F. ujawnia się nieprzepracowana reakcja żałoby po śmierci syna, skutkująca długotrwałym, przewlekłym przeżywaniem żalu i złości. Powód przejawia mniej efektywne mechanizmy radzenia sobie z emocjami i ich kontroli, jest skłonny do ich tłumienia i wypierania, a to potęguje poczucie bólu po utracie syna. Skutkuje to również utrzymującym się poczuciem przemęczenia, apatii i drażliwości. D. F. do tej pory był osobą ugodową i życzliwie nastawioną względem innych, jednak od śmierci syna jego zachowanie zmieniło się. Obecnie reaguje nadmierną wrogością i poirytowaniem nawet na drobne problemy życia codziennego, nie potrafi dojść do porozumienia z żoną, częściej sięga po alkohol (również w nocy) by poradzić sobie z napięciem i bezsenności. Zmiana zachowania ujawnia się również w poczuciu ogólnego zniechęcenia, ograniczeniu kontaktów z sąsiadami i znajomymi. Powód nie korzysta ze wsparcia społecznego w swoim obecnym położeniu, jest zdeterminowany do tego, aby radzić sobie samodzielnie. Swoje wysiłki koncentruje na kontrolowaniu sytuacji zewnętrznej - nie wchodzi do pokoju syna, nie odwiedza jego grobu, z trudem znosi widok zdjęć syna wystawionych przez żonę w pokoju, angażuje się celowo w czasochłonne zadania, którymi może na długo zająć myśli, często wychodzi z psem, żeby przebywać mniej czasu w domu. Starania te mają na celu utrzymanie stanu odcięcia od własnych emocji, co stanowi mechanizm dysfunkcyjny w perspektywie dalszego funkcjonowania powoda. Może u niego utrzymać oraz nasilić nawyk sięgania po używki, utrwalić zaburzenia nastroju oraz objawy o podłożu nerwicowym. W wypowiedziach powoda obecne są sądy depresyjne oraz lęk dotyczący przyszłości. Objawy te są ściśle związane z oczekiwaniami oraz realnie powziętymi działaniami związanymi z planowanym zamieszkaniem M. F. z przyszłą żoną na piętrze domu rodzinnego. Co więcej, sytuacja, którą przeżywa aktualnie małżeństwo F. potęgowana jest przez syndrom opuszczonego gniazda właściwy temu etapowi życia rodzinnego, w którym para małżeńska przyzwyczaja się do nieobecności dzieci w domu, przystosowuje się do nowej sytuacji, ponownie uczy funkcjonowania jako samodzielny podsystem. Śmiertelny wypadek syna był nie tylko wydarzeniem nagłym i nieoczekiwanym, ale również w wpływającym na kondycję rodziny jako całości, która przechodzi przez kryzys zmagania się z żałobą oraz kolejną, nieoczekiwaną fazą życia we dwoje. Aktualny stan psychiczny powoda wskazują na stłumienie reakcji żałoby między fazą przeżywania smutku i żalu a etapem doświadczania dezorganizacji i rozpaczy, która utrzymuje się zazwyczaj przez okres ok. 6 miesięcy. Sposób przeżywania żałoby u niego odpowiada obrazowi charakterystycznemu dla przedłużonej reakcji żałoby mogącej wymagać leczenia farmakologicznego lub pomocy psychoterapeutycznej polegającej w przypadku mężczyzn na zachęceniu do ujawnieniu emocji związanej z utratą bliskiej osoby oraz nauczeniu nowych umiejętności radzenia sobie z nimi. Odnośnie powódki G. F. biegli ustalili, że występuje u niej tendencja do reagowania silnym napięciem i lękiem na sytuacje trudne. Utrata syna spowodowała u powódki silną reakcję żałoby, której towarzyszyły objawy związane z poczuciem depersonalizacji („jakbym była w bańce; wszystko było zamazane”), okresową utratą wcześniejszej sprawności poznawczej (obniżenie funkcjonowania uwagi oraz pamięci), wzmożeniem reakcji zaskoczenia, podwyższonym poziomem lęku, częstszym spożywaniem alkoholu (dwie lampki wina lub dwa piwa w ciągu dnia dla obniżenia poziomu napięcia). Szczególne nasilenie objawów u powódki miało miejsce w okresie pierwszych trzech miesięcy po śmierci syna, z upływem czasu uzyskiwała stopniowo lepsze samopoczucie, wygaszenie dolegliwości, aktualnie czuje się spokojniejsza. Powódka jest osobą otwartą w stosunku do innych, towarzyską, potrafiącą czerpać wsparcie z relacji z bliskimi oraz gronem znajomych. W trakcie przeżywania żałoby poruszała temat śmierci syna w rozmowach z koleżankami, współpracownikami, co przynosiło jej ulgę, pozwalało odreagować przeżywane napięcia. Obecnie jednak powódka zmaga się nadal z emocjami dotyczącymi śmierci syna. Sposób funkcjonowania G. F. umiejscawia się na ostatnim z etapów żałoby, tj. reorganizacji, której przejawem są akceptacja i ulga. Opisana faza zjawiska osiągana jest zazwyczaj w okresie dwóch lat od utraty bliskiej osoby i pod tym względem można opisać powódkę jako radzącą sobie w zdrowy, przystosowawczy sposób z urazem. Jest ona mocno zakotwiczona w rzeczywistości, przeżywa ponownie radość i satysfakcję z życia, angażuje się emocjonalnie w relację z córką, dobrze wywiązuje się z obowiązków w pracy. Natomiast u powódki P. J. zdiagnozowano tendencję do reagowania większym napięciem na stres, jednak przy wysokim poziomie towarzyskości i otwartości wobec innych oraz optymizmie ma możliwości do tego, żeby korzystać ze wsparcia oferowanego przez otoczenie, co skutkuje podtrzymywaniem raczej pogodnego nastroju na co dzień. Powódka w okresie przeżywania żałoby po zmarłym bracie reagowała obniżonym nastrojem, derealizacją (poczuciem, że wydarzenia nie dzieją się naprawdę), reaktywnym osłabieniem funkcji poznawczych (w szczególności funkcji uwagi oraz pamięci), nadwrażliwością na bodźce. Sięgała również po alkohol w zwiększonych dawkach celem obniżenia napięcia. Do nadal przeżywa poczucie winy, ponieważ nie widziała się bezpośrednio z bratem przez ostatnie dwa lata przed wypadkiem. Najsilniej doświadczała opisanych objawów w okresie pierwszych dwóch miesięcy od wypadku. Wsparciem służył jej mąż, zaś sama powódka była zaangażowana przede wszystkim w życiu rodzinne, które prowadzi w Niemczech. Towarzyszyła jej silna motywacja do utrzymania możliwie wysokiego poziomu funkcjonowania z uwagi na dziecko, którym się opiekowała i obowiązki domowe, jakim chciała sprostać. Dowód: dokumentacja medyczna powodów k. 65-69; opinia sądowa psychiatryczno-psychologiczna k. 111-
- Przy ocenie materiałów sprawy Sąd kierował się zasadą swobodnej oceny dowodów wyrażoną w art. 233 § 1 kpc. Sąd oparł się na zeznaniach powodów oraz świadków, które to osoby zeznawały w sposób wyczerpujący i rzetelny, zatem brak było podstaw do odmówienia ich zeznaniom waloru wiarygodności. Sąd oparł się także na dowodach z dokumentów, w tym na opinii biegłego psychiatry i psychologa. Przedstawionym dokumentom oraz informacjom w nich zawartym Sąd dał wiarę w całości, jako że sporządzone zostały one przez uprawnione podmioty w ramach obowiązków wynikających z charakteru ich działalności, a zgodność ich treści z rzeczywistym stanem faktycznym nie została przez strony zakwestionowana w toku procesu. Ponadto Sąd w całości podzielił wywody i wnioski wydanej w sprawie opinii biegłych: psychologa i psychiatry. Opinia ta zwiera bowiem wyczerpującą analizę stanu zdrowia psychicznego powodów. Jest ona jednocześnie spójna i logiczna. Sąd zaważył, co następuje: W ocenie Sądu żądanie pozwu jest w zasadniczej części uzasadnione. Zmarły M. F. był synem powodów: D. i G. F. oraz bratem powódki P. J.. Wobec tego powodowie niewątpliwie są legitymowani do domagania się zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną, w wyniku śmierci najbliższej im osoby, krzywdę. W niniejszej sprawie mamy do czynienia ze współuczestnictwem formalnym po ich stronie. Prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego w Opolu w sprawie II K 190/14 z dnia 29.05.2014 r. D. C. została uznana za winną tego, że nieumyślnie naruszyła zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, w ten sposób, że nie zachowała ostrożności oraz nie dostosowała prędkości jazdy do warunków drogowych, w wyniku czego zjechała na przeciwny pas ruchy i doprowadziła do bocznego zdarzenia z trzema samochodami, na skutek czego jeden z pasażerów, M. F., poniósł śmierć na miejscu zdarzenia. Zgodnie zaś z art. 11 kpc ustalenia wydanego w postępowaniu karnym prawomocnego wyroku skazującego co do popełnienia przestępstwa wiążą sąd w postępowaniu cywilnym. Dlatego też Sąd nie weryfikował wynikających z wyroku ustaleń Sądu Rejonowego w Opolu. Z uwagi na to, że źródłem roszczenia o zadośćuczynienie był czyn niedozwolony, zobowiązanym do zaspokojenia roszczeń powodów był sprawca wypadku lub ubezpieczyciel. Podstawą prawną odpowiedzialności ubezpieczyciela sprawcy wypadku jest art. 34 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. z 2003 r. Nr 124, poz. 1152 z późn. zm.) w zw. z art. 822 kc. Odpowiedzialność ubezpieczyciela stanowi pochodną odpowiedzialności cywilnej sprawcy szkody. Stosownie do art. 822 § 4 kc uprawniony do odszkodowania w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczenia bezpośrednio od ubezpieczyciela. Zgodnie z art. 34 ust. 1 powołanej wyżej ustawy z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, której następstwem jest śmierć, uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia bądź też utrata, zniszczenie lub uszkodzenie mienia. Zgodnie z utrwalonym już stanowiskiem doktryny, jak i orzecznictwem art. 34 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, będącą następstwem śmierci, uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia bądź też utraty, zniszczenia lub uszkodzenia mienia), w żadnym razie nie wyłącza możliwości dochodzenia zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych od ubezpieczyciela, gdyż jest to roszczenie pieniężne o charakterze majątkowym związane ze śmiercią osoby poszkodowanej. Takie stanowisko potwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 stycznia 2010 r. o sygn. akt IV CK 307/09, który to w treści uzasadnienia stwierdził, że ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej obejmuje również odpowiedzialność za naruszenie dobra osobistego w postaci utraty relacji z członkiem rodziny. Ponadto kwestią sporną był rozmiar doznanej przez powodów krzywdy, a co za tym idzie wysokość należnego zadośćuczynienia. W wyniku poczynionych ustaleń, bezspornym było, że pozwany przyznał na rzecz: - powoda D. F. kwotę 30.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, kwotę 10.000 zł tytułem odszkodowania za znaczne pogorszenie się sytuacji życiowej po śmierci syna oraz kwotę 1.163,41 zł tytułem zwrotu kosztów pogrzebu; - powódki G. F. kwotę 30.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę oraz 10.000 zł tytułem odszkodowania za znaczne pogorszenie się sytuacji życiowej; - powódki P. J. kwotę 15.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę oraz kwotę 240,88 zł tytułem zwrotu kosztów pogrzebu. W pozostałym zakresie pozwany odmówił powodom wypłaty, ponieważ ubezpieczyciel nie uznał roszczeń strony powodowej w tym zakresie za zasadne. Jak podniósł Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 17 stycznia 2001 r., sygn. akt: II KKN 351/99 „Stosownie do art. 445 § 2 kc zadośćuczynienie winno być „odpowiednie”. Ustalenie, jaka kwota w konkretnych okolicznościach jest „odpowiednia”, z istoty należy do sfery swobodnego uznania sędziowskiego. W postępowaniu kasacyjnym zarzut niewłaściwego ustalenia kwoty zadośćuczynienia może być skuteczny tylko wtedy, gdy zaskarżone orzeczenie w sposób oczywisty narusza zasady ustalania tego zadośćuczynienia. W ramach kontroli kasacyjnej nie jest natomiast możliwe wkraczanie w sferę swobodnego uznania sędziowskiego.” (Prok. i Pr. (wkładka) 2001, nr 6, s. 11, LEX nr 51452). Pojęcie „sumy odpowiedniej” użyte w art. 445 § 1 kc w istocie ma charakter niedookreślony, niemniej jednak w judykaturze wskazane są kryteria, którymi należy się kierować przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia. Zadośćuczynienie ma mieć przede wszystkim charakter kompensacyjny, wobec czego jego wysokość nie może stanowić zapłaty symbolicznej, lecz musi przedstawiać jakąś ekonomicznie odczuwalną wartość. Jednocześnie wysokość ta nie może być nadmierną w stosunku do doznanej krzywdy, ale musi być „odpowiednia” w tym znaczeniu, że powinna być - przy uwzględnieniu krzywdy poszkodowanego - utrzymana w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa (vide wyrok SN z dnia 28.09.2001 r., III CKN 427/00). W odniesieniu do żądania zadośćuczynienia wskazać należy, że chodzi tu o krzywdę (szkodę niemajątkową) ujmowaną jako cierpienie fizyczne, a więc ból i inne dolegliwości oraz cierpienia psychiczne, to jest ujemne uczucia przeżywane w związku z cierpieniami fizycznymi, jak również ujemny niematerialny wpływ na dotychczasowe życie pokrzywdzonego. Zadośćuczynienie pieniężne ma na celu przede wszystkim złagodzenie doznanych cierpień fizycznych i psychicznych, a także cierpień mogących pojawić się w przyszłości. W orzecznictwie sądowym przyjmuje się, że zadośćuczynienie winno mieć charakter całościowy i stanowić rekompensatę pieniężną za doznaną krzywdę, w konsekwencji czego nie może mieć ono charakteru symbolicznego. Roszczenie to nie ma na celu wyrównywać straty poniesionej przez członków najbliższej rodziny zmarłego, lecz ma pomóc dostosować się do nowej rzeczywistości. Ma także na celu złagodzić cierpienia wywołane utratą osoby bliskiej oraz kompensować zakłócenie dobra osobistego jakim jest prawo do życia w pełnej rodzinie. Wskutek śmierci najbliższego członka rodziny doszło do naruszenia dóbr osobistych powodów w postaci prawa do niezakłóconego życia rodzinnego, obejmującego szeroko rozumiane więzi pomiędzy członkami rodziny, w tym prawo do życia w pełnej rodzinie, prawo do uzyskiwania pomocy i oparcia w rodzinie. Przy ocenie rozmiaru krzywdy powodów Sąd wziął pod uwagę okoliczności osobiste, dotyczące ich sytuacji oraz relacje powodów ze zmarłym członkiem rodziny, które pozwoliły przeanalizować charakter doznanego przez stronę powodową niemajątkowego uszczerbku. Sąd przy ustalaniu: więzi między powodami a zmarłym, doznanej krzywdy w wyniku jego śmierci oraz ustalaniu konsekwencji, jakie wywołała śmierć osoby najbliższej w ich życiu codziennym, oparł się na wiarygodnych zeznaniach strony powodowej i świadków, a także na opinii biegłego psychologa i psychiatry. Niewątpliwie powodowie doświadczyli krzywdy i traumy psychicznej wskutek śmierci najbliższego członka rodziny, a śmierć tak bliskiej osoby wywołuje traumatyczne przeżycie w psychice każdego człowieka. Szczególną stratę ponieśli powodowie D. i G. F., którzy w dalszym ciągu mieszkali z synem i byli z nim bardzo związani. M. F. skończył specjalistyczne studia informatyczne i zamierzał finansowo pomagać rodzicom. Przez okres studiów również dorabiał aby odciążyć finansowo rodziców. Powodowie planowali wraz z synem przeprowadzić remont na piętrze ich domu, aby syn mógł tam zamieszkać z przyszłą małżonką. W wyniku wypadku rodzice zmarłego utracili w perspektywie wsparcie i opiekę ze strony syna. Ponadto M. F. pomagał im w pracach domowych, co również miało wymiar materialny. Wskutek zaistniałego zdarzenia, członkowie rodziny zmarłego mają problemy z odzyskaniem równowagi psychicznej, silne stany lękowe, są nadpobudliwi, rozdrażnieni i zrozpaczeni utratą najbliższego członka rodziny. D. F. bezpośrednio po wypadku miał znaczny spadek apetytu, torsje i biegunki. Potrzebował pomocy specjalisty, przyjmował leki. Występuje u niego w dalszym ciągu lęk co do przyszłości. Ma pretensje do siebie z tego powodu, że nie zatrzymał syna w domu. Aktualnie powód unika wchodzenia do pokoju syna, styczności z przedmiotami, które o nim przypominają, jest mu ciężko znieść widok jego zdjęć. Podczas wejścia do pokoju M. F. występują u niego objawy lęku napadowego. Od śmierci syna powód sięga po alkohol częściej niż zwykle, wzmocnieniu uległo też uzależnienie od nikotyny. Od wypadku spadła do minimum częstotliwość jego spotkań ze znajomymi z otoczenia, co wiąże on z odczuwanym obniżeniem poziomu energii, zapału w codziennym życiu. Z powodu powyższych przeżyć u powoda nastąpiły zmiany w wyglądzie (znacznie się postarzał). Występują u niego bóle niewiadomego pochodzenia, a także okresowo obniżeniu ulegają funkcje poznawcze ze szczególnym uwzględnieniem funkcji uwagi oraz pamięci. Powód na temat śmierci syna nie rozmawia z bliskimi, mówienie o tym mu nie pomaga. Obecnie powód stał się bardziej drażliwy, trudniej przychodzi mu kontrolowanie emocji w codziennych sytuacjach. W powoda bezsprzecznie wystąpiła przedłużona reakcja depresyjna, doznał on bowiem znaczącej zmiany w zakresie stanu psychicznego, który przejawia się zaburzeniami depresyjnymi i lękowymi. Wymaga on w związku z tym podjęcia leczenia w ramach skojarzonej terapii psychofarmakologicznej i psychoterapeutycznej. Zaś w wyniku reakcji na śmierć syna uległy znacznemu ograniczeniu relacje powoda z dotychczasową siecią społecznych kontaktów, które nadal nie wróciły do poprzedniego stanu. Również G. F. bardzo przeżyła śmierć syna. Potrzebowała pomocy specjalisty i przyjmowała leki. Powódka straciła apetyt, przesypiała znacznie więcej czasu w ciągu doby niż zazwyczaj, odnotowała spadek masy ciała. Ponadto miała problemy z porannym wstawaniem, z osiągnięciem zwyczajnego dla siebie poziomu energii. Towarzyszył jej nieustannie lęk dotyczący przyszłości, nasiliły się objawy związane z łuszczycą. Utrata syna spowodowała u niej silną reakcję żałoby, której towarzyszyły objawy związane z poczuciem depersonalizacji, okresową utratą wcześniejszej sprawności poznawczej (obniżenie funkcjonowania uwagi oraz pamięci), wzmożeniem reakcji zaskoczenia, podwyższonym poziomem lęku, częstszym spożywaniem alkoholu. Powódka żywi złość do syna o to, że nie posłuchał rodziców i nie został tamtego dnia w domu. Czuje też żal po utracie wchodzącego dopiero w swoje dorosłe życie syna. Przez okres ok. trzech miesięcy od wypadku występowały u niej objawy nerwicowe (biegunki, zawroty głowy, rozkojarzenie, nawracające myśli na temat syna, które mają miejsce również obecnie). Są również momenty, kiedy powódka przeżywa utratę swojego syna jako nierealistyczną, że to nie wydarzyło się naprawdę. U powódki występują zaburzenia adaptacyjne lękowo-depresyjne mieszane, aktualnie w okresie remisji objawów. Największe nasilenie objawów miało miejsce w ciągu pierwszych sześciu miesięcy po utracie syna, następnie objawy ulegały stopniowemu wygaszeniu. Obecnie przechodzi ostatni etap reakcji żałoby- reorganizację. Natomiast powódka P. J. po śmierci brata nie leczyła się psychiatrycznie, ale zażywała tabletki na uspokojenie, dostępne bez recepty. Doświadczała trudności ze snem, sięgała po lampkę wina, żeby obniżyć poziom stresu związanego z tą sytuacją, miała problemy ze skupieniem uwagi, przypalała potrawy podczas gotowania, była skupiona na swoich myślach, w obowiązkach domowych pomagał jej mąż. Reagowała obniżonym nastrojem, derealizacją (poczuciem, że wydarzenia nie dzieją się naprawdę), reaktywnym osłabieniem funkcji poznawczych (w szczególności funkcji uwagi oraz pamięci), nadwrażliwością na bodźce. W dalszym ciągu okresowo doświadcza objawów lękowych w postaci dyskomfortu w klatce piersiowej, poczucia wzmożonej i nierytmicznej pracy serca. Obecnie wyrzuca sobie, że przez dwa lata przed śmiercią nie widziała się z bratem, a do tego na jego wspomnienie za każdym razem płacze. Aktualnie występują u niej zaburzenia adaptacyjne lękowo-depresyjne mieszane, które są w okresie remisji objawów. Powódka nie wymaga bezwzględnego podjęcia leczenia psychiatrycznego, ale wskazana byłaby psychoterapia krótkoterminowa w celu odreagowania zalegających emocji. Wobec powyższego nie ma wątpliwości, że bezpośrednio przed wypadkiem sytuacja rodzinna powodów była ustabilizowana. Powodowie D. i G. F. zamieszkiwali razem z synem, w jednym domu rodzinnym i utrzymywali ścisłe więzy rodzinne. Również powódka P. J., pomimo zamieszkania z mężem w Niemczech, utrzymywała z bratem stały kontakt, a kiedy się spotkali potrafili rozmawiać godzinami. Zmarły M. F. wydatnie pomagał członkom rodziny w codziennych obowiązkach. Tworzyli oni zgodną i emocjonalnie związaną rodzinę. Przesłankami dochodzenia zadośćuczynienia za krzywdę wynikłą ze śmierci najbliższego członka rodziny są zdarzenia powodujące śmierć najbliższego członka rodziny, zaistnienie krzywdy oraz adekwatny związek przyczynowy pomiędzy zdarzeniem a krzywdą. W niniejszej sprawie poza sporem pozostaje fakt, iż powodowie stracili członka najbliższej rodziny wskutek wypadku komunikacyjnego z dnia 07 grudnia 2013 r., a także że zdarzenie to stanowiło dla nich krzywdę. Kwota zadośćuczynienia winna być odpowiednia, to znaczy rekompensować doznaną krzywdę za naruszenie prawa do życia w rodzinie oraz ból po stracie osoby bliskiej. Należy mieć przy tym na względzie m. in. bliskość kontaktu danego członka rodziny ze zmarłym, stopień łączących ich uczuć, cierpienie psychiczne, poczucie krzywdy, osamotnienia i bezsilności wobec trudności życiowych, pozbawienie oparcia w osobie bliskiej. Podkreślić należy, że tragiczna śmierć M. F. spowodowana była nagannym działaniem kierowcy pojazdu i bezpośrednio dotknęła sfery dóbr osobistych strony powodowej. Okoliczności wypadku wskazują na bezprawność i znaczny stopień nasilenia winy sprawcy, a co za tym idzie silny stopień naruszenia dóbr osobistych. Sprawca zdarzenia decydując się na złamanie powszechnie obowiązujących przepisów powinien się liczyć z możliwością i koniecznością przewidywania skutków swojego nieprawidłowego postępowania, zarówno tych mniej, jak i dalej idących. Przesłanką do zasądzenia zadośćuczynienia pieniężnego za naruszenie dóbr osobistych nie jest bowiem wyłącznie wina umyślna lub rażące niedbalstwo sprawcy. Wysokość kwoty jest bowiem zależna od stopnia naruszenia określonego dobra (vide wyrok SN z dnia 24.01.2008 r., I CSK 319/07). Należy jednocześnie podkreślić, że w latach 60-tych ubiegłego stulecia w orzecznictwie ukształtował się pogląd, iż wysokość zadośćuczynienia powinna być utrzymana w rozsądnych granicach, odpowiadających warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa (vide orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 24.06.1965 r. I PR 203/65). Jego konsekwencją – na co wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 30.01.2004 r. I CK 131/03, była utrzymująca się tendencja do zasądzenia skromnych sum tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. W ostatnich jednak latach Sąd Najwyższy, w dążeniu do przełamania tej tendencji, w swoich orzeczeniach wielokrotnie podkreślał, że ze względu na kompensacyjny charakter zadośćuczynienia jego wysokość musi przedstawiać odczuwalną wartość ekonomiczną, adekwatną do warunków gospodarki rynkowej. Zwracał uwagę, że nietrafne jest posługiwanie się przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia jedynie określonymi jednostkami przeliczeniowymi w postaci najniższego lub średniego wynagrodzenia pracowniczego. Nawiązując do praktyki zapoczątkowanej orzeczeniem z dnia 24.06.1965 r. I PR 203/65, Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 30.01.2004 r. I CK 131/03 podkreślił, że powołanie się przy ustalaniu zadośćuczynienia na potrzebę utrzymania jego wysokości w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa, nie może prowadzić do podważenia kompensacyjnej funkcji zadośćuczynienia (vide wyroki Sądu Najwyższego z dnia 11.10.2002 r. I CKN 1065/00, z dnia 10.02.2004 r., IV CK 355/02, z dnia 27.02.2004 r. V CK 282/03, z dnia 28.06.2005 r. I CK 7/05, z dnia 10.03.2006 r. IV CSK 80/05, z dnia 9.11.2007 r. V CSK 245/07 i z dnia 28.01.2010 r. I CSK 244/09). Odnosząc sytuację powodów do ich sytuacji sprzed wypadku, w którym zginął ich najbliższy członek rodziny, były to osoby: - o uporządkowanym życiu prywatnym, - szczęśliwe – cieszyły się dobrymi relacjami rodzinnymi, - o stabilnej sytuacji socjalnej, - o wysokim poczuciu bezpieczeństwa socjalnego i rodzinnego, - patrzącymi w przyszłość optymistycznie i zakładającymi postęp w sprawach rodzinnych. Po wypadku i śmierci M. F. strona powodowa: - nie straciła bezpieczeństwa socjalnego, - przyszłość D. i G. F. nie jest już tak optymistyczna i ciężko im zakładać, że w ich życiu będzie progres, - ból wywołany nagłą śmiercią osoby najbliższej pozostawił trwały ślad w ich psychice. Biorąc wszystkie okoliczności pod uwagę Sąd doszedł do wniosku, iż: - na rzecz powoda D. F. zadośćuczynienie za naruszenie dóbr osobistych w związku ze śmiercią syna w kwocie 60.000 zł (łącznie z kwotą przyznaną przez (...) S.A. 90.000 zł), - na rzecz powódki G. F. zadośćuczynienie za naruszenie dóbr osobistych w związku ze śmiercią syna w kwocie 60.000 zł (łącznie z kwotą przyznaną przez (...) S.A. 90.000 zł), - na rzecz powódki P. J. zadośćuczynienie za naruszenie dóbr osobistych w związku ze śmiercią brata w kwocie 30.000 zł (łącznie z kwotą przyznaną przez (...) S.A. 45.000 zł), są kwotami nie tylko adekwatnymi do doznanych krzywd, ale też i właściwie odzwierciedlającymi ich rozmiar oraz uwzględniającymi brak pogorszenia sytuacji materialnej. Nadto są to kwoty, które (co do wartości ekonomicznej) pozwolą na rekompensatę u powodów utraty: poczucia bezpieczeństwa, optymistycznej wizji przyszłości, stabilizacji życiowej, emocjonalnej więzi z bliskimi członkami rodziny oraz stratę osoby najbliższej. Powyższe sumy zostały przyznane z ustawowymi odsetkami od dnia 03 maja 2014 r. w stosunku do powodów: D. i G. F. oraz od dnia 21 września 2014 r. w stosunku do powódki P. J.. Ponad zasądzoną kwotę Sąd oddalił żądania powodów jako nieuzasadnione. Nie bez znaczenia bowiem dla niniejszej sprawy jest to, że od śmierci M. F. minęły już prawie 2 lata. Jakkolwiek śmierć bliskiej osoby zawsze wywołuje przykre emocje i zaburza życie rodzinne, to niewątpliwie nie jest to odbierane równie silnie, jak w ciągu pierwszych miesięcy po śmierci najbliższej osoby. Choć upływ czasu nie zatarł całkiem negatywnych odczuć związanych ze śmiercią członka rodziny, to jednak złagodził skutki żałoby u powodów. Sąd nie neguje faktu, że powodowie D. i G. F. odczuli śmierć syna jako utratę poczucia bezpieczeństwa. Jednakże należy podkreślić, że nie zostali oni całkiem sami - mają bowiem oparcie i opiekę w pozostałych członkach najbliższej rodziny, w tym w młodszej córce. Również powódka P. J. nie została sama - założyła już swoją rodzinę, wobec czego jest szczęśliwą żoną i matką. W ocenie Sądu niewątpliwym jest, że dla rodziny śmierć bliskich, szczególnie nagła i dramatyczna jest zazwyczaj źródłem wielkiej traumy, a co za tym idzie bólu i cierpienia wpływających destrukcyjnie na życie dotkniętej nimi osoby. Jest rzeczą oczywistą dla Sądu, że niemożliwym jest dokonanie wyceny bólu, rozpaczy i cierpienia rodziny. Wobec tego ustalając wysokość zadośćuczynienia Sąd wziął również pod uwagę dramatyzm doznań powodów, ich poczucie osamotnienia, a także cierpienia moralne i wstrząs psychiczny wywołany śmiercią osoby najbliższej, ich wiek oraz sytuację osobistą. Ponadto Sąd uwzględnił rolę jaką dla nich odgrywał M. F., a mianowicie, iż był on oparciem psychicznym, radością i pociechą. Powodowie nadal nie potrafią pogodzić się ze śmiercią najbliższego członka rodziny, ale nie odczuwają już tego samego żalu co kiedyś. Faktem jest, że początkowo musieli korzystać z pomocy psychiatrycznej czy psychologicznej, aby poradzić sobie z przeżywaną traumą (powodowie D. i G. F.), natomiast powódka P. J. przyjmowała jedynie leki ogólno dostępne. Jednakże aktualnie żadna osoba ze strony powodowej nie korzysta ze wsparcia psychologiczno-psychiatrycznego. Powód D. F. powrócił do pracy. Swoje zadania wykonywane na stanowisku dyżurnego ruchu wykonuje dobrze, bez odczuwalnych zmian w ich jakości, ze zdolnością do skupienia uwagi na dobrym poziomie. D. F. nie chce na stałe przyjmować leków przeciwdepresyjnych, które mogłyby go spowolnić w pracy. Nie korzysta też ze wsparcia społecznego w swoim obecnym położeniu, bowiem jest zdeterminowany do tego, aby radzić sobie samodzielnie. Z kolei sposób funkcjonowania G. F. umiejscawia się na ostatnim z etapów żałoby, tj. reorganizacji, której przejawem są akceptacja i ulga. Powódka jest mocno zakotwiczona w rzeczywistości, przeżywa ponownie radość i satysfakcję z życia, angażuje się emocjonalnie w relację z córką, dobrze wywiązuje się z obowiązków w pracy. Ponadto nie wymaga ona bezwzględnego podjęcia leczenia psychiatrycznego czy psychologicznego. Co prawda relacje społeczne powódki początkowo uległy ograniczeniu z uwagi na nasilony przebieg procesu żałoby, ale stopniowo wracają do stanu właściwego dla obrazu jej osobowości. Natomiast powódka P. J. po upływie miesiąca od wypadku miała poczucie, że zaczyna radzić sobie z przeżywaniem żałoby, stosowała również mechanizm racjonalizacji, tłumacząc sobie, że brat dokądś wyjechał. Na co dzień raczej unika tego tematu, porusza go sporadycznie z mężem. Wsparciem służył jej mąż, zaś sama powódka była zaangażowana przede wszystkim w życiu rodzinne, które prowadzi w Niemczech. Towarzyszyła jej silna motywacja do utrzymania możliwie wysokiego poziomu funkcjonowania z uwagi na dziecko, którym się opiekowała i obowiązki domowe, jakim chciała sprostać. Jej wysoki poziom towarzyskości i otwartości wobec innych oraz optymizm powoduje, że ma możliwości do tego, żeby korzystać ze wsparcia oferowanego przez otoczenie, co skutkuje podtrzymywaniem raczej pogodnego nastroju na co dzień. Również ona nie wymaga bezwzględnego podjęcia leczenia psychiatrycznego. Orzekając zaś co do daty przyznania prawa do odsetek w zakresie zadośćuczynienia Sąd miał na uwadze, że zakład ubezpieczeń odpowiadający za sprawcę wypadku komunikacyjnego z tytułu odpowiedzialności cywilnej dopuszcza się zwłoki, jeżeli nie spełnia świadczenia na rzecz poszkodowanego w terminie 30 dni, licząc od dnia otrzymania zawiadomienia o wypadku (vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2002 roku, sygn. akt V CKN 1331/00). Obowiązek zaspokojenia roszczenia o zadośćuczynienie z tytułu śmierci w wyniku wypadku komunikacyjnego nie staje się wymagalny dopiero z datą wydania uwzględniającego to roszczenie wyroku sądowego, lecz z chwilą wezwania dłużnika do jego zaspokojenia (art. 455 k.c.). W przypadku zaś, gdy odpowiedzialność za wyrządzoną przez sprawcę szkodę ponosi zakład ubezpieczeń, ma on obowiązek spełnić świadczenie w ciągu trzydziestu dni od daty otrzymania zawiadomienia o wypadku (art. 817 § 1 k.c.), chyba że wyjaśnienie w powyższym terminie okoliczności koniecznych do ustalenia odpowiedzialności ubezpieczyciela albo wysokości świadczenia okaże się niemożliwe, w takim przypadku, jak stanowi § 2 art. 817 k.c., świadczenie powinno być spełnione w ciągu 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe. Jednakże bezsporną część świadczenia ubezpieczyciel powinien spełnić w terminie przewidzianym w §
- Biorąc wobec tego pod uwagę, że powodowie D. i G. pismem z dnia 02 kwietnia 2014 r., zaś powódka P. J. pismem z dnia 21 września 2014 r., dokonali zgłoszenia szkody, Sąd uznał, że pozwany pozostaje w zwłoce od daty 03 maja 2014 r. (rodzice zmarłego) oraz od daty 21 września 2014 r. (siostra zmarłego). W pozostałym zakresie żądanie powodów nie podlegało uwzględnieniu. W niniejszej sprawie każdy z powodów domagał się kwoty: 100.000 zł (D. F.), 100.000 zł (G. F.), 50.000 zł (P. J.). Sąd zasądził na rzecz każdego z powodów kwotę: 60.000 zł (D. F.), 60.000 zł (G. F.), 30.000 zł (P. J.). Wobec powyższego roszczenie każdego z powodów zostało uznane w wysokości 60%. W konsekwencji w oparciu o treść art. 100 kpc Sąd zasądził tytułem kosztów procesu od pozwanego na rzecz: powoda D. F. kwotę 3.904,18 zł, powódki G. F. kwotę 3.904,18 zł, powódki P. J. kwotę 2.164,23 zł. Powodowie występujący w rozpoznawanej sprawie byli współuczestnikami formalnymi. Każdemu ze współuczestników formalnych reprezentowanych przez tego samego profesjonalnego pełnomocnika procesowego, przysługuje zwrot kosztów postępowania w pełnej wysokości (por. postanowienie SN z dnia 20 lipca 2012r. II CZ 196/2011). O kosztach zastępstwa procesowego powodów orzeczono na podstawie § 6 pkt 5 i 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (tekst jednolity Dz. U. z 2013r. poz. 461). Sąd nie uwzględnił wniosku pełnomocnika powodów o zasądzenie dwukrotności stawki minimalnej, gdyż wniosek ten nie znajduje uzasadnienia ani w charakterze sprawy, ani stopniu jej zawiłości, ani nakładzie pracy pełnomocnika w podobnych sprawach. Koszty procesu poniesione przez powódkę G. F. obejmują: opłatę od pozwu – 5.000 zł, wynagrodzenie pełnomocnika 3.600 zł, opłatę skarbową od pełnomocnictwa 17,00 zł, wydatek na opinię biegłego sądowego 279 zł ( 1/3 z kwoty 837 zł), koszty przejazdów pełnomocnika 208,30 zł Skoro powódka wygrała sprawę w 60 % to z kwoty 9.104,30 zł należy jej się zwrot kwoty 5.462,58 zł. Pozwany był reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, któremu przysługuje wynagrodzenie w kwocie 3.617 zł. Ponadto pozwany poniósł wydatek na opinię biegłego sądowego w wysokości 837 zł ( 1/3 tj. 279 zł). Skoro powódka przegrała sprawę w 40 % to z kwoty 3.896 zł winna zapłacić pozwanemu kwotę 1.558,40 zł. Różnica wynosi: 5.462,58 zł – 1.558,40 zł = 3.904,18 zł. Powyższą kwotę Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powódki przy zastosowaniu wynikającej z art. 100 k.p.c. zasady stosunkowego rozdzielenia kosztów procesu. Z uwagi na identyczną wartość przedmiotu sporu oraz poniesione koszty procesu przez powoda D. F. rozliczenie jego kosztów procesu przedstawia się identycznie jak powódki G. F.. Koszty procesu poniesione przez powódkę P. J. obejmują: opłatę od pozwu – 2.500 zł, wynagrodzenie pełnomocnika 2.400 zł, opłatę skarbową od pełnomocnictwa 17,00 zł, wydatek na opinię biegłego sądowego 279 zł ( 1/3 z kwoty 837 zł), koszty przejazdów pełnomocnika 208,39 zł Skoro powódka wygrała sprawę w 60 % to z kwoty 5.404,39 zł należy jej się zwrot kwoty 3.242,63 zł. Pozwany był reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, któremu przysługuje wynagrodzenie w kwocie 2.417 zł. Ponadto pozwany poniósł wydatek na opinię biegłego sądowego w wysokości 837 zł ( 1/3 tj. 279 zł). Skoro powódka przegrała sprawę w 40 % to z kwoty 2.696 zł winna zapłacić pozwanemu kwotę 1.078,40 zł. Różnica wynosi: 3.242,63 zł – 1.078,40 zł = 2.164,23 zł. Powyższą kwotę Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powódki przy zastosowaniu wynikającej z art. 100 k.p.c. zasady stosunkowego rozdzielenia kosztów procesu. R., dnia 12 października 2015r. SSO Katarzyna Banko