k.c.;
W pierwszej kolejności należy wskazać, że w świetle przytoczonego wyżej uregulowania art.
do zawarcia przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą jest wymagana zgoda inwestora, przy czym jeżeli inwestor, w terminie 14 dni od przedstawienia mu przez wykonawcę umowy z podwykonawcą lub jej projektu, wraz z częścią dokumentacji dotyczącą wykonania robót określonych w umowie lub projekcie, nie zgłosi na piśmie sprzeciwu lub zastrzeżeń, uważa się, że wyraził zgodę na zawarcie umowy. Stosownie do § 5 tego przepisu zawierający umowę z podwykonawcą oraz inwestor i wykonawca ponoszą solidarną odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę. Stosownie zaś do § 6 tego przepisu odmienne postanowienia umów, o których mowa w niniejszym artykule, są nieważne. Zasadnicze dla przyjęcia solidarnej odpowiedzialności pozwanego było ustalenie wyrażenia przez niego zgody na zawarcie umowy przez wykonawcę (...) S. A. z podwykonawcą – A. Ł.. W ocenie Sądu Rejonowego do wyrażenia przez pozwanego takiej zgody doszło. Jak się wskazuje w doktrynie i w orzecznictwie sądowym, dla uznania działań inwestora za zgodę, przyjmuje się trzy sposoby jej wyrażenia: - przez oświadczenie woli inwestora wprost wyrażające zgodę, - przez dorozumiane czynności, obejmujące aktywne zachowania, przejawiające dostatecznie wolę w postaci zgody, - przez interpretację biernego zachowania się inwestora jako zgody, jeżeli nie doszło do zgłoszenia sprzeciwu lub zastrzeżeń (tak np. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 21 sierpnia 2014 roku, sygn. IV CSK 733/13, Lex nr 1541191, por. także Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z dnia 10 kwietnia 2014 roku, sygn. I ACa 882/13, Lex nr 1477029 i inne). W niniejszej sprawie można uznać, że pozwany wyraził zgodę na zawarcie umowy przez wykonawcę z podwykonawcami, w tym A. Ł., po pierwsze przez tzw. interpretację biernego zachowania się inwestora po złożeniu w dniu 1 sierpnia 2013 roku przez R. K. – (...) kontraktu z ramienia (...) S. A. umowy nr (...) (k. 217). W ustawowym terminie 14 dni pozwany, mając wiedzę o tej umowie, nie wyraził sprzeciwu, ani zastrzeżeń. W orzecznictwie zasadnie wskazuje się, że przyjmując fikcję wyrażenia w sposób bierny zgody, ustawodawca zakłada, iż inwestor zapoznał się, a w każdym razie mógł się zapoznać z dokumentacją, na podstawie której podwykonawca wykonuje roboty i ma, bądź powinien posiadać, wiedzę o zakresie robót i wynagrodzeniu uzgodnionym w umowie z podwykonawcą (por. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lutego 2011 roku, sygn. II CSK 152/10, Lex nr 1102865). Z tego wynika też, że zgoda tzw. bierna powinna dotyczyć konkretnej umowy z konkretnym podwykonawcą. Zatem w niniejszej sprawie dopiero w dniu 1 sierpnia 2014 roku wykonawca przedstawił pozwanemu umowy zawarte z podwykonawcami, w tym A. Ł., a sprzeciw co do nich nie został wniesiony. Dodać także należy, że jak wynika z umowy z dnia 21 maja 2013 roku dokumentacja projektowa i techniczna została przygotowana przez pozwanego stanowiąc składową umowy (k. 53-54). Podwykonawca (powódka) wykonywała roboty na tej podstawie, nie przedkładała własnej dokumentacji projektowej i technicznej. Zgoda pozwanego na zawarcie umowy generalnego wykonawcy (...) S. A. z podwykonawcą (powódką) została udzielona, co wynika z interpretacji biernego zachowania się inwestora, ponieważ nie doszło do zgłoszenia sprzeciwu lub zastrzeżeń po złożeniu umowy zawartej z powódką w dniu 1 sierpnia 2013 roku. W ocenie Sądu Rejonowego na etapie interpretacji tzw. zgody biernej, nie było wiążące wcześniejsze stanowisko pozwanego dotyczące przedłożonych mu projektów umów (złożone zastrzeżenia), które to umowy miały być dopiero zawarte z podwykonawcami (k. 111-123), skoro nie regulowały one zakresu robót i wynagrodzenia podwykonawcy. Przy czym zastrzec należy, że po tak złożonych przez wykonawcę projektowanych umowach, pozwany zgodził się na ich zawarcie, a tylko zastrzegał konieczność dostosowania niektórych jej zapisów do postanowień umowy z dnia 21 maja 2013 roku z generalnym wykonawcą (pismo k. 132). Następnie trwały rozmowy pracowników działów prawnych (...) S. A. i Sądu Okręgowego, a prace na budowie były kontynuowane. Wskazać także należy, że o ile skuteczne zgłoszenie sprzeciwu wyłącza odpowiedzialność inwestora, o tyle zgłoszenie tylko zastrzeżeń, wprost takiego skutku nie wywołuje, ponieważ jeżeli zastrzeżenia dotyczą postanowień umowy, które nie odnoszą się do kwalifikacji podwykonawcy, zakresu przedmiotowego umowy, rozmiaru ustalonego wynagrodzenia, a tylko kwestii drugorzędnych i mogą być wyeliminowane, czy też w ich miejsce mogą wejść postanowienia uzgodnione w umowie inwestora z wykonawcą albo także w innych dokumentach, stanowiących integralne części obu umów, istnieje możliwość przyjęcia, że nie doszło do wyłączenia zgody (por. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 21 sierpnia 2014 roku, sygn. IV CSK 733/13, Lex nr 1541191, podobnie w wyroku z dnia 6 października 2010 roku, II CSK 210/10, Lex nr 786938). W niniejszej sprawie, nawet przyjmując korzystne dla pozwanego wywody, że istotne było, iż zgłosił zastrzeżenia do projektowanych dopiero umów – wzorów, nie zgłosił on tych zastrzeżeń co do istotnych postanowień umowy, tj. kwalifikacji podwykonawcy, zakresu przedmiotowego umowy, rozmiaru ustalonego wynagrodzenia. Kwestionowane pismem z dnia 30 lipca 2013 roku były postanowienia w następującym zakresie: - § 8 ust. 5 pkt 6 SWW (Standardowe Warunki dla Wykonawców) – jako niezgodny z § 3 ust. 11 i 12 umowy nr (...), tj. w zakresie udzielania wykonawcy robót zamiennych lub dodatkowych oraz ustalania należnego z tego tytułu wynagrodzenia – należy je uznać jako postanowienie, które może być wyeliminowane, - § 3 ust. 19 w zw. z § 3 ust. 9 umowy nr (...) – kolidowały z § 3 ust. 19 SWW – jednakowy trzydziestodniowy termin płatności, uniemożliwić to miało wymagane przez umowę z zamawiającym – złożenie przez wykonawcę oświadczenia podwykonawcy, że faktura będąca częścią składową faktury wystawionej przez wykonawcę została przez wykonawcę uregulowana – w tej części inwestor korzystał z zapisu umowy z generalnym wykonawcą, że zatrzyma z faktury wystawionej zgodnie z § 3 ust. 7 i 8 kwotę w wysokości równej należności podwykonawcy, podwyższoną o 10 % wartości brutto, do czasu otrzymania tego potwierdzenia lub wypłaci podwykonawcy wynagrodzenie zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa; - § 6 umowy nr (...) – niezgodny z § 8 umowy nr (...) SWW – nie miał zastosowania, bo umowa z podwykonawcami nie przewidywała dalszego podwykonawstwa; - § 9 ust. 5 umowy nr (...) – brak było postanowień odpowiadających § 9 ust. 5 umowy z zamawiającym w § 12 SWW i § 5 umowy nr (...) (przedłużenie okresu gwarancji) – możliwość wprowadzenia jako wiążące postanowień umowy z dnia 21 maja 2013 roku, - § 10 umowy nr (...)– brak postanowień odnośnie przeglądów gwarancyjnych – jak wyżej, - § 15 umowy nr (...) odstąpienie od umowy – § 11 ust. 4, § 13 i § 14 SWW oraz § 6 umowy (...), wskazano, że błędnie przyjęto, że chodzi o rozwiązanie albo wypowiedzenie umowy – terminologia prawnicza dotycząca instytucji odstąpienia od umowy nie miała zasadniczego znaczenia dla postanowień umowy, a w miejsce wadliwej terminologii należało przyjąć ustawową. Jak z powyższego wynika, nawet przyjmując zastrzeżenia pozwanego do postanowień projektowanych umów z podwykonawcami jako prawnie wiążące przy złożeniu umów już zawartych w dniu 1 sierpnia 2013 roku, nie dotyczyły one istotnych jej postanowień i tym samym nie wyłączały zgody pozwanego na zawarcie umów wykonawcy z podwykonawcami. W tym miejscu zastrzec także trzeba, że wobec brzmienia art.
i 5 k.p.c., nie można uznać za ważne zapisów umowy z dnia 21 maja 2013 roku, które wyłączają solidarną odpowiedzialność pozwanego nawet w przypadku zgłoszenia samych zastrzeżeń (por. k. 63). W uregulowaniu art.
chodzi o zgodę inwestora, którą wyłącza wniesienie sprzeciwu, zaś jeśli chodzi o zastrzeżenia, to tylko dotyczące istotnych elementów umowy. Stanowisko przeciwne powodowałoby, że każde zastrzeżenie, nawet dotyczące okoliczności błahej, wyłączałoby solidarną odpowiedzialność inwestora, prowadząc do omijania regulacji ustawowej art.
Byłoby to sprzeczne także z koncepcją zgody przez dorozumiane czynności, obejmującej aktywne zachowania, przejawiające dostatecznie wolę w postaci zgody (por. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 21 sierpnia 2014 roku, sygn. IV CSK 733/13, Lex nr 1541191). W niniejszej sprawie taką dorozumianą zgodę (oprócz przyjętej wyżej biernej) stanowiły czynności prowadzenia spotkań trójstronnych z udziałem pozwanego, wykonawcy i podwykonawców (o czym świadczy np. notatka z 12 marca 2014 roku z k. 86) oraz podpisane porozumienia trójstronne z marca 2014 roku nr (...). Dodać należy, że nie jest w orzecznictwie sporne (co Sąd Rejonowy podzielił), że zgoda inwestora na zawarcie przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą, może być wyrażona również w sposób dorozumiany po zawarciu takiej umowy, argumentem jest tu element gwarancyjny solidarnej odpowiedzialności inwestora (por. SN w wyroku z dnia 2 lipca 2009 roku, V CSK 24/09, Lex nr 527185). Dlatego nie są istotne uwagi pozwanego dotyczące tego, że (...) S. A. zawarł umowy z podwykonawcami bez wcześniejszego przedstawienia umów inwestorowi i mimo zgłoszenia we wcześniejszym okresie zastrzeżeń do wzorów umów, które miały być zawarte z podwykonawcami. Jak nadmieniono wyżej, twierdzenia pozwanego, że porozumienia nr (...) wskazują tylko na zgodę na konkretne faktury podwykonawców i nie stanowią dowodu zgody wyrażonej w trybie art. 647
k.c., zobowiązany jest on do zapłaty na rzecz powódki jako podwykonawcy kwoty dochodzonej pozwem, która co do wysokości nie była kwestionowana. Sąd Rejonowy uznał za bezzasadny zarzut pozwanego naruszenia zasad współżycia społecznego przez stronę powodową, ze względu na sprzeczność roszczenia z zasadami współżycia społecznego i społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa. Należy zważyć, że na podstawie art. 5 k.c. nie można czynić ze swego prawa użytku, który byłby sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony. Z przepisu tego wynika, że granica wykonywania prawa przez określony podmiot wyznaczona jest przez społeczno-gospodarcze przeznaczenie tego prawa i przez zasady współżycia społecznego. Przepis ten może tylko wyjątkowo służyć rozstrzyganiu kolizji wartości przejawiającej się w pewności stosunków prawnych, oraz wartości, jaką stanowi prawo pokrzywdzonego do uzyskania ochrony prawnej naruszonego dobra (por. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8 listopada 2002 roku, sygn. III CKN 1115/00, Lex nr 75288). Domniemanie przemawia za tym, iż ten, kto korzysta ze swego prawa, czyni to w sposób zgodny z zasadami współżycia społecznego. Dopiero istnienie szczególnych okoliczności może domniemanie to obalić i pozwolić na zakwalifikowanie określonego zachowania jako nadużycia prawa nie zasługującego na poparcie z punktu widzenia zasad współżycia społecznego. W orzecznictwie Sądu Najwyższego nadużycie prawa podmiotowego to zachowanie rażące, nieakceptowalne z aksjologicznego, ewentualnie teleologicznego punktu widzenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 1997 roku, sygn. II CKN 118/97, OSP 1998/1/3). Zwroty użyte w art. 5 k.c., zdaniem Sądu Najwyższego, w istocie oznaczają odesłanie do zasad słuszności, dobrej wiary w sensie obiektywnym, zasad uczciwości obowiązującej w stosunkach cywilnoprawnych i zasady lojalności wobec partnera (tak wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 października 2000 roku, sygn. I CKN 308/00, Lex nr 52468, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 października 2001 roku, sygn. I CKN 458/00, Lex nr 52659). W innych wyrokach akcentuje się moralny wymiar zasad współżycia społecznego, podkreślając, że stwierdzenie nadużycia prawa wymaga skonkretyzowania działań, które „pozostają w sprzeczności z normami moralnymi godnymi ochrony i przestrzegania w społeczeństwie” (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 1998 roku, sygn. I CKN 459/97, Lex nr 78424). Na treść zasad współżycia społecznego składają się, w ocenie Sądu Najwyższego, „akceptowane i godne ochrony reguły rzetelnego postępowania w stosunkach społecznych”. Nakaz ostrożności i umiaru w stosowaniu art. 5 k.c. zalecił Sąd Najwyższy wskazując, iż „istotą prawa cywilnego jest strzeżenie praw podmiotowych, a zatem wszelkie rozstrzygnięcia prowadzące do redukcji bądź unicestwienia tych praw wymagają z jednej strony ostrożności, a z drugiej bardzo wnikliwego rozważenia wszystkich aspektów rozpoznawanego wypadku” (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 listopada 1994 roku, sygn. II CRN 127/94, Lex nr 82293). Powołanie się na art. 5 k.c., który ogranicza tylko wykonywanie prawa, nie może prowadzić do jego unicestwienia. Sąd Najwyższy wyraził nawet pogląd, że oddalenie powództwa z powołaniem się na art. 5 k.c. byłoby niedopuszczalne, gdyby nie można było wytoczyć go później jeszcze raz (orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 11 września 1961 roku, sygn. I CR 693/61, OSNC 1963/2/31). Odnosząc te rozważania do okoliczności niniejszej sprawy Sąd Rejonowy doszedł do przekonania, że zarzut nadużycia prawa zgłoszony przez pozwanego nie jest zasadny. Oddalenie powództwa na tej podstawie pozbawiłoby powódkę ochrony przysługującej na podstawie art.
k.c. Zważyć należało, że powódka znalazła się w trudnej sytuacji finansowej z uwagi na brak zapłaty wynagrodzenia za prace wykonane na budowie realizowanej przez (...) S. A. jako generalnego wykonawcę, wobec którego ogłoszono upadłość likwidacyjną. Ten fakt finalnie wpłynął na żądanie zapłaty od pozwanego Skarbu Państwa jako solidarnie odpowiedzialnego. Okoliczności sprawy nie wskazują, aby było to działanie ze strony powódki naruszające zasady współżycia społecznego. Nie bez znaczenia jest tu także okoliczność, że pozycja powódki jako kontrahenta umowy jest niewątpliwie słabsza niż pozwanego, powódka zatrudniała pracowników wykonujących prace w ramach prowadzonej działalności (było to kilka osób), nie dysponowała we własnym zakresie personelem z wykształceniem prawniczym, podejmując się pracy jako podwykonawca pozostawała w przekonaniu o rzetelności kontrahenta, co nie sprawdziło się, ponieważ (...) S. A. poddany został postępowaniu upadłościowemu wobec wielomilionowych długów. W ramach oceny zarzutu nadużycia prawa niewłaściwe postępowanie polegające na zaborze klimatyzatorów nie stanowi przeważającego argumentu, skoro ruchomości te zostały zwrócone, postępowanie sądowe o przywrócenie naruszonego posiadania umorzone, zaś powódka obciążona kosztami procesu. Nadto nie zostało udowodnione twierdzenie pozwanego, że powódka, w porozumieniu z (...) S. A., celowo nie fakturowała robót po to, aby (...) S. A. nie musiał składać pozwanemu oświadczeń co do zapłaty należności wynikającej z faktur na rzecz potencjalnych podwykonawców. Sąd Rejonowy zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia 22 kwietnia 2014 roku (w pozostałym zakresie tego roszczenia powództwo oddalono). W ocenie Sądu pierwszej instancji zasadne jest stanowisko zawarte w wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 27 lutego 2014 roku, sygn. V ACa 746/13, że zakres przedmiotowy odpowiedzialności inwestora z art.
nie obejmuje odpowiedzialności za terminowe dokonanie zapłaty przez wykonawcę. Zobowiązanie inwestora wobec podwykonawcy do zapłaty wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę co do zasady ma charakter bezterminowy (art. 455 k.c.) i co za tym idzie termin jego spełnienia przez inwestora wyznacza skierowane do niego wezwanie do zapłaty (tak też Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 5 września 2012 roku, sygn. IV CSK 91/12, Lex nr 1275009). Powódka w dniu 7 kwietnia 2014 roku wezwała Sąd Okręgowy w L.do zapłaty na jej rzecz zaległego wynagrodzenia w kwocie 240.392 zł w terminie 14 dni (k. 42-43), a zatem odsetki należne są dopiero od dnia 22 kwietnia 2014 roku, tj. po upływie okresu wskazanego w wezwaniu do zapłaty. Rozstrzygnięcie o kosztach procesu Sąd Rejonowy uzasadnił art. 100 zd. 2 k.p.c. Powódka wygrała sprawę prawie w całości (za wyjątkiem niewielkiej części odsetek ustawowych, które nie wpływają istotnie na wynik sporu), dlatego Sąd Rejonowy zasądził na jej rzecz zwrot całości poniesionych kosztów procesu, na które złożyły się: opłata od pozwu w kwocie 971 zł, wynagrodzenie pełnomocnika – radcy prawnego w stawce minimalnej na podstawie § 6 pkt 5 rozporządzenia z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. z 2002 roku, Nr 163, poz. 1349, ze zm.), opłata skarbowa od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł. * Apelację od powyższego wyroku wniósł pozwany Skarb Państwa – Sąd Okręgowy w L. reprezentowany przez D. Sądu Okręgowego w L., zaskarżając wyrok Sądu Rejonowego w punktach I. i III. Pozwany zarzucił zaskarżonemu wyrokowi: A. naruszenia prawa procesowego w postaci: 1. naruszenia art. 233 § l k.p.c. poprzez błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu przez Sąd, że zachodzi solidarna odpowiedzialność pozwanego z (...) S. A. względem wierzytelności pozwanego objętej fakturą Nr (...) z dnia 3 lutego 2014 roku, w sprzeczności z treścią materiału dowodowego w postaci
poprzez przyjęcie, że stan faktyczny ustalony przez Sąd uprawniał do zastosowania tych przepisów;
k.c. Należy przy tym zauważyć, że o ile ustalenie, jakie fakty w tym zakresie zaistniały (kiedy i jakie dokumenty (...) S. A. przedstawił pozwanemu, w jaki sposób pozwany odpowiedział na przedłożone mu dokumenty, w jaki sposób powódka, pozwany i (...) S. A. zachowywały się w toku realizacji przedmiotowej inwestycji) należy do sfery ustaleń faktycznych, co do których możliwe jest ich błędne poczynienie m. in. w następstwie nieprawidłowej oceny zgromadzonego materiału dowodowego, o tyle ustalenie odpowiedzialności inwestora wobec podwykonawcy (solidarnej z wykonawcą) należy już do sfery oceny prawnej ustalonego stanu faktycznego, a zatem w tym zakresie Sąd Rejonowy nie mógł naruszyć prawa procesowego. Odnosząc się do faktów, które legły u podstaw przyjęcia tej odpowiedzialności pozwanego należy wskazać, że Sąd Rejonowy słusznie przyjął, że samo przedłożenie przez wykonawcę wzoru umowy z podwykonawcą, którego istotne postanowienia nie zostały uzupełnione (co do osoby podwykonawcy, umówionego wynagrodzenia, ostatecznie przyjętego sposobu płatności itp.) nie odpowiadało wymaganiu przedłożenia inwestorowi projektu umowy przewidzianemu w art.
Przedmiotem zgody inwestora ma być bowiem zawarcie umowy z konkretnym wykonawcą na ściśle oznaczonych warunkach, a nie tylko zaaprobowanie przez inwestora wzoru umowy z podwykonawcą, którym posługuje się wykonawca. Wobec powyższego zgłoszenie przez pozwanego zastrzeżeń do wzoru umowy nie może być uznane za równoznaczne ze zgłoszeniem zastrzeżeń, o których mowa w art.
Niczego w tej kwestii nie zmienia to, że w dacie przedłożenia pozwanemu wzoru umowy (z załącznikami) umowa wykonawcy z powódką była już zawarta, skoro pozwany nie znał wówczas jej treści. Niewątpliwe zaś jest to, że gdy w dniu 1 sierpnia 2013 roku (...) S. A. przedstawił pozwanemu zawartą umowę z powódką jako podwykonawcą, pozwany nie zgłosił zastrzeżeń ani nie złożył oświadczenia, że podtrzymuje nadal wcześniej zgłoszone zastrzeżenia. W tym miejscu nadmienić należy, że nie wchodziła w grę kwestia zapoznania inwestora z dokumentacją projektową, gdyż pozwany miał w tym zakresie pełną wiedzę. Gdyby nawet przyjąć, że wcześniejsze zgłoszenie zastrzeżeń wobec wzoru umowy, z uwzględnieniem faktu rozmów prowadzonych przez działy prawne inwestora i wykonawcy, było skuteczne i nie należało domniemywać zgody biernej inwestora przewidzianej w art.
k.c., słusznie Sąd Rejonowy wskazał, że pozwany inwestor nie zgłosił sprzeciwu równoznacznego z brakiem zgody na zawarcie umowy przez wykonawcę z podwykonawcą, a tylko zastrzeżenia do pewnych jej postanowień, które należy uznać co do zasady za dotyczące kwestii drugorzędnych i nie prowadzących do przyjęcia, że pozwany nie wyraził zgody na udział powódki – podwykonawcy w przedmiotowym procesie inwestycyjnym. Nie wyłączały one wobec tego odpowiedzialności inwestora wobec podwykonawcy. W niniejszej sprawie istotne znaczenie mogła mieć jedynie kwestia sposobu i terminów dokonywania płatności wynagrodzenia przez wykonawcę podwykonawcom, przy czy podkreślić należy, że w § 3 umowy pozwany umówił się z wykonawcą, że zapłata wynagrodzenia wykonawcy nastąpi dopiero po pisemnym potwierdzeniu przez podwykonawcę, którego wierzytelność była częścią składową robót, za które wystawiono fakturę, o otrzymaniu zapłaty przez tego podwykonawcę, które to oświadczenie powinno również zawierać zakres robót i zestawienie kwot należnych z faktury. W przeciwnym razie pozwany zastrzegał możliwość sobie możliwość zatrzymania kwoty w wysokości równej należności podwykonawcy podwyższonej o 10 % wartości brutto, do czasu otrzymania tego oświadczenia lub wypłaty podwykonawcy wynagrodzenia zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. Gdyby pozwany konsekwentnie realizował w tym zakresie umowę o roboty budowlane, nie mogło by w żaden sposób, niezależnie od treści umów wykonawcy z podwykonawcami, dojść do niefakturowania robót przez podwykonawców, czy też do zapłacenia przez pozwanego wykonawcy za roboty, których ten ostatni jeszcze nie odebrał od podwykonawców i za które nie zapłacił podwykonawcom. Każdorazowo bowiem wykonawca, chcąc otrzymać zapłatę, byłby zmuszony do złożenia oświadczeń podwykonawców, z których jasno wynikałoby, jakie roboty podwykonawcy zostały objęte wierzytelnością wykonawcy i że podwykonawca otrzymał wynagrodzenie za roboty objęte tą wierzytelnością wykonawcy. Nie mogłaby zaistnieć sytuacja, w której wykonawca otrzymał zapłatę także za roboty wykonane przez podwykonawców, których nie odebrał i za które jeszcze nie zapłacił, a w konsekwencji pozwany jest zmuszony dokonać zapłaty za określone roboty budowlane niejako po raz drugi (z racji solidarnej odpowiedzialności wobec podwykonawcy przewidzianej w art.
k.p.c.). Tymczasem do końca 2013 roku pozwany płacił należności wynikające z faktur wykonawcy i dokumentów co do zakresu wykonanych robót, poprzestając na składanych oświadczeniach m. in. powódki, że jej należności wobec wykonawcy wymagalne na dzień złożenia oświadczenia, zostały zapłacone (np. k. 147). Oświadczenie tej treści bynajmniej nie wskazuje tego, że jakieś należności podwykonawcy objęte są zakresem robót i kwot w danej fakturze wykonawcy. Nie wskazuje również tego, że zostały one zapłacone, bowiem równie dobrze mogą one istnieć, a jedynie nie być wymagalne (np. z uwagi na dłuższy termin płatności, brak odbioru, czy niewystawienie faktury, od których należało liczyć termin płatności itp.). Dodać należy, że tej treści oświadczenia podwykonawców były przez nich składane zgodnie z wymaganiami umów łączących wykonawcę z podwykonawcami (k. 26) i nic nie wskazuje, aby podwykonawcy składali oświadczenia o braku wymagalnych należności po to, aby wprowadzić w błąd pozwanego inwestora. Sąd Rejonowy słusznie też wskazał, że całokształt zachowania stron w czasie trwania inwestycji wskazuje, że pozwany wyraził zgodę na zawarcie przez wykonawcę umowy z powódką jako podwykonawcą. Świadczą o tym: brak jakiegokolwiek sprzeciwu pozwanego wobec faktu, że powód realizuje roboty budowlane przy pomocy powódki, prowadzone na bieżąco spotkania koordynacyjne z udziałem podwykonawców, a ostatecznie fakt zawarcia dwóch porozumień z wykonawcą i podwykonawcami oraz dokonanie płatności zgodnie z porozumieniem nr 1 bezpośrednio na rzecz powódki jako podwykonawcy. Gdyby przyjąć stanowisko pozwanego, że nie wyraził zgody na zawarcie tej umowy i uległa ona rozwiązaniu, niezrozumiałe jest kontynuowanie robót budowalnych przez podwykonawców przy aprobacie pozwanego inwestora, o której świadczy regularne odbywanie spotkań koordynacyjnych z udziałem podwykonawców oraz zawarcie z udziałem podwykonawców dwóch porozumień. Tym samym absolutnie nie można przyjąć, że dokumenty w postaci zestawienia należności podwykonawców (k. 74), porozumienia nr (...) z dnia 5 marca 2014 roku (k. 30-35), czy porozumienia nr (...) z dnia 28 marca 2014 roku (k. 36-40) dowodzą, że pozwany nie wyraził zgody na zawarcie umowy z powódką, wręcz przeciwnie świadczą one o tym, że mając świadomość swojej solidarnej odpowiedzialności za zobowiązania wykonawcy w stosunku do podwykonawców, wobec trudności wykonawcy dążył do dokonania zapłaty bezpośrednio na rzecz podwykonawców, przy równoczesnym zwolnieniu się w ten sposób z odpowiedzialności wobec wykonawcy, a jednocześnie do umożliwienia w ten sposób kontynuowania robót, czemu służyły przedmiotowe porozumienia. Wobec tego sam fakt braku zmian umów z podwykonawcami, mimo prowadzonych w tym temacie rozmów pomiędzy pozwanym a wykonawcą, nie może prowadzić do wniosku, że pozwany inwestor nie wyraził zgody na zawarcie przez wykonawcę umowy z powódką jako podwykonawcą. Jak już wyżej wskazano, ocena, czy zastrzeżenia pozwanego wobec wzoru umowy z podwykonawcą złożone i wyjaśnione w pismach pozwanego z 28 czerwca 2013 roku (k. 132) oraz 30 lipca 2013 roku (k. 134-135) są równoznaczne z brakiem zgody pozwanego na zawarcie umowy przez wykonawcę z powódką, należy już do sfery ocen prawnych a nie do sfery ustaleń faktycznych, a ocena prawna Sądu Rejonowego w tym zakresie jest prawidłowa. Nie jest także trafny zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. poprzez pominięcie oceny dowodu w postaci zawiadomienia o wszczęciu śledztwa z dnia 20 czerwca 2014 roku, sygn. akt l Ds 1149/14, zgłoszonego przez pozwanego przy piśmie z dnia 28 października 2014 roku (k. 90) i do niej załączonego (k. 260), skutkujące nieustaleniem okoliczności w postaci złożenia przez pozwanego zawiadomienia o popełnieniu czynu zabronionego na szkodę Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Lublinie, oraz faktu, że na skutek tego zawiadomienia zostało wszczęte śledztwo przez Prokuraturę Rejonową Lublin-Północ o sygn. l Ds 1149/14, które to postępowanie dotyczy rozliczeń prac budowlanych przeprowadzanych podczas remontu budynku Sądu Okręgowego w L. przy ul. (...). Okoliczność ta nie była sporna. Sam fakt złożenia takiego zawiadomienia i wszczęcia postępowania karnego nie rzutuje w sposób istotny na wynik niniejszego procesu, którego przedmiotem jest odpowiedzialność cywilnoprawna pozwanego na podstawie art.
k.c. Przypomnieć należy, że sąd cywilny byłby związany tylko prawomocnym skazującym wyrokiem karnym i to tylko w zakresie ustaleń co do popełnienia przestępstwa (art. 11 k.p.c.). Na chwilę obecną wynik postępowania karnego pozostaje nieznany i nic nie wskazuje, aby miało dojść do skazania powódki za czyn mający bezpośredni związek z istnieniem odpowiedzialności cywilnej pozwanego. Jeżeli chodzi o kwestię ewentualnego antydatowania przedmiotowej faktury, to słusznie Sąd Rejonowy przyjął, że brak jest na to jakichkolwiek dowodów. Data wpływu przedmiotowej faktury do (...) S. A. została odnotowana zarówno na samej fakturze (k. 29) jak i w książce korespondencji (k. 327). Sama kwota należności wynikających z tej faktury jest dość nieznaczna w porównaniu do faktury ją poprzedzającej nr (...) z dnia 3 stycznia 2014 roku (na kwotę 325.950 zł) oraz dużo niższa od faktury po niej następującej nr (...) z dnia 3 marca 2014 roku (na kwotę 30.750 zł). Zważywszy, że obie te faktury zostały ujęte w porozumieniach nr (...) podpisywanych w marcu 2014 roku, wiarygodne jest wyjaśnienie strony powodowej, że przedmiotowa faktura nie została dołączona do porozumienia nr (...) wyłącznie przez przeoczenie. Nie sposób się dopatrzeć jakiegoś oszukańczego celu w późniejszym zgłoszeniu tej należności, zwłaszcza, że powódka posiadała inne, znaczne, niezaspokojone należności, już wówczas wiadome inwestorowi. Podobnie nie ma istotnego znaczenia dla wyniku procesu to, czy powódka była obecna na spotkaniu w dniu 12 marca 2014 roku, udokumentowanym notatką nr (...) i czy podpisała wówczas tę notatkę. Bezsporne jest, że spotkanie to było jednym z wielu cyklicznych spotkań inwestora z wykonawcą i podwykonawcami. O tym, że powódka (bądź jej przedstawiciel) mieli być obecni na tym spotkaniu, świadczy chociażby to, że została wymieniona w treści notatki. Jej nieobecność nie świadczy ani o braku zgody inwestora na zawarcie przez wykonawcę umowy z powódką, ani o nieistnieniu wierzytelności dochodzonej pozwem. Zgadzając się z pozwanym co do tego, że powódka nie powinna podpisać notatki ze spotkania, na którym nie była obecna, nie rzutuje to w żaden sposób na zasadność jej powództwa oraz nie może być też przesłanką do zastosowania w sprawie art. 5 k.c. i uznania, że dochodzenie przez powódkę jako podwykonawcę zapłaty za wykonane roboty budowlane, które to roszczenie ma oparcie wprost w art.
k.c., jest zachowaniem sprzecznym z zasadami współżycia społecznego. Sąd Rejonowy prawidłowo też ustalił na podstawie wypowiedzi R. K., że w grudniu 2013 roku zarząd (...) S. A. poprosił podwykonawców o niefakturowanie w grudniu wykonanych przez podwykonawców robót (k. 318). Świadek zeznał, że jego zdaniem chodziło dobry bilans finansowy w związku ze staraniem się o kredyt obrotowy. Inną rzeczą, leżącą poza tym procesem i nie badaną w jego toku, jest to, czy rzeczywiście (...) S. A. ubiegał się o taki kredyt i czy prośba ta nie była spowodowana innymi przyczynami. W toku procesu nie ujawniły się natomiast żadne okoliczności mogące świadczyć o tym, że istniała zmowa pomiędzy wykonawcą a podwykonawcami, mająca doprowadzić pozwanego inwestora do niekorzystnego rozporządzenia środkami poprzez dokonanie zapłaty wykonawcy za roboty budowlane, za które nie zapłacił on jeszcze podwykonawcom i późniejszego uzyskania przez podwykonawców zapłaty od inwestora na podstawie art.
k.c. Można wnosić, że podwykonawcy, podobnie jak inwestor, nie wiedzieli o trudnościach finansowych (...) S. A. i ich ujawnienie się w styczniu 2014 roku było dla nich zaskoczeniem. Powtórzyć przy tym należy, że gdyby inwestor, zgodnie z umową, konsekwentnie wymagał od wykonawcy złożenia oświadczeń podwykonawców wskazujących jednoznacznie, że należności podwykonawców objęte daną fakturą wykonawcy zostały już zapłacone, nie mogłaby zaistnieć sytuacja, w której inwestor za te same roboty płaci niejako podwójnie (najpierw wykonawcy a następnie na podstawie art.
k.c. podwykonawcom). Należy przy tym wskazać, że w niniejszej sprawie pozwany nie dowiódł, że w rzeczywistości doszło do takiej sytuacji, że obecnie podwykonawcy dochodzą od niego zapłaty za roboty, za które zapłacił już wcześniej wykonawcy. Powódka zaś wskazywała, że należność za roboty dochodzona w tym procesie, jak już wskazano niezbyt wysoka, dotyczy robót wykonanych w styczniu 2014 roku a nie z grudnia 2013 roku, a zatem tych, które nie mogły być objęte wcześniejszymi fakturami wykonawcy. Słusznie też Sąd Rejonowy wskazał, że fakt, iż powódka zabrała z terenu budowy klimatyzatory, co do doprowadziło do wytoczenia jej przez pozwanego sprawy o ochronę naruszonego posiadania, wobec zwrotu przez powódkę klimatyzatorów i obciążenia jej kosztami procesu, nie może być poczytany za okoliczność świadczącą o sprzeczności żądania powódki z zasadami współżycia społecznego. Nie jest bowiem tak, aby powódka żądała zapłaty za roboty niewykonane, czy też za urządzenia, które zabrała i których nie zwróciła. Nie można też przyjąć, że zwrot przez powódkę urządzeń klimatyzacyjnych pozwanemu jest okolicznością obciążającą powódkę w kontekście zasadności zastosowania art. 5 k.c. i za tym miałaby przemawiać motywacja przyświecająca powódce (obawa przed odpowiedzialnością karną). Z omówionych wyżej względów słusznie Sąd Rejonowy nie zawiesił postępowania w niniejszej sprawie do czasu zakończenia się postępowania karnego wszczętego na skutek zawiadomienia pozwanego, przy czym w toku postępowania przed Sądem pierwszej instancji pozwany o to nie wnosił. Prawidłowo też Sąd Rejonowy, w świetle ustalonego stanu faktycznego i jego oceny prawnej, przyjął, że nie można uznać zachowania powódki, w szczególności żądania przez nią zapłaty za wykonane roboty budowlane, mającego oparcie w art.
k.c., za zachowanie sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Nie miała przy tym decydującego znaczenia okoliczność, że powódka niewątpliwie jest podmiotem o słabszej pozycji niż pozwany. Została ona przywołana przez Sąd Rejonowy jako jedna z wielu okoliczności sprzeciwiających się oddaleniu w niniejszej sprawie powództwa na podstawie art. 5 k.c. Sąd Rejonowy dokonał również prawidłowej wykładni i zastosowania art.
k.c., co dokładnie i przekonująco uzasadnił, a zarzuty apelacyjny w tym zakresie należy uznać za wyłącznie polemiczny. Podkreślić należy, że dla zasadności roszczenia podwykonawcy nie ma znaczenia to, że inwestor zapłacił już wykonawcy za oznaczone roboty budowlane (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 28 czerwca 2006 roku, sygn. III CZP 36/06, OSNC 2007/4/52). Z tych względów Sąd Okręgowy uznał za chybione wszystkie podniesione zarzuty naruszenia przepisów prawa procesowego i prawa materialnego. Wobec oddalenia apelacji pozwanego na podstawie art. 98 § 1 i § 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. i art. 391 § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy zasądził od powódki na rzecz pozwanego zwrot kosztów postępowania odwoławczego obejmujących wynagrodzenie zawodowego pełnomocnika – radcy prawnego w stawce minimalnej w postępowaniu odwoławczym, odniesionej do wartości przedmiotu zaskarżenia. Na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych Sąd Okręgowy przejął na rachunek Skarbu Państwa opłatę od apelacji, której pozwany nie miał obowiązku uiścić. Z tych względów na podstawie art. 385 k.p.c. Sąd Okręgowy orzekł jak w sentencji wyroku.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.