rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 09.12.1992 roku w sprawie ogólnych warunków obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów, poprzez ich niezastosowanie i w konsekwencji przyjęcie, że strona pozwana nie odpowiada za szkody na osobie, jakie kierujący wyrządził posiadaczowi pojazdu, podczas gdy zgodnie z tymi przepisami odpowiedzialność ubezpieczyciela zachodzi wówczas, gdy kierujący w czasie trwania ochrony ubezpieczeniowej wyrządzi szkodę na osobie niezależnie od tego czy szkodę wyrządził posiadaczowi pojazdu z wyłączeniem odpowiedzialności za szkody w mieniu. Skarżący zarzucił także naruszenie art. 189 kc poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie a w konsekwencji oddalenie żądania co do ustalenia odpowiedzialności pozwanego na przyszłość. Nadto powód zarzucił naruszenie art. 362 kc przez lakoniczne stwierdzenie, że powód przyczynił się do powstania szkody w sposób znaczny bez określenia jego wysokości, które w niniejszej sprawie nie może być większe niż 50%. Powód zarzucił także naruszenie art. 415 kc w zw. z § 10 ust. 3 rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 09.12.1992 roku w sprawie ogólnych warunków obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów, poprzez jego niezastosowanie i w konsekwencji przyjęcie, iż brak jest podstaw odpowiedzialności strony pozwanej mimo, iż szkoda powoda wynika z winy sprawcy T. K. i podstawę odpowiedzialności sprawcy stanowi ar. 415 kc w zw. z § 10 ust. 3 w/w rozporządzenia. Powód zarzucił również naruszenie art. 445 kc w zw. z art. 444 kc i art. 363 kc poprzez błędną jego wykładnię i niewłaściwe zastosowanie przez przyjęcie, iż wypłacona powodowi kwota z polisy (...) jest wypłatą zadośćuczynienia i można ją zaliczyć na poczet dochodzonej w niniejszej sprawie kwoty zadośćuczynienia oraz przyjęcie, że roszczenie powoda jest wygórowane. Powód zarzucił także naruszenie art. 822 kc poprzez błędną jego wykładnię i niewłaściwe zastosowanie poprzez przyjęcie , że kierujący nie jest osobą na rzecz której zawarta została umowa ubezpieczenia OC, ani też nie jest osobą trzecią w stosunku do posiadacza pojazdu. Powód, nadto zarzucił naruszenie przepisów postępowania tj. art. 233 § 1 kpc poprzez przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów i brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego i dokonanie błędnych ustaleń faktycznych w zakresie przyczynienia się powoda do powstania szkody, bowiem materiał dowodowy pozwala maksymalnie przyjąć, iż powód przyczynił się do powstałej szkody w 50%. Skarżący zarzucił także naruszenie art. 236 kpc w zw. z art. 244 kpc i art. 235 kpc poprzez dopuszczenie dowodu z akt sprawy karnej i akt szkodowych i dokonanie ustaleń na ich podstawie mimo, iż procedura cywilna przewiduje dowody tylko z dokumentów a nie akt innej sprawy. Na zakończenie powód zarzucił nie rozpoznanie istoty sprawy polegające na pominięciu podstaw faktycznych roszczenia. Na tej podstawie powód wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w całości i zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 50.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 15 maja 2006 roku i koszami postępowania przed Sądem I instancji a także zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postepowania apelacyjnego według norm przepisanych. Jako wniosek ewentualny powód przedstawił żądanie uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Pozwany w odpowiedzi na apelację powoda wniósł o jej oddalenie w całości i zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu za instancję odwoławczą według norm przepisanych. Na rozprawie apelacyjnej strony podtrzymały swoje wcześniejsze stanowiska. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelację powoda należało uznać za bezzasadną. Sąd Okręgowy podziela jako prawidłowe ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd Rejonowy i czyni je podstawą własnych rozważań. Sąd II instancji podziela wprawdzie zarzuty apelacji dotyczące naruszenia art. 822 kc i § 10 ust.
rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 09.12.1992 roku w sprawie ogólnych warunków obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów, jednak powyższe uchybienia nie dają jeszcze podstawy do uznania za wadliwe zaskarżonego wyroku. Sąd Okręgowy uznaje pozostałe zarzuty podniesione w apelacji za niezasadne. W pierwszej kolejności wskazać należy, że orzeczenia Sądu Najwyższego wskazywane przez Sąd Rejonowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nie mogą stanowić podstawy do uznania, iż w realiach niniejszej sprawy powód nie jest osobą trzecią w rozumieniu art. 822 kc. We wskazanych orzeczeniach zawsze chodziło o istnienie relacji pomiędzy sprawcą zdarzenia objętego umową ubezpieczenia a poszkodowanym, czy to o współmałżonka czy też wspólnika. Osoby te łączyły stosunki majątkowe a w szczególności prawo własności ubezpieczonego samochodu. W niniejszej sprawie sprawca wypadku nie był ani właścicielem ani posiadaczem samochodu, a jego odpowiedzialność za skutki wypadku w związku z tym oparta jest na art. 415 kc tj. na zasadzie winy. W takim przypadku Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 19 stycznia 2007 r., III CZP 146/06, dopuścił odpowiedzialność ubezpieczyciela z tytułu odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych nawet jeśli poszkodowanym pasażerem był współposiadacz pojazdu. Sąd Najwyższy uznał, że nie można negować odpowiedzialności ubezpieczyciela wobec powoda z przyczyn wiążących się z akcesoryjnym charakterem obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych. Zdaniem Sądu Najwyższego, powód nie jest osobą trzecią w rozumieniu art. 822 § 1 k.c. wobec ubezpieczonego kierowcy, który nie jest współposiadaczem pojazdu. Z treści § 10 ust.
rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 09.12.1992 roku w sprawie ogólnych warunków obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów, które to obowiązywały w chwili zdarzenia, wynika, że sprawca szkody ponosi odpowiedzialność za szkody na osobie wyrządzone przez kierowcę posiadaczowi samochodu. Dodatkowo wskazać należy za Sądem I instancji na treść art. 159 ust. 1 ustawy z dnia 22.05.2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Z przepisu tego wynika, że dotychczasowe przepisy tj. obowiązujące przed wejściem w życie tej ustawy stosuje się jedynie do postępowań dotyczących roszczeń odszkodowawczych wszczętych i niezakończonych przed wejściem w życie ustawy tj. przed 01.01.2014 roku. Tymczasem w niniejszej sprawie powód zgłosił soje roszczenia z tytułu wypadku pozwanemu dopiero w dniu 06.02.2006 roku tj. już po wejściu w życie w/w ustawy, co oznacza, że zastosowanie w niniejszej sprawie winny mieć nowe przepisy. Ta okoliczność jedynie umacnia Sąd Okręgowy w przekonaniu, iż stanowisko wyrażone przez Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 07.02.2008 roku w sprawie III CZP 115/07 ma w niniejszej sprawie zastosowanie. Powyższe rozważania nie zmieniają jednak stanowiska Sądu Okręgowego, co do merytorycznej prawidłowości zaskarżonego wyroku. Sąd II instancji podziela, bowiem rozważania Sądu Rejonowego dotyczące przyczynienia się powoda do powstania szkody. Należy wskazać na ugruntowane w judykaturze stanowisko, że osoba, która decyduje się na jazdę samochodem z kierowcą będącym w stanie po spożyciu alkoholu, przyczynia się do odniesionej szkody powstałej w wyniku wypadku komunikacyjnego, gdy stan nietrzeźwości kierowcy pozostaje w związku z tym wypadkiem. W orzecznictwie przyjęto również, że spożywanie napoju alkoholowego z takim kierowcą przed jazdą uważać należy za przyczynienie się do powstania szkody w stopniu znacznym (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 grudnia 1985 r. IV CR 412/85, OSPiKA 1986, z. 4, poz. 87). Sąd Rejonowy omówił w uzasadnieniu okoliczności, które dawały podstawę do uznania, iż powód w znacznym stopniu przyczynił się do powstania szkody a tym samym do zastosowania w niniejszej sprawie art. 362 kc. Sam powód potwierdził, że przed wypadkiem spożywał z jego sprawcą alkohol i nie ma wątpliwości, iż stopień upojenia alkoholowego zarówno sprawcy jak i powoda był znaczny. Powód mimo to użyczył swojego samochodu sprawcy i wsiadł z nim razem do samochodu. Oznacza to, że powód swoim zachowaniem w znacznym stopniu doprowadził do powstania szkody i nie ma tu znaczenia fakt, że nie ma podstaw do przypisania mu zawinienia w znaczeniu prawno-karnym. Powód jako pełnoletni obywatel miał obowiązek przestrzegać przepisów prawa w tym w szczególności powszechnie znanych przepisów dotyczących prowadzenia pojazdów mechanicznych. Gdyby powód zastosował się do tych przepisów tj. gdyby nie spożywał alkoholu mając zamiar następnie jechać samochodem albo gdyby mając zamiar wspólnie z kolegą spożywać alkohol nie wybrał się na takie spotkanie samochodem albo gdyby wreszcie spożywając alkohol i wiedząc, że również późniejszy sprawca wypadku jest pod znacznym wpływem alkoholu nie udostępnił mu swojego samochodu i nie wsiadł do niego jako pasażer, to nie doszłoby do powstania szkody objętej żądaniem pozwu. Tymczasem powód lekceważąc zarówno przepisy prawa jak i zasady współżycia społecznego użyczył swojego samochodu osobie nietrzeźwej i tym samym naraził na niebezpieczeństwo innych uczestników ruchu drogowego a nie tylko własną osobę. Takie zachowanie musi zostać uznane za naganne i musi spotkać się ze zdecydowanym sprzeciwem ze strony Sądu. Nie może powód domagać się zadośćuczynienia za szkody na własnej osobie, do których swoim rażącym lekceważeniem wszelkich norm społecznych doprowadził. Wobec powyższego uznanie przez Sąd Rejonowy znacznego przyczynienia się przez powoda do szkody było ze wszech miar zasadne. Sąd I instancji wprawdzie nie wskazał w jakim procencie powód przyczynił się do szkody ale też nie miał takiego obowiązku, bowiem za wystarczające należy uznać stwierdzenie, iż przyczynienie to miało znaczny rozmiar. Za dopuszczalne uznać należy również zaliczenie na poczet należnego powodowi zadośćuczynienia, poza jego miarkowaniem, także kwotę uzyskaną przez powoda z tytułu ubezpieczenia (...) z tego samego zdarzenia. O takiej możliwości Sąd Najwyższy przesądził już w uchwale z dnia 09.03.1974 roku w sprawie III CZP 75/73. Kwota wypłacona powodowi tj. 16.000 zł powinna wobec tego pomniejszyć przyznane powodowi zadośćuczynienie. Nawet przyjmując, iż kwota ta miałaby stanowić 50% zadośćuczynienia należnego powodowi (a o takim możliwym przyczynieniu mówi skarżący w apelacji) to uznać należy, biorąc pod uwagę sytuację materialną i rodzinną powoda, rozmiar szkody a także datę jej powstania, za wystarczające. Sam powód oceniał rozmiar zadośćuczynienia, bez odliczenia kwoty uzyskanej z ubezpieczenia (...), na 50.000 zł. Uznanie, zatem przez Sąd Rejonowy, że powództwo z w/w przyczyn zasługuje na oddalenie byłoby usprawiedliwione również przy przyjęciu przyczynienia się przez powoda do szkody w połowie. Sąd Rejonowy wskazał na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego, iż skutki wypadku dla powoda nie przyniosły negatywnych konsekwencji w zakresie jego stosunków rodzinnych i majątkowych, a stan zdrowia powiodą jest ustabilizowany i jak wynika z opinii biegłej powód nie wymaga ani pomocy w codziennych czynnościach ani leczenia czy rehabilitacji. Wobec tego oddalenie powództwa również w zakresie ustalenia odpowiedzialności pozwanego za skutki wypadku na przyszłość było uzasadnione. Biorąc pod uwagę powyższe rozważania pozostałe zarzuty podniesione w apelacji należało uznać za niezasadne. Odnosząc się na marginesie sprawy do zarzutu naruszenia art. 236 kpc stwierdzić należy, że wprawdzie postępowanie cywilne nie zna dowodu z akt innych postępowań to jednak Sąd Rejonowy dokonywał ustaleń na podstawie kopii akt szkodowych stanowiących załącznik do odpowiedzi na pozew, co oznacza, iż wszystkie dokumenty znajdujące się w aktach szkodowych były znane powodowi. Ustalenia poczynione na podstawie akt karnych w istocie dotyczyły samego czynu i treści wyroku skazującego, co także było okolicznością bezsporną i znaną powodowi. Zarzut nierozpoznania istoty sprawy nie ma jakiejkolwiek podstawy albowiem Sąd rozpoznał istotę sprawy oddalając powództwo wskazując na merytoryczne podstawy swojego orzeczenia. Nadto przepis prawa nie stanowi podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Dlatego też na mocy art. 385 kpc apelację powoda jako bezzasadną należało oddalić. Na mocy art. 108 § 1 kpc w zw. z art. 98 § 3 kpc i na mocy § 6 pkt 5 w zw. z § 12 ust 1 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28.09.2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu, należało zasądzić od powoda jako strony przegrywającej na rzecz pozwanego kwotę 1200 zł tytułem zwrotu wynagrodzenia pełnomocnika procesowego reprezentującego stronę pozwaną w postępowaniu apelacyjnym. Sąd Okręgowy nie znalazł przy tym podstaw do zastosowania art. 102 kpc albowiem poza sytuacją materialną powoda żądne inne okoliczności dotyczące czy to przebiegu postępowania czy jego charakteru nie dawały podstaw do odstąpienia od obciążania powoda kosztami postępowania apelacyjnego, bowiem powód na tym etapie postępowania nie mógł już mieć wątpliwości co do istnienia i zasadności zgłaszanych przez siebie roszczeń.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.