← Polska

II Ca 804/15

Sygn. akt II Ca 804/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 11 września 2015 r. Sąd Okręgowy w Kielcach II Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący: SSO Małgorzata Klesyk Sędzio

§ 3

k.c., polegające na niewłaściwym zastosowaniu tych przepisów i ustaleniu odpowiedzialności pozwanego za szkody wynikające ze zdarzenia będącego przedmiotem osądu w niniejszej sprawie, a mogące u powoda powstać w przyszłości, podczas gdy brak jest interesu prawnego powoda w ustaleniu na przyszłość odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego w sytuacji, kiedy szanse powodzenia ewentualnego zabiegu operacyjnego wynoszą ponad 90 %, a w świetle aktualnej regulacji przepisu art.

§ 3

k.c., nie zachodzi niebezpieczeństwo, aby droga dochodzenia ewentualnych dalszych roszczeń powoda miała zostać zamknięta; 4. ewentualnie - na wypadek nieuwzględnienia wcześniejszych zarzutów - naruszenie prawa materialnego, tj. art. 445 § 1 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i mylne uznanie, że w realiach rozpoznawanej sprawy żądana przez powoda kwota 50000 zł jest odpowiednią w rozumieniu tego przepisu, w sytuacji gdy zasądzona przez Sąd kwota zadośćuczynienia jest kwotą wygórowaną i nieodpowiadającą rozmiarowi uszczerbku na zdrowiu powoda ani doznawanym przez niego dolegliwościom. Wskazując na powyższe zarzuty, strona pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uchylenie w całości wyroku zaocznego Sądu Rejonowego w Kielcach z dnia 5 kwietnia 2013 r., sygn. akt VIII C 1604/12 i oddalenie powództwa oraz o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje według norm przepisanych, ewentualnie domagała się zmiany zaskarżonego wyroku poprzez uchylenie wyroku zaocznego Sądu Rejonowego w Kielcach z dnia 5 kwietnia 2013 r. w części i oddalenie powództwa ponad kwotę 20000 zł oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje według norm przepisanych. Powód w odpowiedzi na apelację domagał się oddalenia apelacji i zasądzenia od strony pozwanej na rzecz K. P. kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja zasługuje na częściowe uwzględnienie. Sąd Rejonowy w oparciu o przeprowadzone dowody dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych, które Sąd Okręgowy akceptuje i przyjmuje za podstawę własnego rozstrzygnięcia. Nie jest zasadny zarzut naruszenia przez Sąd Rejonowy przepisu art. 233 § 1 k.p.c., które skarżący upatruje w błędnej ocenie dowodu z zeznań powoda oraz w wyprowadzeniu wadliwych wniosków z opinii biegłego z zakresu chirurgii ortopedycznej i traumatologii - W. R. i z dokumentacji leczenia K. P.. Aby zarzut naruszenia przepisu art. 233 k.p.c. mógł być uznany za skutecznie podniesiony, trzeba dowieść, że Sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego - to bowiem jedynie może być przeciwstawione uprawnieniu Sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął Sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena Sądu (por. m. in. wyroki Sądu Najwyższego z 14 stycznia 2000 r., I CKN 1169/99, OSNC 2000/7-8/139, z 10 kwietnia 2000 r., V CKN 17/2000, OSNC 2000/10/189 i z 5 sierpnia 1999 r., II UKN 76/99, OSNAPiUS 2000/19/732). Wbrew zarzutom skarżącego, Sąd pierwszej instancji nie obdarzył bezkrytyczną wiarygodnością zeznań powoda, lecz – co wyraźnie wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku - poczynił ustalenia co do chwili powstania urazu ścięgna Achillesa u K. P. przede wszystkim na podstawie opinii biegłego W. R. (k. 244 – 246, 287 – 288, 306v – 308), dokumentacji leczenia powoda oraz zeznań świadków: J. Ż. (k. 168v - 169), N. P. (k. 169 – 170v), P. P. (k. 170v), P. K. (k. 202v - 203) i L. S. (k. 203 – 203v), które to dowody pozwoliły na pozytywne zweryfikowanie prawdziwości zeznań powoda. Sąd Rejonowy słusznie zwrócił uwagę, że zeznania J. Ż., P. P., P. K. i L. S. - lekarzy diagnozujących i leczących K. P., są zbieżne z zapisami w dokumentacji medycznej powoda. Świadkowie P. P. i P. K. wymienili, jakie badania zostały przeprowadzone u K. P.; nie próbowali przy tym twierdzić, aby wykonano jeszcze inne czynności diagnostyczne, nieujęte w dokumentacji medycznej. Prezentowane w apelacji stanowisko, iż lekarz mógł nie wyartykułować wprost w karcie pacjenta faktu badania palpacyjnego miejsca urazu (oceny stabilizacji stawu skokowego) nie znajduje zatem potwierdzenia w dowodach. Wpis w karcie leczenia powoda z 28 sierpnia 2010 r. pozwala na przyjęcie, że badanie K. P. obejmowało jedynie palpację okolicy brzucha i wyrostków kolczystych (a nie kończyny dolnej powoda), oględziny i wykonanie RTG stawu skokowego (nie stwierdzono zmian pourazowych), RTG klatki piersiowej i obu stawów łokciowych (k. 7). Rozpoznano wówczas stłuczenie stopy, którą unieruchomiono w szynie gipsowej stopowo – goleniowej. Tym samym bezpodstawne jest kwestionowanie przez stronę pozwaną zawartych w opinii biegłego W. R. stwierdzeń co do niewykonania badań palpacyjnych stawu skokowego powoda pod kątem stabilizacji, zakresu ruchów czynnych i biernych tego stawu, występowania objawu Thompsona (zgięcia podeszwowego stopy podczas lekkiego uciśnięcia palcami brzuśca mięśnia dwugłowego łydki) i ciągłości ścięgna Achillesa, jak również niepogłębienia diagnostyki o badania USG okolicy stawu skokowego - konieczne w razie zgłaszania bólu stopy i trudności w poruszaniu się pacjenta (k. 245, 288, 306v). Opinia biegłego jest przy tym stanowcza co do daty częściowego przerwania ścięgna Achillesa u K. P.. W ustnych wyjaśnieniach do opinii W. R. nie wykluczał wprawdzie teoretycznej możliwości wystąpienia u powoda kolejnego urazu ścięgna Achillesa po dniu 28 sierpnia 2010 r., jednak biegły kategorycznie oświadczył, że w dokumentacji leczenia i rehabilitacji K. P. brak jest jakichkolwiek adnotacji na ten temat. Ponadto taki uraz nie może powstać podczas unieruchomienia kończyny, mogłoby do niego ewentualnie dojść podczas zdejmowania ortezy przy zabiegach rehabilitacyjnych (k. 306v). Trzeba podkreślić, iż świadek H. W., fizjoterapeutka prowadząca rehabilitację powoda, wyraźnie zaznaczyła, że wykonywane zabiegi były nieinwazyjne, miejscowe, „nigdy nie zdarzyło się, żeby ktoś miał uraz w czasie zabiegu czy przy ściąganiu ortezy” (k. 380v). Nie zostało więc udowodnione - jak postuluje skarżący – aby urazowe uszkodzenie ścięgna Achillesa nastąpiło u K. P. w okresie późniejszym niż 28 sierpnia 2010 r., a przed rozpoznaniem charakteru tego urazu przez lekarza L. S. Opinia biegłego, tak jak inne dowody, podlega ocenie według art. 233 k.p.c., jednak - co odróżnia ją pod tym względem - to szczególne dla tego dowodu kryteria weryfikacji, które stanowią: poziom wiedzy biegłego, podstawy teoretyczne opinii, sposób motywowania sformułowanego w niej stanowiska oraz stopień stanowczości wyrażonych w niej ocen, a także zgodność z zasadami logiki i wiedzy powszechnej. Opinia biegłego nie może być dyskwalifikowana bez posłużenia się wiedzą specjalistyczną (por. wyrok Sądu Najwyższego z 7 lipca 2005 r., II UK 277/04, OSNP 2006/5-6/97). Sąd Rejonowy prawidłowo ocenił opinię biegłego z zakresu chirurgii ortopedycznej i traumatologii - W. R. jako zupełną, szczegółową, jasną i zrozumiałą oraz zawierającą stanowcze wnioski, wynikające ze wskazań nauki i praktyki w tej dziedzinie. Biegły w pisemnej opinii uzupełniającej (k. 287 - 288) oraz w późniejszych ustnych wyjaśnieniach do opinii obszernie odniósł się do zarzutów zgłaszanych przez stronę pozwaną, interwenientów ubocznych (k. 306v – 308) i przekonująco je odparł. Ostatecznie strona pozwana, jak też interwenienci uboczni nie kwestionowali opinii, a (...) Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej Sp. z o. o. w K. cofnęła wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego (k. 381). Trafne są zatem ustalenia Sądu pierwszej instancji, oparte na konkluzji opinii biegłego W. R., iż rozpoznanie niepełnego przerwania ścięgna Achillesa u powoda było możliwe już w dniu urazu w oparciu o proste czynności diagnostyczne, a wdrożenie wówczas leczenia zachowawczego pozwoliłoby K. P. na uniknięcie długotrwałego uszczerbku na zdrowiu. Wypada przy tym dodać, że podstawą prawną odpowiedzialności strony pozwanej jest przepis art. 430 k.c., a nie art. 415 k.c. Argumentacja powoda sprowadzała się bowiem do niewłaściwej diagnozy i nieadekwatnego sposobu leczenia, zastosowanego przez konkretnego lekarza, nie zmierzała natomiast do wykazania niezależnej od winy lekarza winy placówki medycznej. W orzecznictwie wskazuje się na konieczność oddzielenia przesłanek odpowiedzialności z art. 415 k.c. i art. 430 k.c., gdyż art. 415 k.c. stanowi podstawę odpowiedzialności placówki medycznej za jej winę własną, a art. 430 k.c. - podstawę odpowiedzialności jednostki leczącej na zasadzie ryzyka za szkodę wyrządzoną z winy lekarza. Art. 430 k.c. znajduje zastosowanie do odpowiedzialności placówek medycznych, na rachunek których lekarze zatrudnieni w tych jednostkach wykonują czynności z zakresu diagnozy i terapii (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 4 lipca 2013 r., I ACa 215/13, LEX nr 1342293). Niezależnie jednak od samej podstawy prawnej odpowiedzialności utrwalone jest stanowisko, że placówka medyczna jest obowiązana do naprawienia szkody wyrządzonej wskutek błędów swoich lekarzy (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 2 grudnia 2010 r., I CSK 20/10, LEX nr 795006). Placówka medyczna ponosi odpowiedzialność w przypadku winy podwładnego, rozumianej zgodnie z treścią art. 415 k.c. i nie jest wymagane wykazanie przez poszkodowanego winy po stronie takiej placówki, gdyż odpowiada ona na zasadzie ryzyka w sposób wyłączający możliwość ekskulpacji. Na gruncie art. 430 k.c., do przyjęcia winy osoby wskazanej w powołanym przepisie, nie jest potrzebne wykazanie, że osoba ta naruszyła przepisy dotyczące bezpieczeństwa życia i zdrowia ludzkiego - wystarczy, jeżeli wina tej osoby polega na zaniechaniu zasad ostrożności i bezpieczeństwa, wynikających z doświadczenia życiowego i okoliczności danego wypadku (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 18 marca 2013 r., I ACa 852/12, LEX nr 1313338). Jeżeli zachowanie lekarza przy dokonywaniu zabiegu medycznego odbiega na niekorzyść od przyjętego abstrakcyjnego wzorca postępowania, przemawia to za winą lekarza w razie wyrządzenia szkody. Wzorzec jest budowany według obiektywnych kryteriów takiego poziomu fachowości, poniżej którego postępowanie danego lekarza należy ocenić negatywnie. Właściwy poziom fachowości wyznaczają kwalifikacje (specjalizacja, stopień naukowy), posiadane doświadczenie ogólne i przy wykonywaniu określonych zabiegów medycznych, charakter i zakres dokształcania się w pogłębianiu wiedzy medycznej i poznawaniu nowych metod leczenia. O zawinieniu lekarza może zdecydować nie tylko zarzucenie mu braku wystarczającej wiedzy i umiejętności praktycznych, odpowiadających aprobowanemu wzorcowi należytej staranności, ale także niezręczność i nieuwaga przeprowadzanego zabiegu, jeżeli oceniając obiektywnie nie powinny one wystąpić w konkretnych okolicznościach. Istnieje konieczność przyjmowania w charakterze wzorca wysokiego poziomu co najmniej przeciętnej staranności każdego lekarza jako staranności zawodowej (art. 355 § 2 k.c.), choć często orzecznictwo opowiada się za stawianiem lekarzom wymogów najwyższej staranności wymaganej od profesjonalistów (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 13 stycznia 2005 r., III CK 143/04, LEX nr 602709; wyrok Sądu Najwyższego z 29 października 2003 r., III CK 34/02, OSP 2005/4/54; wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 12 października 2007 r., I ACa 920/07, LEX nr 570272). Podstawa prawna zasądzonego roszczenia nie wpływa na prawidłowość ustaleń faktycznych Sądu Rejonowego, który szczegółowo analizował kwestie zawinienia pracowników (lekarzy) strony pozwanej, związane z błędną diagnostyką i niewłaściwym leczeniem powoda w (...) Niepublicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej Sp. z o. o. w K., zasadnie wskazując na możliwość łatwego rozpoznania u K. P. przerwania lewego ścięgna Achillesa (poprzez badania, które nie łączą się z procedurami wymagającymi skorzystania ze skomplikowanej aparatury) oraz zastosowania skutecznej terapii. Skarżący w nieuprawniony sposób zarzuca naruszenie przepisów art. 189 k.p.c. w związku z art.

§ 3k.c.

Po uchyleniu art. 442 k.c. i dodaniu art.

k.c. ustawą z dnia 16 lutego 2007 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 80, poz. 538) pojawiły się wątpliwości, czy powód dochodzący naprawienia szkody na osobie może mieć interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości. Zostały one rozstrzygnięte w uchwale Sądu Najwyższego z 24 lutego 2009 r., III CZP 2/09, OSNC 2009/12/168, w której przyjęto, że pod rządem art.

§ 3k.c.

powód dochodzący naprawienia szkody na osobie może mieć interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości (por. także wyrok Sądu Najwyższego z 11 marca 2010 r., IV CSK 410/09, LEX nr 678021; wyrok Sądu Najwyższego z 8 sierpnia 2012 r., I CSK 40/12, LEX nr 1228579). Wprowadzenie nowej regulacji w art.

§ 3k.c.

oznacza, iż nie został ograniczony czas, w jakim może ujawnić się szkoda na osobie, prowadząc do zaktualizowania się odpowiedzialności pozwanego za skutki danego zdarzenia. W tym stanie rzeczy kolejny proces odszkodowawczy może toczyć się nawet po dziesiątkach lat od wystąpienia zdarzenia wyrządzającego szkodę, kiedy zazwyczaj pojawiają się poważne trudności dowodowe. Przesądzenie w sentencji wyroku zasądzającego świadczenie odszkodowawcze o odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości zwalnia natomiast poszkodowanego z obowiązku udowodnienia istnienia wszystkich przesłanek odpowiedzialności podmiotu, na którym już ciąży taka odpowiedzialność. Sąd Okręgowy podziela powyższe stanowisko i jego uzasadnienie. Skoro w niniejszej sprawie zostało ustalone, iż funkcje ścięgna Achillesa u K. P. mogą zostać przywrócone w wyniku leczenia operacyjnego, jednak z zabiegiem łączy się ryzyko negatywnych następstw zdrowotnych w przyszłości, to o interesie prawnym powoda w żądaniu ustalenia świadczy potrzeba stworzenia stanu powagi rzeczy osądzonej co do zasady odpowiedzialności i jej zakresu oraz ułatwienie przyszłego postępowania dowodowego. W ewentualnym, przyszłym procesie odszkodowawczym będą badane dalsze przesłanki odpowiedzialności, tj. szkoda (krzywda), jej rozmiar i związek przyczynowy ze zdarzeniem, które ją wyrządziło. Częściowo zasadne są natomiast zarzuty apelacji dotyczące zasądzenia przez Sąd Rejonowy nadmiernie wygórowanej sumy zadośćuczynienia. Zadośćuczynienie przewidziane w art. 445 § 1 k.c. w związku z art. 444 § 1 k.c. jest odzwierciedleniem w formie pieniężnej rozmiaru krzywdy. Przepisy te stanowią, że w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia, sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Ustawa nie zawiera żadnych wskazówek, jakimi winno się kierować przy ustalaniu rozmiaru krzywdy, a tym samym i odpowiedniej sumy pieniężnej należnej tytułem zadośćuczynienia. Określenie tych kryteriów pozostawiono praktyce orzecznictwa. Zadośćuczynienie służy naprawieniu doznanej krzywdy, na którą składają się cierpienia fizyczne i psychiczne związane z rozstrojem zdrowia lub uszkodzeniem ciała. Skompensowanie krzywdy ma charakter całościowy, obejmuje wszelkie występujące i dające się przewidzieć w przyszłości jej postaci. Zadośćuczynienie winno uwzględniać zarówno cierpienia już doznane, jak i te, które w związku ze stanem poszkodowanego, w sposób pewny wystąpią w przyszłości. Ocena cierpień fizycznych i psychicznych powinna brać pod uwagę ich intensywność, czas trwania, nieodwracalność następstw rozstroju zdrowia i uszkodzenia ciała, a także rodzaj pracy wykonywanej przez poszkodowanego, jego szanse na przyszłość, poczucie nieprzydatności społecznej czy bezradność życiową (zob. w tej mierze wyrok Sądu Najwyższego z 9 listopada 2007 r., V CSK 245/07, OSNC – ZD 2008/4/95). Wszystkie te czynniki analizował Sąd pierwszej instancji przy ustalaniu zadośćuczynienia należnego K. P., słusznie akcentując: będący następstwem niewłaściwej diagnostyki i nieprawidłowego leczenia przez stronę pozwaną, wynoszący 20 % długotrwały uszczerbek na zdrowiu powoda, przejawiający się niewydolnością mięśnia trójgłowego łydki, wywołaną odtworzeniem się ciągłości ścięgna w dużej części poprzez bliznę – niepełnowartościową tkankę łączną, co grozi ponownym uszkodzeniem ścięgna podczas wykonywania skoków, biegu (k. 287) i skutkuje brakiem czynnego zgięcia podeszwowego stopy, utrudniając stawanie na palcach, wstawanie z przysiadu, bieganie, skakanie, podskakiwanie; brak aktualnej możliwości zachowawczego wyleczenia następstw urazu, co było możliwe, gdyby od razu postawiono poprawną diagnozę; zawiedzione zaufanie powoda co do fachowości i prawidłowości leczących go osób, zatrudnionych przez podmiot udzielający świadczenia zdrowotne; obawy K. P. przed mającym na celu przywrócenie sprawności zabiegiem operacyjnym, łączącym się z kolejnymi cierpieniami, dużymi dolegliwościami bólowymi, ewentualnymi powikłaniami, koniecznością unieruchomienia przez kilka tygodni po zabiegu i dalszej rehabilitacji. Ocenny charakter kryteriów przydatnych do określenia odpowiedniej sumy pieniężnej na podstawie art. 445 k.c. sprawia, że niewłaściwe zastosowanie tego przepisu wskutek zawyżenia lub zaniżenia wysokości przyznanego zadośćuczynienia może mieć miejsce tylko w razie oczywistego naruszenia tych kryteriów przez sąd (por. wyrok Sądu Najwyższego z 12 lipca 2012 r., I CSK 74/12, LEX nr 1226824 i orzeczenia tam przywołane). Zdaniem Sądu Okręgowego, taka sytuacja ma właśnie miejsce w niniejszej sprawie, bowiem zasądzone na rzecz K. P. zadośćuczynienie w kwocie 50000 zł jest rażąco wysokie. Wskazane wcześniej elementy krzywdy powoda niewątpliwie zasługiwały na uwzględnienie, jednak nie można tracić z pola widzenia, iż w efekcie następstw wadliwej diagnozy i błędnego leczenia K. P. nie został trwale wyłączony z normalnego życia, a ograniczenie uczestniczenia przez niego w różnych sferach aktywności, istotnych dla osoby w wieku powoda nie jest znaczące, sprowadza się do utrudnienia stawania na palcach, wstawania z przysiadu, biegania, skakania i zagrożenia ponownego uszkodzenia ścięgna Achillesa podczas wykonywania skoków, biegu. Ponadto uszczerbek na zdrowiu K. P. ma charakter jedynie długotrwały, a nie trwały, zatem przy zastosowaniu właściwego leczenia operacyjnego istnieje szansa przywrócenia funkcji ścięgna, wynosząca około 90 %. Z tych przyczyn, w ocenie Sądu odwoławczego, odpowiednią do skompensowania krzywdy powoda, szczegółowo scharakteryzowanej w uzasadnieniu wyroku Sądu Rejonowego, będzie kwota 30000 zł. Suma ta stanowi adekwatne, realnie odczuwalne przysporzenie – zarówno przez uprawnionego, jak i z obiektywnego punktu widzenia rozsądnie myślącego człowieka i nie odbiega od kwot zasądzanych w podobnych stanach faktycznych. Wprawdzie subiektywny charakter krzywdy ogranicza przydatność kierowania się przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia sumami zasądzonymi z tego tytułu w innych przypadkach, jednak przesłanki tej całkowicie nie eliminuje, co pomaga uniknąć dysproporcji zasądzanych kwot (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 2004 r., I CK 131/03, OSNC 2005/2/40, wyroku Sądu Najwyższego z dnia 22 czerwca 2005 r., III CK 392/04, LEX nr 177203 i wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 maja 2008 r., II CSK 78/08, LEX nr 420389). Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd Okręgowy na podstawie art. 386 § 1 k.p.c., przy uwzględnieniu treści art. 347 k.p.c., zmienił zaskarżony wyrok w sposób wskazany w punkcie I sentencji. Powód ostatecznie wygrał sprawę w pierwszej instancji w 60%, poniósł koszty procesu w kwocie 6060,20 zł, natomiast pozwany wygrał sprawę w pierwszej instancji w 40%, poniósł koszty procesu w kwocie 3965 zł. W wyniku stosunkowego rozdzielenia kosztów, na podstawie art. 100 k.p.c. Sąd Okręgowy zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 2050,12 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. W pozostałej części apelacja podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 100 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c., dokonując ich stosunkowego rozdzielenia. Koszty poniesione w postępowaniu apelacyjnym przez K. P. wyniosły 1200 zł (wynagrodzenie pełnomocnika – radcy prawnego - § 6 pkt 5 w związku z § 12 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu – tekst jednolity Dz. U. z 2013 r., poz. 490 ze zmianami), natomiast koszty poniesione przez stronę pozwaną wyniosły 3700 zł (opłata od apelacji – 2500 zł, wynagrodzenie pełnomocnika – adwokata - 1200 zł - § 6 pkt 5 w związku z § 13 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu – tekst jednolity Dz. U. z 2013 r., poz. 461, ze zmianami). Strona pozwana wygrała sprawę w postępowaniu apelacyjnym w 40%, a powód wygrał w 60%. Powód powinien zwrócić stronie pozwanej tytułem kosztów postępowania apelacyjnego kwotę 1480 zł (40 % z 3700 zł), a (...) Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej Sp. z o. o. w K. powinna zwrócić K. P. kwotę 720 zł (60 % z 1200 zł); ostatecznie więc zasądzeniu od powoda na rzecz strony pozwanej podlegała różnica tych kwot (760 zł). Zakres przegranej strony pozwanej w postępowaniu apelacyjnym oraz fakultatywność przyznania kosztów interwencji skutkowały oddaleniem wniosku interwenienta ubocznego po stronie pozwanej - Towarzystwa (...) S.A. w W. o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego (art. 107 zdanie ostatnie k.p.c.). SSO Rafał Adamczyk SSO Małgorzata Klesyk SSR (del. do SO) Hubert Wicik

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.