← Polska

II K 1014/14

Sygn. akt II K 1014/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 29 września 2015 roku Sąd Rejonowy dla Warszawy – Śródmieścia w Warszawie II Wydział Karny w składzie: Przewodniczący: Sędzia Sądu

§2k.p.k.

Dokumenty te zostały sporządzone przez kompetentne osoby w ramach wykonywanych przez nie czynności, a strony w toku przewodu sądowego nie kwestionowały ich prawdziwości; również sąd dokonując ich kontroli od strony formalnej i zawartości merytorycznej nie dopatrzył się uchybień ani śladów wskazujących na ich fałszowanie przez podrabianie lub przerabianie. Mając na uwadze powyższe rozważania Sąd Rejonowy dla Warszawy – Śródmieścia w Warszawie stwierdził, że wina oskarżonego R. D. nie budzi wątpliwości oraz została w pełni udowodniona. Prokurator Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście w Warszawie oskarżył R. D.o popełnienie występku z art. 278 §1 k.k. polegającego na tym, że w dniu 30 września 2014 roku w W.przy Al. (...)dokonywał zaboru w celu przywłaszczenia cudzego mienia ruchomego w postaci samochodu osobowego marki O. (...)o nr rej. (...), czym spowodował straty o wartości 2500 zł na szkodę G. G.

(1). Oskarżony R. D. jest pełnoletni, a sąd nie dopatrzył się żadnych okoliczności, które mogłyby poddać w wątpliwość jego poczytalność w chwili popełnienia zarzucanego mu czynu. Oskarżony nigdy nie leczył się psychiatrycznie, psychologicznie, odwykowo, czy neurologicznie, a także nie doznał żadnych urazów, czy też nie przyjmuje środków, które mogłyby wpływać na jego poczytalność ( vide wyjaśnienia oskarżonego R. D., k. 161v). Przepis art. 278 §1 k.k. penalizuje zabór cudzej rzeczy ruchomej w celu przywłaszczenia. Przez kradzież w rozumieniu omawianego przepisu należy rozumieć bezprawne wyjęcie rzeczy spod władztwa osoby dotychczas nią władającej i objęcie jej we władanie przez sprawcę wbrew woli osoby dysponującej rzeczą. W przedmiotowej sprawie przesłanka ta została spełniona. Oskarżony R. D. swoim zachowaniem doprowadził do sytuacji, w której bezprawnie wyjął spod władztwa G. G.
(1)samochód osobowy marki O. (...) o numerze rejestracyjnym (...). Pokrzywdzony nie wyraził zgody na zabranie mu tego pojazdu i nie zaakceptował jego zaboru, jakkolwiek zgodnie z dominującym poglądem do zaistnienia kradzieży (przestępstwa lub wykroczenia) nie jest wystarczające samo pozbawienie osoby uprawnionej władztwa nad rzeczą, konieczne jest także objęcie rzeczy we władanie przez sprawcę kradzieży. W niniejszej sprawie takie objęcie we władanie nie nastąpiło, bowiem w chwili zabrania samochodu osobowego marki O. (...) o numerze rejestracyjnym (...) R. D. miał zamiar zwrócić ów pojazd. Ustalenie takie jest o tyle istotne, że przestępstwo z art. 278 §1 k.k. jest kierunkowe, co oznacza, iż działanie sprawcy musi być ukierunkowane na określony cel, jakim jest przywłaszczenie cudzej rzeczy ruchomej. Sprawca zatem musi działać w celu włączenia rzeczy do swojego majątku, objęcia jej w posiadanie lub postępowania z nią jak z własną. Takiego rodzaju zachowania R. D. nie stwierdzono. W ocenie sądu o braku zamiaru przywłaszczenia wymienionej wyżej rzeczy świadczy fakt, iż G. G.
(1)i R. D. kontaktowali się telefonicznie, a R. D. wyłącznie używał samochodu po dokonaniu jego zaboru bez zamiaru postępowania z nim, jak z własnym. Oznacza to, że po objęciu samochodu we władanie R. D. nie miał zamiaru postąpić z nim, jak z własną rzeczą. Co oczywiste, przedmiotem bezpośredniego działania przy przestępstwie kradzieży jest rzecz ruchoma. Definicja rzeczy ruchomej znajduje się w art. 45 k.c. Zgodnie z tym przepisem rzeczą ruchomą jest przedmiot materialny, który jest wyodrębniony, może samodzielnie występować w obrocie oraz przedstawia wartość materialną. Bez wątpienia rzeczą ruchomą jest samochód osobowy marki O. (...) o numerze rejestracyjnym (...), ponieważ może samodzielnie występować w obrocie, czyli być przedmiotem umów cywilnoprawnych. Nie budzi wątpliwości także fakt, iż przedmiot ten przedstawia wartość materialną, w tym konkretnym przypadku był wart 2500 złotych. Podkreślenia wymaga to, iż jest to wartość ustalona na chwilę popełnienia czynu. W realiach niniejszej sprawy, zważywszy na to, że R. D. chociaż objął w posiadanie samochód osobowy marki O. (...) o numerze rejestracyjnym (...) wbrew woli jego właściciela, to jest G. G.
(1)to nie sposób stwierdzić, by działał w zamiarze przywłaszczenia cudzej rzeczy ruchomej. Przepis art. 289 §1 k.k. penalizuje zachowanie polegające na zaborze w celu krótkotrwałego użycia cudzego pojazdu mechanicznego i stanowi szczególną konstrukcję prawną. Także w tym przypadku przestępstwo polega na zaborze cudzej rzeczy, to jest wyjęciu jej spod władztwa osoby uprawnionej, na przykład właściciela, różni się natomiast tym, że celem nie jest przywłaszczenie, lecz krótkotrwałe używanie zabranej rzeczy. Tym samym określoną kwalifikację zachowania sprawcy różnicuje cel jego działania. Swoiste podobieństwo daje się także odnieść do wykroczenia z art. 127 k.w., który penalizuje samowolne używanie cudzej rzeczy ruchomej, jednak w wypadku wykroczenia rzecz znajduje się we władztwie sprawcy bez dokonania zaboru. Popełnia więc wykroczenie, a nie przestępstwo, właściciel lub pracownik warsztatu samochodowego, który używa samochodów do celów nie związanych z naprawą powierzony mu pojazd bez zgody jego właściciela (patrz: uchwała Sądu Najwyższego z dnia 25 września 1975 roku, w sprawie VI KZP 24/75, opublikowana w OSNKW 1975/10-11/140). Innymi słowy, nie sposób w przypadku R. D. mówić o wykroczeniu z racji okoliczności, w jakich znalazł się w posiadaniu pojazdu, a także nie sposób mówić o przestępstwie jego kradzieży z racji celu działania oskarżonego. Przedmiotem przestępstwa z art. 289 §1 k.k. jest pojazd mechaniczny, przez który rozumie się każdy pojazd napędzany umieszczonym w nim silnikiem, a zatem nie ma wątpliwości, iż za taki pojazd można uznać samochód osobowy marki O. (...), w tym przypadku zaopatrzony w tablice rejestracyjne o numerze (...). Skutkiem zachowania R. D. była utrata władztwa nad pojazdem jego właściciela G. G.
(1), czyli osoby uprawnionej. R. D. uruchomił silnik i używał samochodu przemieszczając się nim po W. i jej bezpośrednich okolicach. Bez wątpienia używanie samochodu miało charakter krótkotrwały. Ustawodawca posłużył się tego rodzaju określeniem dla ułatwienia odróżnienia występku z art. 289 §1 k.k. od kradzieży pojazdu. W orzecznictwie istniały rozbieżności co do rozumienia pojęcia krótkotrwałości, jednak obecnie przeważa tendencja do bardziej restryktywnej interpretacji omawianego znamienia, uznającej za krótkotrwałe użycie pojazdu przez kilka godzin, a co najwyżej kilku dni (porównaj: wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 21 grudnia 2000 roku, w sprawie II AKa 202/00, opublikowany w Prokuraturze i Prawie z 2002 roku, nr 1). Decydującym kryterium rozróżnienia między występkiem z art. 289 §1 k.k. a kradzieżą jest zamiar sprawcy, a nie sam czas używania pojazdu. Zamiaru sprawcy nie można domniemywać, lecz trzeba go udowodnić, a w niniejszej sprawie R. D. szczerze i spontanicznie przyznał, że nie zamierzał samochodu kraść, a tylko go używać. Także kontakty telefoniczne, które były podejmowane przez W. Ż. z osobami towarzyszącymi R. D. świadczyły o tym, iż pojazd miał służyć przemieszczaniu się, a oskarżony nie działał z zamiarem włączenia samochodu do swojego majątku, nie sposób zatem mówić o zamiarze jego przywłaszczenia. O braku takiego zamiaru świadczą również konkretne okoliczności, a mianowicie po zaborze pojazdu R. D. nie podejmował żadnych prób mających na celu utrudnienie jego odnalezienia, w szczególności nie dokonywał przeróbek cech identyfikacyjnych pojazdu, czy nie podjął czynności zmierzających do jego zbycia, a wreszcie nie demontował jego części. Utrata lusterka w samochodzie była wynikiem kolizji, a nie celowego i nakierowanego na określony cel działania oskarżonego. Nie ma zatem żadnych wątpliwości co do tego, że R. D. wszedł w posiadanie kluczyków do samochodu marki O. (...) o numerze rejestracyjnym (...). Następnie dokonał zaboru tego pojazdu, gdyż uruchomił umieszczony w nim silnik i wraz J. W. oraz M. Ż. zaczął jeździć wbrew woli właściciela pojazdu, to jest G. G.
(1). Stąd można mówić o zaborze pojazdu, a rzecz, czyli pojazd mechaniczny znalazła się we władaniu innej osoby. Władztwo pokrzywdzonego nad mieniem przez pewien ograniczony czas zostało tym samym wyłączone, a przejął je w sposób nieuprawniony obejmując pojazd we władanie R. D.. Oczywiste jest, że pokrzywdzony wyraził R. D. oraz towarzyszącym mu osobom zgodę na używanie samochodu poprzez pozostanie w jego wnętrzu, a nie poprzez przemieszczanie się nim. Tym samym nie sposób uznać R. D. za uprawnionego do użytkowania pojazdu. Nie można natomiast postawić R. D. zarzutu, iż działał on z zamiarem przywłaszczenia, skoro nie chciał z samochodu G. G.
(1), czyli rzeczy cudzej uczynić swojej własności. Jedynym jego zamiarem było czasowe uniemożliwienie dysponowania rzeczą przez jej właściciela. Tym samym doszło do sytuacji, w której oskarżony R. D. używał pojazdu mechanicznego wbrew woli G. G.
(1), który nie tylko przy przekazywaniu oskarżonemu kluczyków, ale także później telefonicznie sygnalizował brak zgody na takie postępowanie. R. D. posługiwał się samochodem przez okres ponad dzień i na stosunkowo nieznacznych odległościach, a więc używał go krótkotrwale. Z podanych powyżej przyczyn nie sposób było podzielić opisu zachowania oskarżonego zaproponowanego przez oskarżyciela publicznego w akcie oskarżenia, a także kwalifikacji prawnej tego zachowania, dlatego też z przyczyn wyżej wskazanych dokonano korekty opisu czynu przypisanego oskarżonemu R. D. uznając go za winnego tego, że w dniu 30 września 2014 roku, w W. przy Alejach (...), województwa (...), dokonał zaboru w celu krótkotrwałego użycia samochodu osobowego marki O. (...) o numerze rejestracyjnym (...) na szkodę G. G.
(1)i przyjęto, iż zachowanie to wyczerpuje dyspozycję art. 289 §1 k.k. Kierując się dyrektywami zawartymi w art. 3 k.k. oraz art. 53 §

§2k.k.

Sąd Rejonowy dla Warszawy – Śródmieścia w Warszawie uznał, że adekwatną dla oskarżonego R. D. za popełnienie przestępstwa karą, będzie kara 6 miesięcy pozbawienia wolności połączona z karą grzywny w wysokości 100 stawek dziennych z ustaleniem wysokości jednej stawki dziennej na kwotę 10 złotych. Kara ta została wymierzona według własnego uznania, z baczeniem na to, by była ona orzeczona w granicach przewidzianych przez ustawę, przy czym górną jej granicę wyznaczał stopień zawinienia, a dolną potrzeby prewencji ogólnej. Jednocześnie w polu widzenia sądu pozostawało to, by orzeczona kara nie przekroczyła stopnia winy, który uznano za wysoki. Oskarżony jest osobą dostatecznie dojrzałą, nie zachodzą żadne okoliczności wyłączające winę, czy też ją umniejszające, a ponadto ma on zdolność rozpoznania obowiązujących w społeczeństwie norm i ma pełną świadomość, co do zachowań zakazanych. Świadomość ta winna być tym większa, że oskarżony był uprzednio karany, w tym za przestępstwa podobne ( vide dane o karalności, k. 236 – 239). Podobieństwo przestępstw świadczy o niepoprawności sprawcy i jego konsekwencji, a wręcz premedytacji w dążeniu do łamania porządku prawnego. Orzeczona kara uwzględnia stopień społecznej szkodliwości czynu, który uznano za znaczny. Przy ocenie stopnia społecznej szkodliwości czynu wzięto pod uwagę, stosownie do przepisu art. 115 §2 k.k., rodzaj i charakter naruszonego dobra, a więc działanie oskarżonego przeciwko mieniu. Rozmiar szkody wyrządzonej przez oskarżonego, a nawet grożącej nie należy do znacznych, ponieważ obiektywna wartość mienia nie była wysoka. R. D. działał co prawda niepublicznie, jednak kontekst sytuacyjny, w jakim doszło do przestępstwa i możliwość zapoznania się z działaniem oskarżonego przez krąg osób mu znajomych wpływa obciążająco na ocenę jego zachowania. Sąd uznał przy tym, że oskarżony nie działał z premedytacją, a zamiar popełnienia przestępstwa był nagły, co stanowi okoliczność łagodzącą skutkującą mniejszym wymiarem kary. Motywacja działania oskarżonego nie zasługuje co prawda na szczególne potępienie, podobnie, jak nie sposób przyjąć, by R. D. działał z chęci zysku, jakkolwiek sposób zachowania oskarżonego zasługuje na skrajną dezaprobatę. Niektóre z okoliczności wzięto pod uwagę nie tylko przy ocenia stopnia społecznej szkodliwości czynu, ale również przy wymiarze kary, stosownie do treści przepisu art. 115 §2 k.k. i art. 53 §2 k.k., a mianowicie motywację oskarżonego i działanie z zamiarem nagłym, co potraktowano, jako okoliczność łagodzącą, natomiast sposób zachowania się R. D. należy potraktować, jako obciążający. Nie może bowiem umknąć z pola widzenia sądu, że oskarżony dopuszczając się zaboru samochodu w celu krótkotrwałego użycia znajdował się pod wpływem alkoholu, a w momencie zatrzymania – w stanie nietrzeźwości. Okolicznością jednoznacznie obciążającą jest sposób życia R. D. przed popełnieniem przestępstwa, a mianowicie jego wielokrotna karalność. Na uwadze należy mieć to, że chociaż oskarżony przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu to nie sposób uznać tego za okoliczność łagodzącą, skoro werbalne przyznanie się było połączone z negowaniem faktycznej roli w przestępstwie, a tym samym przyznanie to nie może uzasadniać łagodzenia kary. Oskarżony nie wyraził skruchy i żalu, a także nie przeprosił pokrzywdzonego za swoje zachowanie. Wysokość grzywny orzeczonej obok kary pozbawienia wolności dostosowana jest do stopnia społecznej szkodliwości czynu przypisanego oskarżonemu R. D. w wyroku, a nadto uwzględnia jego sytuację majątkową. Stwierdzić należy, że wymiar grzywny orzekanej obok kary pozbawienia wolności powinien być proporcjonalny zarówno do stopnia społecznej szkodliwości czynu przypisywanego oskarżonemu, a także do orzekanej kary pozbawienia wolności. W niniejszej sprawie liczba stawek dziennych uwzględnia społeczną szkodliwość zarzuconego, a w wyroku przypisanego R. D. czynu, a wysokość stawki dziennej ustalona została przy uwzględnieniu możliwości finansowych oskarżonego. W ocenie sądu wymierzone w ten sposób kary pozbawienia wolności i grzywny powinny odnieść właściwy skutek zarówno w zakresie prewencji indywidualnej, jak i ogólnej. W zakresie prewencji indywidualnej orzeczone kary winny skłonić oskarżonego do ponownej analizy jego zachowania i zapobiec jego powrotowi do przestępstwa oraz wzmocnić w oskarżonym poczucie odpowiedzialności za penalizowane przepisami zachowanie. Sąd musiał zmierzyć się również z popełnianiem przez oskarżonego przestępstw podobnych, to jest przestępstw przeciwko mieniu ( vide dane o karalności, k. 236 – 239). Popełnianie przez R. D. przestępstw podobnych musiało skutkować wymierzeniem kary tego rodzaju, by oskarżonego wychować i wykorzenić z niego niewłaściwie społecznie zachowania. Mając na uwadze uprzednią wielokrotną karalność oskarżonego uznać należy, że brak dostatecznie dolegliwej kary zamiast korygować jego osobowość utwierdziłby go w przekonaniu o bezkarności, a także celowości i realnej możliwości uniknięcia odpowiedzialności, co utrwalałoby cechy aspołeczne, zamiast je eliminować. „Odstraszający” efekt kary powinien zmaterializować się w umyśle sprawcy i wytworzyć przeświadczenie o nieopłacalności popełniania przestępstw w przyszłości, a także przekonać go, że w takiej sytuacji wymierza mu są kary coraz surowsze, co jest konsekwencją popełniania przestępstw podobnych. Tylko wtedy rodzi się uzasadnione prawdopodobieństwo, że sprawca skazany na karę relatywnie surową powstrzyma się przed ponownym rozmyślnym popełnieniem czynu zabronionego. W zakresie prewencji ogólnej orzeczone kary uświadomią społeczeństwu, iż popełnienie przestępstwa z art. 289 §1 k.k. wiąże się z adekwatną, chociaż nie nadmiernie surową reakcją wymiaru sprawiedliwości, która obejmuje nie tylko wymierzenie kary pozbawienia wolności, ale także kary grzywny. Zważywszy na wysokość kary pozbawienia wolności, którą wymierzono oskarżonemu R. D. rozważano możliwość warunkowego zawieszenia jej wykonania. Zgodnie z przepisem art. 58 §1 k.k. jeżeli ustawa przewiduje możliwość wyboru rodzaju kary, sąd orzeka karę pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia jej wykonania tylko wtedy, gdy inna kara lub środek karny nie może spełnić stawianych przed nim celów. W wyżej podanym przepisie ustawodawca dał wyraz zasadzie preferencji kar nieizolacyjnych we wszystkich tych wypadkach, w których sąd ma możliwość wyboru rodzaju kary. Sąd może również orzec karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania (art. 69 §

§2

k.k.), natomiast bezwzględna kara pozbawienia wolności stanowi środek ostateczny ( ultima ratio), po który można sięgnąć w ostateczności, przewidując bezskuteczność i bezcelowość innych kar (art. 58 §1 k.k. in fine). Dyrektywy pozwalające na warunkowe zawieszenie wykonania kary określone zostały w przepisach art. 69 §

§2

k.k., który był rozważany w brzmieniu przed 1 lipca 2015 roku w związku z treścią przepisu art. 4 §1 k.k. Zgodnie z przepisem art. 69 §1 k.k. sąd może warunkowo zawiesić wykonanie orzeczonej kary pozbawienia wolności nieprzekraczającej 2 lat, kary ograniczenia wolności lub grzywny orzeczonej, jako kara samoistna, jeżeli jest to wystarczające dla osiągnięcia wobec sprawcy celów kary, a w szczególności zapobieżenia powrotowi do przestępstwa. Zawieszając wykonanie kary, sąd bierze pod uwagę przede wszystkim postawę sprawcy, jego właściwości i warunki osobiste, dotychczasowy sposób życia oraz zachowanie się po popełnieniu przestępstwa. Sąd Rejonowy dla Warszawy – Śródmieścia w Warszawie stwierdził brak, jako taki możliwości postawienia wobec R. D. dodatniej prognozy kryminologicznej. Nie sposób przecież uznać, że oskarżony nie złamie ponownie prawa, w tym nie popełni kolejnego przestępstwa podobnego. Dlatego też sięgnięcie po środek ostateczny, jakim jest kara bezwzględnego pozbawienia wolności jest zasadne i niezbędne dla wymuszenia na oskarżonym zachowania zgodnego z normami prawa. Kara pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania nie byłaby wystarczająca dla osiągnięcia celów kary, a co za tym idzie przesłanki warunkowego zawieszenia wykonania kary nie są spełnione. Zdaniem Sądu Rejonowego dla Warszawy – Śródmieścia w Warszawie jedynie kara bezwzględna spełni należycie swe cele w zakresie prewencji indywidualnej i generalnej i zarazem stanowić będzie sprawiedliwą odpłatę za popełniony czyn. Oskarżony był już wcześniej obdarzany kredytem zaufania ze strony sądu, w postaci warunkowego zawieszenia wykonania orzeczonej wobec niego kary pozbawienia wolności. Nie wykorzystał tego i nie wyciągnął odpowiednich wniosków z dotychczasowych skazań, skoro pomimo warunkowego zawieszenia wykonania wymierzanych mu kar dochodziło do ich zarządzenia. W takiej sytuacji, zdaniem sądu, tylko kara odbywana w warunkach izolacyjnych może spowodować to, iż oskarżony przemyśli swoje zachowanie i spowoduje wdrożenie go do przestrzegania prawa i zapobiegnie popełnianiu przez niego przestępstw w przyszłości. Należy mieć nadzieję, że oskarżony po odbyciu kary będzie przestrzegał porządku prawnego i nie powtórzą się ponownie nieprawidłowe, a wręcz przestępne zachowania. Stosownie do treści art. 626 §1 k.p.k. w orzeczeniu kończącym postępowanie sąd określa, kto, w jakiej części i zakresie ponosi koszty procesu. Na koszty sądowe składają się opłaty oraz wydatki poniesione przez Skarb Państwa od chwili wszczęcia postępowania, w myśl art. 616 §2 pkt

2 k.p.k. Od Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla Warszawy – Śródmieścia w Warszawie, na podstawie art. 616 §1 pkt 1 k.p.k. w zw. z art. 616 §2 pkt 2 k.p.k. w zw. z art. 618 §1 pkt 11 k.p.k. w zw. z §2 ust. 1 – 3, §12a ust. 2 pkt 3 i §12d rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (tekst jednolity: Dz. U. z 2013 roku, poz. 490 z późn. zm.), zasądzono na rzecz kancelarii radcy prawnego M. A. w W. kwotę 619 złotych 92 grosze tytułem wynagrodzenia za obronę wykonaną z urzędu. Wynagrodzenie w tej wysokości ustalono na podstawie wskazanych wyżej przepisów rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku. Przyjmując za podstawę powyższe przepisy sąd zasądził na rzecz kancelarii radcy prawnego M. A. w W. kwotę odpowiadającą stawce minimalnej w postępowaniu zwyczajnym (obrońca został ustanowiony na etapie, gdy rozprawa była prowadzona w takim postępowaniu), podwyższoną o liczbę rozpraw, które się odbyły oraz stawkę podatku od towarów i usług. Nie dopatrzono się istnienia okoliczności tego rodzaju, które uzasadniałyby zasądzenie wynagrodzenia w wysokości przekraczającej obowiązujące stawki minimalne. W niniejszej sprawie opłata od orzeczonej kary pozbawienia wolności wynosi 120 złotych, stosownie do treści art. 2 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 roku o opłatach w sprawach karnych (tekst jednolity: Dz. U. Nr 49 z 1983 roku, poz. 223 z późn. zm., zwana dalej ustawą o opłatach w sprawach karnych). Opłata od grzywny wynosi, zgodnie z treścią art. 3 ust. 1 ustawy o opłatach w sprawach karnych, 20 procent od kwoty wymierzonej grzywny, a zatem w niniejszej sprawie 200 złotych. Reasumując, łącznie opłata od orzeczonej kary pozbawienia wolności oraz grzywny wynosi 320 złotych. Na wydatki w niniejszej sprawie składają się: - na podstawie art. 618 §1 pkt 1 k.p.k. i §1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 18 czerwca 2003 roku w sprawie wysokości i sposobu obliczania wydatków Skarbu Państwa w postępowaniu karnym (Dz. U. Nr 108, poz. 1026 z późn. zm.) ryczałt za doręczenia w wysokości łącznie 40 złotych, odrębnie za postępowanie przygotowawcze i postępowanie przed sądem; - na podstawie art. 618 §1 pkt 10 k.p.k. i §1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 18 czerwca 2014 roku w sprawie opłat za wydanie informacji z Krajowego Rejestru Karnego (Dz. U. poz. 861) koszty związane z uzyskaniem zaświadczenia z Krajowego Rejestru Karnego w wysokości 30 złotych; - na podstawie art. 618 §1 pkt 3 k.p.k. wydatki związane ze sprowadzeniem oskarżonego pozbawionego wolności; - na podstawie art. 618 §1 pkt 11 k.p.k. należności z tytułu nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu przez radcę prawnego. Oskarżonego R. D. zwolniono, na podstawie art. 624 §1 k.p.k. od zapłaty kosztów sądowych, ustalając, że wydatki ponosi Skarb Państwa. Powołany przepis art. 624 §1 k.p.k. stanowi, że sąd może zwolnić oskarżonego w całości lub w części od zapłaty na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych, jeżeli istnieją podstawy do uznania, że uiszczenie ich byłoby dla niego zbyt uciążliwe ze względu na sytuację rodzinną, majątkową i wysokość dochodów, jak również wtedy, gdy przemawiają za tym względy słuszności. W realiach niniejszej sprawy mając w polu widzenia odbywanie przez oskarżonego R. D. kary pozbawienia wolności i wymierzenie mu kary pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia jej wykonania, a także jego sytuację rodzinną i majątkową Sąd Rejonowy dla Warszawy – Śródmieścia w Warszawie doszedł do przekonania, że uiszczenie przez oskarżonego kosztów sądowych w pełnej wysokości, a nawet w ich części byłoby dla niego zbyt uciążliwe. Mając na uwadze powyższe rozważania i na podstawie powołanych powyżej przepisów Sąd Rejonowy dla Warszawy – Śródmieścia w Warszawie orzekł, jak w części dyspozytywnej wyroku.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.