kk na skutek apelacji, wniesionej przez obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Rejonowego w Węgrowie z dnia 29 maja 2015 r. sygn. akt II K 908/13 utrzymuje wyrok w mocy; zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa 200 złotych tytułem kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze. Sygn. akt II Ka 468/15 UZASADNIENIE T. K. oskarżony został o to, że w dniu 6 lipca 2013 roku w L., w powiecie (...), województwie (...), w ruchu lądowym kierował ciągnikiem rolniczym marki F. (...) o numerze rejestracyjnym (...) będąc w stanie nietrzeźwości 1,41 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, to jest o czyn z art.
Wyrokiem z dnia 29 maja 2015 roku, sygn. akt II K 908/13, Sąd Rejonowy w Węgrowie: I. oskarżonego T. K. uznał za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i za to na podstawie art.
kk skazał go na karę 12 miesięcy ograniczenia wolności polegającej na obowiązku wykonywania nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne ustalając na podstawie art. 35 § 1 kk wymiar tej pracy na 35 godzin w stosunku miesięcznym; II. na podstawie art. 42 § 2 kk w zw. z art. 4 § 1 kk orzekł wobec oskarżonego środek karny w postaci zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na okres 3 lat; III. na podstawie art. 43 § 3 kk zobowiązał oskarżonego do zwrotu dokumentu uprawniającego do prowadzenia pojazdów; IV. zasądził od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 180 złotych tytułem opłaty oraz obciążył go poniesionymi w sprawie wydatkami w kwocie 90 złotych. Apelację od powyższego wyroku wniósł obrońca oskarżonego T. K. i zaskarżając powyższe orzeczenie w całości, zarzucił mu: 1. obrazę przepisu prawa karnego materialnego, tj. art.
K. występku określonego tymże przepisem, w sytuacji gdy w ustalonym przez Sąd stanie faktycznym jego zachowanie bądź było prawno-karnie irrelewantne, bądź wyczerpało jedynie znamiona wykroczenia z art. 87 § 1 kw, polegającego na kierowaniu pojazdem w stanie po użyciu alkoholu; 2. obrazę przepisów art. 4 kpk, art. 5 kpk, art. 7 kpk, art. 410 kpk polegającą na:
kk, zasadnym byłoby wymierzenie mu środka karnego w postaci zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych z wyłączeniem kategorii B, C, C+E, D na okres lat 3. W następstwie tak sformułowanych zarzutów, obrońca oskarżonego wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie T. K. od zarzuconego mu czynu, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Węgrowie lub też, z ostrożności procesowej, zmianę zaskarżonego wyroku i wymierzenie T. K. środka karnego w postaci zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych z wyłączeniem kategorii B, C i C+E na okres 3 lat. W toku rozprawy odwoławczej obrońca oskarżonego poparł apelację i wnioski w niej zawarte. Prokurator wniósł o nieuwzględnienie apelacji i utrzymanie zaskarżonego wyroku w mocy. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja obrońcy okazała się bezzasadna i jako taka na uwzględnienie nie zasługiwała. Przeprowadzona kontrola odwoławcza nie wykazała, aby zarzuty stawiane przez autora apelacji wraz z wnioskiem o uniewinnienie, tudzież o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Węgrowie, miały merytoryczne podstawy. Nie zasługiwał na uwzględnienie, wywiedziony przez apelującego w pierwszym rzędzie, zarzut obrazy przepisu prawa karnego materialnego, tj. art.
Na wstępie zauważyć należy, iż nie można stawiać zarzutu rzekomego naruszenia prawa materialnego, gdy wadliwość orzeczenia ma polegać na błędnych ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę tego orzeczenia lub na naruszeniu przepisów procesowych. Podnoszenie takiego zarzutu musi być bowiem połączone z akceptacją dotychczasowych ustaleń faktycznych. Tymczasem obrońca oskarżonego wywiódł w pkt 1 apelacji zarzut obrazy prawa materialnego, mimo że treść zarzutów zawartych w pkt 2 apelacji, wskazuje jednoznacznie, że skarżący wadliwości zaskarżonego orzeczenia upatruje przede wszystkim w naruszeniu przepisów procesowych, które skutkowało błędnymi ustaleniami faktycznymi przyjętymi za podstawę wyroku. Skoro zatem ocena dowodów zdaniem apelującego była błędna, a stan faktyczny nie był dla skarżącego jednoznaczny i kompletny, to przedwczesne było wysuwanie zarzutu obrazy prawa materialnego, który byłby stosowny dopiero wtedy, gdy stan faktyczny nie byłby przez skarżącego kwestionowany (zob. postanowienie Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 17 czerwca 2009 r., II AKz 220/09, KZS 2009/10/52). Niezależnie od powyższego, Sąd Okręgowy uznał za zasadne merytoryczne ustosunkowanie się do wywiedzionego w pkt 1 apelacji zarzutu obrazy przepisu prawa materialnego, tj. ar.
Niewątpliwie warunkiem skazania osoby postawionej w stan oskarżenia jest wykazanie, że jej zachowanie wyczerpywało znamiona czynu określonego w przepisie ustawy karnej, przyjętym za podstawę skazania. Znamiona te powinny być opisane w części dyspozytywnej rozstrzygnięcia oraz rozwinięte w jego uzasadnieniu poprzez wskazanie, jakie zachowanie in concreto zostało uznane za przestępne oraz na podstawie jakich dowodów. Jeżeli zachodzi niezgodność pomiędzy ustaleniami faktycznymi a zastosowanym przepisem ustawy karnej, na skutek błędnej subsumcji ustaleń pod właściwy przepis ustawy, ma wówczas miejsce obraza prawa materialnego (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 2003 r., IV KKN 101/00, Prok. i Pr.-wkł. 2004/5/9). Taka sytuacja w niniejszej sprawie nie zaistniała. Motywując takie stanowisko, podkreślić należy, iż "ustalenia faktyczne" będące podstawą dokonywanej subsumcji pod normy prawa karnego znajdują się w wyroku, nie zaś w pisemnym jego uzasadnieniu (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2013 r., II KK 70/12, LEX nr 1294448). Oczywistym jest zatem, że dokonane w niniejszej sprawie i mające swoje odzwierciedlenie w opisie czynu przypisanego, ustalenia faktyczne, pozwalały na ocenę, że czyn oskarżonego T. K. stanowi przestępstwo z art.
Skoro w opisie czynu przypisanego oskarżonemu zawarte jest ustalenie, że kierował on w ruchu lądowym ciągnikiem rolniczym marki F. (...), będąc w stanie nietrzeźwości – 1,41 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, to opis ten niewątpliwie zawiera wszystkie wymagane przez prawo materialne znamiona, określone w art.
Tym samym wyrok Sądu Rejonowego nie jest dotknięty uchybieniem w postaci naruszenia prawa materialnego, tj. wskazywanego w apelacji art.
Bez znaczenia w takiej sytuacji, jest podkreślana przez apelującego okoliczność, że w pisemnym uzasadnieniu wyroku w części opisującej ustalony w sprawie stan faktyczny Sąd I instancji, użył sformułowania, że oskarżony „poruszał się” ciągnikiem, a nie wskazał, że „kierował” ciągnikiem, zwłaszcza, że z dalszej części uzasadnienia wyroku wynika jednoznacznie, iż Sąd Rejonowy ustalił fakt kierowania przez oskarżonego tym pojazdem. Bezpodstawnie również skarżący, w ramach omawianego zarzutu, zakwestionował brak realizacji znamienia dotyczącego „stanu nietrzeźwości” oskarżonego w chwili gdy kierował ciągnikiem rolniczym. Wywody zawarte w tym zakresie w uzasadnieniu apelacji są zupełnie dowolną interpretacją ustalonych w sprawie faktów. Realizację tego znamienia czynu zabronionego z art.
kk, Sąd I instancji prawidłowo ustalił i zawarł w opisie czynu przypisanego oskarżonemu. Z tych wszystkich przyczyn nie mogło być mowy w niniejszej sprawie o naruszeniu przez Sąd Rejonowy przepisu prawa karnego materialnego, tj. art.
Wbrew wywodom apelacji, Sąd I instancji nie dopuścił się również obrazy przepisów postępowania, mogącej mieć wpływ na treść orzeczenia, określonych w art. 4 kpk, art. 5 kpk, art. 7 kpk i art. 410 kpk. W ocenie Sądu II instancji, zarzuty naruszenia powyższych przepisów są chybione i miały one charakter głównie polemiczny w stosunku do prawidłowych i nie budzących wątpliwości ocen i ustaleń Sądu I instancji. Wbrew twierdzeniom skarżącego, ustalenia faktyczne w zakresie sprawstwa T. K. są wynikiem całościowej, obiektywnej (art. 4 kpk) i wszechstronnej oceny dowodów, która nie nosi cech dowolności, a w konsekwencji nie uchybia treści art. 7 kpk. Materiał dowodowy, na podstawie którego Sąd I instancji dokonał tychże ustaleń jest kompletny, został on prawidłowo ujawniony na rozprawie, stanowiąc podstawę wydania wyroku (art. 410 kpk, art. 92 kpk), zaś ocena zebranego materiału dowodowego uwzględnia wszystkie istotne aspekty sprawy, zgodna jest z zasadami wiedzy, doświadczenia życiowego oraz spełnia wymogi prawidłowego rozumowania. Już w tym miejscu należy zaznaczyć, że Sąd orzekający nie dopuścił się obrazy art. 5 § 2 kpk, albowiem opisana w tym przepisie sytuacja (istnienie nie dających się usunąć wątpliwości) nie zachodziła w niniejszej sprawie w odniesieniu do zdarzenia z dnia 6 lipca 2013 roku. Apelacja obrońcy oskarżonego nie zawiera argumentów, mogących skutecznie podważyć stanowisko prezentowane przez Sąd Rejonowy w zakresie oceny dowodu z zeznań świadka L. Ś.. Skarżący nie wskazał żadnych okoliczności, które nie byłyby rozważane przez Sąd I instancji. Apelujący dążąc do podważenia wiarygodności L. Ś. zarzucił świadkowi niekonsekwencję, negatywne ustosunkowanie do oskarżonego, a powołując się na opinię biegłego psychologa, także skłonność do konfabulacji oraz ograniczoną zdolność do łączenia faktów, trudności z wyodrębnieniem jednego zachowania i opisywanie ich na podstawie wcześniejszych schematów myślenia. Nie mogło odnieść oczekiwanego przez skarżącego rezultatu jego ogólne stwierdzenie, że od początku w zeznaniach świadka L. Ś. uwidacznia się negatywne nastawienie do oskarżonego. Skarżący w żaden sposób nie sprecyzował, która część zeznań ww. świadka o takim nastawieniu świadczy i dlaczego miałoby ono motywować świadka do niesłusznego obciążania oskarżonego. Przy czym podkreślić należy, iż powody złożenia zeznań jako takich, nawet jeżeli mają wymiar niekorzystny dla danej osoby, są obojętne dla oceny wiarygodności danego dowodu osobowego. Nawet bowiem przy założeniu, że kierowała świadkiem niechęć, pogarda, czy chęć zemsty, to nie oznacza, że relacjonując zdarzenia celowo podawał nieprawdę, czy zatajał prawdę (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 2 grudnia 2014 r., II AKa 213/14, LEX nr 1649263). Co prawda w wydanej w sprawie opinii, biegła psycholog stwierdziła, że w sferze emocjonalnej L. Ś. ujawnia negatywne ustosunkowanie do obwinionego, co powoduje niewłaściwą motywacje do złożenia zeznań (k. 117), jednak w żaden sposób wniosek ten nie uprawnia do twierdzenia, że w zakresie istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy świadek złożyła zeznania niezgodne z prawdą. Sąd Okręgowy, podobnie jak Sąd Rejonowy, nie dostrzegł w zeznaniach świadka L. Ś. negatywnego nastawienia do oskarżonego, rozumianego jako dążenie świadka do niesłusznego skazania oskarżonego za przestępstwo. Jej emocjonalne nastawienie do oskarżonego wiązało się jedynie z faktem, że czuła się ona poszkodowana przez to, że zniszczone zostało ogrodzenie jej posesji. Od początku w swych zeznaniach akcentowała właśnie ten element. Żaden fragment jej zeznań nie wskazuje na to, żeby zeznawała tendencyjnie, w sposób zmierzający do skazania oskarżonego za kierowanie ciągnikiem rolniczym w stanie nietrzeźwości. Zauważyć wiec należy, iż w żadnej ze swych relacji procesowych L. Ś. nie wskazała aby widziała, że oskarżony jechał ciągnikiem, nie podała nawet, że kiedy wyszła z domu widziała jak oskarżony siedział na ciągniku, na miejscu kierowcy. Niewątpliwie gdyby świadek kierowała się, podkreślanym przez skarżącego, negatywnym nastawieniem do oskarżonego, podałaby okoliczności jednoznacznie wskazujące na to, że kierował on przedmiotowym ciągnikiem rolniczym. Ponadto istotne jest, że L. Ś. nie pozostawała w żadnym rzeczywistym konflikcie z oskarżonym, a wypowiedzi świadka wskazują na to, że zawiadamiając Policję o zdarzeniu i składając zeznania w niniejszej sprawie, nie kierowała się chęcią pociągnięcia do odpowiedzialności karnej oskarżonego, a raczej chęcią uzyskania naprawienia szkody, którą poniosła. Świadek zeznała mianowicie: „Ja obawiałam się, że nie dostanę żadnego odszkodowania, bo jakbym poszła do niego na drugi dzień, to już bym nie miała świadków i on by mnie wyklął (k. 70), „Chcecie to go karajcie, chcecie to nie. Ja odszkodowanie dostałam 400 zł, płot brat naprawił (k. 71). Nie sposób zgodzić się z twierdzeniem autora apelacji, że powodem odrzucenia wiarygodności L. Ś., powinien być brak w ich treści konsekwencji. Poza ogólnym stwierdzeniem skarżącego, że zeznania świadka trudno uznać za konsekwentne, apelujący nie poświęcił temu kryterium oceny depozycji świadka, żadnej argumentacji. Jest to na tyle istotne w niniejszej sprawie, że choć faktycznie w wielu elementach zeznania świadka zawierają nieścisłości, a nawet sprzeczności, to w zasadniczych kwestiach, które należało brać pod uwagę przy weryfikacji zasadności tezy aktu oskarżenia, zeznania te są konsekwentne i w żaden sposób nie można zarzucić im braku spójności. Obrońca oskarżonego oceniając generalnie zeznania świadka jako niekonsekwentne, pominął tę niezwykle istotną w sprawie okoliczność, w przeciwieństwie do Sądu Rejonowego, który ocenił zeznania L. Ś. nie tylko poddając analizie każdą z jej relacji procesowych, ale również poszczególne podawane przez nią okoliczności. Zgodzić należy się z oceną Sądu Rejonowego, że nie sposób zarzucić L. Ś. braku stanowczości i konsekwencji w zakresie w jakim podnosiła, że wyszła z domu chwilę po tym jak usłyszała huk i że osobą, którą wtedy ujrzała był oskarżony, przemieszczający się w pobliżu ciągnika, a poza B. L. nie było tam innych osób. Okoliczności powyższe świadek L. Ś. przedstawiała za każdym razem w ten sam sposób (k. 16v, 69v-70, 70v, 112). Podkreślić również należy, iż nie ma żadnych podstaw do twierdzenia, że w tym zakresie, mimo spójności jej zeznań, nie odpowiadają one rzeczywistości. Z przyczyn już wyżej opisanych, brak jest podstaw do wnioskowania, że celowo niesłusznie podała ona okoliczności niekorzystne dla oskarżonego. W ocenie Sądu Okręgowego, również wnioski zawarte w opinii biegłej psycholog nie podważają wiarygodności całości jej zeznań. Mankamenty w zakresie pamięci, stwierdzone u L. Ś. przez biegłą psycholog, jak wynika z treści opinii, mogły stać się ewentualną przyczyną zmiany treści zeznań w jej kolejnych przesłuchaniach. Jak biegła wskazała, ograniczone zmiany Ośrodkowego Układu Nerwowego o niskim nasileniu, wskazujące na nieprawidłowości w procesie uczenia się wzrokowego, mogą sugerować skłonność do konfabulacji rozumianych jako wypełnianie luk pamięciowych. Mając powyższe na uwadze, podkreślić należy, iż w zakresie takich okoliczności podawanych przez świadka jak to kiedy usłyszała huk przebywając w swoim domu, kiedy wyszła z domu i kogo zobaczyła przy ciągniku rolniczym, który uderzył w ogrodzenie jej posesji, nie miała ona żadnych luk pamięciowych, które mogłaby wypełnić zmyślonymi treściami. O słuszności takiego wnioskowania świadczy fakt, iż każdy z tych elementów wskazywany był przez świadka już w toku pierwszego przesłuchania w sprawie w dniu 11 lipca 2013 roku i konsekwentnie podawany w toku kolejnych przesłuchań. Ponadto o tym, że w chwili pierwszego przesłuchania nie konfabulowała w omawianym zakresie, świadczy jednoznacznie okoliczność, że już na miejscu zdarzenia przedstawiła te okoliczności funkcjonariuszowi Policji przybyłemu na miejsce zdarzenia, dokładnie w ten sam sposób, jak sama o tym zeznawała w całym procesie (k. 33v). W rezultacie, argumentacja obrońcy oskarżonego odwołująca się do wniosków wynikających z opinii biegłej psycholog, w żaden sposób nie mogły podważyć pierwszoinstancyjnej oceny dowodu z zeznań świadka L. Ś. i jej przydatności w czynieniu istotnych w sprawie ustaleń faktycznych. Tym bardziej, że, jak słusznie wywiódł Sąd Rejonowy, nie sposób uznać, że L. Ś. w zakresie, w jakim wskazywała na obecność oskarżonego na miejscu zdarzenia myliła się, skoro fakt ten potwierdziły inne przybyłe pod posesję osoby, w tym M. C., B. L., S. W., czy też S. K.. Nie było również wątpliwości, że L. Ś. właściwie oceniła, stan trzeźwości oskarżonego, bowiem jej przypuszczenia o tym, że był on „pijany”, potwierdziły obecne na miejscu osoby, a przede wszystkim wykazane zostały obiektywnym dowodem w postaci badań stanu trzeźwości T. K.. Bezzasadnie skarżący zarzucił, że Sąd Rejonowy nie ustalił kto pierwszy znalazł się na miejscu zdarzenia i ile czasu minęło od uderzenia w płot, do momentu pojawienia się na miejscu zdarzenia pierwszego świadka. Nie ma wątpliwości co do tego, że pierwszą osobą która pojawiła się na miejscu, była L. Ś.. W świetle jej zeznań, nie ma również wątpliwości, że pojawiła się tam w bardzo krótkim czasie po usłyszeniu odgłosu uderzenia ciągnika rolniczego w ogrodzenie jej posesji. W toku pierwszego przesłuchania świadek zeznała: „Chcę dodać, że jak tylko usłyszałam huk, to ja od razu wyszłam przed dom i zobaczyłam T. K. i tą dziewczynę. Moim zdaniem od usłyszenia uderzenia do zobaczenia ciągnika i tych dwoje osób nie minęła nawet minuta” (k. 17). W toku rozprawy świadek zeznała podobnie, stwierdzając: „Ja od razu gdy usłyszałam huk, wyszłam, bo myślałam, że może dach się zawalił” (k. 69v-70) oraz „szykowałam się do spania i nagle usłyszałam huk. Wyszłam na dwór, patrzę, a T. K. stoi przy ciągniku, pijany, z uśmiechem” (k. 112). Zeznania te są kategoryczne i wewnętrznie spójne. Ponadto zgodne są z zasadami logiki i doświadczeniem życiowym, gdyż naturalną rzeczą jest, że uderzenie ciągnika w ogrodzenie posesji musiało wywołać głośny hałas, który mógł być słyszany przez przebywającą w domu L. Ś., a w takiej sytuacji uzasadnione jest, że wywołał u niej zainteresowanie i spowodował, że wyszła z domu, celem sprawdzenia co się wydarzyło. Poza tym nie byłoby żadnego racjonalnego uzasadnienia wyjścia świadka o tej porze z domu, na drogę, w sytuacji gdy świadek zeznawała, że kładła się już spać. Fakt, że pojawiła się tam jako pierwsza, potwierdza, że poszła tam bezpośrednio po uderzeniu ciągnika w ogrodzenie posesji. Miała przecież najbliżej do tego miejsca, a inne osoby zaczęły się tam gromadzić dopiero po pewnym czasie. Trudno byłoby logicznie wnioskować, co sugeruje obrońca, że do uderzenia w ogrodzenie posesji doszło dużo wcześniej niż L. Ś. ujawniła ten ciągnik w rowie. Gdyby tak było, to niewątpliwie osoby, które tam przybyły zgromadziłyby się tam znacznie wcześniej, bowiem niewątpliwie widok ciągnika rolniczego w rowie, przy drodze, wywołałby zainteresowanie osób postronnych. Na podstawie danych zawartych w aktach sprawy, stwierdzić należy, iż do uderzenia w płot przez ciągnik rolniczy, a zatem do momentu kiedy ciągnik ten jeszcze poruszał się po drodze, doszło w niewielkim odstępie czasu przed poddaniem oskarżonego badaniu na zawartość alkoholu, co miało miejsce o godzinie 22:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.