Kodeksu pracy i powołując się na treść tego przepisu oraz opierając się o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy stwierdził, iż zatrudnieni przez odwołującego płatnika składek pracownicy, w tym zainteresowana, którzy na podstawie umowy o pracę, wykonywali swoje obowiązki służbowe na terenie Niemiec, wykonywali je właśnie w ramach podróży służbowych, co za tym idzie w niniejszej sprawie ma zastosowanie § 2 ust. 1 pkt 15 powołanego rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 18.12.1998r. Uzasadniając swoje stanowisko Sąd Okręgowy wskazał, że w umowie o pracę pracodawca określił miejsce wykonywania pracy zainteresowanej jako „ul. (...), (...)-(...) Z.”, gdzie mieści się zakład odwołującego i z zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że zainteresowana w miejscu tym pracę faktycznie wykonywała. Wprawdzie rodzaj prowadzonej przez odwołującego działalności gospodarczej determinował konieczność wykonywania przez pracowników pracy w różnych miejscach, jednak odbywało się to incydentalnie (okazjonalnie), w zależności od rodzaju i intensyfikacji przyjętych do realizacji zleceń. Wyjazdy zainteresowanej nosiły wiec cechy podróży służbowej, albowiem jej praca nie polegała na stałym przemieszczaniu się. Odnosząc się do dokonanego przez organ rentowy procentowego wyliczenia czasu pracy zainteresowanej wykonywanej poza granicami kraju, Sąd I instancji podkreślił, że nie jest rzeczą ani Sąd, ani tym bardziej organu rentowego ustalanie jakichkolwiek wartości procentowych i limitów czasu pracy, który przesądzałby o potraktowaniu pracy zainteresowanej jako wykonywanej w ramach podróży służbowej czy też nie. Brak jest podstaw by ingerować w sferę ustalonych przez ustawodawcę praw czy też by ustawodawcę zastępować w tej kwestii i – tak jak czyni to organ rentowy – ustalać własne limity procentowe decydujące o odbywaniu przez pracownika podróży służbowej. Nadto w ocenie Sądu Okręgowego taki procentowy wskaźnik czasu pracy, na którego wyliczenie powołuje się organ rentowy, w żadnym razie nie dezaktualizuje trzech podstawowych cech podróży służbowej, jakimi są: 1) przebywanie pracownika poza miejscowością, w której znajduje się siedziba pracodawcy lub poza stałym miejscem pracy, 2) polecenie pracodawcy, 3) wykonywanie określonych ściśle poleceń pracodawcy. Określenie w umowie o pracę zainteresowanej, że miejscem wykonywania jej pracy jest Z., tj. siedziba spółki, nie miało tylko teoretycznego charakteru, gdyż tam znajdowało się stałe miejsce jej pracy. Nie było ono w żadnym razie wskazane dowolnie, lecz odzwierciedlało odpowiadający prawdzie stan rzeczy i było właściwie skorelowane z rodzajem pracy świadczonej przez pracownika oraz rodzajem działalności pracodawcy. Wyjazdy do pracy za granicę miały z kolei charakter nadzwyczajny i jako takie nosiły cechy podróży służbowej. Płatnik składek wystawiał pracownikom wykonujących pracę w Niemczech delegacje służbowe, które stanowiły podstawę ich rozliczania. W delegacjach tych widniały adnotacje o dacie i godzinie każdorazowego przekroczenia granicy, celu podróży, środkach komunikacji i o rzeczywistym czasie pobytu za granicą. Ustalenia faktyczne oparte na dowodach z dokumentów oraz zeznaniach zainteresowanej i odwołującego dają, zdaniem Sądu, podstawę do przyjęcia, że rzeczywista wola stron umów o pracę odpowiadała treści ich oświadczeń, a zamiarem ich nie było wykonywanie pracy poza granicami kraju. Sąd Okręgowy zwrócił także uwagę na to, iż kontrola organu rentowego objęła ściśle określony okres tj. od 01.01.2011r. do 31.03.2013r. Nasuwa to, jego zdaniem logiczny wniosek, iż przeprowadzona wyrywkowo kontrola zakładu mogła dotyczyć i przypadać na okres wzmożonej ilości zleceń od kontrahentów niemieckich, za czym przemawiają zresztą zeznania odwołującego, iż obecnie płatnik składek nie realizuje żadnych zleceń na terenie Niemiec ani też nie ma zakładu na terenie Niemiec. Faktycznie więc w okresie objętym kontrolą pracownicy mogli wykonywać więcej zleceń dla kontrahentów niemieckich, czego skutkiem były ich częstsze wyjazdy za granicę, zaś po tym okresie świadczyli pracę wyłącznie na terenie kraju. Mając powyższe rozważania na względzie Sąd Okręgowy na podstawie art. 477 14 § 2 k.p.c. zmienił zaskarżoną decyzję, o czym orzekł w punkcie I wyroku. O kosztach procesu Sąd orzekł na zasadzie art. 98 k.p.c. w zw. z § 11 ust. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28.09.2002r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (t.j. Dz. U. z 2013r., poz. 490). Apelację od powyższego wyroku wywiódł organ rentowy Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Z.. Zaskarżając wyrok w całości, zarzucił mu: 1. przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów określonej w art. 233 § 1 k.p.c. poprzez uznanie, że M. M. odbywała podróże służbowe w rozumieniu art.
k.p. wykonując zwykłe obowiązki objęte umową o pracę w miejscowościach za granicą Polski, w których pracodawca wypełniał zobowiązania umowne z kontrahentami,
§ l k.p. pracownikowi wykonującemu na polecenie pracodawcy zadanie służbowe poza miejscowością, w której znajduje się siedziba pracodawcy lub poza stałym miejscem pracy przysługują należności na pokrycie kosztów związanych z podróżą służbową. Mając powyższe na uwadze, należało w przedmiotowej sprawie ocenić, czy w przypadku wyjazdów zainteresowanej mamy do czynienia z podróżą służbową zdefiniowaną w powyżej cytowanym art.
1 pkt 15 cyt. rozporządzenia przychodu uzyskiwanego przez pracownika z tytułu podróży służbowych, jest możliwe tylko wtedy, gdy delegowanie pracownika ma cechy podróży służbowej, tzn. zjawiska wśród obowiązków pracownika okazjonalnego, w ramach pracowniczych powinności niezwyczajnego i nietypowego, stanowiącego pewien wyłom w zwykłym świadczeniu pracy. Sąd Apelacyjny zwraca uwagę, że aktualnie analizując przepis art.
najważniejszy akcent kładzie się na wykazanie, że dana podróż służbowa miała incydentalny, tymczasowy i krótkotrwały charakter. Bada się czy pracownik, w ramach podróży służbowej, ma polecone do wykonania zadanie, które to w kompleksie jego obowiązków stanowi zjawisko nietypowe, okazjonalne, czy też wykonuje swoją pracę przez dłuższy czas w innym miejscu (nawet za granicą) wskazanym przez pracodawcę, niż zapisane w umowie o pracę lub innym dokumencie (vide wyroki Sądu Najwyższego: z 22 lutego 2008 roku, w sprawie I PK 208/07, z 3 grudnia 2009 roku, w sprawie II PK 138/09, z 4 marca 2009 roku, w sprawie II PK 210/08). Pracę w ramach delegacji (podróży służbowej) wyróżnia, bowiem sporadyczność i przemijający czas trwania wysłania oraz wykonywanie konkretnie określonego zadania. W wyroku z dnia 8 listopada 2012 r., II UK 87/12 (LEX nr 1341675) Sąd Najwyższy stwierdził, że o podróży służbowej można mówić jedynie w wypadku delegowania narzuconego pracownikowi, wobec czego zawarcie porozumienia, co do wykonywania określonej pracy w ramach delegowania prowadzi do okresowej zmiany ustalonego w umowie miejsca pracy. Wykonywaniem zadania służbowego w rozumieniu art.
nie jest zatem wykonywanie pracy określonego rodzaju, wynikającej z charakteru zatrudnienia, gdyż ta nigdy nie jest incydentalna. Nie jest zatem podróżą służbową wykonywanie pracy (zadań) w różnych miejscowościach, gdy przedmiotem zobowiązania pracownika jest stałe wykonywanie pracy (zadań) w tych miejscowościach (por. wyrok Sądu Najwyższego z 4 lutego 2009r., II PK 230/08, LEX nr 503201). W orzecznictwie jak i w doktrynie ugruntowana jest już zatem wykładnia powyższego przepisu, zgodnie, z którą wyjazdy służbowe poza siedzibę pracodawcy, aby mogły być traktowane, jako podróże służbowe powinny charakteryzować się między innymi incydentalnością w zakresie obowiązków pracowniczych. Kompleksowe omówienie tego problemu odnajdujemy w uchwale 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 19.07.2008r. (II PZP 11/08, OSNP 2009/13-14/166, M.P.Pr. 2009/5/251-255), gdzie stwierdzono, że kierowca transportu międzynarodowego odbywający podróże w ramach wykonywania umówionej pracy i na określonym w umowie obszarze, jako miejsce świadczenia pracy, nie jest w podróży służbowej w rozumieniu art.
Z uzasadnienia powołanej uchwały wynika, że pracownicy mobilni, których praca polega na stałym przemieszczaniu się, nie są w podroży służbowej a to z uwagi na to, iż wyjazdy te nie mają charakteru incydentalnego. Podróż służbowa natomiast jest zjawiskiem wyjątkowym, nietypowym, a więc nie może się mieścić w zakresie normalnych obowiązków pracowniczych. Wprawdzie w przedmiotowej sprawie mamy do czynienia oczywiście z innym stanem faktycznym niż w przywołanym uzasadnieniu, albowiem zainteresowana nie jest kierowcą w transporcie międzynarodowym, jednakże biorąc pod uwagę zakres obowiązków zainteresowanej, Sąd Apelacyjny stwierdza, że orzeczenie to na zasadzie analogi znajduje zastosowanie. Ustalony w sprawie zakres obowiązków zainteresowanej pozwala bowiem przyjąć, że należy ona do tzw. pracowników mobilnych, albowiem zakres jej obowiązków uwzględniał to, że będzie ona przemieszczała się z jednego miejsca na drugie w celu wykonania powierzonych jej zadań w ramach obowiązków pracowniczych, o czym szerzej w dalszej części uzasadnienia. Mając powyższe rozważania na uwadze wskazać należy, że słusznie apelujący organ rentowy podkreślał, że zadania powierzane zainteresowanej w ramach wyjazdów zagranicznych do Niemiec, nie miały incydentalnego charakteru. Zakres obowiązków zainteresowanej, w momencie jej zatrudniana był sprecyzowany w sposób przejrzysty. Zainteresowana miała wykonywać powierzone jej zadania pracownicze zarówno w miejscu pracy wskazanym w umowie, jak i w miejscu pracy wskazanym każdorazowo przez pracodawcę na terenie Niemiec. Jak wynika bowiem z zeznań zainteresowanej w momencie zatrudnienia wiedziała ona, że jej praca będzie wykonywana częściowo w kraju – w siedzibie pracodawcy, a częściowo za granicą, na terenie Niemiec. Do obowiązków zainteresowanej w ramach wyjazdów każdorazowo należało m.in.: obejrzenie wskazanego przez klienta miejsca umieszczenia reklamy, uzgodnienie na miejscu z klientem materiałów do produkcji reklamy, uzyskanie stosownych zgód na montaż i zorganizowanie pracy montażystów (np. uzyskanie zezwoleń na parkowanie, ustalenie czy praca będzie wykonywana w godzinach nocnych itp.). W ramach swoich obowiązków zainteresowana miała także opracowywać i przekazywać niezbędne informacje w zakresie danej reklamy na produkcję, ustalać termin realizacji zadania. Powyższy rozkład obowiązków pracowniczych wynika ze specyfiki branży, w której działa odwołujący. Miejsce pracy na trenie Niemiec uwarunkowane było, bowiem zleceniami przyjętymi przez płatnika, który prowadzi działalność gospodarczą w zakresie produkcji i montażu reklam zewnętrznych – neonów. Specyfika działalności odwołującej polega na tym, że produkcja reklamy odbywa się w siedzibie firmy, natomiast montaż reklamy odbywa się w miejscu wskazanym przez klienta. Tym samym charakter pracy, zadań pracowników odwołującej wymusza na niektórych z nich ciągłe zmiany miejsca pracy z uwagi na chociażby fakt, iż logicznym jest, że pracownicy odwołującej nie będą montowali reklamy cały czas w jednym miejscu. Sąd Apelacyjny wskazuje, że pomiędzy zainteresowaną a odwołującą spółką istniało porozumienie, co do tego, w jaki sposób będzie się kształtował charakter jej pracy i co będzie wchodziło w zakres jej obowiązków. Jak wskazywano bowiem powyżej zainteresowana wiedziała, że w zakres jej obowiązków poza wykonywaniem czynności w siedzibie płatnika, będą wchodziły także wyjazdy zagraniczne, albowiem do jej pracowniczych zadań wynikających z umowy należało zorganizowanie w sposób właściwy w miejscu wskazanym przez klienta prac związanych z montażem reklamy produkowanej przez odwołującego. Zainteresowana nie wyjeżdżała okazjonalnie w miejsca wskazane przez płatnika do wykonywania powierzonych jej zadań, tylko cały czas wyjeżdżała do wykonywania konkretnych zadań będących przedmiotem działalności gospodarczej odwołującej. Zainteresowana wyrażała zatem zgodę na to, iż miejsce wykonywania pracy będzie uzależnione od miejsc wskazanych przez kontrahentów, co bezspornie wynikało z charakteru branży. Natomiast o podróży służbowej można mówić jedynie w przypadku delegowania narzuconego pracownikowi w drodze polecenia zobowiązującego go do odbycia takiej podróży. Tym samym samo podjęcie się przez pracownika podróży połączonej z wykonywaniem określonej pracy na podstawie zawartego z pracodawcą porozumienia nie jest podróżą służbową w rozumieniu art.
k.p., do której znajdują zastosowanie przepisy określające należności przysługujące pracownikowi z tytułu takiej podróży (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 lutego 2007 r., II PK 165/06, OSNP 2008 nr 7-8, poz. 97). Mając zatem na uwadze ustalony zakres obowiązków zainteresowanej, które miała wykonywać w ramach zawartego stosunku pracy, nie sposób przyjąć w ocenie Sądu Apelacyjnego, że wyjazdy zainteresowanej do Niemiec miały charakter incydentalny, nietypowy i odmienny od zwykłych czynności pracowniczych wynikających z treści zawartego stosunku pracy. Wyjazdy zagraniczne zainteresowanej do Niemiec nazywane „podróżami służbowymi” wchodziły bowiem w zakres jej stałych obowiązków pracowniczych. Praca zainteresowanej i obowiązki wykonywane za granicą nie miały też charakteru krótkotrwałych incydentalnych wyjazdów. Mając bowiem na względzie wyliczenia dokonane przez organ rentowy nie sposób jest przyjąć, iż skoro zainteresowana praktycznie 75 % swojego czasu pracy spędzała na wyjazdach służbowych, że wyjazdy te miały charakter krótkich, incydentalnych podróży. Oznacza to, że zainteresowana nie wyjeżdżała okazjonalnie za granicę. Reasumując, Sąd Apelacyjny stwierdza, iż w przedmiotowej sprawie bez wątpienia zainteresowana nie odbywała podróży służbowej zgodnie z legalną definicją „podróży służbowej”. Jak już wskazywano powyżej, jej praca nie miała charakteru incydentalnego, nietypowego i krótkotrwałego zadania służbowego, lecz polegała na wykonywaniu czynności zgodnie ze stanowiskiem określonym w umowie o pracę, co oznacza, że zainteresowana wyjeżdżając do Niemiec wykonywała czynności stanowiące istotę umówionego stosunku pracy. W ramach wyjazdów zainteresowana miała do wykonania za każdym razem te same obowiązki – zorganizowanie montażu reklamy świetlnej w miejscu wskazanym przez kontrahenta. Tym samym, mimo, iż za każdym razem zainteresowana otrzymywała polecenie wyjazdu od pracodawcy, a w umowie o prace, jako miejsce wykonywania pracy miała wpisane „siedzibę pracodawcy”, to okoliczności te nie przesądzają o tym, że w sprawie mamy do czynienia z podrożą służbową. Oceniać, bowiem należało przede wszystkim charakter wykonywanych przez zainteresowaną prac, to jest to czy zainteresowana w miejscach wskazanych przez odwołującą spółkę, systematycznie, przez dłuższy czas świadczyła pracę zgodnie z treścią zawartej umowy. Skoro, zatem zainteresowana w ramach wyjazdów nie wykonywała czynności nadzwyczajnych innych niż określone w zawartej umowie o pracę, bowiem w zakres standardowych czynności przez nią wykonywanych wchodziły wyjazdy w miejsce montażu reklamy w celu uzgodnienia tego montażu, nie możemy mówić, iż była ona w podróży służbowej. Miejscem wykonywania pracy zainteresowanej, poza siedzibą spółki były, bowiem każdorazowo miejsca wskazane przez pracodawcę, uzależnione od miejsc określonych przez kontrahenta. W konsekwencji powyższych rozważań przyjąć należało. że przychód osiągnięty przez zainteresowaną szczegółowo określony w zaskarżonej decyzji stanowi podstawę wymiaru składek w myśl art. 18 ust. 1 ustawy z 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych w zw. z § 1 rozporządzenia z dnia 18 grudnia 1998 r. w sprawie szczegółowych zasad ustalania podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie emerytalne i rentowe. Zaskarżona decyzja organu rentowego była słuszna i odpowiadała prawu, a Sąd I instancji błędnie przyjął, że wyjazdy zainteresowanej do Niemiec stanowiły podróż służbową. Mając na względzie powyższe Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w punkcie I i oddalił odwołanie. Zmiana wyroku Sądu Okręgowego w punkcie I spowodowała konieczność zmiany punktu II zaskarżonego wyroku, albowiem nie było podstaw do obciążania organu rentowego, który ostatecznie wygrał spór w sprawie kosztami zastępstwa procesowego na rzecz odwołującej. O powyższym Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. orzekł w punkcie 2 wyroku. Orzeczenie o kosztach postępowania drugoinstancyjnego zawarte w pkt. 3 wyroku znajduje z kolei swoje uzasadnienie w treści art. 98 i art. 108 § 1 k.p.c. oraz § 12 ust. 1 pkt. 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. (Dz. U. z dnia 3 października 2002 r.) w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu. SSA Jolanta Cierpia SSA Marek Borkiewicz SSA Marta Sawińska
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.