Sygn. akt III AUa 790/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 26 października 2015 r. Sąd Apelacyjny - III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Gdańsku w składzie: Przewodniczący: SSA M
§ 1k.p.c.
oraz cytowanych wyżej przepisów, oddalił odwołanie. O kosztach zastępstwa procesowego Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 108 § 1 k.p.c., art. 98 § 1 i § 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c., § 4 ust. 1, § 11 ust. 2 w zw. z § 2 ust. 1 i 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28.09.2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2013 r., poz. 490 ze zm.). Sąd Okręgowy uznał kwotę 60 zł za adekwatną do nakładu pracy pełnomocnika oraz wkładu pracy pełnomocnika w przyczynienie się do jej rozstrzygnięcia, mając na uwadze charakter sprawy. Apelację od powyższego orzeczenia wywiodła ubezpieczona J. L., która w całości zaskarżyła wyrok Sądu Okręgowego, zarzucając naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, czyli art. 379 pkt. 2 k.p.c. poprzez rozpoznanie sprawy w sytuacji, gdy pozwanego współreprezentowała osoba nie mająca umocowania; art. 227 k.p.c. w związku z art. 6 k.c. poprzez uznanie, że wnioski dowodowe w postaci kalendarza oraz kserokopii ewidencji przychodów nie są wiarygodne co skutkowało błędnym uznaniem, iż dowody te nie świadczą o wykonywaniu przez ubezpieczoną działalności gospodarczej; art. 232 § 1 k.p.c. w związku z art. 6 k.c. poprzez przyjęcie, że ubezpieczona nie wywiązała się z obowiązku udowodnienia okoliczności, z której wywodzi skutki prawne, iż od 01.06.2014 r. prowadziła pozarolniczą działalność gospodarczą polegającą na świadczeniu usług podczas gdy zaoferowała ona logiczne, wzajemnie uzupełniające się dowody w postaci kalendarza oraz kserokopii ewidencji przychodów, potwierdzające, że w okresie od 01.06.2014 r. do 04.07.2014 r. prowadziła pozarolniczą działalność gospodarczą oraz w postaci zeznań świadków oraz powódki; art. 233 § 1 k.p.c. poprzez sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego wyprowadzenie faktu nieprowadzenia przez ubezpieczoną działalności gospodarczej w spornym okresie z dowodu w postaci kalendarza oraz kserokopii ewidencji przychodów jak również deklaracji ubezpieczonej dotyczącej podstawy wymiaru składki na poziomie 9.365,00 zł skutkiem czego Sąd błędnie ustalił, iż prowadzenie działalności gospodarczej przez ubezpieczoną miało charakter pozorny; poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów wyrażającej się w odmowie wiarygodności mocy dowodowej zeznań świadków A. G., M. K.
(1), M. M., P. S., Z. S. poprzez uznanie, że są to osoby bliskie stronie (podczas, gdy jedynie M. K.
(1)stała się osobą bliską stronie poprzez to, że została później bratową skarżącej), chociaż zeznania tych świadków są logiczne, wzajemnie się uzupełniają i nie stoją w sprzeczności z pozostałym zebranym w sprawie materiałem dowodowym co w konsekwencji doprowadziło do błędnego ustalenia, że zeznania tychże świadków zasługują na wiarę jedynie w części w jakiej znalazły one odzwierciedlenie w ustalonym przez Sąd stanie faktycznym; art.
§ 1k.p.c.
poprzez oddalenie odwołania w sytuacji, kiedy winno zostać ono uwzględnione. Ponadto apelująca zarzuciła naruszenie art. 5 k.c. poprzez jego niezastosowanie do ustalonego w sprawie stanu faktycznego, co skutkowało nieudzieleniem ochrony prawnej działaniu ubezpieczonej pomimo, że jej działanie stanowi czynienie z przysługującego jej prawa użytku w postaci podlegania ubezpieczeniu społecznemu (emerytalnemu, rentowemu i wypadkowemu oraz dobrowolnie ubezpieczeniu chorobowemu) z tytułu prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej od 01.06.2014 r. do 04.07.2014 r., natomiast działanie pozwanego jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i stanowi nadużycie prawa podmiotowego; art. 6 k.c. poprzez uznanie, że to na ubezpieczonej spoczywa ciężar udowodnienia faktu, że była osobą podlegającą ubezpieczeniu jako osoba prowadząca pozarolniczą działalność gospodarczą w przedmiotowej sprawie, skoro skarżąca taką działalność zarejestrowała i prowadziła a to pozwany zakwestionował ten fakt, wobec czego to on winien okoliczność „pozorności” wykazać; art. 6 ust. 1 pkt 5 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych poprzez zakwestionowanie obowiązku podlegania ubezpieczeniom społecznym przez skarżącą; art. 2 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej poprzez uznanie, że działalność podjęta przez skarżącą nie wyczerpuje znamion działalności gospodarczej wskazanej w definicji ustawowej; art. 6 § 1 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej poprzez uznanie, że prowadzenie działalności gospodarczej przez kobietę w ciąży świadczyć może o pozorności podejmowania i wykonywania działalności gospodarczej. Apelująca wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku w całości poprzez uwzględnienie odwołania, a także o zasądzenie „od powoda na rzecz pozwanego” kosztów procesu za obydwie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Ewentualnie apelująca wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego. Apelująca wniosła też o dopuszczenie dowodu w postaci uzupełniającego przesłuchania ubezpieczonej. Uzasadniając apelację ubezpieczona podała, że na rozprawie w dniu 10.03.2015 r. pełnomocnikowi pozwanego towarzyszyła niezidentyfikowana kobieta, która siedziała w trakcie rozprawy obok niego (a więc nie w charakterze publiczności) i pełniła aktywną rolę w toku przewodu sądowego, między innymi czyniła notatki, konsultowała z pełnomocnikiem treść zadawanych uczestnikom procesu pytań, a ten uwzględniał jej sugestie. Osoba ta nie wylegitymowała się stosownym pełnomocnictwem, jak również nie przedstawiła się z imieniu i nazwiska oraz nie podała w jakim charakterze występuje. Przewodnicząca również nie zainteresowała się tą osobą i nie zapytała się kim ona jest i dlaczego zajęła miejsce obok pełnomocnika pozwanego i jaka jest jej legitymacja do występowania w sprawie po strome pozwanego. Wbrew twierdzeniom Sądu I instancji przedstawione przez skarżącą dowody w postaci kalendarza oraz ewidencji przychodów należy uznać za w pełni wiarygodne. Za takim stanowiskiem przemawia fakt, iż wskazany przez skarżącą w toku jej przesłuchania czas wykonywania usług fryzjerskich na poziomie od 2 do 2,5 godziny jest wyłącznie orientacyjny, a rzeczywisty czas trwania każdej usługi jest inny w zależności od poziomu skomplikowania fryzury, nakładu pracy etc. Jednocześnie Sąd w uzasadnieniu poddaje w wątpliwość to, że można obsłużyć kilku klientów w łącznym czasie kilku godzin - zarzucając skarżącej, że jej rozpiska nie koresponduje z podanym czasem czynności, a przecież nie ma przeszkód, żeby w czasie wizyty u kogoś, nie dostarczyć usług kilku osobom jednocześnie (czy biorąc pod uwagę, że strzyżenie męskie jest krótkie czy że włosy/pasemka muszą schnąć). Sąd I instancji idąc niejako „na skróty” przyjął, iż każde strzyżenie zajmuje od 2 do 2,5 godziny, a zatem fizycznie skarżąca nie była w stanie obsłużyć tylu klientów, ilu wskazuje w kalendarzu. Powyższe ustalenia Sądu stoją w sprzeczności ze wskazaniami wiedzy oraz doświadczenia życiowego i abstrahują od konieczności indywidualnej oceny czasowej każdego z przypadków (np. zależnej od długości i grubości włosów). Argumentem przedstawianym przez Sąd I instancji a świadczącym rzekomo o fabrykowaniu dowodów na poczet niniejszego postępowania jest fakt, iż od 04.07.2014 r. w kalendarzu skarżącej wpisy ograniczają się wyłącznie do podania godziny wizyty bez imienia klientki czy numeru telefonu. Fakt lapidarności zapisków nie przesądza o fabrykowaniu dowodów, gdyż taka ilość informacji była dla skarżącej wystarczająca, aby zidentyfikować klienta czy zobowiązanie, którego się podjęła. Nie miała ona obowiązku prowadzenia prywatnego kalendarza w konkretny sposób, a wpisy był tak dokonywane jak w danym okresie było to dla skarżącej wygodne. W tym czasie znała ona również większość swoich klientek i klientów była w stanie zapamiętać umówione wizyty. Odnosząc się do zarzutu Sądu I instancji, jakoby skarżąca nie posiadała w spornym okresie środków kosmetycznych umożliwiających jej prowadzenie działalności gospodarczej apelująca stwierdziła, że jest to zarzut chybiony. Zgodnie bowiem ze wskazaniami wiedzy oraz doświadczenia życiowego osoba prowadząca działalność gospodarczą nie pobiera faktury VAT za każdy zakupiony towar, lecz na koniec miesiąca pobiera fakturę zbiorczą. Taka sytuacja miała miejsce w omawianym przypadku. Z koli zarzut, że dokumenty opiewają na towary, które nie wydają się mieć związku z działalnością gospodarczą abstrahuje od logiki i doświadczenia życiowego, które nakazuje przyjąć, że wraz z towarami przeznaczonymi na działalność gospodarczą można zakupić również i inne, na użytek wewnętrzny i nie można z tej okoliczności wywodzić wniosku, że pozostałe towary nie zostały zakupione na działalność gospodarczą. Odnosząc się ponadto do kwestii wiarygodności wnioskowanych przez skarżącą świadków apelująca podała, że sam fakt występowania pokrewieństwa lub znajomości z świadkami nie przesądza o braku ich wiarygodności. Sąd powinien wskazać na konkretne sprzeczności i konfabulacje, niespójności logicznie mające na celu potwierdzić jego zarzuty, czego jednakże nie uczynił. Jedynie M. K.
(1), obecnie bratowa skarżącej, może być uznana za osobę jej bliską. W fakcie, że skarżąca dbała o kontakty z klientami i budowała z nim przyjazne relacje, nie ma niczego zdrożnego. Poza tym punktowany przez Sąd fakt szczegółowego odpowiadania na zadane pytanie jak również zapamiętanie detali w postaci koloru czy marki samochodu nie przesądza o wcześniejszym umówieniu zeznań (na marginesie, nie wszyscy ze świadków zapamiętali markę auta). Idąc za tokiem rozumowania Sądu, zapamiętywanie szczegółów odbiera wiarygodność świadkom i świadczy o ich „przygotowaniu”. Nie można zgodzić się na tego typu upraszczanie i niesprawiedliwe dezawuowanie zeznań świadków. Zapamiętanie ceny za wykonanie usługi również nie jest niczym niezwykłym i nie wymaga specjalnego ćwiczenia pamięci, szczególnie, że klienci zwracają uwagę tak na cenę jak i stałość ceny jako powody do korzystania z takich a nie innych usług i u konkretnych usługodawców. Kupujący nie sprawdzają w ewidencji działalności gospodarczej czy sprzedawca wydaje im towar zgodnie ze wpisami (...), które deklarował przy rozpoczynaniu działalności. Zeznania świadków mogły zatem potwierdzić fakt zawarcia umowy sprzedaży kosmetyków do pielęgnacji włosów (tj. wydanie towaru i zapłata ceny) ze skarżącą, pomimo, iż nie były one sprzedawane w wyspecjalizowanych sklepach. Fakt, że skarżąca nie założyła już na początku prowadzenia działalności gospodarczej wyspecjalizowanego sklepu nie oznacza, że nie handlowała towarem w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. Nie bez znaczenia pozostaje fakt, iż w przedmiotowej sprawie udowodnienie nieprowadzenia przez skarżąca działalności gospodarczej ciążyło na organie, który jednak nie przedstawił żadnych jednoznacznych dowodów świadczących o pozorności działań skarżącej. Organ nie wykazał, że skarżąca faktycznie nie prowadziła działalności gospodarczej, a swoje stanowisko oparł jedynie na fakcie zadeklarowania podstawy wymiaru składki na poziomie 9.365,00 zł, która to deklaracja miała jego zdaniem charakter wątpliwy. Taka wątpliwość może jednakże wystąpić w każdym przypadku składania takiej deklaracji. Wysokość zadeklarowanej przez skarżącą podstawy wymiaru składki w ocenie skarżącej nie zwalniała organu z obowiązku przedstawienia innych dowodów na okoliczność pozornego działania skarżącej. Skarżąca prowadziła bowiem działalność w sposób zorganizowany i ciągły, na podstawie wpisu do rejestru o czym świadczą zeznania świadków zawnioskowanych przez skarżącą oraz przedłożone w toku postępowania dokumenty. Organ zatem nie udowodnił fakt pozorności wykonywanej przez skarżącą działalności gospodarczej do czego był obowiązany mając na względzie przyjętą w postępowaniu cywilnym zasadę dotyczącą ciężaru dowodu. Ustawodawca nie przewiduje żadnych ograniczeń przy zakładaniu działalności gospodarczej, które to ograniczenia miałyby związek z faktem ciąży kobiety. Ciężarna kobieta (ani osoba mogąca potencjalnie zajść w ciążę - kwestie wiekowe) nie jest z racji swojego stanu osobą niepełnosprawną czy w pewien sposób upośledzoną przez przepisy i często pragnie ona jak najdłużej być czynna zawodowo. Niejednokrotnie sytuacja ekonomiczna zmusza kobiety, które spodziewają się potomka do podejmowania nowych, odważnych decyzji w celu zwiększenia swoich dochodów. Muszą one pracować nawet w zaawansowanej ciąży i wracać do pracy zaraz po porodzie aby zachować płynność finansową. Traktowanie zatem skarżącej przez organ jako oszustki próbującej wyłudzić świadczenie z ubezpieczeń społecznych należy uznać za skandaliczny wyraz arbitralności organu niemającego uzasadnienia na gruncie przepisów prawa. Tego typu praktyki mogą doprowadzić do sytuacji, w której kobiety w ciąży nie będą zakładać ani prowadzić działalności gospodarczej w obawie przed negatywnymi tego skutkami. Jest to zatem jaskrawy przykład dyskryminacji kobiety w ciąży, niedopuszczalny z uwagi na zapewnioną konstytucyjnie zasadę swobody działalności gospodarczej. Rozstrzygnięcie Sądu w niniejszej sprawie kłóci się z art. 2 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej poprzez uznanie przez Sąd, że działalność podjęta przez skarżącą nie wyczerpuje znamion działalności gospodarczej wskazanej w definicji ustawowej zawartej w tym artykule oraz art. 6 par. 1 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej poprzez de facto zatwierdzenie przez Sąd stanowiska organu wyrażającego pogląd, że prowadzenie działalności gospodarczej przez kobietę w ciąży świadczyć może o pozorności podejmowania i wykonywania działalności gospodarczej. Pozwany organ rentowy wniósł o oddalenie apelacji jako bezzasadnej oraz o zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego za postępowanie apelacyjne według norm przepisanych. Uzasadniając powyższe wniosku pozwany podał, że w rozprawie w dniu 10.03.2015 r. uczestniczył pracownik organu rentowego - K. L.. Na dowód właściwego umocowania organ rentowy przedłożył pełnomocnictwo z dnia 10.03.2015 r. Zgodnie z art. 87 § 2 k.p.c. pełnomocnikiem osoby prawnej może być m.in. pracownik tej jednostki. Ponadto pozwany wskazał, że przedstawione w apelacji argumenty stanowią jedynie polemikę z ustaleniami poczynionymi przez Sąd I instancji i nie znajdują one odzwierciedlenia w świetle materiału dowodowego. Wpis do Centralnej Ewidencji Działalności Gospodarczej w ocenie pozwanego miał charakter pozorny i podyktowany był wyłącznie sferą motywacyjną w zakresie pozyskiwania świadczeń zasiłkowych i powinno zostać ocenione w oparciu o art. 83 k.c. jako czynność nieważna, przy czym pozorność w tym przypadku polegała na tym, że zgłoszenie prowadzenia działalności gospodarczej nastąpiło wyłącznie w celu objęcia ubezpieczeniem z tego tytułu, a w konsekwencji zapewnienia świadczeń z ubezpieczenia społecznego. Działania wnioskodawczyni na zgłoszeniu prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej zmierzały do tego, aby osiągnąć nieuzasadnione świadczenia z systemu ubezpieczeń społecznych kosztem innych osób ubezpieczonych, co również jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i jako takie na mocy art. 58 § 2 k.c. winno zostać uzyskane za nieważne. Uzyskanie wpisu do ewidencji działalności gospodarczej miało zatem na celu jedynie formalne uzyskanie tytułu do ubezpieczenia społecznego. Przy ocenie zgromadzonego materiału dowodowego uwzględniono również aktualne orzecznictwo Sądu Najwyższego, m.in. wyrok SN z 18.10.2011 r., II UK 51/11 zgodnie z którym obowiązek ubezpieczenia wynika z faktycznego rozpoczęcia działalności i jej prowadzenia na podstawie wpisu do ewidencji (rejestru), natomiast kwestie związane z jej formalnym zarejestrowaniem i wyrejestrowaniem mają znaczenie wyłącznie w sferze dowodowej, nie przesądzają natomiast same w sobie o podleganiu obowiązkowi ubezpieczeń społecznych, ale prowadzą jedynie do wzruszalnego domniemania prawnego w rozumieniu art. 234 k.p.c. Sztuczne wykreowanie tytułu do ubezpieczeń społecznych a w tym tytułu do dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego z najwyższą możliwą podstawą winna zdaniem organu rentowego skutkować tym, iż nie sposób uznać działania wnioskodawczyni za prowadzenie działalności gospodarczej, z którą art. 6 ust. 1 pkt 5 wiąże obowiązek podlegania ubezpieczeniom chorobowym. Sąd ocenił wiarogodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału oraz szczegółowo wyjaśnił jakim dowodom należy dać wiary, a jakim należy odmówić wiary i z jakich powodów, a tym samym nie nastąpiło naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów wyrażonej w art. 233 k.p.c. W przypadku rozpoczęcia prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej z maksymalną dopuszczalną przez prawo podstawą istnieje wówczas gdy kumulatywnie są spełnione określone warunki, a mianowicie osoba prowadząca działalność dysponuje odpowiednią ilością zadań do zrealizowania zaś fakt prowadzenia działalności jest uzasadnione ze strony ekonomicznej. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Apelacja zasługiwała na uwzględnienie, choć nie wszystkie podniesione w apelacji zarzuty okazały się uzasadnione. Na wstępie należy odnieść się do zarzutu naruszenia art. 379 pkt 2 k.p.c., czyli zarzutu nieważności postępowania. Apelująca wiązała nieważność postępowania „poprzez rozpoznanie sprawy w sytuacji, gdy Pozwanego (Organ) wpółreprezentowała osoba nie mająca umocowania”. Powyższy zarzut był nieuzasadniony, gdyż pozwany na rozprawie w dniu 10.03.2015 r. był reprezentowany przez radcę prawnego T. U., który posiadał w tym zakresie prawidłowo udzielone pełnomocnictwo procesowe (k. 66). Wprawdzie istotnie, na sali rozpraw w tym dniu pozostawała także osoba, co do której Sąd Okręgowy nie odebrał informacji o jej danych osobowych oraz oświadczenia w jakim charakterze osoba ta się stawiła, choć zaznaczyć należy, że zajęła ona miejsce u boku radcy prawnego T. U., czyli przeznaczone dla strony pozwanej. Najistotniejsze jednak jest, że osoba ta nie podejmowała w toku postępowania żadnych czynności procesowych i nie były od niej odbierane żadne oświadczenia procesowe, a powyższe wynika jednoznacznie z analizy przebiegu rozprawy w tym dniu, który został zarejestrowany na nośniku danych elektronicznych (utrwalono zarówno obraz, jak i dźwięk) – na k.
- Ponadto w odpowiedzi na apelację organ rentowy oświadczył, że w rozprawie - w dniu 10.03.2015 r. - uczestniczyła pracownik pozwanego K. L., która była także pełnomocnikiem procesowym organu i posiadała pełnomocnictwo procesowe udzielone jej w dniu 10.03.2015 r. (k. 101). Wobec powyższego zgłoszony zarzut nieważności postępowania był nieuzasadniony, choć doszło do uchybień postępowania przez Sąd Okręgowy, które jednak nie miały wpływu na rozstrzygnięcie w sprawie. Za uzasadnione Sąd Apelacyjny uznał natomiast zarzuty apelacji w zakresie naruszenia przez Sąd Okręgowy przepisów art. 233 § 1 k.p.c., art. 232 § 1 k.p.c. w związku z art. 6 k.c. Sąd Apelacyjny stwierdził, że materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie dawał podstaw do przyjęcia, że ubezpieczona nie wywiązała się z obowiązku udowodnienia okoliczności, z których wywodziła skutki prawne, czyli że od dnia 01.06.2014 r. prowadziła pozarolniczą działalność gospodarczą polegającą na świadczeniu usług fryzjerskich oraz sprzedaży detalicznej produktów fryzjersko-kosmetycznych. Sąd Apelacyjny poddał analizie zgromadzony materiał dowodowy, z którego wynika, co następuje. Ubezpieczona na rozprawie w dniu 10.02.2015 r. zeznała, że działalność gospodarczą rozpoczęła w dniu 01.06.2014 r., którą zgłosiła pod koniec maja. Działalność ta miała polegać na usługach fryzjerskich z dojazdem do klienta, a ponadto ubezpieczona oferowała też produkty kosmetyczne do sprzedaży. Była to pierwsza działalność gospodarcza ubezpieczonej. Podejmując działalność gospodarczą ubezpieczona była jednocześnie od około 3 lat zatrudniona jako fryzjerka w ½ etatu, a od stycznia 2013 r. na ¼ etatu. Zmniejszenie wymiaru czasu pracy związane było z tym, że pracodawca zatrudniała też inną fryzjerkę i nie było potrzeb wykonywania pracy w wyższym wymiarze czasu. Ponadto ubezpieczona zajmowała się tylko doczepianiem włosów. Dlatego pracowała jedynie „dorywczo” na jeden dzień w tygodniu. Wcześniej ubezpieczona też pracowała jako fryzjerka, ale w innym miejscu. Bezpośrednio przed podjęciem działalności gospodarczej ubezpieczona była zatrudniona w zakładzie fryzjerskim (...) u A. G. w W.. A. G. prowadziła pod tym samym adresem również hurtownią artykułów fryzjerskich oraz solarium. Ubezpieczona twierdziła, że wcześniej myślała o założeniu swojej działalności i wobec ograniczenia wymiaru czasu pracy z ½ na ¼ etatu chciała to ze sobą pogodzić. Za pracę w wymiarze ¼ etatu ubezpieczona otrzymywała wynagrodzenie w wysokości 400 zł. Wcześniej, gdy ubezpieczona pracowała na ½ etatu, otrzymywała wynagrodzenie w wysokości 700 zł. Gdy ubezpieczona była zatrudniona na ½ etatu to pracowała jeden dzień w tygodniu od godziny 9:00 do godziny 19:
- Ubezpieczona przyjeżdżała do zakładu jak były umówione klientki na doczepianie włosów. Pod koniec maja 2014 r. ubezpieczona zabrała się za załatwianie formalności związanych z rozpoczęciem swojej działalności gospodarczej. Ubezpieczona wyobrażała sobie swoją działalność gospodarczą w ten sposób, że był to okres pierwszej komunii, miała sporo klientek z W., którym ubezpieczona „napomknęła” o swojej działalności; był duży popyt i dlatego ubezpieczona pomyślała, że będzie to dobry moment na otwarcie działalności i zakładała, że będzie miała wysoki dochód z tej działalności, czyli 3.500-4000 zł. Ubezpieczona twierdziła, że do ZUS podała podstawę wymiaru składek w kwocie około 4.000 zł plus zysk ze sprzedaży lakierów, które pochodziły z hurtowni fryzjerskiej. Ubezpieczona twierdziła, że zakupów na działalność dokonywała również w takich sklepach jak (...) bo tam produkty były tańsze. Ubezpieczona twierdziła, że pierwsze produkty do świadczenia usług fryzjerskich zakupiła „gdzieś w połowie czerwca”, ale dokładnie nie wie. Zasadniczo jednak produkty do usług fryzjerskich ubezpieczona kupowała w hurtowni prowadzonej przez jej pracodawcę A. G., gdyż miała ona najniższe ceny. Dzięki rozpoczęciu działalności ubezpieczona chciała sobie „podwyższyć stawkę emerytalną”, bo wszędzie, gdzie pracowała była zatrudniona w niepełnym wymiarze czasu pracy. Ubezpieczona zeznała ponadto, że jej działalność wyglądała w ten sposób, iż miała wizytówki, które rozdawała, miała też klientki z poprzedniej pracy, a klienci ci mieli też ciocie, czy wujków, których też strzygła. Ubezpieczona zeznała, że dziennie miała około osiem klientek. Było dużo osób, bo to był okres letni, kiedy było dużo komunii i wesel. Były klientki z zakładu, gdzie ubezpieczona pracowała oraz klientki przekazywały informację o działalności ubezpieczonej innym osobom. Klientki dzwoniły do ubezpieczonej, a ona przyjeżdżała do klientek (do L., P., P.). Zaplanowane wizyty ubezpieczona zapisywała w kalendarzu, który złożyła do akt sprawy (k. 54). Wizytówki ubezpieczona sobie wyrobiła zaraz po zarejestrowaniu swojej firmy, tj. w czerwcu 2014 r., a wcześniej ubezpieczona „rozdawała” swój prywatny numer telefonu. Na wizytówkach widniał numer telefonu ubezpieczonej, który miała już od około dwóch lat wcześniej. Ubezpieczona twierdziła, że prowadząc swoją działalność obsługiwała więcej klientów niż pracując w zakładzie w W.. Strzyżenie męskie trwało około 15 minut, ale gdy było farbowanie to trwało to od 1,5 do 2 godzin. Poza tym ubezpieczona musiała mieć jeszcze czas na dojazd do klienta. Ubezpieczona zeznała, że dojeżdżała do klientów samochodem męża marki A. (miał on dwa samochody). Koszt strzyżenia męskiego to 10-15 zł zależnie od tego, czy strzyżenie było maszynką czy nożyczkami, a farbowanie włosów krótkich to koszt 60 zł, za doczepianie 100-120 zł plus koszt włosów (też zależnie od długości włosów), centa „trwałej” to 40-50 zł. Dzienne zarobki ubezpieczonej kształtowały się różnie – czasami było 50 zł, a czasem 300 zł. Przy dłuższym dojeździe ubezpieczona starała się wziąć więcej klientek, żeby jej się „kalkulowało paliwo”. Ubezpieczona twierdziła, że była elastyczna i pracowała od rana do wieczora. Ubezpieczona zeznała, że miesięcznie za usługi otrzymywała do około 4.000 zł. Ubezpieczona oświadczyła, że ze sprzedaży produktów miała dochód około 1.000 zł. Przy prowadzeniu działalności ubezpieczona korzysta z usług biura rachunkowego, za które płaciła 120-130 zł. Zdaniem ubezpieczonej działalność zakończyła zyskiem, ale dokładnie nie pamiętała jakim. Ubezpieczona zawiesiła prowadzenie działalności w związku z niezdolnością do pracy, ale cały czas płaciła składkę chorobową. Ubezpieczona oświadczyła, że podejmując działalność gospodarczą przypuszczała, że jest w ciąży, ale o tym „do końca” nie wiedziała, bo nie miała żadnych symptomów ciążowych. Ubezpieczona wyszła za mąż w październiku 2013 r. Początkowo ubezpieczona twierdziła, że o tym, iż jest w ciąży dowiedziała się „gdzieś w połowie czerwca”, bo wtedy pojawiły się wymioty. Ubezpieczona zeznała, że zrobiła sobie test ciążowy i wówczas dopiero (po zrobieniu testu) poszła prywatnie do lekarza do K. i było to „w połowie czerwca”. Ubezpieczona twierdziła, że działalność prowadziła do dnia 04.07.2014 r., gdyż wówczas dostała krwawienia oraz pojawiły się bóle podbrzusza i dostała od lekarza zakaz wykonywania pracy. Wcześniej lekarz stwierdził, że ubezpieczona nie ma przeciwwskazań do pracy. Dziecko ubezpieczona urodziła w dniu 08.01.2015 r. i było to kilka dni po planowanym terminie. Ostatecznie jednak (po konfrontacji twierdzeń ubezpieczonej z dokumentacją lekarską) ubezpieczona zeznała, że u lekarza była pod koniec maja 2014 r. lub nawet wcześniej, ale daty nie pamiętała, gdyż źle się czuła i już wtedy dowiedziała się, że jest w ciąży. Ubezpieczona nie potrafiła wyjaśnić dlaczego wcześniej podawała nieprawdę. (dowód: zeznania ubezpieczonej na rozprawie w dniu 10.02.2015 r. – zapis na nośniku danych elektronicznych na k. 59) Świadek M. K.
(1)zeznała, że zna się z ubezpieczoną od około 2-3 lat i wie, że ubezpieczona zaczęła działalność gospodarczą od czerwca 2014 r., a wcześniej pracowała jako fryzjerka w zakładzie w W.. Świadek nie wiedziała ile razy w tygodniu ubezpieczona pracowała w zakładzie. Świadek zeznała, że w zakładzie (...) korzystała jedynie z solarium. Ubezpieczona świadczyła usługi fryzjerskie w domu świadka i był to jeden raz. Miało to miejsce, gdy ubezpieczona miała już swoją firmę. Świadek nie pamiętała kiedy to było, ale chyba pod koniec czerwca. Ubezpieczona i świadek mieszkają od siebie w odległości około 20 km. Świadek zeznała, że za wykonaną usługę zapłaciła ubezpieczonej chyba 80 zł. Były wtedy robione pasemka i modelowanie. Ubezpieczona była u świadka tylko raz, gdyż ogólnie nie korzysta z usług fryzjera. Świadek nie wiedziała jakie klientki miała ubezpieczona i ile klientów miała. Świadek nie wiedziała gdzie ubezpieczona jeździła do klientów. Świadek wiedziała, że ubezpieczona jeździła czarnym samochodem, ale nie wiedziała jaka to jest marka samochodu. Świadek nie zna całej oferty usług świadczonych przez ubezpieczoną, ale poza usługą fryzjerską kupiła od ubezpieczonej szampon uznając, że szampony fryzjerskie są lepsze (dowód: zeznania świadek M. K.
(1)– na nośniku danych elektronicznych na k. 59). Świadek M. M. zeznała, że z ubezpieczoną znały się z czasów gimnazjum, a bliższe kontakty z ubezpieczoną świadek miała dopiero od czasu, gdy korzystała z usług zakładu fryzjerskiego (...) w W., w którym ubezpieczona była zatrudniona. Świadek zeznała, że gdy ubezpieczona założyła działalność to była u niej w domu chyba dwa razy „robić włosy”. Świadek zeznała, że było to w dniu 21.06.2014 r., a druga wizyta miała miejsce niecałe 2 tygodnie później. Świadek nie pamiętała ile zapłaciła za te usługi, ale świadkowi wydawało się, że za czesanie zapłaciła ok. 50 zł a za farby około 100 zł. Świadkowi wydawało się, że w zakładzie fryzjerskim za usługi płaciła troszeczkę drożej. Świadek nie pamiętała jaka była cena tych usług w zakładzie fryzjerskim. Następnie świadek korzystała z usług zakładów fryzjerskich i różnych fryzjerów. Świadek twierdziła, że dostała od ubezpieczonej wizytówkę, gdy została założona działalność gospodarcza i ubezpieczona zaoferowała, że może do świadka dojechać. Świadek nie pamiętała miejscowości zamieszkania ubezpieczonej. Świadek nie wiedziała skąd ubezpieczona dojeżdżała w celu wykonania usług, ale przyjechała sama samochodem marki A.. Wiedziała natomiast, że ubezpieczona świadczyła usługi fryzjerskie a ponadto u ubezpieczonej można było kupić produkty kosmetyczne. Świadek pamiętała, że kiedyś kupiła maskę do włosów oraz serum do włosów. Świadek nie pamiętała czy cena była konkurencyjna w porównaniu do cen sklepowych. Świadek twierdziła, że ubezpieczona jest dobrą fryzjerką i ją rekomendowała innym osobom. Z usług ubezpieczonej korzystała też rodzina świadka, czyli mąż i ojciec, co miało miejsce podczas tej jednej wizyty ubezpieczonej. Świadek zeznała, że nie wie czy któraś z osób, którym rekomendowała ubezpieczoną skorzystała z jej usług fryzjerskich (dowód: zeznania świadka M. M. na nośniku danych elektronicznych na k. 59). Świadek P. S. zeznała, że zna ubezpieczoną od pół roku i poznały się, gdy świadek korzystała z usług w zakładzie fryzjerskim (...) w W., gdzie świadek obcinała, farbowała i doczepiała sobie włosy. Świadek była w tym zakładzie około 3 razy. Farbowanie włosów kosztowało tam 50 zł, doczepianie włosów 80 zł. Później świadek korzystała z indywidualnych usług ubezpieczonej, która do świadka dojeżdżała. Było to dwa razy w czerwcu 2014 r. – raz przed południem, a raz popołudniu. Świadek dowiedziała się, że ubezpieczona ma swoją firmę i świadczy takie usługi. Świadek wolała, żeby ubezpieczona przyjeżdżała do niej do L., niż żeby korzystać z usług zakładu fryzjerskiego. Świadek pracuje jako sprzedawca w W.. Świadek nadal korzysta z usług fryzjerskich u siebie w domu, z tym że obecnie usługi te świadczy ciocia świadka. Świadek twierdziła, że usługi świadczone przez ubezpieczoną były droższe niż w zakładzie fryzjerskim, np. za doczepianie włosów musiała zapłacić ok. 100 zł, farbowanie około 60 zł. Świadek uznała, że koszty usług są zbliżone, gdyż gdyby korzystała z usług zakładu to sama musiałaby ponieść koszty dojazdu. Świadek później nie korzystała już z usług zakładu (...) w W.. Żeby umówić się z ubezpieczoną na usługi fryzjerskie świadek dzwoniła do ubezpieczonej na numer, który miała do ubezpieczonej ze starego zakładu pracy. Później od ubezpieczonej świadek otrzymała numer telefonu bezpośrednio do ubezpieczonej. Poza usługami fryzjerskimi świadek kupiła od ubezpieczonej maseczkę do doczepionych włosów i jakieś tusze. Świadek rzeczy te kupiła „przy okazji” obecności ubezpieczonej i nie sprawdzała, czy rzeczy te nie były droższe niż w sklepie. Świadek zeznała, że polecała usługi ubezpieczonej swoim znajomym i rodzinie. Dzięki temu z usług ubezpieczonej skorzystała mama świadka, ojciec i brat świadka. Raz ubezpieczona świadczyła usługi świadkowi i członkom jej rodziny, zaś raz ubezpieczona przyjechała oddzielnie do ojca świadka żeby go ostrzyc (dowód: zeznania świadka P. S. na nośniku danych elektronicznych na k. 59). Świadek Z. S. zeznał, że poznał ubezpieczoną przez córkę (świadka P. S.). Świadek poznał ubezpieczoną, gdy ta przyjeżdżała do córki robić jej włosy. Było to w czerwcu-lipcu 2014 r. Ubezpieczona strzygła świadka latem 2014 r. dwa razy. Świadek nie pamiętał ile razy ubezpieczona strzygła jego córkę. Ponadto ubezpieczona robiła też farbowanie żonie, ale tego świadek dokładnie nie pamiętał. Córka mieszka razem ze świadkiem i jego żoną. Gdy raz ubezpieczona strzygła świadka to tego samego dnia wykonała usługi dla córki i dla żony. Za swoje strzyżenie świadek zapłacił 15 zł. Wizytę ubezpieczonej zamówiła wówczas córka. Ubezpieczona przyjechała starym czarnym A.. Świadek zeznał, że ubezpieczona strzygła też syna. Świadek ten nie polecał usług ubezpieczonej innym osobom (dowód: zeznania świadka Z. S. – na nośniku danych elektronicznych na k. 59). Świadek M. K.
(2)zeznała, że ubezpieczona pozostawała pod jej opieką lekarską od 28.04.2014 r. Wówczas już było podejrzenie wczesnej ciąży, a fakt ten został potwierdzony w dniu 06.05.2014 r. Ciąża ubezpieczonej była powikłana i wymagała oszczędnego trybu życia i ubezpieczona była o tym powiadomiona. Taka sytuacja pojawiła się od lipca 2014 r. Od tego czasu pojawiły się dolegliwości bólowe ubezpieczonej i dlatego po 8 lipca 2014 r. świadek wydała ubezpieczonej zwolnienie lekarskie od pracy. Wcześniej ubezpieczona nie zgłaszała takich dolegliwości. Powyższe nie wynika też z dokumentacji lekarskiej. Świadek nie mówiła ubezpieczonej, że nie powinna prowadzić działalności gospodarczej lub, że powinna zaprzestać jej prowadzenia. Świadek nie wiedziała jaki zawód ubezpieczona wykonuje (dowód: zeznania świadka M. K.
(2)– na nośniku danych elektronicznych na k. 68). Świadek A. G. zeznała, że od 2002 r. prowadzi działalność gospodarczą w zakresie hurtowej sprzedaży produktów fryzjersko-kosmetycznych oraz salon prasowy. Do 2014 r. przez 3-4 lata świadek prowadziła też salon fryzjerski, który był wydzielonym miejscem w hurtowni. Z prowadzenia salonu fryzjerskiego świadek zrezygnowała, gdyż był remont drogi dojazdowej, a potem już było mało klientów. Świadek nie mogła znaleźć fryzjerki i lokal dzierżawiła fryzjerce, która też odeszła po 3 miesiącach. Ubezpieczona była zatrudniona przez świadka w salonie fryzjerskim przez okres około 3 lat na podstawie umowy o pracę zawartej na czas określony. Początkowo ubezpieczona była zatrudniona na ½ etatu, a później na ¼ etatu, tj. około 10 godzin tygodniowo. Ubezpieczona do pracy w zakładzie przyjeżdżała jeden lub dwa razy w tygodniu. Świadek zatrudniała też inną fryzjerkę - również w części wymiaru etatu. Zmniejszenie wymiaru pracy wiązało się ze zmniejszeniem się liczby klientów, z powodu remontu drogi dojazdowej do salonu fryzjerskiego. Ubezpieczona pracę wykonywała do czerwca 2014 r. i wówczas ubezpieczona przestała pracować, gdyż przedstawiła zwolnienie lekarskie i zaświadczenie, że jest w ciąży. Umowa o pracę z ubezpieczoną została przedłużona do dnia porodu. Później, jeszcze przez krótki czas, świadek prowadziła salon fryzjerski, ale klienci już odchodzili. Wówczas świadek dała ogłoszenie chcąc zatrudnić fryzjerkę. Pojawiła się taka osoba, której świadek wydzierżawiła lokal. Po ubezpieczonej świadek nie zatrudniła nikogo na stanowisku fryzjerki. Ubezpieczona powiedziała świadkowi o otwarciu przez siebie działalności gospodarczej i od tego czasu ubezpieczona kupowała w hurtowni prowadzonej przez świadka kosmetyki. Świadek nie wie kiedy ubezpieczona otworzyła swoją działalność, ale kosmetyki w związku z działalnością ubezpieczona kupowała chyba trzykrotnie w czerwcu 2014 r. Ubezpieczona kupowała szampony, odżywki i jeszcze jakieś produkty, o których świadek już nie pamiętała. Ubezpieczona mówiła wówczas świadkowi, że świadczy usługi u klientów i kupuje kosmetyki dla klientów. Sądząc o rodzaju i ilości kupowanych produktów - zdaniem świadka - nie były to zakupy tylko dla własnych potrzeb. Świadek i ubezpieczona nie zawarły umowy o zakazie konkurencji. Świadek wyjaśniła, że fryzjerzy nie kupują produktów tylko w jej hurtowi, ale jeżdżą po różnych hurtowniach i tam też się zaopatrują w produkty fryzjerskie (dowód: zeznania świadka A. G. – na nośniku danych elektronicznych na k. 68). W ocenie Sądu Apelacyjnego powyższy materiał dowodowy dawał podstawy do ustalenia, że ubezpieczona od dnia 01.06.2014 r. podjęła się prowadzenia działalności gospodarczej w zakresie usług fryzjerskich u klientów oraz handlu artykułami fryzjersko-kosmetycznymi. Zeznania wszystkich przesłuchanych świadków oraz ubezpieczonej jednoznacznie wskazywały, że ubezpieczona podjęła się prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej, zaś przyjęcie odmiennych ustaleń w oparciu o powyższy materiał dowodowy stanowiło naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. Wprawdzie ubezpieczona początkowo podała nieprawdę co do daty powzięcia wiadomości o swojej ciąży i nie wyjaśniła motywów swojego postępowania w tym względzie to jednak należało przypuszczać, że obawiała się niekorzystnego dla siebie rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Jakkolwiek stwierdzenie, że ubezpieczona podawała nieprawdę w zakresie daty powzięcia wiadomości o powstaniu ciąży czyniło wielce wątpliwym wiarygodność pozostałych przedstawianych przez nią okoliczności faktycznych to jednak wątpliwości tych nie można było przenosić na pozostały materiał dowodowy zgromadzony w sprawie. Tymczasem wszyscy świadkowie w złożonych zeznaniach jednoznacznie potwierdzili okoliczności związane z prowadzeniem przez ubezpieczoną działalności polegającej na świadczeniu usług fryzjerskich u klientów oraz sprzedaży produktów kosmetyczno-fryzjerskich. Fakt, że powstała niezgodność między zgłoszeniem działalności (dotycząca miejsca sprzedaży towarów) a rzeczywistym miejscem świadczenia tej sprzedaży nie może doprowadzić do stwierdzenia, że ubezpieczona tej działalności nie wykonywała. Ponadto okoliczność, że ubezpieczona pozostawała w stosunku pracy również nie wykluczała równoczesnego prowadzenia działalności gospodarczej, gdy się uwzględni, że w tym czasie ubezpieczona pozostawała w stosunku pracy jedynie w wymiarze ¼ etatu i wykonywała swoją pracę w zakładzie (...) tylko przez jeden dzień w tygodniu. Zgodnie z art. 2 ustawy z dnia 02.07.2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (tekst jedn. Dz. U. z 2015 r., poz. 584 ze zm.), działalnością gospodarczą jest m.in. zarobkowa działalność handlowa i usługowa wykonywana w sposób zorganizowany i ciągły. Za osobę prowadzącą działalność gospodarczą uważa się osobę prowadzącą tę działalność na podstawie przepisów o działalności gospodarczej lub innych przepisów szczególnych (art. 8 ust. 6 pkt 1 ustawy z dnia 13.10.1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, tekst jedn. Dz. U. z 2015 r., poz. 121 ze zm.), działalność gospodarcza, której prowadzenie zostało rozpoczęte, stanowi przesłankę podlegania obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym. Ubezpieczona miała zamiar prowadzić działalność gospodarczą w spornym okresie. Wola (zamiar) ubezpieczonej ma znaczenie przy ocenie istnienia działalności gospodarczej, która powinna być dokonywana przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25.11.2005 r., I UK 80/05). Sąd Najwyższy wyraził słuszny pogląd, że podjęcie i prowadzenie działalności gospodarczej przez kobietę nawet w zaawansowanej ciąży (8 miesiącu ciąży) nie stanowi przeszkody do podlegania ubezpieczeniom społecznym w aspekcie wykonywania jej w sposób ciągły (art. 2 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej), a ponadto zamiaru ciągłego prowadzenia działalności gospodarczej nie podważa przewidywanie jej zawieszenia ze względu na ciążę albo konieczność opieki nad dzieckiem (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16.01.2014 r., I UK 235/13, LEX nr 1444493). Tym bardziej zatem ubezpieczona, która w dniu rozpoczęcia prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej w zaawansowanej ciąży mogła podjąć się prowadzenia tej działalności w sposób ciągły i zorganizowany. Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że ubezpieczona w celu prowadzenia działalności kontaktowała się z potencjalnymi klientkami, wykorzystując do tego swoje znajomości z dotychczasowych miejsc swojej pracy (wcześniej pracowała także jako fryzjer), rozdawała swoje wizytówki oferując usługi fryzjerskie w miejscu zamieszkania klienta, a ponadto sprzedawała artykułu fryzjersko-kosmetyczne. Działalność ta była rzeczywiście prowadzona, co znajduje potwierdzenie w dowodach z zeznań świadków oraz ubezpieczonej. Na szczególną uwagę zasługują zwłaszcza zeznania świadka A. G., która również zeznała, że ubezpieczona rozpoczęła prowadzenie swojej działalności gospodarczej i w tym celu dokonywała zakupów artykułów fryzjersko-kosmetycznych w hurtowni przez siebie prowadzonej. Trzeba też podkreślić, że świadek ta nie jest krewną ubezpieczonej i nie miała żadnego interesu w składaniu zeznań korzystnych dla ubezpieczonej. Ubezpieczona była pracownikiem tego świadka i w zasadzie wraz z zakończeniem wykonywania pracy przez ubezpieczoną świadek została zmuszona do zakończenia prowadzenia zakładu fryzjerskiego, gdyż liczba klientów spadła i nie było osoby chętnej do pracy w zakładzie fryzjerskim. Ponadto okoliczność, że ubezpieczona zakupywała w hurtowni prowadzonej przez świadka artykuły fryzjersko-kosmetyczne od połowy czerwca 2014 r. nie oznacza, że ubezpieczona takich artykułów nie kupowała wcześniej w innych punktach ich sprzedaży. Tym bardziej, że ubezpieczona zeznała, że dokonywała zakupów również w innych miejscach (w tym w (...)). Zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt 5 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnym i rentowym podlegają osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczpospolitej Polskiej są osobami prowadzącymi pozarolniczą działalność gospodarczą. Na podstawie art. 13 pkt 4 tej ustawy, obowiązek ubezpieczenia powstaje z dniem rozpoczęcia działalności rodzącej obowiązek ubezpieczenia do dnia zaprzestania wykonywania tej działalności. Skutek w postaci podlegania ubezpieczeniom społecznym osób prowadzących działalność gospodarczą powstaje z mocy prawa i trwa przez cały czas spełnienia warunków określonych w normie art. 13 pkt 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Decyzja organu rentowego ma w tej sytuacji charakter deklaratoryjny, gdyż stwierdza jedynie istnienie opisanej w tym przepisie sytuacji prawnej, ale jej nie tworzy ani nie kształtuje. O prowadzeniu działalności gospodarczej stanowią wszelkie działania podejmowane w celu zaistnienia czynności dających przychód. Jej prowadzenie występuje zarówno w okresach faktycznego wykonywania usług, jak też w czasie podejmowania innych czynności związanych z działalnością. W orzecznictwie przyjmuje się, że dokonanie wpisu do ewidencji działalności gospodarczej rodzi jedynie domniemanie faktyczne podjęcia działalności i wykonywania jej do czasu wykreślenia z ewidencji, co powoduje w konsekwencji, że ocena organu, czy faktyczne niewykonywanie działalności gospodarczej ma wpływ na podleganie obowiązkowi ubezpieczenia społecznego musi być poprzedzona stosownym ustaleniem i oceną tego organu. Kwestie związane z formalnym zarejestrowaniem, wyrejestrowaniem, czy zgłaszaniem przerw w tej działalności mają ewentualnie znaczenie w sferze dowodowej, nie przesądzają same w sobie o podleganiu obowiązkowi ubezpieczenia społecznego (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 14.09.2007 r., III UK 35/07, LexPolonica nr 1925243; wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 19.03.2007 r., III UK 133/06, OSNP 2008/7-8, poz. 114; z dnia 15.03.2007 r., I UK 300/06, LexPolonica nr 1390819; z dnia 27.06.2006 r., I UK 340/05, LexPolonica nr 1291206; z dnia 30.11.2005 r., I UK 95/05, OSNP 2006/19-20, poz. 311; z dnia 11.01.2005 r., I UK 105/04, OSNP 2005/13, poz. 198). Przepisy art. 13 pkt 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych łączą obowiązek podlegania ubezpieczeniom społecznym z prowadzeniem działalności gospodarczej. W postanowieniu z dnia 17.07.2003 r., II UK 111/03 (Prok. i Pr. 2004, nr 1, poz. 44) Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że nie może budzić wątpliwości, iż osoby prowadzące pozarolniczą działalność gospodarczą podlegają obowiązkowi ubezpieczenia społecznego od dnia rozpoczęcia wykonywania takiej działalności i ubezpieczenie to trwa do dnia zaprzestania jej wykonywania, zaś rzeczywiste prowadzenie działalności należy do sfery ustaleń faktycznych. W wyroku z dnia 25.11.2005 r., I UK 80/05 (OSNP 2006, nr 19-20, poz. 309) wywiedziono, z powołaniem się na wcześniejsze orzecznictwo, że zgodnie z art. 13 pkt 4 ustawy systemowej, obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym podlegają osoby fizyczne prowadzące działalność pozarolniczą - od dnia rozpoczęcia wykonywania działalności do dnia zaprzestania jej wykonywania. Chodzi w tym przepisie o faktyczne wykonywanie działalności pozarolniczej, w tym działalności gospodarczej. Ubezpieczona, jak wynika z treści zeznań świadków i ubezpieczonej, a ponadto z dowodów w postaci faktur zakupu towarów oraz kalendarza z adnotacjami wizyt u klientów, w okresie zakwestionowanym przez organ rentowy, prowadziła działalność gospodarczą w rozumieniu cytowanych wyżej przepisów. W sposób dostateczny potwierdza to fakt wykonywania usług fryzjerskich i sprzedaży towarów fryzjersko-kosmetycznych. W myśl art. 66 ust. 1 pkt 1c ustawy z dnia 27.08.2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (tekst jedn. Dz. U. z 2015 r., poz. 581 ze zm.) obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi, które są osobami prowadzącymi działalność pozarolniczą, z wyłączeniem osób, które zawiesiły wykonywanie działalności gospodarczej na podstawie przepisów o swobodzie działalności gospodarczej. Zgodnie zaś z art. 69 ust. 1 tej ustawy obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego osób, o których mowa w art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. a i c-i, powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Ubezpieczeni wymienieni w art. 9 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, których podstawa wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe z tytułu stosunku pracy w przeliczeniu na okres miesiąca jest niższa od kwoty minimalnego wynagrodzenia, ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają obowiązkowo z innych tytułów niż wskazanych w tym przepisie. Gdy więc podstawa wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne pracownika jest niższa od kwoty minimalnego wynagrodzenia i jednocześnie osoba ta ma inny tytuł do ubezpieczeń, np. prowadzi działalność gospodarczą, to obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlega z obu tych tytułów. Z materiału dowodowego jednoznacznie wynika, że w okresie trwania stosunku pracy (między ubezpieczoną i A. G.) podstawa wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne ubezpieczonej (pracownika) była niższa od kwoty minimalnego wynagrodzenia obowiązującego w 2014 r. Dlatego też należało uznać, że ubezpieczona podlegała obowiązkowo ubezpieczeniom z tytułu prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej w okresie objętym sporem. Mając powyższe ustalenia i rozważania na uwadze Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. oraz art.
§ 2k.p.c.
zmienił zaskarżony wyrok oraz poprzedzającą go decyzję i stwierdził, że ubezpieczona J. L. jako osoba prowadząca pozarolniczą działalność gospodarczą podlega obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu od dnia 01.06.2014 r. do dnia 04.07.2014 r. Sąd Apelacyjny miał na względzie, że przedmiotem rozstrzygnięcia w postępowaniu odwoławczym (a obecnie apelacyjnym) mogła być objęta jedynie materia wynikając z treści zaskarżonej decyzji, co dotyczyło jedynie rodzaju ubezpieczeń oraz okresu. Na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c., art. 108 § 1 k.p.c. Oraz § 12 ust. 2, § 13 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28.09.2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez skarb państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. z 2013 r., poz. 461 ze zm.) Sąd Apelacyjny orzekł o kosztach procesu za obie instancje, uznając, że biorąc pod uwagę nakład pracy pełnomocnika ubezpieczonej nie uzasadniał zastosowania stawek wyższych niż przewidziane w przepisach stawki minimalne. SSA Aleksandra Urban SSA Maciej Piankowski SSA Alicja Podlewska