Sygn. akt III Ca 415/15 UZASADNIENIE Zaskarżonym wyrokiem 24 października 2014 roku Sąd Rejonowy w Skierniewicach, I Wydział Cywilny w sprawie o sygnaturze akt I C 252/10 z powództwa R. B. przeciwko (
2 k.c. nie zostały podane do jego wiadomości. W ocenie Sądu a quo naruszenie to nastąpiło z winy umyślnej powoda, który będąc osobą poczytalną musiał mieć świadomość tego, iż udziela niezgodnych z rzeczywistością odpowiedzi na pytania zawarte w formularzu wniosku o zawarcie umowy ubezpieczenia oraz w druku zgłoszenia szkody. W takiej sytuacji, zgodnie z art. 815 § 3 zd. II k.c., nawet w razie wątpliwości, przyjmuje się, że wypadek przewidziany umową i jego następstwa są skutkiem okoliczności, których ubezpieczający nie podał do wiadomości ubezpieczyciela. W konsekwencji Sąd Rejonowy na podstawie art. 805 § 1 k.c. i art. 815 § 3 k.c. oddalił powództwo, o czym orzekł w punkcie 1 sentencji. O kosztach postępowania Sąd Rejonowy orzekł w punkcie 2 sentencji wyroku na podstawie art. 98 k.p.c. Natomiast w punkcie 3 i 4 sentencji Sąd I instancji orzekł o zwrocie nierozdysponowanej zaliczki na wydatki sądowe związane z dowodem z opinii biegłego, na podstawie art. 84 w zw. z art. 80 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Apelację od powyższego orzeczenia wniósł powód, zaskarżając wyrok w części, to jest co do punktu
punktu 2 wyroku. Zaskarżonemu wyrokowi powód zarzucił: - naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy:
- a)art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie jednostronnej i wybiórczej analizy materiału dowodowego sprawy, w szczególności wyjaśnień powoda oraz treści polisy komunikacyjnej zawartej przez powoda z pozwanym, a w konsekwencji wyprowadzenie przez Sąd z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie logicznie niepoprawnych wniosków polegających na przyjęciu, iż powód w sposób świadomy nie poinformował pozwanego o wcześniejszych szkodach w przedmiotowym pojeździe, a także przyjęciu, że kradzież sensora poduszek powietrznych oraz ingerowanie w elementy wyposażenia pojazdu w związku z kradzieżą, do której doszło w 2005 roku mogło spowodować uszkodzenie instalacji alarmowej, podczas gdy: 1) w treści zawartej polisy dotyczącej danych o pojeździe znajdowało się pytanie, czy pojazd stanowiący przedmiot polisy w dniu jej zawarcia ma uszkodzenia, a nie czy brał wcześniej udział we wcześniejszych wypadkach komunikacyjnych, w wyniku których doznał uszkodzeń, co w konsekwencji oznacza, iż powód nie wprowadził w błąd pracownika pozwanego, bowiem jak wyjaśnił, wszystkie szkody których doznał przedmiotowy samochód, w dniu podpisania polisy zostały przez niego naprawione; 2) w przedmiotowym samochodzie została zamontowana blokada skrzyni biegów, która nie jest powiązana z poduszkami powietrznymi a kradzież sensora tych poduszek nie ma żadnego wpływu na sprawne działanie i zabezpieczenia przeciwkradzieżowego w formie blokady;
- b)art. 328 § 2 k.p.c. poprzez brak wskazania w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, kradzież których elementów, w ocenie Sądu, mogła doprowadzić do uszkodzenia systemu alarmowego; - naruszenie przepisów prawa materialnego:
- a)art. 815 § 3 k.c. w zw. z § 44 OWU poprzez błędne uznanie, że powód uchybił obowiązkom wynikającym z umowy ubezpieczenia z winy umyślnej oraz przyjęcie, że brak sprawdzenia przez powoda systemu alarmowego w przedmiotowym samochodzie zwiększył prawdopodobieństwo zaistnienia szkody w postaci jego kradzieży;
- b)art. 805 § 1 k.c. w zw. z § 45 OWU w zw. z § 49 OWU poprzez przyjęcie, iż zasadnym było odmówienie powodowi przez pozwanego wypłaty odszkodowania dochodzonego w niniejszym postępowaniu, wskutek błędnego uznania, że nieujawnienie przez powoda okoliczności uczestniczenia przedmiotowego samochodu w innych szkodach, miało wpływ na zwiększenie prawdopodobieństwa wystąpienia szkody objętej umową. W uzasadnieniu wniesionego środka zaskarżenia powód nie zaprzeczył, że przedmiotowy pojazd uczestniczył wcześniej w kilku wypadkach komunikacyjnych, w wyniku których uległ uszkodzeniu. Jednakże powód stanowczo zaprzeczył, jakoby szkody te nie zostały przez niego naprawione, a także, że mogły przyczynić się do możliwości dokonania kradzieży samochodu. Apelujący wskazał, że nie zgadza się z stanowiskiem Sądu Rejonowego, że w dniu zawierania polisy powód rzekomo wprowadził w błąd przedstawiciela pozwanego co do braku uczestniczenia pojazdu w innych wcześniejszych szkodach. Skarżący argumentował, że w treści zawartej polisy brak jest zapytania czy pojazd brał wcześniej udział w zdarzeniu, w wyniku którego został uszkodzony, natomiast jest tylko pytanie czy pojazd jest bez uszkodzeń (w sposób dorozumiany - w chwili zawierania polisy). Powód podniósł, że zgodnie z prawdą poinformował pozwanego, iż w dniu zawarcia umowy ubezpieczenia pojazd nie ma żadnych uszkodzeń, bowiem zostały one naprawione. Nadto apelujący zarzucił, że Sąd I instancji pominął okoliczność, iż w samochodzie była zamontowana blokada skrzyni biegów, zaś kradzież sensorów poduszek powietrznych w żaden sposób nie mogła wpłynąć na sprawne działanie tego zabezpieczenia w postaci blokady skrzyni biegów. Skarżący wskazał również, że powód miał możliwość zamykania auta z pilota, co wyklucza możliwość jednoznacznego stwierdzenia uszkodzenia systemu alarmowego. W ocenie skarżącego skoro pozwany twierdzi, że kradzież elementów samochodu miała wpływ na jego zabezpieczenia to powinien tę okoliczność udowodnić, czego nie uczynił. Dodatkowo apelujący wskazał, że oddalenie powództwa w całości było sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. W konsekwencji zgłoszonych zrzutów skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 23,200 złotych wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 19 stycznia 2008 roku do dnia zapłaty oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Nadto w przypadku oddalenia apelacji powód wniósł o nieobciążanie go kosztami postępowania z uwagi na jego trudną sytuację materialną. W odpowiedzi na apelację pozwany wniósł o jej oddalenie oraz o zasądzenie na jego rzecz od powoda kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego. Na rozprawie odwoławczej w dniu 15 czerwca 2015 roku pełnomocnik pozwanego wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Okręgowy w Łodzi zważył, co następuje: Apelacja powoda jest bezzasadna i podlega oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. Zaskarżone rozstrzygnięcie Sądu Rejonowego zostało wydane w wyniku prawidłowo ustalonego stanu faktycznego, jak również w następstwie bezbłędnie zastosowanych przepisów prawa materialnego. Sąd Okręgowy podziela i przyjmuje za własne poczynione przez Sąd Rejonowy ustalenia faktyczne, jak i rozważania prawne. Podniesione przez skarżącego zarzuty nie zasługują na uwzględnienie. Za bezzasadny należy uznać zarzut powoda naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. W myśl wskazanego przepisu uzasadnienie orzeczenia powinno zawierać: wskazanie podstawy faktycznej, a mianowicie ustalenie faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowodów na których się oparł i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej oraz wyjaśnienie podstawy prawnej z przytoczeniem przepisów prawa. Naruszenie przepisu o sposobie uzasadnienia wyroku o tyle może stanowić przyczynę uchylenia orzeczenia, o ile uniemożliwia sądowi wyższej instancji kontrolę, czy prawo materialne i procesowe zostało należycie zastosowane. W badanej sprawie treść uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie zawiera tego typu usterek, które uniemożliwiałyby przeprowadzenie kontroli instancyjnej i rozpoznanie apelacji. Nie sposób zgodzić się z apelującym, że w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd I instancji nie wskazał elementów, których kradzież mogła doprowadzić do uszkodzenia systemu alarmowego. Wręcz przeciwnie, w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd Rejonowy, opierając się na opinii powołanego w sprawie biegłego, wyraźnie wskazał, że kradzież sensora poduszek powietrznych i ingerowanie w elementy pojazdu podczas kradzieży jego wyposażenia mogło spowodować uszkodzenie instalacji alarmowej. Nadto Sąd I instancji ustalił na podstawie przedmiotowej opinii biegłego, że instalacja alarmowa w pojeździe nie powinna ulec uszkodzeniu podczas kolizji z dnia 27 lipca 2007 roku, jednakże nie można wykluczyć, iż mogła ona ulec uszkodzeniu podczas nieprawidłowo wykonanej naprawy. Powyższe nie mogło umknąć uwadze skarżącego, ponieważ w treści wniesionego środka zaskarżenie wskazuje on na przedmiotowe sensory poduszek powietrznych jako na ten element wyposażenia auta, którego to kradzież mogła mieć wpływ na sprawność zamontowanych w pojeździe zabezpieczeń przed kradzieżą. Zarzut apelacji naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. nie znajduje zatem uzasadnienia, Sąd Rejonowy wyraźnie bowiem wskazał na sensory poduszek powietrznych, których to kradzież mogła spowodować uszkodzenie instalacji alarmowej. Chybiony jest nadto zarzut apelującego, że pozwany nie udowodnił, iż kradzież elementów samochodu miała wpływ na funkcjonowanie zainstalowanych w nim zabezpieczeń. Jak już podkreślono, powołany w sprawie biegły wskazał, że kradzież sensora poduszek powietrznych i ingerowanie w elementy pojazdu podczas kradzieży jego wyposażenia mogły spowodować uszkodzenie instalacji alarmowej. Powód zaś nawet nie próbował podważyć przedmiotowej opinii biegłego. Zamierzonego przez skarżącego skutku nie może odnieść także podniesiony w apelacji zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Nie ma racji apelujący twierdząc, że Sąd Rejonowy błędnie przyjął, iż powód w sposób świadomy nie poinformował pozwanego o wcześniejszych szkodach w przedmiotowym pojeździe. Z treści umowy ubezpieczenia auto-casco zawartej przez strony procesu na okres od dnia 24 kwietnia 2007 roku do dnia 23 kwietnia 2008 roku (druk jest jednocześnie wnioskiem ubezpieczeniowym – k. 8 odwrót) jednoznacznie wynika, że powód na pytanie pozwanego o przebieg ubezpieczenia u poprzedniego ubezpieczyciela oświadczył, iż w ciągu ostatnich 12/24 miesięcy nie zgłosił ani jednej szkody (k. 8), co w świetle zgromadzonych przez Sąd I instancji pozostałych dowodów jest w sposób oczywisty nieprawdą. Powód wielokrotnie zgłaszał u poprzednich ubezpieczycieli różnego typu szkody, będące następstwem kolizji z innym pojazdem lub też stanowiące skutek włamania do samochodu powoda. W tych okolicznościach twierdzenie powoda, że nie zgadza się z stanowiskiem Sądu Rejonowego, że w dniu zawierania polisy powód rzekomo wprowadził w błąd przedstawiciela pozwanego co do braku uczestniczenia pojazdu w innych wcześniejszych szkodach, jest jedynie gołosłowną polemiką. W apelacji skarżący argumentował, że w treści zawartej polisy brak jest zapytania czy pojazd brał wcześniej udział w zdarzeniu, w wyniku którego został uszkodzony, natomiast jest tylko pytanie czy pojazd jest bez uszkodzeń (w sposób dorozumiany - w chwili zawierania polisy), oraz że zgodnie z prawdą poinformował pozwanego, iż w dniu zawarcia umowy ubezpieczenia pojazd nie ma żadnych uszkodzeń, bowiem zostały one naprawione. Twierdzenia te również nie zasługują na uwzględnienie. Jak już bowiem wskazano w części IV polisy, w drugiej kolumnie, zawarto wyraźne zapytanie o ilość zgłoszonych szkód w ciągu ostatnich 12/24 miesięcy. Odnośnie dalszej części twierdzeń powoda dotyczących uszkodzeń pojazdu, Sąd Okręgowy w pełni podziela rozważania dokonane przez Sąd I instancji, nie widząc potrzeby ich ponownego przytaczania. Nie sposób zgodzić się nadto z argumentacją apelującego, że Sąd I instancji błędnie nie uwzględnił okoliczności, iż w pojeździe została zamontowana blokada skrzyni biegów, zaś kradzież sensorów poduszek powietrznych w żaden sposób nie mogła wpłynąć na sprawne działanie tego zabezpieczenia. W treści zawartej przez strony postępowania umowy ubezpieczenia auto-casco powód wskazał, że należący do niego pojazd posiada następujące zabezpieczenia: fabryczny immobilizer oraz blokadę skrzyni biegów (...). W treści przedmiotowej umowy ubezpieczenia powód nie wskazał, że auto zostało wyposażone dodatkowo w autoalarm. Natomiast w treści raportu sporządzonego w dniu 11 stycznia 2008 roku w L. przez A. G. (k. 114) podano, że powód twierdził, iż auto było wyposażone w fabryczne zabezpieczenia przeciwkradzieżowe w postaci immobilizera oraz autoalarmu oraz dodatkowo została zamontowana blokada skrzyni biegów. Z kolej zgłaszając kradzież pojazdu powód wskazał, że samochód był wyposażony w: fabryczny immobilizer, fabryczny alarm, blokadę skrzyni biegów, ukryte odcięcie zapłonu (k. 211). W toku zaś postępowania przed Sądem Rejonowym na rozprawie w dniu 10 października 2014 roku powód zeznał, że auto było wyposażone w fabryczny immobilizer i alarm z pilotem, a także blokadę skrzyni biegów (k. 591). Powyższe twierdzenia nasuwają pytanie - w jakie dokładnie zabezpieczenia był wyposażony samochód powoda i czy były one sprawne. W tym stanie Sąd I instancji zasadnie poprzestał jedynie na ustaleniu, że pojazd posiadał zabezpieczenia, mające na celu zapobieżenie jego kradzieży, bez jednoczesnego wskazania, jakie były to zabezpieczenia, bowiem okoliczności tej nie sposób było jednoznacznie ustalić. W odniesieniu do samej blokady skrzyni biegów zauważyć należy, że zgodnie z § 3 pkt 24 zdanie 2 OWU, który to przepis definiuje pojęcie urządzenia zabezpieczającego przed kradzieżą, w przypadku urządzeń zabezpieczających, niestanowiących fabrycznego wyposażenia pojazdu fakt montażu urządzenia oraz jego sprawność muszą być potwierdzone stosownym pisemnym zaświadczeniem wydanym przez licencjonowaną stację obsługi. Ponieważ w aktach sprawy brak jest stosownego pisemnego zaświadczenia wydanego przez licencjonowaną stację obsługi w odniesieniu do blokady skrzyni biegów, nawet przy założeniu, że owa blokada rzeczywiście została zamontowana, nie sposób jej traktować w kategorii urządzenia zabezpieczającego przed kradzieżą. Konkludując, Sąd Rejonowy zasadnie pominął w swoich rozważaniach podnoszony fakt rzekomego zainstalowania w pojeździe powoda blokady skrzyni biegów. W odniesieniu zaś do twierdzeń powoda jakoby miał on możliwość zamykania auta z pilota, co w jego ocenie wyklucza możliwość jednoznacznego stwierdzenia uszkodzenia systemu alarmowego, poprzestać należy jedynie na odesłaniu apelującego do argumentacji Sądu I instancji zawartej w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, która to argumentacja w ocenie Sądu Odwoławczego jest trafna. Skarżący w żaden sposób nie odniósł się do uwag poczynionych przez Sąd a quo w powyższej kwestii i poprzestał jedynie na powtórzeniu swojego stanowiska o poprawnym działaniu systemu alarmowego z uwagi na możliwość zamykania auta z pilota. W tym stanie rzeczy nie ma żadnych podstaw do czynienia przez Sąd Okręgowy rozważań co do trafności stanowiska Sądu I instancji w tym przedmiocie, skoro sam skarżący ich zaniechał. Przechodząc do zarzutów naruszenia prawa materialnego, wskazać należy że chybiony jest zarzut naruszenia przez Sąd Rejonowy art. 815 § 3 k.c. w zw. z § 44 OWU oraz zarzut naruszenia art. 805 § 1 k.c. w zw. z § 45 OWU w zw. z § 49 OWU. Na wstępie wyjaśnić należy, na co zwrócił już trafnie uwagę Sąd Rejonowy, że skoro do zawarcia przez strony procesu umowy ubezpieczenia doszło w dniu 17 kwietnia 2007 roku, tym samym zgodnie z art. 5 ustawy z dnia 13 kwietnia 2007 roku o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2007 r., nr 82, poz. 557), w rozstrzyganej sprawie zastosowanie winien znaleźć art. 805 k.c. oraz art. 815 k.c. w ich dotychczasowym brzmieniu, to jest sprzed nowelizacji wprowadzonej wskazaną ustawą z dnia 13 kwietnia 2007 roku. Nie zasługuje na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 815 § 3 k.c. w zw. z § 45 i § 49 OWU, poprzez przyjęcie, że zasadnym było odmówienie przez pozwanego wypłaty powodowi odszkodowania, wskutek błędnego uznania, że nieujawnienie przez powoda okoliczności uczestniczenia przedmiotowego samochodu w innych szkodach miało wpływ na zwiększenie prawdopodobieństwa wystąpienia szkody objętej umową. Należy podkreślić, że przepis art. 815 § 3 k.c. nakłada na zakład ubezpieczeń tylko obowiązek wykazania, że kontrahent podał niezgodnie z prawdą okoliczności, o które zapytywał w formularzu wniosku. Przeprowadzenie tego dowodu prowadzi do uwolnienia go od odpowiedzialności, chyba że ubezpieczający wykaże, że okoliczności te nie mają wpływu na zwiększenie prawdopodobieństwa wypadku objętego umową. W literaturze przedmiotu przyjmuje się, że umowa ubezpieczenia opiera się na zaufaniu. Określana jest wręcz mianem „kontraktu najwyższego zaufania"(contractus uberrimae fides). Dlatego regulujące ten stosunek prawny przepisy, mające w znacznej części charakter norm imperatywnych, nakładają na ubezpieczającego, poza typowymi obowiązkami wynikającymi z jego istoty (art. 805 § 1 k.c.), szereg innych obowiązków i powinności, w tym podania zgodnie z prawdą żądanych przez ubezpieczyciela w formularzu wniosku informacji. Zakład ubezpieczeń nie ma obowiązku ich weryfikowania, jednakże, gdy kontrahent wypełnił swoje powinności w sposób wadliwy, może to skutkować uwolnieniem go od odpowiedzialności (por. Marcin Orlicki w Systemie Prawa Prywatnego, Tom 8, Prawo zobowiązań, część szczegółowa, W-wa 2004 r., str. 676). Uregulowanie tego rodzaju zawiera się w art. 815 k.c. Negatywne konsekwencje uchybienia przez ubezpieczającego obowiązkowi informowania, nie następują tylko w razie wykazania, że podanie nieprawdziwych informacji miało wpływ na decyzję o zawarciu umowy bądź wysokość składki. Są one wprost konsekwencją podania nieprawdy we wniosku. Sens uregulowania zawartego w art. 815 k.c. nawiązuje bowiem do obowiązku zachowania lojalności kontraktowej. Należy podzielić stanowisko pozwanego, że powód wielokrotnie, co zostało wskazane wyżej, podawał informacje niezgodne z rzeczywistością, poczynając od nieprawdziwych informacji wskazanych we wniosku ubezpieczeniowym, w którym na zapytanie o ilość zgłaszanych szkód w ciągu ostatnich 12/24 miesięcy powód świadomie wskazał „0”. Dodać należy, że zachowanie powoda było celowe i zmierzało do zatajenia tych okoliczności. Zatajenie przez powoda istotnych dla ubezpieczyciela okoliczności nastąpiło z winy umyślnej, gdyż powód miał pełną świadomość podawania nieprawdziwych danych. Wobec powyższego zaskarżonemu orzeczenie nie można postawić zarzutu naruszenia § 44 ust.
2 OWU oraz art. 815 §
§ 2k.c., których to treść została już przytoczona w uzasadnieniu.
Z tych samych względów chybiony jest także zarzut naruszenia art. 805 § 1 k. w zw. z § 45 OWU i § 49 OWU. Mając powyższe na uwadze, odwołując się w pozostałym zakresie do obszernej argumentacji faktycznej i prawnej zawartej w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, należało za Sądem I instancji przyjąć, że okoliczności niniejszej sprawy, w świetle postanowień OWU, uzasadniały brak odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego wobec powoda. W konsekwencji Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. apelację powoda oddalił. O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy orzekł zgodnie z wyrażoną w art. 99 k.p.c. w zw. z art. 98 §
§ 3k.p.c.
w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. zasadą odpowiedzialności za wynik sporu zasądzając od powoda R. B. na rzecz pozwanego (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w S. kwotę 1.200 (jeden tysiąc dwieście) złotych. Na kwotę tę złożyło się jedynie wynagrodzenie pełnomocnika pozwanego w postępowaniu odwoławczym ustalone w oparciu o § 6 pkt 5 w związki z § 12 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2013 roku, poz. 490). Rozstrzygając o kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy miał na uwadze, iż zgodnie z art. 108 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U. z 2014 roku, poz. 1025 z późn. zm.) zwolnienie od kosztów sądowych nie zwalnia strony od obowiązku zwrotu kosztów procesu przeciwnikowi. Ponadto w ocenie Sądu Okręgowego w niniejszej sprawie brak jest podstaw do zastosowania w stosunku do powoda dobrodziejstwa wynikającego z art. 102 in fine k.p.c. i odstąpienie od obciążania go obowiązkiem zwrotu przeciwnikowi kosztów postępowania apelacyjnego. Sam fakt, iż strona przegrywająca spór znajduje się w trudnej sytuacji materialnej (powód został zwolniony od opłaty od apelacji – k. 641) nie pociąga za sobą automatycznie konsekwencji w postaci przyjęcia, że zachodzi "wypadek szczególnie uzasadniony", pozwalający na zastosowanie art. 102 k.p.c. Za odstąpieniem od obciążania strony przegrywającej spór kosztami procesu, która znajduje się w trudnej sytuacji materialnej, przemawiać muszą jeszcze inne, dodatkowe okoliczności, które łącznie sprawiają, że obciążeniu takiej strony kosztami procesu sprzeciwiają się względy słuszności. W ocenie Sądu Odwoławczego w niniejszej sprawie takie inne, dodatkowe okoliczności nie zachodzą. Nadto Sąd Okręgowy miał na uwadze, że powód, mimo przegrania sporu przed Sądem I instancji, zdecydował się na kontynuowanie procesu, mając świadomość swojej niekorzystnej sytuacji majątkowej oraz znając motywy rozstrzygnięcia tego Sądu, zatem apelujący powinien liczyć się z obowiązkiem pokrycia kosztów obrony strony przeciwnej. W konsekwencji powyższego Sąd Okręgowy rozstrzygnął o kosztach postępowania apelacyjnego na podstawie art. 99 k.p.c. w zw. z art. 98 §
§ 3k.p.c.
w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. , o czym orzekł w punkcie II sentencji.