Sygn. akt III Ca 508/15 UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 30 stycznia 2015 r. Sąd Rejonowy dla Łodzi – Śródmieścia w Ł., w sprawie z powództwa (...) Spółki Akcyjnej V. (...) w W. przeciwko Z. H., o zapłatę kwoty 2.010,66 zł z odsetkami ustawowymi od dnia 4 listopada 2013 r. i kosztami procesu, oddalił powództwo. U podstaw powyższego rozstrzygnięcia legły następujące ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Rejonowy. W dniu 28 lutego 2013 roku około godziny 8.30 pozwana wyjeżdżała samochodem M. (...) o numerze rejestracyjnym (...), tyłem, ze swojego, oznaczonego numerem 125, miejsca parkingowego na parkingu strzeżonym w Ł. przy ul. (...). Wyjeżdżając, lewą stroną przodu swego pojazdu - plastikową częścią przedniego zderzaka lub kierunkowskazem, zarysowała bok zaparkowanej z jej lewej strony T. (...) o numerze rejestracyjnym (...), należącej do M. M.. Pozwana odjechała z miejsca zdarzenia, nie pozostawiając swoich danych. W dniu zdarzenia samochód pozwanej był zaśnieżony. Również na ziemi znajdowały się grudy zmarzniętego śniegu. Pozwana nie zauważyła, że zarysowała pojazd zaparkowany obok. Spieszyła się do pracy. Na jej samochodzie nie powstały żadne trwałe i widoczne uszkodzenia. Pojazd M. (...) nie był następnie poddawany żadnym naprawom w związku ze zdarzeniem z dnia 28 lutego 2013 roku. Lewa strona pojazdu nie była także później uszkodzona ani naprawiana. W dniu 28 lutego 2013 roku pozwana przebywała w miejscu pracy w godzinach 9.00 – 12.00. Około godziny 13.00 powróciła na wyznaczone jej miejsce parkingowe. Pozwana korzysta z samochodu M. (...) na co dzień. Zatrzymuje się na parkingu strzeżonym prowadzonym przez Stowarzyszenie (...) w Ł. przy ul. (...) w pobliżu swojego miejsca zamieszkania. Stowarzyszenie (...) posiada wszystkie dane pozwanej. Osoby korzystające z parkingu mają zapewnione miejsca na wyłączność. Pozwana posiada numer parkingowy 125. Z miejsca tego korzysta również obecnie. Sąsiednie miejsca parkingowe również zajmowały stale te same pojazdy – z lewej strony do dnia zdarzenia parkowała T. (...). Miejsca parkingowe są wyrysowane. Nie są niczym oddzielone. Po wprowadzeniu pojazdu na wyznaczone miejsce po bokach pojazdu M. (...) pozostaje po ok. 20 cm. Po zdarzeniu M. M. poprosił o zmianę wyznaczonego miejsca parkingowego. W dniu zdarzenia M. M. nie opuszczał miejsca parkingowego. M. M. około godz. 13.00 stwierdził, że doszło do uszkodzenia jego pojazdu na parkingu strzeżonym. M. (...) stał obok. M. M. nie znał osoby, która parkuje pojazd na sąsiednim miejscu parkingowym. Poprosił osobę dyżurującą na parkingu o skontaktowanie się z tą osobą. Potem M. M. dzwonił do pozwanej także osobiście z dyżurki parkingu. Pozwana nie poczuwała się do odpowiedzialności. Mówiła, że to nie ona spowodowała szkodę, że jej to nie dotyczy. M. M. zgłosił zdarzenie Policji około godz. 21.00. Policja przeprowadziła interwencję na miejscu zdarzenia w godzinach 21.30 – 23.00. Około godz. 22.00 policjanci zatelefonowali do pozwanej. Pozwana udała się wraz z mężem S. H. na parking. Tam dokonano oględzin pojazdów. Pozwana została poddana badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu z wynikiem negatywnym. Pozwana została ukarana mandatem karnym za wykroczenie z art. 97 k.w. w związku z art. 23 ust. 1 prawa o ruchu drogowym za niezachowanie bezpiecznej odległości przy omijaniu innego pojazdu. Mandat przyjęła. W wyniku zdarzenia w pojeździe T. (...) zostały zarysowane przednie i tylne prawe drzwi pojazdu, w tym znajdująca się na drzwiach plastikowa listwa ozdobna, a także prawy tylny błotnik. W dacie zdarzenia pozwana była objęta obowiązkowym ubezpieczeniem od odpowiedzialności cywilnej w powodowym zakładzie ubezpieczeń. Koszt przywrócenia pojazdu marki T. (...) do stanu sprzed zdarzenia z dnia 28 lutego 2013 roku ubezpieczyciel powódki oszacował na kwotę 2010,66 zł. Powód przyznał M. M. odszkodowanie w wysokości 2010,66 zł i kwotę tę wypłacił poszkodowanemu w dniu 23 kwietnia 2013 roku. Pismem z 25 września 2013 roku, doręczonym pozwanej w dniu 4 października 2013 roku, powód wezwał pozwaną do zwrotu kwoty 2010,66 zł w terminie 30 dni od dnia otrzymania wezwania. Powódka nie uczyniła zadość powyższemu żądaniu. Zdaniem Sądu Rejonowego w niniejszej sprawie sporne było w pierwszej kolejności, czy doszło do zdarzenia szkodzącego z udziałem pozwanej, w drugiej zaś – przyczyna oddalenia się pozwanej z miejsca zdarzenia. Odnośnie do pierwszej ze wskazanych okoliczności spornych Sąd I instancji poczynił ustalenia pozytywne, przyjmując, że doszło do kontaktu między pojazdami M. (...) należącym do pozwanej oraz T. (...) M. M.. Pozwana kwestionowała wprawdzie tę okoliczność, nie mając świadomości powstania szkody (wyjeżdżając z miejsca parkingowego nie poczuła, że zarysowała pojazd stojący obok), jednakże przyznała, że wykluczyć tego nie można. W tym zakresie Sąd meriti oparł się na zeznaniach świadków: M. M. oraz interweniujących policjantów J. S. i R. W., jak również na sporządzonych przez nich notatkach urzędowych, których treść potwierdzili przed sądem. Policjanci przeprowadzili oględziny na miejscu zdarzenia, porównali wysokość uszkodzeń pojazdu poszkodowanego z położeniem wystających elementów samochodu pozwanej i stwierdzili jednoznacznie, że doszło do kontaktu obu pojazdów. Ustaleniom tym, zdaniem Sądu Rejonowego, nie przeczy brak trwałych, widocznych uszkodzeń pojazdu pozwanej. Należy bowiem mieć na uwadze, że policjanci oglądali auto w dniu zdarzenia, badali zatem świeże ślady, także nietrwałe otarcia zabrudzeń. Sąd I instancji dał wiarę pozwanej, że nie miała ona świadomość zdarzenia szkodzącego. Zeznania pozwanej odnośnie do braku świadomości zdarzenia szkodzącego, a w konsekwencji o braku zamiaru oddalenia się z miejsca zdarzenia bez pozostawienia swoich danych wbrew obowiązkom wynikającym z przepisów prawa znajdują potwierdzenie w pozostałym materiale dowodowym. Brak trwałych uszkodzeń jej pojazdu potwierdza, że nie doszło do uderzenia w pojazd poszkodowany, a jedynie do jego przerysowania z niewielką siłą. Zdaniem Sądu Rejonowego pozwana mogła w takiej sytuacji nie odczuć oporu drugiego pojazdu, tym bardziej, że w dniu zdarzenia, jak zeznała, na ziemi leżały grudy zmarzniętego śniegu, które również mogły stwarzać opór przy wyjeździe. W ocenie Sądu I instancji za wiarygodnością zeznań pozwanej przemawia jednak przede wszystkim to, że do zdarzenia doszło w miejscu, w którym parkowała na co dzień, uszkodzony został pojazd stale parkujący obok, jej dane osobowe i adresowe były dostępne stróżującym. Nie miała możliwości skutecznego zatajenia swoich danych. Próba zbiegnięcia z miejsca zdarzenia w takich okolicznościach byłaby oczywiście bezcelowa i z góry skazana na niepowodzenie. Poza tym pozwana opuściła zajmowane przez siebie miejsce zaledwie na trzy godziny. Nie próbowała zatem ukryć swego pojazdu i jego ewentualnych uszkodzeń. Zeznania pozwanej zalazły również odzwierciedlenie w zeznaniach świadka M. M., właściciela poszkodowanego pojazdu, który potwierdził zeznania pozwanej co do zasad korzystania z parkingu strzeżonego oraz to, że powróciła ona na parking w dniu zdarzenia około godz. 13.00. Zdaniem Sądu meriti za wiarygodnością zeznań pozwanej przemawia również to, że poszkodowany uzyskał kontakt telefoniczny do pozwanej bez najmniejszego trudu – od dyżurnego parkingu. To, że pozwana nie przyjęła na siebie odpowiedzialności w pierwszym odruchu, uznając, że nie ma ze zdarzeniem nic wspólnego, zdaniem Sądu Rejonowego, także potwierdza brak świadomości wyrządzenia szkody. Dopiero po oględzinach pojazdów z udziałem policjantów pozwana przyjęła mandat za wykroczenie w wysokości 100 zł, by zakończyć sprawę. Sąd I instancji stwierdził, że przyjęcie mandatu za niezachowanie bezpiecznej odległości przy omijaniu innego pojazdu nie oznacza jednak przyjęcia odpowiedzialności za zbiegnięcie z miejsca zdarzenia. Przyjęcie mandatu nie wyklucza tego, że pozwana bezpośrednio po zdarzeniu nie wiedziała o jego zaistnieniu. Fakt ten potwierdza natomiast brak zamiaru uniknięcia odpowiedzialności za spowodowanie szkody. Sąd Rejonowy oddalił wniosek powoda o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu rekonstrukcji zdarzeń drogowych i techniki samochodowej na okoliczność przyczyn, przebiegu i sprawcy zdarzenia z dnia 28 lutego 2013 roku oraz zakresu uszkodzeń i wysokości kosztów naprawy poszkodowanego pojazdu marki T. (...) w wyniku zdarzenia z dnia 28 lutego 2013 roku, uznając przeprowadzenie tego dowodu za zbędne i niecelowe w konsekwencji uznania wiarygodności zeznań pozwanej odnośnie do motywów oddalenia się z miejsca zdarzenia bez pozostawienia swoich danych i oceny tychże w świetle przepisów prawa. Zdaniem Sądu I instancji wobec niewykazania przez powoda spełnienia przesłanek odpowiedzialności pozwanej, niecelowe było przeprowadzenie dowodu zmierzającego do zweryfikowania zgłoszonych roszczeń co do wysokości. W oparciu o poczynione ustalenia faktyczne Sąd Rejonowy doszedł do przekonania, że powództwo jest niezasadne i podlega oddaleniu. Jako podstawę prawną oceny zasadności żądania pozwu Sąd Rejonowy przyjął art. 43 pkt 4 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (t. jedn. Dz. U. z 2013 r., Nr 392 ze zm.), który przyznaje zakładowi ubezpieczeń prawo dochodzenia od kierującego pojazdem mechanicznym zwrotu wypłaconego z tytułu ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych odszkodowania, jeżeli kierujący zbiegł z miejsca zdarzenia. Wobec faktu, że przepisy przywołanej ustawy nie definiują pojęcia „zbiegnięcia z miejsca zdarzenia”, przy rozumieniu znaczenia tej przesłanki Sąd Rejonowy odwołał się do wykładni przyjmowanej na gruncie art. 178 § 1 k.k., przewidującego odpowiedzialność sprawcy m.in. wypadku komunikacyjnego, który zbiegł z miejsca zdarzenia, zastrzegając przy tym, że pojęć tych (jako funkcjonujących niezależnie na gruncie prawa cywilnego i karnego) nie można w pełni utożsamiać. Sąd I instancji wskazał, że w literaturze i orzecznictwie podkreśla się, że zbiegnięcie z miejsca zdarzenia w rozumieniu art. 178 k.k. ma miejsce wówczas, gdy sprawca oddala się z miejsca wypadku w zamiarze uniknięcia odpowiedzialności, w szczególności uniemożliwienia lub utrudnienia ustalenia jego tożsamości, okoliczności zdarzenia i stanu trzeźwości, bądź faktu pozostawania pod wpływem środka odurzającego. Przyczyną zbiegnięcia z miejsca zdarzenia, czyli samowolnego oddalenia się sprawcy, zdaniem Sądu meriti, winna być zatem chęć uniknięcia odpowiedzialności karnej, a więc ukrycia przed organami powołanymi do ścigania, samego faktu popełnienia czynu bądź obciążających sprawcę okoliczności (np. nietrzeźwości, braku uprawnień niezbędnych do kierowania pojazdem). Analogicznie, na gruncie art. 43 pkt 4 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych przyjmuje się, że zbiegnięcie z miejsca zdarzenia ma miejsce wówczas, gdy sprawca kolizji oddala się z miejsca zdarzenia w zamiarze uniknięcia odpowiedzialności cywilnej, wbrew obowiązującym przepisom, podejmuje działania zmierzające do uniemożliwienia identyfikacji jego osoby, a nawet samego pojazdu, którym się porusza, i w konsekwencji – uniemożliwienia pociągnięcia do odpowiedzialności. Zastosowanie dyspozycji art. 43 pkt 4 przywołanej ustawy wymaga ustalenia, że sprawca kolizji drogowej opuścił miejsce zdarzenia świadomie, bez spełnienia ciążących na nim obowiązków wynikających z art. 16 tejże ustawy (tj. m. in. obowiązku udzielenia pozostałym uczestnikom zdarzenia informacji koniecznych do identyfikacji zakładu ubezpieczeń, łącznie z podaniem danych dotyczących zawartej umowy ubezpieczenia), w celu uniknięcia odpowiedzialności za wyrządzoną szkodę. Jak wskazuje się w piśmiennictwie i orzecznictwie sadowym, uchybienie obowiązkom wymienionym w art. 16 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych musi mieć swoje podłoże w winie umyślnej lub rażącym niedbalstwie, a nadto musi powodować określone skutki, przy czym to zakład ubezpieczeń winien wykazać obie okoliczności, by móc zastosować sankcje wobec uczestników zdarzenia. Należy podkreślić, że art. 43 ust. 4 analizowanej ustawy, dający ubezpieczycielowi podstawę do regresu od sprawcy, jest wyjątkiem od zasady ponoszenia ciężaru odszkodowania przez ubezpieczyciela. Celem takiej regulacji jest wprowadzenie swego rodzaju represji oraz prewencja. Jako wyjątkowy, przepis ten interpretowany, powinien być ściśle. W realiach rozpoznawanej sprawy, w ocenie Sądu Rejonowego, brak jest podstaw do tego, by twierdzić, że pozwana zbiegła z miejsca zdarzenia, a więc samowolnie i świadomie oddaliła się stamtąd w zamiarze uniknięcia odpowiedzialności, z tej podstawowej przyczyny, że pozwana nie była w ogóle świadoma zaistnienia zdarzenia szkodzącego. Zdaniem Sądu I instancji ten brak świadomości pozwanej co do spowodowania szkody jest usprawiedliwiony przebiegiem, okolicznościami i ograniczonymi skutkami zdarzenia. W świetle powołanych wyżej okoliczności, w ocenie Sądu Rejonowego, przez stronę powodową nie została wykazana przesłanka „zbiegnięcia” pozwanej z miejsca zdarzenia, w konsekwencji czego dochodzenie przez powoda od pozwanej, na podstawie art. 43 pkt 4 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, zwrotu wypłaconego M. M. odszkodowania z tytułu ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych jest niezasadne. Apelację od powyższego wyroku wniosła strona powodowa, zaskarżając go w całości. Rozstrzygnięciu Sądu Rejonowego skarżący zarzucił: I. mające istotny wpływ na treść orzeczenia naruszenie przepisów postępowania tj.: 1. Przekroczenie zasady swobodnej oceny tj. art. 233 k.p.c. poprzez:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.