← Polska

III Ca 575/15

Sygn. akt III Ca 575/15 UZASADNIENIE Zaskarżonym wyrokiem z dnia 11 grudnia 2014 roku Sąd Rejonowy w Zgierzu, w sprawie z powództwa S. P. przeciwko Towarzystwu (...) i (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą

§ 2pkt 1 k.c., art.

821 k.c. i art. 822 k.c. oraz regulujące odpowiedzialność cywilną posiadacza i kierowcy z tytułu czynów niedozwolonych – art. 436 § 2 k.c., a nadto ustawa z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. 2003/124/1152 z zm.) – art. 19 ust. 1, art. 34 ust. 1. W przedmiotowej sprawie pozwany nie kwestionował zasady swej odpowiedzialności za sprawcę zdarzenia. Podniósł, iż żądania powódki są wygórowane a nadto zgłosił zarzut przyczynienia się powódki do powstania szkody w stopniu znacznym, tj. przekraczającym 50 %. Stosownie do art. 444 § 1 k. c. zd. pierwsze, w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. W myśl art. 445 § 1 k.c., w wypadkach przewidzianych w artykule poprzedzającym sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Sąd Rejonowy wskazał, że w orzecznictwie ukształtowana została zasada, zgodnie z którą funkcja kompensacyjna powinna mieć najistotniejsze znaczenie dla ustalenia wysokości zadośćuczynienia. Uzupełnieniem jak i ograniczeniem tej zasady był pogląd, że wysokość zadośćuczynienia powinna być utrzymana w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa (zob. np. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 24 czerwca 1965 roku, sygn. akt I PR 203/65, OSP 1966/4/92). Jego konsekwencją – na co wskazał Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 30 stycznia 2004 roku, sygn. akt I CK 131/03, opublikowanego w OSNC 2005/2/40 (LEX nr 141820) – była utrzymująca się tendencja do zasądzania skromnych sum tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. W ostatnich latach Sąd Najwyższy, w dążeniu do przełamania tej tendencji, wielokrotnie podkreślał, że ze względu na kompensacyjny charakter zadośćuczynienia o jego rozmiarze powinien decydować w zasadzie rozmiar doznanej krzywdy, tj. stopień cierpień fizycznych i psychicznych, ich rodzaj, intensywność, czas trwania, nieodwracalność następstw wypadku, konsekwencje uszczerbku na zdrowiu w dziedzinie życia osobistego i społecznego, wiek poszkodowanego, rodzaj wykonywanej pracy i inne podobne okoliczności danej sprawy (wyrok SN z dnia 17 września 2010 roku, sygn. akt II CSK 94/10, OSNC 2011/4/44, wyrok SN z dnia 30 stycznia 2004 roku, sygn. akt I CK 131/03, OSNC 2005/2/40, wyrok SA w Gdańsku z dnia 31 grudnia 2010 roku, sygn. akt III APa 21/10, Lex nr 784244, wyrok SN z dnia 26 listopada 2009 roku, sygn. akt III CSK 62/09, wyrok SN z dnia 19 stycznia 2012 roku, sygn. akt IV CSK 221/11, LEX nr 1119550). Powołanie się przy ustalaniu zadośćuczynienia na potrzebę utrzymania jego wysokości w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa, nie może prowadzić do podważenia kompensacyjnej funkcji zadośćuczynienia. Zasada umiarkowanej wysokości odszkodowania ma bowiem uzupełniający charakter w stosunku do kwestii zasadniczej, jaką jest rozmiar szkody niemajątkowej (uzasadnienie wyroku SA w G. z dnia 31 grudnia 2010 roku, sygn. akt III APa 21/10, LEX nr 784244 i powołane w nim orzeczenia SN: wyrok SN z dnia 9 listopada 2007 roku, sygn. akt V CSK 245/2007, OSNC - ZD 2008/4/ 95 i wyrok SN z 13 grudnia 2007 roku, sygn. akt I CSK 384/07, LEX nr 351187 oraz uzasadnienie wyroku SN z dnia 13 grudnia 2007 roku, sygn. akt I CSK 384/07, LEX nr 351187). Zdaniem Sądu I instancji w aktualnej linii orzeczniczej podkreśla się, iż zadośćuczynienie ma przede wszystkim charakter kompensacyjny i tym samym jego wysokość musi przedstawiać pewną ekonomicznie odczuwalną wartość (wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 21 listopada 2007 r., I ACa 617/07, LEX nr 795203, wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 7 września 2012 r., I ACa 640/12, LEX nr 1220559). Zwraca się również uwagę na konieczność rozważenia wszystkich okoliczności istotnych dla określenia rozmiaru doznanej krzywdy takich jak: wiek poszkodowanego, stopień cierpień fizycznych i psychicznych, ich intensywność i czas trwania, nieodwracalność następstw uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia (kalectwo, oszpecenie), rodzaj wykonywanej pracy, szanse na przyszłość, poczucie nieprzydatności społecznej, bezradność życiowa oraz inne czynniki podobnej natury, które to okoliczności muszą być rozważane indywidualnie w związku z konkretną osoba pokrzywdzonego i sytuacją życiową, w jakiej się znalazł (zob. wyrok SN z 9 listopada 2007 r., V CSK 245/2007, OSNC - ZD 2008/4/ 95; wyrok SN z dnia 26 listopada 2009 r., III CSK 62/09, LEX nr 738354, wyrok SN z 13 grudnia 2007 r., I CSK 384/07, LEX nr 351187). Jak wynika z powyższego, zadośćuczynienie pełni funkcję kompensacyjną, przyznana bowiem suma pieniężna ma stanowić przybliżony ekwiwalent poniesionej szkody niemajątkowej. Powinna ona wynagrodzić doznane cierpienia fizyczne i psychiczne, aby w ten sposób przynajmniej częściowo została przywrócona równowaga zachwiana na skutek doznanego uszczerbku. Jego wysokość winna być zatem ustalona w odniesieniu do osoby pokrzywdzonego i całokształtu okoliczności konkretnej sprawy. Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, Sąd Rejonowy wskazał, iż wskutek wypadku z 26 listopada 2005 r. powódka doznała bardzo poważnych urazów, w tym złamania kości udowej lewej, wieloodłamowego złamania kości udowej prawej, złamania kości łonowej prawej i kości kulszowej lewej, złamania kostki stawu skokowo-goleniowego lewego i złamania kości śródręcza dłoni prawej. Powódka trzykrotnie była hospitalizowana. Ostatni raz, ponad rok od daty wypadku, z powodu wadliwego wygojenia złamania kości udowej prawej z przykurczem zgięciowym stawu kolanowego. Leczenie powódki nie przebiegało zatem bez powikłań, wiązało się z bolesnymi zabiegami i obawami na przyszłość co do jej wyzdrowienia. Wszyscy biegli wypowiedzieli się, iż dolegliwości bólowe powódki zwłaszcza w okresie wkrótce po wypadku były znaczne. Co więcej, powódka przez niemal rok była niezdolna do samodzielnego poruszania się, przy tym przez około trzech miesięcy niemal całkowicie zdana na pomoc osób trzecich praktycznie we wszystkich czynnościach życia codziennego, takich jak ubieranie się czy czynności higieniczne, co dla osoby dorosłej jest niezwykle krępujące. Niewątpliwie musiało to wpływać negatywnie na jej samoocenę i stan psychiczny. Co więcej, po wypadku powódce pozostały blizny, które stara się zakrywać ubraniami. Należy mieć przy tym na względzie, iż w dacie wypadku powódka miała 25 lat, a zatem była osobą w wieku, w którym wygląd kobiety ma szczególne znaczenie. Ponadto pamiętać należy także o tym, iż społeczny odbiór kobiet jest w znacznym stopniu uwarunkowany ich atrakcyjnością fizyczną, i szpecące blizny już na całe już życie będą deprymować powódkę. Nadto powódka cierpi na przykurcz nogi, powodujący widoczne zaciąganie prawej stopy, a zatem widoczną ułomność. Wypadek wpłynął także negatywnie na inne aspekty życia powódki. Wycofała się z życia towarzyskiego, straciła część przyjaciół zarówno ze względów finansowych, jak i emocjonalnych. Zdaniem Sądu Rejonowego pamiętać należy, iż W. W.

(2), która podróżowała z powódką feralnego dnia, była jej bliską przyjaciółką, a wypadek spowodował zerwanie przez powódkę kontaktów z nią. Co więcej, doznane przez powódkę urazy stanowią przeciwwskazanie do kolejnej ciąży, tym samym niejako skazując powódkę na posiadanie tylko jednego dziecka. Wypadek wpłynął także negatywnie na szanse powódki na znalezienie pracy. Powódka na wykształcenie średnie, zatem liczba ofert pracy dla niej jest dość ograniczona, i obejmuje główniej prace fizyczne wymagające długotrwałego stania czy siły fizycznej, tymczasem doznany przez powódkę łączny uszczerbek na zdrowiu w wysokości 56 % stanowi przeciwwskazanie do większego wysiłku. Biorąc pod uwagę powyższe, Sąd Rejonowy doszedł do przekonania, iż kwota 130 000 zł stanowi wymierną kompensatę krzywdy powódki, nie będąc przy tym kwotą wygórowaną. Kwotę tę należało jednak pomniejszyć z uwagi na przyczynienie się powódki do powstania szkody. Przyznała ona, że spożywała razem z kierowcą alkohol podczas jazdy oraz nie miała zapiętych pasów bezpieczeństwa. Sąd I instancji wskazał, że kwestia przyczynienia się poszkodowanego uregulowana została w art. 362 k.c., który stanowi, że jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron. Przyczynienie się poszkodowanego do powstania lub powiększenia szkody ma miejsce, jeśli jego zachowanie pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym z powstaniem szkody lub powiększeniem jej rozmiarów. Do okoliczności mających wpływ na zmniejszenie obowiązku naprawienia szkody, o których mowa w art. 362 k.c., zaliczają się - między innymi - wina lub nieprawidłowość zachowania poszkodowanego, porównanie stopnia winy obu stron, rozmiar doznanej krzywdy i ewentualne szczególne okoliczności danego przypadku, a więc zarówno czynniki subiektywne, jak i obiektywne (uzas. Wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 6 sierpnia 2013 (...), Lex nr 1356569). Zdaniem Sądu I instancji z utrwalonego w orzecznictwie stanowiska wynika, że osoba, która decyduje się na jazdę samochodem z kierowcą będącym w stanie po spożyciu alkoholu, przyczynia się do odniesionej szkody powstałej w wyniku wypadku komunikacyjnego, gdy stan nietrzeźwości kierowcy pozostaje w związku z tym wypadkiem. Spożywanie napoju alkoholowego z takim kierowcą przed jazdą uważać należy za przyczynienie się do powstania szkody w stopniu znacznym. Taki pogląd wyraził m.in. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 20 listopada 2003 r., III CKN 606/00 (LEX nr 550935), czy też z dnia 2 grudnia 1985 r., IV CR 412/85 (OSP 1986/4/87). Także podróżowanie z niezapiętym pasami bezpieczeństwa w ocenie Sądu Rejonowego stanowi przyczynienie się do zwiększenia szkody. Jest bowiem elementem wiedzy notoryjnej, iż zapięcie pasów znacząco wpływa na zmniejszenie ryzyka doznania poważnych urazów w przypadku wypadku komunikacyjnego, czego wyrazem jest wynikający z art. 39 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 roku - Prawo o ruchu drogowym ( t. jedn. Dz. U z 2012 poz. 1137 ze zm.) obowiązek korzystania z pasów bezpieczeństwa podczas jazdy. W ocenie Sądu Rejonowego powódka w niniejszej sprawie zatem dwoma swymi zachowaniami przyczyniła się do zwiększenia szkody. W ocenie tego Sądu jednak oba te zachowania nie uzasadniają przyjęcia przyczynienia się powódki w stopniu przekraczającym 50 %. Również w wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 25 września 2013 r. (I ACa 477/13, Lex nr 1394231) przyjęto taki stopień przyczynienia się do powstania szkody w sytuacji, gdy poszkodowany zdecydował się na jazdę z kierowcą znajdującym się pod wypływem alkoholu oraz jechał bez zapiętych pasów bezpieczeństwa. Odnośnie zgłoszonego przez pozwanego zarzutu przyczynienia się powódki do powstania szkody w wysokości 75 % Sąd Rejonowy wskazał, iż nawet przy przyjęciu postulowanego przez pełnomocnika pozwanego stopnia przyczynienia - na co mogłaby wskazywać opinia biegłego ortopedy - w okolicznościach niniejszej sprawy nie uzasadniałoby to zmniejszenia zadośćuczynienia w tym samym stopniu. Sąd I instancji podzielił bowiem stanowisko Sądu Najwyższego zawarte w wyroku z dnia 19 listopada 2009 roku (IV CSK 241/09 LEX nr 677896) zgodnie z którym, samo ustalenie przyczynienia się poszkodowanego nie nakłada na sąd obowiązku zmniejszenia odszkodowania, ani nie przesądza o stopniu tego zmniejszenia. Ustalenie przyczynienia jest warunkiem wstępnym, od którego w ogóle zależy możliwość rozważania zmniejszenia odszkodowania, i warunkiem koniecznym, lecz niewystarczającym, gdyż samo przyczynienie nie przesądza zmniejszenia obowiązku szkody, a ponadto - stopień przyczynienia nie jest bezpośrednim wyznacznikiem zakresu tego zmniejszenia. O tym, czy obowiązek naprawienia szkody należy zmniejszyć ze względu na przyczynienie się, a jeżeli tak - w jakim stopniu należy to uczynić, decyduje sąd w procesie sędziowskiego wymiaru odszkodowania w granicach wyznaczonych przez art. 362 k.c. Decyzja o obniżeniu odszkodowania jest uprawnieniem sądu, a rozważenie wszystkich okoliczności in casu, w wyniku oceny konkretnej i zindywidualizowanej - jest jego powinnością. W ocenie Sądu I instancji nawet przy przyjęciu 75 % przyczynienia się powódki do powstania szkody, okoliczności sprawy uzasadniają zmniejszenie odszkodowania w zakresie węższym niż ustalone przez Sąd przyczynienie. Konsekwencje wypadku dla życia powódki zostały szczegółowo opisane powyżej. Oceniając jednak zasadność zmniejszenia zadośćuczynienia należnego powódce w stopniu mniejszym niż stopień przyczynienia się należy, zdaniem Sądu Rejonowego, dodatkowo mieć na względzie, iż nawoływała ona kierowcę pojazdu - R. M., do zmniejszenia prędkości, jednak bez skutku. Trzeba zaś pamiętać ze jako pasażer miała ograniczony wpływ na zachowania kierowcy. Wprawdzie nie powinna ona kontynuować jazdy w feralnym pojeździe po tym jak wpadł on do rowu, jednak nie da się wykluczyć, co sama powódka zeznała, iż miało to miejsce w dużej odległości od domu, do którego trudno byłoby się jej samej dostać. iż powódka w dacie wypadku była osobą młoda. Trzeba także pamiętać, iż powódka w dacie wypadku miała zaledwie lat 25 , a zatem była w wieku kiedy chęć zabawy i dążenie do towarzyskiej popularności biorą górę nad rozwagą i rozsądkiem. Wypadek stanowił zaś dla niej bardzo bolesną i dotkliwą lekcję dojrzałości, której konsekwencje będzie odczuwać już do końca swego życia. Należy mieć także na uwadze, iż powódka wyciągnęła wnioski z tejże lekcji - zaprzestała spożywania alkoholu, spoważniała. Wobec powyższego, w niniejszej sprawie Sąd Rejonowy uznał, że adekwatnym, ze względu na przyczynienie się powódki, będzie obniżenie należnego jej zadośćuczynienia o 50 %. Kwotę 65 000 zł należało następnie pomniejszyć o 45 000 zł wypłaconych przez ubezpieczyciela i w konsekwencji wypłacić na rzecz powódki żądane 20 000 zł zadośćuczynienia. O obowiązku zapłaty odsetek Sąd orzekł na podstawie art. 481 §

§ 2k.c.

w zw. z art. 14 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. z 2003 r. nr 124, poz. 1152 ze zm.), zasądzając odsetki od dnia upływu 30-sto dniowego terminu do wypłaty odszkodowania, tj. od dnia 9 lipca 2009 r. Pozwany podniósł, iż zasadne jest zasądzenie odsetek dopiero od dnia wyrokowania, którego to poglądu Sąd Rejonowy nie podziela. Sąd I instancji wskazał, że orzecznictwo jest w tym zakresie rozbieżne, część orzeczeń wskazuje, że zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę jest wymagalne dopiero z dniem wyrokowania przez Sąd. Zobowiązany zatem dopiero od tego dnia pozostaje w opóźnieniu w zapłacie zasądzonego zadośćuczynienia i tym samym dopiero od tego dnia należą się od niego odsetki za opóźnienie (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 8 grudnia 1997r., I CKN 361/97, LEX nr 477638, z dnia 20 marca 1998 r., II CKN 650/97, LEX nr 477665, z dnia 4 września 1998 r., II CKN 875/97, LEX nr 477579, z dnia 9 września 1999 r., II CKN 477/98, LEX nr 477661). W innych, bardziej aktualnych orzeczeniach przyjmuje się natomiast, że zadośćuczynienie za krzywdę zobowiązany ma zapłacić, z zastrzeżeniem wyjątków - obecnie wynikających z art. 14 ust.

2 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. Nr 124, poz. 1152 z późn. zm.) - niezwłocznie po wezwaniu przez uprawnionego (art. 455 in fine k.c.), w związku z czym odsetki za opóźnienie w zapłacie zadośćuczynienia powinny być zasądzone od dnia, w którym zobowiązany ma zadośćuczynienie zapłacić (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 18 września 1970 r., II PR 257/70, OSNC 1971, nr 6, poz. 103, z dnia 12 lipca 2002 r., V CKN 1114/00, LEX nr 56055, z dnia 18 lutego 2010 r., II CSK 434/09, LEX 602683). Sąd Rejonowy przytoczył i podzielił stanowisko zajęte przez Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 18 lutego 2011 roku (I CSK 243/10, LEX nr 848109 ), zgodnie z którym, jeżeli powód żąda od pozwanego zapłaty określonej kwoty tytułem zadośćuczynienia z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od danego dnia, poprzedzającego dzień wyrokowania, odsetki te powinny być zasądzone zgodnie z żądaniem pozwu, o ile tylko w toku postępowania zostanie wykazane, że dochodzona suma rzeczywiście się powodowi należała tytułem zadośćuczynienia od wskazanego przez niego dnia. Przyjęcie bowiem koncepcji, iż odsetki należą się od daty wyrokowania, stanowiłoby w ocenie Sądu Rejonowego premiowanie dłużników nieskłonnych do wypłacania niewątpliwe należnych sum odszkodowania i zadośćuczynienia. Sąd I instancji oddalił żądanie powódki ustalenia odpowiedzialności pozwanego za skutki wypadku na przyszłość stosownie do art. 189 k.p.c., gdyż nie udowodniła ona wskazanej okoliczności. Nie wynika ona z opinii biegłych. Wręcz przeciwnie, wynika z nich, iż stan zdrowia powódki jest utrwalony. O kosztach postępowania Sąd Rejonowy orzekł na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. Na zasądzoną na rzecz powódki kwotę składa się 17 zł opłaty skarbowej od pełnomocnictwa i 2 400 zł kosztów zastępstwa procesowego (§ 6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu, Dz. U. z 2002 r. nr 163, poz. 1348 ze zm.). Skarb Państwa – Sąd Rejonowy w Zgierzu poniósł tymczasowo 3 186,34 zł, w tym 1 000 zł nieuiszczonej opłaty sądowej i 2 186,34 zł kosztów wynagrodzenia biegłych (480,19 zł – k. 211, 163,81 zł – k. 252, 351 zł – k. 278, 319,70 zł – k. 310, 475,36 zł – k. 326, 315,28 zł – k. 351, 81 zł – k. 366). Na podstawie art. 113 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych w zw. z art. 98 § 1 k.p.c. Sąd Rejonowy nakazał pobranie od pozwanego wskazanej kwoty. Powyższe rozstrzygnięcie Sądu Rejonowego w zakresie punktu 1., 3., i 4. sentencji zaskarżył apelacją pozwany zarzucając mu: a.) naruszenie przepisu art. 233 § 1 k.p.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie w postaci: - zaniechania dokonania wszechstronnego rozważenia zebranego materiału oraz pominięcia znaczenia ustalonych w postępowaniu dowodowym okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia, w tym nienadanie odpowiedniej rangi ustaleniu, iż powódka kontynuowała jazdę z pijanym kierowcą także i po tym jak samochód wjechał do rowu; b.) rażące naruszenie przepisu art. 362 k.c. poprzez przyjęcie, iż powódka jedynie w 50% przyczyniła się do szkód finalnie powstałych i to wobec niewadliwie ustalonych okoliczności w świetle których: - kierowca pozostawał w stanie nietrzeźwości spożywając znaczne ilości alkoholu (zarówno przed jak i w trakcie jazdy), - powódka piła alkohol w towarzystwie kierowcy i miała świadomość, iż kierujący pozostaje w stanie nietrzeźwości, - w trakcie jazdy powódka nie była zabezpieczona pasami bezwładnościowymi, - powódka ( nadal bez zabezpieczeń) zdecydowała się na dalsza jazdę z pijanym kierującym już po tym, kiedy samochód zjechał z drogi wjeżdżając w przydrożny rów. c.) naruszenie przepisu art. 444 § 1 k.c. w zw. z art. 445 § 1 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie skutkujące przyznaniem zadośćuczynienia w wysokości rażąco zawyżonej, nieadekwatnej do ustalonych okoliczności faktycznych. Przyjęcie zadośćuczynienia na poziomie finalnie twierdzonym przez stronę sporu pomimo, że w zgłoszeniu szkody rekompensatę ustalono na poziomie 95.000,00 zł. a od daty niniejszego zgłoszenia do chwili wyrokowania nie wystąpiły inne okoliczności uzasadniające zmianę żądania i to na poziomie 35.000,00 zł. Pominięcie w istocie okoliczności, iż twierdzona finalnie wysokość zadośćuczynienie nie pozostawała w jakimkolwiek związku z materialnymi przesłankami przepisu art. 445 k.c., a miała wyłącznie na celu „wyłączenie” wpływu ustalonego przyczynienia na wynik postępowania. W oparciu o tak sformułowane zarzuty pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku przez oddalenie powództwa oraz o rozstrzygnięcie o kosztach procesu stosownie do wyników postępowania. Nadto, skarżący wniósł o zasądzenie od powódki na jego rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, za obie instancje. W odpowiedzi na apelację pozwanego powódka wniosła o oddalenie apelacji w całości jako bezzasadnej oraz o zasądzenie od pozwanego na jej rzecz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Obecny na terminie rozprawy apelacyjnej w dniu 8 lipca 2015 r. pełnomocnik powódki podtrzymał stanowisko procesowe wyrażone w odpowiedzi na apelację pozwanego ubezpieczyciela. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja, jako bezzasadna, podlegała oddaleniu. W ocenie Sądu Okręgowego, zaskarżony wyrok został wydany w wyniku prawidłowo ustalonego stanu faktycznego. Ustalenia, co do okoliczności faktycznych stanowiących podstawę dochodzonego pozwem roszczenia, Sąd I instancji poczynił w oparciu o materiał dowodowy, który zaprezentowały obie strony procesu. Powyższe ustalenia Sąd Okręgowy w pełni podziela i przyjmuje za własne. W pierwszej kolejności koniecznym jest odniesienie się do zarzutów naruszenia przepisów postępowania, gdyż wnioski w tym zakresie z istoty swej determinują rozważania co do pozostałych zarzutów apelacyjnych, bowiem jedynie nieobarczone błędem ustalenia faktyczne, będące wynikiem należycie przeprowadzonego postępowania mogą być podstawą oceny prawidłowości kwestionowanego rozstrzygnięcia w kontekście twierdzeń o naruszeniu przepisów prawa materialnego. Za chybiony należało uznać podniesiony w apelacji pozwanego Towarzystwa (...) zarzut naruszenia przez Sąd I instancji dyspozycji art. 233 k.p.c. poprzez zaniechanie dokonania wszechstronnego rozważenia zebranego materiału oraz pominięcia znaczenia ustalonych w postępowaniu dowodowym okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia. Odnosząc się do powyższego zarzutu należy wskazać, że w myśl powołanego przepisu art. 233 § 1 k.p.c. ustawy sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Ocena dowodów polega na ich zbadaniu i podjęciu decyzji, czy została wykazana prawdziwość faktów, z których strony wywodzą skutki prawne. Celem sądu jest tu dokonanie określonych ustaleń faktycznych, pozytywnych bądź negatywnych i ostateczne ustalenie stanu faktycznego stanowiącego podstawę rozstrzygnięcia. Ocena wiarygodności mocy dowodów przeprowadzonych w danej sprawie wyraża istotę sądzenia w części obejmującej ustalenie faktów, ponieważ obejmuje rozstrzygnięcie o przeciwnych twierdzeniach stron na podstawie własnego przekonania sędziego powziętego w wyniku bezpośredniego zetknięcia ze świadkami, stronami, dokumentami i innymi środkami dowodowymi. Powinna ona odpowiadać regułom logicznego rozumowania wyrażającym formalne schematy powiązań między podstawami wnioskowania i wnioskami oraz uwzględniać zasady doświadczenia życiowego wyznaczające granice dopuszczalnych wniosków i stopień prawdopodobieństwa ich występowania w danej sytuacji. Jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów (art. 233 § 1 k.p.c.) i musi się ostać choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami, lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona. Skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez sąd przepisu art. 233 § 1 k.p.c. wymaga określenia, jakich to konkretnie uchybień dopuścił się sąd orzekający, naruszając tym samym zasady logicznego rozumowania bądź wskazania doświadczenia życiowego w toku wyprowadzania wniosków w oparciu o przeprowadzone dowody. Formułujący taki zarzut powinien zatem określić, jaki konkretnie dowód i z naruszeniem jakich dokładnie wskazanych kryteriów sąd ocenił niewłaściwie. Nie może to być natomiast zarzut wynikający z samego niezadowolenia strony z treści orzeczenia, przy jednoczesnym braku argumentacji jurydycznej. Treść wywiedzionej przez pozwanego apelacji uzasadnia natomiast wniosek, że skarżący – pomimo sformułowania takiego zarzutu w petitum apelacji – nie kwestionuje prawidłowości poczynionych przez Sąd I Instancji ustaleń faktycznych, a jedynie nie aprobuje ich oceny prawnej. Tego rodzaju zastrzeżenia oceniane być jednak muszą przez pryzmat dyspozycji przepisów prawa materialnego i tak właśnie ocenił je Sąd Odwoławczy. W kontekście powyższych uwag należy stwierdzić, że w okolicznościach rozpoznawanej sprawy Sąd Rejonowy dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych w oparciu o cały zgromadzony materiał dowodowy i nie naruszył dyspozycji art. 233 § 1 k.p.c. Przeprowadzona przez tenże Sąd ocena materiału dowodowego jest w całości logiczna i zgodna z zasadami doświadczenia życiowego i nie wykraczała poza granice swobodnej oceny dowodów. Podniesione w tym zakresie w apelacji pozwanego Towarzystwa (...) zarzuty stanowią w istocie jedynie nieskuteczną próbę nieuzasadnionej polemiki z prawidłowymi ustaleniami Sądu pierwszej instancji. Sąd ten poczynił swoje ustalenia faktyczne na podstawie całokształtu zgromadzonych w toku postępowania dowodów, tj. przedłożonych dokumentów, zeznań świadków, opinii biegłych sądowych z zakresu ortopedii, chirurgii plastycznej, psychologii, neurologii oraz zeznań powódki, których wiarygodność, rzetelność i prawdziwość została przez Sąd pierwszej instancji oceniona w sposób prawidłowy. W szczególności prawidłowo Sąd Rejonowy pozytywnie ocenił moc dowodową dowodu z opinii powołanych w toku postępowania biegłych sądowych, czyniąc na ich podstawie ustalenie, że łączny doznany przez powódkę na skutek wypadku uszczerbek na zdrowiu wynosi 56%. Wydane przez biegłych sądowych opinie są bowiem logiczne, spójne, konsekwentne i wyczerpujące. Prawidłowo również Sąd I instancji przydał walor wiarygodności zeznaniom powódki złożonym w toku postępowania. Zeznania te znajdują potwierdzenie w treści pozostałego zgromadzonego w toku postępowania materiału procesowego, tj. dokumentach, opiniach biegłych oraz zeznaniach świadka G. P.. Trafnie również Sąd I instancji odmówił waloru wiarygodności (jako sprzecznym z pozostałym, uznanym za wiarygodny, materiałem dowodowym) zeznaniom świadka R. M. w zakresie, w jakim zeznał on, że nikt z pasażerów kierowanego przez niego pojazdu nie zwracał się do niego z prośbą aby jechał wolniej. W dalszej kolejności konieczne jest odniesienie się do sformułowanych w apelacji zarzutów naruszenia przez Sąd I instancji przepisów prawa materialnego. Sąd Okręgowy podziela również ocenę prawną dochodzonego roszczenia dokonaną przez Sąd Rejonowy, zarówno co do przyjętej podstawy prawnej oceny jego zasadności, jak i wyników tej oceny. W stosunku do pozwanego Towarzystwa (...) podstawą prawną oceny zasadności roszczenia objętego pozwem powinny być przepisy kodeksu cywilnego dotyczące odpowiedzialności posiadacza mechanicznego środka komunikacji z tytułu czynów niedozwolonych (art. 436 k.c. i nast.), przepisy dotyczące umowy ubezpieczenia (w szczególności art. 805 §

§ 2pkt 1 k.c., art.

821 k.c. i art. 822 k.c.) oraz przepisach ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (art. 19 ust. 1, art. 34 ust. 1). W pierwszej kolejności wskazać należy, że niezasadny jest sformułowany w apelacji zarzut naruszenia przepisów art. 444 § 1 k.c. oraz art. 445 § 1 k.c. Sprowadza się on do kwestionowania rozstrzygnięcia Sądu Rejonowego w zakresie ustalenia kwoty 130.000 zł należnej powódce kwoty zadośćuczynienia. Zdaniem pozwanego kwota ta jest rażąco zawyżona w stosunku do wynikającego z materiału dowodowego charakteru oraz rozmiaru doznanych przez powódkę cierpień fizycznych i psychicznych. Zadośćuczynienie jest formą rekompensaty pieniężnej z tytułu szkody niemajątkowej i obejmuje swym zakresem wszelkie cierpienia fizyczne i psychiczne, które nie mogą być bezpośrednio przeliczone na pieniądze. Ustawodawca nie wprowadził przy tym żadnych kryteriów, jakimi powinien kierować się sąd przy ustalaniu wysokości należnego poszkodowanemu zadośćuczynienia, ograniczając się jedynie do stwierdzenia, iż ma być ono odpowiednie. Już z powyższego wynika zatem, iż pojęcie „sumy odpowiedniej” jest pojęciem o charakterze niedookreślonym. Z tego względu w orzecznictwie, a także w doktrynie wskazuje się kryteria, którymi należy kierować się przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia. Kryteriami tymi są m.in. wiek poszkodowanego, stopień doznanych cierpień fizycznych i psychicznych, ich intensywność i czas trwania, nieodwracalność następstw wypadku (kalectwo, oszpecenie), rodzaj wykonywanej pracy, szanse na przyszłość, poczucie nieprzydatności społecznej, bezradność życiową oraz inne czynniki podobnej natury (vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 listopada 2007 r., sygn. akt V CSK 245/07, LEX nr 369691). Indywidualny charakter zadośćuczynienia przesądza o tym, że ostateczne ustalenie, jaka konkretna kwota jest „odpowiednia”, z istoty swej, należy do sfery swobodnego uznania sędziowskiego, lecz nie może to być uznanie dowolne. Zawsze musi ono opierać się tak na całokształcie okoliczności sprawy, jak i na czytelnych kryteriach ocennych, rzetelnie wskazanych w treści uzasadnienia (vide wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 5 maja 2008 r., II AKa 83/08, KZS 2008/12/68). W kontekście powyższych uwag stwierdzić należy, że zarzut niewłaściwego ustalenia kwoty zadośćuczynienia może być skuteczny w postępowaniu odwoławczym tylko wtedy, gdy orzeczenie w sposób oczywisty narusza zasady ustalania wysokości tego świadczenia. Praktycznie rzecz biorąc ma to miejsce tylko przy ustaleniu kwoty symbolicznej bądź też nadmiernie wysokiej (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 12 sierpnia 2008 r., V KK 45/08, LEX nr 438427). Korekta w postępowaniu odwoławczym przyznanej przez sąd pierwszej instancji tytułem zadośćuczynienia sumy pieniężnej możliwa jest zatem jedynie wtedy, gdy suma ta rażąco odbiega od tej, która byłaby adekwatna do rozmiarów doznanej krzywdy (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 7 maja 2008 r., I ACa 199/08, LEX nr 470056). Już z powyższego wynika, że zmiana wysokości zadośćuczynienia przez Sąd drugiej instancji może nastąpić wyłącznie wtedy, gdy zasądzona kwota odbiega w sposób wyraźny, wręcz rażący, a nie zaś jakikolwiek, od kwoty adekwatnej do rozmiarów doznanej krzywdy. W przedmiotowej sprawie ustalając rozmiar krzywdy doznanej przez powódkę na skutek zdarzenia szkodzącego Sąd Rejonowy wziął pod uwagę (dając temu expressis verbis wyraz w uzasadnieniu zaskarżonego rozstrzygnięcia) rodzaj doznanych przez powódkę urazów oraz rozmiar związanych z nimi cierpień fizycznych i psychicznych, jak również ustaloną przez biegłych na 56% wysokość doznanego przez powódkę trwałego uszczerbku na zdrowiu. Mając powyższe na uwadze nie sposób stwierdzić, aby ustalone przez Sąd Rejonowy zadośćuczynienie należne powódce w kwocie 130.000 zł było nieadekwatne i to w sposób rażący do rozmiarów doznanej przez nią na skutek wypadku krzywdy. Sąd Rejonowy nie naruszył przy tym żadnej z reguł ustalania wysokości zadośćuczynienia. W swoim uzasadnieniu wskazał przesłanki, którymi kierował się przy ustaleniu kwoty zadośćuczynienia, wskazując dokładnie okoliczności, które zadecydowały o tym, iż odpowiednią kwotą zadośćuczynienia będzie właśnie powyższa kwota. Również w ocenie Sądu Okręgowego kwotę powyższą uznać należy za odpowiednie zadośćuczynienie doznanej przez powódkę krzywdy. Należy przy tym wskazać, że stopień trwałego uszczerbku na zdrowiu ustalany przez biegłych na podstawie skalkulowanych wskaźników określonych w Tabeli Norm Oceny Procentowej Trwałego Uszczerbku na Zdrowiu, ma przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia tylko pomocniczy charakter i nie stanowi podstawy do matematycznego wyliczenia wysokości zadośćuczynienia. Jest to jedno z wielu kryteriów, które należy brać pod rozwagę przy określaniu wysokości odpowiedniego zadośćuczynienia. Niewłaściwym uproszczeniem jest odnoszenie wysokości zadośćuczynienia wyłącznie do ustalonego w toku postępowania procentowego trwałego uszczerbku na zdrowiu. Sąd Okręgowy nie podziela również zasadności podniesionego w apelacji pozwanego Towarzystwa (...) zarzutu naruszenia przepisu art. 362 k.c. poprzez uwzględnienie zarzutu przyczynienia się powódki do powstania szkody jedynie w 50%. W toku postępowania Sąd Rejonowy trafnie ustalił (powódka ten fakt przyznała), że powódka przyczyniła się do zwiększenia szkody dwoma swoimi zachowaniami: tym, że zdecydowała się na jazdę samochodem z kierowcą pozostającym pod wpływem alkoholu, co pozostawało w związku z wypadkiem oraz tym, że podróżowała przedmiotowym pojazdem nie mając zapiętych pasów bezpieczeństwa. Z utrwalonego już w orzecznictwie stanowiska wynika wprost, że osobę, która decyduje się na jazdę samochodem z kierowcą będącym w stanie po spożyciu alkoholu, należy traktować za przyczyniającą się do powstania odniesionej w wyniku wypadku komunikacyjnego szkody, gdy stan nietrzeźwości kierowcy pozostaje w związku z tym wypadkiem (wyrok SN z dnia 20 listopada 2003 r., III CKN 606/00, wyrok SN z dnia 2 grudnia 1985 r., IV CR 412/85, wyrok SA w Łodzi z dnia 20 lutego 2014 r., I ACa 1076/13). Podobnie rzecz się ma w odniesieniu do sytuacji, gdy poszkodowany porusza się pojazdem samochodowym bez zapiętych pasów bezpieczeństwa. W ocenie Sądu Okręgowego, przy ustalaniu stopnia przyczynienia się poszkodowanego pasażera należy mieć jednak na względzie, iż jego stopień zawinienia nie może być poważniejszy niż stopień zawinienia kierowcy, który wbrew wyraźnemu zakazowi prowadził pojazd w stanie nietrzeźwości. W rozpatrywanym stanie faktycznym naganność postępowania powódki nie ograniczała się jedynie do świadomej jazdy z nietrzeźwym kierowcą. Powódka nie zapięła również pasów bezpieczeństwa, których zastosowanie pozwala na znaczne ograniczenie rozmiaru doznawanych w wypadkach obrażeń. Z tych względów Sąd Okręgowy stanął na stanowisku, że w okolicznościach faktycznych przedmiotowej sprawy przyczynienie powódki do powstania i zwiększenia szkody winno wynosić 50%, zaś dalej idący wniosek skarżącego o ustalenie stopnia przyczynienia na poziomie 75 % nie mógł odnieść oczekiwanego skutku choćby z tej przyczyny, że powódka pozostawała jedynie pasażerem pojazdu i nie spowodowała wypadku bezpośrednio własnym zachowaniem. W dalszej kolejności należy wskazać, że zarówno w piśmiennictwie, jak i w orzecznictwie (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 3 sierpnia 2006 r., IV CSK 118/06, niepublikowany i z dnia 29 października 2008 r., IV CSK 228/08, OSNC-ZD 2009, C, poz. 66) panuje zgoda, co do tego, że samo ustalenie przyczynienia się poszkodowanego nie nakłada na sąd obowiązku zmniejszenia odszkodowania, ani nie przesądza o stopniu tego zmniejszenia. Ustalenie przyczynienia jest warunkiem wstępnym, od którego w ogóle zależy możliwość rozważania zmniejszenia odszkodowania, i warunkiem koniecznym, lecz niewystarczającym, gdyż samo przyczynienie nie przesądza zmniejszenia obowiązku szkody, a ponadto - stopień przyczynienia nie jest bezpośrednim wyznacznikiem zakresu tego zmniejszenia. O tym, czy obowiązek naprawienia szkody należy zmniejszyć ze względu na przyczynienie się, a jeżeli tak - w jakim stopniu należy to uczynić, decyduje sąd w procesie sędziowskiego wymiaru odszkodowania w granicach wyznaczonych przez art. 362 k.c. Decyzja o obniżeniu odszkodowania jest uprawnieniem sądu, a rozważenie wszystkich okoliczności in casu, w wyniku oceny konkretnej i zindywidualizowanej - jest jego powinnością. Do okoliczności, o których mowa w art. 362 k.c., zaliczają się między innymi: wina lub nieprawidłowość zachowania poszkodowanego, porównanie stopnia winy obu stron (sprawczy szkody i poszkodowanego), rozmiar doznanej krzywdy i ewentualne szczególne okoliczności danego przypadku, a więc zarówno czynniki subiektywne, jak i obiektywne. Samo przyczynienie ma charakter obiektywny, a elementy subiektywne mają znaczenie dopiero na etapie "miarkowania" odszkodowania (por. cyt. wyrok z dnia 29 października 2006 r., IV CSK 118/06). Natomiast porównanie stopnia winy stron, jak również sytuacja, w której tylko sprawcy można winę przypisać, mają niewątpliwie istotne znaczenie przy określaniu ewentualnego "odpowiedniego" zmniejszenia obowiązku odszkodowawczego (por. wyrok SN z 19 listopada 2009 r. w sprawie IV CSK 241/09, Lex nr 677896; wyrok SN z 8 lipca 2009 r. w sprawie I PK 37/09, Lex nr 523542; podobnie wyrok SA w Lublinie z 9 kwietnia 2013 r. w sprawie I ACa 18/13, Lex nr 1313361). W ocenie Sądu Odwoławczego w realiach przedmiotowej sprawy - uwzględniając wysoki stopień zawinienia powódki, fakt iż jej zachowanie stanowiło według kryteriów adekwatnego powiązania kauzalnego współprzyczynę zwiększenia rozmiarów doznanej szkody, jak również rodzaj doznanych przez powódkę urazów, rozmiar związanych z nimi cierpień fizycznych i psychicznych, skutki, jakie przedmiotowe zdarzenie szkodzące wywarło na jej życiu osobistym, rodzinnym i zawodowym - zachodzą przesłanki uzasadniające miarkowanie należnego powódce zadośćuczynienia o 50 %, jak uczynił to Sąd Rejonowy, tj. do kwoty 65.000 zł. Biorąc zaś pod uwagę, że pozwany na etapie postępowania likwidacyjnego wypłacił już powódce kwotę 45.000 zł, rozstrzygnięcie Sądu I instancji zasądzające na jej rzecz kwotę 20.000 zł uznać należy za całkowicie prawidłowe. Wobec bezzasadności zarzutów sformułowanych w apelacji pozwanego towarzystwa ubezpieczeniowego, a także nieujawnienia okoliczności, które winny być uwzględnione w toku postępowania drugoinstancyjnego z urzędu, Sąd Okręgowy oddalił apelację w oparciu o art. 385 k.p.c., jako bezzasadną. O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy rozstrzygnął w punkcie 2. sentencji wyroku zgodnie z wyrażoną w art. 98 §

§ 3k.p.c.

w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. zasadą odpowiedzialności za wynik sporu zasądzając od pozwanego Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz powódki S. P. kwotę 1.200 zł. Na kwotę tę złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika procesowego pozwanego w postępowaniu odwoławczym, ustalone w oparciu o § 13 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 6 pkt 5 i § 2 ust

2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U. 2013. 461 j.t.).

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.