Sygn. akt III APa 11/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 1 sierpnia 2013 r. Sąd Apelacyjny w Poznaniu, III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący: SSA Dorota Goss-Kokot (spr.) Sędziowie: SSA Ewa Cyran del. SSO Katarzyna Schönhof-Wilkans Protokolant: inspektor ds. biurowości Karolina Majchrzak po rozpoznaniu w dniu 1 sierpnia 2013 r. w Poznaniu sprawy z powództwa B. S. przeciwko (...) Sp. z o.o. w K. o zapłatę na skutek apelacji pozwanej (...) Sp. z o.o. w K. od wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu z dnia 4 grudnia 2012 r. sygn. akt VI P 47/10
(207). W zdaniu pierwszym § 2 art. 207 k.p. ustawodawca wskazał, że pracodawca jest obowiązany chronić zdrowie i życie pracowników przez zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy przy odpowiednim wykorzystaniu osiągnięć nauki i techniki. Zatem treścią obowiązku pracodawcy jest ochrona życia i zdrowia pracowników. Inną rolę przypisał prawodawca warunkom bhp; obecnie pełnią one rolę służebną wobec generalnego obowiązku pracodawcy. Pracodawca jest bowiem zobowiązany chronić zdrowie i życie pracowników poprzez zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy. Pracodawca podejmując określone działania w celu ochrony życia i zdrowia pracownika, musi brać pod uwagę jego dobro, ale widziane obiektywnie. Oznacza to, że nawet rezygnacja pracownika z ochrony swego zdrowia, wynikająca np. z chęci utrzymania wyższych zarobków bądź utrzymania w ogóle zatrudnienia, nie może zwalniać pracodawcy z obowiązku ochrony jego życia i zdrowia, a także zdrowia innych, jeśliby nawet miało to prowadzić do rozwiązania stosunku pracy. Stosowanie do art. 207 § 3 k.p. pracodawca oraz osoba kierująca pracownikami są obowiązani znać, w zakresie niezbędnym do wykonywania ciążących na nich obowiązków, przepisy o ochronie pracy, w tym przepisy oraz zasady bezpieczeństwa i higieny pracy. Jak już powyżej Sąd Apelacyjny wskazał, pozwana nie naruszyła przepisów normujących czas pracy męża powódki, w szczególności art. 16 ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych. Niemniej jednak trafnie Sąd I instancji uznał, że pozwany pracodawca nie wywiązał się z ciążącego na nim na mocy art. 207 k.p. obowiązku. W orzeczeniu z 27 stycznia 2011 roku, w sprawie II PK. 175/10 Sąd Najwyższy za oczywiste uznał, że pracodawca nie zawsze może w pełni zapewnić pracownikom bezpieczne i higieniczne warunki pracy i ustrzec ich od wszelkich skutków zagrożeń związanych ze środowiskiem pracy. Powinien jednak z należytą starannością podejmować niezbędne działania, w tym zwłaszcza wyraźnie nakazane przez prawo, zmniejszające do minimum ryzyko utraty życia lub uszczerbku na zdrowiu pracowników. Sąd Najwyższy podkreślił, iż naruszenie obowiązków pracodawcy w zakresie bhp może nastąpić także wtedy, gdy pracodawcy nie można zarzucić naruszenia konkretnego przepisu prawa. Niepodjęcie możliwych i dyktowanych doświadczeniem życiowym i dbałością o zdrowie i życie osób pozostających w sferze działania zakładu pracy (lub innej instytucji) działań zapobiegających naruszeniu tych dóbr jest bowiem samo w sobie naruszeniem porządku prawnego, uzasadniającym jego kwalifikację jako deliktu. Odwołanie do zasad doświadczenia życiowego jako wytycznych dla działania pracodawcy w zakresie zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy, znalazło się także w tezie w wyroku Sądu Najwyższego z 19 grudnia 1979 roku, w sprawie IV CR.447/
- Sąd Najwyższy uznał, iż wina administracji szkolnej za wypadek, jakiemu uległ uczeń szkoły podstawowej w czasie przebywania w świetlicy szkolnej, może polegać nie tylko na zaniedbaniu wykonania urządzeń zabezpieczających, przewidzianych w przepisach prawa budowlanego albo w innych przepisach prawnych, ale także na zaniechaniu zainstalowania takich zabezpieczeń, których zastosowanie dyktują zasady doświadczenia życiowego, chociażby obowiązujące przepisy wyraźnie takich zabezpieczeń nie wymagały. Sąd Okręgowy ustalił, czego pozwany nie kwestionował, a Sąd Apelacyjny uznał za prawidłowe, iż T. S. w 1990 roku przeszedł pierwszy zawał, kolejny w roku
- Mąż powódki był częściowo niezdolny do pracy, cierpiał na zespół bezdechu sennego, nadciśnienie tętnicze, hiperlipidemię mieszaną, hiperuryklemię. Od roku 1990 roku był na rencie. Wobec powyższego i uwzględniając poczynione już rozważania przyjąć należało, w szczególności odwołując się do zasad doświadczenia życiowego, iż osoba z takimi schorzeniami jak mąż powódki nie powinna pełnić dyżurów nocą samodzielnie. Ewentualnie pracodawca powinien w taki sposób zorganizować stanowisko pracy, aby T. S. miał w każdej sytuacji możliwość wszczęcia alarmu – wezwania pomocy. Za powyższe zaniedbania pozwana spółka ponosi winę. Zaznaczyć w tym miejscu należy, że Sąd Rejonowy Sąd Pracy Poznań Grunwald i Jeżyce w Poznaniu wyrokiem z 6 marca 2012 roku, w sprawie VP. 2437/10 uznał, że zdarzenie – śmierć T. S. 15 kwietnia 2008 roku, była wypadkiem przy pracy. Orzeczenie to jest prawomocne. Sąd Okręgowy, jak i Sąd II instancji są na mocy art. 365 §1 k.p.c. rozstrzygnięciem powyższym związane. Jego wpływ na wynik niniejszej sprawy przejawia się w niemożności ustalania, iż T. S. zmarł w wyniku schorzenia samoistnego. Wypadek przy pracy bowiem, stosownie art. 3 ust. 1 ustawy z 30 października 2002 roku o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, to nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło w związku z pracą. Kwestionując wysokość odszkodowania przyznanego przez Sąd I instancji powódce, apelująca podniosła zarzut naruszenia przez ten Sąd art. 233 § 1 k.p.c. Zdaniem skarżącej roszczenie w zakresie odszkodowania zostało zaspokojone z tej racji, iż powódka otrzymała jednorazowe świadczenie na podstawie ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, w wysokości 61.191,00 zł. a także otrzymuje rentę 1760 zł. Nadto pozwana spółka podniosła szereg okoliczności, które skutkować winny oddaleniem powództwa, a świadczących w jej ocenie o przyczynieniu się przez powódkę do rozmiaru szkody. Skarżąca zwróciła także uwagę, na okoliczności, które nie zostały przez Sąd I instancji dostatecznie wyjaśnione. I tak, zdaniem pozwanego pracodawcy, zadłużenie z tytułu czynszu powstało jeszcze przed śmiercią męża powódki, która obecnie nie skorzystała z możliwości zamiany dużego (110 metrów) lokalu na mniejszy. Nie można nadto ustalić w jakim celu powódka zaciągała kolejne pożyczki. Zdaniem apelującej sytuacja finansowa powódki pogorszyła się w wyniku podejmowania przez nią złych decyzji finansowych. Otrzymywana obecnie przez B. S. renta przewyższa nawet świadczenie rentowe, które przed śmiercią uzyskiwał jej mąż. Uwzględnić przy tym należy, że T. S. nie przeznaczał go w całości na utrzymanie wspólnego gospodarstwa domowego ale także na osobiste potrzeby. Mając na uwadze treść uregulowania art. 381 k.p.c Sąd Apelacyjny uznał powoływanie powyższych okoliczności za spóźnione. Sąd drugiej instancji może pominąć nowe fakty i dowody, jeżeli strona mogła je powołać w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, chyba że potrzeba powołania się na nie wynikła później (art. 381 k.p.c) Wprowadzając ograniczenie nowości w postępowaniu apelacyjnym ustawodawca chciał zapewne z jednej strony zaakcentować kontrolną funkcję sądu apelacyjnego, z drugiej zaś strony podkreślić, że gromadzenie materiału procesowego powinno następować przede wszystkim w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji. Opieszała strona musi się liczyć z ryzykiem, że w razie przedstawiania przez nią faktów i dowodów z opóźnieniem mogą ucierpieć jej interesy. Pominięcie nowych faktów jest możliwe jedynie wtedy, gdy strona mogła powołać je przed sądem pierwszej instancji i już wówczas istniała potrzeba powołania się na nie. Wtedy pominięcie "nowości" pozostawione jest uznaniu sądu drugiej instancji. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w wyroku z 8 lutego 2013, w sprawie I ACa. 1405/12 uznał, iż całkowita bierność strony na etapie postępowania pierwszoinstancyjnego wręcz obliguje sąd odwoławczy na podstawie art. 381 k.p.c. do pominięcia okoliczności, jako wskazanych dopiero na etapie postępowania apelacyjnego. Pozwana spółka nie złożyła w postępowaniu przed Sądem I instancji odpowiedzi na pozew, jej działania ograniczały się do stawiennictwa na rozprawach, i to nie wszystkich, podczas których nie wykazywała inicjatywy dowodowej. (...) spółka z o.o. z siedzibą w K. w złożonej apelacji w ogóle nie wskazała przyczyn swej bierności w dotychczasowym postępowaniu, względnie z jakich powodów uznała, że potrzeba powołania nowych okoliczności powstała dopiero na etapie postępowania przed Sądem II instancji. Wobec powyższego Sąd Apelacyjny uznał, że pozwana powinna ponieść konsekwencje własnej bezczynności w procesie i nie znalazł podstaw do uzupełnienia postępowania dowodowego. Jednocześnie podkreślić należy, że materiał dowodowy zgromadzony w toku postępowania przed Sądem Okręgowym był wyczerpujący, został przez ten Sąd oceniony w sposób prawidłowy, z uwzględnieniem dyrektyw z art. 233 § 1 k.p.c Sąd II instancji w pełni podziela argumentacje Sądu Okręgowy dotyczącą wysokości odszkodowania przyznanego powódce i nie ma potrzeby powtarzać jej w tym miejscu. Sąd Okręgowy nie naruszył art. 446 § 3 k.c., a uwzględnił szereg okoliczności wpływających na wysokość szkody. Reasumując, B. S. wykazała swe roszczenie tak co do zasady jak i co do wysokości. Rozstrzygnięcie Sądu I instancji jest prawidłowe. Sąd Apelacyjny nie dopatrzył się również błędów w punkcie III zaskarżonego wyroku, dotyczącym kosztów postępowania. Sąd I instancji w uzasadnieniu orzeczenia szczegółowo wymienił przepisy, które znalazły zastosowane, natomiast apelująca poza zakwestionowaniem rozstrzygnięcia w tym zakresie, nie przytoczyła żadnej argumentacji na poparcie swego stanowiska. Wobec powyższego apelacja pozwanej, na podstawie art. 385 k.p.c., podlegała oddaleniu jako bezzasadna (pkt 1). Sąd Apelacyjny – na podstawie art.98 §1 k.p.c. w związku z przepisami § 6 pkt 6 w zw. z §11 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z dnia 3 października 2002 r.) - zasądził od pozwanej na rzecz powódki kwotę 1.800.00 złotych tytułem kosztów zastępstwa procesowego. del. SSO Katarzyna Schönhof-Wilkans SSA Dorota Goss-Kokot SSA Ewa Cyran