226 § 1 kk w związku z art.
kk na skutek apelacji wniesionych przez prokuratora i obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Rejonowego w Kłodzku z dnia 29 stycznia 2015 r. sygnatura akt II K 206/14 I. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że:
zrealizował „w tym samym miejscu i czasie jak czyn zarzucony w pkt I aktu oskarżenia”, czyli w czasie, kiedy funkcjonariusze Policji M. J. i Ł. S. podejmowali interwencję związaną z legitymowaniem i zatrzymaniem oskarżonego, a następnie Sąd Rejonowy w Kłodzku w sprawie II K 82/13, w tej części zachowania A. A. także oddzielił od etapu wcześniejszego zajścia na ulicy, to konieczna była ocena tylko i wyłącznie tych wypowiedzi, które podały z ust oskarżonego w restauracji (...) i przed tym lokalem, w wyczerpujące ustawowe znamiona występku z art. 226§1 k.k. Słusznie zatem Sąd meriti, rozpoznający obecnie sprawę, zauważył, że zarzutem aktu oskarżenia objęto tylko fragment zajścia z dnia 14.10.2012r., tj. ten, który wiązał się z zachowaniami A. A. w lokalu (...) (k. 385v), i „w tym zakresie dokonał analizy zachowania się oskarżonego”. Z ustaleń tych, niekwestionowanych także przez Prokuratora (uprzednio i obecnie) wynika, że oskarżony do interweniujących funkcjonariuszy Policji zwracał się nie indywidualizując wypowiedzi, a reagując na żądanie opuszczenia lokalu, co objawiło się odmową wyjścia oraz słowami „weźcie (...)” (k. 383). Pozostałe wypowiedzi oskarżonego oraz jego zachowanie ocenione zostało jako „aroganckie i prowokacyjne". Ewentualna kara za czyn ten nie mogła być przy tym surowsza aniżeli 3 miesiące pozbawienia wolności. Niemniej zauważyć trzeba, że ustawowym znamieniem występku z art. 226§1 k.k. jest zaś zachowanie polegającego na znieważeniu funkcjonariusza publicznego podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych. Zniewagą zaś jest takie zachowanie, które według zdeterminowanych kulturowo i powszechnie przyjętych ocen stanowi wyraz pogardy dla drugiego człowieka, które jednakże należy odróżnić od lekceważenia. O tym, czy dana wypowiedź ma charakter zniewagi decydują kryteria obiektywne, a nie odczucia znieważającego i znieważanego (tu decydują w pewnym stopniu zwyczaj i regionalne obyczaje). Nie każda zatem wypowiedź, zawierające nawet sformułowania wulgarne, będzie stanowiła zniewagę. W tym przypadku, z ustaleń Sądu orzekającego wynika, że A. A., sam będący kibicem, jak też przebywający w gronie osób o podobnych zainteresowaniach i sposobie bycia oraz zachowania, wypowiadając dwukrotnie zacytowane zdanie, ewidentnie lekceważył funkcjonariuszy Policji, odmawiając podporządkowania się ich poleceniom, co miało swój finał w tym, że podjęto w stosunku do niego środki przymusu bezpośredniego. W zachowaniu tym trudno dostrzec świadomą chęć poniżenia czy uwłaczenia godności pokrzywdzonych. W ocenie Sądu odwoławczego oskarżony, który już wcześniej przedstawiała się jako „kapitan drużyny” (k. 382v), w takim właśnie sposób manifestował butę i aroganckie zachowanie czy też, mówiąc wprost, zachowanie świadczące o braku kultury osobistej. Zgodzić się należy natomiast z tym, że to w trakcie pierwszego etapu zajścia, będąc jeszcze na ulicy, przed przyjściem do lokalu, oskarżony ewidentnie znieważył jednego z funkcjonariuszy, tj. M. J., lecz zachowanie to pozostało poza zarzutem aktu oskarżenia. W tych okolicznościach – w ocenie sądu odwoławczego – zachowanie objęte zarzutem nie realizowało znamienia ustawowego zniewagi. Z ustaleń Sądu a quo wynika bezsprzecznie natomiast, że A. A. w miejscu publicznym użył wobec funkcjonariuszy słów niecenzuralnych, tj. nieprzyzwoitych, co z kolei stanowi o zrealizowaniu przez niego znamion wykroczenia z art. 141 kw. Niemniej z uwagi na upływ dwuletniego okresu w ciągu którego sprawca wykroczenia może ponieść odpowiedzialność karną (art. 45§1 kw), zdarzenie miało miejsce 14.10.2012r., Sąd odwoławczy umorzył postępowanie karne w tym zakresie (art. 5§1 pkt 4 pkw). Reasumując, z jednej strony należy zgodzić się z Prokuratorem, który zaskarżył wyrok na korzyść A. A., w części dotyczącej czynu z art. 226§1 k.k. , że doszło do obrazy art. 443 k.p.k. w sytuacji, gdy Sąd Rejonowy wymierzył mu karę surowszą aniżeli w pierwszym, uchylonym wyroku, z drugiej strony z uwagi na to, że Sąd odwoławczy nie podzielił stanowiska Sądu orzekającego, iż oskarżony swoim zachowaniem wyczerpał ustawowe znamiona występku z art. 226§1 k.k. ale wykroczenia z art. 141 kw i w konsekwencji apelacja w tej części nie została uwzględniona w takiej postaci, w jakiej domagał się tego oskarżyciel. Tu przyznać rację należało obrońcy. Odnosząc się w tym miejscu do apelacji obrońcy oskarżonego to jest ona słuszna tylko w tej części, w której skarżący kwestionował uznanie sprawstwa i winy A. A. odnośnie czynu z art. 226§1 k.k., natomiast w pozostałym zakresie ocenić ją należy jako bezzasadną i to wręcz w stopniu oczywistym. Procedując tym razem Sąd Rejonowy wnikliwie i starannie przeprowadził postępowanie dowodowe, w tym przeanalizował samodzielnie zapis nagrania monitoringu z restauracji (...) w R., a także poddał ocenie zachowanie nie tylko oskarżonego, ale i interweniujących funkcjonariuszy, a wnioski które na tej podstawie wyprowadził, posiłkując się przy tym opinią biegłego z zakresu taktyki i techniki interwencji oraz walk wręcz i samoobrony są jedynie trafne. Nie sposób przy tym zgodzić się z zarzutami apelującego, formułowanymi pod adresem opinii biegłego. Analiza zapisu monitoringu, z uwzględnieniem całości zachowania A. A., który już wcześniej przejawiał zachowania agresywne i prowokacyjne w stosunku do wykonujących swoje obowiązki służbowe funkcjonariuszy, pozwala na ustalenie właściwego wydźwięku słów i gestów, które wykonywał. Z tymi wnioskami biegłego zgadza się także Sąd odwoławczy, a zarzut jednostronności czy też wybiórczego potraktowania zarejestrowanych zachowań osób uczestniczących w zajściu, to jedynie próba nadinterpretacji rzeczywistej treści tego dowodu. Sąd meriti wszechstronnie i rzeczowo przeanalizował całość materiału dowodowego, a następnie ocenił go, w tym także w kontekście tych dowodów, które świadczyły na korzyść oskarżonego. Zdaniem Sądu odwoławczego ocena całego materiału dowodowego dokonana została bardzo starannie i rzetelnie, a przede wszystkim z uwzględnieniem zasad logicznego rozumowania oraz wiedzy. W żadnym momencie Sąd nie naruszył zasady swobodnej oceny dowodów, jak też nie pominął żadnego z dowodów, które przeprowadził. Nie jest przy tym prawdą, że nie uwzględnił Sąd zeznań M. K. czy B. P. oraz błędnie oparł się na relacjach pokrzywdzonych. Z treści uzasadnienia wynika jednoznacznie, że zeznania M. K. i B. P. odnośnie przebiegu interwencji w samym lokalu (przed wyprowadzeniem na korytarz) zostały uznane „za zbieżne i korelujące” z zapisem monitoringu oraz zeznaniami M. J., Ł. S. i P. W. (k. 385v- 386). Także na k. 386 znajduje się ocena tych dowodów. Jakkolwiek wprost Sąd nie zawarł swej oceny co do całości zeznań, to jednakże z treści tego uzasadnienia takie stanowisko jasno wynika i nie pozostawia wątpliwości, iż depozycje tych osób, uznane zostały za wiarygodne w zasadniczej dla sprawy części. Z kolei relacja pokrzywdzonych dokonana została także przez pryzmat obiektywnego dowodu, tj. nagrania monitoringu i tu Sąd odwoławczy w pełni zgadza się z Sądem orzekającym, że to wersja pokrzywdzonych tworzy spójną całość z obrazem, który został zarejestrowany. Porównanie wersji wynikającej z wyjaśnień oskarżonego z nagraniem pozwala kategorycznie stwierdzić, iż relacja A. A. nie polega na prawdzie, a ma na celu jedynie umniejszenie wydźwięku własnych zachowań i nadania im innego, aniżeli rzeczywisty, znaczenia. Z tych też względów uznanie sprawstwa i winy A. A. co do czynu z art. 224§2 k.k., jak też wymierzenie kary 8 miesięcy pozbawienia wolności stanowiło wynik prawidłowo dokonanej oceny dowodów, jak też przesłanek które wpłynęły na ocenę stopnia winy i społecznej szkodliwości czynu, którego się dopuścił. Podzielił także Sąd odwoławczy argumenty, którymi kierował się Sąd I instancji ustalając dwuletni okres próby, na który warunkowo zawiesił oskarżonemu wykonanie wymierzonej kary. Uchylił natomiast Sąd ad quem orzeczenie o karze grzywny orzeczonej na podstawie art. 71§1 k.k., która także wymierzona została z obrazą art. 443 k.p.k., co słusznie zarzucił Prokurator, skarżąc wyrok i w tej części. Ponieważ w uprzednio uchylonym wyroku wymierzono karę grzywny w wymiarze 50 stawek dziennych po 10 złotych każda, zaś obecnie w wymiarze 30 stawek dziennych po 20 złotych każda. Karę tę wymierzono jako realną dolegliwość za skazanie za dwa czyny (k. 387). W sytuacji gdy A. A. skazany został za jedno przestępstwo, w ocenie Sądu odwoławczego brak było racjonalnych podstaw do wymierzania nadto kary tego rodzaju. Skoro Sąd poddał oskarżonego próbie, w razie nie wywiązania się z obowiązków wynikających z zastosowania wobec niego środka probacji, zatem nie osiągnięcia celów kary pozbawienia wolności, zarządzenie wykonania tej kary będzie realną dolegliwością. Tym bardziej, iż jest on osobą dotychczas niekaraną (k. 413). Z uwagi na wynik postępowania odwoławczego zmianie uległo także orzeczenie o kosztach sądowych należnych od oskarżonego, tj. obniżeniu uległa opłata (art. 2 ust. 1 pkt 3 Ustawy o opłatach w sprawach karnych). Ponieważ apelacja obrońcy oskarżonego uwzględniona została jedynie w niewielkiej części, mając na uwadze brzmienie art. 636§1 k.p.k. Sąd odwoławczy zwolnił A. A. od obowiązku poniesienia kosztów sadowych związanych z tym postępowaniem, a wydatkami obciążył Skarb Państwa.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.