w przypadku utraty członkostwa przez wspólnika, którego nazwisko było umieszczone w firmie, spółka może zachować w swej firmie nazwisko byłego wspólnika tylko za wyrażoną na piśmie jego zgodą, a w razie jego śmierci za zgoda jego małżonka i dzieci. W myśl § 3 cytowanego przepisu kto nabywa przedsiębiorstwo może je nadal prowadzić pod dotychczasową nazwą. Powinien jednak umieścić dodatek wskazujący firmę lub nazwisko nabywcy, chyba że strony postanowiły inaczej. Wskazał Sąd pierwszej instancji, iż wbrew stanowisku strony pozwanej umowy z dnia 29 grudnia 2010r. były umowami sprzedaży udziałów w spółce, a nie umowami sprzedaży przedsiębiorstwa, co wynika wprost z treści tych umów i postanowień w nich zawartych. Na skutek sprzedaży wszystkich posiadanych udziałów powód utracił członkostwo w spółce. W tej sytuacji w niniejszej sprawie znajduje zastosowanie wprost przepis § 1 cytowanego wyżej art.
kc. W doktrynie utrwalony jest pogląd, że art.
kc dotyczy utraty członkostwa zarówno w spółce kapitałowej jaki osobowej (Komentarz do kodeksu cywilnego, Księga I Część ogólna , Stanisław Dmowski, teza 1 do art.
, Lexis Nexis, Warszawa 2011, a także Kodeks cywilny Komentarz, E. Gniewek, C.H. Beck, Warszawa 2013). Pisemna forma zgody zastrzeżona jest ad probationem. Poza sporem jest w niniejszej sprawie, że powód nie udzielił pozwanej wyraźnej pisemnej zgody na dalsze używanie swojego nazwiska w firmie Spółki Wbrew twierdzeniom strony pozwanej zgoda taka nie wynika ani z zakazu konkurencji ustanowionego w § 5 umów z dnia 29 grudnia 2010r. ani też z § 6 porozumienia z dnia 18 czerwca 2012r. Żadne z powołanych postanowień umownych nie zawiera wprost zgody powoda na dalsze używanie jego nazwiska przez pozwaną, ani też nie można takiej woli powoda z nich wyinterpretować. Okoliczność, że powód zobowiązał się nie prowadzić działalności konkurencyjnej pod dotychczasowa lub zbliżoną nazwą absolutnie nie jest jednoznaczna ze zgodą na dalsze prowadzenie przez Spółkę działalności pod firmą zawierającą jego nazwisko. Natomiast treść porozumienia z dnia 18 czerwca 2012r. odnosi się przede wszystkim do wzajemnych rozliczeń pomiędzy czterema podmiotami : powodem, pozwaną oraz J. i M. S., które to rozliczenia dotyczą wskazanych w porozumieniu umów. Strona pozwana nie wykazała, aby w którejkolwiek z wymienionych w porozumieniu umów podnoszona była kwestia brzmienia firmy pozwanej, a tym samym z treści §6 nie można wywodzić , że powód wyraził zgodę na używanie jego nazwiska w firmie pozwanej lub, że rezygnuje z roszczeń z tym związanych. W tej sytuacji wobec braku pisemnej zgody powoda, jako byłego wspólnika (...) Spółka z o.o., na zachowanie w firmie Spółki jego nazwiska, Sąd Okręgowy uznał, że działanie pozwanej narusza art.
Mając powyższe na uwadze w oparciu o przepisy art. 24 § 1 k.c. i 23 k.c. nakazał pozwanej usunięcie z nazwy Spółki nazwiska powoda. O kosztach orzekł Sąd pierwszej instancji w oparciu o przepis art. 98 k.p.c. Na zasądzone koszty złożyła się opłata od pozwu 600 zł. oraz koszty zastępstwa procesowego ustalone w oparciu o przepis § 11 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłacone pomocy prawnej udzielonej z urzędu (360 zł.) wraz z opłatą od pełnomocnictwa (17 zł.). W apelacji od powyższego wyroku pozwana podnosząc zarzut dokonania wadliwej oceny zebranego materiału dowodowego i pominięcie przy wyrokowaniu istotnych aspektów sprawy wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku przez oddalenie powództwa ewentualnie jego uchylenie i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania. W uzasadnieniu wskazała, że małżonkowie S. kupując spółkę kupili funkcjonujące w obrocie przedsiębiorstwo przewozu osób, w skład którego wchodziła także firma. Wskazali, że można kwestionować prawo powoda do nazwy której nie jest twórcą. Podniosła pozwana, że zakaz konkurencji zawarty w umowie jednoznacznie dowodzi zgody powoda na kontynuację działalności spółki pod nazwą firmy "(...)". Po to małżonkowie S. zastrzegli sobie nieużywanie przez powoda nazwy "(...)" aby sami mogli z niej korzystać. Wskazała, że słowo "(...)" jest znakiem towarowymi przedsiębiorstwa przewozowego. W odpowiedzi na apelację powód wniósł o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego. Wyrokiem z dnia 8 kwietnia 2015 r. Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok i oddalił powództwo. Sąd Apelacyjny, odmiennie niż Sąd Okręgowy przyjął, że w sprawie nie ma zastosowania art.
k.c., gdyż przepis ten dotyczy tylko spółek osobowych, podzielił natomiast pogląd tego Sądu, iż przedmiotowa sprzedaż udziałów nie może być utożsamiana ze sprzedażą przedsiębiorstwa, o której jest mowa w art.
Sporną kwestię zgody powoda na dalsze używanie jego nazwiska w firmie pozwanej rozstrzygnął na podstawie art. 43 5 § 3 k.c. uznając, że zgodę taką powód wyraził przez zobowiązanie się w umowach zawartych z małżonkami M. i J. S. do nie prowadzenia dzielności konkurencyjnej, w innym bowiem przypadku wprowadzenie w umowach takiego zakazu nie miałoby uzasadnienia. W następstwie przyjętej wykładni wskazanych przepisów oraz wykładni przedmiotowych umów Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, że powód nie może się domagać zaniechania używania przez pozwaną jego nazwiska w firmie pozwanej na podstawie art. 43 10 k.c., skutkiem czego zmienił wyrok Sądu Okręgowego przez oddalenie powództwa. Powód zaskarżył wyrok Sądu Apelacyjnego skargą kasacyjną, w której w oparciu o podstawę naruszenia prawa materialnego sformułował zarzuty naruszenia: - art.
przez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że dotyczy on wyłącznie spółek osobowych, a zgoda tracącego członkostwo wspólnika może być wyrażona także w sposób dorozumiany, - art. 60 k.c. przez niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że powód mógł wyrazić taką zgodę w sposób dorozumiany, - art. 65 § 1 i 2 k.c. przez dokonanie wykładni umów w sposób sprzeczny z ich celami, zgodnym zamiarem stron oraz bez uwzględnienia ich intencji. Wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania albo uchylenie wyroku i orzeczenie na podstawie art. 398 16 o oddaleniu apelacji pozwanej spółki. Wyrokiem z dnia 29 maja 2015 r. Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania wraz z rozstrzygnięciem o kosztach postępowania kasacyjnego. W uzasadnieniu swego rozstrzygnięcia Sąd Najwyższy podniósł, że na gruncie kodeksu cywilnego firmą osoby fizycznej jest jej imię i nazwisko (art. 43 4 k.c.) zaś firmą osoby prawnej jej nazwa (art. 43 5 § 1 k.c.). Nazwa osoby prawnej staje się jej firmą i podlega regulacji przepisów o firmie, jeżeli osoba prawna uzyskuje status przedsiębiorcy. Firma jest obecnie nazwą przedsiębiorcy, którego identyfikuje i odróżnia od innych przedsiębiorców, prowadzących wcześniej działalność na rynku (art. 43 3 k.c.), a nie nazwą przedsiębiorstwa. Prawo do nazwy powstaje z chwilą uzyskania osobowości prawnej, zaś prawo do firmy wraz z pierwszym użyciem na rynku w związku z podjęciem działalności gospodarczej. Firma nie może być zbyta (art. 43 9 § 1 k.c.), może być natomiast przedmiotem umowy, na podstawie której przedsiębiorca upoważnia osobę trzecią do korzystania z firmy, jeżeli nie wprowadza to w błąd (art. 43 9 § 2 k.c.). Oznaczenia, które tworzą firmę stanowią dobra osobiste określonych podmiotów chronione na podstawie art. 23 w zw. z art. 24 i art. 43 k.c. W wypadku jednak, gdy służą one oznaczeniu przedsiębiorcy zmieniają się w jego firmę, chronioną w oparciu o art. 43 10 k.c. W przypadku osoby prawnej, nazwisko osoby fizycznej może być umieszczone w firmie, gdy służy ukazaniu związku danej osoby z powstaniem i działalnością przedsiębiorcy, pod warunkiem uzyskania pisemnej zgody osoby uprawnionej do nazwiska (art. 43 5 § 3 zd. drugie k.c.). Zgodę osoby uprawnionej na umieszczenie nazwiska w firmie odróżnić należy od zgody na zachowanie nazwiska w firmie, o czym jest mowa w art.
Zgodnie z jego treścią spółka może kontynuować działalność gospodarczą pod dotychczasową firmą pomimo utraty członkostwa przez wspólnika, którego nazwisko jest umieszczone w firmie, o ile były wspólnik wyrazi na to zgodę na piśmie, a w razie jego śmierci za zgodą jego małżonka i dzieci. Utrata członkostwa w rozumieniu tego przepisu może być spowodowana przeniesieniem ogółu praw na inna osobę. Przepis art.
wymienia ogólnie osobę ustępującego wspólnika, nie określa natomiast rodzaju spółki, w firmie której zamieszczone było jego nazwisko. Nie ma więc dostatecznych podstaw, by zakres jego zastosowania ograniczać do spółek osobowych zważywszy nadto, że zgodnie z art. 43 5 § 1 nazwisko wspólnika może być użyte jako element firmy także w spółce kapitałowej, dla podkreślenia szczególnej więzi łączącą go z tą spółka, która zostaje zerwana w następstwie jego wystąpienia ze spółki. Niewątpliwie trafnie zarzuca więc skarżący, że przyjęta w zaskarżonym wyroku odmienna wykładnia art.
Wola osoby skierowana na wywołanie zamierzonego skutku prawnego związanego z dokonywaną czynnością prawną może być uzewnętrzniona w każdy sposób ujawniający ją dostatecznie zrozumiale dla adresata. Może to być bezpośredni przejaw woli słowem lub pismem. Przez pojęcie czynności prawnej dokonanej przez fakty konkludentne należy rozumieć jedynie formę wyrażenia woli. Granicą skuteczności prawnej woli stron wyrażonej przez akty konkludentne są przepisy prawa materialnego wymagające dla oświadczenia woli zachowania określonej formy prawnej. Jeżeli wymagane jest dla oświadczenia woli formy pisemnej to ujawnienie woli w inny sposób nie jest wystarczające dla jego skuteczności. Przepis art.
określa szczególny warunek wyrażenia zgody w odniesieniu do formy oświadczenia, który przy założeniu przyjętym przez Sąd Apelacyjny, że chodzi o bezpośredni przejaw woli wyrażonej na piśmie w § 5 przedmiotowych umów został spełniony. Zgodnie z art. 65 § 1 k.c. oświadczenie woli należy tłumaczyć tak jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których zostało złożone zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje. Przy wykładni umów, art. 65 § 2 k.c. przyznaje pierwszeństwo kryteriom zamiaru stron i celu, jaki strony chciały osiągnąć zawierając umowę. Chodzi tu o zindywidualizowany w warunkach konkretnej umowy cel wspólny dla obu stron lub co najmniej jednej ze stron zaakceptowany przez drugą stronę umowy. W myśl przyjmowanej w orzecznictwie na tle art. 65 k.c. kombinowanej metody wykładni (zob. w szczególności uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 1995 r., III CZP 66/95, OSCN 1995, nr 5, poz. 168) priorytetową regułę interpretacji oświadczeń woli składanych indywidualnym adresatom stanowi rzeczywista wola stron, a dopiero gdy nie da się jej ustalić, ustala się jakie jest obiektywnie przyjęte znaczenie danego oświadczenia. Zasadnie zarzuca skarżący, że dokonana przez Sąd Apelacyjny wykładnia przedmiotowych umów, w zakresie odmiennie interpretowanych przez strony postanowień ich § 5, narusza wskazania wynikające z art. 65 k.c., w świetle których interpretacja znaczeniowo niejasnego postanowienia umowy nie może być oparta tylko na analizie językowej tego fragmentu umowy. Konieczne dla uzyskania prawidłowego rezultatu wykładni umowy zbadanie zamiaru stron i celu, jaki strony zamierzały osiągnąć przez zawarcie umowy oraz okoliczności jej zawarcia, nie jest możliwe bez analizy zeznań stron, której całkowicie zaniechał Sąd Apelacyjny. Kierując się powyższym Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania wraz z orzeczeniem o kosztach postępowania kasacyjnego (art. 39815 § 1 k.p.c. i art. 108 § 2, w zw. z art. 39821 k.p.c.). Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Apelacyjny zważył: Apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie. Na wstępie przypomnieć trzeba, że zgodnie z art. 398 20 k.p.c. Sąd, któremu sprawa została przekazana po rozpoznaniu skargi kasacyjnej, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Sąd Najwyższy. W niniejszej sprawie zaś Sąd Najwyższy wyjaśnił, że przyjęta w zaskarżonym wyroku Sądu Apelacyjnego wykładnia art.
Tym samym przesądził Sąd Najwyższy o zastosowania tego przepisu w rozpatrywanej sprawie. Należy przypomnieć, że przepis art.
stanowi, iż w przypadku utraty członkostwa przez wspólnika, którego nazwisko było umieszczone w firmie, spółka może zachować w swej firmie nazwisko byłego wspólnika tylko za wyrażoną na piśmie jego zgodą, a w razie jego śmierci - za zgodą jego małżonka i dzieci. Jak wskazał zaś Sąd Najwyższy jeżeli wymagane jest dla oświadczenia woli formy pisemnej to ujawnienie woli w inny sposób nie jest wystarczające dla jego skuteczności. Dlatego dokonując wykładni umów stron w zakresie w jakim wskazuje pozwany, że zawierają one zgodę powoda na zachowanie w firmie spółki nazwiska powoda należy się kierować regułami wykładni z art. 65 k.c., w świetle których interpretacja znaczeniowo niejasnego postanowienia umowy nie może być oparta tylko na analizie językowej tego fragmentu umowy. W tym zakresie nakazał Sąd Najwyższy dokonanie owej wykładni przy uwzględnieniu zeznań stron. Dokonując ponownej wykładni wskazanych zapisów umownych Sąd Apelacyjny dokonał analizy zeznań stron. Analiza ta nakazuje uznać, że nie sposób w niniejszej sprawie uznać aby zgodnym zamiarem stron przy zawieraniu umów było wyrażenie przez powoda pisemnej zgody na dalsze wykorzystywanie jego nazwiska w firmie pozwanej spółki. Powód zeznał, że w kilkumiesięcznych negocjacjach był poruszany temat wykorzystania nazwy "(...)" i że proponował sprzedaż tej marki. Pozwani nie byli tym zainteresowani bo nie odpowiadała im proponowana kwota. Powód wskazał konkretna kwotę za jaką chciał sprzedać prawa do nazwy. Wskazał powód wyraźnie, że nie wyrażał zgody na piśmie aby spółka nadal używała w firmie jego nazwiska. Z kolei z zeznań osoby reprezentującej pozwaną wynikało, że zakaz konkurencji rozumiany był w ten sposób aby w przeciągu 5 lat pan B. nie otworzył konkurencyjnej firmy. Pozwana była zainteresowana przejęciem całego przedsiębiorstwa, w tym i jego nazwy. Pozwana chciała posługiwać się nazwą B. w systemach sprzedaży i to był cel kupienia tej spółki - nazwa B. - inaczej umowa nie miałaby najmniejszego sensu. Przyznała jednak pozwana, że nie było negocjacji w zakresie sprzedaży nazwy. Jeśli zaś chodzi o ugodę z dnia 18 czerwca 2012 r. to jej celem było zakończenie rozliczeń stron. Jak z powyższego wynika, nie sposób uznać aby strony w trakcie swych negocjacji w ogóle podjęły temat zgody ustępującego wspólnika na dalsze korzystanie przez spółkę z jego nazwiska w firmie. Ten temat w ogóle nie był poruszany. Bez wątpienia celem nabywców spółki było zachowanie firmy pod jaką występowała ona w obrocie i dalsze wykorzystywanie jej w internetowych systemach sprzedaży. Jest wysoce prawdopodobne, że powód próbował w związku z tym uzyskać dodatkową zapłatę i strony nie doszły w tym zakresie do porozumienia. Mogło być tak, że rozmawiały strony o wykorzystywaniu znaku towarowego "(...)" przez nabywców spółki w ich dalszej działalności. Nigdy jednak nie było przedmiotem rozmów, a w konsekwencji i zamiarem stron złożenie czy też uzyskanie pisemnej zgody powoda na zachowanie w firmie pozwanej spółki nazwiska powoda. Ten temat nie był w negocjacjach podnoszony. Dlatego nie sposób uznać, aby powód wyraził pisemna zgodę na zachowanie przez spółkę jego nazwiska w firmie, a w szczególności aby wskazywane obecnie przez pozwaną zapisy § 5 umowy i § 6 porozumienia z dnia 18 czerwca 2012 r. miały być wyrazem owej pisemnej zgody powoda. Tym samym ustalenia Sądu Okręgowego w omawianym zakresie należy uznać za prawidłowe, a zarzut apelacji błędnych ustaleń za nieuzasadniony. Biorąc powyższe pod uwagę Sąd Apelacyjny zgodnie z art. 385 k.p.c. apelację pozwanej oddalił. O kosztach postępowania odwoławczego orzekł Sąd zgodnie z art. 98 k.p.c. obciążając tymi kosztami w całości pozwaną jako stronę przegrywającą sprawę. Na koszty których zwrot przyznano powodowi złożyło się koszty postępowań przez Sądem Apelacyjnym i Sądem Najwyższym. W skład tych kosztów zaliczono : - wynagrodzenie pełnomocnika powoda w postępowaniu przed Sądem Apelacyjnym w wysokości 270 zł ustalone w oparciu o przepis § 11 ust. 1 pkt 2 w związku z § 13 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłacone pomocy prawnej udzielonej z urzędu;. Wynagrodzenie to przyznano w stawce minimalnej (ograniczonej zgodnie z § 13 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia) uznając, iż nakład pracy pełnomocnika w postępowaniu apelacyjnym nie uzasadnia podwyższenia tej stawki. Ponadto wynagrodzenie to przyznano jednokrotnie pamiętając, że postępowanie apelacyjne wszczynane jest tylko raz wniesieniem apelacji. W przypadku zaskarżenia orzeczenia sądu drugiej instancji i uchylenia tego orzeczenia przez Sąd Najwyższy oraz przekazania sprawy Sądowi drugiej instancji celem ponownego rozpoznania sprawy, postępowanie apelacyjne toczące się ponownie, stanowi kontynuację postępowania zainicjowanego wniesieniem apelacji. Nie jest to zatem nowe, inne postępowanie w rozumieniu § 13 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (postanowienie SN z dnia 13 czerwca 2012 r. , II CZ 40/12, LEX nr 1231319). - opłatę sądową od wniesionej kasacji - 600 zł ; - wynagrodzenie pełnomocnika powoda za sporządzenie i wniesienie skargi kasacyjnej w wysokości 180 zł ustalone w oparciu o przepis § 11 ust. 1 pkt 2 w związku z § 13 ust. 4 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłacone pomocy prawnej udzielonej z urzędu. Łącznie przyznane koszty wyniosły 1050 zł . SSA Lucjan Modrzyk SSA Jadwiga Galas SSO Leszek Guza (...) (...) (...) (...) (...) (...) (...) (...)
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.