Trybunał Konstytucyjny stwierdzając niekonstytucyjność art. 84d ust. 2 i 4 (ustanawiającego tryb nieprocesowy jako właściwy przy rozpatrywaniu spraw o przepadek) Ordynacji wyborczej z 1998 roku odroczył termin utraty przez te przepisy mocy obowiązującej do 31 marca 2005 roku. Oznacza to, że do tej daty zakwestionowane ustępy art. 84d nadal funkcjonowały w porządku prawnym, zatem organy państwa miały obowiązek je stosować. W ocenie Trybunału niekonstytucyjność powyższych przepisów nie była na tyle doniosła, aby uzasadnionym było ich uchylenie w momencie ogłoszenia orzeczenia. Okoliczność ta sprawia, że samo uznanie ich za niezgodne z Konstytucją nie jest wystarczające do przypisania Skarbowi Państwa odpowiedzialności za tzw. bezprawie legislacyjne. Inny pogląd prowadziłby do dysfunkcjonalności w działalności organów Państwa, gdyż żaden racjonalnie działający organ nie stosowałby zakwestionowanych ustępów art. 84d, pomimo ich obowiązywania, aby nie narazić się na konieczność ponoszenia, niejednokrotnie dotkliwej, odpowiedzialności odszkodowawczej. Taki stan rzeczy byłby nie do przyjęcia. Zatem jeżeli Trybunał, biorąc pod uwagę wszystkie chronione Konstytucją wartości, decyduje się na utrzymaniu w mocy przepisu sprzecznego z ustawą zasadniczą, to tak długo, jak on obowiązuje, żadnemu zachowaniu, do którego ten przepis się odnosi, nie można przypisać cech bezprawności. Prowadzi to do wniosku, że nie można uznać – w rozumieniu art. 77 Konstytucji i art.
kc - aby działania organów Państwa, dla których przepis ten stanowi podstawę, były niezgodne z prawem, a tym samym pociągały za sobą odpowiedzialność odszkodowawczą Skarbu Państwa (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 07.12.2007 roku, III CZP 125/07, OSNC 2008, nr 12, poz. 138; wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 24.02.2012 roku, I ACa 759/11, LEX nr 1131065). Innymi słowy, stwierdzić należy, iż określenie późniejszej daty mocy obowiązującej zakwestionowanego przepisu (klauzula „odraczająca”) nie może być tłumaczone inaczej, niż jego pozostawienie przez oznaczony czas w porządku prawnym, a tym samym wykluczony na skutek retrospektywny takiego wyroku. Oznacza to, że nie jest dopuszczalne wznowienie postępowań zakończonych wydaniem orzeczenia opartego na przepisie, którego dotyczy klauzula „odraczająca” (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20.04.2011 roku, I CSK 410/10, OSNC 2012, nr 1 poz. 14). Z dotychczasowych wywodów uprawniony jest wniosek o niedopuszczalności wywodzenia roszczeń odszkodowawczych na skutek wyroku Trybunału Konstytucyjnego, w którym określono późniejszą datę utraty mocy obowiązującej niekonstytucyjnego przepisu. Przenosząc powyższe rozważania na kanwę niniejszej sprawy, abstrahując od tego, czy powód łączy swoje roszczenie z działaniem właściwej jednostki organizacyjnej Skarbu Państwa Sąd Okręgowy stwierdził, iż odroczenie utraty mocy obowiązującej art. 84d ust. 2 i 4 Ordynacji wyborczej z 1998 roku wyłącza możliwość dochodzenia odszkodowania od Skarbu Państwa, wiązanego zarówno z wydaniem aktu normatywnego (art. 417
kc a contrario, art.
z art. 424 1b kpc a contrario, a także art. 417 2 kc a contrario oddalił powództwo. Uznając, iż powód znajduje się w złej sytuacji finansowej, a także przyjmując, że mógł on pozostawać w subiektywnym przekonaniu o słuszności swojego roszczenia, Sąd odstąpił od zasady odpowiedzialności za wynik postępowania wyrażonej w art. 98 § 1 kpc i na mocy art. 102 kpc nie obciążył go kosztami procesu. Na podstawie § 6 pkt 5 w zw. z § 2 ust. 3 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz.U. 2002 r, Nr 163, poz. 1349 ze zm.) Sąd Okręgowy zasądził od Skarbu Państwa Sądu Okręgowego w (...) na rzecz radcy prawnego S. C.
kodeksu cywilnego poprzez jego niewłaściwą wykładnię i niewłaściwe zastosowanie uzasadnienie zarzutu: skutkujące przyjęciem, iż publikacja wyroku Trybunału Konstytucyjnego ustalającego niezgodność przepisu ustawy z Konstytucją nie wyczerpuje przesłanki stwierdzenia we właściwym postępowaniu niezgodności konkretnego przepisu z prawem, od czego kodeks cywilny uzależnia możliwość dochodzenia odszkodowania za szkody wyrządzone wskutek wydania prawomocnego orzeczenia lub ostatecznej decyzji, których podstawę prawną stanowił akt normatywny niezgodny z Konstytucją, ratyfikowaną umową międzynarodową lub ustawą podczas, gdy przedmiotowe orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego stanowi stosowny tzw. prejudykat w rozumieniu art.
naruszenie art. 417 2 kodeksu cywilnego poprzez jego niezastosowanie uzasadnienie zarzutu: w sytuacji, gdy względy słuszności przemawiają za przyznaniem powodowi stosownego odszkodowania za powstałe uszczerbki w dobrach osobistych powoda i to nawet w przypadku uznania, iż wykonywaniu władzy publicznej przez wskazane przez powoda organy nie można było przypisać cech bezprawności. Zważywszy na powyższe wniósł o: 1. zmianę zaskarżonego wyroku w całości i orzeczenie co do istoty sprawy poprzez:
kc poprzez jego niewłaściwą wykładnię i niewłaściwe zastosowanie oraz naruszenie art. 417 2 kc poprzez jego niezastosowanie. W świetle orzecznictwa Sądu Najwyższego oraz treści uzasadnienia uchwały z dnia 7.12.2007 r. w sprawie III CZP 125/07 nie sposób zgodzić się z wykładnią art.
417 2 kc dokonaną w apelacji powoda. W treści uzasadnienia powyższej uchwały Sąd Najwyższy wskazał, że z przepisów Konstytucji odnoszących się do kompetencji Trybunału Konstytucyjnego wynika, że nie zawsze stwierdzenie przez Trybunał, iż dany akt normatywny jest sprzeczny z Konstytucją pociąga za sobą odpowiedzialność odszkodowawczą Skarbu Państwa za jego wydanie. Konstytucja pozostawia Trybunałowi możliwość ustalenia, od kiedy należy traktować określony akt normatywny za niekonstytucyjny. Nie zakazuje też, aby Trybunał, stwierdzając niezgodność aktu normatywnego z Konstytucją, jednocześnie wykluczył możliwość ponoszenia przez Skarb Państwa odpowiedzialności odszkodowawczej za jego wydanie. Jak pokazuje dotychczasowe orzecznictwo, Trybunał wielokrotnie odraczał termin wejścia w życie orzeczenia, czego przykładem jest omawiany wyrok z dnia 17 stycznia 2006 r., a także wyraźnie wypowiadał się na temat tego, że pomimo niekonstytucyjności aktu normatywnego Skarb Państwa nie będzie ponosił odpowiedzialności odszkodowawczej za jego wydanie. W sentencji wyroku pełnego składu Trybunału Konstytucyjnego z dnia 6 marca 2002 r., P 7/00, (OTK-A Zb.Urz. 2002, nr 2, poz. 13) wyłączono explicite dochodzenia zwrotu podatków, których podstawą naliczenia był przepis uznany za niezgodny z Konstytucją. Dotychczasowe orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego prowadzi więc do wniosku, że nie można postawić znaku równości pomiędzy samym stwierdzeniem przez Trybunał niezgodności określonego aktu normatywnego z Konstytucją możliwością przypisania Skarbowi Państwa odpowiedzialności odszkodowawczej za wydanie takiego aktu. (...) Wbrew literalnej wykładni art.
należy wiec uznać, że stwierdzenie niezgodności aktu normatywnego z Konstytucją, umową międzynarodową lub ustawą nie wystarcza do przypisania Skarbowi Państwa odpowiedzialności za szkody spowodowane wydaniem takiego aktu normatywnego, Konstytucja bowiem w art. 190 pozostawia Trybunałowi ostateczną decyzję co do tego, jakie skutki ma pociągać za sobą jego orzeczenie. Trybunał jest obowiązany do wyważenia wszystkich wartości chronionych Konstytucyjnie i podejmowania decyzji, czy w konkretnej sytuacji należy pozbawić akt normatywny mocy i pozostawić sądom ocenę skutków, jakie szkody wyrządziło obowiązywanie tego aktu, czy też wyeliminować wprost możliwość dochodzenia odszkodowania lub odraczając wejście swojego orzeczenia w czasie dać szansę ustawodawcy, aby usunął z obrotu określony akt normatywny, a tym samym uniknął odpowiedzialności za szkody spowodowane jego obowiązywaniem. (...) Za przedstawioną wykładnią art.
przemawia konieczność interpretacji wszystkich aktów normatywnych zgodnie z Konstytucją, skoro zaś z art. 190 Konstytucji wynika nie tylko kompetencja Trybunału do pozbawienia określonego aktu normatywnego mocy obowiązującej, lecz także do określenia terminu, kiedy to nastąpi, to inne organy państwa, w tym sądy, nie mogą traktować tego aktu jako co do zasady pozbawionego skutków prawnych. Jedynie gdyby w okresie pomiędzy uznaniem przepisu za niekonstytucyjny a dniem, w którym, straci on z woli Trybunału moc prawną, dalsze jego obowiązywanie prowadziło do naruszenia innych wartości chronionych Konstytucją lub umową międzynarodową, sąd może, po rozważaniu wszystkich wchodzących w grę chronionych wartości, nie dopuścić do jego zastosowania w konkretnej sprawie. Taka możliwość powinna być traktowana jednak tylko jako wyjątek od zasady. (...) Inna interpretacja art.
byłaby nie tylko sprzeczna z art. 190 Konstytucji, ale prowadziłaby do następstw, które trudno akceptować. Uznanie, że samo stwierdzenie niekonstytucyjności aktu normatywnego jest wystarczające do przypisania Skarbowi Państwa odpowiedzialności za bezprawie legislacyjne, a odroczenie wejścia w życie orzeczenia Trybunału nie ma żadnego znaczenia, musiałoby prowadzić do dysfunkcjonalności w działalności organów państwa. Z jednej strony z orzeczenia Trybunału wynikałoby bowiem jednoznacznie, że określony przepis, pomimo jego sprzeczności z ustawą, umową międzynarodową lub Konstytucją, nadal obowiązuje, zatem organy państwa powinny się więc do niego, w czasie odroczenia utraty jego mocy obowiązującej, stosować. Z drugiej strony gdyby przyjąć, że Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą związaną z obowiązywaniem takiego przepisu, żaden racjonalnie działający organ nie powinien go stosować, gdyż narażałby w ten sposób Skarb Państwa, czyli siebie samego, na konieczność ponoszenia nieraz dotkliwej odpowiedzialności odszkodowawczej. Orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego nie można przypisać takiej roli, ma ono wprawdzie przede wszystkim usunąć z obrotu prawnego przepis lub przepisy sprzeczne z ustawą, umową międzynarodową lub Konstytucją, ale prawodawca, dostrzegając komplikacje, jakie może to nieść dla porządku prawnego, wyposażył Trybunał Konstytucyjny w możliwość takiego ustalenia jego treści, aby nie naruszało innych wartości konstytucyjnych. Jeżeli wiec Trybunał, biorąc pod uwagę wszystkie chronione Konstytucją wartości, decyduje się na utrzymanie w mocy przepisu sprzecznego z ustawą, umową międzynarodową lub Konstytucją, to tak długo, jak on obowiązuje, żadnemu zachowaniu, do którego ten przepis się odnosi, nie można przypisać cechy bezprawności. Prowadzi to do wniosku, że nie można uznać – w rozumieniu art. 77 Konstytucji i art.
– aby działania organów Państwa, dla których przepis ten stanowi podstawę, były niezgodne z prawem, a tym samym pociągały za sobą odpowiedzialność odszkodowawczą Skarbu Państwa. W konsekwencji należy uznać, że obowiązywanie aktu normatywnego w okresie, w którym Trybunał odroczył utratę jego mocy obowiązującej, nie może pociągać za sobą odpowiedzialność Skarbu Państwa przewidzianej w art.
Skoro trafny jest wniosek, że odroczenie utraty mocy obowiązującej przepisu uznanego za niekonstytucyjny nie uzasadnia odpowiedzialności Skarbu Państwa na podstawie art.
k.c., gdy w okresie odroczenia ustawodawca wyda nowy przepis zgodny z Konstytucją, to pozbawione racji byłoby przyznanie takiej możliwości po terminie zakreślonym przez Trybunał. Tworzenie przez Trybunał możliwości dalszego obowiązywania przepisu uznanego za niekonstytucyjny oznacza, że przepis ten powinien zostać pozbawiony mocy prawnej, ale do czasu, gdy to nastąpi, działania organów państwowych, dla których stanowił on podstawę, nie są co do zasady bezprawne.(...) Sąd Apelacyjny w pełni podziela stanowisko zaprezentowane przez Sąd Najwyższy w uchwale i z tych względów oddalił w oparciu o art. 385 kpc apelację powoda jako bezzasadną. O kosztach orzeczono na mocy art. 98 kpc.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.